'Tekane budzi mnie'-szczyty małyszomanii

24.01.11, 05:58
mnie budzi inna kawa.
podobnie mam z innymi "piepszotami" aktorki Peszek czy byłego już aktora Marka Konrata-twarzami kampani reklamowych pewnych banków.
czy znane publicznie osoby z dorobkiem 'dobra narodowego' powinny być twarzami reklam komercyjnych?a może powinny się jedynie ograniczyć-jesli już reklama jest im bliska,chociazby z pobudek finansowych-do reklam społecznych?
np."Polska jest najważniejsza"...w euroświecie :)
lub
"Prawo i Sprawiedliwość" rządzi polityką...światową :)
hmmm
tylko kto 'bez grzechu' mógłby być twarzami tych kampanii reklamowych?
    • rata.sofisticada Re: 'Tekane budzi mnie'-szczyty małyszomanii 24.01.11, 18:19
      czy znane publicznie osoby z dorobkiem 'dobra narodowego' powinny być twarzami reklam komercyjnych?a może powinny się jedynie ograniczyć-jesli już reklama jest im bliska,chociazby z pobudek finansowych-do reklam społecznych?

      Czy aktorka Peszek lub aktor Konrat to "dobra narodowe"?
      Wiem, ze kiedys bylo troche szumu wokol Piotra Fronczewskiego, gdy zaczal cos tam reklamowac. Ale mnie to w ogole nie przeszkadza, dalej go lubie i szanuje.
    • jotkajot49 Dobro narodowe? 24.01.11, 20:09
      > czy znane publicznie osoby z dorobkiem 'dobra narodowego' powinny być twarzami
      > reklam komercyjnych?a może powinny się jedynie ograniczyć-jesli już reklama jes
      > t im bliska,chociazby z pobudek finansowych-do reklam społecznych?

      "Dobrem narodowym" mogą być czyjeś osiągnięcia, ale twarz i tak zwany wizerunek
      jest własnością prywatną danej "osoby publicznej" I wyłącznie jej sprawą jest jak ów
      wizerunek wykorzystuje. Może go budować, poprawiać albo zepsuć. Nikomu nic do tego.

      > np."Polska jest najważniejsza"...w euroświecie :)
      > lub
      > "Prawo i Sprawiedliwość" rządzi polityką...światową :)
      A co pod tymi sloganami dopiszesz drobnym drukiem? - 50% / 50% czy prima aprilis?
      • jot-tka Re: Dobro narodowe?-z autopoprawką 25.01.11, 15:57
        jotkajot49 napisał:

        > "Dobrem narodowym" mogą być czyjeś osiągnięcia, ale twarz i tak zwany wizerunek
        > jest własnością prywatną danej "osoby publicznej" I wyłącznie jej sprawą jest
        > jak ów wizerunek wykorzystuje. Może go budować, poprawiać albo zepsuć. Nikomu nic do tego.
        >

        nikomu nic do tego?
        to dlaczego piosenkarka Doda otrzymała od(nie usłyszałam dokładnie od jakiej kapituły) nagrodę za propagowanie oddawania do przeszczepu szpiku kostnego? Docenino,że wykorzystała swoją popularność w tej humanitarnej akcji.Choroba jej narzeczonego nie była bez znaczenia,budowanie własnego wizerunku także miało znaczenie,ale...jakaś kapituła doceniła jej postawę,obok takiej osoby jak prof.kardiologi,który pierwszy zastosował w Polsce leczenie angioplastyką i wykształcił w tym kierunku wielu kardiologów.

        moja autopoprawka dotyczy tego,ze powinnam napisać "jeszcze żywe dobro narodowe",bo do upamiętywania "już zmarłego dobra narodowego" Polaków nie trzeba namiawiać,a raczej często należy hamować ich zapędy.
        Żywi ludzie kultury,sztuki oraz sportu to jednak jest szczególny rodzaj dobra narodowego.
        I zeby ich szanować i za 'dobro' uznawać,nie powinni się sprzedawać czystej komercji.
        niestety,tak już jest,że 'twarz i tak zwany wizerunek' osoby publicznej nie jest tylko jego prywatną sprawą.
        ps
        nie czytuję tabloidów
        • jotkajot49 Re: Dobro narodowe?-z autopoprawką 25.01.11, 16:34
          >piosenkarka Doda otrzymała ... nagrodę za propagowanie oddawania do przeszczepu szpiku
          > kostnego

          Doda wykonała ruch, który poprawił ,( podbudował, wzmocnił - do wyboru) jej wizerunek.
          (To,że sama motywacja była osobista jest bez znaczenia.) W chwile później ochlapała
          ten wizerunek bezsensowną pyskówką z inną celebrytką. W obu sytuacjach zrobiła to, na co
          w danej chwili miała ochotę. Całość pozwala stworzyć jakiś wizerunek.

          > niestety,tak już jest,że 'twarz i tak zwany wizerunek' osoby publicznej
          > nie jest tylko jego prywatną sprawą.

          Pierwsze prawo jot-tki?

          Tobie się wydaje, że jak ktoś osiągnął sukces w dowolnej dziedzinie to należy go wsadzić na pomnik i najlepiej zatkać mu tyłek kołkiem, bo nie wypada by pomnik chodził do toalety.
          Każdy człowiek tworzy swój wizerunek sam i sam za niego odpowiada. Chce wleźć na
          pomnik -jego sprawa, chce z niego zleźć - Ty mu nie zabronisz. Możesz mieć mu to za złe
          ale czy on musi się tym przejmować?

          • jot-tka Re: Dobro narodowe?-z autopoprawką 26.01.11, 07:08
            jotkajot49 napisał:

            > Tobie się wydaje, że jak ktoś osiągnął sukces w dowolnej dziedzinie to należy
            > go wsadzić na pomnik

            mam wręcz przeciwne poglądy.
            intencją mojego watku by,ło zupełnie co innego,zresztą wyraźnie zaznaczonego w tytule,a przez ciebie kompletnie pominięte.
            zestawiłam nieprzypadkowo nazwę kawy ze zjawiskiem małyszomanii,czyli narodowego kociokwiku z sukcesu tego sportowca, w sytuacji kiedy na prawie wszystkich innych polach działalności polityczno-publiczno-społecznych odziera się od czci i wiary(lub idą w zapomnienie) ludzi,którym Polska zawdzięcza ten lepszy obraz na arenie międzynarodowej.
            bywają też inne przegiecia,chociażby ...nazwę to zjawisko papieżomanią
            JPII i najnowsze info o chęci 'ubłogosławienia' Anny Walentynowicz.
            no tak,jak nie cywilny Nobel(już zajęty),to niech chociaż będzie kościelna pośmiertna nagroda.
            Gdyby jeszcze wierni czytali, słuchali i naśladowali swoich świętych i błogosławionych,to nie byłoby tak źle gdy Tekane,które budzi Małysza.

            > Każdy człowiek tworzy swój wizerunek sam i sam za niego odpowiada. Chce wleźć n
            > a
            > pomnik -jego sprawa, chce z niego zleźć - Ty mu nie zabronisz. Możesz mieć mu t
            > o za złe
            > ale czy on musi się tym przejmować?
            >

            nie,nikt nie musi się przejmować tym co wypisuję na forum tworząc swój wizerunek.
    • jureczek_barbarzynca Re: 'Tekane budzi mnie'-szczyty małyszomanii 26.01.11, 08:07
      Zohydzenie swojej osoby przez lubianą popularną osobę, jest właśnie wystąpienie w jakiejś dennej reklamie natrętnie puszczanej co 15 min. Po dwócyh dniach szlag mnie trafia, nawet jak widzę daną osobę w sytuacji dla niej "normalnej".Nie ze wszystkimi tak jest, Kondrata dalej lubię. Małysz mnie drażni.
      • jot-tka Re: 'Tekane budzi mnie'-szczyty małyszomanii 26.01.11, 09:00
        jureczek_barbarzynca napisał:

        > Kondrata dalej lubię.

        ja też,ale Kondrat dokonał zdecydowanego wyboru.zakończył -ponoć definitywnie-działalność aktorską i zajął się profesjonalnie swoim hobby,czyli winami świata,a więc nadzal działa dla ciała i ducha razem wziętych :)
    • Gość: Marek Re: 'Tekane budzi mnie'-szczyty małyszomanii IP: *.net 26.01.11, 08:51
      To tylko ludzie, tacy jak ty. Dostają niezła kasę, to ją biorą. Ty dostajesz niezłą kasę to ją bierzesz i nie wydziwiasz. Nie wypada to dłubać w nosie w towarzystwie, ale udział w reklamie nie należy chyba do rzeczy, których trzeba się wstydzić.
      • jot-tka Re: 'Tekane budzi mnie'-szczyty małyszomanii 26.01.11, 09:04
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > To tylko ludzie, tacy jak ty.

        nie,to nie są ludzie tacy jak ja.jak napisałam:"mnie budzi inna kawa"
        • mondovi Re: 'Tekane budzi mnie'-szczyty małyszomanii 26.01.11, 14:07
          "mnie budzi inna kawa"
          ale małysz herbatę reklamuje.
    • piwi77 Re: 'Tekane budzi mnie'-szczyty małyszomanii 26.01.11, 09:21
      W reklamach nie powinni występować urzędnicy państwowi, ale na tym powinny kończyć się ograniczenia.
      • voxave Re: 'Tekane budzi mnie'-szczyty małyszomanii 26.01.11, 09:27
        jest mi obojętne jak kto zarabia na zycie--byleby nie robił krzywdy bliżniemu swemu
        • piwi77 Re: 'Tekane budzi mnie'-szczyty małyszomanii 26.01.11, 09:33
          voxave napisała:

          > jest mi obojętne jak kto zarabia na zycie--byleby nie robił krzywdy bliżniemu
          > swemu

          Dodałbym jeszcze, że żeby swym zarabianiem nie robił mi zbyt dużej konkurencji, bo przyznam, że tego nie lubię. A tak poza tym to też nie mam żadnych problemów.
        • jot-tka Re: 'Tekane budzi mnie'-szczyty małyszomanii 26.01.11, 10:14
          voxave napisała:

          > jest mi obojętne jak kto zarabia na zycie--byleby nie robił krzywdy bliżniemu s
          > wemu

          w cenę reklamowanego produktu wliczona jest gaża osoby reklamujacej produky.
          a po drugie te gigantyczne przerwy na reklamy w trakcie ogladania programów.
          mnie to wkurza,bo mój czas też ma dla mnie swoją wartość
          • piwi77 Re: 'Tekane budzi mnie'-szczyty małyszomanii 26.01.11, 10:19
            jot-tka napisała:

            > a po drugie te gigantyczne przerwy na reklamy w trakcie ogladania programów.
            > mnie to wkurza,bo mój czas też ma dla mnie swoją wartość

            To jest cena za programy, które są emitowane w przerwach między reklamami. Gdyby zabronić jej pobierania, to zniknęłyby równiez programy, które chcemy oglądać, a tego chyba nie chcemy.
            • jot-tka Re: 'Tekane budzi mnie'-szczyty małyszomanii 26.01.11, 13:42
              piwi77 napisał:

              > jot-tka napisała:
              >
              > > a po drugie te gigantyczne przerwy na reklamy w trakcie ogladania program
              > ów.
              > > mnie to wkurza,bo mój czas też ma dla mnie swoją wartość
              >
              > To jest cena za programy, które są emitowane w przerwach między reklamami. Gdyb
              > y zabronić jej pobierania, to zniknęłyby równiez programy, które chcemy oglądać
              > , a tego chyba nie chcemy.
              >

              nie,nie chcemy abonamentu rtv!
              generalnie więc wkurzam się po cichu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja