le.chujarek 10.02.11, 13:10 chcielibyście popatrzeć na lesbijki? nie musicie odpisywać. wystarczy że odpowiecie sobie na to szczerze Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lepian4 Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 13:20 Ubrane mnie nie interesuja Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 13:23 A czemu uważasz, że to pytanie polityczne? PS: Znam sprawę posła Węgrzyna. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 13:44 > A czemu uważasz, że to pytanie polityczne? bo nie mogę zrozumieć czemu za przyznanie się do takich upodobań chca go wyrzucić z partii ja chyba do żadnej nie mógłbym należeć a w ogóle to to strasznie pokręcona jest ta politpoprawność: facet mizia się z facetem -> dobrze facet mizia się z 2 facetami -> dobrze facet mizia się z facetem, a inny facet na to patrzy-> dobrze baba mizia się z babą -> dobrze baba mizia się z 2 babami -> dobrze baba mizia się z babą, a inna baba na to patrzy-> dobrze baba mizia się z facetem -> chyba jeszcze dobrze baba mizia się z babą, a patrzy na to facet -> źle! Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 14:23 Nie za to. Za narażenie się dwóm grupom, które raczej głosowały na PO: osobom homoseksualnym, którym odmawia prawa do równego traktowania ich związków i feministkom, które nie lubią seksistowskich buraków. Jego osobiste preferencje seksualne nie mają znaczenia. Znaczenie ma wydźwięk polityczny. A ten jest niekorzystny, bo PO z Węgrzynem to PO burackie i nie jest koko na nie głosować. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 15:23 > osobom homoseksualnym, którym odmawia prawa do równego traktowania ich związków nie chciałbym tu się kłócić na temat realności (badź nie) dyskryminacji homoseksualnych związków. nie w tym rzecz. rzecz w tym że stawianie jednej tezy (małżeństwa homoseksualne to podstawa równouprawnienia) jest ze wszech miar politpoprawne, a stawianie innej (natura to zwiazki dwupłciowe) już poprawne nie jest. za stawianie takich tez należy przepraszać. albo za oglądanie lesbijek (bo sam już nie wiem za co węgrzyn przepraszał w istocie) > Znaczenie ma wydźwięk polityczny. A ten jest niekorzystny, no właśnie. a czemu jest niekorzystny? jak bardzo wstępując do partii mamy się zaprzeć siebie? a "burak" to taka sama metka jak "brzydka niewyżyta feministka" w innych środowiskach. stać cię na więcej :) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_p_pa Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 15:30 > jak bardzo wstępując do partii mamy się zaprzeć siebie? Zaprzeć siebie? Nie, po prostu unikać wypowiadania sądów w sprawach, o których nie ma się pojęcia. Po jaką cholerę w ogóle paplał coś o ludzkiej naturze, swoich upodobaniach itp. Po jaką cholerę wypowiadał sądy wartościujące w drażliwej kwestii, wiedząc, bo nawet idiota wie, że to kwestie wrażliwe. Polityk ma być choć trochę polityczny. Cała reszta rechoczących oblechów won do pisu i samoobrony. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 15:42 > po prostu unikać wypowiadania sądów w sprawach, o których nie ma się pojęcia. > Po jaką cholerę w ogóle paplał coś o ludzkiej naturze, swoich upodobaniach myślisz że węgrzyn nie ma pojęcia o swoich upodobaniach? i czy nadrzędnie pożądaną cechą polityka ma być to że się wszystkim podoba i nie naraża różnym środowiskom? Odpowiedz Link Zgłoś
ka_p_pa Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 15:53 > myślisz że węgrzyn nie ma pojęcia o swoich upodobaniach? Myślę, że nie napisałem tego, co mi imputujesz. Napisałem o tym, że Węgrzyn wypowiadał sądy o naturze ludzkiej i o tym właśnie nie ma pojęcia. Albo inaczej- prymitywnie przekłada swój ogląd świata na "ludzkość". >czy nadrzędnie pożądaną cechą polityka ma być to że się wszystkim podoba i > nie naraża różnym środowiskom? Jeśli swoją "bezkompromisowość" wyraża tak prymitywnie, to nie nadaje się na polityka. Jeśli ma być posłem, reprezentantem narodu, to jego prywatne upodobania czy awersje powinny pozostać w sferze prywatnej. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 20:54 > Myślę, że nie napisałem tego, co mi imputujesz myślę że napisałeś. wymieniłeś dwie rzeczy o których wegrzyn jakoby pojęcia nie ma: natura ludzka i jego własne upodobania. rozumiem więc ze o obu tych sprawach wypowiadać mogą się tylko działacze spod znaku tęczy. chciałeś napisać jedno, napisałeś co innego. nie martw się, zdarza się. ostatnio zdarzyło się węgrzynowi... > jego prywatne upodobania > czy awersje powinny pozostać w sferze prywatnej. powiedz to biedroniowi - oskarżą cie o dyskryminację. mówisz to wegrzynowi -jesteś postępowiec. o tym właśnie jest ten wątek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: jedno pytanie polityczne do facetów IP: *.lukman.pl 10.02.11, 21:30 Dyskutujesz z własnymi urojeniami i brniesz w idiotyzmy z przytupem. Niestety, zdarza się zbyt często. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 18:00 le.ch...arek napisał: > ze wszech miar politpoprawne, > Nie operuję pojęciem poprawności politycznej, więc nie będę się odnosił do tych ocen. > > Znaczenie ma wydźwięk polityczny. A ten jest niekorzystny, > no właśnie. a czemu jest niekorzystny? > Ponieważ osoby, które uważają, że osoby homoseksualne to też ludzie i powinni mieć równe prawa, stanowią znaczną część elektoratu partii Węgrzyna. > jak bardzo wstępując do partii mamy się zaprzeć siebie? > Proponuję wstępować do partii, z której programem się zgadzamy, a nie do tej, która akurat ma największe szanse na dojście do władzy. Wtedy nie trzeba będzie zapierać się siebie. > a "burak" to taka sama metka jak "brzydka niewyżyta feministka" > w innych środowiskach. > Bzdura. Stereotypem jest twierdzenie, że jeżeli kobieta jest feministką, to jest brzydka i niewyżyta. To przewidywanie pewnych cech na podstawie jakiegoś wydumanego wizerunku. Stwierdzenie, że ktoś jest burakiem, bo zachowuje się jak burak nie jest stereotypem, podobnie jak stwierdzenie, że dana feministka jest brzydka - po zaobserwowaniu tego. > stać cię na więcej :) > Nie bądź taki protekcjonalny. Nie stać Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 20:44 > Ponieważ osoby, które uważają, że osoby homoseksualne to też ludzie i powinni > mieć równe prawa, stanowią znaczną część elektoratu partii Węgrzyna. nikt tu nie mówił że homoseksualiści to nie są ludzie. a stawiam ci piwo jeśli wskażesz mi jakiego to prawa nie posiadają ze względu na swą orientację. ale ja nie o tym chciałem... > Proponuję wstępować do partii, z której programem się zgadzamy, a nie do tej, > która akurat ma największe szanse na dojście do władzy. a jeśli wspomniany osobnik zapisał się do ww. partii ze względu na program 3*15 + jow? ma podkulić ogon, głosować za podwyżką vat i przymykać oko na nepotyzm? w partiach też różnie wiatr wieje. czasem trudno nadążyć > Stwierdzenie, że ktoś jest burakiem, bo zachowuje się jak burak > nie jest stereotypem nie jest. jest pleonazmem opartym o przyklejona metkę. > Nie bądź taki protekcjonalny. Nie stać Cię. jeśli podejrzewasz w mojej wypowiedzi ironię, to chcę cię z błędu wyprowadzić. jesteś jedną z kilku najbardziej sensownie wypowiadających się tu osób - naprawdę tak uważam. i cenię sobie każdą okazję do dyskusji z tobą. serio. tym bardziej jednak boli mnie, że odmienne od twojego stanowisko (dość prostolinijnie może wyrażone - fakt) nazywasz buractwem. nie przystoi Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 20:51 > a stawiam ci piwo jeśli wskażesz mi jakiego to prawa nie posiadają ze względu n > a swą orientację. Nie mogą zalegalizować swoich związków, a co za tym idzie dziedziczyć bez testamentu, na przykład. Moze być Tyskie. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 21:00 mają dokładnie taki same możliwości zawarcia małżeństwa jak heterycy. nie moja wina że z małżeństw nie chcą korzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Nie zrozumiałeś 10.02.11, 21:07 celowo nie uzyłem przykładu ze wspólnym opodatkowaniem, bo taki mógłbyś zakwestionować. Tu chodzi o to, że nie ma prawnej możliwości, by partner/ka osoby homoseksualnej mógł/mogła dziedziczyć bez testamentu. A osoby heteroseksualne taką możliwość mają. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: Nie zrozumiałeś 10.02.11, 21:41 zarówno osoby hetero jak i homoseksualne ustawowo dziedziczą po członkach swej rodziny. wszystkich członkach to że dwie osoby mieszkające (i sypiające) ze sobą to jeszcze nie rodzina - to zupełnie inna kwestia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Nie zrozumiałeś IP: *.lukman.pl 10.02.11, 21:47 To ty nie rozumiesz. Tej innej kwestii właśnie, albo udajesz, że nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: Nie zrozumiałeś 10.02.11, 22:22 rozumiem wystarczająco dobrze. ja nie mogę ustawowo dziedziczyć po tobie, pomimo że piszemy na jednym forum. jest to dyskryminacja mnie ze względu na orientację seksualną, czy moje przekonania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Nie zrozumiałeś IP: *.lukman.pl 10.02.11, 22:41 Nie rozumiesz. Nawet erystyka nie może zwierać rażących błędów logicznych, bo staje się zbyt przejrzysta i nie skuteczna. Nadużywanie analogii, błędnych porównań jest na forum bardzo popularne, a mimo to pozostaje błędem myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: Nie zrozumiałeś 11.02.11, 07:20 Zrobi wszystko, by się od tego piwa wykręcić. :) Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: Nie zrozumiałeś 11.02.11, 08:39 a więc naprawdę odmówiono komuś spadku po zmarłej osobie z rodziny, ze względu na jego seksualne preferencje? jakiś link? Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: Nie zrozumiałeś 11.02.11, 09:19 Kombinujesz jak zagrabione dzieło sztuki pod górę. :) Wielokrotnie odmówiono spadku po zmarłym partnerze/partnerce osób homoseksualnych właśnie z powodu ich orientacji seksualnej. Parom heteroseksualnym się tego nie odmawia, bo mają możliwość legalizacji swojego związku. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: Nie zrozumiałeś 11.02.11, 12:16 odmówiono im dlatego że byli homoseksualistami, a nie dlatego że nie byli rodziną? czyli dwóch bliskich przyjaciół może po sobie ustawowo dziedziczyć, pod warunkiem że oboje są heteroseksualni? Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: Nie zrozumiałeś 11.02.11, 13:09 > czyli dwóch bliskich przyjaciół może po sobie ustawowo dziedziczyć, pod warunki > em że oboje są heteroseksualni? Dwóch bliskich przyjaciół nie może zalegalizować swojego związku, ze wszystkimi konsekwencjami. Za to dwoje bliskich przyjaciół zalegalizować może. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: Nie zrozumiałeś 11.02.11, 13:44 > Dwóch bliskich przyjaciół nie może zalegalizować swojego związku, ze wszystkimi > konsekwencjami. pomimo tego że są hetero? dyskryminują heteroseksualnych! na pomoc! Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: Nie zrozumiałeś 11.02.11, 13:50 Jak sa hetero to nie mają i nie chcą mieć ze sobą związku. Ty z Krakowa jesteś czy z Glasgow że się tak przed tym piwem bronisz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: Nie zrozumiałeś 11.02.11, 14:09 > Jak sa hetero to nie mają i nie chcą mieć ze sobą związku to związek polega tylko na seksie? a wspieranie się, pomoc, zaufanie, blablabla? skąd wiesz że nie chcą mieć związku samotni single, heteroseksualni przyjaciele, którzy sobie zawdzięczają więcej niż komukolwiek innemu? bo nie maja własnych stowarzyszeń dotowanych ze środków samorządów i ue? bo nie słychać ich w radio, nie ma ich w tv, necie i gazetach? bo to nie jest modne? > Ty z Krakowa jesteś > czy z Glasgow że się tak przed tym piwem bronisz? :) chłopie. naprawdę cię lubię, cenię twoją walkę z uprzedzeniami dotyczącymi ubioru, chętnie na mój koszt opije z tobą zdrowie facetów w kiltach - podaj tylko czas i miejsce (tylko w warszawie, proszę...) ale w tej sprawie przekonać się nie dam. kłóci mi się z moim wyobrażeniem sprawiedliwości pretensja psa że nie potrafi się wspinać po drzewach jak kot aha, doceń regionalne, niepasteryzowane piwa. nie chciałbym toczyć tu walk na dwóch frontach, ale trudno nazwać "tyskie" piwem Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: Nie zrozumiałeś 12.02.11, 17:43 > skąd wiesz że nie chcą mieć związku samotni single, heteroseksualni przyjaciele > , którzy sobie zawdzięczają więcej niż komukolwiek innemu? Nie słyszałem, by się tego domagali. Jak zaczną to sie sprawę przedyskutuje. > bo nie maja własnych stowarzyszeń dotowanych ze środków samorządów i ue? Ktoś zabrania zakładania takowych stowarzyszeń? > chłopie. naprawdę cię lubię, cenię twoją walkę z uprzedzeniami dotyczącymi ubi > oru, chętnie na mój koszt opije z tobą zdrowie facetów w kiltach - podaj tylko > czas i miejsce (tylko w warszawie, proszę...) Zawsze możesz aktywnie pomóc zamiast czekać, aż poradzę sobie sam. A do Warszawy mam za daleko, mogą być Katowice albo okolica? > aha, doceń regionalne, niepasteryzowane piwa. Doceniam, ale w barach w mojej okolicy są one trudno dostępne, dlatego skazany jestem na masówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Nie zrozumiałeś 12.02.11, 16:11 strikemaster napisał: > Tu chodzi o to, że nie ma prawnej możliwości, by partner/ka osoby homo > seksualnej mógł/mogła dziedziczyć bez testamentu. Po to wymyślono testament, żeby z niego korzystać. Homo i hetero mają tu takie same prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Nie zrozumiałeś 12.02.11, 16:31 mg2005 napisał: > Po to wymyślono testament, żeby z niego korzystać. Homo i hetero mają tu takie > same prawa. Jeżeli chodzi o podatek od spadku takich samych praw już nie mają. Ale żeby mógł w szpitalu towarzyszyć w ostatnich chwilach życia zagwarantowane jest tylko dla rodziny. Lekarz nie może też udzielić informacji o stanie zdrowia. Jest wiele innych niedogodności, które można by pojedynczo usuwać zmieniając odpowiednie przepisy, ale można też załatwić sprawę za jednym zamachem wprowadzając rejestrowanie takich związków. Nikt nie domaga się, żeby nazywało się to małżeństwem, czy rodziną. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Nie zrozumiałeś 12.02.11, 16:42 jureek napisał: > > Jeżeli chodzi o podatek od spadku takich samych praw już nie mają. Mają takie same > Ale żeby mógł w szpitalu towarzyszyć w ostatnich chwilach życia zagwarantowane > jest tylko dla rodziny. Lekarz nie może też udzielić informacji o stanie zdrowi > a. Jest wiele innych niedogodności, Te wszystkie niedogodności mozna usunąć jedną umową u notariusza. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Nie zrozumiałeś 12.02.11, 16:46 PS: > Te wszystkie niedogodności mozna usunąć jedną umową u notariusza. Dotyczy to tak samo osób hetero. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Nie zrozumiałeś 12.02.11, 20:07 mg2005 napisał: > > Jeżeli chodzi o podatek od spadku takich samych praw już nie mają. > > Mają takie same > Znowu kłamiesz. Para heteroseksualna może zawrzeć związek małżeński. Odumarła osoba z takiego związku dziedziczy bez podatku, a zachowkiem musi się podzielić tylko z dziećmi, lub - z braku dzieci - z rodzicami. Para homoseksualna o takim samym stażu nie może zawrzeć żadnego rejestrowanego związku. Odumarła osoba z takiego związku - o ile został spisany testament - będzie musiała zapłacić podatek od dziedziczenia, a w kolejce do zachowku pojawi się jeszcze rodzeństwo partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Nie zrozumiałeś 13.02.11, 16:38 lernakow napisał: > Znowu kłamiesz. Para heteroseksualna może zawrzeć związek małżeński. Znów kłamiesz - para 2 mężczyzn hetero nie może Odumarła o > soba z takiego związku dziedziczy bez podatku, To nie prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Nie zrozumiałeś 13.02.11, 17:40 mg2005 napisał: > > Znowu kłamiesz. Para heteroseksualna może zawrzeć związek małżeński. > > Znów kłamiesz - para 2 mężczyzn hetero nie może > Dwóch mężczyzn hetero to nie para heteroseksualna. Dla obrony swoich żałosnych kłamstw gotów jesteś brnąć w coraz większe brednie. > Odumarła osoba z takiego związku dziedziczy bez podatku, > > To nie prawda. > W takim razie wskaż jaki i na jakiej podstawie podatek od spadku po zmarłym mężu płaci wdowa. Bo według ustawy: www.egospodarka.pl/pliki/spadki-darowizny.pdf współmałżonek ma całą masę zwolnień z podatku, których nie ma partner z niezarejestrowanego związku, a homoseksualiści swoich związków zarejestrować nie mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 21:51 Osoby nieletnie i zbyt blisko spokrewnione też nie moga zawrzeć zwiazku małzeńskiego. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: jedno pytanie polityczne do facetów IP: *.lukman.pl 10.02.11, 21:57 qqazz napisał: > Osoby nieletnie i zbyt blisko spokrewnione też nie moga zawrzeć zwiazku małzeńs > kiego. Pomijając, że to nie prawda, co ma z tego wynikać? Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 22:13 Znaczy co rodzeństwo może zawrzeć zwiazek małzeński? Albo moze para 13 latków? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: jedno pytanie polityczne do facetów IP: *.lukman.pl 10.02.11, 22:19 Osobą nieletnią w polskim prawie jest osoba poniżej 18 roku życia, a takie mogą zawierać związek małżeński. Nie uciekaj w absurd z rodzeństwem, bo to śmieszne. Nie odpowiedziałeś również, co ma z tego idiotycznego porównania wynikać. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 22:22 13 latek ma mniej niz 18 lat. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: jedno pytanie polityczne do facetów IP: *.lukman.pl 10.02.11, 22:26 17 latek też, a może zawrzeć związek małżeński. Nadal nie wyjaśniłeś związku z wątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 22:30 Nie może, siedemnastolatka może z waznych powodów jezeli sąd się zgodzi ale 17 latek nie może. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: jedno pytanie polityczne do facetów IP: *.lukman.pl 10.02.11, 22:43 > Nie może, siedemnastolatka może z waznych powodów jezeli sąd się zgodzi ale 17 > latek nie może. Czyli siedemnastolatka, czyli osoba nieletnia może. Nie chce mi się szukać tego siedemnastolatka, więc odpuszczam. Nadal jednak nie wyjaśniasz związku. Nie potrafisz? Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 22:46 Nie moga też ubezwłasnowolnieni, chorzy psychicznie, niedorozwinieci. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: jedno pytanie polityczne do facetów IP: *.lukman.pl 10.02.11, 22:50 Nadal nie potrafisz uzasadnić związku. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 22:53 Za to na swiecie sa kraje gdzie mozna zawrzeć zwiazek małżeński z kotem albo kozą. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: jedno pytanie polityczne do facetów IP: *.lukman.pl 10.02.11, 23:13 Nadal nie wyjaśniasz związku z tematem. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 11.02.11, 11:45 le.ch...arek napisał: > a stawiam ci piwo jeśli wskażesz mi jakiego to prawa nie posiadają ze względu n > a swą orientację. > Prawa do rejestracji związków i korzystania z całej puli ułatwień, które takim stałym związkom przysługują. > a jeśli wspomniany osobnik zapisał się do ww. partii ze względu > na program 3*15 + jow? > To chyba nie dość dobrze przemyślał swoją decyzję. Poza tym może dążyć do zmiany nastawienia partii działając w jej strukturach. Ale publicznie nie powinien wypowiadać rzeczy, które partii tylko szkodzą. > ma podkulić ogon, głosować za podwyżką vat i przymykać oko na nepotyzm? > Ależ może głosować przeciw podwyżce VAT. Z Sejmu nikt go nie wyrzuci. Z partii owszem, ale nie ma obowiązku bycia w partii. A na walce z nepotyzmem to wręcz mógłby zbudować sobie silną pozycję - i w partii i w polityce w ogóle - która zapewniałaby mu większą swobodę w różnych kwestiach. Ale nie, Węgrzyn nie wystąpił przeciw nepotyzmowi, tylko pomylił swoje fantazje erotyczne z prawami człowieka. > nie jest. jest pleonazmem opartym o przyklejona metkę. > Jaką metkę? Toż to byłą ocena bardzo konkretnej wypowiedzi, ja o istnieniu Węgrzyna wcześniej nawet nie wiedziałem i nie miałem żadnych metek przypiętych do niego. Teraz mam - jest burakiem. > jeśli podejrzewasz w mojej wypowiedzi ironię, to chcę cię z błędu wyprowadzić. > Nie chodzi mi o ironię, tylko o protekcjonalny ton. "Stać cię na więcej" to mówi rodzic do dziecka, nauczyciel do ucznia, trener do zawodnika, szef do podwładnego. W drugą stronę to nie działa. > tym bardziej jednak boli mnie, że odmienne od twojego stanowisko (dość prostoli > nijnie może wyrażone - fakt) nazywasz buractwem. > Nie stanowisko, tylko sposób wyrażenia, ze szczególnym uwzględnieniem okoliczności. Samo uważanie, że tylko małżeństwa mają prawo do ułatwień wynikających z traktowania ich poniekąd jak jedno ciało nie jest burackie. Samo uważanie, że tylko dorosła, niespokrewniona para heteroseksualna może zawrzeć małżeństwo - nie jest burackie. Burackie było sprowadzenie kwestii praw par homoseksualnych do fantazji o miziających się paniach. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 12.02.11, 12:45 > Nie chodzi mi o ironię, tylko o protekcjonalny ton. "Stać cię na więcej" to mów > i rodzic do dziecka, nauczyciel do ucznia, trener do zawodnika, szef do podwład > nego. W drugą stronę to nie działa. wywnioskowałeś ton po charakterze mojego pisma? to ciekawe, że używasz wyłącznie przykładów stosunków asymetrycznych. tak, jakby nie istniały równorzędne stosunki kolega-kolega, znajomy-znajomy, forumowicz-forumowicz. chyba już rozumiem dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 12.02.11, 12:54 le.ch...arek napisał: > wywnioskowałeś ton po charakterze mojego pisma? > Głupie pytanie. Po treści. To chyba oczywiste. Doprawdy ściągasz poziom dyskusji w takie doły, że aż ciężko mi się schylać. > to ciekawe, że używasz wyłącznie przykładów stosunków asymetrycznych. > Bo użyte przez Ciebie sformułowanie pochodzi właśnie z relacji asymetrycznych. Podaję więc przykłady adekwatne, co może być dla Ciebie pewną nowością i erystyczną ekstrawagancją. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 13.02.11, 17:37 > Bo użyte przez Ciebie sformułowanie pochodzi właśnie z relacji asymetrycznych. ale masz na to jakiś dowód? Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 13.02.11, 17:41 le.ch...arek napisał: > ale masz na to jakiś dowód? > Mówimy o języku. Decyduje uzus. Dowodów się nie przeprowadza. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 20:58 > Ponieważ osoby, które uważają, że osoby homoseksualne to też ludzie i powinni m > ieć równe prawa, Ależ mają równe prawa ! Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 11.02.11, 11:47 mg2005 napisał: > Ależ mają równe prawa ! > I para dorosłych homoseksualistów może zawrzeć związek, który pozwoli im wspólnie rozliczać się z podatków, dziedziczyć bez problemów z podatkami i zachowkiem? Bo para heteroseksualna takie prawo ma, a homoseksualna nie i ja tu widzę nierówność. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 11.02.11, 12:29 > Bo para heteroseksualna takie prawo ma, a homoseksualna nie i ja tu widzę nie > równość. para jednopłciowa nijak nie jest predysponowana do założenia rodziny. i nie jest to dyskryminacja a ograniczenie biologiczne. dwóch heteroseksualnych, jednopłciowych przyjaciół (nie uprawiających ze sobą seksu:) również nie może założyć podobnego związku. czy to oznacza ze są dyskryminowani? pamiętaj że wielu przyjaciół jest ze sobą bliżej związanych niż niektóre małżeństwa. to prawda, rodzina w polskim prawie ma pozycję uprzywilejowaną. i to akurat dobrze, bo to rodziny zapewniają trwałość i rozwój społeczeństwu. nie każdy może stworzyć rodzinę, ale też nie każdy może zostać pilotem f16. gdzie tu dyskryminacja? Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 11.02.11, 12:57 le.ch...arek napisał: > para jednopłciowa nijak nie jest predysponowana do założenia rodziny. > i nie jest to dyskryminacja a ograniczenie biologiczne. > A jakież to niby ograniczenie? Chodzi Ci o dzieci? Bezpłodna para heteroseksualna może zawrzeć związek małżeński. I jedyną różnicą będzie orientacja seksualna, więc to orientacja jest czynnikiem dyskryminującym, skoro para homoseksualna ceterum paribus takiego związku zawrzeć nie może. > dwóch heteroseksualnych, jednopłciowych przyjaciół (nie uprawiających ze sobą > seksu:) również nie może założyć podobnego związku. czy to oznacza ze są dyskr > yminowani? > Jeżeli chcą zawrzeć taki związek - to tak. Zauważ, że małżeństwo może zawrzeć dwoje różnopłciowych przyjaciół, którzy nie uprawiają ze sobą seksu. > pamiętaj że wielu przyjaciół jest ze sobą bliżej związanych niż niek > tóre małżeństwa. > Ale czy tworzą wspólne gospodarstwo domowe? Bo jeżeli tak, to moim zdaniem powinni mieć możliwość zawarcia związku, który będzie miał wszystkie przywileje podatkowe i spadkowe, które przysługują małżeństwom. > to prawda, rodzina w polskim prawie ma pozycję uprzywilejowaną. i to akurat > dobrze, bo to rodziny zapewniają trwałość i rozwój społeczeństwu. > A rodziny homoseksualne takiej trwałości i rozwoju by nie zapewniały? Skąd takie założenie? > nie każdy może stworzyć rodzinę, ale też nie każdy może zostać pilotem f16. > gdzie tu dyskryminacja? > Ano taka, że do bycia pilotem f16 wymagane są pewne cechy psychofizyczne i trzeba je spełnić. Podobnie w małżeństwie - konieczna jest np. dojrzałość związana z pełnoletnością. I to wszystko. Pary homoseksualne warunek ten spełniają. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 11.02.11, 13:39 > A jakież to niby ograniczenie? Chodzi Ci o dzieci? Bezpłodna para heteroseksualna > może zawrzeć związek małżeński tak się jakoś w naturze utarło że rodzina jest pochodną mamy, taty i dzieci. nie każda rodzina ma taki skład, przyznaję. chciałbyś jednak badań medycznych dopuszczających do zawarcia małżeństwa? zaświadczenia o zdrowiu psychicznym i potwierdzenia zarobków z zakładu pracy? powtarzam to co już tutaj pisałem: dwie osoby homoseksualne jak najbardziej mogą ze sobą zawrzeć małżeństwo. pod warunkiem że są odmiennej płci. a więc istota sprawy leży nie w dyskryminacji osób homoseksualnych, a w tym, czym tak naprawdę jest małżeństwo i rodzina. dwóch znajomych, to nie rodzina, dwie osoby kochające się platonicznie to jeszcze nie rodzina, dwie osoby sypiające ze sobą, to jeszcze nie rodzina, dwie osoby sypiające ze sobą i mieszkające razem , to wciąż za mało na rodzinę. a pretensje czemu ze związku dwóch pan, czy dwóch facetów nie powstaję dzieci proszę zanosić do natury, boga czy nauki, kto tam w co wierzy. małżeństwo to nie tylko forma legalizacja związku - to (jak bardzo patetycznie by to nie zabrzmiało) akt o budowy społecznej komórki. społeczeństwo więc daje pewne fory (i tak dość niewielkie) tym, z których ma większy pożytek. jego prawo. umowa społeczna: spełnij wymagane warunki, a dostaniesz lizaka. nie spełniasz wymagań, chcesz lizaka i krzyczysz o dyskryminacji? to moim zdaniem nieuczciwe. nie spełniasz wymagań, krzyczysz o dyskryminacji i nazywasz burakami tych którzy maja inne zdanie od twojego? to właśnie jest poprawność polityczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: jedno pytanie polityczne do facetów IP: *.lukman.pl 11.02.11, 14:10 > tak się jakoś w naturze utarło że rodzina jest pochodną mamy, taty i dzieci. ni > e każda rodzina ma taki skład, przyznaję. Słusznie, że przyznajesz, że twój wywód jest bez sensu. Bo inaczej faktycznie sensowne byłoby badanie medyczne dopuszczające do zawarcia małżeństwa czy zaświadczenia o zdrowiu psychicznym, co nie jest dalekie od stanu faktycznego. > powtarzam to co już tutaj pisałem: dwie osoby homoseksualne jak najbardziej mog > ą ze sobą zawrzeć małżeństwo. > pod warunkiem że są odmiennej płci. Powtarzasz po raz kolejny i po raz kolejny potwierdzasz, że nie rozumiesz po co ludzie łączą się w pary, co w sensie prawnym nazywa się zawarciem małżeństwa. > dwie osoby sypiające ze sobą i mieszkające razem , to wciąż za mało na rodzinę. A jak najbardziej, to wystarczy na rodzinę. > małżeństwo to nie tylko forma legalizacja związku - to (jak bardzo patetycznie > by to nie zabrzmiało) akt o budowy społecznej komórki. społeczeństwo więc daje > pewne fory (i tak dość niewielkie) tym, z których ma większy pożytek. jego pra > wo. umowa społeczna: > spełnij wymagane warunki, a dostaniesz lizaka. Spór tyczy własnie tych warunków, które ustala społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 11.02.11, 14:30 le.ch...arek napisał: > tak się jakoś w naturze utarło że rodzina jest pochodną mamy, taty i dzieci. > W naturze bardzo różnie się utarło. Przedstawiony przez Ciebie model nie jest jedynym, więc jako argument ma tutaj wartość zerową. > nie każda rodzina ma taki skład, przyznaję. > To na czym teraz stoi Twoja argumentacja? Bo ja już niczego nie widzę. > chciałbyś jednak badań medycznych dopuszczających do zawarcia małżeństwa? > zaświadczenia o zdrowiu psychicznym i potwierdzenia zarobków z zakładu pracy? > Gdybym chciał, to bym postulował. Skup się na tym, co piszę, bo inaczej dyskutujesz z urojonym przez siebie adwersarzem, a nie ze mną, co zresztą rozumiem, bo to pewnie łatwiejsze. > powtarzam to co już tutaj pisałem: dwie osoby homoseksualne jak najbardziej mog > ą ze sobą zawrzeć małżeństwo. pod warunkiem że są odmiennej płci. > Czyli dwie kochające się osoby homoseksualne nie mogą zawrzeć ze sobą związku dającego określone korzyści prawne. Te Twoje teksty, że "mogą, pod warunkiem..." mogły być zabawne w czasach Forda oferującego model T, ale w dyskusji o prawach osób homoseksualnych są niewiele mniej żenujące, niż tekst Węgrzyna. > a więc istota sprawy leży nie w dyskryminacji osób homoseksualnych, a w tym, > czym tak naprawdę jest małżeństwo i rodzina. > A dobrej definicji, z której zdołasz wywalić gejów bez wywalania bezdzietnych, nie masz. Bo wyliczanka co nie jest rodziną to kiepska definicja, bo zapomniałeś w niej dodać, że kartka i długopis to nie rodzina i że czapka i szalik to nie rodzina. > małżeństwo to nie tylko forma legalizacja związku - to (jak bardzo patetycznie > by to nie zabrzmiało) akt o budowy społecznej komórki. społeczeństwo więc daje > pewne fory (i tak dość niewielkie) tym, z których ma większy pożytek. > I jakiż to większy pożytek ma z bezdzietnego małżeństwa heteryków niż z rejestracji związku homoseksualnego? > nie spełniasz wymagań, chcesz lizaka i krzyczysz o dyskryminacji? to moim zdani > em nieuczciwe. > Wszystkie dyskryminacje opierają się o ustalenie wymagań. Czarni jadą w tyle autobusu, kobiety nie głosują, niepełnosprawnych zrzucamy ze skały - to wszystko opiera się o ustalone przez społeczeństwo wymagania. Nie rozumiesz tego? Serio? Czy tylko na potrzeby wątku piszesz idiotyzmy? > nie spełniasz wymagań, krzyczysz o dyskryminacji i nazywasz burakami tych którz > y maja inne zdanie od twojego? > Bardzo precyzyjnie napisałem kogo i za co nazywam burakiem. Twój tekst powyżej wskazuje, że zaperzyłeś się tak bardzo, że dla tanich i łatwych do obalenia chwytów gotów jesteś sięgnąć po kłamstwa (kogo nazywam burakiem) i po sankcjonowanie każdej dyskryminacji w dziejach (bo ludzie tak się umówili, a rzekomo dyskryminowani po prostu nie spełniali wymagań). Pomyśl jak wygląda teraz Twój wizerunek. I pomyśl, że żadna sensowna partia nie chce, żeby tak wyglądał jej wizerunek - stąd problem Węgrzyna w PO, co powinno wyczerpać kwestię "politycznego pytania" z tytułu wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 12.02.11, 12:40 "Skup się na tym, co piszę, bo inaczej dyskutujesz z urojonym przez siebie adwersarzem, a nie ze mną, co zresztą rozumiem, bo to pewnie łatwiejsze." > Przedstawiony przez Ciebie model nie jest jedynym, a napisałem gdzieś że jest jedynym? wskażesz? polecam ci rozważenie znaczenia słów "utarło" i "pochodna" > A dobrej definicji, z której zdołasz wywalić gejów bez wywalania bezdzietnych, > nie masz a kto chce kogokolwiek skądkolwiek wywalać? społeczeństwo nie zagląda do łóżka nikomu kto małżeństwo chce zawrzeć i w tym sensie jest o wiele bardziej tolerancyjne niż wszystkie tęczowe bojówki. bo wystarczy że raz się na coś zgodzisz i masz ułatwienia bez sprawdzania czy w istocie nie jesteś przypadkiem homoseksualistą, bezpłodnym, czy kompletnym aseksualistą. nikogo to nie interesuje. naprawdę. > I jakiż to większy pożytek ma z bezdzietnego małżeństwa heteryków niż z rejestracji > związku homoseksualnego? stanowi ono wzór związku który posiada zdolność reprodukcyjna. mam tłumaczyć ci istotę wzorców społecznych? > Wszystkie dyskryminacje opierają się o ustalenie wymagań. wszystkie dyskryminacje opierają się o ustalenie kryteriów podziału. tu kryterów podziału nie ma. a stawianie pewnych wymagań przez społeczeństwo nie jest (wbrew temu co zdajesz się twierdzić) niczym złym. > Bardzo precyzyjnie napisałem kogo i za co nazywam burakiem. "Te Twoje teksty (...) są niewiele mniej żenujące, niż tekst Węgrzyna." a więc w twoim mniemaniu, jako przedstawiciel poglądów odmiennych od twoich, do buraka zaledwie mi blisko. fakt, uznaję pomyłkę. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 12.02.11, 12:52 le.ch...arek napisał: > a napisałem gdzieś że jest jedynym? wskażesz? > polecam ci rozważenie znaczenia słów "utarło" i "pochodna" > Tylko temu modelowi chcesz dać specjalne przywileje i powołujesz się na naturę. Otóż powołując się na naturę takiej wyłączności dać nie możesz. Argument zdechł. > wystarczy że raz się na coś zgodzisz i > masz ułatwienia bez sprawdzania czy w istocie nie jesteś przypadkiem homoseksu > alistą, bezpłodnym, czy kompletnym aseksualistą. nikogo to nie interesuje. > Jakie to ma znaczenie? Piszesz obok tematu. > > I jakiż to większy pożytek ma z bezdzietnego małżeństwa heteryków > > niż z rejestracji związku homoseksualnego? > > stanowi ono wzór związku który posiada zdolność reprodukcyjna. > Przegapiłeś słowo "bezdzietnego"? > > Wszystkie dyskryminacje opierają się o ustalenie wymagań. > wszystkie dyskryminacje opierają się o ustalenie kryteriów podziału. tu kryteró > w podziału nie ma. > Kryterium różnopłciowości pary. Jest? Jest. > a stawianie pewnych wymagań przez społeczeństwo nie jest (wbrew temu co zdajesz > się twierdzić) niczym złym. > Wszystko zależy od tego jakie to są kryteria i czemu mają służyć. > a więc w twoim mniemaniu, jako przedstawiciel poglądów odmiennych od twoich, do > buraka zaledwie mi blisko. > Znów - nie przez poglądy, tylko przez bardzo konkretny przykład nieudolnej próby chamskiej manipulacji. Zresztą głupiej, bo przecież wiedziałeś, że Twoje kłamstwa zostaną zanegowane, a wszystkie dowody leżą w wątku, więc się nie wyprzesz. Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 13.02.11, 17:41 > Tylko temu modelowi chcesz dać specjalne przywileje i powołujesz się na naturę. > Otóż powołując się na naturę takiej wyłączności dać nie możesz. nie ja mu daję przywileje, a społeczeństwo. i tak, relacje między kobietą a mężczyzną jest z punktu widzenia natury wyjątkowa, gdyz tylko ona może doprowadzić do reprodukcji. > Jakie to ma znaczenie? Piszesz obok tematu. piszę dokładnie w temacie. w momencie zawierania małżeństwa nikt nikogo o rodzaj uprawianego seksu nie pyta. trudno więc mówić o dyskryminacji z tego powodu. > Przegapiłeś słowo "bezdzietnego"? przegapiłeś słowo "wzór"? > Wszystko zależy od tego jakie to są kryteria ja o wymaganiach, ty o kryteriach, wszystko ci sie kiełbasi > bardzo konkretny przykład nieudolnej próby > chamskiej manipulacji. Zresztą głupiej, bo przecież wiedziałeś, że Twoje kłam > stwa zostaną zanegowane nie dość wiec że jestem prawie burakiem, to jeszcze kłamię, postepuję głupio i chamsko. muszę w tym momencie się przyznać ci się do pomyłki - nie dość prawidłowo, polegając na znanych mi wypowiedziach oceniłem poziom twojej kultury. żegnam raczej zimno Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 13.02.11, 17:49 le.ch...arek napisał: > nie ja mu daję przywileje, a społeczeństwo. > Czyli argument o naturze też już grzebiemy? Skoro zamiast bronić go chowasz się za społeczeństwo... > i tak, relacje między kobietą a mężczyzną jest z punktu widzenia natury wyjątko > wa, gdyz tylko ona może doprowadzić do reprodukcji. > Czyli relacja między kobietą a mężczyzną, z których co najmniej jedno jest bezpłodne już nie jest taka wyjątkowa, bo nie może doprowadzić do reprodukcji i jeżeli takie właśnie przyjmiemy kryterium, to należałoby unieważniać małżeństwa, w których któraś ze stron okazała się bezpłodna. Tego właśnie chcesz? > > Przegapiłeś słowo "bezdzietnego"? > przegapiłeś słowo "wzór"? > A jakimż wzorem rozmnażania się jest bezdzietna para? > > Wszystko zależy od tego jakie to są kryteria > ja o wymaganiach, ty o kryteriach, wszystko ci sie kiełbasi > Różnopłciowość nie jest wymaganiem, bo to nie jest coś, co para może sobie zmienić. To kryterium. Podobnie jak wzrok 10/10 u lotnika. O ile jednak u lotnika jest to kryterium zasadne o tyle u pary zupełnie zbędne. > nie dość wiec że jestem prawie burakiem, to jeszcze kłamię, postepuję głupio i > chamsko. > A wszystko na przykładach, z którymi nawet nie próbujesz polemizować. Cieszę się, że chociaż dotarło. > muszę w tym momencie się przyznać ci się do pomyłki - nie dość prawidłowo, pole > gając na znanych mi wypowiedziach oceniłem poziom twojej kultury. > A nie, nie dotarło. > żegnam raczej zimno > Strzel focha na koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: jedno pytanie polityczne do facetów 12.02.11, 15:39 > I para dorosłych homoseksualistów może zawrzeć związek, który pozwoli im wspóln > ie rozliczać się z podatków, dziedziczyć bez problemów z podatkami i zachowkiem > ? Bo para heteroseksualna takie prawo ma, a homoseksualna nie i ja tu widzę nie > równość. Osoba homo ma te same prawa co osoba hetero. Dwóch homo ma te same prawa co dwóch hetero. Dlatego nie ma dyskryminacji. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 12.02.11, 15:59 mg2005 napisał: > Dwóch homo ma te same prawa co dwóch hetero. > Ale para homo nie ma tych samych praw, co para hetero. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: jedno pytanie polityczne do facetów 12.02.11, 16:22 lernakow napisał: > Ale para homo nie ma tych samych praw, co para hetero. > Osoby homo nie są dyskryminowane, bo mają te same prawa Nie ma powodu, aby przyznawać parom homo prawo do małżeństwa, podobnie jak związkom pedofilnym , zoofilnym , poligamicznym, kazirodczym. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 12.02.11, 20:08 mg2005 napisał: > Osoby homo nie są dyskryminowane, bo mają te same prawa > > Nie ma powodu, aby przyznawać parom homo prawo do małżeństwa, > Widzę, że potrafisz sobie zaprzeczyć w następujących po sobie zdaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: jedno pytanie polityczne do facetów 13.02.11, 16:30 lernakow napisał: > > > Widzę, że potrafisz sobie zaprzeczyć w następujących po sobie zdaniach. > Tu nie ma zaprzeczenia. Uważasz,że prawo dyskryminuje związki poligamiczne i kazirodcze ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 13.02.11, 17:43 mg2005 napisał: > Uważasz,że prawo dyskryminuje związki poligamiczne i kazirodcze ? :) > Dyskryminuje. Ma po temu nieco lepsze podstawy (praktyczne w przypadku poligamii i poliandrii oraz genetyczne w przypadku kazirodztwa), niż przy dyskryminacji związków homoseksualnych, ale - jak dla mnie - nie dość dobre, by ich zabraniać. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: jedno pytanie polityczne do facetów 12.02.11, 15:30 lernakow napisał: > Nie za to. Za narażenie się dwóm grupom, które raczej głosowały na PO: osobom h > omoseksualnym, którym odmawia prawa do równego traktowania ich związków Zwiazki są traktowane identycznie, niezależnie od upodobań seksualnych. i femin > istkom, które nie lubią seksistowskich buraków. Patrzenie na lesbijki jest seksistowskie ? :) > Jego osobiste preferencje seksualne nie mają znaczenia. Znaczenie ma wydźwięk p > olityczny. A ten jest niekorzystny, A gdyby był korzystny, to wypowiedź byłaby dopuszczalna ? Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 12.02.11, 16:04 mg2005 napisał: > Zwiazki są traktowane identycznie, niezależnie od upodobań seksualnych. > Bzdura. Para heteroseksualna może zarejestrować swój związek i korzystać z przywilejów, para homoseksualna takiej możliwości nie ma. > Patrzenie na lesbijki jest seksistowskie ? :) > Dostrzeganie w relacji dwóch kobiet - zupełnie niezainteresowanych Węgrzynem - wyłącznie taniej podniety (bo przecież nie związku mającego prawo do rejestracji i wynikających z nich korzyści oraz zobowiązań) jest seksistowskie. > A gdyby był korzystny, to wypowiedź byłaby dopuszczalna ? > Dla mnie nie. Ale z politycznego punktu widzenia w partii homofobicznej - jak najbardziej. Nie zdziwiłbym się, gdyby taki tekst puszczono płazem członkowi PiS. Dziwię się, że Węgrzyn jeszcze nie wyleciał z PO. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: jedno pytanie polityczne do facetów 12.02.11, 16:28 lernakow napisał: > mg2005 napisał: > > > Zwiazki są traktowane identycznie, niezależnie od upodobań seksualnych. > > > Bzdura. Bzdura :) Para heteroseksualna może zarejestrować swój związek i korzystać z przy > wilejów, para homoseksualna takiej możliwości nie ma. 2 hetero mieszkających razem - też nie ma. > Dostrzeganie w relacji dwóch kobiet - zupełnie niezainteresowanych Węgrzynem - > wyłącznie taniej podniety POseł mówił o patrzeniu, nie o podniecie :) Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 12.02.11, 20:09 mg2005 napisał: > > Para heteroseksualna może zarejestrować swój związek i korzystać z przy > > wilejów, para homoseksualna takiej możliwości nie ma. > > 2 hetero mieszkających razem - też nie ma. > Ma. Składają papiery w USC i po miesiącu mogą być małżeństwem. Homo nie mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: jedno pytanie polityczne do facetów 13.02.11, 16:25 lernakow napisał: > > > > 2 hetero mieszkających razem - też nie ma. > > > Ma. Składają papiery w USC i po miesiącu mogą być małżeństwem. Nie. Mowa o 2 przyjaciołach (przyjaciółkach) Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: jedno pytanie polityczne do facetów 13.02.11, 17:53 mg2005 napisał: > Nie. Mowa o 2 przyjaciołach (przyjaciółkach) > O takich na przykład ciotkach-klotkach, starych pannach, które mieszkały razem do późnej starości? Abstrahując od tego, że często bywały to po prostu związki homoseksualne, to uważam, że osoby tworzące wspólne gospodarstwo domowe powinny mieć prawo do rejestracji związku, który będzie dawał przywileje podatkowe i spadkowe równe tym, które mają małżeństwa. Wszystko jedno, czy ze sobą sypiają czy nie i w jakiej konfiguracji. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 17:07 le.ch...arek napisał: > chcielibyście popatrzeć na lesbijki? To nie jest ten punkt, który niezależnie od wszystkiego, zawsze wykreślam z programu. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 17:37 Ten facet jest żonaty, a jednocześnie publicznie chełpi się, że lubi sobie pooglądać kobiety homoseksualne. To jest Twoim zdaniem promocja heteroseksualnego małżeństwa? Żona mu nie wystarcza? Już widzę, jakim oburzeniem zapałaliby wszyscy ci, którzy teraz solidaryzują się z posłem, gdyby jakaś posłanka publicznie opowiadała, że lubi sobie pooglądać porno z gejami. Albo nawet nie z gejami, ale w ogóle z innymi facetami. Pewnie słowo "dziwka" byłoby najdelikatniejszym określeniem dla tej pani. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 20:58 > To jest Twoim zdaniem promocja heteroseksualnego małżeństwa? nie pracuję w marketingu. mylisz mnie z kimś > gdyby jakaś posłanka publicznie o > powiadała, że lubi sobie pooglądać porno z gejami. Albo nawet nie z gejami, dla mnie to byłaby prawdziwa feministka. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 11.02.11, 10:18 le.ch...arek napisał: > > gdyby jakaś posłanka publicznie o > > powiadała, że lubi sobie pooglądać porno z gejami. Albo nawet nie z gejam > i, > dla mnie to byłaby prawdziwa feministka. Aha, czyli dla Ciebie jednym z wyznaczników feminizmu, jest publiczne opowiadanie, jakie porno lubi się oglądać. W takim razie Węgrzyn - feminista. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: jedno pytanie polityczne do facetów 11.02.11, 12:37 konkretniej to dla mnie wyznacznikiem feminizmu jest liberalizm obyczajowy i walka z hipokryzją. potrafię sobie wyobrazić feministkę zajmującą się domem i oglądającą porno, jeśli tylko jest świadoma własnych potrzeb i tworzy partnerski układ w rodzinie. równość, wbrew pozorom, to nie jest sytuacja, w której wszyscy w domu zmywają tyle samo naczyń. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 20:53 le.ch...arek napisał: > chcielibyście popatrzeć na lesbijki? Lepsze to niż patrzeć na pederastów :) POseł powiedział głośno to,co mysli każdy normalny męzczyzna :) Odpowiedz Link Zgłoś
calun_torunski jedno pytanie polityczne do facetów 10.02.11, 22:09 > Lepsze to niż patrzeć na pederastów :) mg2005 krzyczy - "lapaj zlodzieja" a zlapany za reka krzyczy "to nie moja reka" trudno mu sie przyznac do pedofili ... Odpowiedz Link Zgłoś
podgladam_lesbijki Ja to robię codziennie ! 11.02.11, 15:05 Rano i wieczorem, he, he.... he, he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalka Re: Ja to robię codziennie IP: *.range86-135.btcentralplus.com 12.02.11, 13:06 tak, zauwazylam Wasza podgladajaca postawe- kolego i gratuluje koledze pomyslu. uwazam takze, ze kolega, w ramach zblizen polskiej prezydencji z Europa, a podczas kongresu kultury -moglby tu ( na forum) np wlasny homospoleczny szol poprowadzic. z wykorzystaniem wlasnych jak i cudzych-wmixowanych-pogladow. co kolega na to? trzymam kciuki za nowy trad sztuki. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Węgrzyn czy Mucha ? 12.02.11, 15:44 Która wypowiedź była bardziej skandaliczna ? Moim zdaniem Muchy (starych ludzi nie warto leczyć) -- Słowo wyleci Muchą ,a wróci wołem :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Węgrzyn czy Mucha ? 12.02.11, 15:49 PS: Stwierdzenie Węgrzyna ( homo-związki są sprzeczne z naturą) było słuszne w tym sensie ,że jest to dewiacja biologiczna , także cywilizacyjna - dlatego nie należy jej legalizować -- Klich goryczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Węgrzyn czy Mucha ? 12.02.11, 16:14 mg2005 napisał: > PS: > Stwierdzenie Węgrzyna ( homo-związki są sprzeczne z naturą) było słuszne w tym > sensie ,że jest to dewiacja biologiczna , także cywilizacyjna - dlatego nie nal > eży jej legalizować Legalizować nie chce, ale pooglądać sobie to już tak. Hipokryci. A tu mamy następnego prawicowca z gębą pełną frazesów o wartościach rodzinnych: wiadomosci.onet.pl/swiat/seksskandal-w-usa-kongresman-wysylal-zdjecia,1,4171037,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Węgrzyn czy Mucha ? 12.02.11, 16:05 Kłamco, Mucha nie powiedziała, że starych ludzi nie warto leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Węgrzyn czy Mucha ? 12.02.11, 16:13 lernakow napisał: > Kłamco, Mucha nie powiedziała, że starych ludzi nie warto leczyć. > Czyżby ? Leczenie stawu biodrowego. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Węgrzyn czy Mucha ? 12.02.11, 20:13 mg2005 napisał: > Czyżby ? Leczenie stawu biodrowego. > Nie leczenie, tylko operacja, która nigdy nie będzie miała pozytywnych efektów. To był bardzo dobry przykład bezsensownego zabiegu medycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Węgrzyn czy Mucha ? 13.02.11, 16:21 lernakow napisał: > Nie leczenie, tylko operacja, A Ty nie widzisz związku miedzy 1. a 2. ? :) > To był bardzo dobry przykład bezsensownego zabiegu medycznego. > A wiec dlaczego p.MUcha wycofała się rakiem z tego "bardzo dobrego przykładu" (twierdząc, że sama go nie zrozumiała :))) ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Węgrzyn czy Mucha ? 13.02.11, 17:58 mg2005 napisał: > A Ty nie widzisz związku miedzy 1. a 2. ? :) > Widzę bezsens tej konkretnej procedury medycznej. Nie prowadzi ona do poprawy zdrowia pacjenta, bo i tak nigdy nie będzie chodził, a powoduje cierpienia, stres i ryzyko towarzyszące samej operacji. Operacja stawu biodrowego u 85-latka jest bez sensu z czysto ludzkiego i medycznego punktu widzenia zanim jeszcze dojdziemy do kosztów. > A wiec dlaczego p.MUcha wycofała się rakiem z tego "bardzo dobrego przykładu" > Bo jest politykiem i musi mówić okrągłe słówka, które nie zostaną wykorzystane przez pozbawionych krzty przyzwoitości przeciwników politycznych potrafiących bez zmrużenia oka kłamać i straszyć, że Mucha nie chce leczyć ludzi starszych. Odpowiedz Link Zgłoś