Abp. Życiński nie żyje...

10.02.11, 20:29
Szkoda, bo to był jeden z najmądrzejszych, polskich duchownych.
-
Oszołom-z-radia-maryja skłamał pisząc, że "Nasz(tfu!)Dziennik" nie prowadzi Forum.
forum.dlapolski.pl/
Niniejsza sygnaturka jest karą dla Oszołka, za zachowanie niegodne katolika!
    • mjot1 Re: Abp. Życiński nie żyje... 10.02.11, 20:35
      Nie doczekał. Nie było mu dane...
    • Gość: Jojo Re: Abp. Życiński nie żyje... IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.11, 20:47
      madry czy glupi,62 lata to za wczesnie
      • gtx460 Re: Abp. Życiński nie żyje... 10.02.11, 20:51
        To stara prawda,ze dobrzy ludzie dlugo nie zyja.

        Wieczne odpoczywanie racz mu dac Panie,
        a Swiatlosc Wiekuista niechaj mu swieci,
        Na Wieki Wiekow,
        Amen.
      • privus Re: Abp. Życiński nie żyje... 10.02.11, 21:29
        Za orła go nie uważałem i niejednokrotnie ku temu dawał powody. Jednak trzeba przyznać, że na tle naszego Episkopatu błyszczał.
    • sammler Re: Abp. Życiński nie żyje... 10.02.11, 20:55
      Istotnie. To jeden z nielicznych "hierarchów" pewnej organizacji, którego będę wspominał dobrze. Szkoda, że odszedł tak wcześniej...

      S.
    • znj2 Re: Abp. Życiński nie żyje... 10.02.11, 21:23
      Czy pójdzie do nieba?
    • piwi77 Re: Abp. Życiński nie żyje... 10.02.11, 21:26
      A cóż on takiego najmądrzejszego? Że czasem coś na Rydzyka? A pieniądze na KUL brał? Brał. A na tysiąc innych sposobów budżet doił? Doił. A w sprawie pedofilii u księży się wypowiadał? Nie. No to w czym on taki najmądrzejszy?
      • znj2 Re: Abp. Życiński nie żyje... 10.02.11, 21:30
        Złośliwi to nawet piszą, że był TW Filozof i na dodatek "starozakonny". Czego, to ludzie nie wymyślą?
      • swarozyc Re: Abp. Życiński nie żyje... 10.02.11, 21:46
        Członek wrogiej Polsce organizacji przestępczej umiera, a wy że szkoda..
        to wynik erozji mózgu spowodowany właśnie katolicyzmem.
    • 0ffka Re: Abp. Życiński nie żyje... 10.02.11, 22:20
      <*>
    • klosowski333 Re: Abp. Życiński nie żyje... 10.02.11, 22:24
      Zgadzam sie z autorka watku - to byl jeden z tych rozsadniejszych biskupow polskich. Szkoda, ze odszedl tak wczesnie.
      • billy.the.kid Re: Abp. Życiński nie żyje... 10.02.11, 22:45
        ...najrozsądniejszy....
        na zasadzie- dobry policjant-zły policjant.
        taka rolę w tej firmie mu wyznaczono.
        taki se niby kazio dobroduszniak.
        • piwi77 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 07:40
          Yes sir, dokładnie tak.
          • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 11:21
            piwi77 napisał:

            > Yes sir, dokładnie tak.<

            A gdzie tam... to był człowiek naprawdę wyjątkowy na tle polskiego KK. Prezentował kontrowersyjne poglądy i nie miał żadnych oporów w głoszeniu tychże, bo mógł sobie na to pozwolić. Mało kto w polskim KK dorównywał Mu pod względem intelektualnym. Tylko tacy ludzie są w stanie wyciągnąć KK z ciemnogrodu. Na łonie KK toczy sie obecnie walka. Nie o istnienie bądź nie, bo że będzie istniał to rzecz oczywista, ale o jego kształt. Już to, że abp Życiński nie był wygodny dla ludzi pokroju naszego Miligramka dowodzi, że był to człowiek wyjątkowy. Z mojego punktu widzenia (katoliczki) mój Kościół poniósł wielką stratę.
            • piwi77 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 11:52
              Opowiadać to opowiadał, tylko czynów nie było. A dobrze wiemy, że jak abp coś naprawdę chce, to nie dokończy zdania i już to się dzieje. Kościół jak tylko chce, działa błyskawicznie, a jak nie chce, to gada, gada, gada i zabiera mu to 200 lat. Albo znacznie więcej.
              • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 13:00
                piwi77 napisał:

                > Opowiadać to opowiadał, tylko czynów nie było. A dobrze wiemy, że jak abp coś naprawdę chce, to nie dokończy zdania i już to się dzieje. Kościół jak tylko chce, działa błyskawicznie, a jak nie chce, to gada, gada, gada i zabiera mu to 200 lat. Albo znacznie więcej.<

                Pomyśl, że Zmarły nie stanowił całego Kościoła, wiec nie miał takiej mocy sprawczej, jaka byłaby potrzebna. Jednak dzięki Jego postawie wielu katolików przekonało się, że nie sa heretykami. Dla ateistów to też strata, bo nikt inny chyba (ze strony kościelnej) nie traktował ich jak partnerów.
                • piwi77 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 13:09
                  matylda1001 napisała:

                  > Jednak dzięki Jego postawie wielu katolików przekonało się, że nie sa heretykami.

                  Kościół nie może sobie pozwolić, aby jakąś grupę wykluczać i Życiński, podobnie jak Gocłowski czy Pieronek, są właśnie od takiego łaskotania tej inteligentniejszej części katolików, aby i oni widzieli, że kościół o nich dba i nie odwrócili się do niego plecami. Perfidna, choć w sumie dość przejrzysta, gra.

                  > Dla ateistów to też strata, bo nikt inny chyba (ze strony kościelnej) nie traktował ich jak
                  > partnerów.

                  Z niczyjej smierci sie nie cieszę, ale i straty nie odczuwam. W sumie wolę nawet twardogłowych niż takich Życińskich, bo tacy jak Życiński rozwiewają mgłę na prawdziwą twarz kościoła katolickiego, bałamucą i tylko opóźniają jego erozję. Jeżeli komuś dopinguję to Radiu Maryja i biskupom z tego kręgu. Ich samo już tylko bycie zaciska stryczek na szyi katolickiego kościoła.
                  • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 14:03
                    piwi77 napisał:

                    > Kościół nie może sobie pozwolić, aby jakąś grupę wykluczać<

                    Kościół nie ma prawa żadnej grupy wykluczać. Chociaż są tacy na łonie kościoła, którzy nawet abp Życińskiego wykluczyli. Na przyklad Miligram, taaaaaaki katolik jak stąd do Torunia, pisze o zmarłym pan Życiński. A może zauważyłeś jak sie dziś Oszołkowi humor poprawił? Nigdy nie było mi z nimi po drodze.
                    Co do perfidnej gry ze strony kościoła to w tym przypadku jej nie było. Ktoś taki jak Zmarły nie pozwoliłby siebie wykorzystać w ten sposób. Był na to za inteligentny i znał swoją wartość.

                    > Z niczyjej smierci sie nie cieszę, ale i straty nie odczuwam. W sumie wolę nawet twardogłowych niż takich Życińskich, bo tacy jak Życiński rozwiewają mgłę na prawdziwą twarz kościoła katolickiego, bałamucą i tylko opóźniają jego erozję. Jeżeli komuś dopinguję to Radiu Maryja i biskupom z tego kręgu. Ich samo już tylko bycie zaciska stryczek na szyi katolickiego kościoła. <

                    Wolisz twardogłowych bo porażają swoją głupotą i przez to sa tacy zabawni. Często są żywym dowodem na to, że KK jest tworem szkodliwym i jako taki powinien odfrunąć w niebyt. Tak się jednak nie stanie, przynajmniej nie za naszego życia. Kościół będzie trwał długo, możliwości tej religii jeszcze się nie wyczerpały. Tymczasem ważne jest jaki ten kościół będzie. Dla mnie ważne z religijnego punktu widzenia, dla Ciebie ze społecznego punktu widzenia, dla obydwojga jednakowo.


                    ---------------
                    Oszołom-z-radia-maryja skłamał pisząc, że "Nasz(tfu!)Dziennik" nie prowadzi Forum.
                    forum.dlapolski.pl/
                    Niniejsza sygnaturka jest karą dla Oszołka, za zachowanie niegodne katolika!
                    • mg2005 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 19:48
                      matylda1001 napisała:

                      > Kościół nie ma prawa żadnej grupy wykluczać.

                      W jakim sensie ? Nawet heretyków ? :)
                      • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 23:33
                        mg2005 napisał:

                        > W jakim sensie ? Nawet heretyków ? :)<

                        Nikogo.
                        • mg2005 Re: Abp. Życiński nie żyje... 12.02.11, 17:35
                          matylda1001 napisała:

                          > mg2005 napisał:
                          >
                          > > W jakim sensie ? Nawet heretyków ? :)<
                          >
                          > Nikogo.

                          A więc heretycy powinni szerzyć swoje herezje wewnątrz Koscioła ? :)

                          Organizacja nie może wyrzucić kogoś, kto łamie jej statut ??

                          Wskażesz te "kwiatki" ?
                          forum.gazeta.pl/forum/w,29,122021104,122062984,Re_Abp_Zycinski_nie_zyje_.html
                          • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 12.02.11, 18:24
                            mg2005 napisał:

                            > Organizacja nie może wyrzucić kogoś, kto łamie jej statut ??<

                            Kościół to nie organizacja, nie ma statutu.

                            > A więc heretycy powinni szerzyć swoje herezje wewnątrz Koscioła ? :) <

                            A niech sobie szerzą. Boisz się pokusy;)?

                            > Wskażesz te "kwiatki" ?<

                            www.e-kwiaty.pl/images/br013-xl.jpg
                            • mg2005 Re: Abp. Życiński nie żyje... 14.02.11, 10:17
                              matylda1001 napisała:

                              > Kościół to nie organizacja, nie ma statutu.

                              A prawo kanoniczne ?

                              > A niech sobie szerzą.

                              Absurdalne myślenie...

                              matylda1001 napisała:
                              > Kościół nie ma prawa żadnej grupy wykluczać.

                              Dlaczego nie ma prawa ?

    • jadwiga1350 Re: Abp. Życiński nie żyje... 10.02.11, 23:20

      > Szkoda, bo to był jeden z najmądrzejszych, polskich duchownych.

      A co on takiego mądrego zrobił, powiedział? W czym się ta mądrość przejawiała?
      • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 10.02.11, 23:45
        jadwiga1350 napisała:

        > A co on takiego mądrego zrobił, powiedział? W czym się ta mądrość przejawiała?<

        To był człowiek, który swoją postawą pokazywał, że można być samodzielnie myślącym katolikiem.


        • voxave Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 04:11
          wieczne odpoczywanie racz mu dac Panie
          a światłośc wiekuista niechaj mu swieci amen
        • jadwiga1350 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 14:53
          > To był człowiek, który swoją postawą pokazywał, że można być samodzielnie myślą
          > cym katolikiem.
          >

          I na tym polegała jego mądrość? No może. Płynął z prądem i mówił to co inni chcieli usłyszeć, a tego głupi człowiek nie potrafi.
          • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 23:48
            jadwiga1350 napisała:

            > I na tym polegała jego mądrość? No może. Płynął z prądem i mówił to co inni chcieli usłyszeć, a tego głupi człowiek nie potrafi.<

            No to może inaczej. Abp Życiński pokazał, że KK w Polsce nie składa się tylko z "rydzyjka".
    • piwi77 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 07:39
      Teraz właśnie przeczytałem (tzn. rzuciłem okiem) na artykuł w GW. Nooo to sprawa nabiera rumieńców! Przypomina mi to casus Bieruta, co też wizyty u swojego szefa w Moskwie nie przeżył. Tak to bywa w instytucjach zbudowanych na mafijnej zależności - czasem umiera się nagle i niespodziewanie w czasie zdawania relacji ze swoich poczynań najwyższemu przełożonemu. Bo bądźmy szczerzy, wylew do mózgu, przy szybkiej interwencji lekarskiej rzadko prowadzi do ciężkich szkód, czy śmierci. Być może pomoc nie był zbyt szybka, być może ...
      • billy.the.kid Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 07:57
        jeśli to prwda ,chyba poszedł do pracy w kk aby/ wzorem np.niejakiego moczulskiego ps.1500/
        rozsadzać go od srodka.
      • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 10:59
        piwi77 napisał:

        > Przypomina mi to casus Bieruta, co też wizyty u swojego szefa w Moskwie nie przeżył. <

        :) Nowa teoria spiskowa? Wchodzisz do ogródka, w którym Miligram pielęgnuje swoje kwiatki...
        • piwi77 [...] 11.02.11, 11:49
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 11:59
            piwi77 napisał:

            > A Ciebie nie dziwi, że zdrowy mężczyzna wybiera się za granicę, sobie tam przebywa i nagle w 15 minut umiera? <

            Trudno, żeby mnie miało to dziwić.
            • piwi77 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 12:25
              matylda1001 napisała:

              > Trudno, żeby mnie miało to dziwić.

              Jeżeli mówisz to jako lekarz, to strach człowieka przed doktorami przeszywa. Zresztą ja już dawno przestałem się u lekarzy leczyć. Kiedyś to robiłem i to był błąd. Miałem dawniej problemy z kręgosłupem (i nie tylko), a wizyty u lekarzy sytuację tylko pogarszały. Od jakiegoś czasu stosuję ćwiczenia, wzmocniłem mięśnie i dolegliwości od dawna już nie mam. Kilka miesięcy temu zrobiłem błąd i poszedłem z łokciem tenisisty (tak sie to nazywa i jest nieprzyjemne) do lekarza. Dał mi cortizon. W internecie ludzie przestrzegają przed cortizonem, bo łagodzi jedynie symptomy, a pogarsza na dłuższą metę. Więcej nie poszedłem. Powoli, ale przechodzi. Aha, jeszcze byłem z bólem gardła u laryngologa. Wielki błąd. Zapisał na oko antybiotyk, od którego dostałem, na szczęście niegroźną, alergię. Gardło przeszło dopiero po zastosowaniu preparatu wieloskładnikowego, dostępnego za granicą bez recepty. Nie wiem, do lekarza to już chyba tylko po świadetwo zgonu.
              • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 12:52
                Z tego co piszą, abp Życiński nie poczekał na lekarzy. Trudno więc zarzucić im działanie na szkodę pacjenta.
                • piwi77 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 13:17
                  Lekarzom nie przypisuję w tym wypadku żadnych zaniedbań.
        • mg2005 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 19:48
          matylda1001 napisała:

          > :) Nowa teoria spiskowa? Wchodzisz do ogródka, w którym Miligram pielęgnuje sw
          > oje kwiatki...

          Wskaż te "kwiatki"
      • jureczek_barbarzynca Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 11:17
        Bo bądźmy szczerzy, wylew do mózg
        > u, przy szybkiej interwencji lekarskiej rzadko prowadzi do ciężkich szkód, czy
        > śmierci. Być może pomoc nie był zbyt szybka, być może ...

        Już zmieniają przyczyny. Teraz jest zawał. Ciekawe czym się naraził....?
        • piwi77 [...] 11.02.11, 11:36
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • jureczek_barbarzynca Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 11:53
            No dziwne to bardzo, dziwne.
            Ale Oszołkowi jak humorek się poprawił. Cieszy się jak dzieciak na różnych forach.
    • matylda1001 [...] 11.02.11, 11:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • oszolom-z-radia-maryja Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 12:59
        nie dziękuj. Abp Zycinski był zawsze jednostronny wady widział tylko u tych tradycyjnych katolików natomiast w ogóle nie widział wyskoków Palikota a to przecież ta sama diecezja
        • piwi77 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 13:33
          Może dobrze widział te wyskoki, ale nie dostawał esemesów z episkopatu, że należy na Palikota najeżdżać.
    • mg2005 Życiński wyjątkiem ? :) 11.02.11, 11:56
      Tutejsze atołki twierdzą, że każdy katolik jest ciemny i bezmyślny (bezkrytyczna wiara w dogmaty). Albo oni się mylą albo p.Życiński był ciemniakiem :)
      Co o tym sądzisz, matyldo ?
      • piwi77 Re: Życiński wyjątkiem ? :) 11.02.11, 12:46
        Możliwe jest też jedno i drugie, że ateiści (pewnie chodziło Ci o antyklerykałów) się mylą i że Życiński był ciemniakiem (ja nie twierdzę, że był).
      • matylda1001 Re: Życiński wyjątkiem ? :) 11.02.11, 13:22
        mg2005 napisał:

        > Tutejsze atołki twierdzą, że każdy katolik jest ciemny i bezmyślny (bezkrytyczna wiara w dogmaty). Albo oni się mylą albo p.Życiński był ciemniakiem :)
        Co o tym sądzisz, matyldo ?<

        Właściwie to już Piwi odpowiedział. Ateista, ateiście nierówny, podobnie jak i katolicy nie sa robieni przez szablon. Odrzucając przypadki skrajnego fanatyzmu (po obu stronach) pozostaną ludzie zwyczajni, normalni, przyjaźni, tolerancyjni, ktorych różni jedynie światopogląd. Dla całego tego "środka" abp Życiński był przykładem.
        • mg2005 Re: Życiński wyjątkiem ? :) 12.02.11, 18:13
          >Odrzucając przypadki skrajnego fanatyzmu

          Niestety, fanatycznych atołków jest tu obfitość...
          • matylda1001 Re: Życiński wyjątkiem ? :) 12.02.11, 18:48
            mg2005 napisał:

            > Niestety, fanatycznych atołków jest tu obfitość...<

            Ja tu nie widzę fanatycznych ateistów, antyklerykałów to owszem, jest kilka "sztuk".
            Reszta to ludzie, którzy bronią swojego światopoglądu.


    • matylda1001 Re: Życiński wyjątkiem ? :) 11.02.11, 13:32
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > abp Życiński (...) Starał się naginać nauczanie kościoła do wymogów politycznej poprawności<

      A może starał się, żeby KK szedł przez życie razem ze swoimi wyznawcami, a nie pod prąd?
      • oszolom-z-radia-maryja Re: Życiński wyjątkiem ? :) 11.02.11, 13:38
        wierni lubelscy mieli mu wiele rzeczy za złe. W tej diecezji nie działo się najlepiej za jego rządów
        (sprawa księży sprowadzających na lewo samochody bez cła czy też ta spr sióstr zakonnych co uległy jakiemuś sekciarzowi eks-księdzu Romanowi
        • matylda1001 Re: Życiński wyjątkiem ? :) 11.02.11, 14:22
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > wierni lubelscy mieli mu wiele rzeczy za złe. W tej diecezji nie działo się najlepiej za jego rządów (sprawa księży sprowadzających na lewo samochody bez cła czy też ta spr sióstr zakonnych co uległy jakiemuś sekciarzowi eks-księdzu Romanowi<

          Wielkie rzeczy, samochody bez cła. Robiła to, robi, i będzie robiła większość księży w całej Polsce do czasu, az ktos sie ocknie. Potem sprawa się rypnie i przerzucą się na motocykle bez cła. To nie wina Życińskiego, że politycy stanowią prawo wygodne dla cwaniaków. O tych głupich babach z Kazimierza nie myślę się wypowiadać. Sama nie wiem, czy gdyby mnie tak zamknęli i odizolowali od świata, to czy też bym nie sfiksowała.
        • jureczek_barbarzynca Re: Życiński wyjątkiem ? :) 11.02.11, 14:37
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > wierni lubelscy mieli mu wiele rzeczy za złe. W tej diecezji nie działo się naj
          > lepiej za jego rządów
          > (sprawa księży sprowadzających na lewo samochody bez cła czy też ta spr sióstr
          > zakonnych co uległy jakiemuś sekciarzowi eks-księdzu Romanowi

          Rydzyk nie takie wałki robił. On se maybacha bez cła ściągną.
          • oszolom-z-radia-maryja Re: Życiński wyjątkiem ? :) 11.02.11, 14:49
            ks Rydzyk żadnego maybacha nie sprowadził. Karkosik dał mu się nim przejechać
            • jureczek_barbarzynca Re: Życiński wyjątkiem ? :) 11.02.11, 15:19
              oszolom-z-radia-maryja napisał:

              > ks Rydzyk żadnego maybacha nie sprowadził. Karkosik dał mu się nim przejechać

              Fajny ten Karkosik, ciekawe czy mi da?
              • oszolom-z-radia-maryja Re: Życiński wyjątkiem ? :) 14.02.11, 09:49
                z karkosimiem był prowadzony interes telefonii komórkowej w rodzinie ale to jest już przeszłosć.
      • misiu-1 Re: Życiński wyjątkiem ? :) 11.02.11, 20:08
        matylda1001 napisała:

        > A może starał się, żeby KK szedł przez życie razem ze swoimi wyznawcami, a nie
        > pod prąd?

        Kiedyś jeden ceper tłumaczył góralowi: trzeba, gazdo, iść z prądem. A gazda na to: z prądem to każde gó... płynie, a pod prąd ino ślachetna ryba.
      • mg2005 Re: Życiński wyjątkiem ? :) 12.02.11, 18:08
        > A może starał się, żeby KK szedł przez życie razem ze swoimi wyznawcami, a nie
        > pod prąd

        Kościół powinien iść pod prąd. wiesz co płynie z prądem ?
        • matylda1001 Re: Życiński wyjątkiem ? :) 12.02.11, 18:36
          mg2005 napisał:

          > Kościół powinien iść pod prąd. wiesz co płynie z prądem ?<

          Z prądem płyną ci, którzy bezrefleksyjnie godzą się na wszystko, co wymyślą tacy, którym się wydaje, że pozjadali wszystkie rozumy i maja monopol na posiadanie prawdy. Między tym, co napisałam, a tym, co sugerujesz nie ma sprzeczności. Ciekawa jestem dlaczego to w/g Ciebie kościół powinien iść pod prąd? Że idzie, to pewne, przez całe dwa tysiące lat, ale dlaczego?
          • mg2005 Re: Życiński wyjątkiem ? :) 14.02.11, 10:13
            matylda1001 napisała:

            > Z prądem płyną ci, którzy bezrefleksyjnie godzą się na wszystko,

            A Ty chcesz, żeby Kościół płynął razem z nimi :) Gdzie tu sens ?
    • piwi77 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 16:30
      Sorry, matylda, ale chyba trzeba zamknąć ten wątek, bo zdaje się, że bez autocenzury nie da się brać w nim udziału, czyli nie ma to sensu. Może kiedyś powrócimy, jak żałobny kurz już opadnie.
      • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 23:32
        piwi77 napisał:

        > Sorry, matylda, ale chyba trzeba zamknąć ten wątek, bo zdaje się, że bez autocenzury nie da się brać w nim udziału, czyli nie ma to sensu. Może kiedyś powrócimy, jak żałobny kurz już opadnie.<

        A więc... do lepszych czasów ;)
    • misiu-1 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 20:17
      Wyborcza nieutulona w żalu. Jego fluorescencja zawsze skądciś wiedział, kędy wiatr wieje i, jak napisali, nigdy Michnikowi nie odmówił pomocy. Zawsze napiętnował tego, kogo mądrość etapu kazała napiętnować. Zawsze na czas pochwalił ludową demokrację i sprawiedliwość społeczną.
      Co Filozof, to Filozof.
      • enrque111 Re: Abp. Życiński nie żyje... 12.02.11, 12:41
        misiu-1 napisał:

        > Wyborcza nieutulona w żalu. Jego fluorescencja zawsze skądciś wiedział, kędy wi
        > atr wieje i, jak napisali, nigdy Michnikowi nie odmówił pomocy. Zawsze napiętno
        > wał tego, kogo mądrość etapu kazała napiętnować. Zawsze na czas pochwalił ludow
        > ą demokrację i sprawiedliwość społeczną.
        > Co Filozof, to Filozof.

        Zgadzam się z tobą w całej rozciągłości.
        Prawdopodobnie giwi za chwilę i ten wątek przeniesie na "oślą ławkę", jak dwa poprzednie, w których się wypowiedziałem na ten temat:
        1 "abo Życiński nie żyje"
        2 "Czy będzie sekcja ob. Życińskiego?"

        Przypomnę więc swoje polemiczne wypowiedzi na temat wpisów dwóch ateistycznych apologetów zmarłego arcybiskupa, po których oba wątki "wypadły z obiegu":

        hummer napisał:

        > W ciągu ostatniego tysiącelecia. Jeśli ktoś umierał w niewyjaśnionych warunkach
        > to w Watykanie.

        Czy mógłbyś podać jakieś przykłady ? Idiotyzmy każdy potrafi wygłaszać, ale już je uzasadnić nie umie :)
        Zakładasz więc, że np Sikorski, Bierut, Hitler, Marylin Monroe i tysiące innych osób umarło w Watykanie ??? :)))))))))))

        a, tak przy okazji wkleję tu odpowiedź dla beatrix-kiddo, gdyż wątek "abo Życiński nie żyje" giwi przeniosła na oślą ławkę, gdy tylko pojawiły się informacje o zażyłych stosunkach zmarłego arcybiskupa z GW :))

        beatrix-kiddo napisała:

        > Enrique, nie wiesz, co piszesz.
        > Arcybiskup Życiński był jednym z niewielu światłych hierarchów katolickich. Otw
        > artych na inność, wykształconych, mądrych.
        > On nie "służył postępactwu", tylko rozmawiał z ludźmi myślącymi, bo sam był myś
        > lący, był filozofem.
        > Był jednym z niewielu w łonie betonowego polskiego Episkopatu światłych biskupó
        > w.
        > Cześć Jego Pamięci!

        Nikt ci nie zabrania czcić, czyjejkolwiek pamięci, nawet nawet jawnych wrogów Najjaśniejszej Rzeczypospolitej :)
        Nie kwestionuję tego, że Życiński miał wykształcenie i był "mądry" - mądrość można jednakże wykorzystywać w różny sposób - zarówno w szczytnych celach, jak i mniej szczytnych, a nawet szkodliwych, a właśnie arcybiskup lubelski do tych ostatnich swoją "mądrość" wykorzystywał.
        Co do "otwartości na inność", to chyba nie dał się w tym wyprzedzić innym hierarchom i właśnie za to cenią go dziś i wychwalają wszyscy nieutuleni w żalu za zmarłym: ateiści, żydzi i inni wrogowie Kościoła Powszechnego.
        Faktem jest, że przeszłość miał bardzo nie ciekawą, która zaważyła na jego "otwartości na inność" ................ z zapałem więc zwalczał wszelkie dążenia do rozliczenia sługusów komunizmu, występując pr4zeciwko lustracji z wielkim zaangażowaniem:
        69.72.163.94/joomla/index.php?option=com_content&view=article&catid=6%3Awarto-przeczytac&id=1760%3Ateczka-biskupa-lubelskiego-waldemar-ysiak&Itemid=6
        • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 12.02.11, 18:01
          enrque111 napisał:

          > ateiści, żydzi i inni wrogowie Kościoła Powszechnego. <

          Największymi wrogami KK są ci, którym się wydaje, że są jego obrońcami.
          • misiu-1 Re: Abp. Życiński nie żyje... 12.02.11, 18:03
            Przesadzasz. Życiński aż takim najgorszym wrogiem kościoła nie był. Znam gorszych. Na przykład Michnika.
            • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 12.02.11, 18:53
              misiu-1 napisał:

              > Przesadzasz. Życiński aż takim najgorszym wrogiem kościoła nie był. Znam gorszych. Na przykład Michnika.<

              A ja znam takich, którzy poprzez swoje waleczne wypowiedzi na Forum ośmieszają Kościół, sprawiając, że wszyscy katolicy postrzegani sa potem jak ludzie niedorozwinięci.
              • enrque111 Re: Abp. Życiński nie żyje... 12.02.11, 22:13
                matylda1001 napisała:

                > A ja znam takich, którzy poprzez swoje waleczne wypowiedzi na Forum ośmieszają
                > Kościół, sprawiając, że wszyscy katolicy postrzegani sa potem jak ludzie niedor
                > ozwinięci.

                Twoje wypowiedzi na tym forum są tego jaskrawym przykładem :)
                Np. brednie, że "Kościół nie ma swojego statutu" jest chyba szczytem głupoty, ignorancji i prymitywnego bezmózgowia. Katechizm Kościoła Katolickiego jest własnie takim "statutem", kto nie stozuje się do norm i zaleceń w nim zawartych - sam się stawia poza Kościołem Chrystusowym i nie jest godzien miana katolika.
                • matylda1001 Re: Abp. Życiński nie żyje... 13.02.11, 01:25
                  Statut to statut a katechizm to katechizm. Niby to samo a jednak coś innego. Ciekawe, że tego nie rozumiesz.
                  • enrque111 Re: Abp. Życiński nie żyje... 14.02.11, 13:43
                    matylda1001 napisała:

                    > Statut to statut a katechizm to katechizm. Niby to samo a jednak coś innego. Ci
                    > ekawe, że tego nie rozumiesz.

                    Cieszę się, że widzisz jakieś różnice .................. podaj choć kilka ?
    • niebieskamartucha06 Re: Abp. Życiński nie żyje... 11.02.11, 23:25
      Będzie brakować nomarlność w Polskim Kościele był głosem wielu ludzi którzy należą do polskiego kośćioła takim rzecznikiem czegoś nowego , otwartości
      Był wielkim człowiekiem prawdziwym filozofem takim Tischnerem ostatnich lat
      tylko kto po nim ???????
      Żal że tacy wspaniali ludzie odchdzą tak szybko za szybko [*]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja