kobieta bez dzieci....??????????

10.02.11, 21:24
czy w PL sa kobiety, ktore nie maja cisnienia na reprodukcje?
mam 34 lata, i jakos nigdy nie walilo mi w dekiel jakies cialo reprodukcyjne w mozgu.
znam jeszcz tylko 1 taka dziewczyne.
czemu to spoleczenstwo funkcjonuje tylko na takich biologicznych odruchach?
mieszkam w podobno najwiekszym i niby najszybciej dobijajacym do cywilizowanego swiata miescie. nie podzielam tego pogladu.

jak jest w innych miejscach w PL?
    • znj2 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 10.02.11, 21:33
      Na pewno są! Tylko poźniej stają się trochę "dziwne". A, ludzie mówią, że to z powodu braku potomstwa.
      • sabinac-0 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 10.02.11, 21:43
        znj2 napisała:

        > Na pewno są! Tylko poźniej stają się trochę "dziwne". A, ludzie mówią, że to z
        > powodu braku potomstwa.

        Spoko, o tych z potomstwem ludzie mowia, ze macierzynstwo rzuca sie na mozg zmieniajac go, ze zacytuje pewnego forumowicza, w "hormonalny budyn". :)
        • yoma Re: kobieta bez dzieci....?????????? 10.02.11, 21:56
          FAkt, że ematka najlepszym środkiem antykoncepcyjnym :)
          • Gość: Pyz Re: kobieta bez dzieci....?????????? IP: *.unipress.waw.pl 14.02.11, 14:13
            > FAkt, że ematka najlepszym środkiem antykoncepcyjnym :)
            Dobre :)
      • kalapek Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 08:47
        znj2 napisała:

        > Na pewno są! Tylko poźniej stają się trochę "dziwne". A, ludzie mówią, że to z
        > powodu braku potomstwa.

        Syndrom ;niedopchnięcia .
        • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 08:50

          Syndrom ;niedopchnięcia .


          lepiej byc niedopchnietym niz niedorozwinietym.....


          Minnie
    • qqazz Re: kobieta bez dzieci....?????????? 10.02.11, 21:39
      Wiesz społeczeństwa gdzie kobiety w twoim wieku jeszcze nie maja takiego "cisnienia" powoli wymierają a ich miejsce zajmuja inne zywotniejsze.


      pozdrawiam
      • imponeross zywotnosc 15.02.11, 00:30
        qqazz napisał:

        > Wiesz społeczeństwa gdzie kobiety w twoim wieku jeszcze nie maja takiego "cisni
        > enia" powoli wymierają a ich miejsce zajmuja inne zywotniejsze.
        >
        >
        > pozdrawiam

        A co zywotnosc ma wspolnego z glownym watkiem?...
    • yoma Re: kobieta bez dzieci....?????????? 10.02.11, 21:40
      > i jakos nigdy nie walilo mi w dekiel

      No, ale skoro masz z tym problem... :P
    • sabinac-0 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 10.02.11, 21:42
      quien napisała:

      > czy w PL sa kobiety, ktore nie maja cisnienia na reprodukcje?

      Oczywiscie ze sa.
      Tyle ze niestety w PL nie zawsze mozna sie do tego przyznac.
      • yoma Re: kobieta bez dzieci....?????????? 10.02.11, 21:42
        E tam.
    • klosowski333 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 10.02.11, 21:56
      A jakie to ma znaczenie? Uwazasz, ze kobieta, ktora chce miec dzieci jest w jakis sposob gorsza od Ciebie? Niektorzy mogliby ocenic to w druga strone. A dla mnie najlepszym rozwiazaniem jest po prostu opcja posrodku - niech kazdy sam decyduje we wlasnym imieniu i ewentualnie partnera.
    • Gość: ka_p_pa Re: kobieta bez dzieci....?????????? IP: *.lukman.pl 10.02.11, 22:00
      Spoko, nie dramatyzuj. Zawsze możesz sobie pudla kupić.
    • yag-nik Re: kobieta bez dzieci....?????????? 10.02.11, 23:17
      Ja też mieszkam w PL i nie widzę tego co Ty.
      Znam przynajmniej kilka kobiet które macierzyństwem zainteresowane nie są.
      A czy muszą?
    • 0ffka Re: kobieta bez dzieci....?????????? 10.02.11, 23:25
      są:)
      • chelseaa Re: kobieta bez dzieci....?????????? 10.02.11, 23:51

        Są gorsze rzeczy, np. dziecioroby, które nie potrafią wychować porządnie dzieci. Płodzą bez rozmysłu, a potem te biedne zasmarkane, głodne dzieciaki nie mają szans, by wyjść na prostą.
        Znam też takie kobiety, które teraz po latach małżeństwa i wychowywania dzieci, chętnie cofnęłyby czas, do beztroski bezdzietności.
        A w ogóle rodzenie, to taka przyjemna sprawa, prawda? Może po prostu nie każdy lubi ból.
        A co do "odwalania" tym co nie rodziły... No cóż, najbardziej odwala tym mamuśkom, których dzieciaki opuszczają dom. No, ale w końcu zostają teściowymi. A wiadomo, jak lubimy teściowe.
        • pocoo Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 08:18
          chelseaa napisała:


          > Znam też takie kobiety, które teraz po latach małżeństwa i wychowywania dzieci,
          > chętnie cofnęłyby czas, do beztroski bezdzietności.

          Ja też chętnie zapiszę się do tego klubu. Aby wszystko w rodzinie grało to kobieta musi się poświęcić,nie facet.Chyba szczęście mi uszami wychodzi bo moja córka rzekomo znalazła odpowiedni materiał genetyczny,wyszła drugi raz za mąz,urodziła 4 lata temu dziecko które bardzo kocha i wcisnęła w ramiona niani.
          Szkoda ,że nie mam szans na jeszcze jedno życie bez męża i cudownych kochających dzieci.To prawda,rzygać mi się chce na słowo POŚWIĘCENIE.TAK.JESTEM NIENORMALNA I MAM TO W DUPIE.
    • l.george.l Re: kobieta bez dzieci....?????????? 10.02.11, 23:42
      Masz anomalię hormonalną. Gdybym cierpiał na tak intymną dolegliwość, nie leciałbym na forum się tym pochwalić.
      • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 00:54
        mam dziecko, ale wcale nie uwazam ze nie chciec miec dzieci to jest cos nienormalnego.
        znam kobiety ktore nie chca ich miec i znajac je doskonale je rozumiem.

        Zeby byc dobra matka tez trzeba miec do tego pewnien "talent", pewne zdolnosci tak jak i do kazdego innego zawodu, bo bycie rodzicami to tez w pewnym sensie 'zawod'
        tylko nikt tego nie rozumie.
        i jedni wykonuja go lepiej drudzy gorzej, tak jak ze wszystkim - np sa swietni lekarze i konowaly a pomiedzy miernota. wsrod pozostalych ludzi wielu co lekarzami nie chcialo byc.
        i tak wlasnie jest dokladnie z rodzicami.

        Plodzenie bezmyslnie dzieci i wmawianie sobie ze to wielkie szczescie je miec to wielka pomylka za ktora najdrozej placa- dzieci.

        Minnie
        • gtx460 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 01:10
          minniemouse napisała:

          >
          > Plodzenie bezmyslnie dzieci i wmawianie sobie ze to wielkie szczescie je miec t
          > o wielka pomylka za ktora najdrozej placa- dzieci.
          >
          Lepiej jednak wmawiac sobie ze to szczescie i miec dziecko niz nie miec.
          Talentow zbytnich do wychowania nie potrzeba.Zycie pokazuje potem kto
          mial ten talent.I niejednokrotnie dzieci z rodzin tzw.porzadnych schodza na manowce,
          (a niby wszystko mieli,szkole,angielski,basen,cuda rozne).
          Dziecko uwazane powszechnie za zle wychowywane (wylaczam patogie jakis znecan sie)
          ma wieksze szanse zostac dobrym czlowiekiem.A to jest w zyciu najwazniejsze dla niego
          i innych ktorym swa milosc bedzie dawac.

          • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 02:41
            Lepiej jednak wmawiac sobie ze to szczescie i miec dziecko niz nie miec.

            Jak ktos nie czuje sie na silach byc rodzicem, nie sprawia mu to radosci -
            to NIE,
            nie rozumiesz?????????

            na podobnej zasadzie wmow sobie ze lubisz byc homoseksualista bo mozesz miec tego niebywale korzysci.

            Sa jednostki ktore nie maja instynktu macierzynskiego, nie umieja znalezc wspolnego jezyka
            z dziecmi, dzieci ich nudza i niecierpliwia i nie ma w tym zadnej patologii,
            tak jak np. nie kazdy wierzy w boga ktorego istnienia naukowo nie udowodniono - tak trudno ci to pojac???

            Minnie
            • gtx460 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 02:51
              minniemouse napisała:

              > Lepiej jednak wmawiac sobie ze to szczescie i miec dziecko niz nie miec.
              > ]
              >
              > Jak ktos nie czuje sie na silach byc rodzicem, nie sprawia mu to radosci
              > -
              > to NIE,
              > nie rozumiesz?????????
              >
              > na podobnej zasadzie wmow sobie ze lubisz byc homoseksualista bo mozesz miec t
              > ego niebywale korzysci.
              >
              > Sa jednostki ktore nie maja instynktu macierzynskiego, nie umieja znalezc wspol
              > nego jezyka
              > z dziecmi, dzieci ich nudza i niecierpliwia i nie ma w tym zadnej patologii,
              > tak jak np. nie kazdy wierzy w boga ktorego istnienia naukowo nie udowodniono
              > - tak trudno ci to pojac???
              >
              Przykro mi,ale to jest patologia.
              Ja pisze o ludziac normalnych,dewiacje (w tym nerwice rozne i zboczenia) nie sa pod moja
              uwaga teraz.
              Trudno mi pojac co ma z tym wszystkim wspolnego jakis bog?

              • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 22:53
                Przykro mi,ale to jest patologia.

                Przykro mi ale tylko dlatego ze ktos nie ma owczego odruchu pedu na oslep za stadem
                to nie jest jeszcze patologia
                a ty jesli nie potrafisz tego zrozumiec to jestes po prostu glupia.

                Wobec czego nic dziwnego ze nie pojelas calej reszty...

                Minnie
                • misiu-1 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 12.02.11, 06:51
                  minniemouse napisała:

                  > Przykro mi ale tylko dlatego ze ktos nie ma owczego odruchu pedu na oslep za stadem
                  > to nie jest jeszcze patologia
                  > a ty jesli nie potrafisz tego zrozumiec to jestes po prostu glupia.
                  > Wobec czego nic dziwnego ze nie pojelas calej reszty...
                  > Minnie

                  Rozumowanie znamionujące ostry deficyt rozumu. Brak instynktu macierzyńskiego to JEST patologia. Tak samo, jak patologią jest chorobliwy wstręt do jedzenia. I też można by go sobie absurdalnie tłumaczyć, jako "brak owczego pędu na oślep za stadem". W naturze człowieka leży chęć życia, instynkt samozachowawczy i potrzeba rozmnażania się. Zanik któregokolwiek z tych dążeń to patologia. Przez to, że wszechobecna lewicowa propaganda tę patologię stymuluje i chwali, nie przestaje ona być patologią. Tak samo, jak w przypadku dewiacyjnego homoseksualizmu. Po prostu - lewica jest ruchem antyludzkim i manifestuje to konsekwentnie na wszelkich polach. Od fizycznej eksterminacji, poprzez promowanie takich patologii, jak wyżej wymienione, po demoralizację i sprowadzanie człowieka do roli jeszcze jednego z wielu bezrozumnych zwierząt. Słuchaj jej nadal, a do tego właśnie Cię sprowadzi.
                  • jureczek_barbarzynca Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 08:25
                    misiu-1 napisał:
                    > . Po prostu - lewica jest ruchem antyludzkim i manifestuje to konsekwentnie na
                    > wszelkich polach. Od fizycznej eksterminacji, poprzez promowanie takich patolog
                    > ii, jak wyżej wymienione, po demoralizację i sprowadzanie człowieka do roli jes
                    > zcze jednego z wielu bezrozumnych zwierząt. Słuchaj jej nadal, a do tego właśni
                    > e Cię sprowadzi.

                    A gdzie ślubuje się celibat? Możesz walić w lewicę jak w bęben, ale nie przepisuj jej całej "potologii", jaka ma miejsce w społeczeństwie. Akurat kośkat traktruje swoje owieczki jak bezrozumne zwierzęta, które mają bezkrytycznie wykonywać jego nakazy i zakazy.
                    • misiu-1 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 11:46
                      jureczek_barbarzynca napisał:

                      > A gdzie ślubuje się celibat? Możesz walić w lewicę jak w bęben, ale nie przepis
                      > uj jej całej "potologii", jaka ma miejsce w społeczeństwie.

                      A czy ja przypisałem lewicy celibat?
                      • jureczek_barbarzynca Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 14:30
                        misiu-1 napisał:
                        >W naturze człowieka leży chęć życia, instynkt samozachowawczy i potrzeba rozmnażania się. Zanik któregokolwiek z tych dążeń to patologia. Przez to, że wszechobecna lewicowa propaganda tę patologię stymuluje i chwali, nie przestaje ona być patologią.>
                        > A czy ja przypisałem lewicy celibat?

                        Na to wygląda.
                        • misiu-1 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 14:47
                          Bo krzywo patrzysz. Celibat to patologia zupełnie innego rodzaju niż przeze mnie wymieniona.
                          • jureczek_barbarzynca Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 15:18
                            misiu-1 napisał:

                            > Bo krzywo patrzysz. Celibat to patologia zupełnie innego rodzaju niż przeze mni
                            > e wymieniona.
                            >
                            Dobrze patrzę. Wymieniłeś tłumienie instynktu rozmnażania się. Celibat jak najbardziej ten instynkt tłumi.
                  • yag-nik czekaj czekaj Misiu 14.02.11, 09:51
                    > Rozumowanie znamionujące ostry deficyt rozumu. Brak instynktu macierzyńskiego t
                    > o JEST patologia.

                    Nie. To Twoje zdanie.

                    > staje ona być patologią. Tak samo, jak w przypadku dewiacyjnego homoseksualizmu

                    Dewiacyjny homoseksualizm? Możesz rozjaśnić o co Ci chodzi?
                    • misiu-1 Re: czekaj czekaj Misiu 14.02.11, 11:33
                      yag-nik napisała:

                      > Nie. To Twoje zdanie.

                      Nie. To prawda.

                      > Dewiacyjny homoseksualizm? Możesz rozjaśnić o co Ci chodzi?

                      Chodzi o to, że choć lewicowa propaganda chwali homoseksualizm i przedstawia go jako normalne zachowanie, homoseksualizm nie przestaje być dewiacją.
                      • jureczek_barbarzynca Re: czekaj czekaj Misiu 14.02.11, 14:33
                        misiu-1 napisał:
                        > Chodzi o to, że choć lewicowa propaganda chwali homoseksualizm i przedstawia go
                        > jako normalne zachowanie, homoseksualizm nie przestaje być dewiacją.

                        Przez to że nazywasz homoseksualizm dewiacją, on się nim nie stanie.
                        • misiu-1 Re: czekaj czekaj Misiu 14.02.11, 14:56
                          jureczek_barbarzynca napisał:

                          > Przez to że nazywasz homoseksualizm dewiacją, on się nim nie stanie.

                          Masz 100% racji. Przez to, że ja nazywam H. dewiacją, on się nim niewątpliwie nie stanie. Powiem więcej: przez to, że nazywam grypę chorobą, to ona się też chorobą nie stanie. Bo była chorobą jeszcze zanim ją tak nazwałem.
                          • jureczek_barbarzynca Re: czekaj czekaj Misiu 14.02.11, 15:26
                            misiu-1 napisał:

                            > jureczek_barbarzynca napisał:
                            >
                            > > Przez to że nazywasz homoseksualizm dewiacją, on się nim nie stanie.
                            >
                            > Masz 100% racji. Przez to, że ja nazywam H. dewiacją, on się nim niewątpliwie n
                            > ie stanie. Powiem więcej: przez to, że nazywam grypę chorobą, to ona się też ch
                            > orobą nie stanie. Bo była chorobą jeszcze zanim ją tak nazwałem.
                            >
                            Z grypą wszyscy jednomyślnie się zgadzają, że to choroba. Z homoseksualizmem problem mają jedynie homofobi, których niestety ale trzeba jeszcze długo edukować , aby zaczeli używać odpowiednich określeń i nie mylili pojęć.
                            • misiu-1 Re: czekaj czekaj Misiu 14.02.11, 16:03
                              jureczek_barbarzynca napisał:

                              > Z grypą wszyscy jednomyślnie się zgadzają, że to choroba.

                              Racja nie zależy od liczby. Nawet, gdyby wszyscy jednomyślnie się z tym nie zgadzali, pozostałaby chorobą.

                              > Z homoseksualizmem problem mają jedynie homofobi, których niestety ale trzeba jeszcze
                              > długo edukować

                              Wręcz przeciwnie - z zaakceptowaniem faktu, że homoseksualizm jest dewiacją problem mają tylko lewacy-homofile, ale edukacja ich nie przyda się na nic, bo ciemnota, której się wydaje, że jest oświecona, jest odporna na wiedzę, jak ZOMO-wiec.
                              • yag-nik Re: czekaj czekaj Misiu 14.02.11, 20:24
                                > Wręcz przeciwnie - z zaakceptowaniem faktu, że homoseksualizm jest dewiacją pro
                                > blem mają tylko lewacy-homofile, ale edukacja ich nie przyda się na nic, bo cie
                                > mnota, której się wydaje, że jest oświecona, jest odporna na wiedzę, jak ZOMO-w
                                > iec.

                                Misiu gdyby homoseksualizm był chorobą zapewne byłby nadal uważany przez środowiska naukowe za CHOROBĘ a tak nie jest więc o czym ta dyskusja?
                                • misiu-1 Re: czekaj czekaj Misiu 14.02.11, 21:54
                                  yag-nik napisała:

                                  > Misiu gdyby homoseksualizm był chorobą zapewne byłby nadal uważany przez środow
                                  > iska naukowe za CHOROBĘ a tak nie jest więc o czym ta dyskusja?

                                  Homoseksualizm został wykreślony z listy chorób nie ze względu na przesłanki medyczne, tylko ze względu na polityczną poprawność i naciski lobby homoseksualnego, a odbyło się to drogą głosowania. To taki współczesny łysenkizm. Teorie Trofima Łysenki, choć w oczywisty sposób bzdurne, były popierane przez Akademię Nauk Związku Sowieckiego. Dlatego proszę mi tu nie wyskakiwać z terrorem autorytetu. Ten sofizmat działa tylko na tych, którzy ów autorytet uznają. Ja nie uznaję.
                                  • Gość: yag-nik Re: czekaj czekaj Misiu IP: *.server4rent.eu 15.02.11, 11:19
                                    > Homoseksualizm został wykreślony z listy chorób nie ze względu na przesłanki me
                                    > dyczne, tylko ze względu na polityczną poprawność i naciski lobby homoseksualne
                                    > go, a odbyło się to drogą głosowania. To taki współczesny łysenkizm. Teorie Tro
                                    > fima Łysenki, choć w oczywisty sposób bzdurne, były popierane przez Akademię Na
                                    > uk Związku Sowieckiego. Dlatego proszę mi tu nie wyskakiwać z terrorem autoryte
                                    > tu. Ten sofizmat działa tylko na tych, którzy ów autorytet uznają. Ja nie uznaj
                                    > ę.

                                    Misiu, idąc Twoim tokiem rozumowania należałoby dodać że wykreślono go nie tylko w Polsce ale w większości krajów Europy np.
                                    Czy wszędzie naciskało lobby homoseksualistów?
                                    • misiu-1 Re: czekaj czekaj Misiu 15.02.11, 11:57
                                      Oczywiście, że tak. W krajach Europy panuje lewicowy reżim, który to lobby wspiera, traktując je jako narzędzie do niszczenia znienawidzonego porządku społecznego, będącego przeszkodą w urzeczywistnianiu socjalistycznego, Nowego Wspaniałego Świata. W tej wizji, oczywiście, pederaści i inni dewianci się nie mieszczą. Po odegraniu przypisanej im roli zostaną wyrzuceni, jak zużyta prezerwatywa. Tylko, że oni jeszcze tego nie wiedzą. Wydaje im się, że lewica jest ich przyjacielem.
                                      Dla ilustracji bajeczka: Leciał sobie zimą wróbelek, a że mróz był tęgi, w locie zmarzł, zdrętwiał i spadł na drogę. Traf chciał, że drogą przejeżdżał chłop na furmance. Koń, po dobrych obrokach, ulżył był sobie akurat w miejscu, gdzie leżał wróbelek. Ptaszkowi od tego zrobiło się cieplej, więc podniósł się i radośnie zaćwierkał. Aliści - jak powiadał Jerzy Waldorff - usłyszał to przechodzący opodal lis. Przybiegł, złapał wróbelka i pożarł.
                                      Morały z bajeczki są trzy:
                                      - Nie każdy wróg, co cię gównem obrzuci.
                                      - Nie każdy przyjaciel, co cię z gówna wyciągnie.
                                      - Jak siedzisz w gó...e to siedź cicho.
                              • jureczek_barbarzynca Re: czekaj czekaj Misiu 14.02.11, 23:00
                                misiu-1 napisał:

                                > Wręcz przeciwnie - z zaakceptowaniem faktu, że homoseksualizm jest dewiacją pro
                                > blem mają tylko lewacy-homofile, ale edukacja ich nie przyda się na nic, bo cie
                                > mnota, której się wydaje, że jest oświecona, jest odporna na wiedzę, jak ZOMO-w
                                > iec.
                                Wikipedia
                                Homoseksualizm (z greki ὁμόιος homoios = taki sam, równy, i z łac. sexualis = płciowy), inaczej: homoseksualność – zaangażowanie psychoemocjonalne i pociąg seksualny do tej samej płci[2]. Jest jedną z orientacji seksualnych obok heteroseksualizmu, czyli popędu do płci przeciwnej oraz biseksualizmu, czyli popędu ukierunkowanego na obie płci. W seksuologii, szczególnie w starszej literaturze, spotykane jest użycie słowa homoseksualizm także w odniesieniu do seksu homoseksualnego.

                                Jedynie na forach i gniotach typu fronda homoseksualizm nazywany jest dewiacją, każde poważne czasopismo naukowe traktuje homo jako odmienną orientację, ale co Ty możesz wiedzieć na temat badań naukowych, jak Ciebie interesuje tylko podana na tacy interpretacja wygodna środowisku w którym się obracasz. Jak by kośkat nie uznał Ziemi za glob, śmiałbyś się z tych co mówiął, że jest okrągła, bo każdy widzi że jest płaska.
                                • misiu-1 Re: czekaj czekaj Misiu 15.02.11, 06:05
                                  Kolejny raz używasz argumentum ad numeram i terroru autorytetu. "Poważne czasopisma naukowe" mogą sobie publikować politycznie poprawne kłamstwa od pierwszej do ostatniej strony. Nie są w stanie zmienić faktów. Fakty są zaś takie: człowiek rozmnaża się płciowo i istnieją u niego dwie płcie. Aby się rozmnażał, biologia wyposażyła go w popęd płciowy w kierunku dojrzałych osobników płci przeciwnej. To jest prawidłowość. Zaburzony popęd płciowy przejawia się skłonnością do dzieci, zwierząt, osobników własnej płci lub martwych, przedmiotów itp. Nazywamy to dewiacjami. I choćby tysiąc kłamliwych pseudonaukowych wywodów nie jest w stanie tego podważyć. Karykatury naukowców mogą sobie do woli twierdzić, że wkładanie pożywienia w odbyt jest tak samo normalne, jak do ust. Uwierzy w to tylko lewicowy kołtun.
                                  • jureczek_barbarzynca Re: czekaj czekaj Misiu 15.02.11, 08:11
                                    misiu-1 napisał:

                                    > Fakty są zaś takie: człowiek rozmnaża się płciowo i istnieją u niego dwie płcie. Aby się rozmnażał, biologia wyposażyła go w popęd płciowy w kierunku dojrzałych osobników płci przeciwnej. To jest prawidłowość.

                                    To jest twój ładnie poukładany zaszufladkowany światek, gdzie poza ramami tego "porządku" wszystko jest dewiacją.
                                    • misiu-1 Re: czekaj czekaj Misiu 15.02.11, 10:15
                                      jureczek_barbarzynca napisał:

                                      > To jest twój ładnie poukładany zaszufladkowany światek, gdzie poza ramami tego
                                      > "porządku" wszystko jest dewiacją.

                                      Owszem, jest to mój świat, poukładany zgodnie z greckim stosunkiem do prawdy, według którego prawda istnieje niezależnie od tego, co o niej mniema ad hoc zebrana większość.
                                      Lewacki stosunek do prawdy jest zgoła inny - prawdą jest dla lewaków to, za czym przemawia bieżąca potrzeba. Dziś to, a jutro co innego. Homoseksualizm jest dewiacją, ponieważ biologiczną normą jest popęd seksualny do płci odmiennej. Jedzenie wkłada się do ust, nie do odbytu, a tłok pracuje w cylindrze, a nie w rurze wydechowej.
                                      • jureczek_barbarzynca Re: czekaj czekaj Misiu 15.02.11, 10:54
                                        misiu-1 napisał:

                                        > jureczek_barbarzynca napisał:
                                        >
                                        > > To jest twój ładnie poukładany zaszufladkowany światek, gdzie poza ramami
                                        > tego
                                        > > "porządku" wszystko jest dewiacją.
                                        >
                                        > Owszem, jest to mój świat, poukładany zgodnie z greckim stosunkiem do prawdy, w
                                        > edług którego prawda istnieje niezależnie od tego, co o niej mniema ad hoc zebr
                                        > ana większość.
                                        > Lewacki stosunek do prawdy jest zgoła inny - prawdą jest dla lewaków to, za czy
                                        > m przemawia bieżąca potrzeba. Dziś to, a jutro co innego. Homoseksualizm jest d
                                        > ewiacją, ponieważ biologiczną normą jest popęd seksualny do płci odmiennej. Jed
                                        > zenie wkłada się do ust, nie do odbytu, a tłok pracuje w cylindrze, a nie w rur
                                        > ze wydechowej.
                                        >
                                        Co ty z tym wkładaniem jedzenia do odbytu, jakieś debilne te twoje porównania. Powiedz mi jeszcze kogo zaliczasz do lewactwa, czy chodzi ci o osoby o poglądach lewicowych?
                                        Tak samo biologiczną normą instykt samozachowawczy, a jednak ludzie popełniają samobójstwa. Pomijam tu przypadki chorób psychicznych.
                                        • misiu-1 Re: czekaj czekaj Misiu 15.02.11, 11:40
                                          jureczek_barbarzynca napisał:

                                          > Co ty z tym wkładaniem jedzenia do odbytu, jakieś debilne te twoje porównania.

                                          To nie porównania są debilne, tylko ich odbiorca najwyraźniej. Jeśli nie odpowiada ci odbyt, to zastąp go uchem.

                                          > Powiedz mi jeszcze kogo zaliczasz do lewactwa, czy chodzi ci o osoby o poglądach
                                          > lewicowych?

                                          Osoby narzucające swój lewicowy światopogląd innym.

                                          > Tak samo biologiczną normą instykt samozachowawczy, a jednak ludzie popełniają
                                          > samobójstwa. Pomijam tu przypadki chorób psychicznych.

                                          A czemu pomijasz? Ludzie popełniający samobójstwa nie są zdrowi psychicznie.
                                          • jureczek_barbarzynca Re: czekaj czekaj Misiu 16.02.11, 10:00
                                            > > Co ty z tym wkładaniem jedzenia do odbytu, jakieś debilne te twoje porówn
                                            > ania.
                                            Masz dziwne zwyczaje spożywania posiłków, nikt normalny tak nie robi.
                                            > Osoby narzucające swój lewicowy światopogląd innym.
                                            Analogicznie prawak to osoby narzucające swój prawicowy światopogląd innym.

                                            > A czemu pomijasz? Ludzie popełniający samobójstwa nie są zdrowi psychicznie.
                                            Empatia powoduje że ktoś może podjąć samobójcze działania. Ratując bezinteresownie drugiego człowieka wielu ludzi zgineło, uważasz że byli chorzy psychicznie?
                                            • misiu-1 Re: czekaj czekaj Misiu 16.02.11, 10:56
                                              jureczek_barbarzynca napisał:

                                              > Masz dziwne zwyczaje spożywania posiłków, nikt normalny tak nie robi.

                                              Masz dziwne zwyczaje seksualne. Nikt normalny tak nie robi.

                                              > > Osoby narzucające swój lewicowy światopogląd innym.
                                              > Analogicznie prawak to osoby narzucające swój prawicowy światopogląd innym.

                                              Nieprawda. Prawak pozostawi ci wolność robienia, co chcesz i myślenia, co chcesz, pod warunkiem, że nie szkodzisz innym.

                                              > Empatia powoduje że ktoś może podjąć samobójcze działania. Ratując bezinteresownie
                                              > drugiego człowieka wielu ludzi zgineło, uważasz że byli chorzy psychicznie?

                                              Ja nie pisałem o poświęceniu własnego życia dla wyższego celu, tylko o samobójstwie.
                                              • jureczek_barbarzynca Re: czekaj czekaj Misiu 16.02.11, 11:14
                                                > Masz dziwne zwyczaje seksualne. Nikt normalny tak nie robi.
                                                Jak?

                                                > Nieprawda. Prawak pozostawi ci wolność robienia, co chcesz i myślenia, co chces
                                                > z, pod warunkiem, że nie szkodzisz innym.
                                                Napisałeś o lewicy akurat, prawak dla przykładu zabronił mi pracować 6 stycznia.

                                                > Ja nie pisałem o poświęceniu własnego życia dla wyższego celu, tylko o samobójs
                                                > twie.
                                                A ja pisałem wcześniej o instykcie samozachowawczym, a świadome poświęcenie życia nawet dla wyższego celu również jest samobójstwem, usprawiedliwionym, szlachetnym czynem na który stać nikły procent ludzi. Zatem złamaniem normy biologicznej.
                  • ka_p_pa Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 20:45




                    misiu-1 napisał:


                    Brak instynktu macierzyńskiego t
                    > o JEST patologia. Tak samo, jak patologią jest chorobliwy wstręt do jedzenia. I
                    > też można by go sobie absurdalnie tłumaczyć, jako "brak owczego pędu na oślep
                    > za stadem". W naturze człowieka leży chęć życia, instynkt samozachowawczy i pot
                    > rzeba rozmnażania się. Zanik któregokolwiek z tych dążeń to patologia.


                    Misiu,
                    1) co to jest instynkt samozachowawczy, może zdefiniujesz albo podasz źródło,bo biologia takiego nie zna
                    2)jeśli kobieta po urodzeniu kilkorga dzieci nie chce już więcej rodzić, to jest to patologia?
                    • misiu-1 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 22:03
                      ka_p_pa napisał:

                      > 1) co to jest instynkt samozachowawczy, może zdefiniujesz albo podasz źródło,bo
                      > biologia takiego nie zna
                      www.superja.pl/node/1257
                      > 2)jeśli kobieta po urodzeniu kilkorga dzieci nie chce już więcej rodzić, to jest to patologia?

                      Nie.
                      • Gość: ka_p_pa Re: kobieta bez dzieci....?????????? IP: *.lukman.pl 14.02.11, 22:53
                        misiu-1 napisał:

                        > ka_p_pa napisał:
                        >
                        > > 1) co to jest instynkt samozachowawczy, może zdefiniujesz albo podasz źró
                        > dło,bo
                        > > biologia takiego nie zna
                        > www.superja.pl/node/1257

                        Misiu, jeśli to jest Twoje źródło poznania, to współczuję. Przyjmij do wiadomości, że to, co ta pani napisała, a Ty za nią powtarzasz, to nie jest instynkt w biologicznym sensie. Instynkty to są schematyczne łańcuchy zachowań niewyuczonych, wrodzonych. Natomiast to, co ta pani opisuje i nazywa instynktem samozachowawczym to zespół zachowań wyuczonych, nabywanych wraz z doświadczeniem. Nie jest więc to instynktem.
                        Dalej misiu jeden- piszesz Brak instynktu macierzyńskiego to JEST patologia, ale to, co nazywasz instynktem macierzyńskim jest instynktem rozrodczym, i wiedz, misiu jeden, że to nie to samo.
                        Piszesz, misiu jeden, że jeśli kobieta po urodzeniu kilkorga dzieci nie chce już więcej rodzić,
                        to nie jest to patologia, wobec czego muszę zapytać, misiu jeden, po urodzeniu ilu dzieci ma prawo zaniknąć coś, co błędnie określasz instynktem macierzyńskim,( a tak naprawdę jest instynktem rozrodczym.)

                        Piszesz też, misiu jeden, coś o sprowadzaniu człowieka do roli jeszcze jednego z wielu bezrozumnych zwierząt. Misiu jeden, powiedz mi jak to jest, że klerykalna, ciemna strona mocy potrafi dużo mówić o niezwykłości, unikalności człowieka i jego natury, a jednocześnie każe mu się dostosowywać do pierwotnych instynktów, redukując właśnie tegoż człowieka do roli jeszcze jednego z wielu bezrozumnych zwierząt.
                        • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 00:22

                          Piszesz też, misiu jeden, coś o sprowadzaniu człowieka do roli jeszcze jednego z wielu bezrozumnych zwierząt.

                          czyli do tzw SAMICY ROZPLODOWEJ.

                          i wlasnie!!!!
                          ale to, co nazywasz instynktem macierzyńskim jest instynktem rozrodczym
                          >
                          ,


                          nareszcie ktos to nazwal po imieniu....

                          Minnie
                          • misiu-1 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 06:34
                            Bezrozumny jest przede wszystkim człowiek, który ulega lewackiej propagandzie. Na przykład, kiedy lewactwo wmawiałoby mu, że jedzenie jest passe, przestałby jeść, nazwał jedzenie w jakiś negatywnie mu kojarzący się sposób i byłby zadowolony ze swojej "postempowości". Bo nie będąc pewnym swojej inteligencji (i słusznie), w ten sposób znalazłby erzac jej potwierdzenia.
                        • misiu-1 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 06:28
                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                          > Misiu, jeśli to jest Twoje źródło poznania, to współczuję. Przyjmij do wiadomoś
                          > ci, że to, co ta pani napisała, a Ty za nią powtarzasz, to nie jest instynkt
                          >
                          w biologicznym sensie.

                          Nie szkodzi. Każdy normalny człowiek wie, co to jest, tak jak bez biologicznych definicji (które zmieniają się wraz z bieżąca potrzebą) wie, co to ręka, noga czy dupa. Bo ma.

                          > Natomiast to, co ta pani opisuje i nazywa instynktem samozachowawczym to zespół
                          > zachowań wyuczonych, nabywanych wraz z doświadczeniem.

                          Bzdura. Lęk przed śmiercią nie jest zachowaniem wyuczonym. Wyuczone mogą być co najwyżej skojarzenia go z konkretnymi niebezpieczeństwami.

                          > Dalej misiu jeden- piszesz [i]Brak instynktu macierzyńskiego to JEST patologia[
                          > /i], ale to, co nazywasz instynktem macierzyńskim jest instynktem rozrodczym
                          >
                          , i wiedz, misiu jeden, że to nie to samo.

                          Nazywaj to sobie, jak tam chcesz, choćby "kiełbasa krakowska".

                          > Piszesz, misiu jeden, że jeśli kobieta po urodzeniu kilkorga dzieci nie chce ju
                          > ż więcej rodzić, to nie jest to patologia, wobec czego muszę zapytać, misiu jeden, po
                          > urodzeniu ilu dzieci ma prawo zaniknąć coś, co błędnie określasz instynktem
                          > macierzyńskim, (a tak naprawdę jest instynktem rozrodczym.)

                          Sądzę, że po dwóch-trzech. Bo to jest liczba potrzebna do utrzymania i niewielkiego wzrostu populacji.

                          > Piszesz też, misiu jeden, coś o sprowadzaniu człowieka do roli jeszcze jedne
                          > go z wielu bezrozumnych zwierząt.
                          Misiu jeden, powiedz mi jak to jest, że k
                          > lerykalna, ciemna strona mocy potrafi dużo mówić o niezwykłości, unikalności cz
                          > łowieka i jego natury, a jednocześnie każe mu się dostosowywać do pierwotnych i
                          > nstynktów, redukując właśnie tegoż człowieka do roli jeszcze jednego z wielu be
                          > zrozumnych zwierząt.

                          Na początek - ciemna strona mocy to wszelkie odmiany lewicowości. Ciemna, ponieważ śmierdzi totalitaryzmem i zbrodnią. Na razie ma ponad 100 milionów ofiar i wciąż dostaje nową szansę na następne. Fakt, że człowiek ma jakąś biologię i fizjologię, i związanymi z nimi potrzebami ulega (je, pije, wydala, sypia, rozmnaża się itd.) nie sprowadza go wcale do roli zwierzęcia. Dopiero kiedy te czynności staja się dla niego jedynymi lub najważniejszymi, jakim się oddaje.
                          • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 08:45
                            Fakt, że człowiek ma jakąś biologię i fizjologię, i związanymi z nimi potrzebami ulega (je, pije, wydala, sypia, rozmnaża się itd.) nie sprowadza go wcale do roli zwierzęcia. Dopiero kiedy te czynności staja się dla niego jedynymi lub najważniejszymi, jakim się oddaje.

                            Owszem sprowadza. wykonywanie bezmyslnych funkcji fizjologicznych to zwykla zwierzecosc.
                            czlowiek kopulujacy tylko dlatego "bo mu sie zachcialo i to jest przyjemne" nie rozni sie niczym od psow na trawniku ktore to robia z tego samego powodu.
                            i jesli jak psy, maja w wyniku tej akcji potomstwo - czym sie roznia od tychze psow?

                            Bo niestety ale taka ludzko- zwierzeca para nie myslala ani przez sekunde o przyslosci nienarodzonych dzieci - czy dobrze jest ze beda, czy beda chciane, czy sa pieniadze na ich wychowanie itd itp - alez nie,
                            te dzieci pojawia sie tylko i wylacznie w wyniku bezmyslnych wygibasow tulowiem NICZEGO WIECEJ.
                            mozg w tym ' swietym tworzeniu' nie bral udzialu.....

                            I nie rozmieszaj mnie- dla kogo jak nie dla was Voxave i innych "Misiow"
                            z "silnym instynktem macierzynskim" jedynie rodzenie, posiadanie i wychowanie dzieci nie jest wlasnie tym "jedynym najwazniejszym dobrem" ktore najwyrazniej na mozg wam juz pada?

                            dla kogo jak nie dla was Swiete Dziecko jest "dobrem najwyzszym", "jedynym godnym celem zycia",
                            ze juz nic poza nim wiecej nie istnieje??

                            Nawiasem mowiac nie ma czegos takiego jak "wrodzony instynkt macierzynski".

                            U kobiety silna chec opiekowania sie SWOIM dzieckiem powstaje przewaznie w czasie ciazy,
                            a czasami dopiero w opkresie poporodowym.
                            bywa, ze gdy matka nie ma okazji dotknac lub zobaczyc dziecka zaraz po jego narodzinach do tej wiezi nie dojdzie nigdy.

                            I jezeli kobieta, albo mezczyzna nie mieli nigdy okazji byc swiadkiem jak opiekowac sie niemowleciem lub dzieckiem to nie beda mieli zielonego pojecia jak sie nim zajmowac - bez wchledu na plec (doroslych).
                            jesli chlopak musial zajmowac sie mlodszymi siostrami to on bedzie lepiej wiedzial jak zajac sie niemowleciem niz kobieta ktora nigdy w zyicu na oczy niemowlaka i dzieci nie widziala.

                            co za pieprzenie wiec o "instynkcie"-moze do szkoly by tak....


                            Minnie
                            • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 08:47
                              bez wchledu na plec

                              *wzgledu*

                              m.
                            • misiu-1 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 10:21
                              Bez względu na ilość słów, których powodzią usiłujesz ukryć swoją ułomność, ona pozostanie ułomnością. Ja nie namawiam cię do rozmnażania. Wręcz przeciwnie. Uważam, że nie powinnaś mieć dzieci. Jeśli geny głupców nie przetrwają, będzie to dla społeczeństwa z korzyścią.
                          • Gość: ka_p_pa Re: kobieta bez dzieci....?????????? IP: *.lukman.pl 15.02.11, 17:10
                            misiu-1 napisał:

                            > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                            >
                            > > Misiu, jeśli to jest Twoje źródło poznania, to współczuję. Przyjmij do wi
                            > adomości, że to, co ta pani napisała, a Ty za nią powtarzasz, to nie jest in
                            > stynkt
                            w biologicznym sensie.

                            > Nie szkodzi. Każdy normalny człowiek wie, co to jest, tak jak bez biologicznych
                            > definicji (które zmieniają się wraz z bieżąca potrzebą) wie, co to ręka, noga
                            > czy dupa. Bo ma.


                            Nie, misiu jeden, wypowiadasz sądy w oparciu o biologiczne pojęcia które nie istnieją, a więc wnioski jakie wyciągasz z błędnych założeń muszą być błędne. To podstawa rozumowania, przyjęta od czasów antycznych, na które się zresztą sam powołujesz.

                            > Nazywaj to sobie, jak tam chcesz, choćby "kiełbasa krakowska".

                            Nie misiu jeden, by dyskusja miała jakiś sens musi opierać się o powszechnie przyjęte definicje.

                            po urodzeniu ilu dzieci ma prawo zaniknąć coś, co błędnie określasz instynktem > macierzyńskim, (a tak naprawdę jest instynktem rozrodczym.)

                            > Sądzę, że po dwóch-trzech. Bo to jest liczba potrzebna do utrzymania i niewielk
                            > iego wzrostu populacji.


                            Misiu jeden, sam to wymyśliłeś? Pewnie tak, bo piszesz "sądzę" . Na razie nie wnikając w źródła tak wyrażonego sądu, powiedz, misiu jeden, dlaczego nie czterech lub pięciu?

                            > Bzdura. Lęk przed śmiercią nie jest zachowaniem wyuczonym. Wyuczone mogą być co
                            > najwyżej skojarzenia go z konkretnymi niebezpieczeństwami.


                            Ależ jest, misiu jeden, zapraszam do lektury. Dzieci do pewnego wieku nie odczuwają strachu przed śmiercią, bo nie mogą pojąć znaczenia tego słowa. Nie boją się ognia, póki się nie sparzą, nie mają lęku wysokości itd.

                            Fakt, że człowiek ma jakąś biologię i fi
                            > zjologię, i związanymi z nimi potrzebami ulega (je, pije, wydala, sypia, rozmna
                            > ża się itd.) nie sprowadza go wcale do roli zwierzęcia. Dopiero kiedy te czynno
                            > ści staja się dla niego jedynymi lub najważniejszymi, jakim się oddaje.


                            Misiu jeden, sam sobie przeczysz, choć przypadkiem pierwszy raz użyłeś prawidłowego terminu, a mianowicie "potrzeby". I słusznie, bo od lat kilkudziesięciu badając i opisując człowieka nie używa się w nauce terminu "instynkty", ale właśnie termin "potrzeby". A te potrzeby mogą być różne. Człowiek też może nie mieć jakiś konkretnych potrzeb. Jeden będzie miał potrzebę posiadania potomstwa w liczbie 6, inny 2, a jeszcze inny nie będzie miał tej potrzeby w ogóle i nie jest to żadna dewiacja. Nic nie uprawnia Cię, misiu jeden, poza własnymi urojeniami, do określania jakie konkretny człowiek ma mieć potrzeby.

                            I jeszcze jedna sprawa, misiu jeden- perorujesz tu zawzięcie coś na temat seksu i rozmnażania i mam podejrzenie, graniczące z pewnością, że nie rozumiesz słowa seks i nie wiesz, po co człowiekowi potrzebny jest seks.. Może wyjaśnisz?
                            • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 16.02.11, 08:23
                              , po co człowiekowi potrzebny jest seks.. Może wyjaśnisz?

                              ja wyjasnie - czlowiekowi seks jest potrzebny do dyskusji

                              ;)

                              Minnie
                            • misiu-1 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 16.02.11, 10:59
                              Oto kliniczny przykład obrazowanszcziny. Najgorszego rodzaju ciemnoty. Ciemnoty mniemającej, iż jest oświecona.
                              • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 18.02.11, 01:15
                                Oto kliniczny przykład obrazowanszcziny. Najgorszego rodzaju ciemnoty. Ciemnoty mniemającej, iż jest oświecona.

                                wypisz wymaluj - oto Misiu 1

                                :)

                                Minnie
                                • misiu-1 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 18.02.11, 08:25
                                  Upośledzenie nie musiałoby być powodem do wstydu. Gdyby nie twoje próby robienia z niego cnoty.
                                  • takataka_ta Re: kobieta bez dzieci....?????????? 18.02.11, 09:09
                                    misiu-1 napisał:

                                    > Upośledzenie nie musiałoby być powodem do wstydu. Gdyby nie twoje próby robieni
                                    > a z niego cnoty.

                                    Amen :)
              • yag-nik Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 22:58
                > Ja pisze o ludziac normalnych,dewiacje (w tym nerwice rozne i zboczenia) nie sa
                > pod moja
                > uwaga teraz.

                Czy człowiek znerwicowany jest osobą "nienormalną"?
      • 0ffka Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 01:09
        l.george.l napisał:

        > Masz anomalię hormonalną. Gdybym cierpiał na tak intymną dolegliwość, nie lecia
        > łbym na forum się tym pochwalić.

        Ty zaś masz anomalię intelektualną o czym się właśnie pochwaliłeś!
        • voxave Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 04:07
          Jako młoda osóbka nie lubiłam małych dzieci,bardzo mnie denerwowały,ale potem bardzo chcialam je mieć to chyba sprawa hormonów
          po urodzeniu pierwszego synka byłam najszczęsliwszym człowiekiem na świecie za 5 lat przyszedl na świat drugi synek
          pokochalam wszystkie dzieci i uwielbiam je do dzisiaj
          nie wyobrażam sobie zycia bez potomstwa chociaz tak jak napisały tu osoby że przysparzają cierpień i wiele zmartwienia
          teraz po latach wracam myślami i pytam siebie co było najwiekszym szczęściem w moim zyciu nie miłośc do mena nie seks nie sukienki nie domy podróże i jedzenie po prostu najpiękniejsze przezycie to czas przytulenia do malego nowego podobnego do mnie i mojego męża człowieka który z ufnosca ssie piers i tak pięknie sie do mnie usmiecha
          dlatego nie jestem w stanie zrozumieć kobiet świadomie podejmujących decyzje o braku potomstwa
          to jest ich wybór ale ciagle patrze z żalemże tak mądra i piękna istota nie zostawi po sobie swoich genow i nie przezyje takiej euforii jak ja
          • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 22:55
            dlatego nie jestem w stanie zrozumieć kobiet świadomie podejmujących decyzje o braku potomstwa
            to jest ich wybór ale ciagle patrze z żalemże tak mądra i piękna istota nie zostawi po sobie swoich genow i nie przezyje takiej euforii jak ja


            a ja z zalem ze taka jak ty- zostawia....

            Minnie

          • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 22:57
            ale potem bardzo chcialam je mieć to chyba sprawa hormonów

            wspolczuje twoim dzieciom...

            Minnie
          • yag-nik Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 23:01
            > Jako młoda osóbka nie lubiłam małych dzieci,bardzo mnie denerwowały

            A niektórych denerwują do dzisiaj i co w tym dziwnego?

            > dlatego nie jestem w stanie zrozumieć kobiet świadomie podejmujących decyzje o
            > braku potomstwa
            > to jest ich wybór ale ciagle patrze z żalemże tak mądra i piękna istota nie zos
            > tawi po sobie swoich genow i nie przezyje takiej euforii jak ja

            A każdy musi zostawiać po sobie geny Vox?
            Tych genów na tej planecie już jest do cholery! :-)
            • voxave Re: kobieta bez dzieci....?????????? 12.02.11, 02:14
              to jest nasze podstawowe zadanie -tak nas natura zaprogramowała---nie ma sensu sie opierac
              dołaczyla do naszego rozrodu przyjemnosc tak w obcowaniu cielesnym jak i przyjemnośc w wychowywaniu dzieci
              fakt jest taki,ze niektóre narody rozmnażają sie szybciej niż inne i grozi nam przeludnienie planety Ziemia----ale ona sobie poradzi jak zrobiła to juz nie jeden raz
              kataklizmy,nieznane epidemie
              • takataka_ta Re: kobieta bez dzieci....?????????? 16.02.11, 09:31
                voxave napisała:

                > to jest nasze podstawowe zadanie -tak nas natura zaprogramowała---nie ma sensu
                > sie opierac
                > dołaczyla do naszego rozrodu przyjemnosc tak w obcowaniu cielesnym jak i przyje
                > mnośc w wychowywaniu dzieci


                I tu jest problem. Nie każdY potrafi cieszyć się z dzieci. Ja uwielbiałam i nadal uwielbiam tulić moje dzieci, patrzeć, że to ma oczy po mnie, nosek po tacie, czy jest podobne do mojej babci.
                Że córki wyrastają na piękne kobietki, a z syna robi się przystojniak.
                Uwielbiam cieszyć się, że wygrywają konkursy, że w szkole pani chwali za zasób słownictwa czy szerokie zainteresowania. Uwielbiam dostawać laurki :) I nie ważne, że przy trójce trzeba się nieźle zasasuwać.


                > fakt jest taki,ze niektóre narody rozmnażają sie szybciej niż inne i grozi nam
                > przeludnienie planety Ziemia----ale ona sobie poradzi jak zrobiła to juz nie je
                > den raz
                > kataklizmy,nieznane epidemie

                Tyż prawda ;)
    • jureczek_barbarzynca Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 08:56
      quien napisała
      >czemu to spoleczenstwo funkcjonuje tylko na takich biologicznych odruchach? >

      A na jakich ma funkcjonować? Też funkcjonujesz na biologicznych odruchach.
    • kotkowa Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 15:08
      Kazdy zyje jak chce, ale z Twojego postu bija dziwne emocje - "cialo reprodukcyjne", "cisnienie na reprodukcje", "biologiczne odruchy" - naprawde tym dla Ciebie jest macierzynstwo? Rozumiem, jesli ktos nie chce miec dzieci - choc mysle, ze wiele zalezy od sytuacji zyciowej. Ale mam wrazenie, ze odwracasz kota ogonem i NIE ROZUMIESZ, ze ktos chce miec dzieci, szydzisz z tego. Mam dziecko i jest to najwieksza przygoda mojego zycia, cos nie do opisania, czego nie da sie porownac z niczym innym. Zal mi Cie, bo wygladasz na desperatke. Inaczej bylabys spokojniejsza ze swoimi pogladami.
    • podgladam_lesbijki Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 15:12
      Ważne, żeby miały ciśnienie na posiadanie koleżanki.

      :)
    • paco_lopez Re: kobieta bez dzieci....?????????? 11.02.11, 15:36
      masz słaba wyobraźnię misiu. gdyby ponad połowa tak rozumowała nie dostrzegłbys sensu pracy.
      • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 03:43
        z kobietami ktorym hormon mleczny wyzarl mozg - normalnie dyskutowac sie nie da,
        po prostu.

        grzechotka, osbrane pieluchy i to niemowlece gurglanie to narkotyk milion razy silniejszy od heroiny....

        Minnie
        • voxave Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 04:38
          tesknie za tym narkotykiem
          • pocoo Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 08:24
            voxave napisała:

            > tesknie za tym narkotykiem

            Szkoda,że dzieci rosną? Zaopiekuj się niepełnosprawnym dzieckiem czekającym na odrobinę miłości,to będziesz miała narkotyk do końca życia.
        • misiu-1 Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 07:35
          Widziałaś kiedyś narkotyk, który działa zanim wejdziesz z nim w kontakt?
    • Gość: WASZ ODMIENIEC Re: kobieta bez dzieci....?????????? IP: 194.152.51.* 14.02.11, 08:27
      Ciekawe jakim cudem Ty sobie emerytury załatwiasz a spłatę swojego dzieciństwa nie? Życie człowieka ma 2 okresy nieprodukcyjne to dzieciństwo i emerytura.
      Każdy człowiek musi sam na nie zapracować nie wystarcza tylko na jeden zapracować a drugi ukraść. Dlatego jak ludzkość załatwiła sobie emerytury płacąc składki tzw. emerytalne popełniła błąd, bo zapomniała o dzieciach nie spłacając im swojego dzieciństwa, czyli okrada dzieci.(3/4 ludzkości nie ma emerytur i tam nie brakuje dzieci). Gdzie wprowadzono emerytury brakło dzieci, bo one są okradane pod płaszczykiem udzielania im pomocy a namnożyło się singli bezpłodnych homoseksualistów, bo to zaczęło się opłacać nie trzeba zwracać swojego dzieciństwa, czyli kraść?
      Tak jak składki emerytalne powinniście jeszcze wprowadzić składki za swoje dzieciństwa by dzieci nie okradać. ZUS I na swoje dzieciństwo a ZUS II na swoją emeryturę to uczciwość a nie pomagać dzieciom pod płaszykiem pomocy im.
      • voxave Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 10:03
        Piekarski na mękach
        • jureczek_barbarzynca Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 10:26
          voxave napisała:

          > Piekarski na mękach
          Polub na mękach:)
          • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 14.02.11, 22:38
            fakt jest taki,ze niektóre narody rozmnażają sie szybciej niż inne i grozi nam przeludnienie planety Ziemia----ale ona sobie poradzi jak zrobiła to juz nie jeden raz
            kataklizmy,nieznane epidemie


            no pieknie, pieknie- oto klasyczny przyklad baby ktorej mozg zamienil sie w macice,

            pier...le-nie bezmyslnego samiczego mozgu: - dajmy upust najpier chuci, ru-ch..j-my sie ile wlezie bo to sama przyjemnosc
            a potem strzelajmy macica zywymi ludzkimi istotami bez umiaru bo co tam - jak bedzie ich za duzo to wymra -mowi beztrosko Voxave, (przyszlo ci chociaz do tej pustej paly ze beda wymierac w bolu i strachu?)

            - tak wlasnie dziala ten cieply, kochajacy INSTYNKT MACIERZYNSKI.

            I kto tu jest patologia, jaskiniowcu...

            Minnie
            • voxave Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 04:01
              minni--wściekaj sie ile chcesz,ale nie zmienisz faktu ,ze urodziłas sie po to kobietą aby przyjąć od życia cały należny ci pakiet zdarzeń w tym i macierzyństwo-
              rozsądna kobieta nie urodzi dzieci jak maciora tylko tyle zdoła utrzymać na przyzwoitym poziomie
              zadba tez o swoje wykształcenie i prace zawodowa aby nie byc zależna od męskich humorów
              po prostu weżmie od zycia wszystko co jej sie nalezy
              nikt a tym bardziej ja nie bedzie cie namawial do rodzenia dzieci---to tylko twój wybór
              bądz szczęśliwa taka jaka jesteś
              • minniemouse Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 04:08
                nikt a tym bardziej ja nie bedzie cie namawial do rodzenia dzieci---to tylko twój wybór

                to zdanie jak zadne swiadczy o twojej bezdennej glupocie, bo ja dziecko mam o czym pisalam wyraznie,
                co nie przeszkadza szanowac mi i rozumiec kobiety ktorych wyborem jest ich nie miec,
                ty natomiast skoro nawet nie potrafisz czytac ze zrozumieniem - czego jeszcze najwyrazniej mozesz nie potrafic? otoz MYSLEC.

                Minnie
                • Gość: WASZ ODMIENIEC Re: kobieta bez dzieci....?????????? IP: 194.152.51.* 15.02.11, 05:50
                  Można dzieci nie mieć, ale za swoje dzieciństwo należy zwrócić tak jak zwraca się na swoją emeryturę w składkach. Inaczej okrada się dzieci to matematyka!
                • voxave Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 07:19
                  bezdennie głupia to jestes ty--to rykoszet
                  nier musze i nie chce znac twojego zyciorysu i nie mow do mnie że jestem głupia
                  jak kot atakujesz wszystko co sie rusza
              • Gość: WASZ ODMIENIEC Re: kobieta bez dzieci....?????????? IP: 194.152.51.* 15.02.11, 05:46
                Każda kobieta musi dwoje dzieci urodzić bez łaski, jeśli chce mieć normalną emeryturę to matematyka!


                Jak jest bezpłodna to musi i tak pokryć koszty swojego dzieciństwa jak pokrywa koszty swojej emerytury? Każda kobieta musi dwoje dzieci urodzić bez łaski jak nie chce okradać a jedno wychować by tylko nas siebie zapracować? To zwykła matematyka!
                A mężczyzna musi jedno wychować.
                Ludzie, którzy nie chcą kraść muszą płacić 2 ZUS-y
                Jeden ZUS na swoje dzieciństwo a drugi ZUS na swoją emeryturę to matematyka by każdy sam na siebie mógł pracować!
                Tylko durnowaty pomaga dziecku, bo tylko on nie wie, że dzieckiem był?
                Gdyby nie to, że jest durnowaty to zwróciłby dziecku, co rzekomo sam w dzieciństwie dostał i dziecko żadnej pomocy by nie potrzebowało? Żaden Owsiak czy fundacja dziecku nie jest potrzebna jak go nie okradniemy!
                Gdyby Polacy ze względów na przeludnienie podjęli decyzję, że będzie się rodziło jedno dziecko na dziesięciu dorosłych to i tak nie może to zwalniać złodziei od zapracowania na siebie, czyli zwrot temu dziecku dziesięć dzieciństw by go tylko nie okraść? Każdy musi sam na siebie zapracować by innych nie okradać to za trudne jeszcze dla was?
                • jureczek_barbarzynca Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 09:50
                  O co walczysz polubu?
                  O przrost naturalny, drugi ZUS czy żeby dzieciom nie pomagać?
                  Ale krótko jedno dwa zdania.
            • Gość: WASZ ODMIENIEC Re: kobieta bez dzieci....?????????? IP: 194.152.51.* 15.02.11, 05:43
              Polacy wy nic nie wiecie w sprawach emerytur!
              Składki zwane przez was emerytalnymi są matematycznie wnoszone za swoje dzieciństwo za wasze szkoły przedszkola za waszą naukę w dzieciństwie, czyli na wasze dzieciństwo i dlatego muszą być obowiązkowe, bo wy już to przeżyliście. Na emerytury każdy z was musi wychować swojego potomka by on oddając OFE ZUS KRUS, czyli swoje dzieciństwo wam emeryturę zapewnił to matematyka!
              Bez dzieci nikt emerytury nie może mieć, dlaczego wy tego nie wiecie?
              Jeśli Polacy ze względów demograficznych podejmą decyzję, że na 10 osób będzie się rodziło 1 dziecko to i tak nie może to zwalniać złodziei od zwrotu swojego dzieciństwa temu jednemu dziecku. Tylko zwrot temu jednemu dziecku kosztów wychowania dziesięciu ludzi (nie kradnij do tego zobowiązuje) umożliwi tym dzieciom zapracowanie na nasze emerytury.
              Nie rozumiesz, że każdy ma na siebie zapracować Ty nie musisz mieć dzieci Ty masz tylko ich nie okradać?
              • pocoo Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 07:47
                Gość portalu: WASZ ODMIENIEC napisał(a):

                > Polacy wy nic nie wiecie w sprawach emerytur!

                Zwisa mi.

                > Nie rozumiesz, że każdy ma na siebie zapracować Ty nie musisz mieć dzieci Ty ma
                > sz tylko ich nie okradać?

                No już dobrze.Cichutko.
    • kalapek Re: kobieta bez dzieci....?????????? 15.02.11, 08:46
      mam 34 lata, i jakos nigdy nie walilo mi w dekiel jakies cialo reprodukcyjne w
      > mozgu.

      Co na to twoja dziewczyna ?
    • marouder.eu To bardzo dobrze, ze nie walilo ci w dekiel.. 15.02.11, 11:24
      ...z tom reprodukcjom!
      Niech cie ewentualny Pan Bog broni, bys miala kiedys "ubogacic" swiat swoim potomstwem!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja