mg2005
12.02.11, 13:39
blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/02/12/literatura-w-segmencie-glamour/
Rzecz jest z założenia stargetowana na czytelnika „Gali”, „Vivy” i temu podobnych wydawnictw. A kto jak kto, ale współautor „Rejsu” wie doskonale, że Mamoń i Mamoniowa, cokolwiek się w danej epoce u Mamoniów nosi, lubią to, co znają.
Rzesza czytelników kolorowych pism potrzebuje takiego właśnie markowego produktu. Dzieło znanego intelektualisty, o drugim znanym intelektualiście (bargajn: dwa w jednym) więc jego nabycie znacząco podnosi intelektualny status nabywcy w mniemaniu jego własnym i bliskich. Powieść wybitnego pisarza, a on, czytelnik (względnie ona, czytelniczka) wszystko rozumie, nie musi sięgać po słownik, wracać się w lekturze, sprawdzać − więc satysfakcja: mądry (mądra) jestem. Powieść, zapewniają recenzenci, rozważająca poważne problemy, pełna głębokich refleksji i w ogóle, treści, a czytelnik (czytelniczka) wszystko to zna (ze swoich ulubionych, kolorowych pism) i mało tego, nigdzie autor w zasadzie nie wykracza poza tę wiedzę − i to już satysfakcja do kwadratu: ależ mądry (mądra) jestem!