Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia

13.02.11, 18:10
Jak zapewne wiecie jakieś pół roku temu postanowiłem nie głosować więcej na PO.
forum.gazeta.pl/forum/w,29,114908840,114908840,Miekkim_fajom_stanowcze_NIE.html
Ponieważ poszło o brak zdecydowania i uleganie siłom, którym ulegać nie należy, to pomyślałem, że przyjrzę się bliżej niegrzecznemu chłopcu polskiej polityki i przeczytam program partii Ruch Poparcia. Nie doczytałem do końca, porzuciłem stronę w chwili, gdy poziom mojej niezgody przekroczył akceptowalny poziom. O co poszło?
Ano poszło o zamianę siekierki na kijek. Ruch Poparcia chce wywalić religię ze szkół i przestać finansować Kościół (super, jestem za), ale w zamian chciałoby dofinansowywać in vitro i fundować darmową antykoncepcję. O ile jestem zwolennikiem zarówno in vitro jak i antykoncepcji, o tyle zdecydowanie nie jestem zwolennikiem finansowania tych rozwiązań ze środków publicznych. Nie chcę zamieniać finansowania jednej ideologicznej akcji (której zwolennicy zapewne powiedzą, że jest bardzo potrzebna, bo kształtuje młode umysłu ku dobru) na finansowanie innej ideologicznej akcji (której zwolennicy zapewne dostarczą mnóstwa argumentów na rzecz par bezskutecznie starających się o dziecko i tych, które mają wręcz przeciwne plany). Nie chcę, bo wiem, że koniec końców skończy się to tak, że finansowane będą obie, a ja oberwę wzrostem jakiegoś podatku, żeby na wszystko starczyło.
Nie, dziękuję. Lubię Tuska, lubię Palikota, po ludzku ich lubię, ale politycznie popierać nie będę.
    • piwi77 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:17
      Bezpłatna antykoncepcja do pewnego wieku, powiedzmy do 21 lat, ma jak najbardziej sens. Dla wielu dziewcząt wydatek kilkudziesięciu złotych na ten cel jest zbyt duży i nie zmieści się w ich budżecie. W interesie społecznym jest jednak, aby kobiety nie zachodziły w ciążę przedwcześnie.
      • lernakow Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:41
        piwi77 napisał:

        > W interesie społecznym jest jednak, aby kobiety nie zachodziły w ciążę przedwcześnie.
        >
        Ale równie dobrze można to realizować poprzez promocję wstrzemięźliwości seksualnej. Z tych dwóch rozwiązań wolałbym darmową antykoncepcje, ale nie chcę ani jednego ani drugiego rozwiązania finansować swoimi podatkami.
        • strikemaster Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 19:51
          > Ale równie dobrze można to realizować poprzez promocję wstrzemięźliwości seksua
          > lnej.

          W USA to nie zadziałało, dlaczego myślisz, ze zadziała w Polsce?
          • lernakow Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 06:25
            strikemaster napisał:

            > W USA to nie zadziałało, dlaczego myślisz, ze zadziała w Polsce?
            >
            Nie myślę, że zadziała. Podobnie jak nie myślę, że zadziałają darmowe środki antykoncepcyjne. Z tego samego zresztą powodu - trafią nie do tych, z myślą o których są wprowadzane. Z darmowych środków anty skorzystają osoby, które i tak stosują antykoncepcję. Ludzie, którzy nie chodzą do żadnego lekarza, a mnożą się na potęgę i tak po nie nie sięgną.
        • rossdarty Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 22:50
          lernakow napisał:

          >Ale równie dobrze można to realizować poprzez promocję wstrzemięźliwości seksua
          > lnej. Z tych dwóch rozwiązań wolałbym darmową antykoncepcje, ale nie
          > chcę
          ani jednego ani drugiego rozwiązania finansować swoimi podatkami.
          >


          Zaraz, zaraz.
          A od czego są rodzice?


          Może jestem człowiekiem starej daty, ale uważam że wstrzemięźliwości seksualnej powinni uczyć i promować rodzice.
          Słusznie przewidujesz, że koszty poniesie całe społeczeństwo poprzez wzrost podatków, ale z jakiej paki ja mam płacić za edukację seksualną dzieciaków sąsiada, który zamiast poświęcić dzieciakom 10 min dziennie swojego wolnego czasu, woli oglądać powtórki z meczów piłkarskich po raz enty?

          Antykoncepcja.

          Kto z ogniem igra ten się może sparzyć...
          Czy nie jest to wina rodziców, którzy albo nie rozmawiają na ten temat z dzieckiem, albo po prostu lekceważą zagrożenie mówiąc że jak ich dziecko nie upilnuje się samo, to oni na pewno nie upilnują?
          O efektach kiedyś już pisałem: 16-latka z torbielem pod kolanem myśli że zaszła i pyta czy może być to ciąża pozamaciczna, bo dzień wcześniej miała inicjację.
          Czego są to efekty?
          I ja czy Ty mamy za to płacić?
          Fundować kondomy niecierpliwym małolatom?
          I jaka pewność, że te darmowe prezerwatywy będą używane zgodnie z przeznaczeniem? Niejeden jajcarz założy ją sobie na głowę twierdząc że nie będzie lizał loda przez szybę. Albo w najlepszym przypadku będą fruwać nadmuchane po korytarzach gimnazjów.

          In vitro.
          Tutaj jestem już mniej radykalny. To nie głupota czy beztroska, ale czasem złośliwy psikus natury. Ale i tutaj trzeba wybierać jeśli chodzi o poświęcenie na ten cel publicznych środków finansowych.
          Napiszę brutalnie:
          Mamy pomagać robić dzieci rodzinom, które chciałyby mieć dziecko ale nie mogą?
          A co z dziećmi które zostały zrobione i porzucone?
          Nie, nie namawiam do promowania adopcji, ale wskazuję wybór, bo na wszystko na pewno nie wystarczy.

          A tak poza tym:
          Nie czytałem programu partii Palikota, w zasadzie to nie czytałem programu żadnej partii.
          Oceniam po działaniach, nie po deklaracjach.
          I pytam się Ciebie, jeśli zacząłeś czytać:
          Co tam napisano na temat poprawy sytuacji gospodarczej RP?
          Czy w ogóle coś napisano?
          Jakieś propozycje działań aby zwolnił zegar Balcerowicza?
          A może "złoty środek" na zmniejszenie bezrobocia?
          Jakieś propozycje na temat uzdrowienia przemysłu w Polsce?

          Może coś było na ostatnich stronach programu, których nie przeczytałeś? (ironia)

          Może ktoś się obruszyć, ale temat antykoncepcji czy in vitro to dla mnie bzdety w nadmiarze kłopotów jakie ma Polska i jakie czekają nas już w niedługim czasie.

          Może pora zakończyć te igrzyska i dać ludziom chleba?

          Ja nie zagłosuję już na żadną partię.
          Ich powołanie mija się z celem ideologicznym - służba Polsce i społeczeństwu.
          A wskazywać "iksem" kogoś, kto potem w zgodnej orkiestrze zagra mi na nosie nie zamierzam.


          • lernakow Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 06:29
            rossdarty napisał:

            > I pytam się Ciebie, jeśli zacząłeś czytać:
            >
            I tu jest pies podgrzewany (wiem, wiem, w oryginale jest inaczej). Do żadnych cudownych recept nie doszedłem, bo program zaczyna się od rugowania religii z instytucji państwowych oraz kwestii rozrodczych (w wymiarze pro i anty). Zniechęciłem się i nie dałem szansy ewentualnym genialnym pomysłom z ostatniej strony.
            • Gość: rossdarty Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.11, 08:46
              lernakow napisał:

              > I tu jest pies podgrzewany (wiem, wiem, w oryginale jest inaczej). Do żadnych c
              > udownych recept nie doszedłem, bo program zaczyna się od rugowania religii z in
              > stytucji państwowych oraz kwestii rozrodczych (w wymiarze pro i anty). Zniechęc
              > iłem się i nie dałem szansy ewentualnym genialnym pomysłom z ostatniej strony.
              >


              Słusznie zauważyłeś: podgrzewany.
              Populizm w zdobywaniu potencjalnych wyborców nie jest niczym nowym.
              Swoją drogą myślałem że Palikota stać będzie na coś bardziej oryginalnego.
              Okazuje się, że to takie lepsze wydanie Leppera.
              (Pamiętasz? Lepper też wszędzie i zawsze podkreślał swoją "troskę" o emerytów i rencistów.)
              Palikot zajmie się KK, (temat jakże elektryzujący), in vitro, (niedawna dosyć burzliwa dyskusja wykazała że tematem interesuje się znaczna grupa społeczeństwa), oraz antykoncepcją - No! tu to już pobije rekordy popularności:
              - ludzi młodych, (pieprzyć każdemu się chce, ale nie każdy ukierunkowany jest na owoce tego pieprzenia),
              - ludzi w wieku średnim, (rodziców tych w/w) którzy z zadowoleniem powinni przyjąć, że nawet partia polityczna jest zainteresowana tym, aby ich pociechy nie komplikowały sobie życia, gdy po chwili uniesienia/zapomnienia, ponoszą tego konsekwencje w postaci zbyt wcześnie narodzonego potomstwa.

              A ja znów się zapytam:

              Czy celem partii politycznej mogą być takie zadania jako cele główne?
        • dritte_dame Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 03:02
          lernakow napisał:

          > piwi77 napisał:
          >
          > > W interesie społecznym jest jednak, aby kobiety nie zachodziły w ciążę pr
          > zedwcześnie.
          > >
          > Ale równie dobrze można to realizować poprzez promocję wstrzemięźliwości seksua
          > lnej.

          Czy jesteś całkowicie przekonany że "równie dobrze"?


          > Z tych dwóch rozwiązań wolałbym darmową antykoncepcje, ale nie
          > chcę
          ani jednego ani drugiego rozwiązania finansować swoimi podatkami.

          Jeśli w ogóle chcesz tu rozwiązania problemu (co znaczy, że uważasz iż problem dla Ciebie istnieje, lub innymi słowy: że jest to także "Twój problem") to tych dwóch propozycji rozwiązania powinieneś wybrać tą, która jest praktycznie skuteczna.
          Ponieważ ta druga, proponowana ale nieskuteczna, żadnym rozwiązaniem w ogóle nie jest.

          I jeśli w ogóle chcesz tu rozwiązania problemu to musisz następnie za to wybrane przez siebie rozwiązanie zapłacić.
          Za darmo nic nie ma.
          • lernakow Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 06:35
            dritte_dame napisała:

            > Czy jesteś całkowicie przekonany że "równie dobrze"?
            >
            Jestem silnie przekonany, że "równie źle", z powodów, które przedstawiłem odrobinę wyżej (metoda trafi nie tam, gdzie trzeba).

            > Jeśli w ogóle chcesz tu rozwiązania problemu
            >
            Pisałem o rozwiązaniach, nie o rozwiązaniu problemu. Nie widzę w tym mojego problemu. Uważam, że są to kwestie, które można efektywnie załatwić we własnym zakresie. Jedyne, za co chętnie bym zapłacił, to rzetelna edukacja seksualna.
            • jureczek_barbarzynca Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 08:01
              > Jedyne, za co chętnie bym zapłacił, to rzetelna edukacja seksualna.>

              Ktoś proponował zostawić sprawę rodzicom. Jedynie osoba która ma przygotowanie do przekazania takiej wiedzy zrobi to jak trzeba. W większości przypadków to rodziców trzeba by jeszcze edukować, powszechna ideologia kościelna w stosowaniu antykoncepcji. Myślę, że 10 godzin lekcyjnych w roku szkolnym by wystarczyło, koszt nie jest jakimś problemem, przecież są to koszty edukacji które i tak wszyscy ponosimy.
              • Gość: rossdarty Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.11, 10:59
                jureczek_barbarzynca napisał:


                > Ktoś proponował zostawić sprawę rodzicom.

                Ten "ktoś" to pewnie ja?

                >W większości przypadków to rodziców trzeba by jeszcze edukować,

                Więc po takim stwierdzeniu można się tylko pochlastać z rozpaczy nad poziomem wiedzy ludzi w pełni sił i kształtujących następne pokolenia.
                To nie lata sześćdziesiąte, kiedy to babcia mówiła mi, że znaleziono mnie w kapuście.
                Mówimy o rocznikach 80-tych i wzwyż!
                W czasach gdy oni się edukowali zmieniły się kryteria, poziom wymaganego wykształcenia to minimum średnie i matura i Ty twierdzisz, że trzeba ich edukować???!!!
                To tylko świadczy o poziomie świadomości polskiego społeczeństwa, poziomie poniżej kreski!
                Czy w tym przypadku zakres edukacji rodziców na miarę programu partyjnego przyniesie oczekiwany skutek?

                Dziecko z domu rodzinnego wynosi prawie wszystko...
                (oprócz mebli, choć chyba i takie przypadki się zdarzają:D).
                Rząd i program jakiejś tam partii ma wyręczać rodziców?

                Owszem, edukacja seksualna w szkole też jest na poziomie pożałowania godnym....
                Ale, do q.n. nie trzeba robić z tego kampanii wyborczej!
                Tego typu zajęcia może obecnie zorganizować dyrektor każdej placówki edukacyjnej z własnej inicjatywy.
                Jeśli do tej pory jest to temat tabu to myślisz, że cokolwiek się zmieni w mentalności ludzi, którzy taką wiedzę powinni przekazywać młodym tylko z powodu że będzie to programem jakiejś tam kolejnej partii???
                • jureczek_barbarzynca Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 12:07
                  Tu nie chodzi o program partii, tylko wypracowany program nauczania i uświadomienia młodzieży zagrożeń związanych z seksem. Większość społeczeństwa nie ma wiedzy nawet o AIDS. Boją się ludzi nosicieli HIV a nie wiedzą jak wirus się roznosi. Taki Oszołek twierdzi że HIV roznoszą pedały, jak szczury dżumę. Spróbój sięgnąć do broszurek rozdawanych na naukach małżeńskich. Propagowane metody antykoncepcji i pseudonaukowe brednie zniecęcające do innych metod włos na głowie jeżą. I taki rodzic ma potem dzieciaka edukować, skutek odwrotny to odniesie.
                  • Gość: rossdarty Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.11, 13:17
                    jureczek_barbarzynca napisał:

                    > I taki rodzic ma potem dzieciaka edukować, skutek odwrotny to odniesie.

                    A czy "taki rodzic" dowiaduje się o sprawach seksu z broszurek rozprowadzanych przez KK?

                    To nie Kościół ma przeprowadzać udaną akcję uświadamiającą, nie przeprowadzi jej nawet sprawnie działająca partia polityczna...
                    Jeśli dzieciak w momencie dorastania i grania hormonów nie zostanie z tym, co się z nim dzieje, zapoznamy przez rodziców - żadna organizacja tego nie zrobi lepiej.

                    Dobre wychowanie to autorytet.
                    Nie zdobyty siłą czy przymusem, ale odpowiednim i mądrym postępowaniem.
                    Jeśli pierwsza "jednostka przymusu i restrykcji" - rodzice, nie zaszczepią w swych dzieciach rozsądnego postępowania, nie zrobi tego żadna inna organizacja.
                    • piwi77 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 13:27
                      Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                      > Dobre wychowanie to autorytet.

                      Dobre wychowanie to dobry przykład.

                      > Jeśli pierwsza "jednostka przymusu i restrykcji" - rodzice, nie zaszczepią w swych
                      > dzieciach rozsądnego postępowania, nie zrobi tego żadna inna organizacja.

                      A co z dziećmi, których rodzice na tym polu zawiedli (większość zawodzi)? Mówi się trudno? To zbyt poważna sprawa, aby tak łatwo ją skwitować. Dlatego potrzebna jest obowiązkowa edukacja przekazująca pełną wiedzę w temacie.
                      • Gość: rossdarty Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.11, 13:38
                        piwi77 napisał:

                        > > Dobre wychowanie to autorytet.
                        > Dobre wychowanie to dobry przykład.

                        Dla mnie to to samo.

                        > A co z dziećmi, których rodzice na tym polu zawiedli (większość zawodzi)? Mówi
                        > się trudno? To zbyt poważna sprawa, aby tak łatwo ją skwitować. Dlatego potrzeb
                        > na jest obowiązkowa edukacja przekazująca pełną wiedzę w temacie.

                        Więc uważasz, ze Palikot pomoże?
                        O kościelne broszurki nie pytam...
                        • Gość: rossdarty Dodam, bo się zeźliłem:D IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.11, 13:46
                          pewnie tym gumowym penisem.
                          Rzeczywiście. Wrażenia dla masturbantek nawet i większe, i co najważniejsze! nie tryska plemnikami, ani nie przenosi HIV-a...
                          No, chyba że przechodzi z ręki do ręki...
                    • jureczek_barbarzynca Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 13:47
                      > Jeśli dzieciak w momencie dorastania i grania hormonów nie zostanie z tym, co s
                      > ię z nim dzieje, zapoznamy przez rodziców - żadna organizacja tego nie zrobi le
                      > piej.
                      Nie organizacja ma się tym zająć tylko szkoła. Tak jak rodzicom nie zostawia się nauczania matematyki , histori czy biologii tak samo akcję uświadamiającą powinna zrobić w szkole osoba do tego przygotowana. Kościoł dużo złego w tej materii zrobił, za dużo ideologi , a brak konkretów. Należy uświadomić młodych o wszelkich zagrożeniach związanych z seksem, poprzez zabezpieczanie się, odpowiedzialność. Kładąc jednocześnie nacisk, że na te sprawy mają jeszcze czas. Rodzice mogę super wzorce dawać i wychować jak najlepiej potrafią. Ale najczęściej działają i wychowują wg swojego idealizowanego planu, który jednak okazuje się niewypałem.
                      • Gość: rossdarty Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.11, 13:54
                        jureczek_barbarzynca napisał:

                        > Nie organizacja ma się tym zająć tylko szkoła. Tak jak rodzicom nie zostawia si
                        > ę nauczania matematyki , histori czy biologii tak samo akcję uświadamiającą pow
                        > inna zrobić w szkole osoba do tego przygotowana. Kościoł dużo złego w tej mater
                        > ii zrobił, za dużo ideologi , a brak konkretów. Należy uświadomić młodych o wsz
                        > elkich zagrożeniach związanych z seksem, poprzez zabezpieczanie się, odpowiedzi
                        > alność. Kładąc jednocześnie nacisk, że na te sprawy mają jeszcze czas. Rodzice
                        > mogę super wzorce dawać i wychować jak najlepiej potrafią. Ale najczęściej dzia
                        > łają i wychowują wg swojego idealizowanego planu, który jednak okazuje się niew
                        > ypałem.

                        I uważasz, że te warunki spełni nauczyciel, któremu wkłada się podczas zajęć kosz do śmieci na głowę?????
                        • jureczek_barbarzynca Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 14:39
                          > I uważasz, że te warunki spełni nauczyciel, któremu wkłada się podczas zajęć ko
                          > sz do śmieci na głowę?????

                          A jaki wpływ nauczyciel miał na to że z bydłem przyszło mu pracować?

                          Warunki spełni tak samo jak nauczyciel polskiego, matematyki czy innego przedmiotu. Potrzebne jest jedynie odpowiednie przygotowanie dydaktyczno-pedagogiczne.
                          • Gość: rossdarty Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.11, 17:43
                            jureczek_barbarzynca napisał:

                            > A jaki wpływ nauczyciel miał na to że z bydłem przyszło mu pracować?

                            No! I tu Cię mam!:)
                            A kto to bydło wychował????
                            • jureczek_barbarzynca Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 22:17
                              Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                              > jureczek_barbarzynca napisał:
                              >
                              > > A jaki wpływ nauczyciel miał na to że z bydłem przyszło mu pracować?
                              >
                              > No! I tu Cię mam!:)
                              > A kto to bydło wychował????
                              Nic mnie nie masz. Dyskutujemy chyba o kwalifikacjach rodziców w sprawie uświadamiania, a nie wychowaniu. Twierdzę cały czas, że znikoma ilość rodziców potrawi przekazać odowiednią wiedzę na temat. W poprzednim poście pisałem dlaczego.
                              Jak chcesz podyskutować o wychowaniu to zapodam Ci post niżej.
                            • jureczek_barbarzynca Re: Wychowanie. 14.02.11, 22:32
                              Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                              > jureczek_barbarzynca napisał:
                              >
                              > > A jaki wpływ nauczyciel miał na to że z bydłem przyszło mu pracować?
                              >
                              > No! I tu Cię mam!:)
                              > A kto to bydło wychował????

                              Znam rodzinę gdzie jeden syn jest lekarzem, drugi w pierdlu siedzi, a trzeci bezrobotny domator. Odebrali takie samo wychowanie, mieli te same wzorce, a skończyli różnie. Tak samo bydło co pastwiło się nad nauczycielem nie robiło tego , że matka czy ojciec kazali, oni wiedzieli że robią źle. Jakby wiedzieli że spotka ich za to kara siedzieli by cichytko, a poczuli się bezkarni to sobie pozwalali na głupie wybryki.
                              • Gość: rossdarty Re: Wychowanie. IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.11, 08:53
                                No i po woli prostujemy temat który nam się zapętlił.

                                > Znam rodzinę gdzie jeden syn jest lekarzem, drugi w pierdlu siedzi, a trzeci be
                                > zrobotny domator. Odebrali takie samo wychowanie, mieli te same wzorce, a skońc
                                > zyli różnie. Tak samo bydło co pastwiło się nad nauczycielem nie robiło tego ,
                                > że matka czy ojciec kazali, oni wiedzieli że robią źle. Jakby wiedzieli że spot
                                > ka ich za to kara siedzieli by cichytko, a poczuli się bezkarni to sobie pozwal
                                > ali na głupie wybryki.

                                Często na to co robią nasze pociechy nie mamy wpływu, mimo usilnych starań.
                                ALE...
                                Pamiętasz moje stanowisko w tej dyskusji i na podstawie czego postanowiłem je wyrazić?
                                Skrytykowałem tutaj planowane cele partii Palikota dotyczące programowego uświadamiania na temat seksu i antykoncepcji.
                                M.in. właśnie z tego samego powodu, które Ty podajesz, z przykładem powyżej...

                                Uważam, że są to obowiązki rodzicielskie i nie potrzeba do tego partyjnej akcji, a ewentualne działania to rozdrabnianie się na cele do których nie partia została powołana.

                                Owszem, brakuje w szkołach solidnych i rzetelnych nauczycieli i planu by uświadamiać naszą młodzież przed, a nie po fakcie, ale nawet na podstawie tego co napisałeś wyżej twierdzę, że skoro rodzice sobie nie poradzili lub popełnili jakieś błędy - to mało prawdopodobne by naprawili je nauczyciele.

                                I powtarzam raz jeszcze:
                                Jestem przeciw takim założeniom partii Palikota, które będą marnować publiczne pieniądze na coś co,
                                po pierwsze: jest obowiązkiem rodziców ,
                                po drugie: jest obowiązkiem szkoły obecnie!

                                Można jedynie pomyśleć nad kwalifikowanymi wykładowcami.

                                Ale czy do tego trzeba AŻ powoływać partię???
                                • jureczek_barbarzynca Re: Wychowanie. 15.02.11, 09:22
                                  Palikot chce finasować antykoncepcję i in vitro. Dyskusja zeszła na temat uświadamiania jako bardziej właściwy i tańszy sposób ochrony młodzieży niż darmowa antykoncepcja, bo jak ktoś słusznie zauważył skorzystają na tym osoby nieuprawnione z korzystania z darmochy.
                                  Też jestem przeciwnikiem rozdawnictwa , bo nie tędy droga. A partia jak to partia jakiś program musi mieć i coś naobiecywać. Ja tam naiwny nie jestem i nigdy nie wierzyłem w cuda, 3 miliony mieszkań, drogi, ograniczenie liczby parlamentarzystów czy jakieś europejskie standardy w polityce.


                                  > Można jedynie pomyśleć nad kwalifikowanymi wykładowcami.
                                  Otóż to.
                                  > Ale czy do tego trzeba AŻ powoływać partię???
                                  Zbędna, a niekiedy szkodliwa, od tego są kuratoria oświaty.
                                  • Gość: rossdarty Re: Wychowanie. IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.11, 10:32
                                    jureczek_barbarzynca napisał:

                                    > Można jedynie pomyśleć nad kwalifikowanymi wykładowcami.
                                    Otóż to.
                                    > Ale czy do tego trzeba AŻ powoływać partię???
                                    Zbędna, a niekiedy szkodliwa, od tego są kuratoria oświaty.

                                    No to: graba:):)
                                    • jureczek_barbarzynca Re: Wychowanie. 15.02.11, 10:55
                                      No to: graba:):)
                                • piwi77 Re: Wychowanie. 15.02.11, 09:34
                                  Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                                  > Owszem, brakuje w szkołach solidnych i rzetelnych nauczycieli i planu by
                                  > uświadamiać naszą młodzież przed, a nie po fakcie, ale nawet na podstawie tego
                                  > co napisałeś wyżej twierdzę, że skoro rodzice sobie nie poradzili lub popełnili
                                  > jakieś błędy - to mało prawdopodobne by naprawili je nauczyciele.

                                  Tego nie rozumiem. Rodzice to w końcu tylko amatorzy, a przygotowani do tematu nauczyciele to jednak profesjonaliści. Dlaczego fakt, że zawiedli amatorzy, miałby odbierać nadzieję, że profesjonaliści mimo wszystko sobie poradzą?
                                  • Gość: rossdarty Re: Wychowanie. IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.11, 10:42
                                    piwi77 napisał:

                                    > Tego nie rozumiem. Rodzice to w końcu tylko amatorzy, a przygotowani do tematu
                                    > nauczyciele to jednak profesjonaliści. Dlaczego fakt, że zawiedli amatorzy, mia
                                    > łby odbierać nadzieję, że profesjonaliści mimo wszystko sobie poradzą?

                                    Dlatego, że ci amatorzy zaszczepią w swych pociechach olewanie wszelkich autorytetów...

                                    Jeśli rodzice nie wyrobią w swoich pociechach respektu do osób o większym zasobie wiedzy niż ich dzieci - będą nadal wydarzać się przypadki o których tu wspominaliśmy, i nie pomoże NIC...
                                    Ani najlepszy (nawet) program, najlepszy pedagog, czy w końcu - wymiar sprawiedliwości...
                                    • piwi77 Re: Wychowanie. 15.02.11, 11:16
                                      Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                                      > Dlatego, że ci amatorzy zaszczepią w swych pociechach olewanie
                                      > wszelkich autorytetów...

                                      Nie rozumiem tej argumentacji, a poza tym przeceniasz znaczenia zaszczepiania. Młodzież ma swoją inteligencję i skutecznie potrafi oprzeć się niektórym zaszczepianiom.

                                      > Jeśli rodzice nie wyrobią w swoich pociechach respektu do osób o większym
                                      > zasobie wiedzy niż ich dzieci - będą nadal wydarzać się przypadki o których tu
                                      > wspominaliśmy, i nie pomoże NIC...

                                      Moje podejście do rodzicielskich obowiązków jest inne. Dziecka nie należy uczyć respektu do autorytetów, bo to obniżanie jego wartości (dziecka) we własnych oczach. Dziecko należy uczyć, że nie ma takiego autorytetu, którego nie wolno byłoby podważyć, do którego nie wolno byłoby podejść ze sceptycyzmem, któremu nie wypadałoby zadawać tzw trudnych pytań, mogących obnażyć jego (tego autorytetu) słabość.
                                • piwi77 Re: Wychowanie. 15.02.11, 09:39
                                  Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                                  > Można jedynie pomyśleć nad kwalifikowanymi wykładowcami.
                                  > Ale czy do tego trzeba AŻ powoływać partię???

                                  Wychodzi na to, że tak, bo porządna edukacja seksualna, rzecz w sumie zwykła i należąca się każdemu bez wyjatków, w Polsca urosła do rangi problemu polityczno-społeczno-światopoglądowo-egzystencjonalno-patriotycznego. Wyżej już tylko obraz Matki Boskiej.
                                  • Gość: rossdarty Re: Wychowanie. IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.11, 11:00
                                    piwi77 napisał:

                                    > > Można jedynie pomyśleć nad kwalifikowanymi wykładowcami.
                                    > > Ale czy do tego trzeba AŻ powoływać partię???

                                    > Wychodzi na to, że tak, bo porządna edukacja seksualna, rzecz w sumie zwykła i
                                    > należąca się każdemu bez wyjatków, w Polsca urosła do rangi problemu polityczno
                                    > -społeczno-światopoglądowo-egzystencjonalno-patriotycznego. Wyżej już tylko obr
                                    > az Matki Boskiej.

                                    Bez paranoi...
                                    Minister szkolnictwa i edukacji istniał zawsze, bez względu na kurs polityczny, (lewy czy prawy, radykalny czy tolerancyjny...
                                    I co do tej pory zrobiły "te ministry"???
                                    Jedno, co mi się w tej chwili nasuwa to...

                                    (Duża odskocznia od tematu właściwego, bo myślę teraz o braku wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za edukację i podnoszenie poziomu świadomości młodzieży.)

                                    Wracając do tematu:
                                    Jesteś pewien, że program będzie wdrażany konsekwentnie i da oczekiwane efekty?

                                    (przyjmując, że nie jest to populizm...)
                                    • piwi77 Re: Wychowanie. 15.02.11, 11:21
                                      Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                                      > Bez paranoi...

                                      Też bym tak wolał, ale paranoję mamy i sprawę edukacji seksualnej da się przepchnąć dopiero po zaangażowaniu sił politycznych. Stąd potrzeba partii politycznej, ten temat wspierającej.

                                      > Wracając do tematu:
                                      > Jesteś pewien, że program będzie wdrażany konsekwentnie i da oczekiwane efekty?

                                      A ja nie wiem, ale co uważasz, lepiej w ogóle nie kupować samochodu, bo a nuż kupi się z jakimiś wadami?
                                      • Gość: rossdarty Re: Wychowanie. IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.11, 17:22
                                        Piwi. Nuży mnie kontynuowanie tej dyskusji.
                                        Chyba jasno i wielokrotnie wyraziłem opinię, że partia, która w założeniach programowych ma edukację seksualną i promocję antykoncepcji nie jest dla mnie poważna.
                                        Możemy dalej się spierać, wytaczać argumenty.
                                        Każdy będzie przekonany o swoich racjach...
                                        Strata czasu.
                                        Oceniając dosadnie, napiszę:
                                        Z takim programem będzie to partia rajfurów a nie polityków.

                                        P.S. założono, tak gdzieś w połowie lat 90-tych, Partię Posiadaczy Magnetowidów.
                                        Ukryty cel był jeden: piratować pod płaszczykiem nietykalności partyjnej...

                                        Co to ma do rzeczy???

                                        Ot tak mi się przypomniało.
                                        Jednak powyższy przykład wskazuje, że założyciele partii mają swoje ukryte cele.
                                        Rzadko zdarza się, aby partia powstała z uczciwym celem naprawy sytuacji politycznej i finansowej Polski.
                                        Mniej niż rzadko....
                                        • piwi77 Re: Wychowanie. 15.02.11, 18:50
                                          Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                                          > Piwi. Nuży mnie kontynuowanie tej dyskusji.

                                          Zamiast się skarżyć wystarczy nie kontynuować.

                                          > Rzadko zdarza się, aby partia powstała z uczciwym celem naprawy sytuacji
                                          > politycznej i finansowej Polski.

                                          Jak to? Wszystkie partie mają za cel to samo - podwyżkę płac, rent i emerytur, stabilizację cen, obniżkę podatków, dopłaty do mieszkań, wsyzstko przy jednoczesnej obniżce deficytu. Aha, że potem nie realizują? No nie realizują. Tacy są podli.
                                          PS. Sytuacji politycznej i finansowej Polski naprawiać nie trzeba, bo są dobre. Można tylko popsuć.
    • wuzet21 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:25
      Ja również nie zagłosuję na Ruch Poparcia, choć pisałem wcześniej że zagłosuję.
      Tak jak zgadzam się z Lernakowem odnośnie finansowania kościoła, tak nie zgadzam się co do niechęci finansowania metody in vitro. Wydaje mi się, że przyrost naturalny u nas jest tak mały, że wszystkie dostępne metody, aby ten stan rzeczy zmienić, powinny być brane pod uwagę - nikt nie wymyślił jeszcze innego systemu, który gwarantował by zwiększenie przyrostu naturalnego.

      Za jakiś czas (może już niedługo), nie będzie miał kto pracować na emerytów i rencistów - wiem, wiem, trzeba zmniejszyć rzeszę biorących wynagrodzenie bez pracy, ale to już chyba na nowy wątek...
      -----
      ***** Internet, to świat w którym żyjesz - postaraj się w nim nie napaskudzić... :-)
      forum.gazeta.pl/forum/f,95102,Spoleczenstwo_Obywatelskie.html
      • piwi77 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:28
        A mógłbys uzasadnić po co nam właściwie zwiększenie przyrostu naturalnego?
        • wuzet21 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:43
          piwi77 napisał:

          > A mógłbys uzasadnić po co nam właściwie zwiększenie przyrostu naturalnego?

          Wydaje mi się, że dość jednoznacznie to wyjaśniłem - ale co mi tam, powtórzę - żeby miał kto utrzymywać ciągle zwiększającą się rzeszę emerytów i rencistów, i jeszcze powiem Tobie w tajemnicy, że jak dobrze pójdzie, Ty również możesz zostać kiedyś emerytem, i kilku z tych z "in vitro", może będzie pracować na Twoje "papu".
          • jureczek_barbarzynca Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 22:45
            > Wydaje mi się, że dość jednoznacznie to wyjaśniłem - ale co mi tam, powtórzę
            > - żeby miał kto utrzymywać ciągle zwiększającą się rzeszę emerytów i rencistów
            > , i jeszcze powiem Tobie w tajemnicy, że jak dobrze pójdzie, Ty również możesz
            > zostać kiedyś emerytem, i kilku z tych z "in vitro", może będzie pracować na Tw
            > oje "papu".


            Nie tędy droga. In vitro nie zwiększy w znacznym stopniu przyrostu populacji. Ile to może być procent?
          • piwi77 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 22:53
            wuzet21 napisał:

            > żeby miał kto utrzymywać ciągle zwiększającą się rzeszę emerytów i rencistów

            Ten rachunek nie jest tak prosty jakie sprawia wrażenie. Gdyby tak było jak piszesz, to kraje z największymi przyrostami ludności miałyby najbogatszych emerytów, a przecież wiemy, że tak nie jest. Jest nieco inaczej. Jeden dobrze wykształcony potrafi wpłacić więcej na ZUS niż trzech nic nie umiejących. I to trzeba zadbać, o to, żebyśmy mieli mądrą młodzież, nie o jej ilość.
    • ka_p_pa Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:26
      Też nie zagłosuję na Palikota, ale to dla tego, że Ruch rozwija się niemrawo i nie sądzę, by dał mi szansę, to znaczy, że wystawi listy we wszystkich okręgach.
      Drugi z powodów, dla którego raczej zagłosuję jednak na PO, to marne poparcie Ruchu. Jeśli w sondażach nie będzie zbliżał się do progu, to będzie mi szkoda głosu.
      Jeśli by jednak powyższe przeszkody zniknęły, to zagłosuję na Ruch właśnie dla tego, że in vitro i antykoncepcja jest w Polsce problemem ideologicznym. Jakiś ewentualny wzrost podatków nie specjalnie mnie odstrasza.
      • piwi77 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:34
        No właśnie nie wiem, czy kalkulacje w rodzaju - nie zagłosuję, bo nie będzie progu i głos będzie stracony - są dobre. W zasadzie powinno się głosować zgodnie z przekonaniem nie kalkulacjami.
        • lernakow Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:42
          piwi77 napisał:

          > W zasadzie powinno się głosować zgodnie z przekonaniem nie kalkulacjami.
          >
          W pełni popieram. Znajdę sobie jakąś niszową partyjkę, z którą będę się w stanie zgodzić i zmarnuję swój głos. Zmarnuję, trudno, ale może kiedyś na tyle dużo osób postąpi podobnie, że te głosy nie zostaną zmarnowane, tylko doprowadzą do jakiejś zmiany.
          • Gość: ka_p_pa Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia IP: *.lukman.pl 13.02.11, 18:52
            lernakow napisał:

            > piwi77 napisał:
            >
            > > W zasadzie powinno się głosować zgodnie z przekonaniem nie kalkulacjami.
            > >
            > W pełni popieram. Znajdę sobie jakąś niszową partyjkę, z którą będę się w stani
            > e zgodzić i zmarnuję swój głos


            Gdy znajdziesz, to daj znać, może się też skuszę. Jak na razie wybieram z tego, co mi do wyboru zaproponowano.
      • klosowski333 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:54
        "wlasnie dla tego"
        - czy mozesz, Kappusto, wyjasnic rozbawionym forumowiczom, ktora szkola nauczyla Cie stosowac takie konstrukcje jezykowe?
        • piwi77 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 19:43
          Już sam nie wiesz, czego się uczepić. Może zrób sobie na jakiś czas pauzę z forum?
    • kolter-xxl Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:29
      Masz rację Palikot to nie ta liga . Gra na kościele , robi dużo szumu byle uszczknąć trochę elektoratu SLD i tyle
      • rata.sofisticada Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:38
        Gdybyscie mnie sluchali, nie przezylibyscie teraz niepotrzebnego rozczarowania.
        • wuzet21 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:45
          rata.sofisticada napisała:

          > Gdybyscie mnie sluchali, nie przezylibyscie teraz niepotrzebnego rozczarowania.

          ?
          • rata.sofisticada Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:48
            ?

            Pisalem przeciez, ze Palikot to falszywy prorok i o tym, ze on tylko moze zaszkodzic lewicy.
            • kolter-xxl Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:51
              rata.sofisticada napisała:

              > ?
              >
              > Pisalem przeciez, ze Palikot to falszywy prorok i o tym, ze on tylko moze zaszk
              > odzic lewicy.

              No i dobrze mniej komunii w życiu publicznym to dobra rzecz :))
            • wuzet21 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:56
              rata.sofisticada napisała:

              > ?
              >
              > Pisalem przeciez, ze Palikot to falszywy prorok i o tym, ze on tylko moze zaszk
              > odzic lewicy.

              Napisz, w jaki to sposób Palikot mógłby zaszkodzić lewicy ?
              • rata.sofisticada Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 19:03
                Napisz, w jaki to sposób Palikot mógłby zaszkodzić lewicy ?

                Na przyklad jesli udaloby mu sie zbalamucic czesc elektoratu lewicowego i przyciagnac do swojej partii. Palikot nie podzieli prawicy, tylko lewice.
                • wuzet21 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 19:10
                  rata.sofisticada napisała:

                  > Napisz, w jaki to sposób Palikot mógłby zaszkodzić lewicy ?
                  >
                  > Na przyklad jesli udaloby mu sie zbalamucic czesc elektoratu lewicowego i przyc
                  > iagnac do swojej partii. Palikot nie podzieli prawicy, tylko lewice.

                  Jestem prawie pewien, że członkowie lewicy, którzy sprzeniewierzyli by się swoim ideałom, nie powinni być członkami lewicy - ale Ty to chyba wiesz...
                  • rata.sofisticada Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 19:17
                    Jestem prawie pewien, że członkowie lewicy, którzy sprzeniewierzyli by się swoim ideałom, nie powinni być członkami lewicy - ale Ty to chyba wiesz...

                    Tu nie idzie o sprzeniewierzenie. Niektorzy lewicowcy moga mu w dobrej wierze zaufac. A przeciez Palikot dla lewicy to wilk w owczej skorze.
    • klosowski333 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 18:53
      Okay, brzmi sensownie to co piszesz, ale czy mozesz w koncu wspomniec kogo popierac bedziesz?
      • lernakow Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 06:38
        klosowski333 napisał:

        > kogo popierac bedziesz?
        >
        Podzielę się jak tylko znajdę.
        • piwi77 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 07:54
          lernakow napisał:

          > Podzielę się jak tylko znajdę.

          Nie musisz, to Twoja prywatna sprawa.
        • klosowski333 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 09:11
          U mnie to jest tak, ze na PiS z oczywistych wzgledow nie zaglosuje. SLD, nie mam co do tego zludzen, to wciaz partia pelna cynicznych postkomunistow w rodzaju Czarzastego, poza tym ultra socjalne rozwiazania mojemu panstwu nie wyszlyby na dobre. PJN to taka pisowska wersja soft z Elzbieta Jakubiak na czele i pijarem zamiast programu. UPR to szkoda gadac. PSL jako partia chlopska majaca ciagoty by utrzymywac chore przywileje dla rolnikow jest dla mnie zdyskwalifikowana. Kazik Staszewski slusznie zauwazyl w polowie minionej dekady, ze w ciagu 15 lat istnienia IIIRP PSL byl partia najbardziej szkodliwa i pasozytnicza w Polsce. SD to formacja gdzie w tej chwili wyrokiem sadu (ale nie prawomocnym) nie do konca wiadomo kto rzadzi, a Piskorski jest postacia wzbudzajaca gleboka niechec i pogarde. Ruch Poparcia Palikota to formacja na poly kabaretowo-happeningowa, a co do samego Palikota to tez nie mam zludzen jaki to typ o jakiej proweniencji moralnej (ladnych kilka lat temu byl zadeklarowanym katolikiem, a dzis...).
          Tak wiec mam zagwozdke. Kiedys rzecz jasna glsoowalem na UD/UW, ale Partia Demokratyczna to sa juz tylko niedobitki tamtych partii.
          Niemniej uwazam, ze PO sie zolta kartka nalezy. Nie ma nic gorszego dla partii rzadzacej niz poczucie bezkarnosci w polityce. Widmo rzadow PiS to za malo, by na wszystko PO pozwalac. Dlatego zapewne pojde do wyborow i oddam pusty glos, albo zaglosuje na demokratow.
    • znj2 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 13.02.11, 21:48
      Zagłosuję jak zwykle na Unię Polityki Realnej!
      • lernakow Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 06:39
        znj2 napisała:

        > Zagłosuję jak zwykle na Unię Polityki Realnej!
        >
        A czy mógłbyś to jakoś szerzej uzasadnić? Bo to w końcu dyskusja, a nie sonda.
        • billy.the.kid Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 09:12
          widzisz piwuśko. jeden DOBRZE WYKSTAŁCONY zasili szeregi bezrobotnych, i niestety gówienko wpałci na utrzymanie przyszłych emerytów.

          od razu zapodame dlaczego WOGÓLE NIE ZAGŁOSUJĘ- od 22 lat rządy sprawuje- w różnych konfiguracjach- TA SAMA FERAJNA.No może poza endrju lepperkiem-faci spoza tej ferajny-został w try miga wykolegowany od żłobu.

          i jakoś nie mogę sie dopatrzeć jakiegokolwiek zinteresowania ludków z tejże ferajny sprawami najjaśniejszej rzeczypospolitej.oj.przepraszam-zainteresowanie wykazują raz na cztery latka.

          a czy będzie donald,jaruś, lepperek czy inna swołocz jakoś tak smiesznie nie odbija się na zawartości mojej kieszonki.
          • piwi77 Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 09:34
            billy.the.kid napisał:

            > widzisz piwuśko. jeden DOBRZE WYKSTAŁCONY zasili szeregi bezrobotnych, i niestety
            > gówienko wpałci na utrzymanie przyszłych emerytów.

            Ta różnica poglądów bierze się pewnie stąd, że mamy inne pojęcie, kim jest człowiek dobrze wykształcony. Wg mnie, jest to nie tylko i niekoniecznie ktoś z wyższym wykształceniem (nasze uczelnie generalnie słabo kształcą). Dobrze wykształconym jest też np kucharz, co potrafi przyrządzić kotleta schabowego wg zasad sztuki kulinarnej. Okazuje się, że takich kucharzy wcale nie jest tak wiele.
            • billy.the.kid Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 09:45
              łojezuniu-to jezdym dobrze wykształcony???dziś zrobię se GOŁĄBKI- no niebo w gębie.

              ale bez żarcików.- liczba ludności w najjaśniejszej na dzień dzisiejszy jest w sam raz-no może ociupinke za duzo.w perspektywie najbiższych kilkudziesięciu lat ni widzę możliwosci zapewnienia wiekszej liczbie ludków jakichkolwiek miejsc pracy. więc sprowadzenie społeczeństwa do liuczby ok.30mln. byłoby najrozdsądniejszym wyjściem.
              zresztą mamusie-przyszłe i obecne najlepiej wiedzą KIEDY RODZIĆ DZIECI.
              i zadne becikowe i inne wygłupy tego nie zmienią. skazywać przyszłe potomstwo na nędzę???????????
              • karbat Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 12:24
                antykoncepcja do 18 roku zycia za darmo , in vitro dofinansowywane w okreslonym procencie z budzetu . tak .

                Antykoncepcja za darmo dla modziezy , skutki niechcianych ciaz dla spoleczenstwa , wielu mlodych sa bardziej kosztowne , targiczne w skutkach .

                In vitro , dofinansowywane ,
                -chcianych dzieci nigdy nie za duzo
                -wplynie na wyzszy poziom polskiej medycyny ,
                dlaczego skazywac wielu Polakow na te zabiegi zagranica
    • black-emissary Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 14.02.11, 13:01
      Nie mam nic ideologicznie przeciwko finansowaniu ani antykoncepcji ani in vitro, jednak uważam, że państwa obecnie na to po prostu nie stać, stąd jestem temu obecnie przeciwna.
      Ale z dwojga złego to lepiej i taniej finansować to niż KK. Tak więc przy braku idealnych kandydatów Palikot nie wypada tutaj źle.
    • tornson Ja na niego niezagłosuję z tych oto powodów: 15.02.11, 12:23
      1. Finansowanie partii przez obywateli. - wiadomo co się za tym kryje, finansowanie przez obywateli a więc nie tylko przez statystycznego Kowalskiego czy Nowaka, ale także przez wszelkiej maści Kulczyków i tym podobnych. A to niestety oznacza całkowicie uzależnienie polskiej sceny politycznej od kaprysów wielkiego biznesu. To jak szczekaczki medialne potrafią obrzydzić zwykłym ludziom politykę i zmusić ich do totalnej bierności w tym temacie widzimy już teraz, o tym kto będzie rządził decydować będzie w takim przypadku tylko i wyłącznie oligarchia.
      2. Zmiana Ministerstwa Gospodarki na Ministerstwo Przedsiębiorczości - Taka "kosmetyka" w nazwie na odległość zalatuje totalną prywatyzacją i promowaniem nie tyle działalności gospodarczej niosącej postęp i społeczne korzyści, ile cwaniactwa i zarabiania kosztem innych.
      3. Podatek liniowy 3 razy 18 proc - no comment! Nawet ultra-neoliberalna PO zrezygnowała z tego typu poronionych pomysłów.
    • astmatyker Re: Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Poparcia 28.02.11, 04:05
      pfu to przyduPOs hahahha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja