2/5 rodzin polskich ma umywalkie

21.02.11, 19:04
2/5 mieszka powyżej standardów i mogłaby adoptować te 2/3 a reszta ma tyle ile trzeba. nasza dziura budżetowa, pewien koszt którego nie pokrywają nasze daniny wynosi 8% pkb czyli to tak jakbyśmy pozyczyli od mietka 8 % tego co rocznie sprzedajemy brutto . strach sie bać. polacy jeżdża na narty chmarami. polacy jeżdżą samochodami światowych marek od bmw przez audi po jeep dodge. polacy remontują domy, dla nich powstają nowe centra handlowe., na każdej drodze krajowej składy meblowe i budowlane. kobiety nie chcą nosić zeszłorocznych ciuchów, szlifują pazury u specjalistek, ganiają na fitness oraz na turystykę do ciepłych krajów w zimę. dyskoteki dudnią co piątek i sobotę a barman nie nadąża piwa podawać. studenci jeżdżą zjeżdżonymi furami swoich starych.
    • klosowski334 Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 19:40
      Paco, daj spokoj, takie fora netowe jak to "zaludniaja" glownie frustraci, malkontenci, dla ktorych ulubiona rozrywka jest ponarzekac, jak nie na swoj los bezposrednio, to na Polske. Nie pamietam jakie sa dokladne dane, ale wydaje mi sie, ze wiecej niz 1/3 czy 2/5 Polakow jest zadowolonych ze swojej sytuacji materialnej.

      Raz dwa sprawdzilem w necie i co czytam (styczen 2009)? Ze wg CBOS 70% Polakow jest zadowolonych z zycia i ze ten wskaznik od kilkunastu lat systematycznie rosnie.

      Otwarte fora netowe sa znakomita przystania dla frustratow i tutaj w swoim gronie moga sie troche malkontenctwem poonanizowac. Ale reszta zyje normalnie i tak jak mowisz, jezdzi coraz lepszymi samochodami, lazi na rockowe koncerty (bilet na Blackfield - 95 zlotych, a wiec umiarkowanie), szlaja sie po pubach i dyskotekach, gania sie po fitness, silowniach, saunach, plywalniach i Bog wie czym, zageszcza przestrzen w centrach handlowych, zabiera mi ostatni wolny stolik w restauracji ;) W moim swiecie Polska jest od 22 lat szybko rozwijajacym sie i modernizujacym krajem, i ja po prostu nie potrafie patrzec tak cholernie tendencyjnie czyli przez pryzmat skrajnosci, bo takie skrajnosci mozna wyluskiwac w kazdym kraju. Daleko nam jeszcze do zachodu, ale kierunek obralismy spocco a nawet wporzo. Ci co nie mieli dwoch lewych rak zalapali sie na ten pociag i wioza sie do przodu.
      • strikemaster Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 20:02
        czyli występujące w kraju problemy społeczno-ekonomiczne ze wskaźnikiem zadowolenia, a to błąd. Ja, prywatnie jestem ze swojej sytuacji zadowolony ale dostrzegam, że nie wszyscy mają ku temu powody. A dokładniej istnieje spora grupa obywateli, która w większości nie ze swojej winy powodów do zadowolenia nie ma. Niemówienie o problemach nie spowoduje ich zniknięcia, za to mówienie może przynieść pomysły i zapał do ich rozwiązywania.

        Druga sprawa, tak, masz bardzo dobrą sytuację ekonomiczną, jesteś zaradny, "wkręciłeś się" do amerykańskiej korporacji i kasy masz jak lodu, to dobrze. Nie każdy jest jednak zdolny do takiego sukcesu, dla znacznej części społeczeństwa (każdego społeczeństwa) jest on z wielu przyczyn nieosiągalny, więc nie czepiaj się jednostek niewybitnych, że nie są wybitne. Zwłaszcza, że jakby wszyscy tacy wybitni byli, to ta Twoja wybitnosć by się zdewaluowała do średniej i teraz byś, co najwyżej przekładał papierki w jakimś urzędzie powiatowym za 1500 zł netto. Niewybitni w Polsce nie mają łatwo, śmiem twierdzić, że znacznie trudniej niż w państwach rozwiniętych (Europy Zachodniej oczywiście).
        • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 20:12
          Po pierwsze sam jestem przecietnym, zwyczajnym warszawiakiem, ktory mial okazje pomieszkac w innych krajach, nabral do pewnych rzeczy dystansu i z razaca jaskrawoscia dostrzega jak cholernie wiele sie w mojej Ojczyznie zmienilo na lepsze. Gdy konczyl sie komunizm mialem kilkanascie lat, ale pamietam tamte czasy doskonale.

          Na przeszkodzie wielu ludziom stoi MENTALNOSC. Slusznie zauwaza Bling.Bling, ze ona obok pozostalosci systemowych po socjalistycznym PRL ogranicza nasz potencjal. Wielu ludzi swoja systemowa porazke ma w glowie.
          • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 20:18
            Poza tym w firmie sam do wszystkiego doszedlem i nikt mnie za uszy nie ciagnal i nikt do niczego nie wkrecal. Gdy moja sytuacja osobista sie skomplikowala odszedlem. Patrzylem na pewne rzeczy optymistycznie mimo swoich problemow rozmaitych. Nie patrzylem z zawiscia na tych, ktorym sie powodzilo pod kazdym wzgledem lepiej niz mnie, wprost przeciwnie, obserwujac ich odczuwalem satysfakcje, ze sie rozwijaja, ze chca, ze maja taka potrzebe by byc coraz lepszymi i ze jest w nich tak duzo energii.
            Tymczasem chlopska zawisc sprawia, ze niektorzy usychaja ze zgryzoty i tesknoty za czyjas spalona stodola. Pisalem juz o tym, ze na Pomorzu pare lat temu zyczliwi sasiedzi spalili Holendrom, ktorzy tam dzierzawili grunta, sprowadzili maszyny, rozbudowali infrastrukture, pare zabudowan. Doszlo tez do pobicia. To nie jest moja mentalnosc.
            • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 20:21
              No tak, sam sobie wszystko zawdzięczasz, bo jesteś samoukiem, sam sie wychowałeś, a sukces za granicą osiągał każdy, kto wyjechał, bo to wcale od przypadku nie zależało. Widocznie tak masz, nie wnikam.
              • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 20:30
                Chodzi Ci o zaleznosci, uwarunkowania, dziedzictwo? Z najgorszego plugawego dziedzictwa mozna sie wydobyc i powie Ci to moj kolega, dziennikarz Gazety Wyborczej. Wystarczy tylko przestawic jedna czy dwie klepki w swojej makowie. Nigdy w zyciu nie poznalem tak pracowitego mezczyzny jak on. Z dolow spolecznych wyniosl sie na wyzyny swoja ciezka, solidna, rzetelna praca. Stal sie Polakiem, swiadomym swoich wypracowanych umiejetnosci i swojej wartosci. Nie bylo w nim juz chlopskiej zawisci, nie ogladal sie na innych, robil swoje. Nie zalamywal rak, gdy pojawialy sie normalne w zyciu przeciwnosci losu. Mial w glowie swoj sukces.
                Odwrotna postawe widze na forach otwartych. Ludzie z rozkosza nurzaja sie w swoim malkontenctwie i pewnie sie roznymi wydzielinami ciala w tej rozkoszy zapluwaja i zabrudzaja. Do tego dochodzi ta ich nieslychanie bezczelna roszczeniowosc. Czy ja ku... czegos od panstwa chcialem, zeby mi panstwo cos wylozylo na tacy? Zanim skonczylem studia zapie...lem jak maly samochodzil, prowadzilem pismo studenckie z owczesna dziewczyna, udzielalem sie w fanzinach rozmaitych, wszedzie mnie bylo pelno i mialem ochote wszystkiego doswiadczyc i ugryzc, by sprawdzic jak to smakuje. Czy ktos mnie do tego zmuszal, czy komus sie zakazuje aktywnej postawy, posiadania mnostwa zainteresowan, realizowania sie w wielu dziedzinach?
                Malkontenci zalamuje rece i ograniczaja sie do plucia na wlasny kraj, ale sami nikomu, nawet samym sobie, nie maja juz nic do zaoferowania. Maja to w glowie, a nie w dwoch zdrowych rekach.
                • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 20:41
                  Ty masz chyba jakąś obsesję z chłopstwem związaną. Nie przesadzaj, nie chodzi mi o zawiść, chodzi o to, ze większość ludzi nie ma ani szczęścia, ani warunkow intelektualnych by skorzystać z szansy, jaką daje kapitalizm, globalizacja.

                  > Czy ja ku... czegos od panstwa chcialem, zeby mi panstwo cos wylozylo na tacy?

                  Ale Ci wyłożyło, zafundowało Ci np. edukację, ochronę zdrowia. Gdybyś urodził się wśród dołów w państwie prawdziwie kapitalistycznym, jak np. Indie mozliwe, ze byś teraz nie pisał na forach z powodu analfabetyzmu pierwotnego. Spróbuj to docenić zamias snuć opowieści o tym, że tema ręcyma żeś do wszystkiego doszedł, bo ktoś Ci cos jednak zafindował, a do tego miałeś szczęście.

                  > Zanim skonczylem studia zapie...lem jak maly samochodzil, prowadzilem pismo s
                  > tudenckie z owczesna dziewczyna, udzielalem sie w fanzinach rozmaitych, wszedzi
                  > e mnie bylo pelno i mialem ochote wszystkiego doswiadczyc i ugryzc, by sprawdzi
                  > c jak to smakuje.

                  A byli np. tacy, co się na dobre studia nie zalapali, bo ilość miejsc byla ograniczona, poziom szkolnictwa średniego zróżnicowany, sytuacja rodzinna też. I wiele innych czynników miało wpływ na to, ze jesteś kim jesteś.

                  > Malkontenci zalamuje rece i ograniczaja sie do plucia na wlasny kraj, ale sami
                  > nikomu, nawet samym sobie, nie maja juz nic do zaoferowania. Maja to w glowie,
                  > a nie w dwoch zdrowych rekach.

                  Generalnie, to dwoma zdrowymi rękami (w rozumieniu: pracą fizyczną) można sobie odciski najczęsciej zrobić a nie karierę. O zrobieniu kariery decyduje wiele czynników, wśród nich losowe.
                  • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 20:57
                    Tak, mam drobne uprzedzenia do ludzi narodowosci chlopskiej. Bardzo drobne. Chodzi oczywiscie o mentalnosc i kulture, a nie o pochodzenie genetyczne. Ten narod nigdy nic dobrego dla mojego kraju nie zrobil. Podsycal nacjonalizmy, wykluczal, uzurpowal sobie prawo do wylacznosci na Polske, generowal nienawisc pomiedzy roznymi Polakami. Potem w PRL gorliwie rozsiewal wokol siebie mentalnosc robotniczo-chlopska, chlopskie tradycje, obyczaje i postawy. Nawet w IIIRP niczym sie nie zasluzyl, byl przeciwko wejsciu Polski do UE, ale potem stal sie najwiekszym beneficjentem pomocy z unii. Przedstawiciele polityczni tego narodu, jak slusznie zauwazyl Kazik Staszewski, w pierwszych 15 latach IIIRP byli najbardziej pasozytnicza i destruktywna formacja w Polsce. Do dzis ciesza sie niezasluzonymi przywilejami, a jak sie mowi o reformie KRUS, to majac jak zwykle Polske w chlopskiej dupie, kurczowo sie tych przywilejow trzymaja.
                    O zbrodniach tego narodu z czasow wojny to juz nawet nie wspomne, bo to nie ten watek.

                    No i wlasnie, wreszcie uzyles kluczowego slowa: doceniac. Doceniam jak cholera, ze zyje w Polsce, jestem dumny z tego, ze jestem Polakiem, kocham swoja Ojczyzne, DOCENIAM zmiany na lepsze, nie kwestionuje sukcesow jak chlopi i nie kontestuje samej Polski, jak chlopi.
                    • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:06
                      > Tak, mam drobne uprzedzenia do ludzi narodowosci chlopskiej.

                      Bardzo lubujesz się w neologizmach?

                      > No i wlasnie, wreszcie uzyles kluczowego slowa: doceniac. Doceniam jak cholera,
                      > ze zyje w Polsce, jestem dumny z tego, ze jestem Polakiem, kocham swoja Ojczyz
                      > ne, DOCENIAM zmiany na lepsze, nie kwestionuje sukcesow jak chlopi i nie kontes
                      > tuje samej Polski, jak chlopi.

                      Piszesz, jakby Cię ci chłopi osaczali, czyżby spisek chłopski?
                      • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:11
                        Strikemaster, z Toba kazda dyskusja wyglada tak samo. Od pewnego momentu, gdy nie masz zadnych racjonalnych argumentow, brniesz w strone wycieczek ad personam. I ten watek jest tego dobrym przykladem.
                        • yoma Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:15
                          A już myślałeś, że ktoś cię polubil... MSPANC.
                          • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:20
                            Yoma, to Ty siedzisz na tym forum lansujac sie towarzysko i szukajac forumowych sympatii. Ja nie jestem tutaj od tego by mnie lubiano, ja tu tylko dyskutuje.
                          • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:36
                            Nie gadaj Yoma, kłosiu bywa pretensjonalny i obrazalski ale ostatnio cos jakby przyhamował i pisze coraz sensowniej.


                            pozdrawiam
                            • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:40
                              Nie musisz byc moim adwokatem, Qqazz, mnie tutaj naprawde nie zalezy na sympatii stalych forumowiczow. Zawsze pisze mniej lub bardziej sensownie (w porownaniu ze srednia forumowa) choc czasem jestem zwyczajnie agresywnym i konfliktowym bucem, chamem i prostakiem. Moja kontrowersyjnosc na forum takie jak to wynika wylacznie z formy, a nie z tresci.
                              • Gość: DSD Re: Mylisz podstawowe pojęcia IP: *.231.56.125.koba.pl 21.02.11, 21:43
                                > choc czasem jestem zwyczajnie agresywnym i konfliktowym bucem, chamem i prostakiem

                                Chłop?
                                • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:46
                                  Niemożliwe, to by oznaczało kompleksy. :D
                                • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:47
                                  To tez czlowieku ze wsi (z calym szacunkiem, sam sie za takiego podawales) juz tlumaczylem.
                              • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:49
                                Oj stary, widze wracasz do wczesniejszego poziomu, ja wiem, że "silny jest najmocniejszy kiedy stoi sam" ale trwanie w głupim uporze tylko dla własnego ego nikomu nic jeszcze nie przyniosło dobrego.


                                pozdrawiam
                                • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:58
                                  Dla jakiego ego? Co jest zlego w tym, ze jestes soba i mam wlasne poglady. Nie mam ochoty identyfikowac sie z wiekszoscia z tego forum, bo niewiele mnie z nimi laczy. Mam swoje doswiadczenia, przemyslenia i nie bede sie tutaj do nikogo przymilal. Jest tu kilku forumowiczow, ktorych wypowiedzi i przemyslenia cenie, wspominalem juz Paco czy Blinga, ale jest tez np Hipnozaur, ale oni stanowia wyrazna mniejszosc. Czesc ze stalych bywalcow nie wchodzi tu po to by dyskutowac (jest to forum dyskusyjne i jeszcze do tego rzekomo tematyczne), ale by sie lansowac towarzysko, jakby byli w jakims pokoju na czacie. Tworzy sie wiec taki zalazek forumowego TWA. Mnie to nie rajcuje.
                                  • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 22:23
                                    Stary masz problemy z nawiazywaniem zdrowych realacji z ludźmi którzy widza swiat inaczej niż Ty i to widać, zamiast sie nad tym zastanowić reagujesz agresją i zamknieciem w swoim własnym swiecie. Popracuj troche nad sobą a zobaczysz wszystko z szerszej perspektywy, pomyśl czasem nad tym co i jak o tobie piszą inni, niektórzy faktycznie pitola, ale niektórych naprawdę warto posłuchać.
                                    Pora nauczyc się nabierać luzu i dystansu do otaczajacej rzeczywistości zamiast ciagle zagryzać zęby.


                                    pozdrawiam
                                    • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 22:35
                                      Stary, przede wszystkim to musisz nauczyc sie odrozniac forum netowe i swiat wirtualny od zycia prawdziwego. Dopiero wtedy zrozumiesz, ze nikt tu o mnie nic nie pitoli, bo nikt mnie tu nie zna i na oczy nie widzial. To sa ich projekcie na moj temat i moje na ich temat, na podstawie, UWAGA, wpisow forumowych. To troche za malo na gruntowna ocene czlowieka, jak sadze ;) A Ty myslisz inaczej? Gdy tutaj ktos feruje jakas opinie na moj temat to zawsze mam polewke, bo wiem ile to jest warte. Gdy jakies opinie feruja na moj temat moi przyjaciele, koledzy, znajomi, czy np szef, byla zona, byla dziewczyna, czlonkowie rodziny, traktuje to smiertelnie powaznie i odbieram ich wypowiedzi z szacunkiem i refleksja oraz z pokora, jezeli sa to uwagi krytyczne.
                                      To jest sprawa elementarna odroznianie czegos takiego jak to forum od normalnych relacji interpersonalnych z zywymi, widzianymi, dotykalnymi ludzmi w realu. Dystans. Bardzo dobre slowo i dodam jeszcze wyrazenia: zachowanie proporcji i poczucie rzeczywistosci. Ja mam tu poczucie wirtualnej, powierzchownej rzeczywistosci, a jak jest z Toba?
                                      • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 22:49
                                        Stary to Ty póki co masz problem z odróznieniem tych swiatów i przystosowaniem się do swiata wirtualnego w którym chcesz zaistnieć jako ktos poważny i gdzie wszystko dzije się niby wolniej a jakby szybciej.
                                        Wiedza która niewatpliwie posiadasz to mało, tutaj czas płynie inaczej i reguły gry tez sa inne niby skomplikowane a duzo prostsze, musisz tnad soba popracowac, chciec sie nauczyć reguł i do nich dostosować oraz przywyknąć. a tak w ogóle to nie potrafisz się spierać w sytuacjach w których z góry będzie merytoryczny remis, gdzie nik nikogo nie przekona, a to podstawowa umiejetność na tym i inych forach.
                                        Co z tego, że cos tam wiesz i potrafisz o tym coś sensownie powiedzieć, jak tak dalej bedziesz się zachowywał to będziesz uwazany przez poważnych forumowiczów za wynalazek któremu sporo brakuje do oszołka (jak juz nie jesteś).
                                        I nie obrażaj się na to co ci napisałem bo chociaz czasem mnie wkurzasz to uważam, że jak troche pomyslisz i wyluzujesz to bedą z ciebie ludzie, dużo nie trzeba.


                                        pozdrawiam
                                        • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 23:07
                                          Zaraz, zaraz, zaraz. Na jakiej podstawie sformulowaes zalozenie, ze ja tu chce zaistniec jako ktos powazny i ze ja tu w ogole chce szczegolnie zaistniec na zasadzie jakiegos lansu? To absolutnie mylne zalozenie. Na forach tematycznych, gdzie sie czasem udzielam i gdzie udziela sie sporo naprawde fantastycznych, inteligentnych i madrych ludzi piszacych pod swoimi prawdziwymi nazwiskami, tam, owszem, warto sie, jak mowisz, starac. Ale to jest inny swiat. Fora otwarte w rodzaju Forum Spoleczenstwo to po prostu fora otwarte. Ja tu wchodze ostatnimi czasy czesciej, bo.... Ale z pewnoscia nie szukam akceptacji czy jakiegos poklasku, wrecz przeciwnie.
                                          Oczywiscie, ze sie nie obrazam, podoba mi sie to sformulowanie o "merytorycznym remisie", ale poza tym zbladziles mocno. Myslisz, ze taka kloaka jak to forum jest miejscem, gdzie sie wychodzi na ludzi, ze tutaj ludzie nad soba pracuja? Ile Ty masz lat?
                                          Daj spokoj, zatracasz sie, zamiast zachowywac zdrowy dystans. Ja jestem starym bykiem i choc zmieniaja mnie rozne wydarzenia zycia prawdziwego, to smieszna jest dla mnie chocby delikatna sugestia, ze czlowieka uksztaltowanego moga zmienic jakies fora otwarte czy czaty internetowe. Tu mozna sie wyzyc, wyproznic, zapelnic czas, gdy sie jest przymusowo przykutym do pieprzonego kompa, ale nikt normalny nic pozytywnego z takiego forum nie wyniesie.
                                          Rzadko, bo rzadko, ale wchodza tu sensowni ludzie i od takich jeszcze miazdzacych slow krytyki nigdy nie uslyszalem. Wylacznie od roznej masci miernot. Ale nawet to nie ma znaczenia, bo jak mowilem, nikt mnie tu nie zna, nikt ze mna na piwie nie byl, nikt sie ze mna nie rozbijal razem po dzikich campingach w Bulgarii czy Armenii, wiec czym sie tu przejmowac? Lubie pyskowki i mordobicie na tym forum i bardzo, bardzo chetnie biore w tym udzial i eskaluje sprzeczki. Lepiej tutaj sie wyklocac niz w realu i o to wlasnie w moim przypadku chodzi.

                                          • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 23:54
                                            1. Na takiej, że ostatnimi czasy udzielasz się dosc mocno tworząc elaboraty i wymadrzajac się jak tylko trafisz na dyskutanta majacego opinie inna niz twoja.
                                            2. Jak wchodzisz na fora otwarte to musisz zrozumieć, że to nie fora fachowców którzy mogą godzinami pitolic o tym czy 8 para u owada to odnóza czy skrzydełka, tutaj rozmawia sie troche inaczej to nie jest forum wzajemnej adoracji i uwielbienia.
                                            3. Skoro taka tutaj kloaka to czemu tutaj sie pałetasz i to tak intensywnie? Mnie tam to nie przeszkadza bo nie raz gnój rozrzucałem na polu i sra.em w wychodku za stodołą za młodego ale taki miastowy yntelygent jak Ty co miałby robic w tym szambie?
                                            4. Sensownych ludzi jest tutaj wielu tylko trzeba umiec z nimi rozmawiać a nie sie naburmuszać i sadzić tępymi inwektywami.
                                            5. Zdrowego dystansu to raczej nie mnie brakuje.
                                            6. Nie przesadzaj z tym starym bykiem, posty potrafia duzo powiedzieć o ich autorze, na moje oko to jesteśmy mniej więcej rówieśnikami, czyli mniej wiecej gdzies około sredniej forumowej.

                                            I tak na zakończenie, na tym forum i na innych na których pisuję pojawiało sie już wielu podobnych do ciebie, jedni sie ucywilizowali, do innych przylgnęła etykieta chamów i cymbałów, niektórzy nadal piszą i nadal niewiele do nich dociera, co z tego, że dysponuja wiedzą i swietnie potrafia uzasadniać swoje stanowiska (niejeden lepiej od ciebie) jak nie potrafią normalnie rozmawiać przekonani o swojej nieomylnosci.
                                            Tak jak pisałem wczesniej jak na moje oko to masz potencjał i mozesz rokować całkiem niexle, tylko musisz się pozbyc bagażu złych nawyków i manier, a przede wszystkim nauczyc się szacunku dla innych nawet dla tych którzy cie wkurzają inaczej zostaniesz zjawiskiem pokroju oszołka które kazdy bedzie wspominał z rozbawieniem jak już znikniesz z tego forum,Ja póki co mam dla ciebie jakis margines zrozumienia i zyczliwosci (takie zboczenie zawodowe;), ale jak się nie ucywilizujesz to zacznę sobie folgować i to na ostro, bo to całkiem niezła rozrywka jest, a reszta dyskutantów nie ciebie a mnie bedzie nagradzać oklaskami bez względu na to kto bedzie miał obiektywna rację, a o to przeciez chodzi w takich jak to nazwałeś pyskówkach czy mordobiciu prawda?
                                            A swoja drogą widać, że brakuje ci tego roku wyjetego z zyciorysu jakim była słuzba wojskowa.



                                            pozdrawiam
                                            • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 22.02.11, 00:13
                                              Qqazz, ja juz z Toba sie kiedys wdalem w jakas pyskowke i bylo zabawnie, wiec mnie to rybka. Probujesz oceniac mnie swoja dziwna miara, ale ja naprawde Toba nie jestem i Ty o mnie masz pojecie nie wieksze niz ja o tych odnozach owadow. Rozbawiaja mnie Twoje spostrzezenia, bo wyciagasz reke i machasz nia bezladnie po omacku. Wydaje sie Tobie, e juz juz cos uchwyciles i cos wiesz. Typowe dla takich forow.
                                              Czy tu sa sensowni ludzie? Mylisz sie dokumentnie. Tacy stanowia skrajna mniejszosc, ale od razu zwracaja na siebie uwage. Nie znajduja godnych siebie partnetow do dyskusji. Widac to bylo na przykladzie Blinga.Blinga. Porownujesz mnie obrazliwie do Oszoloma, ale od razu gdzies tam miedzy wierszami sugerujesz, ze wcale Ci sie z nim nie kojarze. Miotasz sie niezdrowo pomiedzy swoimi sprzecznosciami. I znowu powolujesz sie na wiekszosc forumowa a ja Tobie w kolo macieju tlumacze, ze moglbys sobie znalezc lepsze autorytety, na ktore warto sie poowolywac. Ci ludzie, ktorzy tutaj sa standardem i przecietna, w moim srodowisku w realu wykazujac sie tego rodzaju sposobem rozumowania byliby posmiewiskiem. I bardzo mozliwe, ze w swoich srodowiskach w realu tez sa, dlatego tutaj trzymaja sie w kupie, tworza forumowe TWA, nawzajem sobie kadza i czuja sie przez to dowartosciowani.

                                              Gdy trafiam tutaj na kogos mowiacego ludzkim glosem, wazacego racje i argumenty, myslacego trzezwo, to odnosze sie z forumowym szacunkiem i nie atakuje, nawet jezeli czasem (czesto) mam inne zdanie i poglady. Nie zawsze zgadzam sie z wnioskami formulowanymi przez wymienianego przeze mnie Hipnozaura, ale jest to czlowiek, ktory ma poukladane we lbie i bardzo czesto zaskakuje trafnymi, swiezymi spostrzezeniami. Pisze bardzo blyskotliwie, co tez cenie. I jak mowie, moge sie nie zgadzac, ale chyle czola.

                                              Oczywiscie, ze brakuje Tobie zdrowego dystansu, bo przykladasz zbyt wielka wage do netu i do relacji forumowych. Nie sa wazne, nie na takich forach. Czemu tu wchodze? Juz tlumaczylem. Zabijam czas, zostawiam zle emocje, czasem sie wyzywam, nakrecam. Nie bede Cie przekonywal jakim czlowiekiem jestem naprawde, bo i tak nie uwierzysz. Nie jestem awanturujacym sie w kolejce w banku cholerykiem, nie tworze konfliktow w pracy, nie przysparzam ludziom zbyt wiele stresu. Mam swoje problemy jak kazdy, ale szanuje ludzi i jestem do nich zyczliwie nastawiony. A jak ktos mi nie pasi, to po prostu nie utrzymuje z nim zazylych kontaktow, jestem co najwyzej kurtuazyjny.
                                              Dam przyklad: antysemityzm. Na forach polskich rzecz niezwykla. W moim swiecie praktycznie nie istnieje. Dlatego to jest dla mnie na swoj sposob fascynujace, ten dziwny dysonans pomiedzy tymi dwoma jakze roznymi rzeczywistosciami. Tutaj wychodze z siebie by wylac maksimum pogardy wobec ludzi o pogladach faszystowskich, w realu nigdy nie mialem takiej okazji, jak sie dobrze nad tym zastanowic. I tak dalej i to dziala tak naprawde na wszystkich plaszczyznach, ten dysonans i roznice.
                                              U Ciebie natomiast jest jakby inaczej. U Ciebie jakby sie te swiaty przenikaly w dosc duzym stopniu.
                                              • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 22.02.11, 00:22
                                                To co masz w głowie to wychodzi z ciebie i w realu i tutaj, pewnych rzeczy nie ukryjesz, nie zamierzasz wyciagac wniosków twoja sprawa, nie chcesz posłuchac dobrej rady też twoja.
                                                Ciekawy z ciebie przypadek, bywały podobne na tym forum ale Ty jesteś jednak wyjatkowy.


                                                pozdrawiam
                                                • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 22.02.11, 00:41
                                                  Ja mysle, ze ja predzej przekonam Ciebie niz Ty mnie. Zastanowisz sie nad prawdziwoscia i realnoscia zycia internetowego i miejscowych relacji pomiedzy forumowymi osobowosciami. Moze zrozumiesz, ze te relacje sa niezwykle powierzchowne. Szczegolne wspolczucie we mnie wywoluja niektore forumowiczki, ktore oczekuje namiastki relacji quasi uczuciowych, ktorych maja deficyt w realu. To jest strasznie przykre to obserwowac. Ja sie na takie zjawisko pierwszy raz natknalem na Forum Psychologia, bo bylo to pierwsze w moim zyciu otwarte forum, na ktore wniknalem.
                                                  • Gość: kalka Re: Myslisz o podstawowych pojęciach? IP: *.range81-151.btcentralplus.com 22.02.11, 21:17
                                                    czekej czekej,
                                                    jesli jest tak jak piszesz, to w realu forumowiczki przestaja byc powierzchowne ( oczekujace: namiastek ,relacji, quasiow, uczuc i czego tam jeszcze ) bo sa ucielesnione w "ladne" dupy?
                                                    hym, nie wiem czy folgowanie wlasnemu jezorowi, pomaga znalezc wlasciwy sposob na odnalezienie sedna u innych ale wielka szkoda bo umniejszasz.
                                                    tym bardziej szkoda bo naginajac wlasne maniery, ludzisz sie- zapominasz, iz taki sam proces myslenia, (traktowania,chemiczny) zachodzi gdy ogladasz sie w lustrze.


                                                    ps
                                                    mozliwym jednak, ze uodporniles sie na wlasny wizerunek.
                              • imponeross Nie jestes bucem, chamem i prostakiem 21.02.11, 22:13
                                klosowski334 napisał:

                                > Nie musisz byc moim adwokatem, Qqazz, mnie tutaj naprawde nie zalezy na sympati
                                > i stalych forumowiczow. Zawsze pisze mniej lub bardziej sensownie (w porownaniu
                                > ze srednia forumowa) choc czasem jestem zwyczajnie agresywnym i konfliktowym b
                                > ucem, chamem i prostakiem. Moja kontrowersyjnosc na forum takie jak to wynika w
                                > ylacznie z formy, a nie z tresci.

                                Nie jestes bucem, chamem anii prostakiem, twoje wypowiedzi czasem sa glupie, a to jeszcze gorsze...
                            • imponeross Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 21.02.11, 22:11
                              qqazz napisał:

                              > Nie gadaj Yoma, kłosiu bywa pretensjonalny i obrazalski ale ostatnio cos jakby
                              > przyhamował i pisze coraz sensowniej.
                              >
                              >
                              > pozdrawiam

                              Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje...
                              • klosowski334 Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 21.02.11, 22:17
                                I kto to mowi, Imponeross, kto to mowi? Nauczyles sie juz czegos o dawnych mieszkancach Wroclawia i Wilna?
                              • qqazz Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 21.02.11, 22:24
                                Trzeba nad nim troche popracować, bo ma zadatki na wartosciowego forumowicza, sam sie kiedys podobnie zachowywałem na forum.


                                pozdrawiam
                            • yoma Re: Mylisz podstawowe pojęcia 22.02.11, 11:17
                              qqazz napisał:

                              > Nie gadaj Yoma,

                              Ooazz a co ja poradzę, że jestem zlośliwa :)
                        • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:16
                          Ad personam prowokujesz sam, poza tym, co tak na prawdę robią Ci ci mityczni chłopi? Dlaczego właśnie Tobie tak bardzo przeszkadzają?
                          No i wreszcie, jakie argumenty można zastosować w dyskusji z kimś, kto snuje wizję"narodu chłopskiego"?
                          No i wracamy do dyskusji o pojęciu "naród". Co to jest? Móglbyś zdefiniować?
                          • ka_p_pa Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:20
                            > Ad personam prowokujesz sam, poza tym, co tak na prawdę robią Ci ci mityczni ch
                            > łopi? Dlaczego właśnie Tobie tak bardzo przeszkadzają?

                            Wykupują umywalki.
                          • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:24
                            Strikemaster, Ty masz sklonnosc, jak niektorzy bywalcy tego forum, do ignorowania konwencji jezykowych. Tak bylo w temacie definicji slowa "antysemityzm" (z innymi forumowiczami), Ty w swym absurdzie idziesz dalej. Mnie szkoda czasu Tobie tlumaczyc czym jest narod, zajrzyj sobie do definicji w slowniku jezyka poolskiego, albo w innej encyklopedii. Jak Ciebie to nie przekona to udowodnisz sam sobie, ze konwencje jezykowe, ogolnie obowiazujace, z luboscia lubisz ignorowac. Ale to Twoj problem, a nie moj. Zwyczajni ludzie nie kontestuje tego slowa i nie rozumieja go tez tak jak Ty probowales: ze narod to wspolnota ludzi identycznych. Po prostu rece opadaja, ale znowu - to nie moj problem.
                            • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:25
                              To czym różni się naród od społeczeństwa?
                              • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:26
                                Slowniki w garsc i sie doksztalcisz. Powodzenia. Czytanie i nauka nie boli.
                                • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:30
                                  No i wyrósł nam nowy mg2005. :)
                                  • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:32
                                    A Ty swoje, obrazliwe porownania, a argumentow zero.
                                    • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:42
                                      Wszelkie argumenty juz dawno raczyleś pominąć w toku dyskusji sprowadzając ją do ad personam, a teraz masz pretensje?
                            • strikemaster I jeszcze jedno 21.02.11, 21:29
                              > Strikemaster, Ty masz sklonnosc, jak niektorzy bywalcy tego forum, do ignorowan
                              > ia konwencji jezykowych.

                              Oczywiście, stale ignoruję konwencje językowe, bo zastosowałem odmienną od Twojej definicję narodu. Czy nie uważasz, ze oskarżenie jest na wyrost, chyba, że masz jeszcze jakieś przykłady, w których stosuję inne definicje niż Twoje (a juz szczególnie inne, niż ogólnie przyjęte)?

                              A sugestie o zaglądaniu do słowników powinienem potraktować tak samo, jak wykręty mg2005, bo sa mniej wiecej tyle samo warte, nieprawdaż?
                              • klosowski334 Re: I jeszcze jedno 21.02.11, 21:31
                                Strikemaster, czlowieku, uspokoj sie. Najpierw sam przekierowujesz dyskusje w strone wycieczek personalnych, a potem masz mi za zle, ze Cie troche niesprawiedliwie oceniam. Troche umiaru. I nie wmawiaj mi tutaj, ze istnieje jakas MOJA definicja narodu. Litosci, nie idzcie w ta strone w dyskusji.
                                • strikemaster Re: I jeszcze jedno 21.02.11, 21:45
                                  > Strikemaster, czlowieku, uspokoj sie.

                                  Nie przejmuj się, jestem spokojny.

                                  > Najpierw sam przekierowujesz dyskusje w strone wycieczek personalnych,

                                  Jaka piękna projekcja. :)

                                  > a potem masz mi za zle, ze Cie troche niesprawied
                                  > liwie oceniam.

                                  Dlaczego mam Ci mieć za złe? Nie od dzisiaj się na forach udzielam, przywykłem do gorszych rzeczy.

                                  > ze istnieje jakas MOJA de
                                  > finicja narodu. Litosci, nie idzcie w ta strone w dyskusji.

                                  Jeżeli istnieje moja, to Twoja też jest, nie bądź taki skromny.

                                  > Litosci, nie idzcie w ta strone w dyskusji.

                                  To co, wrócimy do punktu wyjścia, czyli dyskusji o nierówności szans?
                                  • qqazz Strikemaster weź wyluzuj 21.02.11, 22:40
                                    i przyznaj szczerze z ręka na sercu, że uwziałeś się na kłosia bo nie chce nosic kiecki.


                                    pozdrawiam;)
                                    • strikemaster Re: Strikemaster weź wyluzuj 21.02.11, 22:46
                                      > i przyznaj szczerze z ręka na sercu, że uwziałeś się na kłosia bo nie chce nosi
                                      > c kiecki.

                                      A nie chce? :)
                                      • qqazz Re: Strikemaster weź wyluzuj 21.02.11, 23:02
                                        Przecież jakby nosił to z miejsca byscie zostali najlepszymi przyjaciółmi, no moze nie aż takimi jak p. Raczek i jego Partner ale zawsze przyjaciółmi.
                                        No chyba, że wkurzyłeś sie na kłosia bo ma kieckę z najnowszego katalogu Heritage prosto ze szwalni w podziemiach przy Royal Mile koło bramy zamku w Edynburgu a Ty nie masz, ale nie martw się przeslij mi tylko w linku pozycje z katalogu to w ciagu miesiaca sprowadze ci po kosztach, a tradycyjny szkocki black pudding dorzucę gratisowo przez wzglad na naszą juz dosc długa forumowa znajomosć, w nowej kiecce będzie smakował jak nigdy, w końcu sa rzeczy za które zapłacic nie mozna - bezcenne, za wszystkie inne zapłacisz biletami NBP;)


                                        pozdrawiam
                          • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:47
                            strikemaster napisał:
                            > Ad personam prowokujesz sam, poza tym, co tak na prawdę robią Ci ci mityczni ch
                            > łopi? Dlaczego właśnie Tobie tak bardzo przeszkadzają?
                            > No i wreszcie, jakie argumenty można zastosować w dyskusji z kimś, kto snuje wi
                            > zję"narodu chłopskiego"?
                            > No i wracamy do dyskusji o pojęciu "naród". Co to jest? Móglbyś zdefiniować?

                            Oj stary widzę, ze nie zetknąłes się jjeszcze z "profesjonalizmem" i "obyciem" pracowników z prowincji z niektórych regionów, niedawno kuzyn (prowadzacy nieźle prosperujace specjalistyczne przedsiębiorstwo budowlane) mi opowiadał, że jego kolega biznesmen z Wielkopolski chciał (jak to poznańska sknera;) przyoszczędzić i zamiast wymagających finansowo miejscowych fachowców (oczywiscie prostych ale solidnych i uczciwych pracowników z prowincji bo i firma na prowincjonalnych obrzeżach Wielkopolski przy granicy z Kongresówką) postanowił zatrudnić przyjezdnych ze sciany wschodniej. Srodze się rozczarował (chytry wiadomo 2 razy traci) bo co z tego, ze pracowali za stawke 30 - 40% nizszą jak ich wydajność była ponad 2 krotnie niższa a do tego trzeba ich było gonic do roboty bo sie ciagle opierdzielali jak szef nie pilnował (w przeciwieństwie do miejscowych którym całą robotę można było zostawić i wrócić na termin jej wykonania i było zrobione jak należy) no i pilnować bo zdarzało się, że mieli lepkie rece i interesy na boku próbowali krecić co rozchodziło się po okolicy, która i moze niezbyt zamożna ale ludzie tam uczciwi i nie toleruja okradania nie tylko siebie ale i sasiadów.

                            A w kwestii definicji narodu to dobre pytanie bo tych definicji bywa wiele różnych, mnie pasuje definicja która posługiwał sie prof. Koneczny.



                            pozdrawiam
                            • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:50
                              Profesor Koneczny i sa jeszcze nieco odrebne definicje pomiedzy naukami. Troche inaczej definiuja to pojecie nauki politologiczne, troche inaczej socjologiczne, a troche inaczej antropologiczne, ale ogolnie latwo znalezc wspolny mianownik, a niuanse znaczeniowe zrozumiec.
                              • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 22:28
                                No ale pytanie było która definicja Ty się posługujesz(nie mozna uzywać kilku naraz tak jak nie mozna byc cywilizowanym na kilka sposobów bo wychodzą z tego głupoty i nieporozumienia)? Co jest niezmiernie istotne dla oceny twoich opinii, bo jak sie do nich ustosunkować jak dokładnie nie wiadommo co oznaczają? Definicje trzeba ustalić, zeby się nie okazało, ze kazdy gada swoje, niby to samo a kazdy o czym innym.



                                pozdrawiam
                                • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 22:44
                                  Otoz nie. Jednym z moich mott jest to o tym, ze nic nie jest takie proste jak sie wydaje. Wszystko podlega zmianom, czesto bardzo subtelnym, ledwo zauwazalnym. Wszystko jest w nieustannym ruchu. Jestem agnostykiem i zawsze zostawiam sobie margines w ferowaniu wyrokow i stosowaniu jakichs wykladni.

                                  Socjologowie, antropologowie i politolodzy dogaduja sie ze soba, bo znajduja wspolne plaszczyzny. Poniewaz stosuja rozna metodologie badawcza formuluja nieco inne wnioski na temat podobnych zjawisk spoleczno-politycznych. Ale one nie musza byc ze soba sprzeczne, czesto sie wzajemnie uzupelniaja. Po prostu przedstawiciele tych trzech nurtow klada nacisk na obserrwacje i badanie nieco innych aspektow danego zjawiska. Co innego ich interesuje, czego innego szukaja, stosuja troche inne kryteria, odpowiadajace wymogom tej konkretnej nauki.
                                  • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 22:53
                                    Czyli wszystko i nic, nie trzymasz się sztywnych definicji i żonglujesz pojeciami po to zeby w dyskusji mieć furtki do odbijania piłeczek, z takim nastawieniem to powaznie nie pogadasz z nikim i o niczym, bo albo powazna dyskusja na argumenty w oparciu o sztywne reguły i definicje albo pojedynek oszustów.


                                    pozdrawiam
                                    • Gość: DSD Re: Mylisz podstawowe pojęcia IP: *.231.56.125.koba.pl 21.02.11, 22:59
                                      > Czyli wszystko i nic, nie trzymasz się sztywnych definicji i żonglujesz pojecia
                                      > mi po to zeby w dyskusji mieć furtki do odbijania piłeczek, z takim nastawienie
                                      > m to powaznie nie pogadasz z nikim i o niczym

                                      Otóż to. Mój chłopski mózg nie może się z tym pogodzić.
                                      • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 23:10
                                        Ja równiez wolę nawet naiwną ale uczciwą i szczerą prostą chłopską logikę zero - jedynkowa niz intelygenckie szpagaciarstwo, bedące w gruncie rzeczy zakamuflowanym kłamstwem i oszustwem.


                                        pozdrawiam
                                    • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 23:13
                                      Qqazz, czasem mozna sie z Toba jakos dogadac i moze wyrosniesz tutaj na ludzi, ale musisz jeszcze duzo pracy w to wlozyc. Moge na dniach wciepac w nowym watku definicje narodu i narodowosci, wg tych trzech nauk i sam sie przekonasz o czym mowie, gdy mowie, ze sa to definicje na ogol sie uzupelniajace. Na takim forum jak to rzeczywiscie ciezko zonglowac argumentami o niejednoznacznosci, bo jak widac nizej, niektorzy (sami sie tym chwala) maja czysto chlopski rozum, nie przyswajajacy sobie niuansow pojeciowych i subtelnosci znaczeniowych.
                                      • Gość: DSD Re: Mylisz podstawowe pojęcia IP: *.231.56.125.koba.pl 21.02.11, 23:23
                                        > Na takim forum jak to rzeczywiscie ciezko zonglowac argumentami o niejednoznacznosci,
                                        > bo jak widac nizej, niektorzy (sami sie tym chwala) maja czysto chlopski rozum, nie
                                        > przyswajajacy sobie niuansow pojeciowych i subtelnosci znaczeniowych.

                                        Z grubsza tak samo oceniali mój ateizm ludzie wierzący.
                                        • Gość: DSD Re: Mylisz podstawowe pojęcia IP: *.231.56.125.koba.pl 21.02.11, 23:25
                                          A tak na poważnie to jestem Polakiem. Ty też. Tylko Polacy mogą z taką zaciekłością dyskutować w Internecie o Zasadach.
                                          • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 23:37
                                            To Ty sie uwazasz za Polaka ;) Ja moge miec na ten temat inne zdanie. Bycie Polakiem do czegos zobowiazuje, mowiac idealistycznie. Tutaj, na tym forum, moge sobie na glupi banal, pretensjonalnosc i patos pozwolic. Bycie Polakiem zobowiazuje do tego by byc fair wobec siebie, innych i wspolnoty. Kazdy Polak jest po czesci (co z tego, ze malej) Polską i musi dolozyc wszelkich staran by swojej Ojczyzny nie osmieszac przed innymi. Gdy jestes na emigracji jako Polak jestes swoistym reprezentatem Polski, takim jej kolejnym ambasadorem. Masz obowiazek swoim zachowaniem i postawa dawac jak najlepsze swiadectwo o Polsce, innym Polakom w miare mozliwosci pomagac (a nie jak chlopi, rzucac klod pod nogi) i kibicowac im w ich sukcesach zawodowych. To jaka jest Polska w czesci (co z tego, ze malej) zalezy od Ciebie jako Polaka. Do obowiazkow Polaka nalezy tepienie wszelkich patologii zakorzenionych w naszej rzeczywistosci i wynikajacych z roznych uwarunkowan zlozonych i roznych czynnikow.
                                            Czy Ty dorosles do miana Polaka? Nie znam Cie, ale upraszczajacym zwyczajem forumowym, (i Twoim sposobem dyskutowania i rozumowania w watku o Zydach) kierujac sie kobieca intuicja zawyrokuje, ze nie.
                                            :D

                                            • Gość: DSD Re: Mylisz podstawowe pojęcia IP: *.231.56.125.koba.pl 22.02.11, 07:28
                                              > Czy Ty dorosles do miana Polaka? Nie znam Cie, ale upraszczajacym zwyczajem for
                                              > umowym, (i Twoim sposobem dyskutowania i rozumowania w watku o Zydach) kieruja
                                              > c sie kobieca intuicja zawyrokuje, ze nie.

                                              Zapytaj o to jeszcze mojego szefa-Żyda, jakiego miałem przez ponad dwa lata w USA.

                                              Moja chłopska intuicja mówi mi że gdybyśmy się spotkali w realu to miło pogawędzilibyśmy sobie przez godzinkę czy dwie. Mam nadzieję że tam byś nie 'upraszczał', obrażając na ślepo rozmówców o których nic nie wiesz.

                                              > Tutaj, na tym forum, moge sobie na glupi banal, pretensjonalnosc i patos pozwolic.

                                              Aż się boję to napisać... Nie chłop a... troll?
                                              • klosowski333 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 22.02.11, 07:35
                                                Nie obchodzi mnie Twoj szef. Oczywiscie, ze gdybym znal Cie z reala to inaczej bym z Toba rozmawial. Nigdy w zyciu w realu nie gadalem tych wszystkich rzeczy o chlopach, ktorymi tutaj epatuje. W mojej pracy jest troche osob pochodzacych ze wsi i musialbym na glowe upasc, zeby ich obrazac.
                                                Ale forum rzadzi sie swoimi prawami.

                                                Chyba zlapalem jakies chorobsko. A taki ladny dzien sie zapowiada.
                                                • Gość: DSD Re: Mylisz podstawowe pojęcia IP: 212.33.72.* 22.02.11, 09:39
                                                  Weź się jeszcze zastanów czy piszesz jako 333 czy 334.
                                                  • klosowski333 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 22.02.11, 09:40
                                                    A jakie to ma znaczenie?
                                                  • Gość: DSD Re: Mylisz podstawowe pojęcia IP: 212.33.72.* 22.02.11, 09:48
                                                    Na forach często ktoś tworzy nick różniący się od innego jednym znakiem aby się pod tą osobę podszyć. Jeśli naprawdę masz dwa tak podobne konta to nie dziw się że wzbudza to nieufność (niekoniecznie chłopską).
                                                  • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 22.02.11, 21:28
                                                    Takie maniery wskazuja na :
                                                    1. kompleksy
                                                    2. zdziecinnienie
                                                    3. uzaleznienie od forów netowych
                                                    4. problemy ze soba inego rodzaju



                                                    pozdrawiam
                                                  • klosowski333 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 22.02.11, 21:36
                                                    Twoje projekcje swiadcza natomiast o:

                                                    1. kompleksach
                                                    2. paranoi
                                                    3. cechach schizofrenicznych
                                                    4. nizsza niz przecietna inteligencji
                                                    5. uzaleznieniu od forum
                                                    6. zziecinnieniu objawiajacym sie infantylnym sposobem rozumowania i dyskutowania

                                                    jak widzisz, Qqazz, kazda projekcja jest dobra. Masz taki sposob myslenia, ze latwo Ciebie parodiowac.
                                                  • klosowski333 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 22.02.11, 21:45
                                                    Po sposobie rozumowania (te dziedziece schematy myslowe) szacuje, ze mozesz miec 15-16 lat, choc moge sie mylic, oczywiscie. Brakuje tez Tobie wiedzy podstawowej (zauwazalne w wielu dyskusjach). Mam wrazenie, ze latwo byloby Ciebie przypisac do zbioru razem z Oszolomem i mg.
                                                    Teraz Ty odpowiedz sobie ile warte sa moje projekcje na Twoj temat (oparte tylko o forumowe posty) i wyciagnij z tego wnioski, zakladajac, ze projekcje wygenerowal forumowicz, jak jeszcze wczoraj twierdziles, piszacy sensownie. :D

                                                    W kazdej dyskusji latwo Ciebie wywiesc w pole, ale nie dlatego, ze jestes malo inteligentny (sobie zazartowalem, nie znam Cie, a inteligencji nie moge ocenic li tylko po forumowych postach), ale dlatego, ze zyjesz tymi swoimi schematami i stereotypami, i tworzysz idiotyczne mity.
                                                  • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 22.02.11, 23:19
                                                    > Teraz Ty odpowiedz sobie ile warte sa moje projekcje na Twoj temat

                                                    Ja zanalizuję: zero, Qqazzowi się nicki nie mylą. :)
                                                  • klosowski333 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 22.02.11, 23:22
                                                    Mnie tez nie.

                                                    Ale dziekujemy za udzial w ankiecie. Przeslemy Panu rachunek w ciagu 7 dni roboczych.
                                                  • Gość: kalka Re: Mysz podstawowe jęcia IP: *.range81-151.btcentralplus.com 23.02.11, 01:51
                                                    ten na 333 czy 334 ojro?
                                      • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 23:32
                                        Ależ nam nie chodzi o to zebys popisywał sie swoja erudycja czy umiejetnoscia korzystania z wyszukiwarki tylko o to wedle jakiej definicji odnosisz sie do konkretnego pojecia w konkretnej dyskusji na konkretny temat, bo w konkretnej dyskusji, jezeli ma byc rzetelna i uczciwa, nie mozna zonglować definicjami wedle uznania która akurat bardziej pasuje w konkretnym jej momencie tylko trzeba sie trzymac jednej.


                                        pozdrawiam
                                        • Gość: kalka Re: Mylisz podstawowe pojęcia IP: *.range86-173.btcentralplus.com 21.02.11, 23:35
                                          a mowisz w l.m, ze wzgedu na wzmozona dzialalnosc qq i zz w nicku?
                                        • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 23:40
                                          Alez, kolego, czy to jest watek o narodzie i narodowosci? My o tym mowimy nawet nie na zasadzie jakiejs dygresji forumowej. Inny watek i bydzie bardziej na miejscu. Moze inni, ktorzy tego drzewka z oczywistych wzgledow nie czytaja, zechca zabrac glos. A ja sie chetnie dopisze jutro albo pojutrze.
                    • kalllka Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 22:14
                      kolego klos,
                      nie wspomnieliscie o Szeli Jakubie.krwawym reprezentancie chlopstwa.
                      • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 22:17
                        Zawsze z mila checia o tym dumnym przedstawicielu narodu chlopskiego wspominam.
                  • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:35
                    1. Może i kłosiu ma jakies uprzedzeniao wioskowych, w końcu Warszawiok;) Ale ma rację w tym waszym sporze sukces to nie kwestia szczęścia czy nawet warunków intelektualnych w naszych realiach, na to potrzeba pracy i ogarniecia oraz ustawienia mentalnosci, pobyty za granica dobrze czasem robią i pozwalaja dostrzeć dystans jaki i gdzie nas dzieli od rozwiniętych społeczeństw. Dariusz Miłek nie był specjalnie inteligentny bo ledwo skończył górniczą zawodówkę, szczęścia tez nie miał bo kiedy jego koledzy zachowali niezłą robotę w KGHMie on poszedł na bruk z odprawą i żoną z dziećmi na utrzymaniu a dzisiaj jest jednym z najbogatszych Polaków, jemu się udało to mogło sie udać każdemu, znam zresztą więcej podobnych przypadków, moze nie na taką skalę ale podobnie kształcacych i budujacych, jak ktoś chce to potrafi, a jak siedzi i sie nad soba uzala to niech nie ma do nikogo pretensji, w krajach sporo bogatszych bywa podobnie, robiący na czarno NIEWYKSZTAŁCENI PRZYJEZDNI DORABIAJĄ SIE MAJATKÓW A WYKSZTAŁCENI MIEJSCOWI KLEPIA BIEDE NA ZASIŁKU I NARZEKAJĄ.

                    2. Studia niczego w zyciu nie gewarantują, choc pomagaja jak sa porządne, moi rówiesnicy którzy wybrali fach stolarza, mechanika samochodowego czy budowlańca zamiast studiów na które i tak nie mieli szans się dostać czasami radzą sobie teraz lepiej ode mnie czy nawet moich kolegów ze studiów którym powodzi się lepiej niz mi.

                    3. Na sukces zwykle trzeba sobie solidnie zapracować, często nie tylko odciskami ale i krwią na rekach, jak komus się nie chce tylko czeka az dobry wujek z USA zapisze mu spadek to niech ma pretensje do siebie, głupi widac jest i tyle i to powód jego ubóstwa.

                    A ak w ogóle to Szkotom pomimo, ze leniwi i niezbyt rozgarnięci wiedzie się jednak lepiej niz nam, moze chodzi o to, ze Oni czasem zakładają kiecki?


                    pozdrawiam
                    • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:45
                      Ja zawsze patrzylem na rzeczywistosc unikajac skrajnosci, ale bardzo pouczajace byly dla mnie doswiadczenia zwiazane z Kiwilandia i tamtejszymi mieszkancami. Zrozumialem jak bardzo mozna sobie zaszkodzic majac skrajnie negatywne nastawienie do samych siebie, pelne kompleksow i poczucia niskiej wartosci. Nie jestem psychologiem czy socjologiem, ale golym okiem widac bylo, ze Kiwi nie wykorzystuja swojego potencjalu wlasnie dlatego, ze blokuja sie mentalnie, psychicznie czy jakos tak.
                      Oczywiscie w Polsce pokutuje mit dotyczacy Kiwi, podbudowany jakimis dziwnymi rankingami miedzynarodowymi dotyczacymi komfortu zycia. W Polsce nie za bardzo odroznia sie dynamiczna Australie od prowincjonalnej Kiwilandii, ale to juz szczegol.
                      • qqazz iii tam 21.02.11, 21:51
                        kiwi jest dobre, paste do butów tam robia całkiem niezłą.


                        pozdrawiam;)
          • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 20:25
            > Na przeszkodzie wielu ludziom stoi MENTALNOSC. Slusznie zauwaza Bling.Bling, ze
            > ona obok pozostalosci systemowych po socjalistycznym PRL ogranicza nasz potenc
            > jal.

            Gdyby nie mentalność, to wszyscy zarabialiby powyżej średniej krajowej i mediany zarobków.
            • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 20:47
              Gdyby nie mentalnosc i pozostalosci systemu socjalistycznego to nie byloby takiego wysypu frustratow zyciowych, nieudacznikow, inwalidow umyslowych na polskich otwartych forach. Przynajmniej czesc z nich energie tutaj wykorzystywana na opluwanie Polski przekierowalaby na dzialalnosc konstruktywna i kreatywna. Nikt mi nie powie, ze wieczne narzekanie na Polske poprawia komus sytuacje materialna. Fora netowe to maly pikus, to tylko emanacja pewnych postaw i pewnego okreslonego sposobu myslenia. Hodujac sobie taki defetyzm sami skazujemy siebie na porazke, bo te porazke zaprogramowujemy sobie w glowie. I jedyne na co nas pozniej stac to na zebracze wyciagniecie reki do panstwa o datek, czy inny zasilek socjalny. Nasze panstwo nie jest idealne, ale przede wszystkim to my stanowimy panstwo i jego niedoskonalosci sa prostym odzwierciedleniem niedoskonalnosci, ktore charakteryzuja nas, sa odbiciem tych roznych skaz mentalnych W NAS.

              Ale jak mowie - problem dotyczy glosnej mniejszosci. Wiekszosc Polakow zakasala rekawy i efekty widze po 22 latach. Roznica miedzy tamta Polska a ta Polska jest jak miedzy Niebem a Ziemia i jest to zasluga tych Polakow, ktorzy o cos walczyli, a nie tych roszczeniowcow, ktorzy ogladali sie na panstwo i czekali z utesknieniem na kopa w tylek, samemu nie wykazujac sie zadna inicjatywa.
              • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 20:54
                > Gdyby nie mentalnosc i pozostalosci systemu socjalistycznego to nie byloby taki
                > ego wysypu frustratow zyciowych, nieudacznikow, inwalidow umyslowych na polskic
                > h otwartych forach.

                Siedzieliby cicho, bo byliby ze wszech miar świadomi, że obraliśmy kurs na sukces? A może by sobie pocichutku seppuku popełnili?

                > Przynajmniej czesc z nich energie tutaj wykorzystywana na o
                > pluwanie Polski

                Wskaz przypadki opluwania Polski na tym forum.

                > Hodujac sobie taki defetyzm sami skazujemy siebie na po
                > razke, bo te porazke zaprogramowujemy sobie w glowie.

                Wierzysz w skutecznosć modlitwy?

                > I jedyne na co nas poznie
                > j stac to na zebracze wyciagniecie reki do panstwa o datek, czy inny zasilek so
                > cjalny.

                W Pollsce, akurat moga sobie wyciągnąć, nawet g..na nie dostaną.

                Poza tym, odnosze wrazenie, jakbym z kompleksami dyskutował. :D
                • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 20:59
                  Z jakimi kompleksami? Cos poodwracales znaczeniowo pojecia.
                  • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:08
                    > Z jakimi kompleksami? Cos poodwracales znaczeniowo pojecia.

                    Wystarczy przeanalizować Twoje wypowiedzi, Ty odniosłeś sukces, to wiem, wiec po co powtarzasz to w prawie każdym wpisie w tym wątku, szczególnie w zestawieniu z "onymi" którzy tylko roszczą sobie i roszczą. Kto na tym forum (oprócz mnie :) cos rości?
                    • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:14
                      Strikemaster, szokujace pytania zadajesz. Malo to dzisiaj bylo tego rodzaju komentarzy? Porozgladaj sie trzezwo po tego rodzaju forach i zobacz jakie "nastroje" dominuja. Udajesz Greka czy naprawde tego nie widzisz? Jest tu kilku normalnie i zdrowo patrzacych na Polske w rodzaju Bling.Blinga czy Paco Lopeza, ale wiekszosc ogranicza sie do narzekania. Oszolom czy mg to skrajne przypadki, ale takich przykladow moznaby mnozyc w nieskonczonosc. Boze, nie schodz na taki irracjonalny poziom dyskusji polegajacy na kwestioonowaniu faktow.
                      • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:21
                        > Oszolom czy mg to skrajne przypadki

                        Oszołom to polityk partii przedstawiającej sie jako opozycyjna, narzekanie to jego praca. Ng to najprawdopodobniej piszący z Efu ksiądz, nudzi się biedak, a Polskę widział tylko w niemieckich reklamach, to złe przykłady.

                        > Boze, nie schodz na taki irra
                        > cjonalny poziom dyskusji polegajacy na kwestioonowaniu faktow.

                        Jakich faktów, że dwóch kolesi stale kontestuje wszystko, co rzekomo ma związek z partią wobec nich konkurencyjną, bo na tym ich praca polega? Poza nimi do dyskusji z tutejszymi huraoptymistami wlączyłem się tylko ja i w ograniczonym stopniu Piwi, a Ty widzisz wielki chór kontestatorów i roszczeniowców plujących na Polskę. Bez przesady!
                    • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:18
                      I nie odnioslem zadnego spektakularnego sukcesu, w porownaniu np z niektorymi swoimi kolegami. Po prostu sobie normalnie zyje DOCENIAJAC innych, ich sukcesy i sukcesy wlasnego kraju. Strasznie duzo w tym kompleksow, zaiste. Twoj sposob rozumowania czesto naprawde jest totalnie irracjonalny, jak w podobnym watku Sawy, gdzie forumowicz Facet musial delikatnie apelowac do Ciebie o zdrowy rozsadek w wymienianiu sie argumentami.
                      • strikemaster Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:24
                        No tak, bo kraj sobie podzieliłeś na dwie części, ta która odnosi sukcesy i ta, która sie z postsocjalistycznego chłopstwa skłąda. Gdyby świat był taki prosty...
                        • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:29
                          Moja delikatna, ledwo zauwazalna niechec do narodu chlopow ma odrobine inne korzenie.
                          • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 23:27
                            klosowski334 napisał:
                            > Moja delikatna, ledwo zauwazalna niechec do narodu chlopow ma odrobine inne kor
                            > zenie.

                            Delikatna i ledwo zauwazalna hie hie, tak samo jak delikatna i ledwie zawuazalna jest niechec Jarosława do Donaldu;)

                            Dostałes sztachetą na baletach w Barczącej?


                            pozdrawiam
                            • klosowski334 Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 23:41
                              Przez czysta grzecznosc moglbym sie z taka analogia zgodzic nawet ;)
            • qqazz Re: Mylisz podstawowe pojęcia 21.02.11, 21:52
              strikemaster napisał:
              > Gdyby nie mentalność, to wszyscy zarabialiby powyżej średniej krajowej i median
              > y zarobków.

              Nie da rady zaby wszyscy zarabiali powyzej sredniej, bo srednia to srednia;)


              pozdrawiam
    • yoma Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 20:12
      A na uj komu umywalka, mam wyłącznie dlatego, że mi się likwidować nie chciało.
      • ka_p_pa Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 20:20
        yoma napisała:

        > A na uj komu umywalka, mam wyłącznie dlatego, że mi się likwidować nie chciało.

        Mam kilka i przydają się.
        • yoma Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 20:27
          No i widzisz, średnią nabijasz, burżuju jakiś...
          • strikemaster Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 20:28
            Zasada zachowania umywalki musi działać, zawsze jest spełniona. :)
            • ka_p_pa Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 20:30
              Ilość umywalek we Wszechświecie jest stała?
              • strikemaster Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 20:44
                Tutaj zdania wsród badaczy są podzielone, obowiazują dwie teorie: że stała jest ilość , oraz konkurencyjna, że stała jest ich masa. Obie zakłądaja istnienie we Wszechświecie ciemnych umywalek.
                • yoma Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 20:46
                  W sensie im bardziej ja mam umywalkę fajansową, tym bardziej ty masz kamienne?
                  • strikemaster Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 20:56
                    To prawdopodobnie słuszna teoria. Pozostaje tylko problem Wielkiego Początku, pierwszej umywalki sprawczej. Czy możliwe jest, aby z ziarenek piasku na pustyni mogła powstać umywalka?
                    • yoma Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 20:59
                      Jest. Zauważ, że wydma na pustyni przypomina wszak kształtem umywalkę.
                      • ka_p_pa Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 21:08
                        A te wszystkie nie przypominające wydmy? Sprzeczne z naturą?
                        • strikemaster Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 21:10
                          To dzieło sił zła, czychających na dusze umywalek, fałszywi prorocy.
                          • yoma Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 21:17
                            Ewentualnie jest to Wielki Początek czegoś całkiem innego. Na przykład: potrzebny komu do użytku domowego bidet? A kupa ludzi sobie instaluje. Ktoś lub coś musiało zapłodnić ich umysły ideą Wielkiego Bidetu.
                            • ka_p_pa Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 21:24
                              Bidet to kamień węgielny europejskiej cywilizacji. Jak żyć bez bidetu? Zostają lewactwo i ruchome piaski.
                      • strikemaster Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 21:09
                        Ale wydma nie osiąga tak idealnych kształtów. Wynika stąd, ze umywalka zotala stworzona na obraz i podobieństwo Absolutu Umywalkowego.
                        • yoma Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 21:18
                          A umywalka osiąga i czym jest Ksztalt Idealny?
                          • strikemaster Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 21:23
                            > A umywalka osiąga i czym jest Ksztalt Idealny?

                            Kształt idealny to, jak sama nazwa wskazuje, ideał, do któego każda umywalka powinna dążyć doskonaląc się stale, robiąc rachunek odpływu.
                            • yoma Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 22.02.11, 11:23
                              I się zgadza. Wydma ma kształt idealny, do którego umywalki dążą. Proszę zauważyć, że idealny jest także odpływ z wydmy, nic a nic nie zostaje.
              • yoma Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 20:45
                W świetle powyższego można taką tezę zaryzykować :)
      • qqazz Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 21:53
        yoma napisała:
        > A na uj komu umywalka, mam wyłącznie dlatego, że mi się likwidować nie chciało.

        Kobicie moze i na uj, ale facetowi zawsze się przyda jak kibel sie zapcha a chce się siusiu;)


        pozdrawiam
        • yoma Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 22.02.11, 11:24
          Do wanny można, nie?
      • pocoo Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 22:10
        yoma napisała:

        > A na uj komu umywalka, mam wyłącznie dlatego, że mi się likwidować nie chciało.
        >
        Ale jestem staroświecka.Mam w domu pięć umywalek (okrągłą,kwadratową prostokątną i dwie jak wydmy) i wszystkie są używane.
        • paco_lopez Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 22:40
          matko zgroza pięć umywalek. dała bys jedną, pliz
          • Gość: kalka Re:dolnospluk IP: *.range86-173.btcentralplus.com 21.02.11, 22:55
            no ktos ktu kogos robi w wala. (umywala)
          • pocoo Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 22.02.11, 09:14
            paco_lopez napisał:

            > matko zgroza pięć umywalek. dała bys jedną, pliz

            A proszę bardzo,tylko wszystkie białe,praktyczne.Mam jedną zapasową.Fajna jestem Bronka,co?
            • yoma Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 22.02.11, 11:25
              Kolekcjonerka po prostu, bywa :)
              • pocoo Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 23.02.11, 11:48
                yoma napisała:

                > Kolekcjonerka po prostu, bywa :)

                To nie zbieractwo tylko konieczność.
    • paco_lopez Re: 2/5 rodzin polskich ma umywalkie 21.02.11, 22:58
      co w hotelu w styczniu w krakowie robią tabuny młodych hiszpanów ? na meczu barcelona - real w grudniu podczas wieeeeeeeeelkiej śniezycy, która nas sparaliżowała na choleeeeeernie długo czułem się jak w hiszpanii, ten śnieg mi nie pasował. polska normalna kraj. fajne dzieci mamy. był kryzys społeczny z tymi dresiarzami i mongołami wtórnymi. coś się ryzykownie zapłodniło po wybuchu elektrowni na ukrainie. to już się wyprało. a teraz zmiesza się z pierwiastkiem iberyjskim.
    • qqazz Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 21.02.11, 23:15
      Jak tak ciebie obserwuje to na podstawie twoich postów dochodzę do wniosku, ze jakieś 90-95% twoich adwersarzy to idioci, co przeczy moim wczesniejszym obserwacjom, owszem nie kazdy i nie zawsze pisze rzeczy sensowne, ale to jeszcze nie powód zeby się napinac i obrazać innych.
      Wierszyk taki fajny mam w ksiazce która czytam czasem córce, jak nie zapomne to jutro ci wkleje, bo dzisiaj nie chcę szukać zeby jej nie zbudzić, pasuje do ciebie jak ulał.


      pozdrawiam
      • klosowski334 Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 21.02.11, 23:26
        A Ty nigdy tutaj nikogo nie "obrazasz". Jakie to ma znaczenie. Stali bywalcy - i ja sie ostatnio do nich zaliczam - sa impregnowani na zranienie.

        Takt i wyczucie staram sie wykazywac wobec niektorych forumowiczow, ktorzy wchodza z jakimis konkretnymi swoimi problemami i wydaja sie byc jakby obolali. Forum, gdzie moga anonimowo zwierzyc sie ze swoich czesto trudnych problemow, moze dawac im namiastke wewnetrznego katharsis. Staram sie to rozumiec i szanowac. Nie wysmiewam sie, nie atakuje... jak umiem, to dziele sie swoimi spostrzezeniami czy wrazeniami dotyczacymi opisanej przez nich sytuacji. To sa szczegolne przypadki.
        • qqazz Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 00:04
          Takt niewątpliwie masz niczym słoń w składzie porcelany albo jeż w hurtowni kondomów.


          pozdrawiam
          • klosowski334 Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 00:28
            I widzisz, znowu gubisz zdrowy rozsadek. Zwrocilem uwage, ze odnosze sie z taktem w szczegolnych sytuacjach.

            Wczesniej funkcjonowalem pare miesiecy na Forum Psychologia. Epatowalem seksizmem i niechecia do psychologow i psychologii. Ale tam wchodzili tez wlasnie tacy ludzie z problemami, o ktorych mowie. Jezeli bedzie Ci sie chcialo znajdziesz moje stosowne posty w wyszukiwarce. Pewnie bys sie zdziwil, sadzac z Twojej sklonnosci do upraszczania. Moze bys uznal, ze to jakas inna osoba pisala pod nickiem klosowski, ze udostepnilem jej haslo. Tak sie to wlasnie konczy, Qqazz, ze gubisz sie w pozorach i w swoich zabawnych projekcjach na temat ludzi, ktorych na oczy nie widziales.

            Jakie pozostawilem po sobie wspomnienia na tamtym forum? Bylem tak jak tu kontrowersyjny, ale malo kto mnie tam od idiotow czy oszolomow wyzywal. Glownie draznilem swoim silnie akcentowanym seksizmem (prowokacja). Bylo wesolo, ale mialem wyczucie proporcji, kiedy moge jezdzic po stalym forumowiczu, a kiedy nie moge jezdzic po jednorazowym forumowiczu, ktory szuka pomocy i rady.

            Zostalem okreslony jako osoba inteligentna i blyskotliwa, co mnie rownie mocno rozbawilo jak okreslanie mnie mianem osoby zidiocialej i tepej. Forumowe miernotki nie umieja inaczej jak przypinac innym swoje latki, dopasowywac do innych swoje szablony. Nie jestem ani szczegolnie inteligentny, ani uposledzony umyslowo, ale forumowiczom z takich forow nie da sie tego wyklarowac. Nigdy nie twierdzilem, ze sie wybijam, moze poza stwierdzeniem faktu, ze jakos sobie radze finansowo i ze potrafie byc bardzo pracowity, spac krotko i szanowac ciezka prace innych ludzi.

            Pozory myla, Qqazz.


            • qqazz Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 00:32
              Oj stary zaczynasz się robic coraz zabawniejszy. Cos czuję, że jednak bedzie wesoło.


              pozdrawiam :)))
              • klosowski334 Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 00:45
                Z kazdego mozna sie posmiac, Qqazz. Ciebie latwo parodiowac, jak zauwazyles. I tak to dziala ;)
                • qqazz Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 18:52
                  Ależ ja lubie sobie pogaworzyc na wesoło choc powaznie, sam mam dośc ciężki dowcip więc nie zżymam sie jak mi ktoś takowym zasadzi.


                  pozdrawiam
              • klosowski334 Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 00:53
                i Dodam jeszcze jedno, odnoszac sie do schematow myslowych, ktorymi sie poslugujesz w ocenie nieznanych sobie osob - sa one nietrwale. Dlatego wlasnie miotasz sie od jednej skrajnosci w inna. Jestes sklonny momentalnie zmienic zdanie. Przywiazujesz tak duza wage do pozorow, ze Twoje poglady sa zmienne jak choragiewka na wietrze. Fajnym tego zobrazowaniem jest dyskusja w tym watku. Przejrzyj ja sobie i zobacz jak bardzo Ci sie zmienialy opinie na moj temat w przedziale zaledwie 2-3 godzin. Skoro jestes taki podatny na sugestie zewnetrzne, to chyba latwo byloby Toba manipulowac, moglbym przyjac jakas fikcyjna, chwilowa niby osobowosc forumowa, a Ty bys to lyknal i na tej podstawie, jakiegos jednego postu czy paru, ocenial w pospiechu.
                • qqazz Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 18:54
                  Tak jak już wcześiej napiseałem, brak przeszkolenia wojskowego ma negatywne skutki na męską psychikę, gdybyś je miał to bys wiedział, że zmiana decyzji swiadczy o ciągłosci dowodzenia.


                  pozdrawiam;)
              • klosowski333 Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 01:42
                P.S.2 Mam nadzieje, ze Cie nie urazilem. Po prostu zwracam Ci uwage, ze moje jedno pstrykniecie palcami i Twoja urojona rodzaca sie sympatia do mnie znika jak kamfora. Bez trudu moge nastawic Cie do siebie wrogo, uzywajac delikatnych aluzji, parodiujac Twoj sposob postrzegania i oceniania forumowiczow. To naprawde, przyjacielu, jest konstrukcja krucha, bo budowana na pozorach. I chwile po tym jak pisales o dobrych rokowaniach, o sensownie piszacym Klosowskim, juz musisz zwijac zagle i zmieniac kurs o 180 stopni i wyszukiwac w slowniku co celniejsze inwektywy.
                Mnie to bawi, ale do pewnego stopnia jest to tez jakims doswiadczeniem, mowiacym o tym jak latwo uciekac w zludzenia. Na forum pisze elaboraty, w realu jestem niemal mrukiem oszczednym w slowach. Koledzy dostaja wscieklizny, gdy widza jak wolno pije piwo w pubie, w domu tankuje na calego. W realu sie awanturuje z kolejnymi miernotami, nie pamietam kiedy ostatnio ostro sie z kims klocilem w realu. W necie obrazam "kobiety", w realu uchodze za osobe o dobrych manierach. Tutaj szukam plaszczyzny konfliktu, tam plaszczyzny porozumienia. W pracy mam sporo osob pochodzacych ze wsi, nikt nigdy nie uslyszal ode mnie pogladow jakie prezentuje w tym temacie tutaj. Folguje swoim niektorym emocjom w necie, bo tam sie tak nie da i tam pociagaloby to za soba daleko idace konsekwencje, pewnie nie tylko w wymiarze towarzyskim. Takie drobiaazgi, a przeciez nawet tysiac drobiazgow nie czyni jeszcze czlowieka.
                • strikemaster Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 09:54
                  Sam się do bycia trollem przyznajesz, to zadziwiające zjawisko. :D
                  • klosowski333 Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 11:06
                    I co mi zrobisz jak mnie zlapiesz?
                    • qqazz Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 18:51
                      Nie cwaniakuj tak do strikemastera, bo jak cię złapie to podrzuci kieckę i zarzuci ci ja na głowę, i będziesz musiał stanąć naprzeciw tego co ma pod nią;)
                      Taki szkocki manewr zaczepno obronny.
                      A pamietaj, ze On dba o wentylację przyrodzenia więc pewnie sprawność w lędźwiach ma niezłą;)



                      pozdrawiam
                  • qqazz Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 19:03
                    strikemaster napisał:
                    > Sam się do bycia trollem przyznajesz, to zadziwiające zjawisko. :D

                    Młoda kita, niedoświadczona i zarozumiała, obcinkę czas mu zrobić ;)


                    pozdrawiam
                • qqazz Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 19:02
                  Nie uraziłeś mnie, mnie w ogóle cięzko urazić, du.ę mam twardą, co nie znaczy, że nie potrafię się odgryźć w rewanżu.
                  Generalnie na tym forum jak pewnie tego jeszcze nie dostrzegłeś pisuje wiele osób które starają się mniej lub bardziej ale zawsze poważnie dyskutować na powazne ich zdaniem tematy, czasem jest chamsko, czasem wesoło ale nikt w miarę poważny (moim skromnym zdaniem) nie robi tego co robi tylko dlatego zeby się z innymi uzerać i tworzyć konflikty. a jak juz ktos się tak zachowuje to jest odpowiednio postrzegany i traktowany. Co z tego, że byc moze to zgadzam sie w wielu kwestiach z mg czy oszołkiem, ale ich maniiery, zachowanie i namolnosc oraz pare innych rzeczy sprawiaja, ze umiejscowiam ich na margiesie jako pociesznych wesołków, jeżeli tak bardzo ci zalezy zeby dołączyc do tego towarzystwa to twoja sprawa.



                  pozdrawiam
                  • klosowski333 Re: Ale oleju w glowie ciagle mu brakuje... 22.02.11, 20:41
                    Znowu to Twoje schematyczne myslenie. Sprobuj mnie zamknac w zbiorze, w ktorym jest mg czy Oszolom. Nie uda Ci sie. Zawsze znajda sie dyskutanci nieco inteligentniejsi niz srednia tego forum, ktorzy podejma ze mna dyskusje. I tak sie dzieje zawsze, gdy tu pisze. Podkreslam: poki nie nabierzesz dystansu do tego forum, bedziesz tworzyl jakas fikcyjna wokol niego w swojej wyobrazni otoczke, bedziesz przypisywal mu jakas mityczna moc zmieniania i ksztaltowania ludzi, ich charakterow i osobowosci.
                    Dla Ciebie ja moge byc pociesznym wesolkiem, Ty mozesz dla mnie byc pociesznym wesolkiem, ale to poza naszymi subiektywnymi odczuciami czy uprzedzeniami nie ma zadnego przelozenia na rzeczywistosc. Bo kiedy rozmawiamy w jakims konkretnym temacie (a twierdzisz, ze poodobno tu miejscowe TWA rzekomo czesto podejmuje powazne dyskusje) to odnosimy sie przede wszystkim do zawartych w postach pogladow, wyrazamy wlasne opinie i przekonania. Wszelkie animozje schodza na dalszy plan. To tylko forum.

                    Gdyby, czysto hipotetycznie, Oszolomowi stalo sie cos dziwnego i nagle przestalby spamowac, zakladac 20 watkow dziennie i udzielalby sie w miare powaznie w innych dyskusjach niz te, ktore probuje sam inicjowac, to nie wszyscy, ale czesc miejscowego TWA, oraz goscie forum podjeliby sie wymiany z nim zdan. Ja po tygodniu ledwo pamietalbym, ze kiedys byl naczelnym spamerem tego forum. Bo to tylko forum i nikt normalny nie przywiazuje sie tutaj na dluzej do nickow. Podkreslam: nikt zdrowy na umysle. O przedstawicielach TWA moge wyrazic sie w ten sposob, ze to biedni ludzie, szukajacy tutaj niekiedy akceptacji, lansujacy sie na chama towarzystko, traktujacy forum jak pokoj na czacie. Ale sa tez tacy ludzie jak Bling.Bling, ktorzy poprzez kontrast i poziom wypowiedzi miejscowe TWA TOTALNIE osmieszaja.

                    Tak wiec to co i gdzie miejscowe TWA umiejscawia nie ma dla normalnych ludzi zadnego znaczenia, bo nie ma przelozenia na normalna rzeczywistosc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja