moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj..

24.02.11, 14:12
Hejka,

Wczoraj dostalem telefon sondazowy (w UK)

Wszystkie pytania byly zwiazane z elektronika jaka mam i z tym co zamierzam sobie kupic...

Na wszystkie pytania dotyczace zakupow w najblizszym czasie odpowiedzialem negatywnie...

1. czy kupie sobie iphona - nie
2. a moze jakis inny smart phone - nie bo nie lubie
3. czy zamierzam kupic iPada - nie (nie lubie jablkowych gadzetow)
4 czy moze zamierzam kupic jakis inny tablet - nie
5. czy zamierzam kupic laptopa/netbooka? - nie dziekuje juz mam lapcia z pracy, w domu jakis 4letni tez dziala wiec nie potzrebuje dodatkowych
6. Czy zamierzam kupic TV? - nie nie zamierzam , nie mam TV i nie lubie ogladac
7. czy zamierzam kupic kino domowe? - no zesz w mordke - przeciez nie mam TV i nie zamierzam kupic... :) - ale pewnie musial zapytac - wiec znow mowie ze nie.. :)
8. jakie sa przychody rodziny? - no tutaj podalem kwote - i okazalo sie ze jestesmy w najwyzszej polce jego klientow...

I wtedy gosciu podzielil sie ze mna informacja ze jestem/smy z malzonka bardzo nietypowymi ludzmi - bo w tej grupie zarobkow to bylismy pierwsi ktorzy nic nie chce kupowac...

No i walsnie sie zastanawiam - co jest nie tak z tym spoleczesntwem (w tym przypadku angole))...czy juz kompletnie zwariowalo na punkcie konsumpcjonizmu czy tez my jestesmy malo wymagajacy...??? Jak to jest w Polsce?

Druga kwestia jest to czy w takim razie ludzie ktorzy wiecej wydaja na pierdoly/gadzety - to rekompensuja sobie male zarobki, czy tez probuja sie dowartosciowac, a moze jest to wynikiem tzw "pedu owczego" - tak to sie chyba w terminologii ekonomicznej okresla :)
    • lusseiana Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:19
      Ja bym stawiała na owczy pęd i konsumpcjonizm w postaci "muuuuuuuszę to mieć!". Kwestia podatności na reklamy - jedni to mają, inni nie i chyba niekoniecznie jest to zależne od zarobków.

      PS. Wątas prawdopodobnie poleci, bo jak znam moda, to pewnie niezgodny z tematyką forum ;) Wszak kobietom z elektroniką nie po drodze xD
      • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:31
        @lusseiana
        no nie do konca sie zgadzam, sadze wrecz ze kobiety to gadzeciary (moze nie tak jak niektorzy moi znajomi) ale wciaz - nowe telefony przeciez musza byc i ladnie sie komponowac z trendami i ciuchami... :) tak samo maja jednak wplyw na zakupy sprzetow do domu (no moze nie wnikaja szczegoly techniczne jak to faceci - ale estetycznie musi im sie to zgadzac i ladnie komponowac do wystroju calej reszty) :)
        • lusseiana Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:51
          No nie no, bez przesady... telefon mam, dopóki jest sprawny. Obecnie jeden i ten sam od 4 lat. Z poprzedniego korzystałam 6 lat.

          Co do sprzętów domowych - nie wymienia ich się przecież dwa razy do roku, bo kolekcja zimowa i letnia, tylko kupuje na kilka lat. Do tego w miarę uniwersalne i dopasowane, bo faceci facetami, ale nie sądzę, żebyś był zachwycony czerwoną lodówką, żółtą zmywarką, srebrnym ekspresem i zielonym piecem w niebiesko-różowej kuchni... No chyba, że masz akurat takie gusta, a żonie wszystko jedno :P
          • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:59
            @lusseiana
            znam ludzi co wymieniaja TV i sprzet grajacy przynajmenij raz na 2 lata (albo czesciej)...

            co do czerwonej lodowki - bomba!!! gdybym nie mial to pewnie wlasnie taka bym kupil (teraz wynajmuje mieszkanie wiec nie bede wymienial)
            zolta zmywarka - tez by pasowala - ale akurat nie lubie zmywarek - wiec pewnie nie bede jej mial wogole
            ekspresu do kawy nie mam (mam taki czarny czajniczek do parzenia) - za chgolere nie wiem jak toto sie nazywa
            zielony piec (masz na mysli piekarnik?) pewie ze by pasowal do lodowki i zmywarki
            tylko ze kolory scian mi nie pasuja - ja bym strzelil pomaranczowo-zielona... :) bo jest wesola - a ze spedzam duzo czasu w kuchni to musze czuc sie kofortowo - nienawidze pastelowych kolorow a juz zotalosrakich pasteli nieznosze... :)
    • hejterzyna Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:19
      z pewnoscia jestem bogatszy
    • kochanic.a.francuza Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:21
      Podobno otaczanie sie gadzetami rekompensuje niezaspokojony poped seksualny. Niby sa w zwiazku, ale sypialnia to pogozelisko, wiecej emocji maja w sklepie. To nie moje obserwacje to badania, przeprowadzone na zlecenie firm marketingowych.

      Tez sie czesto zastanawiam po co ludzie zmieniaja komorke co 2 lata, kiedy ta stara wcale sie nie popsula.
      Jeden starszy pan wyjasnil mi, ze to z samotnosci, braku satysfakcjonujacych wiezi z innymi ludzmi, oddalanie sie od rodziny, znajomych. Cos w tym chyba jest.

      Ja ma 10-letnia komorke, ktorej wlasciwie juz nie uzywam. Jak mozna sobie tak zycie truc? Byc na kazde zawolanie kazdego? O nie.
    • princessjobaggy Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:28
      Zaproponowali, ze Ci zaplaca? Do mnie tez ostatnio ktos dzwonil z sondazem i oferowal pieniadze w zamian za udzielenie odpowiedzi. Ja sie nie bawie w takie rzeczy, nie chce udzielac poufnych informacji, np. o zarobkach, ani na temat tego, co mam w domu.

      Skad wiesz, ze to nie zlodzieje, ktorzy probuja wyczaic czy jestes zamozny i co masz w domu?

      Co do reszty, tak, mysle, ze spora czesc spoleczenstwa oszalala na punkcie gadzetow. Sama naleze do raczej malo wymagajacych, kupuje rzeczy, ktore uwazam za absolutnie niezbedne albo takie, posiadanie ktorych sprawia mi frajde. Ale to w sumie kwestia potrzeb konkretnych ludzi.


      > Druga kwestia jest to czy w takim razie ludzie ktorzy wiecej wydaja na pierdoly
      > /gadzety - to rekompensuja sobie male zarobki, czy tez probuja sie dowartosciowac, a moze jest to wynikiem tzw "pedu owczego" - tak to sie chyba w terminologii ekonomicznej okresla :)


      'Ped owczy', hmmm... Moze cos w tym jest, choc nie ma reguly. Mam majetnych znajomych, ktorzy ciagle cos kupuja. Mam i takich, ktorym gadzety nie imponuja, wiec nie wiem czy to kwestia zarobkow, czy po prostu podejscia do zycia.
      • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:34
        @princessjobaggy
        > Zaproponowali, ze Ci zaplaca? Do mnie tez ostatnio ktos dzwonil z sondazem i of
        > erowal pieniadze w zamian za udzielenie odpowiedzi. Ja sie nie bawie w takie rz
        > eczy, nie chce udzielac poufnych informacji, np. o zarobkach, ani na temat tego
        > , co mam w domu.

        w sumie zrobilem to z ciekawosci bo zainteresowal mnie temat sondazu, a ze mialem chwilke czasu wiec sobie pogadalem, ale jak widze to ubilem dwa wroble jednym kamieniem - bo:

        a) moge cos wygrac
        b) ewentualni zlodzieje nie beda lasili sie na moje mieszkanie dla starego lapcia... :)

        wiec win-win situation... :)
        • female.pl Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:42
          Najczestsze powody to:
          - mam dola, trzeba sie pocieszyc.
          - bo sasiad juz ma.
          - bo moj (*tu wpisac nalezy odpow. sprzet) jest juz 1 caly rok stary.
          - brak fantazji a dostalo sie premie.

          nad nastepnymi jeszcze pomysle.
        • princessjobaggy Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:44
          > b) ewentualni zlodzieje nie beda lasili sie na moje mieszkanie dla starego lapcia... :)

          Jesli to rzeczywiscie zlodzieje, to zle trafili tym razem. ;)

          Btw, do mnie co najmniej raz dziennie ktos dzwoni. Zazwyczaj od razu odkladam sluchawke. Kiedys stwierdzilam, ze sprawdze czy rzeczywiscie tacy telemarketerzy sa przygotowani na kazda odpowiedz. Postanowilam na wszystko odpowiadac 'nie':

          1. Ma pani karte bankomatowa? -> Nie
          2. Ma pani kredyt hipoteczny? -> Nie
          3. Ma pani karte kredytowa? -> Nie
          4. Ma pani jakas pozyczke? -> Nie
          5. A ma pani konto w banku? -> Nie
          6. To gdzie pani trzyma pieniadze? -> W skarpetce.

          Dalej koles juz nie wiedzial, co powiedziec i mi podziekowal.
          Wiem, wredne, ale nie moglam sie powstrzymac. ;)
          • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:47
            @ princessjobaggy

            a to pewnie sobie pomyslal ze jak nasz Kaczorek jestes - co to kase u mamusi na koncie trzyma... :)
    • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:38
      ssdd1975b napisał:

      > No i walsnie sie zastanawiam - co jest nie tak z tym spoleczesntwem (w tym przy
      > padku angole))...czy juz kompletnie zwariowalo na punkcie konsumpcjonizmu czy t
      > ez my jestesmy malo wymagajacy...??? Jak to jest w Polsce?

      Można na ten problem spojrzeć z drugiej strony. Wybraź sobie, że ludzie nie kupują rzeczy, ktróe nie są niezbędne. Zdajesz sobie sprawę jak wiele jest takich rzeczy i takich usług? Wyobraź sobie zatem sytuację, w której wszyscy ludzie przestają kupować te zbędne rzeczy i usługi. Myślę, że nietrudno przewidzieć skutki czegoś takiego. Mógłbyś się zdziwić jak bardzo Twoje zarobki mogłyby się skurczyć i jak wielu bezrobotnych mogłoby pojawić się na świecie.
      • silic Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:50
        Bezrobotnych w Chinach, oczywiście.
        • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:34
          I tu się mylisz, ponieważ również w naszej części globu ogromna rzesza ludzi związana jest z wymyślaniem, produkcją, dystrybucją i serwisowaniem różnych zbędnych rzeczy. Jest też mnóstwo ludzi dostarczjących usług, bez których można spokojnie przeżyć. Zdziwiłbyś się zatem, jak wielu bezrobotnych przybyłoby tu i teraz i jakim problemem staliby się w krótkim czasie, gdyby nagle wszyscy przestali kupować rzeczy, które nie są niezbędne.
          • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:41
            @gravedigger1

            powiedz mi jakie firmy w Polsce posiadaja dzialy R&D? tzn z elektroniki, bo jakies AGD to pewnie by sie znalazly...
            • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:53
              ssdd1975b napisał:

              > powiedz mi jakie firmy w Polsce posiadaja dzialy R&D? tzn z elektroniki, bo jak
              > ies AGD to pewnie by sie znalazly...

              Nie muszą mieć, żebyśmy odczuli skutki likwidacji ogromnego działu gospodarki. Wydaje Ci się, że żyjemy w próżni? A nie pomyśłałeś o tym, że bankructwo Chin spowodowałoby reakcję łańcuchową? To druga gospodarka na świecie w tej chwili. Jej wpływ na sytuację innych krajów jest ogromny.
              • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:00
                @ gravedigger1

                nie pomyslalem o tym rozpoczynajac ten watek ze zamieni sie w dzial gospodarki... :) i tak wiem ze za 10lat Chiny przescigna stany, i tak wiem ze teraz to chiny graja na skrzypcach dla calego swiata itd - ale raz jeszcze nie o tym pisalem w watku - dzial gospodarka jest gdzies na forum - znajdz i rozpisz sie na nim... :)
                • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:07
                  ssdd1975b napisał:

                  > dzial gospodarka jest gdzies na forum - znajdz i rozpisz sie na nim... :)

                  A dlaczego nie można o gospodarce podyskutować tu? Bo to forum dla kobiet i tylko "luźne" tematy tu mogą być poruszane? Chyba nie uważasz kobiet za niegone takiej dyskusji? :)

                  Zacząłeś dyskusję o konsumpcjoniźmie i oceniłeś to zjawisko negatywnie. No to ja przedstawiam Ci inny punkt widzenia, który przeczy jednoznacznie negatywnej ocenie tego zjawiska.
                  • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:11
                    pewnie ze mozesz... :)

                    i wciaz uwazam ze konsumpcjonizm to negatywne zjawisko - aczkolwiek zgodze sie z Toba ze napewno bez niego mogloby sie to odbic negatywnie na gospodarce swiatowej...

                    usatysfakcjonowana jestes?? :)

                    Widzisz tych co kupuja jest wiecej niz tych co nie kupuja wiec pewnie w tym momencie nie grozi nam zalamanie tego trendu - wiec mozesz spac spokojnie... :)
                    • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:16
                      ssdd1975b napisał:

                      > i wciaz uwazam ze konsumpcjonizm to negatywne zjawisko - aczkolwiek zgodze sie
                      > z Toba ze napewno bez niego mogloby sie to odbic negatywnie na gospodarce swiat
                      > owej...

                      A zatem Tkonsumpcjonizm to też negatywne zjawisko. :)

                      > usatysfakcjonowana jestes?? :)

                      A dlaczego sądzisz, że chodzi tu o moją satysfakcję? Chodzi o dyskusję, która sama w sobie jest wartością, nawet jeśli świata nie zmieni ani odrobinkę. ;)

                      > Widzisz tych co kupuja jest wiecej niz tych co nie kupuja wiec pewnie w tym mom
                      > encie nie grozi nam zalamanie tego trendu - wiec mozesz spac spokojnie... :)

                      Śpię spokojnie, bo sam jesteś konsumpcjonistą. No chyba, że wydajesz 25% tego co zarabiasz, a resztę odkładasz, żeby cieszyć się w chwili śmierci, że udało Ci się zaoszczędzić tak dużo... ;)
                      • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:24
                        @ gravedigger1

                        no wlansie jesli chodzi konsumpcjonizm turystyczny - to nie wiem czy to do konca negatywne bardzo jest - jednak poznaje swiat, ludzi, kulture itd - czyli zdobywam doswiadczenia, przy zakupie kolejnego telefonu (bo stary ma rok), lub tez przy wymianie tv na owsze - jedyna poznawcza rzecza jaka moge zdobyc to nowa funkcja, a na koniec dnia i tak telefon w wiekszosci uzywasz do rozmow, a TV do ogladania..i oczywiscie mozesz sobie sufrowac po sieci z tel, i ogladac programy poznawcze na discovery - ale czy to to samo co spakowanie sie i pojechanie tam???
                        No i czy aby napewno stary telefon juz nie nadawal sie do rozmow i surfowania? itd... o tego typu konsumpcjonizm mi chodzi...ale oczywiscie brak popytu na te dobra odbilby sie gospodarce... bo przeciez ktos to produkuje, ktos sprzedaje, ktos wydobywa itd...
                        • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 17:15
                          ssdd1975b napisał:

                          > no wlansie jesli chodzi konsumpcjonizm turystyczny - to nie wiem czy to do konc
                          > a negatywne bardzo jest - jednak poznaje swiat, ludzi, kulture itd - czyli zdob
                          > ywam doswiadczenia,

                          Poznawać świat, ludzi, kulturę można bez podróżowania. Czyli można zdobywać doświadczenia bez negatywnych skutków podróżowania. :)
                          • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 17:30
                            gravedigger1 napisał:
                            > Poznawać świat, ludzi, kulturę można bez podróżowania. Czyli można zdobywać doś
                            > wiadczenia bez negatywnych skutków podróżowania. :)

                            tylko ze nie ma sie tej samej frajdy z czytania czy tez ogladania programu o danym miejscu
                            no i teoretycznie to samo mozna robic z nowa technologia... :) mozesz przeczytac manual i juz po klopocie :) zadzwonic mozesz ze starego telefonu, obejrzec film na starszym telewizorze itd... :) i w sumie o to mi chodzilo na samym poczatku - zmienianie dzialajacych urzadzen na nowe (szczegolnie czeste), i/lub zakupowanie urzadzen ktore sa trendy tylko i wylacznie dlatego ze sasiad kupil itp...

                            Po drugie jednak spedzenie jakiegos czasu w obozie dla uchodzcow to jednak nie to samo co obejrzenie filmu z niego - nie ma interakcji (no moze poza interakcja miedzy toba-pilotem od TV - i TV :)

                            • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 17:43
                              ssdd1975b napisał:

                              >> tylko ze nie ma sie tej samej frajdy z czytania czy tez ogladania programu o da
                              > nym miejscu
                              > no i teoretycznie to samo mozna robic z nowa technologia... :) mozesz przeczyta
                              > c manual i juz po klopocie :) zadzwonic mozesz ze starego telefonu, obejrzec fi
                              > lm na starszym telewizorze itd... :) i w sumie o to mi chodzilo na samym poczat
                              > ku - zmienianie dzialajacych urzadzen na nowe (szczegolnie czeste), i/lub zakup
                              > owanie urzadzen ktore sa trendy tylko i wylacznie dlatego ze sasiad kupil itp...

                              Ty masz frajdę z podróżowania, a inni z bawienia się nowymi gadżetami. Czy to tak trudno zrozumieć? I dlaczego woja frajda miałby być lepsza od frajdy innych ludzi? Chyba nie chciałbyś, żeby wszyscy ludzie byli uformowani na twoje kopyto? ;)

                              > Po drugie jednak spedzenie jakiegos czasu w obozie dla uchodzcow to jednak nie
                              > to samo co obejrzenie filmu z niego - nie ma interakcji (no moze poza interakcj
                              > a miedzy toba-pilotem od TV - i TV :)

                              A dlaczego w obozie dla uchodźców? Dlaczego tak skrajnie? W internecie interakcja jest już jak najbardziej możliwa. Ale nawet bez internetu w wielokuturowych społeczeństwach poznawanie innych kultur i ludzi nie jest trudne.
                              • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 17:47
                                skrajnie gdyz akurat tego nie da sie zrobic w kazdym przypadku (tam gdzie akurat bylem nie bylo pradu, nie mowiac juz o kompach.. :)

                                i ciesze sie ze nie kazdy jest jak ja... :) i oczywiscta oczywistoscia jest ze kazdy realizuje sie winny sposob... :)
          • silic Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 23:21
            I gdyby jeszcze w naszej części globu produkować te wszystkie rzeczy to mielibyśmy dużo , dużo lepiej. Pamiętam jeszcze czasy , gdy Chiny były tylko odległym państwem z Wielkim Murem. Mieliśmy w Polsce zakłady produkujące wymyślaną u nas elektronikę, mieliśmy szwalnie, zakłady tekstylne i jakoś żyliśmy. W Europie dalej istnieją firmy produkujące świetny sprzęt audio ale skupiające się raczej na sprzęcie drogim bo cenowo nie są w stanie konkurować z Azjatami. Wolałbym kupować droższe , rodzime produkty, które miałyby dawną jakość, niż chińskie produkty , w większości gorszej jakości. Niech Chiny się martwią bezrobociem.
            Oczywiście - sami oddaliśmy im potężną władzę ale uważam, że lepiej byłoby , nawet kosztem pewnych początkowych strat, odzyskać stracone pola.
            • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 25.02.11, 09:52
              niestety to nie nastapi jeszcze dluuuuuuugo...

              Jednak zwykly Kowalski nie bedzie chcial doplacac ok 30% lub i wiecej do ceny takiego produktu, aczkolwiek fajnie by bylo gdyby jednak rzad zamiast dofinansowywac np PKP, czy tez wciaz dokladac do emerytur mudurowych inwestowal ta kase w nauke (np na programy badawcze, sprzet na ktorym studenci pracuja, i mala/srednia przedsiebiorczosc) wtedy bylaby szansa ze powstawalyby rodzime produkty konkurujace z tymi produkowanymi poza Polska...
      • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:51
        @gravedigger1
        Spoko -moja praca nie ma nic wspolnego z gadzetami - tak samo jak mojej zony - wiec spokojnie moga przestac kupowac... :) ale fakt cos by sie mzienilo - tyle ze w Chinach (no i oczywiscie czesc sklepow by padla), ale jak suzo zyskaloby srodowisko naturalne...

        Prawie cala elektronika jest robiona w Chinach, do produkcji telfonow i innych pierdul potrzeba jest nie tylko metali, plastiku ale tez masa energii do ich wyprodukowania, recycling tychze jest rowneiz bardzo kosztowny i nie za bardzo popularny....
        • princess_yo_yo Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:16
          serio jak mozna az tak nie znac podstaw ekonomii? I nie wiedziec ze produkcja to tylko czesc kazdej firmy zajumjacej sie wyrobem towarow? nie wspominajac o tym ze energia tez jest towarem?
          • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:30
            o kurcze a mialem CI przedstawic procentowo ile rpacy mniej by bylo??? czy to forum biznesowe? nie...wiec nie bede sie rozbijal na drobne z Toba...

            wiem ze praca to nie tylko produkcja, ale i cala reszta (pewnie bedzie wiecej osob pracowalo supply chain) niz przy samej montazowni - ale nie o to sie rozbiega...
            • princess_yo_yo Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:42
              a wiec o co? poziom konsumpcji i popyt ma bezposredni zwiazek z poziomem gospodarczym, myslalam po ostatnich doswiadczeniach z recesja wszyscy juz to wiedza. zwlaszcza ktos kto mieni sie jako dobrze zarabiajacy, bo z tego co sie orientuje za braki podstawowych umiejetnosci w ocenie rzeczywistosci to chyba nigdzie nie placa.
              • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:51
                @princess_yo_yo

                oj zes sie czepila... :) ok wiec inaczej Ci to wytlumacze...ja wydaje duzo kasy na inne rzeczy, ktore dla mnie sa bardziej pozyteczne niz nowy telefon, telewizor itd...glownie na podroze - wiec daje zarabiac ludzion (turystyka) jak tez produkcja sprzetow sportowych (od ciuchow po osprzet bardziej specjalistyczny), wspieram tez gospodarki krajow 3ciego swiata (bo duza czesc podrozy to wlasnie w tych krajach + produkcja), w krajach bardziej cywilizowanych oczywiscie zarabiaja na mnie rowniez bo jednak gdzies spac i jesc musze, no i oczywiscie cala sprzedaz tez przewaznie w krajach rozwinietych nastepuje... :)

                co do oceny rzeczywistosci - to mam ja i nie narzekam na brak odpowiedniego dystansu dfo tego co mi probuja wcisnac... :)

                • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:57
                  ssdd1975b napisał:

                  > ok wiec inaczej Ci to wytlumacze...ja wydaje duzo kasy
                  > na inne rzeczy, ktore dla mnie sa bardziej pozyteczne niz nowy telefon, telewi
                  > zor itd...glownie na podroze - wiec daje zarabiac ludzion (turystyka) jak tez p
                  > rodukcja sprzetow sportowych (od ciuchow po osprzet bardziej specjalistyczny),
                  > wspieram tez gospodarki krajow 3ciego swiata (bo duza czesc podrozy to wlasnie
                  > w tych krajach + produkcja), w krajach bardziej cywilizowanych oczywiscie zarab
                  > iaja na mnie rowniez bo jednak gdzies spac i jesc musze, no i oczywiscie cala s
                  > przedaz tez przewaznie w krajach rozwinietych nastepuje... :)

                  No widzisz, sam wydajesz pieniądze na rzeczy zbyteczne, bo przecież bez podróży można się obejść,a dziwisz się, że inni wydają pieniądze na inne zbyteczne rzeczy. Jak to jest? Nie dostrzegasz, że ludzie mają prawo decydować o tym, co zbytecznego kupią? I nie zauważasz tego że Twoje "zbytki" wcale nie są lepsze od "zbytków" innych?
                  • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:03
                    @ gravedigger1
                    > No widzisz, sam wydajesz pieniądze na rzeczy zbyteczne, bo przecież bez podróży
                    > można się obejść,a dziwisz się, że inni wydają pieniądze na inne zbyteczne rze
                    > czy. Jak to jest? Nie dostrzegasz, że ludzie mają prawo decydować o tym, co zby
                    > tecznego kupią? I nie zauważasz tego że Twoje "zbytki" wcale nie są lepsze od "
                    > zbytków" innych?

                    Alez kazdy ma prawo wydawac na co mu sie podoba swoje pieniadze - ale jak to mowi stare porzekadlo
                    "Podroze ksztalca" :)

                    ale tez moje pytanie bylo inne na poczatku watku... :)
                    • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:11
                      ssdd1975b napisał:

                      > Alez kazdy ma prawo wydawac na co mu sie podoba swoje pieniadze - ale jak to mo
                      > wi stare porzekadlo
                      > "Podroze ksztalca" :)

                      Wydawaj zatem swoje pieniądze na podróże, a inni niech wydają na gadżety. I zastanów się, czy "zwariowanie na punkcie konsupcjonizmu" jest rzeczywiście negatywne. Dla mnie to określenie ma wydźwięk negatywny, a przecież własnie takiego określenia użyłeś. :)
                      • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:13
                        wciaz tak uwazam - szczegolnie w przypadku owczego pedu i kupowania pierdul ze wzgledu na to ze cos jest trendy w danym momencie..
                        • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:17
                          Dzięki temu gospodarka się kręci a ludzie mają pracę.
                          • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:26
                            pewnie ze sie kreci - ale to nastepuje kosztem srodowiska naturalnego - i pewnie zaraz mi dopiszesz ze jak latam to tez zanieczyszczam powietrze itd - i tak masz racje i czuje sie z tego powodu winien - jak bede mial wiecej kasy to zakupie jacht (uzywany) i sobie bede plywal... :)
                • princess_yo_yo Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:58
                  jak grochem o sciane, poczytaj gravedigger, ma wiecej cierpliwosci niz ja
            • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:49
              ssdd1975b napisał:

              > wiem ze praca to nie tylko produkcja, ale i cala reszta (pewnie bedzie wiecej o
              > sob pracowalo supply chain) niz przy samej montazowni - ale nie o to sie rozbie
              > ga...

              Ale właśnie o to się rozbiega. Likwidacja produkcji zbędnej elektroniki spowodowałaby trudne do przewidzenie skutki w gospodarce światowej i w finasach. Ostatni kryzys śwaitowy byłby przy tym niczym.
        • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:46
          ssdd1975b napisał:

          > Spoko -moja praca nie ma nic wspolnego z gadzetami - tak samo jak mojej zony -
          > wiec spokojnie moga przestac kupowac... :) ale fakt cos by sie mzienilo - tyle
          > ze w Chinach (no i oczywiscie czesc sklepow by padla), ale jak suzo zyskaloby s
          > rodowisko naturalne...

          Trochę mnie dziwi tak opinia osoby, która jak mniemam nie zalicza się do marginesu społecznego. :) Czy sądzisz, że pracujesz w gospodarce, która składa się z ogromnej liczby niezależnych podsystemów? Otóż jeśli tak myślisz, to wyprowadzę Cię z błędu. Gospodarka to system naczyń połączonych. Gdyby zlikwidowano wszystkie działy gospodarki produkujące rzeczy i dostarczające usług, które nie są niezbędne, niewątpliwie miałoby to ogromny wpływ na Twoje zarobki i podatki, które musiałbyś płacić na utrzymanie bezrobotnych. Jeśli uważasz, że produkcja zbędnych rzeczy, to tylko Chiny i podobne kraje to się grubo mylisz. Ale nawet przy założeniu, że to prawda, minęly już czasy, gdy ospodarki różnych krajów działały w izolacji. Żyjemy w globalnej wiosce, co oznacza że bankructwo Chin i innych podobnych krajów miałoby katastrofalne skutki dla gospodarki światowej. Twoje zarobki spadłyby bardziej niż mógłbyś sobie wyobrazić. :)

          > Prawie cala elektronika jest robiona w Chinach,

          Myślę, że jest to stwierdzenie dalekie od prawdy. Podaj jakieś konkretne i odokumentowane dane na ten temat.

          > do produkcji telfonow i innych
          > pierdul potrzeba jest nie tylko metali, plastiku ale tez masa energii do ich wy
          > produkowania, recycling tychze jest rowneiz bardzo kosztowny i nie za bardzo po
          > pularny....

          Oczywiste jest, że rozwój gospodarczy ma negatywne skutki. Ale oczywiste jest również, że zlikwidowanie ogromnych działów gospodarki miałoby negatywny wpływ na sytyację ekonomiczną na całym świecie.
          • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:57
            @ gravedigger1
            Oczywiscie ze mialoby to wplyw na cala gospodarke - ale jakbys nie zalapal to raczej ironicznie podszedlem do tego tematu (tzn swojej pracy itd) - i nie chodzilo mi tutaj o rozwiniecie watku ekonomicznego z podtematem kryzysu, zalamania przemyslu itd - chodzi mi tylko i wylacznie i spostrzezenia i uwagi wzgledem konsumpcjonizmu i poziomu w jakim teraz jest...

            oczywiscie mozemy rozwinac tutaj kwestie wplywu zalamania sie rynku gadzeciarkiego na cala gospodarke - wrecz mozemy podciagnac to do watku zwiazanego z zalamaniem sie rynku developerskiego, i ile osob stracilo prace na swiecie - ale raz jeszcze nie o to w wtym watku chcialem pisac - ale o tym jak ludzi patrza na zakup kolejnych pierdul dla siebie...tyle...

            wiec przestan pisac o calej gospodarce - bo to raczej mozesz sobie wypisywac do woli na forum gospodarka...
            • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:01
              ssdd1975b napisał:

              > Oczywiscie ze mialoby to wplyw na cala gospodarke - ale jakbys nie zalapal to r
              > aczej ironicznie podszedlem do tego tematu (tzn swojej pracy itd) - i nie chodz
              > ilo mi tutaj o rozwiniecie watku ekonomicznego z podtematem kryzysu, zalamania
              > przemyslu itd - chodzi mi tylko i wylacznie i spostrzezenia i uwagi wzgledem ko
              > nsumpcjonizmu i poziomu w jakim teraz jest...

              Sam jesteś konsumpcjonistą, tylko że w innej dziedzinie, a dziwisz się kosumpcjonizmowi innych? Nie za bardzo to rozumiem. :)

              Wyobraź sobie świat bez konsumpcjonizmu, świat, w którym ludzie wydają pieniądze tylko na rzeczy niezbędne, a resztę odkładają na konto. Zastanowiłeś się, co stałoby się w takiej sytuacji?
              • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:28
                gravedigger1
                > Sam jesteś konsumpcjonistą, tylko że w innej dziedzinie, a dziwisz się kosumpcj
                > onizmowi innych? Nie za bardzo to rozumiem. :)

                widzisz moj konsumpcjonizm jest ciut bardziej proekologiczny - jednak stopipen zanieczyszczenia jest znacznie mniejszy przy podrozach niz przy produkcji gadzetow :) (no moze poza lotami - ale to trudno mi przeskoczyc w tym momencie)
                • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 17:13
                  ssdd1975b napisał:

                  > widzisz moj konsumpcjonizm jest ciut bardziej proekologiczny - jednak stopipen
                  > zanieczyszczenia jest znacznie mniejszy przy podrozach niz przy produkcji gadze
                  > tow :) (no moze poza lotami - ale to trudno mi przeskoczyc w tym momencie)

                  Oczywiście, nasze racje są zawsze lepsze niż racje innych. Podobnie jest z Twoim konsumpcjonizmem. :) A ja twierdzę, że mój konsumpcjonizm lub jego brak nie czyni mnie lepszym tylko innym, a różnorodność jest niezbędnym elementem rozwoju. :)
                  • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 17:25
                    gravedigger1
                    > Oczywiście, nasze racje są zawsze lepsze niż racje innych. Podobnie jest z Twoi
                    > m konsumpcjonizmem. :) A ja twierdzę, że mój konsumpcjonizm lub jego brak nie c
                    > zyni mnie lepszym tylko innym, a różnorodność jest niezbędnym elementem rozwoju
                    > . :)

                    widzisz ja podchodze do tego subiektywnie - bo mam najlepsze rozeznanie co do siebie niz do wszystkich trybikow gospodarki, nie staram sie analizowac calego swiata tylko ta czesc w sobie ktora nie zgadza sie z tym konsumpcjonizmem, ktory widze wokol siebie - stad tez mowie o tym od strony swojego podworka, ty widzisz to inaczej, a jeszcze ktos inny zuupelnie inaczej niz my - i tak powinno byc...

                    nie staram sie zmuic nikogo do zmiany swojego zachowania, a jedynie pytam sie jak to jest u innych - chce po prostu poznac inne niz swoje opinie...Ty przedstawiasz to od strony globalnej gospodarki, a ja od strony pro-ekologicznej (powiedzmy) - no i kazdy z nas ma sowje racje - z niektorymi mozemy sie godzic,a z niektorymi nie - ot taka wolnosc myslenia i postepowania w codziennym zyciu...
                    • gravedigger1 Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 17:47
                      ssdd1975b napisał:

                      > ot taka wolnosc myslenia i postepowania w codziennym zyciu...

                      Wolność myślenia to bardzo dobra rzecz. Dlaczego zatem nie traktujesz konsumpcjonizmu innych ludzi w podobny sposób jak swoj konsumpcjonizm? Dlaczego Twoja ocena innej postawy niż Twoja jest negatywna, choć zarówno Twoja jak i inne postawy mają pozytywne i negatywne strony?
                      • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 17:51
                        bo jestem czlowiekiem? bo latwiej jest oceniac innych ze swojej perspektywy, bo mam system wartosci, ktory jest subiektywny...proste.

                        Malo kto nie postrzega swiata w ten sposob - i nie mow mi ze sie myle...
    • silic Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:45
      Odpowiedź : marketing, marketing, bezrefleksyjność, marketing, płytkość, analfabetyzm na różnych płaszczyznach, marketing, ogólne zdziadzienie mediów i otaczającej rzeczywistości.

      Polska stoi chyba całkiem wysoko w tej niechlubnej statystyce : możliwość pokazania się i swoich dochodów (lub iluzji tego ) to priorytet. Ludzie jedzą ścierwo ale obnoszą się z telefonem za 2-3 tys. zł , nie chodzą do kina, teatru , nie czytają - bo drogo - ale fura za 80-100tys. musi być, podrabiane torebki LV u dziewczyn karmionych papką kolorowych gazet , itd.
      • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 14:53
        a to pewnie dlategop ze nie ogladam TV to mam wieksze szanse na unikniecie pokus wpychanych mi na sile przez TV... :)
        • silic Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:10
          Nie wiem jak to wygląda w TV bo nie oglądam, ale akurat jeśli chodzi o takie modowo-gadżetowe sprawy to pewnie Internet jest tu dominujący. Artykuły sponsorowane, krzykliwe tytuły, blogi, rankingi, reklamy, marketing szeptany itd.
          • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:18
            no to wlasnie po to sa adblocki wynalezione... :) mam i nie jestem zarzucany smieciami na sieci... :) a co do artykulow sponsorowanych to tez staram sie nie czytac... :)
    • chersona Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:07
      Czegoś nie rozumiem. To w takim razie Wasze zarobki są duże, czy małe. Bo piszesz,że w swojej grupie zarobkowej (rzekomo najwyższej) byliście pierwsi, którzy nic nie chcą kupować. Wniosek - górna półka zarobkowa lubi wydawać na gadżety.
      a zaraz potem piszesz: czy w takim razie ludzie ktorzy wiecej wydaja na pierdoly/gadzety - to rekompensuja sobie male zarobki, czy tez probuja sie dowartosciowac.

      to którzy wydają: ci z górnej, czy ci z dolnej, zdecyduj się
      • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:23
        @chersona

        no wlasnie nie wiem...bo z jednej strony Ci co maja duzo wiecej niz przecietny Kowalski i stac ich na takie pierdoly to napewno czesc je kupuja, choc moze nie przywiazuja uwagi do szpanowania nimi...

        teraz tacy co nie zarabiaja duzo, a kupuja mimo wszystko robia to w celu szpanu/udowodnienia sobielub tez innym ze jednak ich status materialny jest lepszy niz jest...

        Znam takich co nie majac za duzo kasy wciaz dokupuja nowe pierdolki i zmieniaja telefony co roku (pomijam opcje gdy w cenie abonamentu dostajesz telefon za zlotowke) - ale sytuacje gdy musisz doplacic do niego calkiem spora kase...
        • princess_yo_yo Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:26
          zastanow sie gdzie mieszkasz i jaka rzeczywistosc komentujesz bo w uk nawet smartphony (wszystkie) dostaje sie za darmo w abonamencie.
          • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:32
            @princess_yo_yo,

            wyobraz sobie ze nie tylko... zawsze mozesz kupic bez abonamentu :) nikt Ci tego nie broni...

            ale nie chodzi mi tylko o telefony - bo juz np telewizora z abonamentem nie kupisz (choc czasami mozesz dostac gdy otworzysz konto w banku :) - ale tez nie o tym mowie...:)

            • princess_yo_yo Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:45
              alez mozna sobie kupowac co sie komu zywnie podoba, co nie zmienia faktu ze twoja przypowiesc jest co najmniej dziurawa jesli chodzi o tutejsza rzeczywistosc.
              • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:18
                widzisz to ze jest dziurawa bo nie uwzglednilem wszystkich za i przeciw, no coz - przepraszam ze nie przeprowadzilem doglebnej analizy rynku i nie wyciagnalem wnioskow z tejze... :)

                ale po pierwsze to sa moje refleksje, po drugie nie interesuje sie makroekonomia (tzn w stopniu Ciebie zadowalajcym) - ale nie o to chodzi...

                na te same rzeczy patrzymy z dwoch roznych perspektyw i tyle...ja jestem minimalista jezli chodzi o rzeczy fizyczne (gadzety), ale wydaje kase na podroze - wiec na koniec dnia tez zbytek...i gdyby gosciu od sondazu przepytal mnie z innego zestawu pytan (na temat turystyki szerokorozumianej) to pewnie na wiekszosc odpowiedzialbym twierdzaco...

                • princess_yo_yo Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:27
                  dziury dotycza rzeczywistosci do ktorej sie odniosles (uk), podstawy ekonomii tez dziurawe ale to juz inna kwestia
                  • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:29
                    princess_yo_yo napisała:

                    > dziury dotycza rzeczywistosci do ktorej sie odniosles (uk), podstawy ekonomii t
                    > ez dziurawe ale to juz inna kwestia

                    no to powiedz mi jakie to dziury co do UK wsadzilem? abonamenty ze smartphonami - czy cos jeszcze? bo nie wiem...
                    • princess_yo_yo Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:36
                      w praktycznie calym watku odnosisz sie do polskiej rzeczywistosci telefony, telewizory przy otwarciu kont bankowych (tu sie tylko domyslam bo w uk o czyms takim chyba nikt nie slyszal), gospodarka...
                      • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:57
                        no tu akurat sie mylisz - widzialem reklame w ktoryms banku ze wlasnie samsunga 32" dawali...przy otwarciu konta...:)

                        co do telefonow - to nie kupowalem w UKju zadnego jeszcze - wiec nie wnikalem w oferty - ale masz racje ze daja iPhona w abonamencie za min chyba 30£ - nie wiem na ile miesiecy i jaka oferta tzn ile minut gratis itd (ja sobie zyje na prepaidzie za 15£ z O2 gdzie mam 300min rozmow i nieograniczona ilosc wiadomosic tekstowych)

                        w polsce nie kupowalem telefonu nigdy (mialem sluzbowe), a ostatni telefon jaki kupilem byl zakupiony w hiszpani 3 lata temu...

                        jako ze nie interesowalo mnie zakupienie telefonu, Telewizora, laptopa, sprzetu grajacego ani niczego innego z tych pierdulek - wiec i nie szukalem informacji na ich temat - proste :)

                        gospodarka - no coz nie zajmuje sie nia na codzien wiec i nie mam doglebnej widzy na jej temat...
    • gyubal_wahazar Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:18
      Jeśli mogę Ci coś nieśmiało zasugerować, to przesłuchaj 40-sekundową próbkę asertywności dziadka w starciu z akwizytorem tepsy. W prostych żołnierskich słowach, krótko i na temat ;)

      www.youtube.com/watch?v=uBJYoNIGJ7g
    • stephanie.plum Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:25
      do mnie relatywnie często dzwonią jakieś firmy z niedyskretnymi pytaniami.
      czasami mam wrażenie, że to bandziory robią wywiad przed ewentualnym napadem rabunkowym.
      ma pani kino domowe? - nie
      telewizor mega bajer? - nie, w ogóle nie mam telewizora
      jakiej firmy ma pani telewizor? - przecież mówię, że nie mam...
      kamerę super hiper? - nie mam.
      telefon cycuś glancuś? - nie, panie, mam jakiegoś starego rzęcha, powiedziałabym panu, jakiej firmy, ale litery się starły.
      sprzęt AGD teges majonez? inteligentną lodówkę, która sama serwuje drinki? - eeee... nie.
      czy planuje pani kupić w najbliższym czasie samochód, jacht, zamek w Hiszpanii?
      - nie, ale zastanawiam się nad kupnem nowych kaloszy.

      nie wiem, czy są ludzie na tyle naiwni, żeby prostolinijnie przyznawać się do posiadania skarbów, jeśli takowe mają...
      • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 15:33
        nie wiem - ale kalosze dodam do lity potencjalnych odpowiedzi nastepnym razem... :)
    • kiira_korpi Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:20
      Ja to nawet nie wiem, co to takiego ten iphone, smart phone czy iPad i co miałabym z nimi robić;).
      Laptopy mam dwa (jeden służbowy), oba dość wiekowe, jak się prywatny popsuje, to trzeba będzie z bólem serca kupić, a na razie wolę naprawiać.
      Telewizor mam wcale nie płaski, wcale nie duży i wcale nie nowoczesny. Działa? Działa. Kolory ma ładne? Ładne. No to w porządku.
      Kino domowe?
      Dobry film obroni się na monitorze laptopa, kiepskiemu nie pomoże nawet 50 cali.
      Tak więc na mnie też nie zarobią:).

      Za to wystarczy, że usłyszę słowo - podróże - i już strzygę uszami. Tu jestem w stanie nadwyrężyć swoje karty;).
      • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:30
        kiira_korpi napisała:
        dzieki zes napisala - bo juz nie mam sily z proglobalistami rozmawiac... :)
    • berta-live Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 16:38
      iphone, ipod, kino domowe i wszelkie i-cokolwiek to tylko w PL, gdzie mamy jedne z najniższych zarobków, są produktami dla ludzi dobrze zarabiających. W takim UK to to są gadżety dla szeregowego obywatela klasy pracującej, który nie jest ani specjalnie wykształcony, ani inteligenty, ani ambitny, ani zamożny. Za to jest idealnym obiektem celów wszelkich speców od marketingu. I kupuje wszystko co mu ktoś zechce wcisnąć, bo nawet nie ma wykształconych mechanizmów obronnych. Nie potrafi nawet załapać, że ktoś go wkręca. Dlatego Polacy, którzy z zupełnie innego powodu znaleźli się w tej grupie zarobkowej, nie powinni być brani pod uwagę jako grupa docelowa. I ankieter powinien zostać o tym poinformowany przez przełożonych.

      Z tego co mi się o uszy obiło, to w USA iphone jest synonimem obciachu i biedy. Głównie czarnoskóra młodzież się tym bawi. W zasadzie sam się taki zrobił, wbrew intencjom producenta. Po prostu nikt, kogo stać na coś lepszego, nie kupuje produktów typu 2w1.
      • kobieta_z_polnocy Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 17:36
        I tak i nie.

        W Danii gadżety z jabłuszkiem wcale nie są tanie. Jasne, łatwiej zarobić na nie tutaj niż w Polsce, ale to wciąż są ceny stosunkowo wysokie. Więc nie przesadzajmy z tą przystępnością na mitycznym zachodzie.

        Faktem jest jednak, że tutaj Iphony i Macbooki robią furorę głównie wśród młodych ludzi. Na zajęciach z dwudziestolatkami sala wykładowa wypełniona jest świecącymi jabłkami. W grupie 30+ ilość produktów Apple spada, choć słyszałam o przypadkach ludzi, którzy instalowali sobie WIndows na nowo kupionym Macbooku.
        • berta-live Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 17:49
          Duńczycy nie są jakoś specjalnie zamożni. A już na pewno w stosunku do Amerykanów.
    • six_a Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 17:01
      nieno, to ty twardy gościu jesteś, ja bym powiedziała że nie mam czasu i byłoby po ankiecie.
    • kobieta_z_polnocy Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 17:38
      Przyznam, że nie rozumiem do końca twojego oburzenia. Co ma posiadanie smartfona do wstrętnego konsumpcjonizmu?
      Nie znoszę takiej arogancji u ludzi, którzy starają się być "ponad to" (cokolwiek miałoby to oznaczać). Nikt nie jest lepszy przez to, że nie posiada tv i zamiast na iphona oszczędza na podróże.
      • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 17:45
        ta_z_polnocy napisała:

        > Przyznam, że nie rozumiem do końca twojego oburzenia. Co ma posiadanie smartfon
        > a do wstrętnego konsumpcjonizmu?
        > Nie znoszę takiej arogancji u ludzi, którzy starają się być "ponad to" (cokolwi
        > ek miałoby to oznaczać). Nikt nie jest lepszy przez to, że nie posiada tv i zam
        > iast na iphona oszczędza na podróże.

        nie wiem czy to do mnie bylo czy tez do kogos innego - alez ja nie jestem oburzony posiadaniem smartphonu z jablkiem czy bez - generlanie co kto lubi... :)

        raczej chodzilo mi o ciagle nabywanie coraz to nowych produktow (przy posiadaniu dzialajacych np 1rocznych telefonow, telewizorow, tabletow itd)

        nie uwazam sie za lepszego czy tez gorsxzego ze nie mam TV i nie wydaje na gadzety - ja po prostu nie czuje potrzeby kupowania tychze...- wiec nie wiem skad wzielas ta arogancje...:) a ze produkowanie w takich ilosciach gadzetow niszczy srodowisko to chyba z tym sie zgodzisz..
    • vandikia Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 24.02.11, 19:09
      mnie to zastanawia dlaczego obcemu rozmowcy przez telefon mówisz ile zarabiasz
      • ssdd1975b Re: moje reflekcje na temat sondazu z wczoraj.. 25.02.11, 09:55
        A dlaczego nie? nie powiedzialem ile zarabiam tyko w ktorym przedziale jestem...po drugie nie mam schizy przed wlamaniem do domu (bo po prostu nie za bardzo co tam jest do kradniecia) - najwiekszym bolem to bylaby chyba kradziez aparatu fotograficznego, i dysku zewnetrznego(tzn nawet nie zawrartosc - tylko odzyskiwanie danych z niego zajeloby mi chwile:)...cala reszte niech bierze... :)

    • rossdarty A ja mam takie pytanie 25.02.11, 12:08
      Jeśli nie padło już, bo przyznam że nie czytałem wszystkich wpisów:

      Skąd ankieter wiedział do jakiej grupy zarobkowej Was, (Ciebie i Żonę) zaliczyć?

      > I wtedy gosciu podzielil sie ze mna informacja ze jestem/smy z malzonka bardzo
      > nietypowymi ludzmi - bo w tej grupie zarobkow to bylismy pierwsi ktorzy nic nie
      > chce kupowac...


      Podałeś mu swoje przychody przez telefon?????
      • voxave Re: A ja mam takie pytanie 26.02.11, 01:37
        ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja