mm1313
08.04.11, 10:34
Witam. Mam pytanie, ile waszym zdaniem powinno dawać na swoje utrzymanie dorosłe dziecko?
Mój problem polega na tym że dorosły syn ( mojego konkubenta) po 3 latach pracy , wrocił do domu. Zarejestrował sie jako bezrobotny , teraz jeszcze dforabia, ale mało energicznie szuka pracy. nie robi kursów itp. Przez 3 miesiące nie dawał ani grosza na utrzymanie ( na święta Bożego Narodzenia nie dołożył sie ani złotówki). Po mojej awanturze od stycznia dawał 300zł.
Teraz zarabia i dał mi 400zł. Ja uważam że to mało , bo doszedł do wniosku , ze pracuje i nic w domu robic nie musi. Nie interesują go zakupy , ani gotowanie. Obiad ma pod nos. Lodówka pełna.
Ja też pracuję i mam tego dosyć. On zajmuje duży pokój (ok. 20m2), więc wzrosły koszty ogrzewania. Nie kupuje proszku , płynu do prania, mydła itp.
Czy to normalne??
Nie mieszkamy tylko w trójkę. Moja córka ( ma rentę rodzinna po ojcu i oddaje ją na utrzymanie -całe 1300zł, zostawia sobie tylko stypendium na kosmetyki itp.) Mój najstarszy syn -był bezrobotny ,( nie daje grosza, ale naprawia wszystko wdomu samochód , komputer itp.) ma od dwóch dni pracę i po wypłacie albo bedzie dawał na zycie , albo sie wyprowadzi. W sumie to boje się ze jak im popuszczę, to wszyscy się tak będą urzadzać moim kosztem. Konkubent ma jeszcze jednego syna. Przyjeżdża na każde świeta , czesto na weekendy , ale nigdy ani ciastka nie kupił.....potrafi przyjechać i slowem się nie odezwać. Jakby byl w darmowym hotelu....