oszolom-z-radia-maryja
12.04.11, 10:30
własnie wróciłem z zakupów firmowych do biura, kupiłem papier i tusz do drukarki zszywki spinacze i.. kalkulator. I tu oniemiałem kiedy kasa wystukała należnośc za ten kalkulator w wysokości.. 4zł! potem patrzę na opakowanei i.. wszystko jasne. made in china! Chciałem kupić inny ale w sklepie innych kalulatorów nie było a jest teraz szybko potrzebny (komputery nawaliły więc musimy liczyć kalkulatorami a komórka mi sie wyładowała).
Ale to nie wszystko. ten kalkulator śmierdzi! wydziela jakieś nieprzyjemnie zapachy..
Jak można w ogóle coś takiego do obrotu dopuszczać? jak maja sie do tego normy europejskie? My tu musimy wszystko dostosowywać likwiduje sie nam stocznie ogranicza sie produkcje żywnosci bo nie spełnia ponoć norm unijnych a tu prosze! smiedzący chiński szajs zalewa półki naszych sklepow i nikt na to nie reaguje! gdzie jest sanepid Ircha PiP? Co to ma w ogóle znaczyć? dlaczego rząd nie postawił ceł zaporowych na chińszczyzne? no słówm mi brak!