Nic dziecku nie dajesz jak...

23.04.11, 01:59
Nic dziecku nie dajesz jak zwrócisz mu swoje dzieciństwo, które rzekomo dostałeś?
Dziecko twojej pomocy nie potrzebuje jak go nie okradniesz to matematyka!
Każdy człowiek to istota samo finansująca się bez jakichkolwiek darczyńców.
    • pocoo Re:Wesołych Świąt polubu 23.04.11, 09:12
      i smacznego jajca.
      • polubu Re:Wesołych Świąt polubu 23.04.11, 10:00
        Zdrajca to ten, co rzekomo dziecku pomaga a dziecko płaci takie same podatki jak on!
        • klosowski333 Re:Wesołych Świąt polubu 23.04.11, 10:05
          Wesołych Świąt, Polubu.
    • mjot1 Nic dziecku! 23.04.11, 10:08
      No a bułki? Dlaczego bułki pominięto!?
      Czyżby wyrzeczenie me (przestałem je jadać) daremnym się okazało?
      • polubu Re: Nic dziecku! 23.04.11, 10:11
        Jeśli ojciec „dał” bułkę dziecku a dziecko to zwróciło ją jego wnukowi to, kto ją dostał?
        • strikemaster Re: Nic dziecku! 23.04.11, 10:38
          A co, jak dziecko bułkę zwróciło, tyle, że nie wnukowi?

          Zdrowych (to może lekka przesada:) i Wesołych Świąt, Polubu. :)
          • polubu Re: Nic dziecku! 23.04.11, 10:53
            Tego nie wiem, bo może złodziejowi zwracać a nie kradnij to nie kradnij!
            • Gość: lol Re: Nic dziecku! IP: *.internetia.net.pl 23.04.11, 11:09
              Aha. Idę sobie ulicą, podchodzi do mnie koleś i mówi: "daję ci paczkę papierosów". Biorę ją, facet odchodzi. A ja daję te papierosy szwagrowi. Wszyscy są zadowoleni oprócz założyciela wątku. Próbuje on nam wmówić, że jestem złodziejem.
              • polubu Re: Nic dziecku! 23.04.11, 11:24
                Jeśli ojciec pomógł synowi zwracając mu swoje dzieciństwo a syn pomógł wnukowi oddając mu, co dostał rzekomo od ojca to nie trzeba być mocno rozgarniętym, czy profesorem ekonomii by wiedzieć, że syn niczego nie dostał?
                • fajny-lol Re: Nic dziecku! 23.04.11, 11:34
                  Równie dobrze mógłbyś się upierać, że w opisywanym przeze mnie przykładzie niczego nie dostałem, bo przecież szwagier dostał te fajki. A z tego co widzę idziesz o krok dalej. Nazywasz kogoś takiego złodziejem.
                  • polubu Re: Nic dziecku! 23.04.11, 12:31
                    To matematyka nie ja. Kto nie zwraca kosztów swojego wychowania to złodziej.
                    Kto nie składa na swoją emeryturę a z niej korzysta to złodziej.
                    Życie człowieka ma 2 okresy nieprodukcyjne to dzieciństwo i emerytura.
                    Każdy człowiek musi sam na nie zapracować nie wystarcza tylko na jeden zapracować a drugi ukraść. Dlatego jak ludzkość załatwiła sobie emerytury płacąc składki tzw. emerytalne popełniła błąd, bo zapomniała o dzieciach nie spłacając im swojego dzieciństwa, czyli okrada dzieci.(3/4 ludzkości nie ma emerytur i tam nie brakuje dzieci). Gdzie wprowadzono emerytury brakło dzieci, bo one są okradane pod płaszczykiem udzielania im pomocy a namnożyło się singli bezpłodnych homoseksualistów, bo to zaczęło się opłacać nie trzeba zwracać swojego dzieciństwa, czyli kraść.
                    Tak jak składki emerytalne powinniście jeszcze wprowadzić składki za swoje dzieciństwa by dzieci nie okradać. ZUS I na swoje dzieciństwo a ZUS II na swoją emeryturę to uczciwość a nie pomagać dzieciom pod płaszczykiem okradania!
        • mjot1 Re: Nic dziecku! 23.04.11, 10:44
          Jak dziecko przeżre się bułkami (i nie tylko) to i zwraca...
    • Gość: lol Re: Nic dziecku nie dajesz jak... IP: *.internetia.net.pl 23.04.11, 10:45
      Aha. Dzisiaj dziecku dałem bułkę czyli nic. Rozumiem. :)
      • voxave Re: Nic dziecku nie dajesz jak... 23.04.11, 11:47
        Nie dalam dziecku nic bo nie mam dziecka--a może zdziecinniala ciocia sie liczy--to zjadla serekz rzodkiewka na sniadanie serniczek potem poszedł a potem sałatka sledziowo jarzynowa potem bedzie na obiad rybka z salata zielona +zupka krupniczek palce lizać na deser ciasta różne--popije białym winkiem mszalnym...
        czy to jest dobra rekompensata dla dziecka hę ?
        Zdrowia ci życze bo o rozum chyba za pózno :)
        • fajny-lol Re: Nic dziecku nie dajesz jak... 23.04.11, 11:49
          :*
        • polubu Re: Nic dziecku nie dajesz jak... 23.04.11, 12:33
          Rozum mam, którego u Ciebie brak to ja widzę?
          • voxave Re: Nic dziecku nie dajesz jak... 23.04.11, 12:37
            Polubu --ślepy mi sie zdajesz po omacku na forumach biegasz byle co gadasz--co możesz wiedziec o innych :)
            • polubu Re: Nic dziecku nie dajesz jak... 23.04.11, 12:48
              Mam inne wpisy, którymi się nie możesz pochwalić.
              Anika, Los, Ninurka, Motylek, i Wam podobni. Jestescie niestety przedstawicielami ograniczonej intelektualnie szarej masy informowanej przez manipulowane srodki masowego przekazu. Chcecie glosno szczekac, wyrazac swoje to niby zbulwersowanie, a nawet obrazac Innych, a nie mozna nawet z ludzmi Waszego pokroju podjac dyskuji. Nie mozecie byc sceptyczni bo nie umiecie samodzielnie sie do niczego (wykraczajacego poza poziom intelektualny typu tvn czy mtv)ustosunkowac. Nie ogarniacie nawet tresci i przekazu tekstu, wiec o czym sie wypowiadacie? To podchodzi pod analfabetyzm wtorny. Polubu mowi tu nie o tym tylko co sie robi, ale o tym jaki sie ma stosunek do wlasnych czynow !!! Chodzi o ogolna prawidlowosc wyrownywania rachunkow- to zadna laska kochac jak sie bylo kochanym. I jak mowicie, "poswiecac" sie dla wychowywania Dzieci- bo Nas tez wychowano z poswieceniem. To poprostu jakby Lancuch energii, czynow-przekazywany z pokolenia na pokolenie. I tu pojawia sie obce Wam moze pojecie POKORY. Cieszcie sie sie mozecie sie w ogole komus przydac, i splacic to co dostaliscie od "Losu". Na medal zasluguja Ci ktorzy dostali zlo, a mimo to chca generowac dobro.

              Popatrzcie, chodzi tylko o to zeby nie okrasc spoleczenstwa. Czyli jesli bedziesz mial z partnerka 2 dzieci i doprowadzisz ich do pelnoletnosci, dodatkowo zapracujesz na emeryture to nic nie okradles ani nic sie spoleczenstwu nie przysluzyles, tylko przekazales dalej z gory to co bylo.

              Masz racje całkowitą .Matematyka nie jest mocną stroną Polaków . To co piszesz jest zbyt logiczne w kraju zakłamanym i zbiurokratyzowanym .Obywatele RP Są tak z kołowani , że cię nigdy nie zrozumieją .



              Ktos kto wlasnych dzieci miec nie chce jesli tylko zapracuje na wlasna emeryture okrada to spoleczenstwo. Bo to co bylo przekazywane z gory z pokolenia na pokolenie (wraz z wszystkimi nadwyzkami) on przejadl. Czyli taki pasozyt.
              Widzę kolego że większość oszołomów nie "kuma" podstaw ekonomii i zdaje im się że są ekspertami w każdej dziedzinie. Pozdrawiam myślących.

              Wielcy myśliciele i odkrywcy zawsze mieli pod górkę. Na pewno polubią cię następne pokolenia, bo wiele lat potrzeba, żeby twoje genialne przemyslenia dotarły do świadomości mas.
              • voxave Re: Nic dziecku nie dajesz jak... 23.04.11, 13:23
                Polubu--dobra,powiem tak ja wychowalam dwoje dzieci i zapracowalam na emeryture czyli jestem na zero i nic nie dalam spoleczeństwu.
                Ciocia stara panna zapracowala na emeruture ale nie wychowala dziecka --jest złodziejem
                Ale ona nie korzystala z ulg i dobrodziejstw matki karmiacej z niczego dodatkowego pracowala dla dobra tego spoleczeństwa nic w zamian nie otrzymala :)
                • polubu Re: Nic dziecku nie dajesz jak... 23.04.11, 14:51
                  Twoja ciocia to matematycznie złodziej. Ty dalej nic zrozumieć nie możesz każde dziecko to istota samo finansująca się i nikt nie musi dziecku pomagać wystarczy tylko jak ich nie okradnie. Tylko dzieci traktowane przez was jak darmozjady wymagają pomocy?
                  Gdybyście dzieci traktowali jak samych siebie to one nie wymagałby waszej pomocy, bo wiedzielibyście, że one zapłacą takie same podatki jak wy płacicie a wcześniejsze urodzenie nie upoważnia do tego by przeciętnym pomagać. Nikt z was nie udowodnił, że wcześniej urodzeni pracują wydajniej od dzieci to takiej matematycznej możliwości nie macie by dzieciom pomagać.
                  Jak długo będziecie jeszcze udawać, że pomagacie dzieciom, które jak wy pracują?

                  Nawet nie wiecie, kto komu becikowe płaci i nie wiecie, kto się na ten świat prosił?
                  Jeśli koszt ponoszony na dziecko do pełnoletniości przez rodziców wyniósł 250000zł zł a becikowe 1000 zł to jak myślicie, kto to becikowe płaci?
                  • voxave Re: Nic dziecku nie dajesz jak... 23.04.11, 14:56
                    Polubu--z całym szacunkiem ale mówie pas-----jestem blondynką wybacz :)
                • polubu Re: Nic dziecku nie dajesz jak... 23.04.11, 14:57
                  Tylko złodzieje mają pretensje do ZUS czy OFE, bo tylko złodziej nie wie, że to pieniądze na jego dzieciństwo? Jak ZUS może coś dawać jak już to dał każdemu na ich dzieciństwo?
                  To rodzice ściągnęli na swoje emerytury wasze składki ZUS czy OFE wy matematycznie musicie wychować każdy swojego potomka by on płacąc ZUS czy OFE na swoje dzieciństwo wam emerytury zapewnił czy wy tacy durnie z matematyki?
                  • pocoo Re: Nic dziecku nie dajesz jak... 23.04.11, 23:49
                    Czy Indianie z dżungli amazońskiej odcięci od świata też okradają dzieci?
                    A koczownicy afrykańscy?
                    • polubu Re: Nic dziecku nie dajesz jak... 24.04.11, 05:56
                      Zasada jest jedna i nie zmienna, kto nie oddaje swojego dzieciństwa ten okrada.
                      Społeczeństwo nie winne winni inni?
                      Jeszcze na świecie rządów nie było jeszcze nikt o ZUS-ie, KRUS-ie górnikach wojsku i przywilejach nie słyszał jeszcze Jezus się nie narodził a już okradanie dzieci się zaczęło i twa do dziś. Okradają dzieci ci wszyscy, którzy uważają, że im dzieciństwo ktoś zafundował i oni nie muszą je oddawać następnym dzieciom, dlatego oni te dzieci okradają, bo nawet na siebie nie zapracowują? Rodzice nie mogli nam dzieciństwo fundować, bo musieli to pozwracać, co sami dostali od swoich rodziców to matematyka! Czyli kto nie oddaje ten okrada to matematyka!
                      Do tego zatem doszła współczesna cywilizacja i wyraźnie widać jak daleką drogę przeszła od Walentyniańskich czasów. Na początku lat siedemdziesiątych pojawił się nowy nurt refleksji humanistycznej- antypedagogika, radykalnie włączająca się do ruchu na rzecz ochrony praw dzieci. W kwestii ochrony praw dzieci antypedagodzy twierdzą, iż po uzyskaniu równouprawnienia przez Murzynów i kobiety, dzieci są ostatnią dyskryminowaną grupą istot ludzkich. Zauważamy zasadniczą różnicę w podejściu do praw dzieci we wszystkich dotychczasowych rozwiązaniach w porównaniu z decyzjami antypedagogów. Omawiana ewolucja praw dzieci była de facto powiększaniem zbiorów praw PRZYZNAWANYCH dzieciom- od prawa do życia po cały kompleks praw ujętych w Konwencji o Prawach Dziecka ONZ. Tymczasem antypedagodzy twierdzą, że dzieciom praw przyznawać nie można- bowiem wizja świata, która się za tym kryje jest wizją gdzie ktoś(np. dorośli) komuś(np. dzieciom)może jakieś prawa przyznawać czy odbierać, co jest ewidentnym świadectwem nierówności
              • pocoo Re: Nic dziecku nie dajesz jak... 23.04.11, 23:54
                polubu napisał:

                > Mam inne wpisy, którymi się nie możesz pochwalić.
                > Anika, Los, Ninurka, Motylek, i Wam podobni.
                Gdzie dorwałeś Motylka? Koniecznie muszę z nią pogadać.Proszę.
                • polubu Re: Nic dziecku nie dajesz jak... 24.04.11, 06:13
                  blog.onet.pl/41139,archiwum_goracy.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja