Kobiety maltretowane - dlaczego?

25.04.11, 10:46
Myslę,że wiele kobiet potrzebuje psychicznego wsparcia,kiedy czują się zastraszone i maltretowane psychicznie i nie widzą dla siebie ratunku.
I jeśli któraś z was teraz czyta mnie,to mam dobrą radę - tchórze umierają całą wieczność,a odważni tylko raz i lepiej być wierzącą w Boga,bo wiara dodaje odwagi i nie ma sytuacji bez wyjścia.
    • pocoo Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 25.04.11, 11:11
      k-w-9 napisała:

      lepiej być wierzącą w Boga,bo wiara dodaje odw
      > agi i nie ma sytuacji bez wyjścia.

      To jest dopiero znęcanie się psychiczne.Lanie po mordzie w przerwie między modłami i tłumaczenie-TAKA JEST WOLA BOGA.
      • Gość: kalka Re: malt retowane - dlaczego? IP: *.range86-135.btcentralplus.com 25.04.11, 11:21
        oj pooco,
        widac, zes padla ofiara dominanty- Marii bez powietrza ltd,
        pomysl troche o wlasnym systemie operacyjnym zanim w rewanzu zasuniesz cos na temat woli bozej.
    • massaranduba Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 25.04.11, 11:34
      Podobnie jak pocoo polemizowalabym ze zdaniem,ze wiara w Boga dodaje odwagi.Juz samo liczenie na pomoc i opieke sily wyzszej,zwalnia czesciowo z obowiazku walki o swoje zycie.No i zawsze jest szansa dolaczenia do grona meczennikow,poswiecenie jest przeciez szczegolnie mile widziane.W sumie rola ofiary jest dosyc wygodna,nic nie trzeba robic,a wzbudza sie powszechna litosc.
      • Gość: kalka Re: Kobiety dlatego ze zalozenia- eassy. IP: *.range86-135.btcentralplus.com 25.04.11, 11:44
        uhym, tyle, ze polemizowalabys z [nim] w rozumieniu i po polsku.
        i w tym caly problem.
        ps
        wiec przyznac trzeba tylko tyle ze:
        zle sformulowane zalozenie i efekt domina_nty, badz lawinowy.
        w poprzek i wzdluz calego katalogu.
      • pocoo Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 25.04.11, 11:52
        Znałam wierzące małżeństwo(rozwiedli się wbrew temu co biblijnie tłumaczył kapłan) w którym facet podpierając się słowami ap.Pawła ,znęcał się psychicznie nad żoną i dwoma synami.Kiedy doprowadził dzieci do samobójczej próby,wtedy dopiero matka rozwiodła się z tyranem,który cieszył się nieposzlakowaną opinią.Kobieta cały czas modliła się o cud. Potem tłumaczyła to Wolą Boga i doświadczeniem jakie na nią Bóg zsyła.Wiara czyni cuda? Nie w tym przypadku.I całe szczęście.
        • Gość: kalka Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? IP: *.range86-135.btcentralplus.com 25.04.11, 12:09
          ehh masa,
          uwazasz ze jesli jakis facio uzyl imienia ( zgodnie ze statystycznym porzekadlem- kazdemu IR Pawel)
          Ty mozesz "palic ziolo" moim IPodem dowolnie uzywajac kija?

          ps
          jak dlugo bedziecie sie jeszcze mjotac w oparach zle pojmowanej wiary?
          • rossdarty Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 25.04.11, 12:20
            Gość portalu: kalka napisał(a):

            > ps
            > jak dlugo bedziecie sie jeszcze mjotac w oparach zle pojmowanej wiary?

            Podoba mi się to sciptum.
            Nawet lenistwo myślowe mnie opuszcza gdy czytam Twoje wpisy.
            Nie wszystkie:D, nie myśl sobie:)

            TO jednak bardzo celne.
            • Gość: kalka Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? IP: *.range86-135.btcentralplus.com 25.04.11, 12:22
              no nie mysle o sobie kiedy pisze o tobie.
              i nie mysl ( zaimkami) kiedy sie do mnie zwracasz.
          • massaranduba Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 25.04.11, 15:17
            Gość portalu: kalka napisał(a):

            > ehh masa,
            > uwazasz ze jesli jakis facio uzyl imienia ( zgodnie ze statystycznym porzekadle
            > m- kazdemu IR Pawel)
            > Ty mozesz "palic ziolo" moim IPodem dowolnie uzywajac kija?
            >

            kalka,czytam w poprzek i wspak i za diabla nie rozumiem :-) Mozesz odrobinke czytelniej?
            • narfi Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 25.04.11, 15:31
              .....hehehe....

              Daremne żale - próżny trud,
              Bezsilne złorzeczenia!
              Kalki pisania żaden cud
              Nie wróci do istnienia.

              (A.Asnyk) :D

    • mjot1 Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 25.04.11, 11:43
      Porządne kobiety same winny się maltretować coby bliskich swych na mozół i stres maltretowania nie narażać.
      • Gość: kalka Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? IP: *.range86-135.btcentralplus.com 25.04.11, 11:51
        no prosze silvermlot_ na czarownice znalazl sposob. prosty.
        uswiadom to teraz wszystkim paniom tak by zrozumialy wage zalozenia: Boga bez boskosci bo w czlowieczenstwie.
        • mjot1 dlaczego? 25.04.11, 12:15
          No a po cóż w to boga mieszać jakiegoś?
          Czyż w takim stopniu zatraciliśmy już zdolność samodzielnego działania, że nawet oczywistej oczywistości wykonać nie jesteśmy zdolni? Czy też fantazji nie staje?
    • seth.destructor Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 25.04.11, 12:15
      Mogę się wypowiedzieć na podstawie kilku przypadków, które znam, więc proszę nie brać tego za generalizację. Jedne kobiety uwielbiają być maltretowane, bo dzięki temu zyskują status cierpiętnicy, mogą wszem i wobec ogłaszać, że poświęcają się dla związku, albo dla dzieci, pozować na męczenniczki. Innym to nie przeszkadza, bo w zamian dostają co innego: seks, przytulankę albo pieniądze od czasu do czasu. Jeszcze inne same stosują przemoc wobec męża, (werbalną, poniżanie wśród znajomych, obrażanie się, odmowa seksu, w końcu uderzyć też mogą), jednak gdy to mężczyzna odpłaci im pięknym za nadobne, zaraz niewiniątka lecą do prokuratury, że są maltretowane, albo przynajmniej skarżą się na forum.

      Normalna kobieta nie pozwala na maltretowanie tylko reaguje w normalny sposób od razu, a nie po kilku miesiącach czy latach. Jeśli tego nie robi, wyraża przyzwolenie na bycie maltretowaną.
    • voxave Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 25.04.11, 13:04
      K-w-9--te wierzace dostaja po ryju najwiecej bo KK każe im cierpliwie znosić swój krzyż--te niewierzące daja po ryju panom czasami za bardzo i potem siedza w więzieniu----a inne niewierzące opuszczaja gada .
      • Gość: karbat Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? IP: *.dip.t-dialin.net 25.04.11, 16:17
        k-w-9 napisała:
        > I jeśli któraś z was teraz czyta mnie,to mam dobrą radę - tchórze umierają całą
        > wieczność,a odważni tylko raz i lepiej być wierzącą w Boga,bo wiara dodaje odw
        > agi i nie ma sytuacji bez wyjścia.

        rola kobiety w chrzescijanstwie na przestrzeni wiekow .. byla godna pozalowania ,
        ostatnio wielebne watykanskie cwaniaki daly katoliczkom boginie -Miriam .
        Reszta nie wiele sie od wiekow zmnienila ,kobieta na parafii ... gotuje , pierze kalesony wielebnemu , sprzata , czasami mu daje .... .

        zgodnie z naukami wielebnych, kobieta wierzaca , w katoladzie ma (z)nosic swoj krzyz panski
        i zamknac dziob ... tzn.
        ma byc ulegla, posluszna kato -samcowi (wg NT )
        nie wolno jej sie rozwiesc z katolikiem , bydlakiem ,
        w kosciele jej rola sprowadzona do sprzataczki ,kucharki ,
    • Gość: rossdarty A mężczyzna? to pies??? IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.11, 13:14
      Przykład autentyczny, znam gościa b. dobrze, i b. dobrze znam jego historię.

      Byłem na jego pierwszym ślubie w 89'.
      Przyjechałem wtedy specjalnie z Bułgarii, gdzie byłem na kontrakcie,
      (Nadmieniam o tym, ponieważ uważam to za istotne...)

      W czasie weseliska tańczyłem m.in. z panną młodą.
      Nie wiedzieć czemu, zaimponowałem jej tą Bułgarią, z rozmowy w trakcie tańca odniosłem wrażenie, że jest chętna...
      Nie będę pisał o zasadach: (pan młody mój b. dobry przyjaciel), ale po prostu było coś w tej dziewczynie co mnie odpychało.
      Z czasem okazało się, że nie myliłem się.
      Znajomy starał się dbać o dom. Urodziło się dziecko.
      Jego małżonka coraz częściej i szybciej opróżniała butelki, wynosiła z domu to, co znajomy z wielkim trudem zdobywał, doszło do tego że rozkładała nogi za możliwość rozpicia butelki przyniesionej przez lumpów...
      A znajomy przy niej trwał...
      Lat kilkanaście. Były próby leczenia, były nadzieje (dla znajomego) że będzie lepiej.
      W głodzie alkoholowym lała go jak popadnie, gdzie popadnie i czym popadnie.
      Oberwał butelką, (pustą) po głowie. Oberwał i nożem. O pięściach nie nadmieniam - to była codzienność.

      Ok. 7-8 lat temu wracając z kolegami z pracy wstąpili do pubu na piwo. Oczywiście, znajomy znów miał podsiniaczone oko...
      Właścicielka pubu zaczęła z niego żartować, myśląc że to z jakiejś bójki między mężczyznami. Znajomy rozkleił się. Bez wchodzenia w szczegóły właścicielka pubu "zaopiekowała się" nim.
      Zamieszkali razem, kobieta okazała się energiczna, w zasadzie to ona doprowadziła do rozwodu.
      W niecały rok postanowili się pobrać.
      (Na tym ślubie nie byłem, znów byłem za granicą i prawdę powiedziawszy nie miałem ochoty na najmniejszy wysiłek aby przyjechać.)

      Od kilku lat dochodzą mnie informacje że sytuacja się powtarza.
      Ona ma kłopoty, topi to w alkoholu, on zaczyna od niej obrywać...

      Byłem dzisiaj u niego. Zawiozłem mu papierosy o które prosił. Nie chciał wyjść ani na moment z domu, ponieważ pilnował swojej żony aby znów nie poszła w tango...
      W domu zobaczyłem rozbite krzesła, rozbity telewizor i rozbitego znajomego. Tak psychicznie jak i fizycznie. Cały był posiniaczony i podrapany/pocięty...

      Nie mogłem tam zostać więcej niż ok. trzy minuty.
      Zostawiłem mu tylko papierosy, mimo że odniosłem wrażenie że jest kompletnie bez grosza.
      Wiedziałem jednak, że pieniądze które ew. zostawiłbym mu, oddałby "żonie", dobrowolnie albo pod przymusem.

      Co takimi ludźmi kieruje?
      Bez względu, czy to kobieta czy mężczyzna?

      I myślę, że takich facetów jest więcej, ale znów w ramach generalizacji mówi się tylko o maltretowanych kobietach...
      • potwor_z_piccadilly Re: A mężczyzna? to pies??? 25.04.11, 15:59
        Bo kolego rossdarty najważniejsza jest prewencja.

        Dresiarz z panienką siedzą w paku na ławce.
        Nastrój romantyczny, amorki wesoło fruwają.
        Nagle facet wali dziewczynę prawym prostym.
        Ta podnosząc się zakrwawiona pyta.
        Coś ty mi zrobił ? Dla czego ? Co ci zrobiłam ?
        Na to men, przyj....em to przyj....em, po ch..a drążysz temat.
      • y.agni.k Re: A mężczyzna? to pies??? 25.04.11, 16:55
        > I myślę, że takich facetów jest więcej, ale znów w ramach generalizacji mówi si
        > ę tylko o maltretowanych kobietach...

        Już nie, coraz częściej głośno się mówi o przemocy stosowanej przez kobiety.

        Czytałam gdzieś o takim przypadku w którym żona rzucała w męża, biła go i okaleczała a gdy tylko przyjeżdżała policja natychmiast rozbijała sobie głowę o najbliższą framugę udając ofiarę. Policja jej wierzyła "bo to przecież kobiety są bite".
    • y.agni.k Re: Mężczyźni maltretowani - dlaczego? 25.04.11, 16:52
      Czemu piszesz tylko o kobietach?
      Przecież przemoc wobec mężczyzn to także dosyć szeroki problem,
      oczywiście mniej widoczny na niechlubnym tle damskich bokserów
      ale jednak istnieje często skrywany w czterech ścianach...
      Przyznanie się mężczyzny "żona mnie dusi poduszką, kopie i straszy nożem"
      często wywołuje śmiech i drwinę ze strony policji wezwanej na miejsce zdarzenia.

      > I jeśli któraś z was teraz czyta mnie,to mam dobrą radę - tchórze umierają całą
      > wieczność,a odważni tylko raz i lepiej być wierzącą w Boga,bo wiara dodaje odw
      > agi i nie ma sytuacji bez wyjścia.

      Nie mieszajmy w to Boga dobrze?
      • potwor_z_piccadilly Re: Mężczyźni maltretowani - dlaczego? 25.04.11, 17:55
        y.agni.k napisała:

        > lepiej być wierzącą w Boga,
        > Nie mieszajmy w to Boga dobrze?

        Czemu nie ?
        W kościołach mają pewnie apteczki i za friko opatrzą poturbowanego, a i słowem dobrym obdarzą.
      • massaranduba Re: Mężczyźni maltretowani - dlaczego? 25.04.11, 18:38
        > Nie mieszajmy w to Boga dobrze?

        Ja tez,chetnie,a bez zloslwosci,zapytam, jaki zwiazek moze miec wiara w Boga z przemoca w rodzinie?
    • k-w-9 Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 04:40
      Diekuję za odwiedzenie mojej strony.
      Zgadzam się z wieloma wypowiedziami.Przemoc jest przemocą i nie powinno być podziału na płeć.
      A wiara w Boga jest ważna,kiedy jest zagrożone życie - ateista da się zastraszyć,a wierzący w Boga pokona lęk i zaryzykuje obronę np: przez wymiar sprawiedliwości.
      • voxave Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 06:00
        K-w-9--i tu sie mylisz--wierzacy jest przymuszany poprzez nauki religijne do posłuszeństwa wiec poddaje sie maltretowaniu i w imie cudzych interesow pozostaje w toksycznym związku :)
      • Gość: DSD Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? IP: *.231.12.44.koba.pl 08.05.11, 07:57
        Jeśli już to wierzący/ca będą akceptować przemoc pocieszając się sprawiedliwością jaka czeka na nich po śmierci.
        • voxave Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 09:11
          Nauki Kościola zalecaja niesienie z cierpliwościa swojego krzyża szczególnie kobietom bo one dla kościola nic nie znaczą.
          • Gość: karbat Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.11, 10:26
            Kobiety maltretowane - dlaczego?

            1. bo sa slabsze fizycznie , sa maltretowane , zdarzaja sie wyjatki od tej reguly .
            2. wychowane sa na tzw. wartosciach katolickich , - czyt. sfientego Pawla
            co pisze o kobietach i ich roli .
            3. bo ich swiadomosc spoleczna jest niewielka , nierzadko nie znaja swoich praw .

            - nierzadko nie chca byc kobietami samotnymi , wola byc maltretowanymi .
            - w wielu przypadkach ich sytuacja mieszkaniowa , materialna , nie pozwala na
            opuszczenie chama , tyrana .
            Spoleczenstwa , panstwa pomoc praktyczna dla tych kobiet jest najczesciej iluzoryczna ....
            • voxave Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 10:38
              Karbat--powiedziałes w skrócie wszystko--ja też sie pod tym podpisuję
              • Gość: tvpkultura Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? IP: *.pools.arcor-ip.net 08.05.11, 15:08
                niechby pil niechby bil byle byl

                mentalnosc niejednej babci z twojej generacji
                • voxave Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 15:48
                  Tv--possij palucha to może ci przejdzie czkawka forumowa :)
    • klosowski333 Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 17:02
      Ja tam bym sie nad kobietami tak bardzo nie rozczulal ;)
      • voxave Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 17:08
        Klos---to twoje prywatne zdanie i masz prawo--ogólnie to kobiety sa maltretowane i nie robia z jakis powodow nic---powodow jest wiele i o tym tu rozmawiamy :)
        • klosowski333 Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 17:11
          Eee tam. To tylko placzliwe rozhisteryzowane kobiety, nie przejmowalbym sie nimi zanadto.
          ;)
          • massaranduba Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 17:27
            klosowski333 napisał:

            > Eee tam. To tylko placzliwe rozhisteryzowane kobiety, nie przejmowalbym sie nim
            > i zanadto.
            > ;)

            A to nie tobie czasem marzylo sie spoleczenstwo obywatelskie?
            Rozumiem,ze jak sasiad tlucze zone za sciana to nie warto interweniowac,bo sie histeryczce w glowie poprzewraca...
            • klosowski333 Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 17:30
              > Rozumiem,ze jak sasiad tlucze zone za sciana to nie warto interweniowac,bo sie
              > histeryczce w glowie poprzewraca...

              Lepiej tego wyrazic nie sposob.
          • voxave Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 17:28
            Klos--pamietaj,że ja jestem kobieta---praca która wykonywalam polegala na wszechstronnej pomocy ludziom,którym w zyciu przytrafilo sie coś zlego.
            Dzisiaj te role pełnia MOPS-y i inne instytucje.Nie tylko kobiety sa maltretowane ale i doświadczaja jej mężczyzni.Jak sobie z tym problemem nie radza to trzeba im udzielić pomocy.Temat rzeka,zawsza aktualny,niejeden film zostal o tym nakrecony :)

            ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
            • nehsa Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 18:39
              Gdyby w tym bezprawnym burdelu, czyli w tym państwie, fundamentem prawa były wzorce znajdujące się w Nauce Ojca, to:
              1./ państwo młodzi, którzy zamierzają pobrać, przechodziliby badania diagnostyczne tak dokładne, jak bolidy Formuły I.(lekarskie, psychiatryczne)
              Opiekuńcze państwo, służyłoby im radą, i zabezpieczeniem kredytu, a o ich ślubie, zamiast głupawych, prymitywnych wesel, środowisko, gdzie mieszkają dowiedziałoby się z publikatorów regionalnych, czy też miejscowych, a nowożeńcy mieliby kuratora, który służyłby im efektywną pomocą, np. prawną.

              2./ Gdy rodzą się DZIECI, związek małżeński uznaje się za zawarty, i powinno się dopełnić, niejako z automatu formalności prawnych. A jeżeli ktoś z partnerów posiada już dzieci, np. w innym związku, państwo, powinno z żelazną konsekwencją egzekwować należności alimentacyjne.

              3./ Damscy bokserzy, w trybie przyśpieszonym, maximum w ciągu 72 godzin, powinni trafiać do więzienia. Obligatoryjna kara dodatkowa, powinna skutkować natychmiastowym wymeldowaniem z zajmowanego wspólnie z rodziną lokalu.

              Pobyt w więzieniu, każdy więzień, powinien sobie samofinansować, czyli do roboty, albo śmierć z głodu i zimna. Nie ma więzień, no to są słupki żelbetonowe i łańcuchy, dobrze jeżeli zadaszone. Im więzień bardziej zdyscyplinowany tym łańcuch dłuższy.

              Kary więzienia są dla zadeklarowanych bandytów, np. złodziei kieszonkowych, dlatego powinny być maksymalnie dolegliwe, i krótkie dla dopiero co wchodzących na drogę przestępstwa.

              Kobiety, są maltretowane, przede wszystkim przez impotentów. 99% na 100.

              -
              Nauka_Boga
              • pocoo Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 19:20
                nehsa napisał:

                > Gdyby w tym bezprawnym burdelu, czyli w tym państwie, fundamentem prawa były wz
                > orce znajdujące się w Nauce Ojca, to:

                Musielibyśmy zamieszkać w buszu lub dżungli amazońskiej (z wyspami bezludnymi kłopot) .
                Dlaczego mieszkasz w burdelu?
                Jakie piastujesz stanowisko?
            • pocoo Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 08.05.11, 19:44
              voxave napisała:

              Jak sobie z tym problemem nie radza to trze
              > ba im udzielić pomocy.

              Tak ,ale kobieta musi tego chcieć. Najczęściej chce aby jej facet się zmienił.Pijaczyna i (lub) totalny psychol ma stać się miłym ,dobrym i opiekuńczym barankiem a na dodatek ma dużo zarabiać.Najgorzej jest z facetami o kompletnie pojebanej psychice bo tu w grę wchodzi paraliżujący strach.Miliony różnych przypadków.
              Dlaczego kobiety wychodza za mąż za faceta ,który z miłości bije przed ślubem?
              Bo głupia zakochana? Ja już nie mogę się w to zagłębiać bo jeszcze napisałabym,że kobiety pozwalające się bić same tego chcą.Nie chcą od niego odejść.
              Bo co?
              Bo nie zostawią dorobku całego życia w postaci rozwalonego łóżka i wyszczerbionych talerzy mężusiowi pijakowi?
              Bo go kochają?
              Bo ,do cholery ,co?
              Bo najczęściej to katolicy i co Bóg złączył...

              Temat rzeka,zawsza aktualny,niejeden film zostal o tym na
              > krecony :)
              • voxave Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 09.05.11, 05:36
                Pocoo--zastanawiam sie nad tym kilkadziesiat lat--chcialabym uzyskac kwintesencje tego zjawiska----prawdziwa,bezwzględnie prawdziwą:
                ----lenistwo bo trzeba zaczynac od nowa /może byc gorzej/
                ----strach przed utrata jakiegokolwiek partnera / jestem brzydka nikt mnie nie zechce /
                ----kwestia finansowa jakies pieniadze od mena uzyskam/sama nie mam ochoty na prace /
                ----mieszkanie gdzie ja z dziećmi pójdę /brak wsparcia rodziny/
                -----
                -----
                • pocoo Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 09.05.11, 06:51
                  voxave napisała:

                  > Pocoo--zastanawiam sie nad tym kilkadziesiat lat--chcialabym uzyskac kwintesenc
                  > je tego zjawiska----prawdziwa,bezwzględnie prawdziwą:

                  To jest niemożliwe.
                  W każdym środowisku,począwszy od przedszkola zawsze tworzą się grupki i znajdują wśród siebie "ofiarę".Taka jest natura wszystkich zwierząt z człowiekiem włacznie.Zakochana kobieta najczęściej sama robi z siebie ofiarę.Równowaga i partnerstwo ,to mit.Zawsze jest osobnik dominujący (pomijam psychopatów).Szaleństwo miłości trwa krótko.Jeżeli jedna ze stron w związku poddaje się i jest uległa ze strachu przed porzuceniem to już jest ofiarą odbierajacą ciosy słowne ,pięscią i pranie mózgu.
                  Nie ma znaczenia miejsce zamieszkania.
                  Temat rzeka.
                  • voxave Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 09.05.11, 07:35
                    Pocoo--tak,temat rzeka...
                    • nehsa Re: Kobiety maltretowane - dlaczego? 09.05.11, 09:15
                      Temat rzeka? U Was może tak.
                      Skoro Stwórca stworzył PŁEĆ CZŁOWIEKA, oznacza to, że niewiasta i mężczyzna, są dla siebie idealnymi partnerami życiowymi, najbardziej lojalnymi, najużyteczniejszymi, najatrakcyjniejszymi.

                      Kwestia doboru partnera, wymaga od ludzi wyjątkowej szczerości, tak wobec siebie - samokrytyki, jak i wobec partnera-ki.
                      A dzisiaj, młodzi ludzie pobierają się, przede wszystkim dlatego, że dojrzały im żenidła.
                      Przed pobraniem się, powinni wiedzieć jacy są, czego mogą wzajemnie od siebie oczekiwać.

                      Coraz powszechniejsze są sytuacje, nowożeńców bezpłodnych. Wykluczenia możliwości posiadania dzieci z przyczyn genetycznych.

                      Ukrywania przed partnerem-partnerką mankamentów urody, stanu zdrowia pijaństwa i narkomani, stanu finansów, stanu rodzinnego.
                      ALE ZA TO WESELISKO BYŁO QURFA HU-HU-HUTRZNE!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja