Współczesne niewolnictwo w Polsce

25.04.11, 16:39
lubczasopismo.salon24.pl/politykawschodnia/post/291494,z-korei-do-polski-na-chwale-kima
O Koreańczykach z Płn pierwszy raz usłyszałam jakiś rok temu, bynajmniej nie z mediów ale od człowieka który prowadzi firmę pośrednictwa pracy i między innymi zaopatruje w wykwalifikowanych specjalistów. Mówił mi wtedy o wrocławskich spawaczach z Korei Płn, na 2 robotników przypada jeden pilnujący i że wątpi aby pracownicy dostawali _jakiekolwiek_ wynagrodzenie. Zrobiłam wtedy wieeelkie oczy.

Powiedźcie mi jak to jest możliwe w demokratycznej Polsce aby takie współczesne niewolnictwo było LEGALNE i AKCEPTOWANE przez nasz rząd?!

    • rozkoszny_bobasek Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 25.04.11, 16:46
      to w Polsce jest rzad?!
      To co jest, raczej przypomina nierzad.
      • Gość: hehe Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.11, 16:49
        a dlaczego nikt nie doniósł na policje lub do odpowiedniego urzędu, co za gó...ane społeczeństwo!
        • y.agni.k Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 25.04.11, 17:07

          "- Obywatele Korei Północnej pracujący w Gdańsku mają pozwolenie na pracę cudzoziemców na terytorium RP w ramach realizacji usługi eksportowej - mówi nam Jerzy Przystrzelski z Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Nie ma żadnych obowiązujących nas prawnych restrykcji przeciwko takiej formie zatrudniania obywateli Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej."
      • mjot1 Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 25.04.11, 22:26
        rozkoszny_bobasek napisał:
        > To co jest, raczej przypomina nierzad.
        Oczyma wyobraźni Kempe (posłankę zresztą) zobaczyłem.... i towarzyszkę Fotygę....
        Ta... W tak doborowym towarzystwie nierząd jest niemożliwy. Absolutnie.
      • froniawawa Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 27.04.11, 22:22
        e tam co tam Polska -w Emiratach Arabskich to dopiero niewolnictwo- az nie do uwierzenia- koszmar
    • karbat Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 25.04.11, 16:50
      mnostwo jest prawd o Koreii Polnocenej , jeszcze wiecej mitow , ...
      na dwoch spawaczy przypada jeden pilnujacy ....
      watpi sie by dostawali wynagrodzenie ... mowi jedna baba drugiej babie ...
      w taki sam sposob powstala religia katolicka .

      polska gazeta, polski forumowicz , kocha mity , sensacje , bzdury , oparte na ... wierze ...



      • y.agni.k Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 25.04.11, 17:01
        Zapraszam do przeczytania artykułu.

        Ja odkopałam także wczoraj informacje o Koreańczykach zatrudnionych we Wrocławiu
        z 2 tys wynagrodzenia otrzymują 60 zł. Są pilnowani i nie można im nigdzie wyjść bez
        "towarzystwa".
        To także mit?
        Wyssany z palca?

        Właśnie dzięki takim niedowiarkom jak Ty Karbat który bagatelizuje sprawę JAWNEGO niewolnictwa w demokratycznej Polsce praca Koreańczyków trwa.

        • piwi77 Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 25.04.11, 17:05
          Moment, moment, skąd masz tę informację?
          • y.agni.k Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 25.04.11, 17:13
            Które te o zarobkach i ile maja do ręki?
            A artykułu.
            Informacje o tym że na dwóch robotników przypada
            jeden pilnujący dotyczą Koreańczyków zatrudnianych we Wrocławiu
            i pochodzą z bezpośrednich informacji od znajomego który ma tam
            również swoich pracowników.
            • Gość: karbat Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 25.04.11, 18:48
              y.agni.k napisała:

              > Zapraszam do przeczytania artykułu.

              > Ja odkopałam także wczoraj informacje o Koreańczykach zatrudnionych we Wrocławi
              > z 2 tys wynagrodzenia otrzymują 60 zł. Są pilnowani i nie można im nigdzie wyjś ć bez
              > "towarzystwa".

              > Właśnie dzięki takim niedowiarkom jak Ty Karbat który bagatelizuje sprawę JAWNE
              > GO niewolnictwa w demokratycznej Polsce praca Koreańczyków trwa.

              ten artykul jest tak debilny jak twoja wiara w niego .

              Za co wierco w durne artykuly zyja rodziny tych Koreanczykow w Koreii .. ???!.

              Kieszonkowe 60 zl. dostaje Koreanczyk na reke ... ,nie wykluczam .
              Ile dostawali kiedys Polacy na kontraktych w Libii , Iraku , na Wegrzech itd. , dostawali kieszonkowe w wys. jaka zdeklarowali - zazwyczaj grosze . ( mieli zabezpieczone posilki ,spanie i zapieprzali ) , reszte transferowano na konta do Polski .
              Po co Koeranczykowi zlotowki w kraju ... by polskie towary, badziewie wiesc raz na pol roku samolotem do Koreii ... .

              twoj znajomy rozmawia z robotnikami , Koreanczykami ... po koreansku ..
              Znajomosc angielskiego , twojego znajomego, jest taka sama jak robotnikow Koreanczykow ,.... wychodza z tego bzdury , mity , idiotyzmy .... po katolicku .
              • Gość: rossdarty Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce IP: *.opera-mini.net 25.04.11, 20:47
                Gość portalu: karbat napisał(a):

                Ile dostawali kiedys Polacy na kontraktych w Libii , Iraku , na Wegrzech itd. , dostawali kieszonkowe w wys. jaka zdeklarowali - zazwyczaj grosze . ( mieli zabezpieczone posilki ,spanie i zapieprzali ) , reszte transferowano na konta do Polski .

                A Ty skąd to wiesz???
                Jakie Ty masz informacje, że takie pierdoły sadzisz???

                Byłem na kontrakcie w Bułgarii. Ponoć jednym z najmniej opłacalnych.
                Na tzw. "dzień dobry" dostałem 520lewa/mies.
                50% maksymalnie można było wpłacać na konto walutowe. W Polsce otrzymywało się dolary w bonach towarowych, ale w równowartości dolara, czyli 1:1.
                Po przeliczeniach co miesiąc wpływało na konto ok. 120-130 dolarów, czy, (jak to "eksportowcy" mówili: bumbunów.
                Średnia pensja w Polsce wynosiła wtedy w przeliczeniu na dolary ok. 50-60 dolarów.
                Podkreślam, to była dopiero połowa wynagrodzenia!
                Druga połowę, w lewach otrzymywaliśmy do ręki.
                Czyli przy stawce 520 lewa otrzymywałem 260 lewa do łapki.
                Ale były nadgodziny i podwyżki.
                Ostatnie pensje jakie brałem, to ok. 450 lewa do ręki i drugie 450 na konto, na "bumbuny"...

                A wiesz jaka była średnia płaca pracowników w Bułgarii???
                230-250 lewa per month.
                A wiesz, po ile "chodził" dolar na czarnym rynku?
                5-6 lewa. W ostatnim okresie, gdy Żiwkow pozwolił na wydawanie paszportów turasom, czyli obywatelom bułgarskim tureckiego pochodzenia dolar poszybował dwukrotnie, ale i tak opłacało się nam, Polakom kupować.

                Nie pierdziel więc zasłyszanych gdzieś bajek.
                Byłem 2 i pół roku i bardzo żałowałem, że zaczął się okres przemian, (wróciłem w grudniu 89').
                To było życie jak w Madrycie...:D
                • karbat Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 25.04.11, 21:41
                  Gość portalu: rossdarty napisał(a):
                  > Byłem na kontrakcie w Bułgarii. Ponoć jednym z najmniej opłacalnych.
                  > Na tzw. "dzień dobry" dostałem 520lewa/mies.
                  > 50% maksymalnie można było wpłacać na konto walutowe. W Polsce otrzymywało się
                  > dolary w bonach towarowych, ale w równowartości dolara, czyli 1:1.......

                  robotnicy na kontrakcie nie znali przepisow , praktykowali wymiane jaka byla dla nich korzystna i NIC wiecej . wiec nie pieprz ,m ze nie znam tematu .

                  -mogles wszystko zatrzamac na miejscu w lewach
                  -mogles praktycznie wszystko w lewach wytransferowac do banku w olsce
                  jaka relacje wybrales zalezalo od ciebie .Wybirales optymalna 50 % w bonach , o innych mozliwosciach nie slyszales .... bo byles niedoinformowany ... za krotko byles na kontrackcie
                  nie zarzucaj innym nieznajomosci tematu .
                  (wieluwybieralo na miejscu na reke walute lokalna , byli co wszystko transferowali do banku w Polsce w lewach , forintach, markach ,koronach )

                  export polegal nie na pracy lecz na mozliwosci kantow , nielegalnych oszustw , handlu , przemytu itp. i ty to robiles ... tak jak kazdy tam zatrudniony :)
                  • y.agni.k Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 25.04.11, 21:51
                    Nie chrzań Karbat, mój ojciec po 5 letnim kontrakcie w Iraku wybudował dosyć pokaźny dom i zakupił japońskie auto (lata 80 te).
                    Mów raczej za siebie bo wiedzę masz niezbyt dużą a wymyślać od durnot potrafi każdy o ile nie jest dobrze wychowany jak ja i woli przemilczeć.
                  • Gość: rossdarty Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce IP: *.opera-mini.net 25.04.11, 22:30
                    karbat napisał:

                    > export polegal nie na pracy lecz na mozliwosci kantow , nielegalnych oszustw ,
                    > handlu , przemytu itp. i ty to robiles ... tak jak kazdy tam zatrudniony :)

                    Aj, waj... Moryc... to się teraz przedsiębiorczość nazywa...
              • y.agni.k Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 25.04.11, 22:00
                > twoj znajomy rozmawia z robotnikami , Koreanczykami ... po koreansku ..
                > Znajomosc angielskiego , twojego znajomego, jest taka sama jak robotnikow Kore
                > anczykow ,.... wychodza z tego bzdury , mity , idiotyzmy .... po katolicku .

                Karbat :-) słuchaj myślisz że ktoś zatrudniający np. Chińczyków zawsze mówi w ichniejszym języku? Bo ja trochę temat zatrudniania obcokrajowców znam więc mogę się wypowiedzieć że mało kto rozmawia w języku obcojęzycznych pracowników, oni często ni w ząb nie rozmawiają też po ang więc odbywa się to na takiej zasadzie że jest zwykle szef grupy dwujęzyczny i to on rozmawia szczegółowo z "podwładnymi". I tyle.
                Ty myślisz że ludzie w branży nie wiedzą co i jak?! Ślepi? Głusi? Ból dupę ściska jak przyjedzie garstka Koreańczyków i zaiwaniają niemal za darmo, psują rynek.

                > Kieszonkowe 60 zl. dostaje Koreanczyk na reke ... ,nie wykluczam .

                Ano właśnie. I to jest właśnie współczesne niewolnictwo!

                > Ile dostawali kiedys Polacy na kontraktych w Libii , Iraku , na Wegrzech itd. ,
                > dostawali kieszonkowe w wys. jaka zdeklarowali - zazwyczaj grosze . ( mieli za
                > bezpieczone posilki ,spanie i zapieprzali ) , reszte transferowano na konta do
                > Polski .

                Chrzanisz.
                Napisałam Ci w poście poniżej że mój ojciec przebywał 5 lat w Iraku na kontakcie i nieźle się na nim dorobił, wcześniej pracował również na kontraktach w dwóch innych krajach Azji.

                • Gość: rossdarty Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce IP: *.opera-mini.net 25.04.11, 22:13
                  y.agni.k napisała:

                  > Chrzanisz.
                  > Napisałam Ci w poście poniżej że mój ojciec przebywał 5 lat w Iraku na kontakci
                  > e i nieźle się na nim dorobił, wcześniej pracował również na kontraktach w dwóc
                  > h innych krajach Azji.
                  >

                  Nie tłumacz, bo i tak nie zrozumie.
                  Przemądrzałki maja to do siebie, że wszystko wiedzą lepiej, a czasy gdy ojcu z jajka na jajko przeskakiwali znają najlepiej.
                  Więcej niż 50% zarobków nie można było przetranserować, ale to był najmniejszy ból, bo czasem te pieniądze otrzymywane do ręki pracowały lepiej niż te leżące na koncie.
                  W przypadku Twojego ojca - wyobrażam sobie ile on złota przewalił:D
                  • y.agni.k Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 26.04.11, 13:56
                    A właśnie ja jakoś nie pamiętam tego złota które się "przewalało".
                    Zresztą nie było sposobności, mój ojciec na urlopie był podczas 5 lat
                    spędzonych w Iraku tylko raz, ja z matką byłam w ciągu tego czasu
                    u niego w wakacje przez m-c. I tyle. Pamiętam przewalającą się białą czekoladę
                    i gumy Wrigley które przychodziły przekazywane przez jego kolegów ;-))
                    Zresztą nie było takiej potrzeby bo złoto (tanie jak barszcz) przyjeżdżało
                    z moją mamą z jej rodzimego kraju (śr Azja).
                    Myślę że mój tata który w tamtym czasie zajmował kierownicze stanowiska
                    po prostu miał dobrą pensję, nie wiem ile bo nigdy nie rozmawialiśmy o
                    kwotach.
                    • karbat Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 26.04.11, 14:48
                      y.agni.k napisała:
                      > Myślę że mój tata który w tamtym czasie zajmował kierownicze stanowiska
                      > po prostu miał dobrą pensję, nie wiem ile bo nigdy nie rozmawialiśmy o
                      > kwotach.

                      warunkiem koniecznym do pracy na kontrakcie, na kierowniczym stanowisku, byla ksiazeczka partyjna PZPR i dobre uklady z partyjnymi kolegami , trzeba bylo pic wodke z KIM trzeba , oddzwieczac sie KOMU trzeba itd. , to i praca i dobra pensja byla ;)

                      Rozumiem , ze tata nie rozmawia o pieniadzach i tamtych czasach . Jakie przewalki robil on
                      i koledzy z kierownictwa na kontraktach ... duzo mialby do opowiadania :)
                      Na co szly pieniadze z funduszu reprezentacyjnego , jak rozliczano benzyne do samochodow , cofano liczniki , jak podstawiono lewe rachunki , rozliczenia np. do Polservisu . Jak biegala ksiegowosc na kontraktach , jakie niekompetentne szmaty, pijaki byly kierownikami kontraktow ( nie uogolniam ) .
                      jak okradano nierzadko robotnikow na kontraktach ( czas pracy ) itd itp . jak wygladalo tam zycie pijackie , handlowo-przemytnicze . kontakty damsko -meskie .
                      Moze tata kiedys pusci ci farbe ;) , ciekawe czasy, oj dzialo sie, dzialo ...
                      • y.agni.k Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 26.04.11, 22:23
                        > warunkiem koniecznym do pracy na kontrakcie, na kierowniczym stanowisku, byla
                        > ksiazeczka partyjna PZPR i dobre uklady z partyjnymi kolegami , trzeba bylo pic
                        > wodke z KIM trzeba , oddzwieczac sie KOMU trzeba itd. , to i praca i dobra pe
                        > nsja byla ;)

                        Po pierwsze mój ojciec jest niepijący, po dwóch kieliszkach idzie spać.
                        Po drugie objęciem stanowisk na pierwszym drugim czy trzecim kontrakcie zajmował takie a nie inne stanowiska, wcześniej pracował oczywiście jako szeregowy pracownik a jeszcze wcześniej studiował najpierw na jednym kierunku a później na drugim (budowa maszyn i handel zagraniczny).

                        > Rozumiem , ze tata nie rozmawia o pieniadzach i tamtych czasach . Jakie przewal
                        > ki robil on
                        > i koledzy z kierownictwa na kontraktach ... duzo mialby do opowiadania :)

                        Różne rzeczy opowiadał co nie znaczy że każdy Polak robił "wały".

                        > Na co szly pieniadze z funduszu reprezentacyjnego , jak rozliczano benzyne do s
                        > amochodow , cofano liczniki , jak podstawiono lewe rachunki , rozliczenia np. d
                        > o Polservisu .

                        Tu akurat praca była zupełnie stacjonarna.

                        > o Polservisu . Jak biegala ksiegowosc na kontraktach , jakie niekompetentne szm
                        > aty, pijaki byly kierownikami kontraktow ( nie uogolniam ) .
                        > jak okradano nierzadko robotnikow na kontraktach ( czas pracy ) itd itp . jak w
                        > ygladalo tam zycie pijackie , handlowo-przemytnicze . kontakty damsko -meskie
                        > .

                        O takich rzeczach słyszałam często natomiast tyczyły się prac w na terenie Polski. Mój ojciec nigdy i nikogo nie okradł, słyszałam tylko o jednym wale który miał miejsce gdzieś na Śląsku, chodziło o "wypożyczanie" zakładowych maszyn "po godzinach".

                        Przykro mi Karbat że musiałam Cię rozczarować.

                        Mam taką radę dla Ciebie, nie mierz wszystkich swoją miarą...
                        • karbat Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 26.04.11, 22:51
                          y.agni.k napisała:

                          > warunkiem koniecznym do pracy na kontrakcie, na kierowniczym stanowisku,
                          > byla ksiazeczka partyjna PZPR i dobre uklady z partyjnymi kolegami , trzeba by
                          > lo pic wodke z KIM trzeba , oddzwieczac sie KOMU trzeba itd. , to i praca i dobra
                          pensja byla ;)

                          > Po pierwsze mój ojciec jest niepijący, po dwóch kieliszkach idzie spać.

                          sympatyczna , troszke infantylna dziewczyno , mowie , ze warunkiem KONIECZNYM, by byc na kierowniczym stanowisku na exporcie byla ksiazeczka PZPR ..... niewazne ...
                          Tatus dzis, idzie po dwoch kieliszkach sopac , wierz mi , za tzw. komuny ,
                          kiedy byl mlodszy ... roznie bywalo ;) ..... pusci farbe to ci opowie ;) .

                          > Po drugie objęciem stanowisk na pierwszym drugim czy trzecim kontrakcie zajmowa
                          > ł takie a nie inne stanowiska, wcześniej pracował oczywiście jako szeregowy pra
                          > cownik a jeszcze wcześniej studiował najpierw na jednym kierunku a później na d
                          > rugim (budowa maszyn i handel zagraniczny).

                          to wszystko ww niewazne , wymogiem , aby byl na stanowisku kierowniczym byla ksiazeczka partyjna PZPR , wierz mi prosze , wiem o czym mowie . no i wodka , znajomosci ... nierzadko .... najczesciej .

                          > Różne rzeczy opowiadał co nie znaczy że każdy Polak robił "wały".

                          ;) , tak ... byly wyjatki , przeciez nie twierdze , ze NIE .

                          > Tu akurat praca była zupełnie stacjonarna.

                          ??? ,
                          sympatyczna dzidzi ... wynika z tego , ze tato nie byl na kierowniczym stanowisku ...
                          nie korzystal z wozu sluzbowego - praca stacjonarna , ... a po pieniadze do banku dla pracownikow chodzil z reklamowka na nogach ....

                          > O takich rzeczach słyszałam często natomiast tyczyły się prac w na terenie Polski.

                          to co sie dzialo na terenie Polski w porownaniu z tym co sie dzialo na kontraktach ... to betka .
                          prosze , nie badz infantylna. Kontrakt exportowy - niemaly kant ... dla swoich ... z partyjnymi ksiazeczkami . samo zycie . z czegos jedni budowali domi ... inni przepijali .

                          > Przykro mi Karbat że musiałam Cię rozczarować.

                          nie rozczarowywujesz mnie , w zadnym wypadku ... po prostu o kontaktach exportowych wiesz niewiele i NIC wiecej . pogadaj z tata ... jak bedzie mial humor ...
                          na ile bedzie on wobec ciebie uczciwy ... nie wiem .
                          cos mi mowi , ze , ze checia ci opowie o zyciu na exporcie .bez tabu .

                          > Mam taką radę dla Ciebie, nie mierz wszystkich swoją miarą...

                          ;) ,
                          moge mowic tylko o tym co sam widzialem ... czego bylem swiadkiem , w czym sam bralem udzial ..... duzo by mozna mowic . pozdrowienia dla taty .
                          dziewczyno nie wszystko co sie blyszyczy ... to zloto ...
                          przepraszam za spoufalony ton wobec ciebie .

                          • y.agni.k Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 28.04.11, 10:24
                            > przepraszam za spoufalony ton wobec ciebie .

                            Sorry Karat ale nie mam zamiaru dyskutować z facetem który nie mając argumentów ucieka się do słów pt "sympatyczna dzidzi" sadząc je w każdym zdaniu.
                            Dla mnie EOT, szkoda na Ciebie czasu.
                • Gość: karbat Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.11, 02:57
                  y.agni.k napisała:
                  > > Kieszonkowe 60 zl. dostaje Koreanczyk na reke ... ,nie wykluczam .

                  > Ano właśnie. I to jest właśnie współczesne niewolnictwo!

                  nie rozumiesz slowa pisanego , pisze , ze Koreanczyk dostaje w Polsce 60 zl , bo tyle chce reszte transferuje do Koreii , dlaczego swoje ciezko zarobione pieniadze mialby wydawac w katoladzie , dlaczego i na co ? . na polskie dziwki .

                  > > Ile dostawali kiedys Polacy na kontraktych w Libii , Iraku , na Wegrzech
                  > itd. ,dostawali kieszonkowe w wys. jaka zdeklarowali - zazwyczaj grosze . ( mie
                  > li zabezpieczone posilki,spanie i zapieprzali ), reszte transferowano na konta do Polski .

                  > Chrzanisz.
                  > Napisałam Ci w poście poniżej że mój ojciec przebywał 5 lat w Iraku na kontakci
                  > e i nieźle się na nim dorobił, wcześniej pracował również na kontraktach w dwóc
                  > h innych krajach Azji.

                  co ci nie pasuje ? , ze twoj ojciec zyl w Iraku za grosiki , jak mial okazje to kombinowal , oszukiwal , przemycal , tak jak kazdy , by mogl wydac wiecej w Polsce ...
                  Spytaj sie ojca to ci opowie jakie on robil i inni przewalki na exporcie . w zaleznosci od rynku lokalnego , kraju w ktorym sie pracowalo .
                  Nie bylo wowczas NIKOGO na exprcie , statkach , ktory by nie lamal obowiazujacego wowczas prawa , ksiazke mozna by napisac , w czym problem ...
                  • y.agni.k Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 26.04.11, 13:49
                    > nie rozumiesz slowa pisanego , pisze , ze Koreanczyk dostaje w Polsce 60 zl ,
                    > bo tyle chce reszte transferuje do Koreii , dlaczego swoje ciezko zarobione pie
                    > niadze mialby wydawac w katoladzie , dlaczego i na co ? . na polskie dziwki .

                    Owszem Koreańczyk otrzymuje w Polsce 60 zł m-cznie bo resztę kasuje rząd w Phenianie.

                    > co ci nie pasuje ? , ze twoj ojciec zyl w Iraku za grosiki , jak mial okazje t
                    > o kombinowal , oszukiwal , przemycal , tak jak kazdy , by mogl wydac wiecej w P
                    > olsce ...

                    Nie sądzę. Myślę że jak na tamte czasy zarabiał bardzo dobrze zresztą on sam dostarczając dokumenty potrzebne ZUS-owi do wyliczenia emerytury przedstawił właśnie te z kontraktów, tak aby wyliczyli możliwie jak największą średnią.

                    > Spytaj sie ojca to ci opowie jakie on robil i inni przewalki na exporcie . w z
                    > aleznosci od rynku lokalnego , kraju w ktorym sie pracowalo .
                    > Nie bylo wowczas NIKOGO na exprcie , statkach , ktory by nie lamal obowiazujace
                    > go wowczas prawa , ksiazke mozna by napisac , w czym problem ...

                    Mój ojciec żył w Iraku za grosiki? :-) A to ciekawe, hehehe.
                    Widzę że Ty wiesz wszystko lepiej?! Ja nie muszę tłumaczyć, wystarczy że Ci którzy na kontrakty wyjeżdżali wiedzą za jakie pieniądze pracowali.
    • rata.sofisticada Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 25.04.11, 21:03
      Powiedźcie mi jak to jest możliwe w demokratycznej Polsce aby takie współczesne niewolnictwo było LEGALNE i AKCEPTOWANE przez nasz rząd?!

      Takie rzeczy czesto maja miejsce w demokratycznych panstwach. Trzeba zaostrzyc kodeks karny i scigac. Zdac sie na chinski model. Dla przykladu trzech drani skazac na 20 lat i obserwowac, co sie dalej dzieje.
    • Gość: rossdarty Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce IP: *.opera-mini.net 25.04.11, 21:15
      A co się tyczy współczesnego niewolnictwa.
      Szukałem, ale nie znalazłem.
      Czytałem kiedyś o autostradach, które mają być budowane przez Chińczyków.
      Była tam wzmianka, że za taką cenę, jaką zaproponowali:

      Odc. "A" o długości 29, 2 km; kontrakt zawarty z konsorcjum firm z liderem China Overseas Engineering Group Co. Ltd na czele o wartości 754,5 mln zł, przy kosztorysie 1,7 mld zł
      Odc. "B" o długości 17 km, kontrakt zawarty z konsorcjum pod kierunkiem Mostostalu Warszawa SA o wartości 843,5 mln zł, przy kosztorysie 1,04 mld zł
      Odc. "C" o długości 20 km, kontrakt zawarty z konsorcjum China Overseas Engineering Group Co. Ltd. o wartości 534,5 mln zł, przy kosztorysie 1,1 mld zł.
      Odc. "D" o długości 17,6 km, kontrakt zawarty z konsorcjum pod kierunkiem firmy Strabag Sp. z o.o. o wartości 643,8 mln zł, przy kosztorysie 1 mld zł

      będą grodzić budowy aby im pracownicy nie uciekali:D
      Porównajcie oferty, (wartości) do kosztorysów.

      Dla porównania: firma polska - Budimex-Dromex SA, zmuszona ofertami składanymi przez Chińczyków - o wartości 425,5 mln zł, przy kosztorysie 669 mln zł.

      W sumie "Oszczędność wyniosła 2,5 mld zł."

      I uj rząd obchodzi na jakich warunkach będą tam pracować ludzie.

      moto.wp.pl/kat,23681,title,Chinczycy-zbuduja-autostrade-do-stolicy,wid,11540219,wiadomosc.html?ticaid=1c315
      • angelfree Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 25.04.11, 22:25
        Myślisz, że to od chwili wejścia Chińczyków na rynek przetargi są rozstrzygane ponizej wartości kosztorysowej?
        Nie.
        Rozstrzygającym elementem jest cena.
        Wygrywa ten, który złożył najniższą ofertę, a potem składa roszczenia, roszczenia, roszczenia.
        Bo nie ma idealnie przygotowanych i zarządzanych inwestycji. Pole do roszczeń zawsze jest i wszystkie firmy wykonawcze mają specjalne działy, które niczym innym się nie zajmują, tylko przygotowywaniem roszczeń.
        Już na etapie przetargu dokumentacja jest analizowana pod kątem błędów i możliwości występowania o rozmaite prace dodatkowe.
        • angelfree Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 25.04.11, 22:26
          Oczywiście, Chińczycy uprawiają najbardziej głęboki dumping. Ale nie są jedyni.
        • Gość: rossdarty Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce IP: *.opera-mini.net 25.04.11, 22:44
          Porównaj jednak proporcje wartości kosztorysowych, do oferowanych cen wykonania.
          Bez szczegółowego wyliczania widać, że Chińczycy biją tu każdego na głowę.
          Kosztów jednak nie przeskoczą.
          W jednej z pozycji wartość opiewa na 1 miliard 700 milionów, oferta chinoli 700 miliardów.
          Nawet późniejsze korekty i aneksy do umowy nie "wyciągną" sumy do miliarda, bo jednak są pewne ograniczenia zmiany wartości końcowej, i tego inwestor będzie bronił jak lwica młodych.
          W końcu też ma coś z tego?

          Na czym, lub raczej: na kim zaoszczędzą?
          Gdzieś mi to umknęło, ale uwierz mi na słowo, ze czytałem artykuł w którym komentarz był właśnie taki, a przynajmniej w tym stylu:
          "Jeśli będzie trzeba, to chiński wykonawca ogrodzi wykonywany odcinek autostrady"...
          Nie chcę niczego więcej sugerować, ale osobiście odebrałem, że chce zabezpieczyć się aby nie "ginęli" mu sprowadzeni pracownicy...
          • angelfree Re: Współczesne niewolnictwo w Polsce 26.04.11, 19:53
            Chińczycy stosują dumping, bo chcą wejść na rynek. Oszczędzają na swoich robotnikach (ale nie tylko swoich, przywożą ich też np. z Łotwy czy Estonii), ale myślę, że pomimo wszelkich oszczędności dokładają do interesu.
            > Nawet późniejsze korekty i aneksy do umowy nie "wyciągną" sumy do miliarda, bo
            > jednak są pewne ograniczenia zmiany wartości końcowej

            Kontrakty są najczęściej obmiarowe i według tego inwestor się rozlicza. Maksymalna wielkość zobowiązania zawiera pewną rezerwę na różne niedoszacowania i nieprzewidziane sytuacje, ale inwestor musi zapłacić tyle, ile wynika z obmiaru (tak było ze słynną warszawską S8 Konotopa, gdzie trzeba było zastosować bardzo drogą technologię wzmacniania gruntu, nieprzewidzianą w projekcie). Oczywiście, że inwestor broni się przed przekroczeniami, bo zawsze można polecieć ze stołka.
    • mjot1 „Poddaństwo” było jest i będzie ;-) 25.04.11, 21:46
      Rzecz miała miejsce w świetlanych czasach „równości nad równościami”, w epoce środkowego Gierka.
      Nad ranem wracamy z imprezy i na korytarzu akademika natykamy się na czarnoskórego pracowicie czyszczącego buty. Oczywiście za to, że nie wypoczywa profilaktycznie dostał łomot. poszliśmy dalej, ale... komuś rozmiary obuwia nie pasowały... Wróciliśmy, przeprowadziliśmy szybkie dochodzenie i okazało się, że w pokoju mieszka ich dwóch. Śledztwo poparte gwałtownym przesłuchaniem wykazało, że to syn kacyka i sługa jego.
      Oczywiście obaj zostali uświadomieni politycznie, czyli dostali wpie... Wyznaczyliśmy też dyżury by sprawdzać czy królewiątko wywiązuje się z nałożonych nań obowiązków obsługiwania własnego niewolnika.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja