mg2005
05.05.11, 09:43
wiadomosci.onet.pl/kiosk/gwalt-na-placu-wyzwolenia,1,4261032,kiosk-wiadomosc.html
11 lutego Logan była na Midan Tahrir (Placu Wyzwolenia) w Kairze. Przygotowywała materiał dla programu "60 Minutes". Nagle wiwatujący wokół niej tłum zamienił się w niebezpieczną zgraję. Grupa mężczyzn porwała dziennikarkę, zdarła z niej ubranie i zaczęła ją bić i obmacywać. – Przez dłuższy czas gwałcili mnie swoimi rękami – wspomina tamten koszmar Logan. Jej zdaniem w ataku brało udział od 200 do 300 mężczyzn.
Moje ubrania były porwane na strzępy – mówi dziennikarka. Nie chce opowiadać o szczegółach samej napaści. – Najbardziej uderzyło mnie to, jak bezlitośni byli napastnicy. Podobał im się mój ból i cierpienie. To ich zachęcało do jeszcze bardziej brutalnych zachowań – wspomina.