Czy Kazik ma prawo?

05.05.11, 22:07
muzyka.interia.pl/wiadomosci/alternatywa/news/kazik-odpowiada-fanom-mam-prawo,1634087,45
Jest to sprawa o tyle interesujaca, ze pod wzgledem prawnym i moralnym nie jest taka zupelnie oczywista i jednoznaczna. Obie strony maja swoje argumenty, ktore trudno podwazyc, wiec chyba najlepszym rozwiazaniem bylby jednak kompromis...

    • bling.bling Re: Czy Kazik ma prawo? 05.05.11, 22:11
      każdy ma prawo do bycia kutasem. Kazik ze swojego prawa skorzystał skutecznie.
      W byciu kutasem nie ma dwuznaczności.
      • klosowski333 Re: Czy Kazik ma prawo? 05.05.11, 22:15
        A na jakiej podstawie wyzywasz go od kutasow?
        • bling.bling Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 08:11
          ponieważ zachował się jak kutas. Ot i cała filozofia.
          Ponieważ szczekam na człowieka który osiągnął w życiu wiele to zapewne ja nie mam do zaoferowania dużo czy jak to tam piszesz to wobec tego moja ocena kutasowstwa jest dla kutasa i tak nieistotna a dla jego fanów jak widać nawet obrażająca uczucia.
          Kazik nie nadąża za zmianami. Rynek muzyczny przechodzi metamorfozę. Cyfrowa dystrybucja i rozwój internetu całkowicie go przemeblowały. Stary model biznesowy skurczył się ogromnie więc i kaska z niego też już nie ta sama.
          Zresztą samo prawo autorskie na które Kazik się powołuje też nie nadąża za zmianami cywilizacyjnymi -tak bo to są zmiany cywilizacyjne.
          Kazik postanowił z awangardy kiedyś przesunąć się na stanowisko obrońcy systemu. Z anarchisty punka stał się biznesmenem kapitalistą.
          No ale kogo obchodzi moje szczekanie.
          • 0ffka Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 16:16
            Bling.Bling masz rację.
            Poza tym ten "artysta" melorecytujący teksty tatusia został w swoim czasie wykreowany przez media PRL.
            Gdzie mu do np: Roberta Brylewskiego, etc...
          • klosowski333 Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 16:38
            Bardzo jednostronny punkt widzenia. Moze dla Ciebie wszystko musi byc albo czarne, albo biale, nie ma zadnych odcieni szarosci i niczego pomiedzy. Moze tak jest wygodniej, ale jedno z moich mott brzmi: nic nie jest takie proste jak sie wydaje. I to jest wlasnie jeden z takich przypadkow, cokolwiek bys sobie o tym nie myslal.
            A co sobie myslisz o normach (ktorych sam czesto nie uznajesz), zmianach cywilizacyjnych, modelach biznesowych, prawach autorskich, rynkach muzycznych, srodowiskach fanowskich, to mnie z kazdym kolejnym Twoim postem z "kutasem" jako podmiotem coraz mniej obchodzi.
            • bling.bling Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 17:16
              Przecież w imieniu osiągnięć Kazika na polu muzyki nie będziemy przemilczać jego zachowania na polu jego PR. Po co w końcu założyłeś ten wątek? Aby doświadczyć forumowego potępienia dla niegodziwca wykorzystującego imię wspaniałego artysty Kazika, który nawet jeśli zachowuje się jak kutas tak nazywanym nie będzie bo Kazik wielkim artystą jest. Może i jest artystą ale zważywszy na jego punkowe pochodzenie dziś jego wizerunek poprzez takie działania uległ poważnemu zmąceniu. Tym samym jego wiarygodność jako niezależnego zbuntowanego antysystemowego barda rozsypała się na kawałki. Jedno ma wpływ na drugie niestety ale w takich czasach żyjemy.
              Jeśli zaś prawda jest bardziej złożona niż nam się wydaje to nic nie stoi na przeszkodzie by nam tutaj zgromadzonym tą złożoność wytłumaczyć.
              • klosowski333 Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 17:20
                I znowu sie mylisz. Zalozylem ten watek, bo zainteresowala i zaintrygowala mnie niejednoznacznosc calej sytuacji, o czym napisalem w otwierajacym poscie. Zwrocilem uwage, ze mamy do czynienia z przypadkiem nie poddajacym sie latwej ocenie. Dostrzegam racje obu stron i zasugerowalem, ze problem tego rodzaju najlepiej rozwiazac na drodze kompromisu. Nie zrozumiales, prawda?
                • bling.bling Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 17:37
                  Nie można ocenić negatywnie Kazika bo nie potrafisz jednoznacznie określić się kto w tym sporze ma rację?
                  Prawnie Kazik ma rację. Tego przecież ja nie podważałem. W świetle regulacji prawnych jego zachowanie jest tip-top. W kwestii zasady zachowań społecznych już bardzo nie jest tip-top. Całość zaś wynika z twojego jak mi się wydaje fałszywego przekonania że stosowanie prawa zawsze jest społecznie prawidłowe i dobre. A jako dobre musi też być moralne. Otóż tak nie jest i tym razem. Pp prostu prawo autorskie w tej niedzisiejszej formie jest szkodliwe ty jednak zgrabnie odrzuciłeś moją argumentację a tym zakresie jako niezwiązane ze sprawą. A to błąd bo to jest źródło przekonania o rzekomej racji w tym sporze po stronie Kazika. Przecież nawet ty masz wątpliwości co do jednoznaczności tego sporu. Skąd ta wątpliwość skoro prawnie to Kazik ma rację? Musisz przyznać że jest coś na rzeczy by Kazika uznać za fiuta.
                  • klosowski333 Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 17:43
                    Znowu sobie dopowiadasz i mi cos imputujesz. Niezle sie rozpedziles, Bling, co sprawia, ze zaczales polemizowac sam ze soba.
                    • bling.bling Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 17:48
                      oj klosowski nie poddawaj się tak łatwo. Miałem cię za poważnego dyskutanta....
                      pax
                      • klosowski333 Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 18:43
                        To Ty sie poddales, Blink, w momencie gdy zaczales od epitetu. Pozniej okazalo sie, ze nie zrozumiales moich intencji. Wydawalo mi sie, ze moj otwierajacy post jest zrozumialy, ale Ty zrozumiales go calkowicie na opak. Tak samo zreszta jak nastepne moje posty. Przypisales mi chec zorganizowania forumowej nagonki na ludzi, ktorzy weszli w konflikt z Kazikiem. Nic bardziej mylnego. Interesujacym aspektem tej sprawy jest wlasnie jej niejednoznacznosc w sensie etycznym, bo obie strony przedstawily swoje przekonujace racje. Ja lubie tego rodzaju dylematy i dlatego ten watek otworzylem, bo o takich rzeczach fajnie sie rozmawia, pod warunkiem, ze na poziomie, bez epitetow.

                        Przy okazji pojawil sie nowy watek, watek szczekania na osoby znane, ktore cos w zyciu osiagnely. I chocby za to, ze cos w zyciu osiagnely nalezy im sie moim zdaniem minimalny szacunek. Zwlaszcza ze strony ludzi, ktorzy niewiele soba reprezentuja. A im glosniej szczekaja na ludzi z sukcesami, tym w moich oczach jeszcze bardziej maleja. I nie mam tu na mysli Ciebie, Bling, bo akurat Ciebie uwazam za inteligentnego forumowicza (choc o mocno roznych od moich pogladach), chodzi mi o zjawisko tak cholernie powszechne w naszym necie. Zjawisko o skali patologii.

                        Rozumiem, ze ludzkie zera, ludzie sfrustrowani i niebywale zakompleksieni staczajac sie na samo dno zatracaja resztki klasy, poczucia godnosci i honoru, i przy okazji wyzbywaja sie wszelkich moralnych zasad, gwalca wszelkie systemy wartosci. Wspolczuje im, ale to nie znaczy, ze mam nie reagowac na przejawy tego rodzaju zwyrodnienia. Tak zostalem wychowany.

                        Sam mam wiele wad, ale mam tez poczucie przyzwoitosci. Mozna krytykowac Kazika za to czy tamto, za tę czy tamta mniej udana plyte, czy krecic nosem na jakis jego tekst, ale opluwanie? To naprawde jest istnie chlopska specjalnoscia by nie szanowac ludzi, ktorzy poprzez prace i talent w tym swoim krotkim zyciu stworzyli cos co stalo sie ich niekwestionowanym dorobkiem artystycznym. Komunistyczna chlopo-robotnicza mentalnosc wymuszala produkcje miernot, a kazdego kto sie wybijal ciagnelo sie za nogi. I tak wlasnie postrzegam owo zjawisko - jako dziedzictwo PRLu a w wymiarze ludzkim jako cecha ludzkich zer.

                        Nie wierze, ze ktos kto sam w zyciu cos osiagnal, kto swoja ciezka praca do czegos doszedl, kto ma poczucie wlasnej wartosci moze niedoceniac osiagniec innych. Bo samemu ciezko pracujac rozumie jak wielki to trud by wybic sie w swojej wlasnej dziedzinie ponad przecietnosc. Chocby na chwile...

                        I nawet jezeli dany czlowiek osiagnal sukces jednorazowy, nagral tylko jedna wybitna piosenke, napisal tylko jedno genialne opowiadanie, zaprojektowal tylko jeden piekny dom, to nalezy mu sie za to dozgonny szacunek. Bo mimo wszystko znacznej wiekszosci ludzi, niezaleznie od wszystkich okolicznosci nie udaje sie nawet to. Nie maja nawet tych swoich 5 minut.

                        Krytyka? Jezeli zasluguja pozniej na krytyke, ok, ale z uwzglednieniem, ze ich zycie nie bylo szablonem i ze w tym ich zyciu byl epizod zwany sukcesem. Znajac jednak forumowiczow pokroju zer wiem, ze im wady i bledy znanych ludzi nie sa potrzebne do tego by tych znanych ludzi chamsko i niekiedy wulgarnie krytykowac. To nie bledy i wady znanych ludzi sa problemem, ale malosc krytykujacych, ich kompleksy i doglebne poczucie bycia nikim. Wylewaja wiec swoja zolc bez umiaru by sie jakkolwiek dowartosciowac i przez ulamek sekundy poczuc mocniejszymi.

                        I powiem jeszcze jedno - to jest naprawde zjawisko bardzo polskie, bo w innych krajach ten problem nie jest az tak powazny. W kulturze anglosaskiej z reguly szanuje sie ludzi z dorobkiem. Potwierdzily to badania socjologiczne przeprowadzone przez rozne osrodki, w roznych krajach europejskich. Collegium Civitas zaprezentowal tzw "raport mniejszosci" odnoszacy sie do tego tematu. Podobne raporty przedlozyly inne fundacje i osrodki badawcze monitorujace tzw mowe nienawisci w necie. Wyniki wskazuja na to, ze Polacy nie maja sobie rownych.
                        Wiecej: szczegolnie chamskie i podle sa komentarze pod adresem znanych ludzi. Im sie dostaje najmocniej, oni wywoluja najwieksza zawisc i zazdrosc. Mowi sie, ze internet to dno, ale trzeba zaznaczyc, ze chodzi tu o polski internet, bo np w przestrzeni anglojezycznej nie wyglada to juz tak dramatycznie. Owszem, jest tam na ogol lepsza organizacja jezeli chodzi o dzialalnosc portali i systemy moderacyjne, ale przede wszystkim jest po prostu inna kultura.



                  • le.chujarek Re: Czy Kazik ma prawo? 09.05.11, 15:32
                    > Prawnie Kazik ma rację. Tego przecież ja nie podważałem.
                    nie kumam
                    sugerujesz że kazik ma umocowania prawne do decydowania o tym czy fanowska strona o nim ma mieć reklamy czy nie?
                    że jego synowa winna mieć uprawnienia administracyjne do wszystkiego na fb co ma w nazwie "staszewski"?
                    • bling.bling Re: Czy Kazik ma prawo? 09.05.11, 15:50
                      Kazik ma prawo na mocy odpowiednich ustaw do ochrony (copyrights) swojej twórczości. Jak daleko ta ochrona sięga jest zaś już sprawą wtórną i sporną i często niemożliwą do rozstrzygnięcia bez wyroku sądowego. Tego dotyczyła moja uwaga że Kazik ma prawo.
                      Między innymi dlatego że istnienie tego prawa prowadzi do wielu sprzeczności i paradoksów co pokazujesz oraz że brak jest jednoznacznej granicy gdzie ochrona prawna wynikająca z copyrights się kończy to mam z kolei ja prawo działania Kazika uważać za idiotyczne i nieproporcjonalne czyli choojowe. I nie ma to nic wspólnego z moim brakiem szacunku do dorobku artysty co klosowski usilnie mi wmawia.
                      • le.chujarek Re: Czy Kazik ma prawo? 09.05.11, 16:05
                        > Kazik ma prawo na mocy odpowiednich ustaw do ochrony (copyrights) swojej
                        > twórczości.
                        zgadza się
                        > Jak daleko ta ochrona sięga jest zaś już sprawą wtórną i sporną
                        na moje oko ochrona ta sięga bliżej niż wmawiają to kazikowi prawnicy z jego kancelarii

                        tylko że spór z likusem (czy jak tam się nick tego człowieka pisze) nie dotyczył wprost tych kwestii copyrights.
                        spór ten, w wyniku którego nieoficjalna strona została zamknięta, dotyczył reklam googleadwords, oraz dostępu do fb-fanpejdża tejże strony nieoficjalnej (nie mylić z fanpejdżem kultu, czy kazika).
                        w tych dwóch punktach, moim - całkowicie subiektywnym i nieprofesjonalnym zdaniem - kazik nie miał prawa do formułowania jakichkolwiek żądań.

                        a to że zachował się - jak to ładnie określiłeś "jak kutas" - w relacjach z człowiekiem który przez lata za frajer prowadził mu najbardziej profesjonalny serwis w sieci, to jeszcze insza inszość
                        • black-emissary Re: Czy Kazik ma prawo? 09.05.11, 18:19
                          Przecież gdyby uznać tutaj pretensje Kazika to należałoby też ścigać każdy serwis (Pudelek, gazeta.pl czy inny Onet), który podaje informacje o Kaziku jednocześnie prezentując reklamy. Idąc dalej warto by też przyjrzeć się stacjom telewizyjnym, które przed czy po teledysku/koncercie Kazika puszczają reklamy. Czysta paranoja!
      • le.chujarek Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 13:33
        > każdy ma prawo do bycia kutasem. Kazik ze swojego prawa skorzystał skutecznie.
        pełna zgoda.
        jedna *
    • 0ffka Re: Czy Kazik ma prawo? 05.05.11, 22:57
      Dziadzio którego muzy nikt dziś nie słucha szuka rozgłosu i paru groszy. Nędza.
      • klosowski333 Re: Czy Kazik ma prawo? 05.05.11, 23:26
        Na ludzi, ktorzy cos w zyciu osiagneli zazwyczaj najglosniej szczekaja osoby, ktore przez cale zycie nie mialy nic szczegolnego do zaoferowania innym.
        • 0ffka Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 00:29
          a ty czemu robisz personalne wycieczki i obrażasz mnie?
          Bo nie pochwalam twojego idola lat PRL, który nie potrafi się odnaleźć w dzisiejszej rzeczywistości.
          • klosowski333 [...] 06.05.11, 06:48
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • bling.bling [...] 06.05.11, 08:16
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • klosowski333 [...] 06.05.11, 16:31
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • 0ffka [...] 06.05.11, 16:10
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • y.agni.k Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 19:22
              > Nie znosze takich ludzi. Pametam jak przed kilku laty ujadali na Dorote Swienie
              > wicz, jedna z najwybitniejszych polskich siatkarek ubieglej dekady. Pisali na f
              > orach, ze stara, pomarszczona z cellulitisem.

              Żeby była jasność cellulitis to zapalenie tkanek łącznych, cellulit to "pomarańczowa skórka".

              > ie osiagna tego co osiagnela Dorota w latach swojej bogatej w sukcesy kariery.
              > Podobnie jest z Kazikiem, ktorego wciaz sluchaja tlumy, a do jego starszych nag
              > ran wraca sie z przyjemnoscia i satysfakcja. Nie jest czlowiekiem idealnym, ale
              > jest bez watpienia miliard razy wartosciowszym od jakiegos sfrustrowanego, bez
              > wartosciowego forumowicza, ktory swojej frustracji w tak haniebny i odrazajacy
              > sposob folguje. Tak, latwo jest z pozycji anonimowej pluc na ludzi z osiagnieci
              > ami, ludzi lepszych od siebie. Ale to plucie nie swiadczy o wartosci opluwanego
              > , a wylacznie o malosci tego, ktory opluwac probuje, choc sam jest ludzkim zere
              > m. Gdyby nim nie byl, nie zachowywalby sie tak niegodnie.

              Nie każdy lubi Kazika i nie każdy lubi jego twórczość, Tobie Klops przydałby się dystans do słowa pisanego wirtualnie.

    • Gość: Magnus Bylem 2 maja na koncercie Kazika IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.11, 00:36
      we Wrocku i powiem,ze intresuje mnie jego muzyka,a reszta to temat tych 2 Panow i fani nie powinni sie w to mieszac.
      Swoja droga koncert byl taki sobie-tylko przy Celinie granej na bis publika szalala.Koncerty kiedys grane przez Kazika byly duzo lepsze.
    • lernakow Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 07:29
      Nie rozumiem idei bycia fanem, a już prowadzenia serwisu o kimś z czystej do niego miłości przez lat dziesięć nie rozumiem zupełnie. Niemniej tak jak Kazik swoją ciężką pracą stworzył piosenki, z których teraz żyje, tak LeeQS stworzył serwis i ma prawo z niego żyć. Tym bardziej, że wizerunek Kazika jest w nim wykorzystany w ramach obowiązującego prawa.
      A już akcja z synową i próbą przejęcia strony fanów Kazika celem promocji jego syna (a talent niekoniecznie się dziedziczy) była skandaliczna i jeżeli Karolcia dostała trochę nieprzyjemnych mejli, to na własne życzenie.
      • 0ffka Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 16:11
        Święte słowa Lernakov
    • piwi77 Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 09:23
      Myślałem, że to wątek o Marcinkiewiczu i tej jego siksie, a tu o kimś kogo niemal zupełnie nie znam. Obiło się trochę o uszy, ale nic więcej.
    • y.agni.k Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 10:30
      Będąc fanką - od czasu do czasu - a ten czas wypada na najbliższą sobotę muszę powiedzieć że generalnie w ogóle nie interesuję się prywatą pana Staszewskiego i nie mam zamiaru zawracać sobie tym głowy.
      • voxave Re: Czy Kazik ma prawo? 06.05.11, 12:59
        Generalnie rzecz biorąc ma prawo dysponowac swoim nazwiskiem i na nim zarabiac bo to on je uczynił slawnym--może dowolnie zmieniac swoje plany rozwoju i zarobkowania bo na to zapracował.
        • Gość: kalka Re: Czy Kazik ma?- ma! IP: *.range81-159.btcentralplus.com 06.05.11, 13:29
          Mario ile razy Cie widze, od razu "stary x w oczach staje" i ciary po plecach:)

          ale by na temat,
          to ojciec tzw Kazika- poeta Ostaszewski- jak na jego czasy przystalo -byl kontestujacym, w podobie Bursy, czy pozniejszego Wojaczka. co do samego "Kazika" w Kaziku- to stanal byl na byciu- ikonka.
          podobnie kliku -kliku na wlasne zyczenie- innych wspolczesnych bardow uczynilo, np samosiereklamujacy Malenczuk czy (i tu odwaze ) Nicka Cave'a -wspomniec.
          widac wiec, najistotniejszym w jakim towarzystwie kilka sie.
          takie to tempory,, jednak na szczescie - laureatki nagrod (poetyckich) wciaz spiewaja tylko przy goleniu.
          • voxave Re: Czy Kazik ma?- ma! 06.05.11, 13:59
            Kalka
            • Gość: kalka Re: Czy Kazik ma?- ma! IP: *.range81-159.btcentralplus.com 06.05.11, 14:24
              no widzisz Mario,
              ja nie o jego prawie do kupnow bo ono na prawie autorskim. tylko o sprytnym interpretowaniu prawa autorskiego i odrywaniu kuponow ( w mysl bo innym to lotto) na wlasna rzecz
              ale o tym[ sprytnym interpretowaniu] szerzej, przy innej niz kaziuki, okazji.
              • voxave Re: Czy Kazik ma?- ma! 06.05.11, 14:47
                Kalka--każdy ma rece do siebie ...
                • Gość: kalka Re: Czy Kazik ma?- ma! IP: *.range81-159.btcentralplus.com 06.05.11, 15:01
                  nie Mario, nie kazdy.
                  i wyobraz sobie, ze to bardzo zle zalozenie (rak) bo w istocie zamyka na swiat.
                  • voxave Re: Czy Kazik ma?- ma! 06.05.11, 15:06
                    Kalka --masz racje,nie kazdy jest pare porzadnych ludzi :)
                    • Gość: kalka Re: Czy Kazik ma?- ma! IP: *.range81-159.btcentralplus.com 06.05.11, 15:07
                      paru, Mario, paru
    • black-emissary Re: Czy Kazik ma prawo? 09.05.11, 18:09
      Sorry, ale argumentów Kazika to ja nie widzę. Jedyny jego argument to uznawanie fanów za idiotów, którzy nie rozpoznają reklam na stronie od reklamowania przez Kazika.
      Całe zachowanie Kazika i jego otoczenia w tej sprawie jest po prostu żenujące, świadczy o głębokiej ignorancji w zakresie poruszanych kwestii (każdemu wolno, ale jeżeli chce w temacie działać to powinien sięgnąć po opinie specjalistów) jak i wielkim samolubstwie.
      Przeglądałam wypowiedzi na oficjalnym forum Kazika (na którym to LeeQS możliwości kasowania postów wszak nie ma) i przytłaczająca większość komentarzy Kazika krytykuje, tak więc ta historyjka o kasowaniu poparcia dla Kazika na FB średnio mi się widzi.

      A cała sprawa jest prosta jak budowa cepa - koleś przez 10 lat wkładał mnóstwo czasu w budowanie serwisu, który sam Staszewski nazywa najlepszym ze wszystkich mu poświęconych (wliczając w to marniutki serwis oficjalny). Kasa z reklam szła na hosting, autor strony na tym wychodził na pewno na znaczny minus, za to zyskiwał sam Kazik choćby dzięki temu, że strona reklamowała terminy koncertów. I zamiast chłopakowi podziękować to go sądem straszy!
    • stopytan Re: Czy Kazik ma prawo? 14.05.11, 12:11
      Kazika slucham od 20 lat. Zawsze Go cenilam za to, ze jest soba i ma w d..pie uklady. Teksty jego zawsze sa strzalem w dyche.
      Czlowiek, ktory swietnie wypromowal Go w sieci wlozyl w to mase ciezkiej pracy- to rzecz pewna. Jednak Kazik gdzies mial kase i nagrody, a wiec reklamy na stronie o nim moglyby w nim cos poruszyc.
      Czytalem gdzies, ze Kazik przeszedl niedawno powazny kryzys- depresje. Mysle, ze za tym calym zamieszaniem stoi jego synowa, ktora prawdopodobnie jest pazerna na kase i omotala sobie tescia. Wykorzystuje jego slabosc w tym momencie i usiuluje cos ugrac dla siebie. Mysle, ze gdyby wyluczyc ta kobiete z tego tematu, to panowie Kazik i admin strony na pewno by sie po mesku dogadali, ale niestey widac, kto tu karty rozdaje.
      Ja nie przestane kupowac plyt Kazika i sluchac jego muzyki, bo na nie sie wychowalem. Ale rowniez brakuje mi strony w necie...
      Moj apel do obu stron: Panowie, dogadajcie sie! Jesli chodzi nawet o kase, to sie dogadajcie. Synowa w odstawke, Panie Kazimierzu, bo zadnej nie ma Pan gwarancji na to, ze synowa Pana bedzie na zawsze, wiec proponuje zachowac zdrowy rozsadek. Ewidentnie widac, ze kobiecie chodzi o kase. Kazik, dogadaj sie z facetem,bo my, fani, tego potrzebujemy!
      • black-emissary Re: Czy Kazik ma prawo? 14.05.11, 12:23
        Oczywiście winna jest baba!
        :D
    • klosowski333 Re: Czy Kazik ma prawo? 26.05.11, 15:09
      Epilog sprawy

      kultura.gazeta.pl/kultura/1,114526,9671078,Kazik_o_konflikcie_ze_swoimi_fanami__Przegralem_te.html
      Spamuje? Moze. Ale nie chcac otwierac nowego watku odswiezam ten by ta prasowa informacja uzupelnic temat i dyskusje. Dla mnie to przykra sprawa, opisujaca pewne szersze zjawisko dotyczace polskiego internetu i polskich internautow, wsrod ktorych jest mnostwo zakompleksionych, sfrustowanych ludzi majacych potrzebe by sie dowartosciowywac kosztem osob znanych, cenionych, z osiagnieciami o jakichs ci zakompleksieni moga tylko pomarzyc.
      Tutaj rzecz jest tym bardziej niesmaczna, ze Kazika w pewnym momencie zaczeli opluwac jego fani, milosnicy jego tworczosci...
      • voxave Re: Czy Kazik ma prawo? 26.05.11, 15:41
        Klos--jak idzie o many to nie ma kumpli.....
        • klosowski333 Re: Czy Kazik ma prawo? 26.05.11, 15:43
          Zawsze sa zasady o ile sie jest i chce sie byc czlowiekiem przyzwoitym. Zycie jest zbyt krotkie by byc sku...synem, lepiej sie troche bardziej szanowac.
      • bling.bling Re: Czy Kazik ma prawo? 26.05.11, 15:47
        Jesteś niepoprawny klosowski. W twoim ujęciu każda krytyka i spór pomiędzy "osobą powszechnie znaną" a publiką to opluwanie i frustracja tych drugich. Całkowity brak symetrii. Świat jest o wiele bardziej skomplikowany a autorytetem nie jest się zawsze i we wszystkich aspektach życia. Twórczość Kazika nie ma żadnego związku z jego postawą wobec fanów i vice versa.
        • klosowski333 Re: Czy Kazik ma prawo? 26.05.11, 16:03
          A jaka jest postawa Kazika wobec jego fanow? Tytul watku brzmi "Czy Kazik mial prawo"? Czy mial prawo zareagowac, gdy facet prowadzacy strone JEMU poswiecona sprzeniewierzal sie zasadom wczesniej ustalonym? Tak, nie siedzimy w tej sprawie, nie znamy szczegolow, kulisow, w porzadku. Bierzemy na wiare relacje obu stron. Faktem jest jednak, ze Kazik wyrazil zdanie w sposob prosty - zero reklam komercyjnych i sie nie wpie.... Tamten zgodzil sie, po czym zaczal wciepywac reklamy komercyjne tlumaczac to koniecznosci utrzymania strony. Albo jest jakas umowa, albo kazdy sobie rzepke skrobie. Tak wiec jezeli jestes bardziej poprawny ode mnie, Bling, roztocz wizje tego co wolno bylo Kazikowi, w jakim stopniu mial prawo ingerowac i czy umowa cos znaczy?

          Poza tym obrazasz mnie piszac, ze cos jest w moim ujeciu z gory przesadzone. Do kazdego przypadku podchodze indywidualnie, ale tez wiem, ze istnieje zjawisko szumowinowatosci w polskim necie i chyba nie musze tego udowadniac. Zajadle, podle, nikczemne, chamskie, odrazajace komentarze wobec osob znanych sa codziennoscia. Nie maja uzasadnienia i usprawiedliwienia, bo wszelka nikczemnosc i malosc czegos takiego nie posiada z natury swojej.
          • klosowski333 Re: Czy Kazik ma prawo? 26.05.11, 16:07
            I owszem, sukces Kazika ma bezposrednie przelozenie na zwiekszona liczbe ludzkich szumowin, ktore wokol tego sukcesu kraza, zeruja na nim i probuja sie dowartosciowywac kosztem... Tak samo dotyczy to Kazika, jak i wszystkich innych Polakow, ktorzy COS w zyciu osiagneli i do pewnego stopnia sa osobami publicznymi. Kazdy bez wyjatku wybitny osobnik z Polski doswiadczyl tego zjawiska w polskim necie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja