kobietatrzydziestoparoletnia
13.05.11, 10:53
Od pół roku staram się o dofinansowanie z urzędu pracy na
założenie działalności gospodarczej.
Wczoraj otrzymałam pozytywną odpowiedź i w przyszłym tygodniu zaczynam
szkolenie przedsiębiorczości.
Zawsze chciałam mieć coś swojego i robić coś w czym czuję się
dobrze.
Jedyne co mnie trapi to obawa,że nie poradzę sobie, że sprzedaż nie
będzie szła itp.
Chcę zajmować się szyciem dekoracji okiennych i wszelkimi dodatkami do
wnętrz typu poduchy, pościele, obrusy.
Pod koniec miesiąca mam sprawę w sądzie. Biorę rozwód. To ja wniosłam
pozew.
Nie czułam się dobrze ze swoim mężem, który ciągle był poza domem a
w domu nie przejawiał chęci rodzinnych.
Ze związku mamy córkę. Gdy pomimo ratowania związku
(korzystałam z pomocy psychologa) oznajmiłam iż nie jestem w stanie
dłużej tego ciągnąć mąż zaczął nadużywać przemocy i ja musiałam
odwoływać się do interwencji policji.
Szantażował mnie na różne sposoby poczynając od gróźb samobójczych
i odebraniu mi dziecka po zniszczeniu mnie na różne sposoby. To był
koszmar.
Rozwód ciągnie się już drugi rok.
Od kilku miesięcy mieszkam z mężczyzną, którego poznałam w ośrodku
dla osób poszukujących różnej pomocy.
Mężczyzna ten również jest w trakcie rozwodu i prawnie ma przysądzone
dwie córki.
Początkowo nie chciałam tej znajomości utrzymywać ale okazało się,że
w wielu sprawach się rozumiemy.
Po ponad półrocznej znajomości zamieszkałam z nim i z jego córkami.
Początki były trudne, ciągle były problemy z córkami jak i z moją
córką również. Obecnie dziewczynki dogadują się w miarę, czuja że
są siostrami.
W poprzednich związkach z mężczyznami nie czułam się tak dobrze jak z
obecnym mężczyzną jednak mam wrażenie,że czegoś się obawiam.
Mężczyzna ten chce bym w przyszłości została jego żoną i chce mieć
ze mną dziecko a ja nie chcę o tym słyszeć.
Czuję też,że nie do końca chcę się zbliżyć do jego córek, tak
jakbym się obawiała iż one nigdy nie będą czuły tego co powinno czuć
dziecko do matki.
Mam też wrażenie,że opiekując się nimi za mało czasu poświęcam
własnej córce. Staram się na co dzień widzieć swoje postępowanie i
wyciągać wnioski.
Chcę być odważna, chcę przestać się obawiać o wszystko...chcę
czuć,że uda mi się ułożyć dobrze życie...