Lubic kobiety...

17.05.11, 13:54
Prawdziwy heteroseksualista! :) Tak lubi kobiety, ze musi sie do kazdej z nich dobierac:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9608928,Strauss_Kahn_wiedzial__ze_kobieciarstwo_moze_go_zgubic.html
Przypomina sie fraszka z podstawowki:
'On tak drzewka kocha nieslychanie
Ze je lamie zeby inni nie wchodzili na nie'
:)
    • yoma Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 13:57
      No i...?
      • imponeross Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 14:50
        yoma napisała:

        > No i...?

        Co no i?
        • yoma Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 18:53
          I co takiego odkrywczego w tym niusie?
          • imponeross Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 20:09
            yoma napisała:

            > I co takiego odkrywczego w tym niusie?

            Czy w kazdym niusie musi byc cos odkrywczego? Czy interesowac nalezy sie TYLKO niusami, ktore maja cos odkrywczego?...
    • klosowski333 Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 14:35
      Facet lubil kobiety, luksus i blichtr. Nie znam go oczywiscie, ale jezeli jego wina w tej sprawie zostanie mu udowodniona, to bedzie to kompromitacja nie tylko dla MWF i Francji, ale tez calego srodowiska politycznego, ktore przez lata przymykalo oczy na jego slabosci, ktore nie sa tylko zwyklymi slabosciami, ale chyba tez jakims rodzajem zwyrodnienia (i tutaj pierwszy raz w zyciu zgadzam sie z Magdalena Sroda). Nie ma litosci dla sku...synow.
      • klosowski333 Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 14:35
        err MFW
      • imponeross Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 14:57
        klosowski333 napisał:

        > Facet lubil kobiety, luksus i blichtr. Nie znam go oczywiscie, ale jezeli jego
        > wina w tej sprawie zostanie mu udowodniona, to bedzie to kompromitacja nie tylk
        > o dla MWF i Francji, ale tez calego srodowiska politycznego, ktore przez lata p
        > rzymykalo oczy na jego slabosci, ktore nie sa tylko zwyklymi slabosciami, ale c
        > hyba tez jakims rodzajem zwyrodnienia (i tutaj pierwszy raz w zyciu zgadzam sie
        > z Magdalena Sroda). Nie ma litosci dla sku...synow.

        Ja moge zrozumiec, ze ktos moze miec slabosc do kobiet, dziewczyn, mezczyzn czy chlopcow - w wiekszym stopniu niz inni ludzie. Nie jest to zadnym zwyrodnieniem. Nie rozumiem tylko dwoch rzeczy:
        1. ze czlowiek taki nie widzi granicy, ktorej nie powinien przekroczyc (tzn. granicy krzywdzenia innych ludzi)
        2. ze srodowisko, w ktorym taka ososba sie obraca doskonale wie o naduzyciach, lecz przymyka na nie oczy.

        Ciagle dowiadujemy sie z mediow, jak to ktos dobiera sie do kobiet, dziewczyn czy chlopcow, i ciagle jestesmy zaskakiwani, ze tak naprawde to wszyscy wczesniej o tym wiedzieli. Czy dyrektor poznanskich slowikow, czy niedawno ksiadz, ktory dobieral sie do dziewczynek, czy rozni politycy w riznych krajach z prawa i z lewa.

        • klosowski333 Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 15:04
          Dlatego wlasnie nie nazywam tego slaboscia, a zwyrodnieniem, bo np taki gwalt jakos mi sie nie jawi jako zwykla slabostka. Nie znam go, nie jestem psychiatra, ale osobowosc tego czlowieka musiala byc niezle poharatana. Z jednej strony podobno ogromna kompetencja w sprawach zawodowych, z drugiej strony zwyrodnienie w sferze intymnej, na ktore przymykano oczy probujac nazywac to eufemistycznie wlasnie slaboscia.
          • imponeross Slabosc do kobiet a gwalcenie ich 17.05.11, 15:11
            klosowski333 napisał:

            > Dlatego wlasnie nie nazywam tego slaboscia, a zwyrodnieniem, bo np taki gwalt j
            > akos mi sie nie jawi jako zwykla slabostka.

            Gwalt mozna nazwac zwyiodnieniem owszem, ale sam fakt, ze kogos BARDZO pociagaja kobiety, bardziej niz innych, to juz raczej nie.

            > Nie znam go, nie jestem psychiatra,
            > ale osobowosc tego czlowieka musiala byc niezle poharatana.

            Jest duzo takich. A Lepper, ktory z Lyzwinskim sie dobieral do swoich pracownic?

            > Z jednej strony po
            > dobno ogromna kompetencja w sprawach zawodowych, z drugiej strony zwyrodnienie
            > w sferze intymnej, na ktore przymykano oczy probujac nazywac to eufemistycznie
            > wlasnie slaboscia.

            Zwyrodnienie jest nie tyle w sferze intymnej ile w sferze zachowania. Bo jesli potrzebowal czestych kontaktow z roznymi kobietami, to niech by sobie te kobiety poznawal w lokalach, czy umawial sie przez internet. Ale nie na zasadzie, ze wchodzi pokojowka do pokoju, a ten ja cap! To jest jakies obrzydliwie infantylne, ale ja oddzielam to jego zachowanie (probe gwaltu) od samej slabosc do kobiet. Bo te 'slabosc' nie tak musial rozladowywac.

            No chyba ze on nie potrafil inaczej, podniecalo go to, jesli sie do kobiety dobieral znienacka i zaskoczenia.
            • voxave Re: Slabosc do kobiet a gwalcenie ich 17.05.11, 15:43
              Imponeros--co sie tak ślinisz co ?
              • imponeross Re: Slabosc do kobiet a gwalcenie ich 17.05.11, 16:34
                voxave napisała:

                > Imponeros--co sie tak ślinisz co ?

                Dla mnie to jest po prostu zabawne :) Tak jak fraszka o tym milosniku przyrody, ze ja jeszcze raz zacytuje:
                'On tak drzewka kocha nieslychanie
                ze je lamie by inni nie wchodzili na nie'
                Analogicznie:
                'On tak kobiety kocha nieslychanie
                ze je gwalci by inni nie wchodzili na nie' :) :) :)
                • voxave Re: Slabosc do kobiet a gwalcenie ich 17.05.11, 18:40
                  Imponeross----podejrzewam,że opętał cie ten szatan,o którym mowia ci nawiedzeni z naszego forum.
                  • imponeross Re: Slabosc do kobiet a gwalcenie ich 17.05.11, 20:10
                    voxave napisała:

                    > Imponeross----podejrzewam,że opętał cie ten szatan,o którym mowia ci nawiedzeni
                    > z naszego forum.

                    :) Nie czytalem. Jaki szatan?
        • voxave Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 15:31
          Panowie sa solidarni--kryje jeden drugiego----a kobiety musza milczec bo im tak właściciele nakazują--sodoma i gomoria .
          • imponeross Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 15:33
            voxave napisała:

            > Panowie sa solidarni--kryje jeden drugiego----a kobiety musza milczec bo im tak
            > właściciele nakazują--sodoma i gomoria .

            Troche tak jest, ze faceci kryja sie nawzajem w takich sprawach. Ale czyich wlascicieli masz na mysli? Wlascicieli kobiet? Niewolnictwo zniesiono juz dawno.
            • voxave Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 15:45
              Imponeros-
              • imponeross Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 15:48

                voxave napisała:

                > Imponeros-
            • piwi77 Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 16:06
              imponeross napisał:

              > Troche tak jest, ze faceci kryja sie nawzajem w takich sprawach.

              Że co? Faceci w ogóle się do krycia czegokolwiek i wszelkiej konspiracji nie nadają, takie gierki to specjalność kobiet. A kobiece łapaj złodzieja ma tylko odwrócić uwagę od niewiniątek.
          • piwi77 Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 16:03
            voxave napisała:

            > Panowie sa solidarni--kryje jeden drugiego

            Pewnie masz na myśli panów w sutannach, ale wtedy nie ekstrapoluj pochopnie.
            • voxave Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 16:09
              Piwi---te cywilne tez tak robio--solidarnośc plemnikow--zobacz jak sie kryja politycy jak w pracy molestuja kobiete to świadkami ,że nie jst to prawda tez sa mezczyżni ...tak sie dzieje do dzisiaj
              • piwi77 Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 16:13
                Świadków na molestowanie kobiet, mimo wszystko szybciej znajdziesz wśród mężczyzn, niż wśród innych kobiet, zaprzeczysz?
                • voxave Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 16:21
                  Piwi----nie zaprzecze ani nie potwierdze :)
                  ale tak może być--kolege kopniemy w nabial i odniesiemy korzyści---różne .
              • strikemaster Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 16:19
                Przypominam, ze w Samoobronie było trochę kobiet, też uczestniczyły w tuszowaniu. To nie solidarność plemników (których wśród polityków dużo się nie znajdzie, to przeważnie ludzie po 50-tce i w dodatku żyją w stresującym środowisku, żeby o spodniach nie wspominać), to solidarność środowiska politycznego.
    • piwi77 Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 15:54
      Byleby tylko przy tej niefortunnej okazji nie wyszedł jakiś wątek polski (my mamy takie zezowate szczęście), no że ta pokojówka to na przykład Polka, a Polki jak wiadomo, w pracy zagranicą, lubią ubierać obcisłe ciuszki, jakby chciały coś niedwuznacznie zasygnalizować. Bo dlaczego facet rzucił się dopiero na tę, nigdy wcześniej nie szlajał się po hotelach?
      • voxave Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 16:12
        Piwi---szlajał sie ale mu uchodzilo a teraz myśle ze jest kandydat na jego miejsce i go upieprzyli
        A ty Piwi jestes plotkara i pieniacz :)
      • imponeross Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 16:35
        piwi77 napisał:

        > Byleby tylko przy tej niefortunnej okazji nie wyszedł jakiś wątek polski (my ma
        > my takie zezowate szczęście), no że ta pokojówka to na przykład Polka, a Polki
        > jak wiadomo, w pracy zagranicą, lubią ubierać obcisłe ciuszki, jakby chciały co
        > ś niedwuznacznie zasygnalizować. Bo dlaczego facet rzucił się dopiero na tę, ni
        > gdy wcześniej nie szlajał się po hotelach?

        To pierwsza linia obrony w takich przypadkach - ze sama prowokowala ;)
        • piwi77 Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 16:48
          imponeross napisał:

          > To pierwsza linia obrony w takich przypadkach - ze sama prowokowala ;)

          Jasne, to standart. Ale wszystko jedno, byleby nie Polka, a mam coś złe przeczucie.
          • imponeross Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 17:15
            piwi77 napisał:

            > imponeross napisał:
            >
            > > To pierwsza linia obrony w takich przypadkach - ze sama prowokowala ;)
            >
            > Jasne, to standart. Ale wszystko jedno, byleby nie Polka, a mam coś złe przeczu
            > cie.

            W NY nie tak bardzo prawdopodobne, raczej Hispanic girl albo Chinka. Ale nie dala sobie w kasze, tzn. w biustonosz dmuchac! :) Poszla od razu na skarge i poskutkowalo. W usa takie sprawy biora na powaznie.
            • piwi77 Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 20:07
              Aaa, umknęło mi to, ze to NY, jakoś tak wydawało mi się, że Bruksela. No tak, tam to mają świra na punkcie molestowania. U nich, to nawet 5-sekundowy kontakt wzrokowy może byc potraktowany na równi z gwałtem. Możliwe więc, że facet niewinny, tylko wrobiony.
              • imponeross Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 20:13
                piwi77 napisał:

                > Aaa, umknęło mi to, ze to NY, jakoś tak wydawało mi się, że Bruksela. No tak, t
                > am to mają świra na punkcie molestowania. U nich, to nawet 5-sekundowy kontakt
                > wzrokowy może byc potraktowany na równi z gwałtem. Możliwe więc, że facet niewi
                > nny, tylko wrobiony.

                Raczej nie jest niewinny. Ze on sie lubi dobierac do kobiet to byla tajemnica poliszynela. W Europie sie jednak poblaza takim.
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9608928,Strauss_Kahn_wiedzial__ze_kobieciarstwo_moze_go_zgubic.html
                • piwi77 Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 20:22
                  W Europie się nie pobłaża, tylko się nie robi cyrku takiego jak tam. A że jest to tylko cyrk, to poznać po tym, że jakoś latami te skłonności udawało mu się w NY ukrywać. Dopiero nagle teraz okazuje się to niemożliwe. W tej nagłej sprawiedliwości chodzi o coś innego niż ochronę dóbr molestowanej.
                  • imponeross Re: Lubic kobiety... 19.05.11, 00:08
                    piwi77 napisał:

                    > W Europie się nie pobłaża, tylko się nie robi cyrku takiego jak tam.

                    Owszem, poblaza sie. Dobieral sie pewnie do kilkudziesieciu jak nie kilkuset kobiet, i jakos nikt go nie oskarzyl, sprawom ukrecono leb, a gosc awansowal coraz wyzej. Czasem warto robic to, co nazywasz cyrkiem.

                    > A że jest
                    > to tylko cyrk, to poznać po tym, że jakoś latami te skłonności udawało mu się w
                    > NY ukrywać.

                    Nie ukrywal za bardzo, dobieral sie do kobiet, ale we Francji politycy to swiete krowy, w mniejszym stopniu niz we Wloszech, ale jednak.

                    > Dopiero nagle teraz okazuje się to niemożliwe.

                    W USA pokojowka nie dala sobie dmuchac w kasze bo stoi za nia prawo. We Francji (i generalnie w Europie) prawo stoi raczej za politykiem, nawet w Skandynawii.

                    > W tej nagłej spr
                    > awiedliwości
                    chodzi o coś innego niż ochronę dóbr molestowanej.

                    O co?
    • hipnozaur Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 17:20
      Pewnie nie raz rzucił się na pokojówkę zyskując to co chciał. Mamona i społeczny status dawały mu poczucie bezkarności i łatwego dostępu do kobiet. Znalazła sie jedna, która nie dała, a kopa sprawiła i facio wymiękł, a dalej to już dziarska hamerykańska policja.

      Widziałem jego twarz, mocno wystraszona. Twarz żydowska. Miał takie żydowskie przestraszenie, jakgdyby miał w genach przodków zapędzanych do obozów.

      Amerykańce dają za to nawet 20 lat! Uuu. Polański we Francji funkcjonuje, w Ameryce poszedł by za kraty. Ten koleś we Francji funkjonował ze swoimi upodobaniami, a w USA pójdzie do pierdla. Nie wiem czy za to lubić bardziej Franycje czy Hamerykę. Oba mają swoje plusy i minusy. Ogólnie Ameryka ma prawdziwego pie...a na punkcie tego podstawowego tematu-nienaruszalnośc osoby. Z przyzwoleniem-wszystko-stąd ich mocno konsumpcyjna i hedonistyczna kultura i z drugiej strony, bez przyzwolenia na cokolwiek morda do ziemi i za kraty. To co mnie boli w Polsce to marne i liche kary za gwałty i to te również brutalne i brak jasno postawionej granicy. Kultura katolickiego szowinizmu miesza się z amerykańską żle pojęta kulturą hedonizmu i tym samym uznaje się współwinę kobiety, bo była seksownie ubrana i kusiła albo tym podobne.
      • imponeross Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 17:35
        hipnozaur napisał:

        > Pewnie nie raz rzucił się na pokojówkę zyskując to co chciał. Mamona i społecz
        > ny status dawały mu poczucie bezkarności i łatwego dostępu do kobiet. Znalazła
        > sie jedna, która nie dała, a kopa sprawiła i facio wymiękł, a dalej to już dzia
        > rska hamerykańska policja.

        Tak, dokladnie tak moglo byc. W Europie pewnie mogl robic z pokojowkami w hotelach co chcial. Nawet jak nie dala sie zgwalcic i poskarzyla to i tak sprawie leb ucieto.

        > Widziałem jego twarz, mocno wystraszona. Twarz żydowska. Miał takie żydowskie
        > przestraszenie, jakgdyby miał w genach przodków zapędzanych do obozów.

        Zydzi sa cenieni ze swojej urody. Poza tym Zydzi europejscy sa bardzo wymieszani z Europejczykami.

        > Amerykańce dają za to nawet 20 lat! Uuu. Polański we Francji funkcjonuje, w Am
        > eryce poszedł by za kraty. Ten koleś we Francji funkjonował ze swoimi upodobani
        > ami, a w USA pójdzie do pierdla. Nie wiem czy za to lubić bardziej Franycje czy
        > Hamerykę. Oba mają swoje plusy i minusy.

        Tak, mozna polemizowac ;)

        > Ogólnie Ameryka ma prawdziwego pie...
        > a na punkcie tego podstawowego tematu-nienaruszalnośc osoby. Z przyzwoleniem-ws
        > zystko-stąd ich mocno konsumpcyjna i hedonistyczna kultura i z drugiej strony,
        > bez przyzwolenia na cokolwiek morda do ziemi i za kraty. To co mnie boli w Pols
        > ce to marne i liche kary za gwałty i to te również brutalne i brak jasno postaw
        > ionej granicy. Kultura katolickiego szowinizmu miesza się z amerykańską żle poj
        > ęta kulturą hedonizmu i tym samym uznaje się współwinę kobiety, bo była seksown
        > ie ubrana i kusiła albo tym podobne.

        To tak jak w krajach muzulmanskich - winna jest zawsze kobieta, nawet za to, ze odslonila twarz i w ten sposob bezczelnie sprowokowala niewinnego mezczyzne do gwaltu na sobie.
        • voxave Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 18:45
          Czuje sie jak na seksistowskiej rozprawie sadowej--panowie bawia sie setnie .
          • imponeross Re: Lubic kobiety... 17.05.11, 20:17
            voxave napisała:

            > Czuje sie jak na seksistowskiej rozprawie sadowej--panowie bawia sie setnie .

            Ty chyba nie zrozumialas mojego wpisu. Albo go niedokladnie przeczytalas. Oczywiscie, ze to smutne, ze w Europie poblaza sie takim typom dobierajacym sie do kobiet, dziewczyn czy chlopcow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja