sru, sru, sru, pierdut!

20.05.11, 07:59
Wiem, że ostatnio bardzo modne stały się wątki o pogodzie...Nie odbiegając od tradycji (;P) właśnie ten temat chciałam poruszyć. Dziś dowiedziałam się, że będzie burza...Mówi się, że człowiek tak na prawdę nigdy sie nie zmienia, czyżby? Pamiętam siebie jako dziecko, burza? Burza była fajowa, piękna, deszcz był świetną zabawą...móc zmoknąć, poskakać po kałużach to była niezła frajda. No ja wiem, że dorosłym już nie wypada, no ale ja nie o tym. Zaczęłam bać się burzy...to idiotyczne, a jednak wzbudza we mnie lęk. Wprawdzie nie trzęsę się jak galaretka, zwykle unikam przebywania na zewnątrz.
A jak jest z wami?

[img]https://www.rc.fm/files/images/burza_0.jpg[/img]
    • king.james Re: sru, sru, sru, pierdut! 20.05.11, 08:06
      Ja się raczej nie boję, ale unikam, bo zwyczajnie nie lubię być przemoczony. Nawet jako dziecko nie lubiłem.
      Raz w życiu się bałem burzy. Byłem w takim miejscu, że nie miałem dokąd uciekać, a błyskawice praktycznie tworzyły efekt dyskoteki na niebie. Horror. Przez godzinę.
      • morelka_1 Re: sru, sru, sru, pierdut! 20.05.11, 08:12
        Ogólnie ta dyskoteka wygląda pięknie, ale ja mam wrażenie jakby świat się walił...
      • kicho_nor Re: sru, sru, sru, pierdut! 20.05.11, 08:21
        Noo , było tak na rybach
        Burza uparła się by być w tym samym miejscu i czasie gdzie ja.
        I nie było tak ,że się błysło i później zagrzmiało, tylko było tak: błysło i jebło
        równocześnie razy kilkanaście. Siedziałem w aucie i myślałem, że Majowie
        przepowiednie przyspieszyli.
        • morelka_1 Re: sru, sru, sru, pierdut! 20.05.11, 08:28
          Miałam podobną sytuację. Wtedy z tatą byłam na rybach. Było tak rzeźnicko, żeśmy szybko sie spakowali i do auta...Strach było jechać, dosłownie modliliśmy się by w nas nie rąbnęło.
          • king.james Re: sru, sru, sru, pierdut! 20.05.11, 08:42
            To ja miałem takiego właśnie stracha. I zero możliwości ucieczki.
            • tygrysgreen Re: sru, sru, sru, pierdut! 20.05.11, 09:19
              miałam kiedyś podobnie, też nad jeziorem i uciekałam
              boję się burzy odkąd wiem co potrafi nabroić, jako dziecko się nie bałam, tkwiłam przy oknie i z zachwytem patrzyłam i słuchałam licząc sekundy
        • woda.na.mlyn Re: sru, sru, sru, pierdut! 20.05.11, 14:37
          TTM, ale w łódce, ledwo nadążałem wylewać wodę kaloszem :D

          Uwielbiam burze generalnie, szczególnie majowo-czerwcowe, wieczorne.

          Oooo, właśnie grzmi :)
          • chlodne_dlonie Re: sru, sru, sru, pierdut! 20.05.11, 14:41
            Eeeeee, GDZIE ?!?!
            • woda.na.mlyn Re: sru, sru, sru, pierdut! 20.05.11, 16:31
              Łorsoł, Polend
              • morelka_1 Re: sru, sru, sru, pierdut! 20.05.11, 19:03
                oddaj mi moją burzę!
    • mi-l-ja Re: sru, sru, sru, pierdut! 20.05.11, 18:09
      Idiotyczne? Raczej racjonalne :). Ja burzy boję się od zawsze, a od czasu, kiedy dwa lata temu miałam nieprzyjemność oglądania sceny pt. "Piorun sobie trafia w drzewo, a ja sobie jadę na rowerze", boję się jeszcze bardziej :-P.
    • ore.ona Re: sru, sru, sru, pierdut! 20.05.11, 20:31
      Lubię przyglądać się:)
      Warunek- z bezpiecznego miejsca.
      3 lata/?/temu przeszła przez Polskę nawałnica, pora była nocna, byłam w domku dość wysoko położonym jak uderzył piorun chyba dość blisko. Domkiem z lekka zatrzęsło. Umierałam ze strachu :D
      Burze nadal lubię -taka potęga natury:)
Pełna wersja