Prawie kataklizm:)

24.05.11, 20:46
Co roku zaczyna się 4 maja imieninami Moniki. Potem już leci:
5 maja - imieniny Waldemara
8 maja - imieniny Stanisławy
14 maja - urodziny
15 maja - imieniny Zofii
22 maja - imieniny Wiesławy
24 maja - urodziny
26 maja - Dzień Matki
29 maja - imieniny Magdaleny
1 czerwca - urodziny i dzień dziecka
3 czerwca - imieniny Leszka
5 czerwca - imieniny Igora
13 czerwca - urodziny
16 czerwca - imieniny Aliny
19 czerwca - urodziny
27 czerwca - imieniny Władysława
29 czerwca - imieniny Piotra
1 lipca - imieniny Haliny
W tym roku 1 maja doszła jeszcze komunia.
To tylko w bliskiej rodzinie, gdzie nie wypada jedynie zadzwonić. Trzeba pójść z życzeniami i z upominkiem! Potem spokój do 15 pażdziernika. Też tak macie?
    • strikemaster Re: Prawie kataklizm:) 24.05.11, 20:50
      Nie mamy, nie obchodzimy imienin co znacznie upraszcza życie, jak widać. :)
    • ka_p_pa Re: Prawie kataklizm:) 24.05.11, 20:52
      Nie znam tego problemu.
    • 33qq Re: Prawie kataklizm:) 24.05.11, 20:53
      Nie, już dawno się uwolniłem od takich zwyczajów, jedynie najbliższa rodzina, a ze znajomymi spotykamy się nie kiedy ktoś coś ma, tylko kiedy przyjdzie ochota
      • anna-sara Re: Prawie kataklizm:) 24.05.11, 21:04
        33qq napisał:

        > Nie, już dawno się uwolniłem od takich zwyczajów, jedynie najbliższa rodzina, a
        > ze znajomymi spotykamy się nie kiedy ktoś coś ma, tylko kiedy przyjdzie ochota

        Ależ to właśnie moja najbliższa rodzina, rodzice, dzieci, wnuki i rodzeństwo:)
        • 33qq Re: Prawie kataklizm:) 24.05.11, 21:09
          ojezu! No to współczuję :)
          Ale może niech coś połączą?
    • matylda1001 Re: Prawie kataklizm:) 24.05.11, 21:07
      anna-sara napisała:

      > Też tak macie?<

      No, nie aż tak:) Trochę bardziej rozłożone w czasie. Współczuję.
      ------------------------------------------------------------
      Nauczycielka pyta Jasia: Jasiu, powiedz, gdzie pracuje twój tato.
      Jasio, czerwony na twarzy, mówi: Mój tata tańczy nago na rurze w klubie dla gejów.
      Pani jest oczywiście w szoku, ale chwali Jasia za szczerość i odwagę i pozwala usiąść. Jasio siada i mówi do kolegi z ławki: No i co miałem k…. zrobić? Przyznać się, że jest posłem PiS?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja