2.andrzej.d
26.05.11, 10:11
Zamiast pomagać ludziom wykluczonym... wystarczy dzieci odbierać i problem zostanie rozwiązany a urzędnicy mogą nadal spokojnie rozpychać się w wygodnych fotelach... Straszne czasy, takich rzeczy nie było nawet za PRL-u.
Koszt utrzymania dziecka w Domu Dziecka to około 1000 zł miesięcznie, czy nie lepiej dać te pieniądze matce która jest biedna? Przecież Ona nie jest z marginesu - jednie bieda ją dopadła.
"Matczyne serce Edyty Wieczorkiewicz (35 l.) z Gdyni przepełnia tęsknota. Malutkiego Filipka (1,5 mies.) urzędnicy zabrali jej po porodzie! Była w szpitalu, gdy sąd rodzinny na wniosek pracowników gdyńskiego MOPS nakazał odebrać noworodka. Dlaczego? Bo biurokraci stwierdzili, że kobieta jest... za biedna. Zdruzgotana decyzją kobieta walczy o odzyskanie dziecka"
www.fakt.pl/Zabrali-mi-dziecko-bo-jestem-za-biedna,artykuly,104617,1.html