Lepiej marudzić niż działać...

27.05.11, 12:31
Problem naszego społeczeństwa to marudzenie na każdy temat. Opory w działaniu i dynamiczny letarg. Życie można odmienić na wiele sposobów, wystarczy poświęcić chwilę.

makanai.pl
    • Gość: Jojo Re: Lepiej marudzić niż działać... IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.11, 12:34
      "dynamiczny letarg"...Wyjasni ten twoj wynalazek?
    • klosowski333 Re: Lepiej marudzić niż działać... 27.05.11, 12:37
      Zgadza sie, ze jest to problem, ale nie do konca w wymiarze spolecznym. Ja na co dzien nie spotykam zbyt wielu marudzacych, natomiast ogromnie ich duzo jest na forach internetowych.
    • lernakow Re: Lepiej marudzić niż działać... 27.05.11, 12:39
      Nie marudź.
      • sziszkeban Re: Lepiej marudzić niż działać... 02.06.11, 13:15
        Marudzenie jest fajne :)

        Dynamiczny letarg to takie ciekawe zjawisko, bardziej przypominające wegetację nie życie.

        Przykład:
        Ktoś szuka pracy. Skupia się na szukaniu, mija pół roku i taka osoba ma żal do świata, bo bez pleców się nie da, bo mało płacą, bo tyle czasu zmarnowane na studiach, bo to taki beznadziejny kraj i kończy jako pracownik ochrony lub jedzie do UK na zmywak. Szukam pracy - znaczy jestem usprawiedliwiony przed światem, a głównie przed samym sobą.

        Ten sam czas można spożytkować do napisania kilku artykułów (może ktoś okaże się talentem), zarejestrowania się do jakichś ankiet (dodatkowa kasa, nagrody), pograć w pokera (traci się tylko czas, a zarobki mogą być niezłe) itd. itp.

        Praca zdalna też jest przecież świetnym rozwiązaniem. W obecnych czasach można być przedstawicielem handlowym 10 firm jednocześnie, ale po co się przemęczać. System prowizyjny to przecież takie dno.

        Ja np. teraz pracuję. Mam za zadanie pokazać ludziom, że można, a jeszcze mam z tego pieniądze!

        Zapraszamy do działania: makanai.pl
        • Gość: karbat Re: Lepiej marudzić niż działać... IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.11, 13:28
          wiesz jakie jest w kraju bezrobocie - liczba osob bez pracy ...
          znasz w kraju liczbe otwartych miejsc pracy ... przytocz te liczby ,
          porownaj je sobie sobie ,wyciagnij wnioski . potem pogadamy .

          > Ja np. teraz pracuję. Mam za zadanie pokazać ludziom, że można, a jeszcze mam
          > z tego pieniądze

          ciesze sie, ze masz takie doswiadczenie, zeby pokazywac innym, ze mozna ...
          ciesze sie , ze masz prace ... dopoki ja masz ...
          • sziszkeban Re: Lepiej marudzić niż działać... 02.06.11, 23:54
            Liczby coś zmieniają? Jakie wnioski mam wyciągać? Widzę, że chyba niezbyt mamy o czym.

            Może jestem dziwny ale strasznie mnie drażnią ludzie z kategorii "obrońców krzyża". To wasza wina! On jest winny! Ten to zły! Jesteśmy tu, bo jesteśmy, a argumentów brakuje.

            Otwarte miejsca pracy - kompletnie tego nie rozumiem. Jesteś w czymś dobry to się o ciebie starają. Jesteś zwykłym leszczem, który przebimbał sobie całe studia to teraz zbierasz wyniki. Brakuje otwartych miejsc pracy? Jaki problem? Otwierasz firmę i stwarzasz takie miejsca. Dla siebie i dla innych.

            To już nie jest syndrom wyuczonej bezradności. Tylko totalne bezmózgowie. Siedzą ludzie do czterdziestego roku życia na garnuszku rodziców, bo przecież jest tak źle. Na browary jest czas, większość z tych osób pali, zakładają rodziny, które też od początku są na utrzymaniu dziadków, ale odpowiednia chwila na imprezy jest zawsze. Siedzenie godzinami bez celu przed komputerem i telewizorem też nie jest problemem. Przecież szukam pracy i nic nie ma!

            To wina systemu, czy może ludzi? Żeby coś dostać trzeba jednak nieco popracować. Każdy chce za darmo, bo się należy.

            Im dłużej czytam te wszystkie narzekania, tym bardziej podoba mi się sposób rozwiązania dwóch wielkich światowych problemów jednocześnie. Głód i bezrobocie - niech głodni zjedzą bezrobotnych.

            Cieszę się, że się cieszysz - samo cieszenie coś daje? Pewnie szukasz pracy i jest źle.
    • paco_lopez Re: Lepiej marudzić niż działać... 02.06.11, 13:44
      o santo subito. ilez trzeba sie nasiedzieć na tym forum, zeby takie coś przeczytać.
      • sziszkeban Re: Lepiej marudzić niż działać... 03.06.11, 17:08
        Spokojnie :] ja w tak zwanym międzyczasie skupiam się na oglądaniu biustów. rackwars.com Niektórych rzeczy nie da się przetrawić.
Pełna wersja