bling.bling
29.05.11, 22:06
Lubie sobie pograć. No w gry na komputerze czy konsoli. Rozwalić gościa z AK47 czy z bazooki hmm miodzio na dzień dobry. Seria Call of Duty w multiplayerze to mój osobisty number one. Do tego wyścigówki kiedyś Colin McRae, Need for Speed i takie tam.
Kiedy przyznaje się w tzw towarzystwie do tego to zazwyczaj nie jest to temat do swobodnych rozmów. Mowa oczywiście o ludziach w moim wieku czyli tych którzy właśnie są już po dojrzalszej stronie górki wieku i ich czeka już tylko jazda w dół czyli 40+. Mało który pan z tej grupy przyznaje się do grania a gry a wśród pań to jeszcze nie spotkałem przedstawicielki. Kiedyś grali dziś udają poważnych panów i panie. Stają się kopiami swoich ojców i matek. A ja za cholerę nie mogę wydorośleć.
Chyba coś im zaszkodziło. Tylko co?