freeartdesign
31.05.11, 01:34
Organizacje gejowskie głoszą spektakularny sukces - w marszu dla życia i rodziny do stolicy przyjechała.... niespełna jednotysięczna garstka osób.
"Manifestowali oni przywiązanie do wartości rodzinnych i poszanowania życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Apelowali o zaprzestanie dokonywania aborcji."
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,9688234,Ulicami_Warszawy_przeszedl_Marsz_dla_Zycia_i_Rodziny.html
Tymczasem na gejowskiej Europride rok temu było 8-19 tys. osób zależnie od szacunków. Za kilka tygodni parada równości i już mówi się, że będzie rekord, który na pewno przyćmi liczbę uczestników na rzecz życia rodziny itp.
Co teraz wypuszczą z siebie fani J.Korwin-Mikkego, którzy tak podkreślali, że liczba manifestujących w stolicy odnosi się do faktycznych potrzeb Polski i że w marszach prorodzinnych bierze udział więcej osób niż w marszach gejowskich? Okazuje się, że minęli się z prawdą.