rossdarty
03.06.11, 18:27
A nie lepiej było zatrzymać się na jednorazówkach?
Wiertarki, zapalniczki, druty do parasoli, gumowe dzwonki???
biznes.onet.pl/covec-chce-zrezygnowac-z-budowy-a2,18493,4408245,3000016,10,1,news-detal
Tylko...
Kogo za to winić?
Chinoli, ze chcieli zarobić?
Czy tych, którzy "pozwolili" chinolom ten przetarg wygrać???
A jakie było zachłystywanie się możliwościami Chińczyków...
Równo rok temu pisano:
www.polityka.pl/swiat/analizy/1506020,1,jak-w-chinach-buduje-sie-autostrady.read
Nie z Polską takie numery, Yao...
Marna to dla mnie satysfakcja, ale przewidywałem takie zakończenie.
Nawet coś na ten temat pisałem...
Muszę poszukać jako dowód, bo mam (chyba??) szansę na ministerialnego eksperta:D
PANIE GRABARCZYK.
JAKBY PAN PODZIĘKOWAŁ DOTYCHCZASOWYM DORADCOM ZA ICH PORADY I OPINIE - NIECH PAN PAMIĘTA: JESTEM DO WZIĘCIA...
I NAWET ŁAPY NIE WYCIĄGNĘ PO KASĘ DAWANĄ POD STOŁEM.
NIEOMYLNY I NIEPRZEKUPNY. GDZIE PAN TAKIEGO DRUGIEGO ZNAJDZIE???
Ministerialni eksperci są co do tego spokojni i podkreślają, że chińskie firmy budowę
dróg zmonopolizowały praktycznie w całej Azji. A niskie koszty to już to element dalekosiężnej taktyki.
www.se.pl/wydarzenia/kraj/chinczycy-zbuduja-nam-autostrady_107371.html
A przecież pisali:
– Dużym problemem przy budowie autostrad w Chinach jest korupcja – mówi profesor Yao. – Wielu lokalnych urzędników manipuluje systemem na własny użytek i przyjmuje łapówki od firm budowlanych za korzystną decyzję.
PANIE GRABARCZYK.
TRZEBA SURFOWAĆ PO NECIE, A NIE PO OBIECANYCH AUTOSTRADACH...