Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)???

03.06.11, 18:27
A nie lepiej było zatrzymać się na jednorazówkach?
Wiertarki, zapalniczki, druty do parasoli, gumowe dzwonki???

biznes.onet.pl/covec-chce-zrezygnowac-z-budowy-a2,18493,4408245,3000016,10,1,news-detal

Tylko...
Kogo za to winić?
Chinoli, ze chcieli zarobić?
Czy tych, którzy "pozwolili" chinolom ten przetarg wygrać???

A jakie było zachłystywanie się możliwościami Chińczyków...
Równo rok temu pisano:

www.polityka.pl/swiat/analizy/1506020,1,jak-w-chinach-buduje-sie-autostrady.read

Nie z Polską takie numery, Yao...

Marna to dla mnie satysfakcja, ale przewidywałem takie zakończenie.
Nawet coś na ten temat pisałem...
Muszę poszukać jako dowód, bo mam (chyba??) szansę na ministerialnego eksperta:D

PANIE GRABARCZYK.
JAKBY PAN PODZIĘKOWAŁ DOTYCHCZASOWYM DORADCOM ZA ICH PORADY I OPINIE - NIECH PAN PAMIĘTA: JESTEM DO WZIĘCIA...
I NAWET ŁAPY NIE WYCIĄGNĘ PO KASĘ DAWANĄ POD STOŁEM.
NIEOMYLNY I NIEPRZEKUPNY. GDZIE PAN TAKIEGO DRUGIEGO ZNAJDZIE???

Ministerialni eksperci są co do tego spokojni i podkreślają, że chińskie firmy budowę
dróg zmonopolizowały praktycznie w całej Azji. A niskie koszty to już to element dalekosiężnej taktyki.


www.se.pl/wydarzenia/kraj/chinczycy-zbuduja-nam-autostrady_107371.html

A przecież pisali:
– Dużym problemem przy budowie autostrad w Chinach jest korupcja – mówi profesor Yao. – Wielu lokalnych urzędników manipuluje systemem na własny użytek i przyjmuje łapówki od firm budowlanych za korzystną decyzję.

PANIE GRABARCZYK.
TRZEBA SURFOWAĆ PO NECIE, A NIE PO OBIECANYCH AUTOSTRADACH...


    • Gość: ka_p_pa Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 18:37
      Winny jest Tusk. Za schody również. I za sraczkę po ogórkach. Taka karma.
      • rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 19:49
        Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

        > Winny jest Tusk. Za schody również. I za sraczkę po ogórkach. Taka karma.


        Aaaaaaa...
        Możesz zacytować fragment w którym obarczam winą za działania z góry przewidziane za niewykonalne Tuska???
        ..............................................................
        No właśnie...
        Schody...
        "CÓŚ" mi to przypomina...

        www.epiotrkow.pl/artykul/Dozynki-'79-czyli-piotrkowianin-potrafi,48
        Wały usypane z piasku, na miesiąc przed planowanym oddaniem stadionu do użytku rossspłynęły się po nocnej burzy...
        Winą Gierka to nie było.
        Wręcz odwrotnie.
        Podejrzewano sabotaż....
        -----------------------------------------
        A sraczka...
        Owszem, mam...
        Trawię jeszcze do tej pory gadkę o "Zielonej Wyspie"...

        (cyt. z dzisiejszej korespondencji):
        aaaAAAAA wlasnie po Twoim liscie /super-muzyczny i troche melancholijny/przeczytalam artykul pt."Za stary na etat ,za mlody na emeryture".Dokladnie to samo co Ty przezywaja tysiace Polakow ale chyba wiedziales to juz wczesniej.Spodziewales sie takiej sytuacji bo pamietam jak o tym rozmawialismy.Sytuacja jest beznadziejna ale nie tu.TU jak sam wiesz wiek nie ma znaczenia!!!
        Mysle,ze w koncu jednak sie odbijesz i cos wymyslisz dla siebie!!!!Trzymam kciuki za Ciebie
        (...)ALbo wracaj bo pewnie oprocz mnie pamietaja tu Ciebie jako fachowca!!!!!!(...)


        A ja jak głupi tkwię w tym toksycznym uzależnieniu, to trudno mi się STĄD wyrwać ponownie...
        Zielona Wyspa tak blisko domu... obiecanki...
        I ZA TO WINIĘ JUŻ TUSKA...
        • Gość: ka_p_pa Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 19:54
          > Aaaaaaa...
          > Możesz zacytować fragment w którym obarczam winą za działania z góry przewidzia
          > ne za niewykonalne Tuska???
          A możesz wskazać, gdzie ja twierdzę że obarczasz? To ja obarczam. Tusk odpowiada za wszystko, jako premier, czego się ciskasz? Olej Tuska, głosuj na Palikota:)))
          • rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 20:01
            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

            >Olej Tuska, głosuj na Palikota:
            > )))

            Strzelę Ci prawdą między oczy:
            Urodziłeś się po to aby mnie wqrwiać...
            • Gość: ka_p_pa Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 20:11
              rossdarty napisał:

              > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
              >
              > >Olej Tuska, głosuj na Palikota:
              > > )))
              >
              > Strzelę Ci prawdą między oczy:
              > Urodziłeś się po to aby mnie wqrwiać...
              A coś Ty się helu nałykał? Determinizm już nie w modzie.
              • rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 20:19
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                > A coś Ty się helu nałykał? Determinizm już nie w modzie.

                Jeśli wiem coś na temat helu, to powinienem mieć śmieszny głos...
                Ale mnie wcale nie do śmiechu....
    • bling.bling Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 18:42
      a co jedno ma wspólnego z drugim? Pytam bo nie widzę związku.
      • rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 19:58
        bling.bling napisał:

        > a co jedno ma wspólnego z drugim? Pytam bo nie widzę związku.
        >


        A nieco jaśniej z tym zapytaniem?
        Bo nie wiem co z czym mieszasz...

        A może to ja za mało mieszam????
        2/3 alkoholu i 1/3 tonicu...?

        Ale mam znów przejepppany wieczór...

        Nie mogę jednak znieść tego, co się obecnie wyrabia...
        Szwindel na szwindlu, a my mamy udawać, ze to normalny kraj???
        • Gość: ka_p_pa Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 20:12
          Wrzuć na luz, przecież mogłeś urodzić się hiszpańskim plantatorem ogórków.
          • rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 20:17
            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

            > Wrzuć na luz, przecież mogłeś urodzić się hiszpańskim plantatorem ogórków.

            Dodatkowo do wcześniejszego wqrwiania:
            Żyjesz tylko po to aby znęcać się nade mną...
            • Gość: ka_p_pa Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 20:22
              Pocieszam Cię jak mogę. Pokazuję, że inni mają gorzej.
              • rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 21:04
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                > Pocieszam Cię jak mogę. Pokazuję, że inni mają gorzej.

                A mnie cały czas powtarzano:
                Nie porównuj się do tych, co osiągnęli mniej.
                Porównuj się z tymi, którzy osiągnęli więcej.
                • piwi77 Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 21:14
                  rossdarty napisał:

                  > Porównuj się z tymi, którzy osiągnęli więcej.

                  Nie uczyli tego co naprawdę ważne. Nie chodzi o samo porównywanie, ile o podejrzenie jak oni to zrobili.
                  • rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 21:25
                    piwi77 napisał:

                    > rossdarty napisał:
                    >
                    > > Porównuj się z tymi, którzy osiągnęli więcej.
                    >
                    > Nie uczyli tego co naprawdę ważne. Nie chodzi o samo porównywanie, ile o podejr
                    > zenie jak oni to zrobili.

                    Oj, Piwi...
                    Taki chłop, a taki naiwny...
        • bling.bling Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 20:20
          ja dziś mieszam 1 absolut /2 sprite. Dziadostwo bo chyba zlikwidowali mi mój tani łyskacz z Biedronki :(

          A pytam o ssso chodzi? rzecz jasna. Czy że to Chińczycy dali dupy czy rządowi? Czy krajowi to by nie dali. A na koniec kto tak naprawdę dał w tym wszystkim dupy.
          • rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 20:44
            bling.bling napisał:

            > ja dziś mieszam 1 absolut /2 sprite. Dziadostwo bo chyba zlikwidowali mi mój ta
            > ni łyskacz z Biedronki :(

            Z Biedronki???
            A fuj!!! To nie wiesz, że zakupy robi tam najgorsza kasta z Kaczorem na czele???
            >
            > A pytam o ssso chodzi? rzecz jasna. Czy że to Chińczycy dali dupy czy rządowi?

            Jasne, że każdy chce zdobyć rynek.
            Trzeba mieć jednak na to tzw. "szmalec"
            Jak to mówią: kto nie smaruje, ten nie jedzie...
            Czasami jednak cienki smar szybko spala na panewce i następuje zatarcie...
            Obrazowe przykłady mamy obecnie.
            Tylko że dupy dali ci, co smarowali...
            (osz, .... jeszcze mam talent poetyczny... odkrywam w sobie ukryte talenta...)

            Ale poważnie:
            Zmniejszyć koszty budowy o miliard???!!!
            z 1 miliarda 700 milionów na siedemset milionów z kawałkiem??

            Gdzie wtedy byli doradcy Grabarczyka???
            Na benefisie Kobuszewskiego???
            /Dobranocki dla dorosłych/ - nie wiem, czy pamiętasz taki program...


            > Czy krajowi to by nie dali. A na koniec kto tak naprawdę dał w tym wszystkim du
            > py.

            Tak naprawdę to daliśmy znów my wszyscy -Polacy.

            I po co było się oburzać że śmieją się z nas, Polaków, ze jako jedyni mamy spadochrony z ABS???
            • bling.bling Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 21:15
              W biedronce robią zakupy ci najubożsi jak i sam uberkaczor zauważył. To był dobry trunek. za swoją cenę rzecz jasna.

              Ty też należysz do tej bandy krzykaczy internetowych którzy wierzą że najniższa cena wyłaniania zwycięzców przetargów jest zła? Jak mniemam tak skoro mówisz coś o zaniżonym koszcie czy innych bardzo populistycznych hasłach ale całkowicie błędnych pod względem ekonomicznym.
              Zapamiętaj i zapij tym co tam teraz pijesz w celu utrwalenia: Cena ofertowa w przetargu publicznym jest jedynym sesnownym kryteruim wyłaniania zwycięzców.
              To tak jakby mówić że sprzedawca zaniżył ci koszty pomidorów o połowę. Pewnie martwił byś się kupując za tanie pomidory? Prawda?
              • rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 21:53
                bling.bling napisał:

                > W biedronce robią zakupy ci najubożsi jak i sam uberkaczor zauważył. To był dob
                > ry trunek. za swoją cenę rzecz jasna.
                >
                > Ty też należysz do tej bandy krzykaczy internetowych którzy wierzą że najniższa
                > cena wyłaniania zwycięzców przetargów jest zła? Jak mniemam tak skoro mówisz c
                > oś o zaniżonym koszcie czy innych bardzo populistycznych hasłach ale cał
                > kowicie błędnych pod względem ekonomicznym.
                > Zapamiętaj i zapij tym co tam teraz pijesz w celu utrwalenia: [b]Cena ofertowa
                > w przetargu publicznym jest jedynym sesnownym kryteruim wyłaniania zwycięzców.[
                > /b]
                > To tak jakby mówić że sprzedawca zaniżył ci koszty pomidorów o połowę. Pewnie m
                > artwił byś się kupując za tanie pomidory? Prawda?
                >

                Kolego od mieszanych drinków...
                Netowych, rzecz jasna. /niestety???/
                Wyobraź sobie, ze startowałem w przetargach.
                Znam "cóś nie cóś" na ten temat...

                Pierwsze kryterium - Oczywiście: cena.
                Po zwróceniu na atrakcyjną cenę patrzy się wiarygodność oferenta, oraz na jego historię czyli tzw. referencje.
                Sprawdza się jego poprzednie "dzieła", przerób, zatrudnienie, rentowność...
                Nie zawsze w świetle dodatkowych kryteriów przetarg wygrywa ten, co oferuje najniższą cenę...
                No, chyba że ma "popleczników".

                Zazwyczaj jednak wybiera się firmy z lokalnego rynku, o sprawdzonych możliwościach.

                Właśnie ten konkretny przykład wykazuje, mówiąc oględnie, błąd w wyborze oferenta.
                Nie sprawdzono firmy pod kątem uprzednio wykonanych robót, czyli:
                Jaka była kosztorysowa wartość inwestora,
                Za jaką cenę wykonano roboty,
                Jaka była jakość robót,
                No i najistotniejsze: czy roboty wykonano w terminie....

                Piszę błąd...
                A jeżeli to nie był błąd, a świadome działanie???
                • bling.bling Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 22:12
                  Zaczynasz gadać jeszcze może nie jak człowiek ale już łapiesz temat.
                  Powiem to najprościej jak potrafię:
                  Kryterium jakościowe jest umieszczone w specyfikacji. Czyli jak coś co jest przedmiotem zamówienia ma być zrobione, jakim standardom ma podlegać oraz jak te standardy ma spełniać.
                  Referencje czy kondycja finansowa to względnie mało istotny parametr. Każda w końcu firma nawet największa może wpaść w kłopoty. To nie jest mocny wskaźnik to raczej rodzaj wskazówki. Referencje każda z tak dużych firm może przedstawić bez problemu. Ktoś kto zbudował 2000km autostrady ma z pewnością referencje na 20-30 km. Inną sprawą jest że referencje to trzecia strona medalu. Każdy wie jak się zdobywa referencje.
                  Cena (oferta) zostaje wobec tego jedynym mierzalnym kryterium wyboru oferty. Ja rozumiem że jest to co ja staram się wyłożyć wbrew powszechej logice. Mogę jednak przytoczyć i dyrektywę UE i szereg innych badań i raportów które wyjasniają sprawę w szczegółach.
                  Sprawa jest wbrew pozorom dość złożona i nie jestem w stanie w krótkim forumowym poście wyłożyć tej złożoności. Możemy się umówić na sesję z mieszania alkoholowych trunków a wyjaśnię w szczegółach.
                  • rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 22:25
                    Pozwól, ze odpowiem Ci jutro, bo flaszka mi się kończy i jedynym istotnym w tej chwili dla mnie dylematem iście hamletowskim to:
                    Iść czy nie iść po następną?
                    Położyć się spać, czy przy kompie trwać?

                    Czy pierwsze, czy drugie pytanie tak się ma do tematu jak kilt do spodni...

                    Odpocznę trochę...
                • gucio712 Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 04.06.11, 15:05
                  rossdarty napisał:
                  >
                  > Właśnie ten konkretny przykład wykazuje, mówiąc oględnie, błąd w wyborze oferen
                  > ta.
                  > Nie sprawdzono firmy pod kątem uprzednio wykonanych robót, czyli:
                  > Jaka była kosztorysowa wartość inwestora,
                  > Za jaką cenę wykonano roboty,
                  > Jaka była jakość robót,
                  > No i najistotniejsze: czy roboty wykonano w terminie....
                  >
                  > Piszę błąd...
                  > A jeżeli to nie był błąd, a świadome działanie???

                  problem polega na tym że to nie był błąd. Covec z tych wszystkich firm ma największe gwrancie bankowe, nie mówiąc o tym że ma poparcie chińskiego rządu. Przejechali się nie na korupcji polskich urzędników i błędów grabarczyka. Wykończyła ich zmowa europejskich firm i dostawców i własna głupota. Zastosowali ceny dumpingowe i mysleli że zawojują europę. Rzad ma to gdzieś bo umowy są tak skonstruowane, by w razie draki móc szybko na koszt chinczyków dokończyć ten odcinek ( patrz na historię stadionu we Wrocławiu), tam tę lamentowali że jak wypieprzą Mostostal to stadionu nie będzie. Mostostal wypieprzony a stadion stoi. ( wiem bo budowałem) Tak samo bedzie z chinczykami, pójdą wp-zdu a my go za normalne pieniądze wybudujemy ( wiem bo w tej chwili buduję S-5 koło gniezna) a budżet państwa tak czy inaczej zarobi. Nie jęcż i nie szukaj dziury w asfalcie bo jej tam nie ma
                  • piwi77 Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 04.06.11, 15:23
                    gucio712 napisał:

                    > a budżet państwa tak czy inaczej zarobi.

                    Tej myśli nie rozumiem. Gdyby budowa autostrad była dla budżetu dochodowa, to zamiast podwyżki podatków mielibyśmy budowę autostrad. Także tych, których w ogóle nie potrzeba.
                  • Gość: rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.11, 16:54
                    Z Tobą sprzeczać się nie będę.

                    A "jęczę" nie dlatego, że budowa odcinka będzie opóźniona i to znacznie: (inwentaryzacja związana z przejęciem budowy, ogłoszenie nowego przetargu, wybranie oferenta... lekką rączką minie rok, jeśli nie więcej, chyba że zastosują jakieś nadzwyczajne kroki postępowania w tej właśnie sprawie,) ale dlatego że oczywistym było, że za takie pieniądze autostrady wybudować się nie da i nie mogę pojąć jak można było w związku z tym wybrać ofertę Chińczyków.
                    Przecież wiesz, że kosztorys inwestorski tworzony jest na podstawie średnich cen materiałów i robocizny, kosztów pracy sprzętu, kosztów pośrednich, które każda firma ponosi...
                    I nie jest on zawyżony, a stanowi informację dla inwestora ile maksymalnie może kosztować zamówienie, a dla oferentów górną barierę finansową wykonania zlecenia.
                    Wszystkie oferty poniżej są intratne dla inwestora, który powinien jednak ocenić, czy zejście z ceny wywoławczej o różnicę między kwotą kosztorysu inwestorskiego a oferowaną ceną usługi jest realne i pozostaje w możliwościach oferenta, jego organizacji pracy i zdrowego obcinania kosztów. I, najważniejsze w tym przypadku - gwarantuje wykonanie zamówienia w terminie.
                    Kwota, jaką przedstawili Chińczycy, to była tak w zasadzie darowizna dla inwestora, można to podciągnąć pod ceny dumpingowe, a na takie działanie są odpowiednie przepisy i UOKiK.

                    Owszem, nie wziąłem pod uwagę "taktyki" celowego wpuszczenia w maliny Chińczyków by na tym zarobić. Ale w tym przypadku inwestor złamał prawo i przepisy wiedząc i godząc się na ceny dumpingowe...
                    (Tak, wiem, Odpowiesz że każde grabie grabią do siebie...)
                    Jednak inwestycja tak ważna dla Polski z racji braku autostrad czy dróg ekspresowych w ogóle, ważniejszy z powodu zbliżającymi się wielkimi krokami EURO 2012, (i właśnie dzięki temu drugiemu powodowi) wyklucza raczej taktyczne zagranie inwestora by "zbić" dodatkowo koszty dzięki wysokim odszkodowaniom, a co wybudowane to jego. (Inwestora).

                    Zresztą...
                    Już oficjalnie mówi się o tym, że odcinek przejęty po Chińczykach nie zostanie ukończony do EURO, i aby zapewnić drożność budowanej autostrady A2 wybuduje się....
                    obwodnicę nie dokończonego odcinka łączącą sąsiadujące odcinki!!!!
                    (Pomysł taki usłyszałem w dyskusji "specjalistów i ekspertów" w radio. Starałem się poszukać potwierdzenia w necie, ale nie ma.)

                    Czujesz to???
                    Objazd autostrady...
                    Tego nawet Bareja nie wymyśli...
                    • ka_p_pa Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 04.06.11, 17:12
                      > Czujesz to???
                      > Objazd autostrady...
                      > Tego nawet Bareja nie wymyśli...

                      Wszędzie takie powinny być. Niższej klasy drogi pozwalające ominąć luksusowe autostrady jeśli nie stać mnie lub jeśli nie chcę jechać autostradą z dowolnego innego powodu.
                      • Gość: rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.11, 19:37
                        ka_p_pa napisał:

                        > Wszędzie takie powinny być. Niższej klasy drogi pozwalające ominąć luksusowe au
                        > tostrady jeśli nie stać mnie lub jeśli nie chcę jechać autostradą z dowolnego i
                        > nnego powodu.

                        Ale Cię ponosi fantazja:)
                        Takich rozwiązań nie ma ani Francja, ani Niemcy...

                        Ale przyznaję - byłoby super.

                        Z tym, że o ile dobrze zrozumiałem wypowiedzi zainteresowanych, objazd niedokończonego na czas odcinka byłby doraźnym rozwiązaniem, aby nie użyć słowa: tymczasowym.
                        Coś takiego jak często się obecnie spotyka w miejscach remontowanych dróg, gdzie "stary" pas ruchu jest wyłączony z użytkowania na czas remontu, a tymczasowo zrobiony jest objazd remontowanego fragmentu.
                        Przecież budować teraz stuprocentową drogę biegnącą wzdłuż feralnego "chińskiego" odcinka to także czas i pieniądze...
                        Podejrzewam, że zajęłoby to więcej czasu rozpoczynając od zera niż przejęcie po chinolach odcinka i zmobilizowanie sił.
                        • Gość: pipipi Re: Chiński tygrys zbędbny bo mamy polskiego. IP: 89.243.115.* 04.06.11, 20:03

                          boczne drogi o przyzwoitej nawierzchni i nie platne sa we Wloszech. ale by wyjechac z okolic w centrum nie da sie ominac bramek autostradowych. i takie ,obnizajace koszta, rozwiazanie rozumiem. natomiast omawianie i akceptowanie sposobu obwodzenia prawa (znanego wszystkim z misia) to dawanie przykladu na tzw bezczelnego. wiec jakby nie przystoi- nawet ,a moze zwlaszcza, w wolnym swiecie netu, ross.
                        • Gość: ka_p_pa Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.lukman.pl 04.06.11, 20:35
                          > Ale Cię ponosi fantazja:)
                          > Takich rozwiązań nie ma ani Francja, ani Niemcy...
                          >
                          > Ale przyznaję - byłoby super.

                          Co to znaczy nie ma takiego rozwiązania? W jednych miejscach jest, a w innych nie ma. Ty totalitarysta jesteś. Wszędzie, nigdzie, zawsze itd. A co my, Polacy nie mamy własnego rozumu? Na ch... nam autostrada od granicy do granicy? To nieekonomiczne, kapitałochłonne rozwiązanie. My, Polacy, wymyśliliśmy lepsze. Istniejące odcinki dróg "przekształcamy" w autostrady stawiając bramki opłat i załatwiamy administracyjnie zakaz budowy dróg alternatywnych dla tej "autostrady". Genialne w swojej prostocie, jak konkordat.
                          • Gość: pipipi Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: 89.243.115.* 04.06.11, 20:38
                            a Ty wyszukujesz luki okappi i odplatnie zajmujesz sie wykluczaniem jednych a wpuszczaniem innych na krzywego ryja.
                            jeszcze masz cos w temacie masla maslanego w kolko?
                            • Gość: ka_p_pa Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.lukman.pl 04.06.11, 20:45
                              Kalka,ten Twój dadaizm to upośledzenie czy manifest?
                              • Gość: pipipi Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: 89.243.115.* 04.06.11, 20:54

                                nie, nie jest to dadaizm i mozesz nie uwierzyc, bo jestes typem przemocowca, a nie mysliciela, ale nie jest tez manifest.
                                zostaje tylko- uposledzenie,ale z tym juz nic nie zrobisz ni drwina ni tez kppina.
                                ( bo Cie w koncu zwina)
                          • Gość: rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.11, 21:12
                            Kappa.
                            Przypominasz mi moją, ś.p. teściową...:(
                            Jej też się nie przegadało:
                            ..."przecież nikomu głowy nie urwał"...
                            ..."a gdyby nawet urwał, to nie tobie"...
                            ..."a jakby urwał tobie, to byłby spokój"...:D:)

                            (z rozmów na temat różnic w wychowaniu jej wnuka, a mojego syna)
                            • Gość: ka_p_pa Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.lukman.pl 04.06.11, 21:21
                              Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                              > Kappa.
                              > Przypominasz mi moją, ś.p. teściową...:(
                              > Jej też się nie przegadało:
                              > ..."przecież nikomu głowy nie urwał"...
                              > ..."a gdyby nawet urwał, to nie tobie"...
                              > ..."a jakby urwał tobie, to byłby spokój"...:D:)
                              >
                              > (z rozmów na temat różnic w wychowaniu jej wnuka, a mojego syna

                              Omawiałeś z teściową swoje metody wychowawcze???
                    • bling.bling Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 04.06.11, 17:13
                      Kosztorys jest szacunkiem, przybliżeniem kosztu wykonania. Jest prognozą. A jak każda prognoza obarczony może być dużym błędem. Zazwyczaj kosztorysy przed wykonawcze nijak nie mają się do rzeczywistych kosztów.
                      Zawsze istnieje ryzyko że oferent nie wywiąże się z podjętego zadania. To ryzyko ponosi inwestor bo to on jest właścicielem zadania/projektu. To ryzyko można redukować poprzez badanie sytuacji finansowej oferenta i to się robi.
                      System zamówień publicznych jest zaś tak zbudowany (i nie mówię że jest to złe) że dopuszcza powstawanie sytuacji że wykonawca z różnych względów nie wypełnia zadania. Tutaj nikt nie zrobił teoretycznie nic złego ani z rządu ani z GDDKIA. Jedynym problemem jest to że biorąc pod uwagę że Chińczycy chcą się wycofać budowa nie będzie możliwa na ukończenie we wcześniej ustalonym terminie. Ale jest jeszcze jedno!
                      Kto wie czy covec nie gra tutaj w pokera. Oni doskonale zdają sobie sprawę jak ważna jest to politycznie inwestycja. Wiedzą też jakie konsekwencje polityczne będzie miało dla rządu danie dupy na tym odcinku. Więc nie jest wykluczone że złapawszy się z ręką w nocniku kiedy to widać że do interesu muszą dołożyć własne pieniądze jeśli chcą to kontynuować to być może liczą na to że rząd po prostu dosypie im kasy a oni już to dokończą.
                      • Gość: rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.11, 21:03
                        bling.bling napisał:

                        > Kosztorys jest szacunkiem, przybliżeniem kosztu wykonania. Jest prognozą. A jak
                        > każda prognoza obarczony może być dużym błędem. Zazwyczaj kosztorysy przed wyk
                        > onawcze nijak nie mają się do rzeczywistych kosztów.

                        Myślę, że to samo napisałem, tylko używając innych słów i określeń.
                        Nie zgodzę się jednak z ostatnim zdaniem.
                        Kosztorys przed wykonawczy, wstępny, czy inwestorski, jak zwał tak zwał, ale dotyczy jednego opracowania - informuje o przewidywanych kosztach zamówienia.
                        I nie może mieć się "nijak" do rzeczywistych kosztów, a jest określeniem górnej poprzeczki cenowej w okresie przetargowym.
                        I nie po to zamawiany jest przez inwestora płacącego grubą kasę za wykonanie kosztorysu przez specjalistów w tej dziedzinie by potem olewać wyliczone tam koszty.

                        > Zawsze istnieje ryzyko że oferent nie wywiąże się z podjętego zadania.

                        Zgadzam się. Cest la vie, jak mówią Francuzi.

                        >To ryzyko ponosi inwestor bo to on jest właścicielem zadania/projektu.

                        Ryzyko inwestora jest tylko takie, że nie odbierze zamówienia w określonym terminie, dlatego właśnie zabezpiecza się odpowiednimi karami umownymi.

                        > Ale jes > t jeszcze jedno!
                        > Kto wie czy covec nie gra tutaj w pokera. Oni doskonale zdają sobie sprawę jak
                        > ważna jest to politycznie inwestycja. Wiedzą też jakie konsekwencje polityczne
                        > będzie miało dla rządu danie dupy na tym odcinku. Więc nie jest wykluczone że z
                        > łapawszy się z ręką w nocniku kiedy to widać że do interesu muszą dołożyć własn
                        > e pieniądze jeśli chcą to kontynuować to być może liczą na to że rząd po prostu
                        > dosypie im kasy a oni już to dokończą.

                        Może być jak piszesz...
                        Może być jak napisał gucio...

                        Teraz to tylko domysły.

                        Ja jednak z uporem będę twierdził, że oferta złożona przez Covec powinna zostać odrzucona właśnie na nierealną oferowaną kwotę.

                        A tak na marginesie:
                        Ciekaw jestem czy dowiemy się prawdziwych kosztów poniesionych do tej pory przez Chińczyków...
                        Nie jest to ważne, ale z ciekawości chciałbym wiedzieć, jakie proporcje powstały to tej pory pomiędzy wyceną z kosztorysu przed wykonawczego do rzeczywistych kosztów chinoli...
                        Tak dla potwierdzenia własnej oceny...
                        Bądź potwierdzenia, że się myliłem...
                        • Gość: ka_p_pa Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.lukman.pl 04.06.11, 21:18
                          > Ja jednak z uporem będę twierdził, że oferta złożona przez Covec powinna
                          > zostać odrzucona właśnie na nierealną oferowaną kwotę.

                          Też tak sądzę i zgadzam się z argumentacją. Inwestor powinien znać realne możliwe koszty i realne możliwe oszczędności, a zamówienie inwestycji z ceną realizacji grubo poniżej minimalnej możliwej ceny jest jak kupno samochodu za pół ceny i nie sprawdzenie numerów. Jednocześnie podtrzymuję, że rossdarłbyś się wniebogłosy, gdyby Tusk(bo jego byś obciążył) nie wybrał najtańszej oferty.
                          • Gość: rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.11, 22:57
                            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                            > Też tak sądzę i zgadzam się z argumentacją. Inwestor powinien znać realne możli
                            > we koszty i realne możliwe oszczędności, a zamówienie inwestycji z ceną realiza
                            > cji grubo poniżej minimalnej możliwej ceny jest jak kupno samochodu za pół ceny
                            > i nie sprawdzenie numerów.

                            Cieszę się, że się zgadzasz.
                            I potraktuj obecny wysiłek jaki w TO włożyłem by przekonać kogoś takiego jak Ty do wysiłku jaki wkładałem w metody wychowawcze...
                            (to tak w odpowiedzi na Twój inny wpis)

                            >Jednocześnie podtrzymuję, że rossdarłbyś się wniebo
                            > głosy, gdyby Tusk(bo jego byś obciążył) nie wybrał najtańszej oferty.

                            Wiem, że nie przekonam Cię stwierdzeniem, że nawet nie zwróciłbym uwagi na ten nieszczęsny przetarg, gdyby odrzucono ofertę Chińczyków...
                            Zwróciłem na to uwagę dopiero po porównaniu kosztów wyjściowych z przetargu i przyjętej oferty chińskiej.

                            >Jednocześnie podtrzymuję, że rossdarłbyś się wniebo
                            > głosy, gdyby Tusk(bo jego byś obciążył) nie wybrał najtańszej oferty.

                            Nie wmawiaj mi dziecka w brzuch, bo nawet gdybym dawał doopy to i tak nie zajdę...
                            Ale i owszem: nie cierpię drania, nóż w kieszeni sam mi się otwiera, a oczami szukam większych kamieni...
                            www.youtube.com/watch?v=4MrJ03LipsU
            • Gość: ka_p_pa Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 21:19
              > Ale poważnie:
              > Zmniejszyć koszty budowy o miliard???!!!
              > z 1 miliarda 700 milionów na siedemset milionów z kawałkiem??
              Już słyszę ten pislamski wrzask, a i Ty byś się rossdarł, gdyby nie wybrano tańszej oferty.
              • rossdarty Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? 03.06.11, 22:01
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):


                > Już słyszę ten pislamski wrzask, a i Ty byś się rossdarł, gdyby nie wybrano tań
                > szej oferty.

                Nie dość, że mnie wqrrwiasz, to jeszcze lekceważysz...
                Ale wybaczam.
                Dopiero minutę temu napisałem, że zasady przetargów nie są mi obce...
                Ale powtórzę, bo może nie chce Ci się czytać wszystkiego:
                nie zawsze najniższa oferowana cena jest atrakcyjna dla inwestora.

                Przynajmniej JA miałem do czynienia z takimi, odpowiedzialnymi inwestorami...
                • Gość: ka_p_pa Re: Chiński tygrys bezzębny... (nowy gatunek)??? IP: *.lukman.pl 03.06.11, 22:18
                  > Nie dość, że mnie wqrrwiasz, to jeszcze lekceważysz...
                  > Ale wybaczam.
                  > Dopiero minutę temu napisałem, że zasady przetargów nie są mi obce...
                  > Ale powtórzę, bo może nie chce Ci się czytać wszystkiego:
                  > nie zawsze najniższa oferowana cena jest atrakcyjna dla inwestora.
                  >

                  Nie spinaj się tak. Nie neguję Twojego doświadczenia, neguję za to obiektywne spojrzenie. Masz obsesję Tuska.
                  • Gość: rossdarty ??? IP: *.opera-mini.net 03.06.11, 22:37
                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                    Masz obsesję Tuska.

                    Pochwała czy krytyka???

                    Nie spiesz się z odpowiedzią, masz czas do jutra...

                    Lekarstwo podziałało - idę spać.
    • piwi77 Bezzębny, bo wbrew panikarzom, wcale nie gryzie. 03.06.11, 20:41
      To tygrys silny i wydajny, ale wymaga opieki i kogoś kto umie nim pokierować i wskazać czym i kiedy ma się zająć. To już dawno nie jest tajemnicą i wielu nauczyło się na chińskich właściwościach zbijać profit, ale chyba nie ci, co zlecili budowę autostrady w Polsce.
      • rossdarty Re: Bezzębny, bo wbrew panikarzom, wcale nie gryz 03.06.11, 20:54
        piwi77 napisał:

        > To tygrys silny i wydajny, ale wymaga opieki i kogoś kto umie nim pokierować i
        > wskazać czym i kiedy ma się zająć. To już dawno nie jest tajemnicą i wielu nauc
        > zyło się na chińskich właściwościach zbijać profit, ale chyba nie ci, co zlecil
        > i budowę autostrady w Polsce.

        Chyba już Ci pisałem, że za niektóre wypowiedzi nawet Cię lubię?....

        Przykre jest jednak to, ze chociaż niektórzy "zbili profit", Polska znów pokazała że naiwnością nie dorównuje nawet przedszkolakom...
        • piwi77 Re: Bezzębny, bo wbrew panikarzom, wcale nie gryz 03.06.11, 21:11
          Polacy to ludzie inteligentni, ambitni i uczciwi, ale niesłusznie mierzą swoją miarą innych. Brakuje im (nam) umiejętności gracza lipnymi kartami i manipulowania innymi.
          • bling.bling Re: Bezzębny, bo wbrew panikarzom, wcale nie gryz 03.06.11, 21:16
            bo chodzą z tymi swoimi szczerymi mordami jakby z fiutem na wierchu. Uśmiechać się więcej trzeba ;)
          • rossdarty Re: Bezzębny, bo wbrew panikarzom, wcale nie gryz 03.06.11, 21:23
            piwi77 napisał:

            > Polacy to ludzie inteligentni, ambitni i uczciwi, ale niesłusznie mierzą swoją
            > miarą innych. Brakuje im (nam) umiejętności gracza lipnymi kartami i manipulowa
            > nia innymi.

            W zasadzie nigdy nie mieliśmy do tego talentu (granie lipnymi kartami).
            To jest hazard na najwyższym poziomie, na który gracz z ograniczonymi możliwościami pozwolić sobie nie może...
            Powinieneś to wiedzieć...
            Jak tam PokerStars???
            Moje konto, niestety, tylko wirtualne, po osiągnięciu miliona urasta o 100-150 tys. przy każdym wejściu...
            Teraz mogę pozwolić sobie na grę z lipnymi kartami, i jak przekonałem się: to się opłaca!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja