imponeross
06.06.11, 00:24
Ale dlaczego nie ma zadnych dyskretnych form dofinansowania? Dlaczego np. zadna firma albo ministerstwo nie zasponsoruje calej klasie wyjscia do kina?
'Dzieciom z ubogich rodzin jest wstyd, że rodziców nie stać na kupno gadżetów czy ciuchów, jakie mają rówieśnicy. W świecie silnie kreowanych przez media potrzeb konsumpcyjnych to nie dziwi. Ale dlatego właśnie w szkole trzeba o tym rozmawiać - mówi Aleksandra Denst-Sadura, trenerka Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, autorka scenariuszy lekcji o biedzie napisanych do książki.'
'Renomowane gimnazjum w Warszawie. Jedyna w roku wycieczka dla uczniów: cztery dni w Zakopanem - prawie 400 zł. Rodzice się godzą, ale sześcioro dzieci nie przynosi pieniędzy na czas. Wycieczka odwołana
Podstawówka na Śląsku. Dwudniowy biwak - 70 zł. Połowa klasy nie przynosi pieniędzy. Biwak odwołany
W Suwałkach wybudowano nowoczesne multikino. Bilety po 20 zł. Nigdy cała klasa nie idzie razem na film. Uczniów nie stać.'
wyborcza.pl/1,75478,9724299,Bieda__To_nie_u_nas.html