prawieemeryt
06.06.11, 16:15
Abstrahuję od faktu co jest w tej sprawie prawdą a co nie. Czy "sprawca" się przyznał czy nie. Intrygujące jest coś innego. Mianowicie: zarzucono mu w Wlk. Brytanii, że dokonał podwójnego gwałtu i pobicia. Za to go osądzono i skazano na podwójne dożywocie, pozwalając odbyć karę w polskim więzieniu. Co się dalej dzieje? W Polsce następuje zmiana prawa pozwalająca anulować wyrok brytyjski i ponownie osądzić bandziora według prawa polskiego - NOWEGO. I wszystkie media pieją z zachwytu, że polskie prawo pozwala ukarać takiego typa maksymalnie 12. latami odsiadki. Pewnie dostanie ze dwa z zaliczeniem. Nikogo nie interesują fakty i wina. Pogratulować.