king.james
07.06.11, 17:25
Słucham heavy metalu, więc wiedzcie, że coś się ze mną dzieje.
Żarty żartami, ale przypominam sobie tych wszystkich oszołomów z mojej parafii, którzy np. podczas wizyt po kolędzie wypuszczali papugi z klatek, szczury z klatek, zrywali plakaty ze ścian i trzaskali drzwiami, gdy się powiedziało o jedno słowo za dużo i przestaje być do śmiechu. Łażenie po mieście na bosaka z różańcem też chyba do normalnego zachowania zaliczyć nie można, biorąc pod uwagę, że słowa wydobywające się z ust księdza z odmawianiem różańca nic wspólnego nie miały. Może przed naborem do seminarium powinno się robić badania psychologiczne?
Aha, i jeszcze jedno. Jesteśmy na zwierzętach. To znak, że coś się z nami dzieje.