Coś się ze mną dzieje

07.06.11, 17:25
Słucham heavy metalu, więc wiedzcie, że coś się ze mną dzieje.

Żarty żartami, ale przypominam sobie tych wszystkich oszołomów z mojej parafii, którzy np. podczas wizyt po kolędzie wypuszczali papugi z klatek, szczury z klatek, zrywali plakaty ze ścian i trzaskali drzwiami, gdy się powiedziało o jedno słowo za dużo i przestaje być do śmiechu. Łażenie po mieście na bosaka z różańcem też chyba do normalnego zachowania zaliczyć nie można, biorąc pod uwagę, że słowa wydobywające się z ust księdza z odmawianiem różańca nic wspólnego nie miały. Może przed naborem do seminarium powinno się robić badania psychologiczne?

Aha, i jeszcze jedno. Jesteśmy na zwierzętach. To znak, że coś się z nami dzieje.
    • mi-l-ja Re: Coś się ze mną dzieje 07.06.11, 17:37
      Plakaty rozumiem, tzn. jestem sobie w stanie wyobrazić, trzaskanie drzwiami też, ale szczury & papugi? Po co??
      • king.james Re: Coś się ze mną dzieje 07.06.11, 17:40
        Więzienie istot bożych.
        • mi-l-ja Re: Coś się ze mną dzieje 07.06.11, 17:48
          Buahaha :D ale odlot.
        • woda.na.mlyn Re: Coś się ze mną dzieje 08.06.11, 08:50
          Ummm, mówisz: "wiezienie istot bożych" a dziś nagłówki: "Raport Kościoła: "Mniej ludzi na mszach, brak przywiązania..." Double standards? :P
          • king.james Re: Coś się ze mną dzieje 08.06.11, 10:02
            Brak zezwolenia na własne myślenie i na posiadanie własnych osądów postrzegam właśnie jako miękkie więzienie istot ludzkich. Formalnie są wolni, ale tak naprawdę są marionetkami.
Pełna wersja