rata.sofisticada
10.06.11, 22:33
Moja karencja ortograficzna uplynie dopiero pod koniec lipca. Odwalilem jednak kawal dobrej roboty. Czytam Slownik ortograficzny jezyka polskiego i jestem juz na literze "K". Za sumienna prace postanowilem nagrodzic sie jednodniowa przepustka na forum. Zasluzylem sobie na to.
Kochani przyjaciele, ostatnio doswiadczylem wielu rozczarowan i zmartwien lewicowych. Niedawno lewicowiec Dominique Strauss-Kahn zostal oskarzony o przemoc seksualna, teraz zas w sieci hulaja zdjecia rozebranego kongresamana lewicowego - Weinera. Polscy lewicowcy tez okryli sie hanba w ostatnich latach odnosnie przemocy seksualnej. Owego czasu strach wsrod kobiet wzbudzal lewicowy gwalciciel posel Lyzwinski.
Skad u politykow lewicy az taka agresja seksualna? Czy sa to odosobnione przypadki osob z psychika wymagajaca leczenia? Czy tez raczej nalezaloby inaczej postawic pytanie, mianowicie, czy to lewicowe poglady rozwijaja seksualna agresje?
Co bardziej oswieceni dzialacze lewicowi bezskutecznie probuja uswiadomic spoleczenstwu, ze tlumienie emocji seksualnych pobudza agresje. Mimo nowoczesnych trendow, wsrod ludzi panuje cos w rodzaju analfabetyzmu seksualnego. Chyba to z tego powodu lewicowa partia hiszpanska postulowala, aby na lekcjach wychowania seksualnego nauczano prawidlowych technik masturbacji. Pisal o tym dwa lata temu na lamach El Pais wybity pisarz Gabriel José de García Márquez.
Co mozna zrobic, aby ludzie nie musieli tlumic emocji seksualnych? Zeby byli po prostu bezpieczniejsi dla otoczenia. Swoja droga, rodzi sie tesknota za lewica w klasycznym wydaniu. Czy ktos dawniej slyszal, zeby jakis czlonek Komitetu Centralnego PZPR gonil na waleta za pokojowka i przymuszal ja do seksu oralnego?