paco_lopez
16.06.11, 12:26
koncert na bemowie podobał mi się. nie mam juz prawa kręcić nosem na to czy odbywa się on w plenerze czy w holu czy w garażu, tymbradziej, że nie posiadam antytłumowej fobii społecznej ani też złudzeń, że jeśli nie teraz, to może za rok. w śródzyciu nie robi się takich odwlekań. poszedłem głównie na trio motohead, bo mi zawsze najbardziej pasowali do życia. co widze dalej ; stężenie jakiegokolwiek rockera w wyodrębnionym miejscu publicznym wzrosło. w niecce, która jest największym skrzyżowaniem ludzkich dróg codziennych w centrum warszawy stężenie typa odlschoolowego w koszulce z motywem, z rysunkiem zarostu, pekaesem, dredem, wolno puszczonym na kilka miesięcy kudłem wynosił w czasie badania około trzech osobników na pół minuty. to dużo i to dobrze, bo ludzie ci na swoim spędzie pokazują kawał porządnej kontrkultury światowej. za to nikt ich nie pokazuje w masspediach. ja wiem? moze to i dobrze. tam króluje opole i homoparada oraz kontrparada masturbatorów.