Inny świat

16.06.11, 22:13
Nienawidziłam czytać książek, nawet tych najcieńszych...ale wtedy byłam mała.
Siostra czytała mi je na głos i tym udało jej się zachęcić mnie do słuchania. Pokazała mi inny świat, zaczarowany, całkowicie odbiegający od rzeczywistego. Doszło do tego, że prosiłam ją by wypożyczała ciekawe książki z biblioteki szkolnej. Znała ich tysiące, była typowym molem książkowym.
Po wielu latach zatęskniłam za tym. Nie wiem ile mogłam mieć lat gdy zdecydowałam się chwycić książkę z własnej nieprzymuszonej woli, może 17. To była Saga o czarnoksiężniku, cudeńko.
Teraz jest inaczej, boję się brać książki do ręki, bo ciężko potem jest mi odnaleźć się w rzeczywistości. Kocham bujanie w obłokach, kocham pisarzy. Czytając przenoszę się tam duszą. Przeżywam, czasem czuję zapachy, radość, ból, tęsknotę, widzę miejsca, przedmioty opisywane. Ten świat wydaje się na wyciągnięcie ręki, a jednak dotknąć się nie da. Szkoda.
Zatopiłam się w Pamiętnikach Wampirów, oszczędnie czytam, bo boję się, że za szybko się skończy ten świat.
Doszłam do wniosku, ze powinnam być bibliotekarką. Na starość nosiłabym spódniczkę, ciepły sweter i miała wielkie okulary na nosie.
[img]https://www.biblioteka.zsbio.lbl.pl/Grafika/bibliotekarka1.jpg[/img]
    • king.james Re: Inny świat 17.06.11, 08:41
      W szkole też nie cierpiałem czytać książek. Byłem do tego przymuszany, a wiadomo jak to się kończy. I żałuję, bo tamten okres, kiedy się zupełnie inaczej chłonie treść, jest jedyny i niepowtarzalny. Na studiach na szczęście poznałem, co to czytanie dla przyjemności, dla siebie. I do dziś jest tak, że jak kończę czytać jedną książkę, to od razu biorę następną.
      • morelka_1 Re: Inny świat 17.06.11, 09:33
        ale czy nie masz tak, ze jak przeczytasz już ostatnią stronę to jest ci smutno? ja zawsze czuje taką pustkę w sobie, niespełnienie...niespełnienie bo chciałabym wciąż uczestniczyć w przygodach bohaterów. Jest mi niezwykle ciężko się z nimi rozstawać, ale ja strasznie sentymentalna jestem. Pocieszam sie tym że jeszcze przede mną tysiące równie pięknych książek.
        • king.james Re: Inny świat 17.06.11, 09:46
          Czasami. Aż tak się nie zatapiam w ten świat, niemniej są książki, o których myślę jeszcze długo po skończeniu czytania. Ostatnio np. po "Platformie" Houelebecqa (czy jak to się tam pisze :P).
          • morelka_1 Re: Inny świat 17.06.11, 10:09
            O to chyba typowo męska książka...no więc ja w takie się nie zatapiam ponieważ nawet nie mogłabym przekroczyć progu "tego innego świata". Lubię książki w których dobrze bym sie czuła żyjąc w ich świecie. Oczywiście zdarzają sie też takie które czyta się fajnie, ale nie ma tego żalu po zakończeniu. Mimo to fajnie je móc przeczytać. Przy tej się naśmiałam :)
            [img]https://www.blog-ksiazki.pisz.pl/wp-content/uploads/2011/02/ominacswieta.jpg[/img]
    • woda.na.mlyn Re: Inny świat 17.06.11, 10:12
      Morelka, jesli nie czytałaś, kup sobie "Jeźdźca miedzianego". Myslę, że Cie wciągnie jak bagno :D ;)
      • morelka_1 Re: Inny świat 17.06.11, 10:14
        Nie czytałam, ale jak zachwalasz to pewnie będę musiala się skusić :)
        chociaż ten uśmiech wydaje mi się podejrzany :>
    • cz_ort Re: Inny świat 17.06.11, 10:15
      Morelko,
      ja zaczytywałem się w książkach za młodu. Dosłownie je połykałem, korzystałem z bibliotek i w liceum, na studiach oraz później. Dobre pozycje podpowiadała mi koleżanka, które byłą zafascynowana tym światem: od lekkich romansideł, powieści obyczajowych, po kryminały i książki podróżniczo-przygodowe, wymienialiśmy się tak książkami, jak i opiniami. Potem każde z nas poszło w swoją stronę i ... jakoś u mnie to zamiłowanie, pasja do czytania i czas na skupienie się nad książką się rozmyły i książki zeszły na 2gi plan. Szczęśliwie wracają głównie w wakacje. Czasem ciągnie mnie do nich, ale typów szukam głównie na szybko, impulsywnie, powierzchownie... stąd czasem wybory są średnio trafione (jak np. ten)
      • morelka_1 Re: Inny świat 17.06.11, 10:25
        jest parę książek, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie
        Ogólnie łaknę tych pełnych magii, ale takiej nieprzesadzonej ... Nie wiedzieć czemu niesamowicie pociągają mnie ksiązki z wampirami, jest w nich coś niepowtarzalnego, wyjątkowego. To zderzenie dwóch światów naszego realnego z tym upragnionym...
        Jednak odbiegając od moich ulubionych w pamięć wryły mi sie bardzo mocno np. te:
        "Wyznania gejszy", "Żywcem spalona"
        Ta druga jest oparta na faktach, pisana przez kobietę, która została spalona...ale nie będę opowiadać, to trzeba po prostu przeczytać.
        • king.james Re: Inny świat 17.06.11, 10:36
          A czytałaś "Kwiat śniegu i sekretny wachlarz"? Wszystkie kobiety, które znam płakały nad tą książką. Nie ze śmiechu. Warto.
          • morelka_1 Re: Inny świat 17.06.11, 10:42
            zatem i te zapiszę :) dobrze, ze mam blisko bibliotekę :)
          • tygrysgreen Re: Inny świat 17.06.11, 12:43
            też płakałam
    • madalenka25 Re: Inny świat 17.06.11, 11:01
      w magiczny świat książek wprowadził mnie Dziadek.. w czwartej klasie szkoły podstawowej dał mi dość mocno zniszczoną już książkę Alfreda Szklarskiego "Tomek na tropach Yeti " potem dostałam "Fiodor co z Ciebie wyrośnie" i ruszyła lawina...

      teraz głównie czytam ustawy i powiem ze czasem bywają zabawne i mocno mi utrudniają życie to podziwiam kunszt językowy twórców
      • morelka_1 Re: Inny świat 17.06.11, 13:43
        z dziecięcych lat w pamięci mi zostały "Srebrne krzesło", "Babcia na jabłoni", "Karolcia", "Bracia Lwie Serce", "Ronja córka rozbójnika", to był pokarm dla mojej duszy :)
        • king.james Re: Inny świat 17.06.11, 14:09
          Dwóch pierwszych nie czytałem. Pozostałe mi się podobały, ale o dziwo nie wywołały u mnie zamiłowania do czytania. Dopiero coś drgnęło, jak przeczytałem w liceum "Zbrodnię i karę".
          • morelka_1 Re: Inny świat 17.06.11, 14:15
            z liceum wiele mi się podobało...
            Magbet, Cierpienia młodego Wertera przy których nawet i łezka się pojawiła, Konrad Wallenrod...
            ale nie ukrywajmy, ze te konieczne nie cieszą aż tak jakby sie chciało ;)
Pełna wersja