"tiry", unicestwiają lokalne drogi.

17.06.11, 19:22
Jeżdżę na rowerze, na b. ciężkich trasach, jak na mnie.
Często po wąskich drogach, na których niemożliwością jest, aby wyminęły się tiry, ale i one pojawiają się tych drogach, wówczas stanowią śmiertelne zagrożenie dla wszystkich użytkowników drogi, nie mówiąc o tym, że z takie drogi, po przejeździe tylko jednego tira, wymagają natychmiastowych napraw.

Dzisiaj, patrzę na podwarszawskie Błonie, i zastanawiam się, kto wydaje zezwolenia na poruszanie się po polskich, lokalnych drogach tych potworów?
    • yoma Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 17.06.11, 19:49
      Pewnie Pan Bóg.
      • nehsa Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 17.06.11, 20:53
        Do najlepiej poinformowanych, to Ty nie należysz, a poza tym, kłopoty rowerzystów z prowincji, nie są już kłopotami wieśniaków, którzy zaludnili wielkie miasta.
        • bling.bling Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 17.06.11, 21:14
          nehsiu jesteś z miasta?
          A tiry przyjacielu jeżdżą po drogach bo do tego są zaprojektowane w celu dowożenia tobie rano bułeczek i papieru toaletowego.
          • Gość: król bunga-bunga Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.11, 23:54
            taaa.
          • nehsa Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 18.06.11, 07:15
            Urodziłem się w Lublinie, bo tam mieszkali rodzice. Ja mieszkam w Dębicy. Jej najbliższe okolice, to tak zwane Małe Bieszczady - do 550 m n.p.m.. Lasy i kryształowo czyste strumyczki.
            I jak widzę tira, to mnie szlag trafia. Obciażąnie polskich, lokalnych drożyn, z ich pięciocentymetrową warstewką asfaltu, i miękkimi zatrawionymi poboczami tirami, jest tym samym, co obciążanie siedmiolatka tornistrem ważącym ponad 5 kG.

            Tiry, na krajowych drogach. Na wszystkich lokalnych ograniczenia.
            W Polsce nikt nie rządzi, tylko żyje się z rządzenia.
            • Gość: rossdarty Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. IP: *.opera-mini.net 18.06.11, 09:12
              nehsa napisał:

              z ich pięciocentymetrową warstewką asfaltu, i miękkimi zatrawionymi poboczami t
              > irami, jest tym samym, co obciążanie siedmiolatka tornistrem ważącym ponad 5 kG
              > .

              Jeśli używasz takiego porównania, to dołóż do tego tornistra jeszcze kilka ton:D

              Z ostatnich komentarzy na temat akcji tiry na tory moją uwagę zwróciło wyliczenie, że ponoć jeden przejazd danym odcinkiem drogi przez tira powoduje zniszczenia wyrządzone przez kilka tysięcy (nie pamiętam dokładnej liczby), sam. osob.
              • nehsa Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 18.06.11, 10:09
                Tak, masz rację. Słyszałem też, o tym porównaniu tira do, bodajże 1500 sam.osob.
                Na co dzień, uciekam przed nimi w rów, a kiedyś widziałem skutki wymijania się dwóch tirów.
                Po prostu znikły płytkie rowy, i wyłamali z obu stron asfalt, na szerokość około 20-30 cm, na długości ponad 10 metrów.

                Gdyby policja drogowa, posiadała techniczne możliwości penetrowania wiejskich dróg
                (nieoznakowanymi samochodami), to z mandatów za przekroczenie prędkości na tych drogach, nie mówiąc o innych wykroczeniach, odnawiałaby swój tabor samochodowy w całej Polsce, corocznie. To, co się na tych drogach dzieje, woła o pomstę do nieba.
                • Gość: rossdarty Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. IP: *.dynamic.chello.pl 18.06.11, 10:57
                  nehsa napisał:

                  >To, co się na tych drogach dzieje, wo
                  > ła o pomstę do nieba.

                  Hehehehe...
                  Takie mamy drogi, jakich "dy(e)sydentów"...
                  Zatrudnimy chinoli.
                  Wybudują nam solidne dogi w trymiga.

                  P.S.
                  Pewne sprawy zagnały mnie w zachodnie rejony Polski.
                  Jeździłem po starych, "poniemieckich" drogach...

                  Daj Boże takie drogi w centrum Polski...
                  • nehsa Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 18.06.11, 12:16
                    Gość portalu: rossdarty napisał(a):
                    P.S.
                    > Pewne sprawy zagnały mnie w zachodnie rejony Polski.
                    > Jeździłem po starych, "poniemieckich" drogach...
                    >
                    > Daj Boże takie drogi w centrum Polski...

                    ***Zakłady Chemiczne w Pustkowie, to o "rzut ziemiakiem" od Dębicy. Teren zalesiony, od zawsze. Za "miemca" wybudowali w tych lasach drogi betonowe. Do dnia dzisiejszego, nasze państwo nie rzuciło na remont tych dróg ani przysłowiowego grosza. Są w stanie do użytku, przez najcięższy tabor. A o dziurach w drodze, mowy nie ma.

                    Polska technologia budowy dróg, to zaprogramowana przez fachowców, których u nas nie brak, fucha dla złodziei wykonawców.
                  • qqazz Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 18.06.11, 12:22
                    Brukowane jeszcze chyba z XIX wieku sa zwykle w duzo lepszym stanie niz nowobudowane w innych cześciach kraju.


                    pozdrawiam
                    • bling.bling Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 18.06.11, 13:06
                      qqazz napisał:

                      > Brukowane jeszcze chyba z XIX wieku sa zwykle w duzo lepszym stanie niz nowobud
                      > owane w innych cześciach kraju.
                      >

                      tak jak auta w muzeum są w lepszym stanie niż te używane
                      • wwredny Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 19.06.11, 08:32
                        Znam drogi w Polsce po ktorych jezdza tysiace tirow a one sa w idealnym stanie.
                        Wniosek: winne sa g.wniane drogi a nie tiry
            • bling.bling Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 18.06.11, 13:04
              a widzisz ja w Lublinie mieszkam :)
              Samochody ciężarowe tzw TIRy to najbardziej ekonomicznie opłacalny środek transportu naziemnego. Wszelkie akcje typu tiry na tory to nic innego jak zawracanie kijem Wisły. Nie ma toto żadnego ekonomicznego uzasadnienia więc musi prowadzić do tego że ktoś (podatnik) będzie okradany jeszcze bardziej niż jest do tej pory. Jeśli takie samochody jeżdżą po drogach lokalnych w ilości przekraczającej jej projektowaną nośność to spowoduje to jej krótszą żywotność. Następnym razem przy remoncie trzeba będzie uwzględnić ten zwiększony udział pojazdów ciężkich. Wszelkie zaklęcia by tiry zniknęły z dróg lokalnych nie pomogą.
              • Gość: Leon Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. IP: *.play-internet.pl 18.06.11, 14:25
                "Autostrada w każdej gminie"
          • Gość: hipnozaur Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 21:12
            Masz idealistyczną wizję, która mija się z rzeczywistością. Przez całe lata system był tak ustawiony, że żywność podrózowała na małą odległość za pomocą małego taboru. Dzięki temu towar był świeży choć krótkoterminowy. Dzisiaj ten tir który ci wiezie masełko robi to dlatego, żę wozi się masło z jednego krańca Polski na drugi i to jeszcze za pośrednictwem centrum logistycznego. Żarcie ma wytrzymać taka podróż i kilka miesięcy leżakowania w magazynach i sklepach, konserwanty i kukurydza. Ten twój tir wiozący chlebek i masełko i papier do dupy to jest część przemysłu spożywczego produkującego masówke i siekaninę. Może lepiej wrócić do tego co lokalne? Jakoś w Danii wybór w sklepach skromny, zaledwie kilka rodzajów masła czy margaryny, nie kilkadziesiąt, lokalni dostawcy.
    • wwredny Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 18.06.11, 13:27
      nehsa napisał:
      > ... takie drogi, po przejeździe tylko jednego tira, wymagają natychmiastowych napraw.
      piepsyta wójcie, strasnie piepsyta
      • nehsa Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 18.06.11, 14:39
        wwredny napisał:
        "> nehsa napisał:
        > > ... takie drogi, po przejeździe tylko jednego tira, wymagają natychmiasto
        > wych napraw.
        > piepsyta wójcie, strasnie piepsyta"

        ***Lokalne, czyli takie, które na przykład międzygminnej. Takie miałem na myśli.
        I pisałem zrozumiale, które mają miękkie, często zatrawione pobocza, i których jezdnie są za wąskie, aby mogły wyminąć się tiry.
        Czego ty nie zrozumiałeś, ale usprawiedliwia cię to seplenienie.

        -----------
        Nauka_Boga
        • wwredny Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 19.06.11, 08:29
          nehsa napisał:
          > ***Lokalne, czyli takie, które na przykład międzygminnej. Takie miałem na myśl
          > i.
          > I pisałem zrozumiale, które mają miękkie, często zatrawione pobocza, i których
          > jezdnie są za wąskie, aby mogły wyminąć się tiry.
          Od kiedy na takich drogach jezdza / wymijaja sie tiry?
          piepsyta wójcie, strasnie piepsyta

          > Czego ty nie zrozumiałeś, ale usprawiedliwia cię to seplenienie.
          bojku bojku, stjasne, hlip ja nie chcem seplenic
          • nehsa Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 19.06.11, 11:22
            Dzidziu! Ja, jak widzę jezdnię o szerokości 6 metrów, to nie przypuszczam, aby zdrowo myślący człowiek siedzący za kierownicą, odważył się wprowadzać na tę jezdnie tira. O ewentualnym wymijaniu nie ma mowy. Ale życie pokazuje, że jest inaczej,
            Na wąziutkich asfaltowych drogach w Małopolsce i na Podkarpaciu widziałem za kierownicami ekwilibrystów, którzy tirami pokonywali te drogi, i wymijali się, rujnując rowy i pobocza, co do ciebie nie może trafić.

            Z twoich wpisów wynika, że jesteś dopiero chłopczykiem, zatem nie jedno jeszcze w życiu zobaczysz. Ty, nigdy nie słyszałeś, że uciekł tirem, i przepadł, jak kamień w wodzie, i policja nie mogła go znaleźć. Bo myślała tak samo, jak ty. Pa! Intelektualisto.
            • karbat Re: "tiry", unicestwiają lokalne drogi. 19.06.11, 13:28
              tiry na drogach dla nich nieprzystosowanych ,- sa po to , by spoleczenstwo mialo okazje
              po kilku latach , te drogi , ponownie remontowac , by mialo na co robic , pracowac ...

              przyczyny biedy w kraju sa zaprogramowane , wielu mysli,
              ze nie mozna, nie da sie inaczej, ze tak musi byc .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja