migreniasta
19.06.11, 22:09
Tak poruszali się dziś panowie po poboczach dróg.
Jednego prawie nie przejechałam.UFFF...!!!
Na całe szczęście podróżowałam za dnia i zdołałam uniknąć tragedii. W miarę upływu dnia wężykowców przybywa. Jestem ciekawa ilu dziś alkoholików zginie pod kołami i jak się będą czuć Bogu ducha winni kierowcy -mordercy.
Pamiętam zdarzenie sprzed kilku lat.Poprzedzający mnie samochód potrącił pieszego pijaka tak niefortunnie ,że ten przekoziołkował ponad autem i wylądował tuż przede mną. Zatrzymałam auto i byłam świadkiem agonii człowieka i rozpaczy kierowcy.
Nie tylko pijani kierowcy wożą śmierć....piesza pijaczyna też może narozrabiać.