king.james
27.06.11, 09:23
KLIK
Biskupi dyskutowali też o religii w szkole. Kilku hierarchów sugerowało, żeby oprócz lekcji religii wrócić też do katechezy przy parafiach, m.in. przy okazji przygotowań do Pierwszej Komunii czy bierzmowania.
Oprócz? Gdyby całkowicie przenieść katechezę do parafii, to: 1) uczniowie znacznie bardziej zaangażowaliby się w lekcję religii, bo teraz religia jest godziną na odpoczynek, pośmianie się, robienie głupstw, odrabianie lekcji, drzemkę itd.; 2) zmniejszyłaby się ilość osób, które chodzą na religię/posyłają dzieci na religię ze strachu przed reakcją otoczenia. Obecny stan rzeczy sprzyja konformizmowi.
O przeniesieniu lekcji religii do przykościelnych pomieszczeń mówił parę lat temu w wywiadzie dla GW pewien zakonnik, ale niestety nie mogę znaleźć teraz linka. Efekty były ponoć znakomite - uczniowie wreszcie wiedzieli, po co przychodzą na lekcję religii. Skończyło się pozorowanie lekcji, które w murach szkolnych jest standardem, i czemu nie potrafił zaradzić nawet duchowny/katecheta z charyzmą.
Wróciła także sprawa religii na maturze. Zdecydowano o niej na posiedzeniu komisji wspólnej rządu i Episkopatu w 2006 r. - pomysł pojawił się, gdy ministrem edukacji był Roman Giertych. Półoficjalnie mówiło się, że religię jako przedmiot maturalny uczniowie mogliby wybierać w 2010 r., jednak rozporządzenia MEN - nad czym ubolewali w Licheniu biskupi - do dziś nie ma.
Ciekaw jestem, co absolwentowi szkoły średniej matura z religii da. Poważnie pytam. Ktoś coś wie? (domyślam się, że np. wstęp na świecką teologię albo nauki o rodzinie)
W Licheniu biskupi poparli projekt ustawy całkowicie zakazujący aborcji.
Ja popieram zaś zakaz narzucania większości swoich idei przez mniejszość.
Amen.