bling.bling
28.06.11, 17:21
Natknąłem się dzisiaj na sławny tygodnik "Uwarzam Sze"
W tem oto tygodniku za 2,90PLN taki oto list do redakcji młodego człowieka znalazłem:
Ciekawy artykuł dotyczący absurdów PRL. Rzeczywiście, dziś są one ukazywane w taki sposób, aby miały kojarzyć ustrój jako coś nieszkodliwego i w sumie niegroźnego. Śmieszne, ale nie straszne. Mam 30 lat i w zasadzie nie doświadczyłem niczego złego ze strony PRL. Przez wiele lat ustrój ten rzeczywiście kojarzył mi się głównie z absurdami z „Misia”. Dopiero od niedawna zacząłem postrzegać, że to nieprawda, iż te wieloletnie wyśmiewanie i straszenie tymi, którzy chcą rozliczenia z tym totalitarnym systemem. Historyczną sprawiedliwością byłoby stworzenie muzeum, gdzie obok „kultowych” rzeczy, jak Syrenka czy Frania, przedstawić można byłoby również inny obraz: metody SB przy wyciąganiu zeznań, galerię osób zamordowanych za odmienne poglądy, listę osób tzw. zaginionych czy też środki masowej inwigilacji obywateli.
Z pozdrowieniami dla całego „URz”
Tomasz Bułat z Rzeszowa
A oto odpowiedź redakcji godna chyba Przyjaciółki:
W filmie „Uwikłanie”, o którym niedawno pisaliśmy, jest taka scena: znający na wylot zbrodnie PRL młody historyk krzyczy: „Nienawidzę Barei, to on wmówił ludziom, że ten system był śmieszny”. Celne zdanie. Ale też, żeby nie popaść w przesadę, warto pamiętać, że było jedno i drugie. Śmieszne dziś, choć wtedy często zamęczające ludzi, choćby w kolejkach, absurdy. I zbrodnie. Dopiero pełny obraz jest prawdziwy.
Jeśli kiedykolwiek przyszło wam przez głowę że komedie Barei są śmieszne to nie mogliście się mylić bardziej. One są straszne!!!
Jezu jak dobrze że nie odebrałeś mi rozumu i nie zrobiłeś mnie smutnym historykiem!