bonnie_30
29.06.11, 18:38
Witam,
ostatnio rozmawiałam ze znajomym, który pracuje w biurze podróży. Dowiedziałam się czegoś- co dość mocno mnie zaskoczyło. Podobno powszechną praktyką jest to, że nauczyciele na wycieczki szkolne jadą nie płacąc ani grosza, co więcej otrzymują od biura podróży kilkaset zł za to- że szkoła korzysta właśnie z tego, konkretnego biura. To, rodzice dzieci wyjeżdżających na wycieczkę "opłacają"wyjazd oraz dodatkowe gratyfikacje finansowe nauczycieli-opiekunów wycieczki.
Dla biura podróży, jeśli ma wyłączność na konkretną szkołę, to świetny interes. Najtrudniej wkręcić się do szkoły, a później już nikt z nauczycieli nie szuka tańszej dla uczniów opcji- niż proponowane (skoro mają z tego też kasę)
Słyszeliście też o tym?