Konsekwencja dazenia

01.07.11, 06:47
do realizacji swoich planow życiowych, prowadzi do zaspokojenia swoich ambicji zawodowych i ukierunkowania swojego zycia według swoich zainteresowań.
Mój pierworodny wnuk uparł sie że zostanie lekarzem,w poprzednim roku zabrakło mu punktów do dostania sie na ten kierunek.Dostał sie na Uniwersytet Wroclawski na biotechnologię ale zrezygnowal i postanowił w tym roku zdawac ponownie mature,która byla trudniejsza i dużo uczniow jej nie zdało.
Cały rok poświęcił na nauke do powtórnej matury.
Dzisiaj rano na poczcie zastaje wiadomośc: nie martwiecie, sie zdobylem tyle punktów że wystarczy na wejście na uczelnie lekarską.
Nic bardziej radosnego nie mogło mnie spotkać.
Material jaki teraz musza opanowac młodzi w szkole jest niewyobrażalnie inny--z biologi np.wiedza o DNA itd.Z caLego testu udało mi sie rozwiazac tylko jedno zagadnienie o pingwinach---porażka :) a mialam 5 z biologi.
    • Gość: marouder A co bylo z tymi pingwinami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.11, 07:15
      Ze co one?
      • voxave Re: A co bylo z tymi pingwinami? 01.07.11, 08:12
        Musze sobie przypomnieć----pingwiny maja wrogow na ladzie i w wodzie a w wodzie--
    • nehsa Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 07:25
      Zdolny i konsekwentny po babci. Gratuluję.
      A ja mam tych wnucząt siedem, i taki obibok i hulaka zdawał maturę, której według zgodnej opinii nauczycieli i domowników, nie miał prawa zdać.

      W efekcie, z angielskiego prawie 100%, najgorzej z matmą 58%, a razem prawie 83 %.
      No i wszyscy już wiedzą, po kim.
      • voxave Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 08:23
        Nehsiu---racje masz jak najbardziej,bo zdolna byla ze mnie bestia :))))---ale zakochalam sie i po karierze--zamązpójcie,rodzenie dzieci,praca..Nie było matce lekko---pieluchy tetrowe do prania i prasowania pochłaniały mnóstwo czasu,soczki samemu sie wyciskało w gazie, nie było sokowirówek ani gotowych bobofrutow,pokarm dla dziecka tez gotowany świeży za kazdym razem.
        Czym to zaowocowało---moi synowie sa ludzmi dorosłymi-
        • nehsa Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 09:05
          Miedzy nami, jest ca dwadzieścia lat roznicy na moją "korzyść", dlatego wiem coś na ten temat.
      • kolter-xxl Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 08:24
        nehsa napisał:

        > W efekcie, z angielskiego prawie 100%, najgorzej z matmą 58%, a razem prawie 83
        > %.
        > No i wszyscy już wiedzą, po kim

        Listonosz znał angielski ??
        • nehsa Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 09:14
          kolter-xxl napisał:

          > nehsa napisał:
          >
          > > W efekcie, z angielskiego prawie 100%, najgorzej z matmą 58%, a razem pra
          > wie 83
          > > %.
          > > No i wszyscy już wiedzą, po kim
          >
          > Listonosz znał angielski ??

          ***Każdy sądzi po progeniturze. Zatem słusznie domyślam się, że korzystałeś z pomocy, i rozumiem, bo w tych czasach, jak płodziłeś dzieci, in vitro było w powijakach.
          • kolter-xxl Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 09:28
            nehsa napisał:

            ***Każdy sądzi po progeniturze. Zatem słusznie domyślam się, że korzystałeś z p
            > omocy, i rozumiem, bo w tych czasach, jak płodziłeś dzieci, in vitro było w pow
            > ijakach.

            Opa ja ino pytam !! a ty od razu do bicia skaczesz :(((
    • massaranduba Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 08:12
      Voxave,ciesze sie razem z Toba :-)
    • kolter-xxl Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 08:23
      Ty tu o głupotach ,a na hali byłaś gołębia kupiłaś ??
      • voxave Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 08:34
        Kolt----jutro jest sobota i targ----beda gołebie w klatkach--obejrze i zobacze jakie ceny sa.Musze uważac bo jeszcze pomieszasz mi w głowie i zajme sie pieknym,nowym ,typowo meskim hobby hodowla gołębi.Ale nie ma zmartwienia moja znajoma jest wedkarzem i zajmuje na zawodach pierwsze miejsca.
        Pomału panowie odbierzemy wam wasze zaciszne miejsca.
        Ciekawostka:mój brat w Kanadzie tez zajmowal sie gołebiami i bral udzial w lotach na zawodach i zwycieżał----gołebiarze na całym świecie sie znaja.Jak ja mialam leciec do Kanady do brata przyjechal do mnie jakis gostek z Gornego Sląska i poprosił abym przemycila jajo gołebie między piersiami zawiniete w watę.
        Można sobie wyobrazic moja mine ze zdumienia--tłumaczył mi że tak robia zapaleńcy.
        Oczywiscie nie zgodzilam sie--ja i przemytnik, po minie od razu by mnie aresztowali.
        • kolter-xxl Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 08:46
          voxave napisała:

          > Kolt----jutro jest sobota i targ----beda gołebie w klatkach--obejrze i zobacze
          > jakie ceny sa

          No baba to baba nic nie zrozumiała :(((((((((((((((((
          • voxave Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 08:56
            Kolter-----co z tego, ja nie jestem uśpionym,przebiegłym agentem,`abym rozumiala twoje intencje--glowa mi paruje i tak nie wiem o co chodzi :)
            • kolter-xxl Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 09:08
              voxave napisała:

              > Kolter-----co z tego, ja nie jestem uśpionym,przebiegłym agentem,`abym rozumial
              > a twoje intencje--glowa mi paruje i tak nie wiem o co chodzi :)

              Bo to jest tak jak mówią górale ; sytuacja jest napięta jak baranie jaja. !!
              • voxave Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 09:19
                Kolter---ty lepiej idz na zakupy bo oberwiesz od zony----wtedy baranie beda w spokoju.
                • kolter-xxl Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 09:29
                  voxave napisała:

                  > Kolter---ty lepiej idz na zakupy bo oberwiesz od zony----wtedy baranie beda w s
                  > pokoju.

                  Jak mam zakupy je dostarczyć będąc od niej 500 mil ??
                  • voxave Re: Konsekwencja dazenia 01.07.11, 09:41
                    Kolter-----ba,myślalam`ze spod pierzynki od zonki wylazles i grymasisz na forum--twoje grymasy sa innego rodzaju :)
Pełna wersja