Malzenstwa dla par homoseksualnych.

07.07.11, 15:46
Norwegia, Szwecja, Dania, Hiszpania, Portugalia, Holandia, Belgia, Wielka Brytania, Brazylia, Urugwaj, niektore stany USA.
W tych krajach w zwiazki malzenskie moga zawierac osoby tej samej plci. Malzenstwa te maja pelne prawa, wlaczajac adopcje dzieci. Na kolejnej liscie mozna wymienic kraje w ktorych funkcjonuja zwiazki partnerskie. Choc w wiekszosci z tych panstw regulacje te funkcjonuja od lat, brak doniesien by mialy one negatywny wplyw na spoleczenstwo, czy tez dzieci wychowywane w takich zwiazkach.
W Polsce wielkie emocje wzbudza projekt ustawy wprowadzajacy umowe zawierana przed notariuszem, jako forme sformalizowania zwiazku.
Czy powinnismy wprowadzic malzenstwa tej samej plci w Polsce?
    • misiu-1 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 07.07.11, 15:54
      Nie istnieje coś takiego, jak "małżeństwo" osób tej samej płci. Tak, jak nie istnieje zimny ogień. Nie ma takiego zwierzęcia. Małżeństwo to ex definitione związek osób płci przeciwnej.
      • lernakow Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 07.07.11, 16:25
        misiu-1 napisał:

        > Małżeństwo to ex definitione związek osób płci przeciwnej.
        >
        Ale definicje pojęć ulegają zmianom. Zresztą małżeństwo w języku polskim pochodzi od małżonka, czyli kobieta (żena) wzięta kontraktem (mahl). W przypadku sformalizowanego związku dwóch pań jak najbardziej będzie można mówić o małżeństwie w najstarszym polskim znaczeniu.
      • Gość: rumianek Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.jjs-isp.pl 07.07.11, 17:54
        Małżeństwo nie jest pojęciem jednoznacznym, ponadczasowym i niezmiennym – występujące zróżnicowanie form życia małżeńskiego utrudnia sformułowanie uniwersalnej definicji małżeństwa.
        Dyskusje na temat małżeństw homoseksualnych są dla tego burzliwe, bowiem każda ze stron sporu powołuje się na inny wzorzec, który jej zdaniem odzwierciedla historyczną istotę małżeństwa.
        Przez znaczną część historii związek małżeński był kwestią chłodnej kalkulacji ekonomicznej, sytuacją, z którą należało sobie jakoś radzić, nie zaś cieszyć się nią. Cechy małżeństwa uznawane dziś za oczywiste (jego dobrowolny charakter, równość partnerów wobec prawa, czy nawet dążenie do szczęścia) kształtowały się przez stulecia. Poprzez znaczną część historii świata zachodniego małżeństwo nie było jedynie osobistą sprawą męża i żony ale raczej miało charakter układu pomiędzy rodzinami. Dlatego większość małżeństw była aranżowana przez rodziny. Żona w takich związkach miała zwykle znacznie mniej praw niż jej mąż i oczekiwano, że będzie mu podległa. W kulturze zachodniej na wiele wieków przyjął się też zakaz rozwodów, co kontrastuje ze zwyczajami starożytnych, gdzie rozwód uzyskać można zwykle było bardzo łatwo (mężczyzna miał zwykle znaczną przewagę nad kobietą – mógł po prostu odprawić swoją żonę, ale w wielu przypadkach również żona mogła ubiegać się o rozejście).
        Małżeństwo, jakie dziś znamy, nie istniało dwa tysiące czy nawet 200 lat temu. Instytucja ta nie była wcale niezmiennym fundamentem społeczeństwa, lecz tworem nieustannie adaptującym się do innowacji religijnych, politycznych i gospodarczych, zawsze podatnym na wpływ rewolucji obyczajowych, ruchów na rzecz obrony praw obywatelskich i zmieniających się norm kulturowych.
        Pojęcie "małżeństwa" wydaje się nam niezmienne m.in. dlatego, że ewoluowało powoli i niezauważalnie. Rzymianie popierali monogamię w czasach, kiedy w całym przedchrześcijańskim świecie rozpowszechniona była poligamia. W istocie poligamię spotyka się w całej historii ludzkości częściej niż monogamię. Wysiłki na rzecz propagowania monogamii podjął Kościół rzymskokatolicki i w ciągu wieków stała się ona na całym świecie standardem bardziej rozpowszechnionym niż poligamia.
        Problem zdefiniowania małżeństwa jest tak zawiły, że wielu antropologów unika w ogóle tego słowa, mówiąc raczej o związkach lub aliansach. Antropolodzy doszli do niezbitego wniosku, że małżeństwo nie jest pojęciem jednoznacznym, ponadczasowym i niezmiennym. W dziedzinie zawierania związków ludziom nigdy nie brakowało pomysłowości ani wyobraźni.
        W zmiennych dziejach małżeństwa istnieje jeden niezmienny element znaczenie czynników ekonomicznych.
        Dziś obie strony sporu o małżeństwa osób tej samej płci twierdzą, że historia jest po ich stronie. Zwolennicy prawa do zawierania małżeństw homoseksualnych argumentują, że jest to naturalny etap instytucji, która nie jest już nierozerwalnie związana z prokreacją. Czy jest jakiś powód, by prawa i obowiązki wynikające z zawarcia małżeństwa cywilnego przysługiwały bezdzietnej parze heteroseksualnej, ale nie parze lesbijek, wychowujących biologiczne dzieci ich obu?
        Przeciwnicy mówią, że legalizacja małżeństw zawieranych przez osoby tej samej płci zniweczy cały postęp, który udoskonalił małżeństwo, doprowadzając je do obecnej formy ? związku jednego mężczyzny z jedną kobietą. Ich zdaniem równouprawnienie małżeństwa homoseksualnego z heteroseksualnym równałoby się akceptacji homoseksualizmu.
        • marouder.eu A wiec inaczej, Pani Rumianku:) 07.07.11, 18:06
          Mimo, ze zgadzam sie z zaprezentowanym przez Pania rysem historycznym instytucji malzenstwa, wskazuje moim brudnym paluchem konserwatysty na odpowiedni zapis Konstytucji RP:)

          Wobec tresci aktu, na ktory powoluje sie wyzej, racje w tym sporze nalezy przyznac Misiowi:)
          • lernakow Re: A wiec inaczej, Pani Rumianku:) 07.07.11, 18:12
            marouder.eu napisał:

            > Wobec tresci aktu, na ktory powoluje sie wyzej, racje w tym sporze
            > nalezy przyznac Misiowi:)
            >
            Ten akt ma 14 lat. I można go zmienić. A wątek jest właśnie o zmianie, więc stwierdzenie, że teraz jest jak jest niczego nie wnosi. Równie dobrze w wątku postulującym ustanowienie podstawowej stawki VAT w wysokości 15% ktoś mógłby napisał, że to sprzeczność sama w sobie, bo podstawowa stawka VAT wynosi 23% - taką wartość ma "racja" Misia.
            • marouder.eu Zmieniaj, Lernakow:) Kto Ciebie broni zmieniac.. 07.07.11, 18:26
              ...Konstytucje? :)
              Wskaz mi jednak przedtem te ugrupowania parlamentarne, ktore zechca zmiany Ustawy Zasadniczej w/w wzgledzie:)
              • lernakow Re: Zmieniaj, Lernakow:) Kto Ciebie broni zmienia 07.07.11, 18:33
                Dlaczego ja? Ja się tylko przyczepiłem idiotycznego twierdzenia o niewzruszonej definicji małżeństwa i jego późniejszej żałosnej obrony.
                • marouder.eu Jesli wskazesz realna sile polityczna... 07.07.11, 18:38
                  ...postulujaca zmiane Konstytucji w w/w zakresie i przy okazji posiadajaca dosc elektorskiego poparcia, by rzecz przeprowadzic, przyznam sie do "zalosnej obrony niewzruszonej instytucji malzenstwa":)
                  • ka_p_pa sila polityczna? 07.07.11, 19:06
                    Każda, która uzna, że jej się to opłaca. Z Ligą Polskich Rodzin na czele.
                    • marouder.eu Poki co, nie oplaca sie zadnej:) 07.07.11, 19:40
                      Lacznie z LSD:)
                  • lernakow Re: Jesli wskazesz realna sile polityczna... 07.07.11, 19:39
                    Ja o zupie, a Ty o słupie.
                    • marouder.eu Moim zdaniem rozmowa powinna miec realne.. 07.07.11, 19:42
                      ..podstawy. W tym wypadku, ze tak to ujme, czerpac z zasobu politycznego.
                      Tego brak, czyz nie?
                      Inaczej staje sie zupelnie zbednym strzepieniem jezyka.
                      • lernakow Re: Moim zdaniem rozmowa powinna miec realne.. 07.07.11, 20:30
                        marouder.eu napisał:

                        > Tego brak, czyz nie?
                        >
                        W praktyce tak. Teoretycznie można twierdzić, że PO - jeżeli któregoś dnia zechce realizować swój program - i tak będzie musiało zmienić konstytucję w zakresie przymiotników wyborczych, bo inaczej nie przejdą okręgi jednomandatowe. I przy takiej zmianie można zmienić dowolne inne artykuły konstytucji, bo większość będzie potrzebna taka sama. W praktyce prawa osób homoseksualnych zostaną wywalone jako pierwsze, bo geje i tak nie pójdą do konkurencji.

                        > Inaczej staje sie zupelnie zbednym strzepieniem jezyka.
                        >
                        Ale temat wątku to czy powinniśmy wprowadzić takie małżeństwa, a nie czy jest realna szansa na wprowadzenie takich małżeństw. I zastrzeżenie Misia, że nie ma o czym mówić, bo to definicyjna sprzeczność jest bezsensowne: jeżeli wprowadzi się małżeństwa jednopłciowe to i definicja się zmieni - jedno bez drugiego nie zaistnieje.
                        • marouder.eu Co to znaczy, powinnismy? Skad bierze sie.. 08.07.11, 08:48
                          ..poowinnosc, inaczej obowiazek, Lernakow?
                          W warstwie spolecznej, moim zdaniem powinnosc opisuja dwa parametry, mianowicie stan prawny i oczekiwania spoleczne:)
                          • lernakow Re: Co to znaczy, powinnismy? Skad bierze sie.. 08.07.11, 09:28
                            marouder.eu napisał:

                            > ..poowinnosc, inaczej obowiazek, Lernakow?
                            >
                            Zapytaj wróżkę. Albo lepiej - założyciela wątku. Bo to on pyta "czy powinniśmy".

                            > W warstwie spolecznej, moim zdaniem powinnosc opisuja dwa parametry,
                            > mianowicie stan prawny i oczekiwania spoleczne:)
                            >
                            Można też oczekiwać spójności stanu prawnego. Tj. jeżeli w jednym paragrafie konstytucji pisze się o zakazie dyskryminacji, to inny paragraf nie powinien wprowadzać dyskryminujących definicji. Można wreszcie optymalizować rozwiązania społeczne, nie biorąc pod uwagę aktualnych oczekiwań społecznych. Tak jest np. w kwestii braku kary śmierci (wbrew sondażowemu poparciu dla niej), tak jest w przypadku podatków - mało kto lubi je płacić, ale jakoś trzeba sfinansować zobowiązania państwa.
                            • marouder.eu Ha, okazuje sie, ze masz racje, acz nie do konca, 08.07.11, 09:39
                              ...bowiem konstytucje i wynikajace z nich akty prawne sa po primo wynikem sporow politycznych i proba ich zalagodzenia w formie kompromisu.
                              Po wtore, jesli ktos akty te chce zmienic, i tu naprawde powinien!, niechze doprowadzi do przelomu w odbiorze spolecznym okreslonych zjawisk oraz ich miejsca w hierarchii wartosci.
                              W druga strone, to slabo idzie.
                              • lernakow Re: Ha, okazuje sie, ze masz racje, acz nie do ko 08.07.11, 11:10
                                marouder.eu napisał:

                                > Po wtore, jesli ktos akty te chce zmienic, i tu naprawde powinien!, niechze dop
                                > rowadzi do przelomu w odbiorze spolecznym okreslonych zjawisk oraz ich miejsca
                                > w hierarchii wartosci.
                                >
                                O, jak najbardziej. Też jestem zwolennikiem kształtowania prawa przez świadomość, a nie świadomości przez prawo. Świadomość niech się kształtuje w swobodnej dyskusji na otwartym rynku idei.
          • Gość: rumianek Re: A wiec inaczej, Pani Rumianku:) IP: *.jjs-isp.pl 07.07.11, 19:48
            To nie znaczy, że ów zapis nie zmieni się w przyszłości. Podobnie jak zmienił się zapis w pierwszym państwem na świecie, które zalegalizowało małżeństwa osób tej samej płci - Holandii (w 2001). Liczba państw i regionów, w których małżeństwa osób tej samej płci są legalne, wciąż wzrasta. Nie wykluczone więc, że za np. 20 lat podobna zmiana nie zajdzie w polskim prawie.
            • marouder.eu Nie widze tego:/ 07.07.11, 19:59
              Wpierw musialoby, moim zdaniem, dojsc do glebokiej laicyzacji zycia spolecznego i politycznego a i w tym wzgledzie sytuacja nie ulega zmianom.
              Polski katolicym od wiernych wymaga niewiele tj. paru groszy od kazdej z dusz raz na czas jakis, kilku uroczystosci o charakterze rodzinnym oraz niewielkiej gimnastyki w koscielnej lawce minimalnie raz w roku.
              Widzisz cos, co zachwialo by jego (KK) pozycja?
              • Gość: rumianek Re: Nie widze tego:/ IP: *.jjs-isp.pl 07.07.11, 20:28
                Nic w życiu nie jest constans:). Z kościelnych analiz wynika, że w 2010 r. na nabożeństwa chodziło 41 % katolików, a 16,4% uczestniczyło w mszy świętej. To mniej niż w roku 2009 - odpowiednio 41,5 i 16,7 %. W latach 80-tych odsetek wiernych uczestniczących w nabożeństwie, ale nie przyjmujących komunii, wynosił około 50 % W latach 90-tych oscylował w granicach 47 – 43%. Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, który od 30
                lat zleca proboszczom policzenie wiernych, wynika, że choć odpływ praktykujących jest stały, to rocznie wynosił najwyżej 2 %. Wniosek z tego jest jedne, bardzo powoli, ale stopniowo siła KK w Polsce maleje. Dla tego, nie piszę, że dziś, ani że za 5 lat nastąpią jakieś istotne zmiany w Polsce, ale za 10 lub 20 lat sytuacja zmieni się to pewne.
                Z sondażu TNS OBOP wynika, że ustawę o związkach partnerskich jednopłciowych popiera dziś 54 % badanych. Gdy w 2003 r. CBOS zapytał o związki partnerskie par homoseksualnych tylko 34 % badanych było za, a w 2002 r. - tylko 15 % . Co oznacza, że wciągu dekady wzrost akceptacji dla legalizacji związków jednopłciowych w ciągu 9 lat wzrosło prawie o 40%.
                Jak widać zmiany następują powoli, ale sukcesywnie.






                • marouder.eu Ludzi sie Pani, Rumianku:/ 08.07.11, 08:59
                  KK w Polsce jest kosciolem obrzedowym i rodzajem regulatora spolecznego, niczym wiecej.
                  Odplyw wiernych z niedzielnych, ze tak to ujme, ofiar, swiadczy jedynie o poglebianiu sie tego procesu, bo trzeba przeciez zauwazyc, ze znaczacego zmniejszania sie liczby chrztow w stosunku do liczby narodzin ni ma, sluby maja sie dobrze, namaszczenia i pogrzeby tudziez.
                  Narod w szpitalach, gdy chory gienalnie sie tez "komunizuje":)
                  Widzialem, bowiem los sprawil, ze jesienia roku zeszlego zaniemoglem srednio ciezko:)
                  • marouder.eu Erratum: "gieneralnie sie komunizuje"/nt 08.07.11, 09:09

                    • Gość: rumianek Re: Erratum: "gieneralnie sie komunizuje"/nt IP: *.jjs-isp.pl 08.07.11, 10:47
                      liberalizuje się , a państwo staje się świeckie jak we wszystkich innych (poza Polską, Irlandią i Maltą) krajach UE. W żadnych z tych pastw nie ma komunizmu, świeckość państwa świadczy nie o jego dojrzałej demokracji i liberalizacji społecznej w której wolność wyboru każdego obywatela jest respektowana. Komunizm jest skrajną formą socjalizmu i ani z demokracją ani z wolnością poglądową czy wyznaniową nie ma nic wspólnego.
                      • marouder.eu Och, komunizuje zapisalem w sensie przyjmowania.. 08.07.11, 11:00
                        ..komunii przed zabiegami w szpitalu:/
                        Ksiadz, ktory oferowal mi ten zabieg, byl mocno rozczarowany, ze go nie przyjalem przed operacja:)
                        • Gość: rumianek Re: Och, komunizuje zapisalem w sensie przyjmowan IP: *.jjs-isp.pl 08.07.11, 11:06
                          W szpitalach w zwitku z operacjami przebywałam 3 razy, ani razu żaden ksiądz nie proponował niczego przed operacją, ani po.
                      • co-tonato Re: Erratum: "gieneralnie sie komunizuje"/nt 11.07.11, 20:16
                        I tu sie mylisz. Irlandia z kraju w ktorym dekade temu nie bylo opcji rozwodu, i antykoncepcja byla NIELEGALNA, zmienila sie bardzo. Kosciol poprzez tuszowanie molestowania dzieci przez ksiezy, jak rowniez afere ze slynnymi pralniami - obozami pracy, stracil autorytet. W debatach dotyczacych zycia czy spoleczenstwa, zdanie kosciola nie jest nawet slyszalne - a co dopiero brane pod uwage. W tym roku wprowadzono w Irlandii zwiazki partnerskie. Nie sa to malzenstwa - roznica polega na mozliwosci adopcji dzieci. Co teraz stalo sie przedmiotem debaty.
                        • marouder.eu Alez ja nie twierdze, ze rola KK w polskim zyciu.. 11.07.11, 23:22
                          ..spolecznym nie ulegnie zmianie.
                          Twierdze jedynie, ze zarowno proces odchodzenia z kosciola jak i degradacja jego funkcji kontrolera spolecznego przebiega w Polsce niezwykle wolno w porownaniu do katolickich Hiszpanii i Irlandii.
                          N/t zwiazkow partnerskich zostanie niebawem przeprowadzona debata parlamentarna, stanie sie on tym samym jedna z glownych osi sporu pomiedzy silami politycznymi reprezentowanymi tamze.
                          Uwazam, ze zostanie w ten sposob "uwalony" i w nastepnej kadencji nikt fo nie podejmie z obawy o ewentualne oskarzenie o antagonizowanie narodu.
                  • Gość: rumianek Re: Ludzi sie Pani, Rumianku:/ IP: *.jjs-isp.pl 08.07.11, 10:38
                    Maleje też liczba wierzących katolików, ale to co przedstawiłam miało być jedyne dowodem na to, że wpływ kościoła na wiernych maleje. To że ludzie wierzący odwracają się od kleru nie oznacza, że przestają być wyznawcami religii. Sprawa wiary a sprawa uległości wobec kleru i jego nakazom lub zakazom to są dwie rożne sprawy. Wpływ KK na życie publiczne maleje, wpływ religii/tradycji na życie publicznie nie maleje.
        • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 07.07.11, 20:22
          Gość portalu: rumianek napisał(a):
          > Małżeństwo nie jest pojęciem jednoznacznym, ponadczasowym i niezmiennym –
          > występujące zróżnicowanie form życia małżeńskiego utrudnia sformułowanie
          > uniwersalnej definicji małżeństwa.

          Niezwykle dziękuję za ten wpis. :)
          Zwracałam już na to uwagę wielokrotnie, że naczelny argument konserwatystów "bo tak było, jest i ma być" jest w swej ignorancji kompletnie idiotyczny. Niestety ignorancja ma to do siebie, że jest niezwykle uparta.
          • Gość: rumianek Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.jjs-isp.pl 07.07.11, 20:41
            Nie szkodzi, konserwatyzm ustępuje miejsce liberalizmowi także w Polsce. Zmiana poglądów nie jest zauważalna na pierwszy rzut oka, bo postępuje powoli ale sukcesywnie. Wystarczy jednak sprawdzić jak na przestrzeni dekad, albo jeszcze lepiej kilu dekad zmieniają poglądy polaków i stają się co raz bardziej liberalne i coraz więcej Polaków odwraca się od KK. Świat idziemy do przodu, a my jesteśmy częścią liberalnej UE. Pokolenia urodzone już w wolnej Polsce czują się bardziej europejczykami niż patriotami czy katolikami, za dwa pokolenia Polska już nie będzie patrzeć w stercz, a do przodu w stronę postępu i liberalizacji nie tylko gospodarczej ale i społecznej.
            • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 07.07.11, 23:06
              Ale tu nie chodzi o poglądy, a o myślenie. Jego brak zawsze mnie zadziwia. :)
              • Gość: rumianek Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.jjs-isp.pl 07.07.11, 23:29
                Mnie też:) ale już przywykłam chyba do tego:)
          • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 09:13
            black-emissary napisała:

            > Zwracałam już na to uwagę wielokrotnie, że naczelny argument konserwatystów "bo
            > tak było, jest i ma być" jest w swej ignorancji kompletnie idiotyczny.

            Nie - to jest kwestia przywiązania do europejskiej kultury i cywilizacji.
            Jesteś za legalizacją związków m + 3k, 3m + 5k ?... :)


            > Niestet
            > y ignorancja ma to do siebie, że jest niezwykle uparta.

            Twoja - zdecydowanie tak ! :)



            • marouder.eu Narod, Proempana nie wysciubia nosa.. 08.07.11, 09:22
              ..poza najprostrze, bezposrednie konsekwencje, a i to niekonsekwentnie:)
            • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 10:48
              mg2005 napisał:
              > Nie - to jest kwestia przywiązania do europejskiej kultury i cywilizacji.

              Patrz wyżej.

              > Jesteś za legalizacją związków m + 3k, 3m + 5k ?... :)

              Ile razy jeszcze mam Ci odpowiadać na to pytanie?

              > Twoja - zdecydowanie tak ! :)

              A ile razy mam powtarzać, że słowne przepychanki na poziomie przedszkola mnie nie interesują?
              • Gość: rumianek Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.jjs-isp.pl 08.07.11, 11:07
                Olej go:) On sam wie najlepiej i gotów za to umrzeć:)
                • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 19:48
                  Gość portalu: rumianek napisał(a):

                  > Olej go:) On sam wie najlepiej i gotów za to umrzeć:)

                  rumiana, skompromitowałaś się w tym wątku:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126487330,Re_Zbadano_juz_obsesje_.html?wv.x=2
                  Mało Ci jeszcze ?... :)
              • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 18:01
                > > Jesteś za legalizacją związków m + 3k, 3m + 5k ?... :)
                >
                > Ile razy jeszcze mam Ci odpowiadać na to pytanie?
                >

                Aż uznasz swoją hipokryzję (albo ignorancję :))

                >słowne przepychanki na poziomie przedszkola mnie n
                > ie interesują?

                To czemu je uprawiasz ?... :)


                --
                Wiara, Nadzieja i Miłość... :)
                internaut.nowyekran.pl/post/16578,wielka-nadzieja-czerwonych
                • Gość: ka_p_pa Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.lukman.pl 08.07.11, 18:59
                  Miligram, ty masz jeszcze zadanie domowe nie odrobione. Marsz uczyć się statystyki!
                  • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 21:04
                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                    > Miligram, ty masz jeszcze zadanie domowe nie odrobione. Marsz uczyć się statyst
                    > yki!

                    Widzę, że naprawdę zgłupiałeś do reszty...
                    Skompromitowałeś się w tym wątku:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126702572,Re_dwojmyslenie_lewackich_fanatykow.html?wv.x=2&t=1310151173127
                    - więc nie podskakuj jak pchła... :)
                    • ka_p_pa Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 22:02

                      mg2005 napisał:

                      > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                      >
                      > > Miligram, ty masz jeszcze zadanie domowe nie odrobione. Marsz uczyć się s
                      > tatyst
                      > > yki!
                      >
                      > Widzę, że naprawdę zgłupiałeś do reszty...
                      > Skompromitowałeś się w tym wątku:
                      > forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126702572,Re_dwojmyslenie_lewackich_fanatykow.html?wv.x=2&t=1310151173127
                      > - więc nie podskakuj jak pchła... :)

                      Twój tupet przerasta głupotę.
                      Nie odpowiedziałeś na żadne pytanie, popisałeś się brakiem elementarnej wiedzy na temat badań socjologicznych i zwiałeś swoim zwyczajem z podwiniętym ogonem, by teraz wieszczyć swój triumf. Fajnie, że dałeś linka, może ktoś nie czytał:)
                      • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 09.07.11, 22:07
                        > Twój tupet przerasta głupotę.

                        Twój tupet przerasta głupotę.

                        > Nie odpowiedziałeś na żadne pytanie,

                        Na jakie pytanie ??...

                        popisałeś się brakiem elementarnej wiedzy
                        > na temat badań socjologicznych

                        To tylko twoje puste twierdzenie, którego wciąż nie udowodniłeś. Wolałeś kręcić i mataczyć, a na końcu zwiałeś z podwiniętym ogonem
                        ...
                        • Gość: ka_p_pa Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.lukman.pl 10.07.11, 22:53
                          mg2005 napisał:

                          > > Twój tupet przerasta głupotę.
                          >
                          > Twój tupet przerasta głupotę.
                          >
                          > > Nie odpowiedziałeś na żadne pytanie,
                          >
                          > Na jakie pytanie ??...
                          >
                          > popisałeś się brakiem elementarnej wiedzy
                          > > na temat badań socjologicznych
                          >
                          > To tylko twoje puste twierdzenie, którego wciąż nie udowodniłeś. Wolałeś kręcić
                          > i mataczyć, a na końcu zwiałeś z podwiniętym ogonem

                          Przypomnę idiocie z zanikami pamięci:)
                          Podnosiłeś kwestię błędów metodologicznych w badaniach nad rodziną homoseksualną. Bredziłeś coś o próbach reprezentatywnych, bla bla bla, zdradzając całkowity brak materii, o której się wypowiadasz, a mianowicie o metodologii badań socjologicznych.
                          Pytam więc ponownie:
                          1. Wskaż konkretne błędy badań
                          2. Zaproponuj lepszą metodologię
                          Ponownie deklaruję wszelką pomoc. Do dzieła, na naukę nigdy nie jest za późno.
                          • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 11.07.11, 09:16
                            > Przypomnę idiocie z zanikami pamięci:)

                            Przypomnę (po raz 3 ) kretynowi:
                            - błędy metodologiczne wytknęli naukowcy (przychylni lobby gejowskiemu)
                            - nadal nie udowodniłeś tego co miałeś udowodnić (czmychnąłeś z wątku z podkulonym ogonem)
                            • Gość: ka_p_pa Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.lukman.pl 11.07.11, 16:48
                              mg2005 napisał:

                              > > Przypomnę idiocie z zanikami pamięci:)
                              >
                              > Przypomnę (po raz 3 ) kretynowi:
                              > - błędy metodologiczne wytknęli naukowcy (przychylni lobby gejows
                              > kiemu)
                              > - nadal nie udowodniłeś tego co miałeś udowodnić (czmychnąłeś z wątku z podkulo
                              > nym ogonem)

                              Nie naukowcy wytknęli, tylko paniusia pisząca artykulik. A ty za nią powtarzasz bezmyślnie.
                              Pytam więc po raz kolejny
                              1. Wskaż błędy metodologiczne
                              2. zaproponuj poprawne metodologicznie badanie.
                              3. nic nie miałem udowadniać, to ty miałeś się wykazać, wyjątkowo.
                              4. to ty czmychnąłeś z wątku zostawiając pytania bez odpowiedzi
                              • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 12.07.11, 22:15
                                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                > Nie naukowcy wytknęli, tylko paniusia pisząca artykulik. A ty za nią powtarzasz
                                > bezmyślnie.

                                Nie,krętaczu : nie udowodniłeś,że autorka manipuluje :
                                forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126702348,Re_Badania_naukowe_wspieraja_homo_adopcje.html?wv.x=2
                                > Pytam więc po raz kolejny
                                > 1. Wskaż błędy metodologiczne

                                kappciu, zmień lekarza !... :
                                forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126702572,Re_dwojmyslenie_lewackich_fanatykow.html?wv.x=2
                                > 2. zaproponuj poprawne metodologicznie badanie.

                                j.w.

                                > 3. nic nie miałem udowadniać,

                                Łżesz :
                                forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126555451,Re_Badania_naukowe_wspieraja_homo_adopcje.html?wv.x=2
                                > 4. to ty czmychnąłeś z wątku zostawiając pytania bez odpowiedzi

                                Odpowiedziałem na wszystkie pytania,które miały związek z tematem - w przeciwieństwie do ciebie... :
                                forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126555451,Re_Badania_naukowe_wspieraja_homo_adopcje.html?wv.x=2
                                forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126555589,Re_dwojmyslenie_lewackich_fanatykow.html?wv.x=2
                                forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126556134,Re_Badania_naukowe_wspieraja_homo_adopcje.html?wv.x=2
                                forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126606936,Re_Badania_naukowe_wspieraja_homo_adopcje.html?wv.x=2
                                forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126702348,Re_Badania_naukowe_wspieraja_homo_adopcje.html?wv.x=2

                                --
                                Zielono mi... :)
                                internaut.nowyekran.pl/post/19688,jedna-z-zielonych-wysp-wlasnie-tonie
                                • Gość: ka_p_pa Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.lukman.pl 12.07.11, 23:52
                                  mg2005 napisał:

                                  > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                  >
                                  > > Nie naukowcy wytknęli, tylko paniusia pisząca artykulik. A ty za nią powt
                                  > arzasz
                                  > > bezmyślnie.
                                  >
                                  > Nie,krętaczu : nie udowodniłeś,że autorka manipuluje :
                                  > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126702348,Re_Badania_naukowe_wspieraja_homo_adopcje.html?wv.x=2


                                  Manipuluje, porównaj sobie:

                                  futureofchildren.org/futureofchildren/publications/docs/15_02_06.pdf
                                  Manipuluje, i wielokrotnie to kłamco miałeś wskazywane:

                                  istnieje SZEREG publikacji, z czego AŻ cztery spełniające najsurowsze kryteria wiarygodności.
                                  * nie ma różnic między rodzinami homo, a hetero. A nawet, w rodzinach gejowski jest narażone rzadziej na przemoc ze strony ojca niż w rodzinach hetero

                                  futureofchildren.org/futureofchildren/publications/docs/15_02_06.pdf
                                  > > Pytam więc po raz kolejny
                                  > > 1. Wskaż błędy metodologiczne
                                  >
                                  > kappciu, zmień lekarza !... :
                                  > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126702572,Re_dwojmyslenie_lewackich_fanatykow.html?wv.x=2

                                  znów wykręcasz się linkiem do manipulacji paniusi z nd, która kłamie pisząc, że
                                  To zrobili naukowcy:
                                  > "Gdy dwaj wysoce zaangażowani w walkę "o prawa gejów" naukowcy - Meezan i Rauch
                                  > - przeanalizowali w roku 2005 całość dostępnej literatury naukowej na temat ho
                                  > moseksualistów w roli rodziców, stwierdzili, że tylko 4 badania spełniają rygor
                                  > y rzetelności naukowej: "Nie istnieją praktycznie żadne dowody na to, w jaki sp
                                  > osób homoseksualne rodzicielstwo wpływa na dzieci"

                                  a w oryginale publikacji jest, że
                                  istnieje SZEREG publikacji, z czego AŻ cztery spełniające najsurowsze kryteria wiarygodności.
                                  * nie ma różnic między rodzinami homo, a hetero. A nawet, w rodzinach gejowski jest narażone rzadziej na przemoc ze strony ojca niż w rodzinach hetero
                                  [/i]
                                  futureofchildren.org/futureofchildren/publications/docs/15_02_06.pdf
                                  > Odpowiedziałem na wszystkie pytania,które miały związek z tematem - w przeciwie
                                  > ństwie do ciebie... :

                                  Kłamiesz, jak zwykle wykrecając się linkiem

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,126274559,126555451,Re_Badania_naukowe_wspieraja_homo_adopcje.html?wv.x=2
                                  > Jest odwrotnie : ja odpowiedziałem,to ty po raz 3 uciekasz od odpo
                                  > wiedzi
                                  > Wskaż, w którym miejscu.
                                  >

                                  Udajesz(?) głupiego ? ... 3 razy pytałem:
                                  "jak wg ciebie należy dobrać grupę reprezentatywną ? "
                                  Ponadto po raz kolejny uciekasz od tego:
                                  "> Nie znasz jej. Udowodniłeś to
                                  > > > >
                                  > > > > Udowodnij !"

                                  > W materiałach, na które powołuje się paniusia pisząca w ND jest
                                  > zawarta przeciwna konkluzja.

                                  Naprawdę ?... :
                                  "Gdy dwaj wysoce zaangażowani w walkę "o prawa gejów" naukowcy - Meezan i Rauch - przeanalizowali w roku 2005 całość dostępnej literatury naukowej na temat homoseksualistów w roli rodziców, stwierdzili, że tylko 4 badania spełniają rygory rzetelności naukowej: "Nie istnieją praktycznie żadne dowody na to, w jaki sposób homoseksualne rodzicielstwo wpływa na dzieci"

                                  odpowiedź masz wyżej

                                  kolejny link:
                                  >A wiesz ty nieuku, że statystyka( matematyka) nie zna pojęcia "próba reprezentatywna"?

                                  Nie wiesz nieuku, że badania socjologiczne bazują na grupie reprezentatywnej ?...


                                  I tu dochodzimy do konkretów- gó... wiesz o badaniach. Dlatego po raz kolejny pytam
                                  1.jak określisz operat badania
                                  2.wskaż konkretne błędy metodologiczne
                                  3.zaproponuj poprawne metodologicznie badanie.
                                  Nie linkuj do swoich nic nie wnoszących wykrętów, pytania są jasne.
                • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 09.07.11, 16:19
                  mg2005 napisał:
                  > Aż uznasz swoją hipokryzję (albo ignorancję :))

                  Nie wykazuję się ani jednym ani drugim. Ty z kolei wykazujesz się nie tylko ignorancją ale i zwykłą sklerozą.

                  > To czemu je uprawiasz ?... :)

                  DOŚĆ!
                  • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 09.07.11, 21:54
                    black-emissary napisała:

                    > mg2005 napisał:
                    > > Aż uznasz swoją hipokryzję (albo ignorancję :))
                    >
                    > Nie wykazuję się ani jednym ani drugim.

                    O ignorancję Cienie podejrzewam - więc zostaje hipokryzja :)
                    Jednym związkom odmawiasz praw, które przyznajesz innym...

                    >Ty z kolei wykazujesz się nie tylko ign
                    > orancją ale i zwykłą sklerozą.

                    Udowodnij !

                    > DOŚĆ!

                    Zgadzam się - już dość twoich słownych przepychanek ! :)
      • katrina_bush podajesz definicję konkubinatu a nie małżeństwa 07.07.11, 18:51
        misiu-1 napisał:

        > Nie istnieje coś takiego, jak "małżeństwo" osób tej samej płci. Tak, jak nie is
        > tnieje zimny ogień. Nie ma takiego zwierzęcia. Małżeństwo to ex definitione zwi
        > ązek osób płci przeciwnej.
        >

        związek osób płci przeciwnej to konkubinat

        Wyraz obcy "małżeństwo" znaczy "umowa, kontrakt o kobietę".

        W tym sensie pan i pani i faktycznie pani i pani mogą zawrzeć "kontrakt o kobietę".

        Tzw. "tradycyjne małżeństwo" to kontrakt dwoch klanów a nie dobrowolny związek osób płci przeciwnej oparty na zasadzie równości i wzajemności.

        Decyzja należała zawsze do klanu. Nikt tu pary o zdanie nie pytał !!!

        "Tradycyjne małżeństwo" to kontrakt bez dobrowolnego charakteru, bez równości partnerów, bez pytania o miłość !

        p. s.
        ale dzisiaj widocznie każdy sobie definiuje "małżeństwo" jak się mu podoba ?!

        szkoda,że ten obcy wyraz wyparł nasze prastare slowo "swaćba"
        • gadagad Re: podajesz definicję konkubinatu a nie małżeńst 07.07.11, 20:15
          Nie wszędzie. Czesi mają svad'bu, a się nie wiążą wzajemnie,-polski związek-, ale bliższą relacje określają vztahem, czyli uczucie, stosunek do siebie.
    • Gość: 141 kropek Sto czterdzieści jeden IP: 66.90.73.* 07.07.11, 18:24
      .............................................................................................................................................
    • gadagad Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 07.07.11, 19:10
      Rodzina, jako genetyczne prawo do majątku już prawie upadło. Tym samym kobieta, jako pudełko, z którego wypadają majątkowe i inne związki też się skończyło, przynajmniej w naszej cywilizacji. Dzieci adopcyjne mają rodzinne prawa, co było drzewiej nie do pomyślenia. Ludzie będą tworzyć nie genetyczne rodziny.
    • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 07.07.11, 20:25
      co-tonato napisał:
      > Czy powinnismy wprowadzic malzenstwa tej samej plci w Polsce?

      Oczywiście.
      Kompletnie nie potrafię zrozumieć sprzeciwu przeciwko zapisowy, który nikomu przecież nijak nie szkodzi. Jeżeli dwie osoby odczuwają potrzebę zawarcia związku to z jakiej niby racji ktoś trzeci ma im tego zabraniać, bo w jego błędnym mniemaniu to jest złe? Absurd kompletny.
      • Gość: rumianek Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.jjs-isp.pl 07.07.11, 21:08
        Wiadomo, że chodzi o brak zgody na to, aby osobom o orientacji homopsychoseksualnej nadać te same prawa co osobom hetero. Dla czego? a no dla tego, że w społeczeństwie homosekstowskim, uważa się jedynie heteronormatywność, a tym samym dyskryminuje społeczność GLTB. Prawda jest bowiem taka, że większość Polaków uważa, że homoseksualizm to zaburzenie osobowości , a nawet dewiacja nie przyjmując do wiadomości stanowiska światowych organizacji zdrowia, stowarzyszenia psychiatrów czy psychologów, które w 1990 roku usunęły homoseksualizm z listy zaburzeń osobowości (homoseksualizm nigdy nie widniał w spisie dewiacji) i wyróżniły trzy orientacje seksualne, które warunkują trwały, odczuwany wewnętrznie popęd płciowy, emocjonalny do osobników określonej płci.
      • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 18:06
        black-emissary napisała:

        > Kompletnie nie potrafię zrozumieć sprzeciwu przeciwko zapisowy, który nikomu pr
        > zecież nijak nie szkodzi.

        Czy związek 2m + 2k komuś szkodzi ?... :)

        > Jeżeli dwie osoby odczuwają potrzebę zawarcia związku

        A trzy osoby ?... :)

        > Absurd kompletny.

        Piszesz o swojej hipokryzji ?... :)
        • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 09.07.11, 16:21
          mg2005 napisał:
          > Czy związek 2m + 2k komuś szkodzi ?... :)

          Być może istnieją zasady, które tak go określą, aby nikomu nie szkodził. Gdy zostaną zaprezentowane nie będę miała nic przeciwko legalizacji tego typu związków.

          A teraz wykaż gdzie niby hipokryzja w powyższym podejściu. Powodzenia! :D
          • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 09.07.11, 22:02
            black-emissary napisała:

            > mg2005 napisał:
            > > Czy związek 2m + 2k komuś szkodzi ?... :)
            >
            > Być może istnieją zasady, które tak go określą, aby nikomu nie szkodził.

            Jakie zasady ??... Po prostu 4 osoby chcą razem żyć :)
            Jakie zasady określają związek m + m ?...

            >
            > A teraz wykaż gdzie niby hipokryzja w powyższym podejściu.

            Twierdzisz, że jesteś "wyzwolona" z kulturowych i cywilizacyjnych "przesądów" , a w rzeczywistosci ulegasz przesądom... :)
            • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 10.07.11, 12:37
              mg2005 napisał:
              > Jakie zasady ??... Po prostu 4 osoby chcą razem żyć :)
              > Jakie zasady określają związek m + m ?...

              Ostatni raz Ci to piszę, jeżeli ponownie o to poprosisz będzie oznaczało, że jesteś skrajnym baranem.

              Cztery osoby mogą sobie "po prostu" żyć razem bez jakichkolwiek zapisów prawnych. Jeżeli jednak ma to zostać prawnie sformalizowane to sformalizowane musi to zostać według jakiś zasad obejmujących np. wspólnotę majątkową, zakres odpowiedzialności i praw względem współmałżonka, kwestie rodzicielstwa czy dziedziczenia.
              Na chwilę obecną prawo w miarę nieźle określa owe zasady dla pary kobieta + mężczyzna, które - w zgodzie ze współczesnymi wymaganiami - są sprawiedliwe i symetryczne względem płci (za wyjątkiem kwestii domniemania ojcostwa). Tak więc w przypadku par jednopłciowych nic praktycznie się nie zmienia (tylko domniemanie ojcostwa odpada). Nie można tego samego powiedzieć o związkach wieloosobowych - kwestie wspólnoty, odpowiedzialności, praw, rodzicielstwa czy dziedziczenia znacznie się komplikują i bez rozsądnych rozwiązań nie są w stanie być sprawiedliwe, a symetrię trzeba na nowo zdefiniować.
              Jeżeli zgłosi się inicjatywa, która zaproponuje jakieś tego problemu rozwiązanie wtedy będzie sens zastanawiać się nad sprawą dalej. Póki co są to puste hasełka, bo niektórym się bezsensownie wydaje, że jest to argument wspierający ich uprzedzenia.

              > Twierdzisz, że jesteś "wyzwolona" z kulturowych i cywilizacyjnych "przesądów" ,
              > a w rzeczywistosci ulegasz przesądom... :)

              Rozumiem, że ciężko Ci jest pojąć, że nie każdy podziela Twoje uprzedzenia. Będzie to jednak coraz częściej się zdarzać, więc dla własnego dobra powinieneś się tego wreszcie nauczyć.
              • Gość: rumianek Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.jjs-isp.pl 10.07.11, 21:43
                Brawo!!!:)
              • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 11.07.11, 09:09
                black-emissary napisała:

                >
                > Cztery osoby mogą sobie "po prostu" żyć razem bez jakichkolwiek zapisów prawnyc
                > h. Jeżeli jednak ma to zostać prawnie sformalizowane to sformalizowane musi to
                > zostać według jakiś zasad obejmujących np. wspólnotę majątkową, zakres odpowied
                > zialności i praw względem współmałżonka, kwestie rodzicielstwa czy dziedziczeni
                > a.

                To oczywiste - na zasadzie równoprawności i równorzędności (tak jak zw. 2-osobowe)

                > Jeżeli zgłosi się inicjatywa, która zaproponuje jakieś tego problemu rozwiązani
                > e

                Wyjaśnij ten "problem" (patrz wyżej)

                > Rozumiem, że ciężko Ci jest pojąć, że nie każdy podziela Twoje uprzedzenia.

                Halo ! - tu mowa o twoich przesądach ! :))
                • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 11.07.11, 13:46
                  mg2005 napisał:
                  > To oczywiste - na zasadzie równoprawności i równorzędności (tak jak zw.
                  > 2-osobowe)

                  No właśnie nie da się tak, jak dwuosobowe, co jest oczywiste dla każdego, komu choć ze trzy szare komórki działają.
                  Jeżeli nie zaliczasz się do tej grupy to daj znać, wyjaśnię Ci te oczywistości.
                  • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 11.07.11, 15:27
                    > daj znać, wyjaśnię Ci te oczywistości

                    Wyjaśnij :)
                    • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 12.07.11, 00:05
                      Gratuluję, przyznanie się do własnych słabości wymaga odwagi.

                      Tak więc spróbujmy sobie wyjaśnić choć takie kwestie:
                      1. Osoba A pobiera się z osobą B, a następnie osoba A pobiera się z osobą C. Kim są dla siebie osoby B i C? Jakie mają względem siebie prawa i zobowiązania? Żadne, są obcymi osobami? Czy w takim razie mogą też się pobrać? A może automatycznie wchodzą w związek małżeński przy małżeństwie A i C? Czy zgoda B jest potrzebna do jego zawarcia? Czy do dołączenia nowej osoby do większego układu potrzebne są zgody wszystkich czy tylko większościowa? A może nawet nie ma obowiązku poinformowania reszty o zmianie stanu cywilnego małżonka? Czy istnieje obowiązek informowania nowo poślubianej osoby o dotychczasowych małżonkach? Czy gdy nie został dopełniony małżeństwo staje się nieważne? Czy będzie istnieć różnica między związkiem zawartym od razu jako trzyosobowy a związkiem dwuosobowym, do którego dokooptowano trzecią osobę?
                      2. Co w przypadku rozwodu? Rozwiązywany jest cały układ czy tylko pojedyncze jego połączenia? Co jeżeli rozwiodę się z kimś, kto pozostaje w stosunku małżeńskich z jednym z moich mężów? Jak ma wyglądać podział majątku? Ustalanie winy rozpadu związku? Czy sypianie z jednym mężem częściej niż z drugim może już być podstawą roszczeń?
                      3. Który z mężów jest domniemanym ojcem dziecka urodzonego przez żonę ich wszystkich? Czy wszyscy członkowie małżeństwa są równoprawnymi opiekunami dzieci w nim urodzonych? A jeżeli nie to kim dla tych osób są? Czy stosunki seksualne między niespokrewnionymi członkami takiego stadła są kazirodcze?
                      4. Jak wyglądać ma dziedziczenie w takim układzie? Czy wieloletni mąż ma takie samo czy większe prawo do dziedziczenia po zmarłej żonie niż mąż poślubiony przez nią tuż przed śmiercią?
                      5. Jak ma wyglądać wspólnota majątkowa? Co z rozliczaniem podatku? Z każdą z żon oddzielnie, wszyscy razem? Czy kredyt małżeński musi obejmować wszystkich (także żonę męża trzeciego męża piątej żony) czy tylko wybrane osoby?
                      6. Jak wyglądać mają prawa do zasiłków i ubezpieczeń? Od razu na wszystkie żony? A renta rodzinna też na wszystkich? Podzielona czy przemnożona? Czy można pobierać świadczenia za żonę męża?

                      Gdybyś wyposażony był choć w odrobinę rozsądku dostrzegłbyś, że już po w/w problemach (nie wyczerpujących bynajmniej tematu) widać, że legalizacja takich związków wymagałaby zmian nie tylko prawa rodzinnego, ale i finansowego, cywilnego, karnego i pracy, generalnie trzeba byłoby pod kątem zgodności przejrzeć wszystkie przepisy (może poza kodeksem drogowym) i zdefiniować kompletnie nowe zasady funkcjonowania takich układów.
                      Jak widzisz nie wszystko jest takie proste, jak się Tobie wydaje. :)
                      • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 12.07.11, 00:07
                        PS. Uprzedzając odpowiedź od razu zaznaczę, że legalizacja na zasadzie haremu (pan i władca bierze ile chce żon, on nie ma żadnych zobowiązań, one żadnych praw) z miejsca odpada jako niesprawiedliwa i niesymetryczna.
                        • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 12.07.11, 19:50
                          black-emissary napisała:

                          > legalizacja na zasadzie haremu (
                          > pan i władca bierze ile chce żon, on nie ma żadnych zobowiązań, one żadnych pra
                          > w) z miejsca odpada jako niesprawiedliwa i niesymetryczna.

                          Oczywiście, chociaż "postępowi" Brytyjczycy rozważają legalizację małżeństw muzułmańskich... :)
                          • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 12.07.11, 23:46
                            Jak rozważą i zadecydują pozytywnie wtedy będzie nad czym biadolić.
                      • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 12.07.11, 19:35
                        black-emissary napisała:

                        > Gratuluję, przyznanie się do własnych słabości wymaga odwagi.

                        Jeszcze nie przesądzaj kto wykazał intelektualną słabość... :)


                        > 1. Osoba A pobiera się z osobą B, a następnie osoba A pobiera się z osobą C.

                        Nie rozumiesz - rejestracja dotyczy całego 4-osobowego związku (swoista spółka cywilna). W razie zmian konfiguracji - stara spółka ulega rozwiązaniu, a zawiązuje się nowa.


                        A może nawet nie ma obowiązku
                        > poinformowania reszty o zmianie stanu cywilnego małżonka? Czy istnieje obowiąz
                        > ek informowania nowo poślubianej osoby o dotychczasowych małżonkach?

                        Oczywiście ,że każda osoba ma prawo przebywać tylko w 1 związku !



                        > 2. Co w przypadku rozwodu? Jak ma wyglądać podział majątku?

                        Na zasadzie równoprawności

                        > Ustalanie winy roz
                        > padu związku?

                        Jak w związkach 2-osobowych

                        > 3. Który z mężów jest domniemanym ojcem dziecka

                        Nie ma znaczenia - wszystkie dzieci są wspólne

                        Czy wszyscy członkowie małżeństwa są równoprawnymi opiekunami dzieci w n
                        > im urodzonych?

                        Tak

                        > 4. Jak wyglądać ma dziedziczenie w takim układzie?

                        Równoprawnie

                        > 5. Jak ma wyglądać wspólnota majątkowa? Co z rozliczaniem podatku? Z każdą z żo
                        > n oddzielnie, wszyscy razem?

                        Sądzę, że razem

                        Czy kredyt małżeński musi obejmować wszystkich

                        Tak

                        > 6. Jak wyglądać mają prawa do zasiłków i ubezpieczeń? Od razu na wszystkie żony
                        > ? A renta rodzinna też na wszystkich?

                        Tak jak ustali ubezpieczyciel :)

                        >
                        > Gdybyś wyposażony był choć w odrobinę rozsądku

                        Martw sie o swój rozsądek - bo wyjmujesz cegłę z muru, a potem dziwisz sie , że mur się wali... :)

                        > Jak widzisz nie wszystko jest takie proste, jak się Tobie wydaje. :)

                        Odwrotnie - to twoje złudzenie ( że można powiedzieć A ,nie mówiąc B i C...)
                        • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 12.07.11, 20:20
                          Postaraj się bardziej, póki co odpowiedzi nie udzieliłeś.
                          • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 12.07.11, 22:18
                            black-emissary napisała:

                            > Postaraj się bardziej, póki co odpowiedzi nie udzieliłeś.

                            Jak nie , jak tak ?... :)
                            Co ślepemu po oczach, prawda blacko ?... :)


                            --
                            Zielono mi ! ... :)
                            internaut.nowyekran.pl/post/19688,jedna-z-zielonych-wysp-wlasnie-tonie
                            • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 12.07.11, 23:44
                              Zignorowanie większości przedstawionych przeze mnie konkretów, odpowiedzi w stylu równoprawnie, odejście od istoty problemu i realiów... to nie była odpowiedź, mg, to było ledwo co stęknięcie.
                              • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 13.07.11, 09:07
                                black-emissary napisała:

                                > Zignorowanie większości przedstawionych przeze mnie konkretów,

                                Których ?...

                                odpowiedzi w sty
                                > lu równoprawnie,

                                Jeśli nie rozumiesz tego słowa, to zajrzyj do słownika... :)

                                > odejście od istoty problemu

                                Gdzie ?...


                                > to było ledwo co stęknięcie.

                                To Ty stękasz od rzeczy...

                                --
                                Zielony Cudak :)
                                internaut.nowyekran.pl/post/19688,jedna-z-zielonych-wysp-wlasnie-tonie
                                • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 13.07.11, 10:30
                                  mg2005 napisał:
                                  > Których ?...

                                  Przeczytaj mój długi post, tam wszystko jest.
                                  Szkoda mojego czasu na tego typu rozmowy. Wyrażaj się konkretnie.
                                  • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 13.07.11, 22:21
                                    > Przeczytaj mój długi post, tam wszystko jest.

                                    Odpowiedziałem na wszystkie istotne pytania (bez- lub po-średnio).
                                    Jeśli uważasz inaczej - wskaż choć jedno !
                                  • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 13.07.11, 22:26
                                    > odejście od istoty problemu

                                    A co jest "istotą problemu" ?
                      • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 12.07.11, 19:52
                        PS

                        Należy dodać, że twój postulat legalizacji 'wolnych zwiazków' będzie furtką do oszustw podatkowych (np podatek od darowizny), a wiec działa na szkodę Skarbu Państwa...
                        • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 12.07.11, 23:45
                          Jaki "mój postulat"?!
                          Ale fajnie, że zauważasz ten problem ;).
                          • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 13.07.11, 09:01
                            black-emissary napisała:

                            > Jaki "mój postulat"?!

                            Popierasz legalizację czy nie ? :)

                            > Ale fajnie, że zauważasz ten problem ;).

                            A ty zauważyłaś, że twój postulat będzie prowadzić do oszustw podatkowych ?... :)


                            --
                            Zielony Cudak :)
                            internaut.nowyekran.pl/post/19688,jedna-z-zielonych-wysp-wlasnie-tonie
                            • black-emissary Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 13.07.11, 10:29
                              mg2005 napisał:
                              > Popierasz legalizację czy nie ? :)

                              Czego?

                              > A ty zauważyłaś, że twój postulat będzie prowadzić do oszustw podatkowych ?...

                              J.w.
                              • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 13.07.11, 22:23
                                > Czego?

                                Wolnych związków
    • snajper55 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 07.07.11, 20:47
      co-tonato napisał:

      > W Polsce wielkie emocje wzbudza projekt ustawy wprowadzajacy umowe zawierana pr
      > zed notariuszem, jako forme sformalizowania zwiazku.

      W Polsce wielkie emocje budził kiedyś Murzyn na ulicy.

      > Czy powinnismy wprowadzic malzenstwa tej samej plci w Polsce?

      Czy powinniśmy wpuszczać Murzynów na nasze ulice?

      S.
      • marouder.eu A oni sie tu urodzili, ci Murzyni? 08.07.11, 02:07
        Ja tam nijakich murzynow bym do kraju nie wpuszczal!
        Panstw murzynskich jak mrowkow, sam zreszta wiesz, Snajper, co bede tlumaczyl:)
        • Gość: rumianek Re: A oni sie tu urodzili, ci Murzyni? IP: *.jjs-isp.pl 08.07.11, 09:53
          A Mulat, urodzeni w Polsce z mieszanego małżeństw już według kolegi rasisty półpolakiem, polakiem-mulatem? czy nadal jeszcze murzynem?
          • marouder.eu Jest Polakiem, Pani Rumianku:) 09.07.11, 02:03
            Polakiem, ktorym pan Murzyn z przyslowiowego Konga nie jest oraz nie ma wielkich szans zostac.

            Wiosna zeszlego roku np. poznalem pewnego Nigeryjczyka, doktoranta nauk ekonomicznych na UJ, nadto pastora Kosciola Zielonoswiatkowego. Dopoki mowil na tematy zwiazane z ekonomia, wszystko bylo ok, po prostu rozumny i bystry czlowiek, kiedy jednak poczuwal w sobie "ducha bozego" zamienial sie w rownowaznosc 10 ojcow Rydzykow:)

            Chwala Bogu Polske traktowal tylko jako naukowy tranzyt a jak mi wyjawil, pragnal zostac..Niemcem:)
            I bardzo dobrze, moim zdaniem!:)
            • Gość: rumianek Re: Jest Polakiem, Pani Rumianku:) IP: *.jjs-isp.pl 09.07.11, 11:42
              Większość z nich traktuje Polskie jako kraj tranzytowy, ani mnie to dziwi, anie martwi. Zdaje się jednak, ze są przykłady przyznania obywatelstwa Polskiego Afrykańczykom. Emmanuel Olisadebe (Nigeryjczyk) otrzymał polskie obywatelstwo w 2000 roku. Czy John Abraham Godson (Nigeryjczyk) pierwszy czarnoskóry poseł, otrzymał obywatelstwo polskie w 2001r.
    • qqazz Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 07.07.11, 23:47
      Małzeństwo to z samej swojej definicji zwiazek damsko męski.
      Tutaj nie ma miejsca na inne konfiguracje.


      pozdrawiam
      • minniemouse Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 07.07.11, 23:56
        Małzeństwo to z samej swojej definicji zwiazek damsko męski.
        Tutaj nie ma miejsca na inne konfiguracje.


        pojecia zyja i rowzijaja sie, jak mawial pewien profesor.

        tak samo pojecie "malzenstwo" rowznielo sie, i znaczy po prostu zwiazek miedzy dwojgiem ludzmi
        zawarty oficjalnie przed odpowiednim urzednikiem. I tyle.

        Minnie
        • qqazz Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 00:02
          Natury nie oszukasz zakłamywaniem pojęć.


          pozdrawiam
          • tanebo Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 00:07
            W wiksyođci kultur na taj planecie małżeństwo to związek mężczyzny i kilku kobiet. Czyli poligamia. Więc nie wszystko jest tak proste jak ci się zdaje. U Inuitów gdy fizycznie brakuje/brakowało kobiet (bo zginęły) część chłopców wychowuje się jak dziewczynki. Nie polują, zostają w obozie, uczą się szyć. Pełnią role ściśle kobiece. Więc nie jest tak że w naturze mężczyzna to zawsze to samo.
            • qqazz Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 00:32
              poligamia to tez zwiazek mezczyzny z kobietą a nie dwóch facetów i nie jest obowiazujaca w wiekszości normą a jedynie lokalnie dopuszczalną, przykład który poadajesz to ewenement, powszechniejsza norma jest penalizowanie homoseksualizmu jak juz i to niemal wszędzie poza europa i ameryka północną.


              pozdrawiam
          • Gość: rumianek Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.jjs-isp.pl 08.07.11, 00:37
            Co to znaczy natury nie oszukasz?
            I co to znaczy zakłamywanie pojęć?
            • qqazz Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 00:55
              Mniemam, ze piszę zrozumiałym jezykiem i uzywam zrozumiałych pojęć, jak ktos nie wie co one znacza to nie ch sie dowie najsamprzód nim wda się w dyskusję.



              pozdrawiam
              • minniemouse Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 01:34
                Natury nie oszukasz zakłamywaniem pojęć.

                co ty bredzisz??
                co ma natura do pojecia malzenstwa? troche rozsadku prosze.

                Minnie
              • Gość: rumianek Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.jjs-isp.pl 08.07.11, 01:49
                myślowy odpowiednik przedmiotu dopiero po po zdefiniowaniu pojęcie staje się terminem. Nie można zakłamać, przekłamać czegoś przekłamać co nie jest zdefiniowane.
                I tak mamy "Pojęcie" w ujęciu filozoficznym, które dzieli się na:
                pojęcia na aprioryczne (wytwory intelektu) i aposterioryczne (powstałe poprzez abstrahowanie z doświadczenia).
                Mamy też "Pojęcie" w ujęciu psychologicznym, również dwa typy: Pojęcia klasyczne (matrycowe, arystotelesowskie) i Pojęcia naturalne (rozmyte).
                Tak więc aby być dobrze zrozumianym, trzeba umieć wyjaśnić co się ma dokładnie na myśli.
                Pozdrawiam.
    • Gość: Olka Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.jjs-isp.pl 08.07.11, 02:06
      prof. J. Hartman: - Chodzi głównie o samo słowo "małżeństwo" - Polacy nie chcą, aby zmieniano znaczenia słów. Jednak czarna propaganda również robi swoje. Społeczeństwo jest uczone, w kościele i na lekcjach religii (za państwowe pieniądze!), że homoseksualizm jest niemoralny.
      Na szczęście innym kanałem, poprzez media i kontakty z Zachodem, ludzie zapoznają się z odwrotnym przekazem: że to nie związki homoseksualne są niemoralne, lecz piętnowanie i dyskryminowanie gejów i lesbijek. Powoli społeczeństwo zaczyna się otrząsać z przesądu homofobicznego. Wciąż jednak Polacy rozdarci są między ciemnotą i etycznością.

      • a-lfa Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 08:43
        Osobiście mi to nie przeszkadza. Oczywiscie na razie jestem zdania iż możłiwość adopcji dzieci była by sprawa przedwczesną - co nie znaczy iż docelowo nie można jej dopuścić.
        • Gość: Olka Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.jjs-isp.pl 08.07.11, 09:49
          Na razie to społeczność GLTB w Polsce nie ma , żadnych praw i walczy o możliwość zawieranie związków partnerskich. W krajach UE taki związki były legalne już w latach 80tych ubiegłego wieku, a prawa do małżeństw jednopłciowych są wprowadzane od 2001.
          Legalizacja adopcji najczęściej dotyczy jedynie adopcji dzieci, które są biologicznymi dziećmi partnerki lub partnera i są wspólnie przez parę homoseksualną wychowywane. W Polsce szacuje się, że 50 tysięcy dzieci wychowuje się w związkach homoseksualnych (najczęściej są to dzieci partnerek z poprzednich małżeństw, urodzone przez surykatki zapłodnione przez jednego z partnerów czy pochodzące z zapłodnienia in vitro na które decydują się samotne w świetle prawa kobiet, żyjące w konkubinacie z kobieta). To, że homoseksualiści wychowują wspólnie dzieci mimo braku akceptacji jest faktem, teraz należy dla dobra dzieci (o ile faktycznie komukolwiek o dobro dzieci narodzonych chodzi) wprowadzić regulacje prawne.
          • marouder.eu Okiej, Olu! Istnieja jakies badania n/t odbioru.. 08.07.11, 09:55
            ..przez srodowisko rowiesnicze dzieci wychowywanych przez pary homoseksualne w Polsce?
            • Gość: Olka Re: Okiej, Olu! Istnieja jakies badania n/t odbio IP: *.jjs-isp.pl 08.07.11, 11:01
              Takie badania były przeprowadzane jedynie w Ameryce. Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne przyznaje, iż badania nad rodzicielstwem gejów i lesbijek, choć nie są czymś nowym, są wciąż ograniczone ilościowo. Ponadto dotychczas przeprowadzono więcej badań dotyczących wychowywania dzieci przez pary lesbijek, niż przez pary gejów. Pomimo iż badania dotyczące wychowywania dzieci w okresie dojrzewania i dorosłości zostały przeprowadzone, to jest ich wciąż niewiele.
          • minniemouse Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 21:55
            przez surykatki?

            a to cos nowego...

            pl.wikipedia.org/wiki/Surykatka
            rotflmao

            Minnie
            • Gość: Olka Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. IP: *.jjs-isp.pl 09.07.11, 00:06
              surogatka, a nie surokatka oczywiście. Sądzę, za każdy inteligentny, zorientował się o co chodzi.

              • minniemouse Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 09.07.11, 07:57
                surogatka, a nie surokatka oczywiście.

                nawet teraz nie potrafisz porzadnie napisac :D



                Sądzę, za każdy inteligentny, zorientował się o co chodzi.


                no tak, inteligentny zorientowal sie ze nie rozrozniasz slow co trzeba.

                Minnie
    • Gość: krucabomba Małżeństwa - nie, zw partnerskie - tak IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.07.11, 18:19
      i to z prawem adopcji wyłącznie dzieci drugiego partnera. Dzieci niespokrewnionych - nie
      • Gość: Olka Re: Małżeństwa - nie, zw partnerskie - tak IP: *.jjs-isp.pl 08.07.11, 19:44
        Adopcja przez pary osób tej samej płci jest legalna w Guamie, Andorze, Belgii, Islandii, Holandii, Szwecji, Republice Południowej Afryki, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Nowergii oraz w niektórych regionach Australii, Kanady, USA.
        W Danii, Finlandii, Niemczech i Izraelu dozwolona jest adopcja dziecka partnera partycypującego w związku partnerskim. Wiele innych krajów (w tym Polska) dopuszcza adopcje dzieci przez samotne osoby nie wnikając w orientację seksualną przybranego rodzica. W takiej sytuacji pary jednopłciowe mogą de facto wychowywać wspólnie dzieci, choć ich legalnym opiekunem będzie tylko partner, który dokonał prawnej adopcji.
        • Gość: krucabomba Re: Małżeństwa - nie, zw partnerskie - tak IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.07.11, 20:36
          No właśnie, niech i tak zostanie. I wprowadzić regulacje spraw majątkowo-opiekuńczych na zasadach podobnych do małżeństw i sprawa załatwiona...
          • gadagad Re: Małżeństwa - nie, zw partnerskie - tak 09.07.11, 19:08
            Jakie przyznanie prawa? Kto konstytucyjnie, a priori, jest pozbawiany prawa do adopcji?
    • sibeliuss Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych. 08.07.11, 22:15
      forum.gazeta.pl/forum/f,135,Homoseksualizm.html
    • imponeross Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!!!!!!! 11.07.11, 17:20
      co-tonato napisał:

      > Norwegia, Szwecja, Dania, Hiszpania, Portugalia, Holandia, Belgia, Wielka Bryta
      > nia, Brazylia, Urugwaj, niektore stany USA.
      > W tych krajach w zwiazki malzenskie moga zawierac osoby tej samej plci. Malzens
      > twa te maja pelne prawa, wlaczajac adopcje dzieci. Na kolejnej liscie mozna wym
      > ienic kraje w ktorych funkcjonuja zwiazki partnerskie. Choc w wiekszosci z tych
      > panstw regulacje te funkcjonuja od lat, brak doniesien by mialy one negatywny
      > wplyw na spoleczenstwo, czy tez dzieci wychowywane w takich zwiazkach.
      > W Polsce wielkie emocje wzbudza projekt ustawy wprowadzajacy umowe zawierana pr
      > zed notariuszem, jako forme sformalizowania zwiazku.
      > Czy powinnismy wprowadzic malzenstwa tej samej plci w Polsce?

      Zwiazki partnerskie to mozna bylo legalizowac pietnascie czy dwadziescia lat temu. Teraz na to jest ZA POZNO! Teraz jedynym rozsadnym rozwiazaniem to legalizacja MALZENSTW jednoplciowych - co jest bardzo proste, o wiele prostsze zreszta niz wymyslanie osobnej instytucji zwiazkow partnerskich. Za 5 czy 10 lat bedzie to trzeba znow zmieniac, bo bedzie i tak trzeba zalegalizowac malzenstwa homoseksualne, wymusza to jesli nie polscy homoseksualisci to Unia.
      • marouder.eu Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!! 11.07.11, 23:26
        UE niczego na Polsce ni wymusi:)
        Wazniejszych spraw nie udalo jej sie z Polska przeprowadzic. Zas polskie srodowisko homoseksualne jest podzielone w tym wzgledzie. o ile istnieje zgoda co do potrzeby legalizacji zwiazkow partnerskich, konsensu w sprawie malzenstw nie ma:)
        • imponeross Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!! 12.07.11, 22:45
          marouder.eu napisał:

          > UE niczego na Polsce ni wymusi:)

          Przeciez juz wymusila bardzo duzo rzeczy! Polska musi sie dostosowywac do kazdej dyrektywy unijnej.

          > Wazniejszych spraw nie udalo jej sie z Polska przeprowadzic. Zas polskie srodow
          > isko homoseksualne jest podzielone w tym wzgledzie. o ile istnieje zgoda co do
          > potrzeby legalizacji zwiazkow partnerskich, konsensu w sprawie malzenstw nie ma
          > :)

          Nikt normalny i zdrowo myslacy nie chce przeciez zakazu zawierania malzenstw przez pary jednoplciowe. Dlaczego to niby te pary maja zyc na kocia lape?
          • Gość: rumianek Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!! IP: *.jjs-isp.pl 13.07.11, 01:10
            Unia Europejska niczego nie wymusza, na krajach członkowskich. UE możne tylko zalecać, natomiast nie chce i nie może narzucać autonomicznej Polsce regulacji prawnych. Zalecanie UE
            to niemający mocy wiążącej dla adresata akt prawa pochodnego WE (I filar Unii Europejskiej), wyrażający stanowisko danej instytucji w konkretnej sprawie lub dziedzinie.
            Adresatami zaleceń mogą być państwa członkowskie, podmioty prawa oraz instytucje wspólnotowe.
            A więc zalecenia UE ze swej natury nie wymuszają ich przestrzegania na państwach członkowskich.
            • imponeross Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!! 13.07.11, 22:06
              Gość portalu: rumianek napisał(a):

              > Unia Europejska niczego nie wymusza, na krajach członkowskich. UE możne tylko z
              > alecać, natomiast nie chce i nie może narzucać autonomicznej Polsce regulacji p
              > rawnych.

              Dyrektywy UE sa obowiazujace dla krajow czlonkowskich, dyrektywy te zreszta sa uchwalane przez przedstawicieli tych krajow.

              > Zalecanie UE
              > to niemający mocy wiążącej dla adresata akt prawa pochodnego WE (I filar Unii E
              > uropejskiej), wyrażający stanowisko danej instytucji w konkretnej sprawie lub d
              > ziedzinie.
              > Adresatami zaleceń mogą być państwa członkowskie, podmioty prawa oraz instytucj
              > e wspólnotowe.
              > A więc zalecenia UE ze swej natury nie wymuszają ich przestrzegania na państwac
              > h członkowskich.

              Zalecanie tak, np. w formie rezolucji PE. Ale dyrektywy unijne to nie zalecenia, to obowiazujace prawo, jak ustawa, czy rozporzadzenie Rady Ministrow.

              • Gość: rumianek Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!! IP: *.jjs-isp.pl 13.07.11, 23:11
                Dyrektywy mają różną wagę: zalecana, obowiązująca oraz wprowadzana na okres próbny. Dyrektywy w wielu kwestiach pozostawiają krajom członkowskim Unii znaczną swobodę wyboru rozwiązań. (Dobrym przykładem dyrektywy i problemów z jej poprawną implementacją jest dyrektywa harmonizująca system podatku od wartości dodanej, tzw. dyrektywa VAT.)
                Nie istnieje, żadna dyrektywa Unijna, która by nakazywała państwom członkowskim wprowadzenie regulacji prawnych względem związków jednopłciowych. Są jedynie dyrektywy dotyczący bezpośredniej dyskryminacji ze względu na orientację seksualną (brak regulacji dla związków homoseksualnych to jest pośrednia dyskryminacja). Argument, że inne państwa europejskie uregulowały związki homoseksualne i dążą do zrównania ich praw ze związkami heteroseksualnymi, odnosi najczęściej efekt odwrotny do zamierzonego.
                Gdyby Trybunał odniósł się do koncepcji ogólnych zasad prawa unijnego, uznając brak regulacji prawnych dla związków jednopłciowych za sytuację prowadzącą do dyskryminacji pośredniej to Państwa Członkowskie musiałyby tak uregulować sytuację osób homoseksualnych pozostających w stałych związkach, by w obszarze zatrudnienia i pracy były one traktowane jak małżonkowie. Owszem, wystarczyłoby zająć stanowisko wobec uznania zasady niedyskryminacji, w sferze objętej przecież kompetencją Unii Europejskiej, za ogólną zasadę prawa unijnego, mającą pierwszeństwo przed prawem Państw Członkowskich. Ale tak się nie stało i takiej dyrektywy nie ma, obywatele Unii Europejskiej nadal traktowani są nierówno. Prawdą jest, że były podjęte prace nad dyrektywą antydyskryminacyjną o charakterze horyzontalnym, która zakazywałaby dyskryminacji, m.in. ze względu na orientację seksualną, nie tylko w obszarze zatrudnienia i pracy, ale i w innych, takich jak dostęp do dóbr i usług, mieszkań, edukacji oraz zabezpieczenia społecznego.
                Jednak wobec braku wspólnego stanowiska pośród Państw Członkowskich prace zatrzymały się na poziomie Rady w grudniu 2010 r. Wydaje się,więc że na równe traktowanie osoby nieheteroseksualne będą jeszcze musiały poczekać.
                • imponeross Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!! 15.07.11, 00:07
                  Gość portalu: rumianek napisał(a):

                  > Dyrektywy mają różną wagę: zalecana, obowiązująca oraz wprowadzana na okres pró
                  > bny. Dyrektywy w wielu kwestiach pozostawiają krajom członkowskim Unii znaczną
                  > swobodę wyboru rozwiązań.
                  ...

                  A w niektorych przypadkach nie zostawiaja zadnej swobody. Tak bylo np. z obowiazkowym zapisem w polskim prawie pracy o zakazie dyskryminacji pracownikow ze wzgledu na orientaqcje seksualna. Polska musiala wprowadzic taki zapis przed 2004, to byl jeden z warunkow przyjecia do Unii.
                  • Gość: marouder Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.11, 00:10
                    No i coz z tego?
                    To calkiem inna jakosc, niz dla przykladu prawo do zawierania malzenstw par jednoplciowych.
                  • Gość: rumianek Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!! IP: *.jjs-isp.pl 15.07.11, 00:20
                    Ale dyrektyw dotyczących legalizacji związków nie ma. I nic na razie nie wskazuje na to, aby w najbliższej przyszłości były. Podobnie spraw się ma z legalizacją aborcji.
          • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!! 13.07.11, 09:10
            imponeross napisał:

            > Nikt normalny i zdrowo myslacy nie chce przeciez zakazu zawierania malzenstw pr
            > zez pary jednoplciowe.

            Udowodnij !


            > Dlaczego to niby te pary maja zyc na kocia lape?

            Dlaczego tylko pary ?... :))


            --
            Zielony Cudak :)
            internaut.nowyekran.pl/post/19688,jedna-z-zielonych-wysp-wlasnie-tonie
            • imponeross Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!! 13.07.11, 22:10
              mg2005 napisał:

              > imponeross napisał:
              >
              > > Nikt normalny i zdrowo myslacy nie chce przeciez zakazu zawierania malzen
              > stw pr
              > > zez pary jednoplciowe.
              >
              > Udowodnij !

              forum.gazeta.pl/forum/w,29,126197193,126197193,Katolicy_Francuzi_za_malzenstwami_jednoplciowymi.html

              >
              > > Dlaczego to niby te pary maja zyc na kocia lape?
              >
              > Dlaczego tylko pary ?... :))

              A dlaczego nie?

              • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!! 13.07.11, 22:16
                I gdzie tu dowód ?...

                > A dlaczego nie?

                Chcesz dyskryminować trójkąty ?... :)
                • imponeross Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!! 15.07.11, 00:10
                  mg2005 napisał:

                  > I gdzie tu dowód ?...

                  Jakies problemy z logicznym mysleniem?...

                  >
                  > > A dlaczego nie?
                  >
                  > Chcesz dyskryminować trójkąty ?... :)

                  Rozwiazmy najpierw sprawe dwojkatow.
                  • mg2005 Re: Malzenstwa dla par homoseksualnych - TAK!!!!! 15.07.11, 11:41
                    imponeross napisał:

                    > Jakies problemy z logicznym mysleniem?...

                    U Ciebie ? Chyba tak - albo wskaż ten "dowód"...

                    >
                    >
                    > Rozwiazmy najpierw sprawe dwojkatow.

                    Czy jesteś za czy przeciw legalizacji trójkątów ?... :)
    • oszolom-z-radia-maryja nie idźmy ta drogą! 13.07.11, 12:21
      to droga do zguby!! to droga Sodomy i Gomory!
      • imponeross Re: nie idźmy ta drogą! 13.07.11, 22:07
        oszolom-z-radia-maryja napisał:

        > to droga do zguby!! to droga Sodomy i Gomory!

        Idzmy ta droga! Sodoma i Gomora to wlasnie dyskryminowanie homoseksualistow!
      • marouder.eu A ty, Oszolom, nie chcialbys jakos zalegalizowac.. 13.07.11, 23:20
        ..swojego zwiazku z ojcem Tadkiem?!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja