rata.sofisticada
08.07.11, 21:30
W "Uwazam Rze" Bronislaw Wildstein napisal: "Podstawowym miernikiem demokracji jest stosunek do opozycji". Dalej opisuje, ze opiniotworcze media z GW na czele zaciekle niszcza opozycje i tym samym zwalczaja demokracje. Wildstein wyjasnia, ze po 2007 roku "chodzilo o powrot do stanu rzeczy, kiedy to rzadzacy i opozycja nie tylko nie roznili sie w zasadniczych kwestiach, ale demokracje sprowadzali do spektaklu dla maluczkich".
Co mam o tym sadzic? Jak mozna zniszczyc opozycje bez uszczerbku dla demokracji?