lernakow
11.07.11, 17:55
Zauważyłem, że im częściej jakiś tytuł się ukazuje, tym gorszą ma jakość. Magazyny (miesięczniki) wydają się oderwane od spraw bieżących i żyją własnym rytmem. Tygodniki da się jeszcze czytać. Gazety coraz mocniej się tabloidyzują, a portale internetowe zeszły do tak żenująco niskiego poziomu, że aż zęby bolą, gdy się na nie wchodzi.
Ja rozumiem, że rynek jest ostry, uwaga odbiorców trudna do skupienia i trzeba robić siano, żeby klikali. Ale sądziłem, że można tworzyć portal, w którym zbiorą się ludzie o zdolności koncentracji i analitycznego myślenia na poziomie choć trochę przewyższającym drób. I szczerze mówiąc dawno temu zdawało mi się, że to tutaj. Niemniej powtarzające się błędy ortograficzne, gramatyczne i rzeczowe w artykułach, nachalna promocja zaprzyjaźnionych biznesów, cykle materiałów według formatu "dziś: czy A stanie się B; jutro: A jednak nie stało się B", a wreszcie jednostronne przedstawianie spraw i operowanie histerią - to wszystko odstręcza mnie od portalu. Zalew szokującej (bo już nawet nie śmiesznej) ludzkiej głupoty i bezradność - czy może nieporadność - administracji i moderacji sprawiają, że nie mam czego szukać na forach.
Szkoda mi na to czasu.
Wyczyściłem wizytówkę ze wszystkiego, co nie jest obowiązkowe. Prawdopodobnie wkrótce całkiem usunę konto. Kto zdążył się dowiedzieć jak się nazywam - co nie było trudne - i zatęskni, może mnie znaleźć na Google+.