Wypoczynek na tu i teraz - wg. mnie b. dobre!

19.07.11, 18:50
Co radzi Wojciech Eichelberger - mysle, ze bdb:

wyborcza.pl/1,91535,9964841,Sztuka_wypoczywania.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=878556
    • dr.krisk W jednym się myli... 19.07.11, 19:01
      Otóż pisze Eichelberger:
      "Alkohol daje poczucie odprężenia, powala, żeby umysł przestał zajmować się pracą. Ale jego ilość przewyższająca dwa kieliszki wina na osiem godzin powoduje zakwaszenie organizmu i napięcie (innymi słowy ukrytego kaca), które nie mają nic wspólnego z głębokim regeneracyjnym odpoczywaniem."

      Dwa klieliszki wina na osiem godzin..... malizna.
      Nic tak nie cieszy jak wypita w samotności butelka single malta.

      • wlodekbar Re: W jednym się myli... 19.07.11, 19:05
        No, Krisk, to moze czasem, czyli nie codziennie:)
      • douglasmclloyd Re: W jednym się myli... 19.07.11, 19:06
        dr.krisk napisał:

        > Otóż pisze Eichelberger:
        > "Alkohol daje poczucie odprężenia, powala, żeby umysł przestał zajmować się pra
        > cą. Ale jego ilość przewyższająca dwa kieliszki wina na osiem godzin powoduje z
        > akwaszenie organizmu i napięcie (innymi słowy ukrytego kaca), które nie mają ni
        > c wspólnego z głębokim regeneracyjnym odpoczywaniem."
        >
        > Dwa klieliszki wina na osiem godzin..... malizna.
        > Nic tak nie cieszy jak wypita w samotności butelka single malta.

        Otoż to, żeby wypić 4 kiliszki wina dziennie i to dwa z samego rana, to się urlopu odechciewa.
      • m.c.hrabia Re: W jednym się myli... 19.07.11, 19:07
        dr.krisk napisał:

        > Otóż pisze Eichelberger:
        > "Alkohol daje poczucie odprężenia, powala, żeby umysł przestał zajmować się pra
        > cą. Ale jego ilość przewyższająca dwa kieliszki wina na osiem godzin powoduje z
        > akwaszenie organizmu i napięcie (innymi słowy ukrytego kaca), które nie mają ni
        > c wspólnego z głębokim regeneracyjnym odpoczywaniem."
        >
        > Dwa klieliszki wina na osiem godzin..... malizna.
        > Nic tak nie cieszy jak wypita w samotności butelka single malta.
        >

        fakt
        w samotności i
        żadne mieszanki
      • humbak Re: W jednym się myli... 19.07.11, 19:12
        Flaszka malta? Jaja sobie robisz? Może jeszcze CS:) Siekiera:)
        • dr.krisk Eee tam... 19.07.11, 19:25
          humbak napisał:

          > Flaszka malta? Jaja sobie robisz? Może jeszcze CS:) Siekiera:)
          Żadne jaja - zwykłe życie. Oczywiście o żadnych CS mowy nie ma, bo mnie nie stać. Proste whisky ze Speyside, single malty dla pospólstwa (czyli dla mnie).
    • douglasmclloyd Re: Wypoczynek na tu i teraz - wg. mnie b. dobre! 19.07.11, 19:03
      "Po pierwsze, urlop nie powinien trwać krócej niż trzy tygodnie."

      Ja pierdziolę, tyle wolnego jeszcze nie miałem.
      • wlodekbar Re: Wypoczynek na tu i teraz - wg. mnie b. dobre! 19.07.11, 19:04
        To, co wiem, potrzebne to jest miedzy innymi na oczyszczenie organizmu.
        • douglasmclloyd Re: Wypoczynek na tu i teraz - wg. mnie b. dobre! 19.07.11, 20:14
          wlodekbar napisał:

          > To, co wiem, potrzebne to jest miedzy innymi na oczyszczenie organizmu.

          Po trzech tygodniach, to bym taki zmęczony do pracy wrócił, że zadne oczyszczenie by mi nie pomogło.
          • wlodekbar Re: Wypoczynek na tu i teraz - wg. mnie b. dobre! 19.07.11, 20:18
            No ale trzeba sobie wymyslec aktywnosc, przyjemna i zdrowa.:)
            Ja do Sopotu zawsze bralem aparat.
      • dr.krisk Ja też.... 19.07.11, 19:11
        Ostatni raz miałem trzy tygodnie wolnego trzydzieści lat temu - na studiach :(((((
        To musi bys przyjemne, takie nieróbstwo...
        • wlodekbar Re: Ja też.... 19.07.11, 19:35
          Ja tak samo!
          Gdy zaczalrem prace dziennikarska, glownie fotoreporterska, zapomnialem, co to jest urlop, czy wakacje. Zawsze z szefem uzgadnialem: Chce skoczyc do Sopotu na pare dni...
          No ale co innego, gdy ktos pracuje w korporacji, gminie, od gwizdka do gwizdka. Dla takich przeciez ludezi Wojtek napisal tekst.
          • douglasmclloyd Re: Ja też.... 19.07.11, 20:11
            wlodekbar napisał:

            > Ja tak samo!
            > Gdy zaczalrem prace dziennikarska, glownie fotoreporterska, zapomnialem, co to
            > jest urlop, czy wakacje. Zawsze z szefem uzgadnialem: Chce skoczyc do Sopotu na
            > pare dni...
            > No ale co innego, gdy ktos pracuje w korporacji, gminie, od gwizdka do gwizdka.
            > Dla takich przeciez ludezi Wojtek napisal tekst.

            Od siebie do artykułu dodałbym jeszcze odpoczynek pourlopowy, jako dodatek do urlopowego odpoczynku zasadniczego. Gdy kumpel załatwiał sprawę w urzędzie miasta odesłano go do pana Staszka, ale pan Staszek był na urlopie. Więc kumpel się pyta, kiedy będzie. W poniedziałek. Poszedł więc do urzędu w poniedziałek.

            - Dzień dobry.
            - Dzień dobry.
            - Jest pan Staszek?
            - Nie ma.
            - No, ale dzisiaj miał być.
            - No wie pan, pan Staszek jest dzisiaj pierwszy dzień po urlopie.
            • wlodekbar Re: Ja też.... 19.07.11, 20:13
              Heheh!!!:)))
        • wlodekbar Re: Ja też.... 19.07.11, 20:04
          I jeszcze woda, woooooooda:).
    • woda_woda Z jednym zgadzam się w 100 %. 19.07.11, 20:22
      To MUSI być trzy tygodnie :)
      • wlodekbar Re: Z jednym zgadzam się w 100 %. 19.07.11, 21:05
        Tyle ze jaki procent zatrudnionych w Polsce osob ma uelopy krotsze niz 3 tygodnie?
        • woda_woda Re: Z jednym zgadzam się w 100 %. 19.07.11, 21:08
          :)

          Ale to prawda, co on pisze - pierwszy tydzień zapominamy o tym, co było, drugi - jesteśmy "sobie" i trzeci - wracamy powoli do rzeczywistości. Tak po prostu jest :)
          • wlodekbar Re: Z jednym zgadzam się w 100 %. 19.07.11, 21:09
            Ja wiem, to prawda:)
            • woda_woda Re: Z jednym zgadzam się w 100 %. 19.07.11, 21:10
              :)))

              Pomarzyć można...
              • wlodekbar Re: Z jednym zgadzam się w 100 %. 19.07.11, 21:15
                :)))
                -
          • douglasmclloyd Re: Z jednym zgadzam się w 100 %. 19.07.11, 21:17
            woda_woda napisała:

            > :)
            >
            > Ale to prawda, co on pisze - pierwszy tydzień zapominamy o tym, co było

            Mnie wystarczy jeden dzień. Nie jestem pamiętliwy.
            • woda_woda Re: Z jednym zgadzam się w 100 %. 19.07.11, 21:31
              douglasmclloyd napisał:


              > Mnie wystarczy jeden dzień. Nie jestem pamiętliwy.
              >

              E, bo pewnie nie spróbowałeś trzech tygodni :)
    • klosowski333 Re: Wypoczynek na tu i teraz - wg. mnie b. dobre! 19.07.11, 23:18
      Eichelberger to ten co zaciekle bronil Samsona?
      • voxave Re: Wypoczynek na tu i teraz - wg. mnie b. dobre! 20.07.11, 05:13
        Chyba nie----ale sam mial klopoty bo wdał sie w romans z pacjentką, a to byl brak profesjonalizmu i o malo nie stracil powzwolenia na prace.Osoboście bardzo go lubie to ciepły i mądry czlowiek,buddysta o ile mnie pamięć nie myli.
        • 33qq Re: Wypoczynek na tu i teraz - wg. mnie b. dobre! 20.07.11, 08:46
          co dowodzi, że tzw. kodeksy etyczne to stek bzdur dla pięknoduchów
          • voxave Re: Wypoczynek na tu i teraz - wg. mnie b. dobre! 20.07.11, 10:09
            3gg---sie po prostu zakochal a ktoś to wykorzystal---to fajny koles a takiemu zawsze chce sie przypiep.szyc :)
            • 33qq Re: Wypoczynek na tu i teraz - wg. mnie b. dobre! 20.07.11, 11:50
              Na przykład obroną Samsona ;)
    • sofitell Re: Wypoczynek na tu i teraz - wg. mnie b. dobre! 20.07.11, 10:38
      To wszystko już było. Ameryki pan Wojciech nie odkrył. Pozostaje pytanie, kto tyle urlopu naraz dostaje i koszt trzytygodniowego wesołego "nicnierobienia"?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja