Umowa , której nie było...

19.08.11, 17:59
Kłamstwo Cudaka wyszło na jaw...

Nie było oficjalnego porozumienia Donalda Tuska z Władimirem Putinem w sprawie badania przyczyn tragedii smoleńskiej. Nie zostało spisane, nikt też nie zarejestrował takich ustaleń w sekretariacie Organizacji Narodów Zjednoczonych, co jest zwyczajową procedurą - donosi RMF.

Z odpowiedzi Centrum Informacyjnego Rządu wynika, że porozumienie ani nie zostało spisane, ani tym bardziej zarejestrowane. To zdaniem mecenasa zamyka drogę odwoławczą. Co więcej - fakt, że nie spisano umowy, oznacza także, że do końca nie wiadomo, co ustalili obaj premierzy. Czym innym jest bowiem ustalenie współpracy przy wyjaśnianiu wypadku, i tu wersje obu krajów są zbieżne, a czym innym jest ustalenie, w jaki sposób będziemy rozwiązywać spory – poinformowało RMF FM

--
Zielony Cudak
    • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.11, 18:06
      mg2005 napisał:

      Nie było oficjalnego porozumienia Donalda Tuska z Władimirem Putinem w sprawie
      badania przyczyn tragedii smoleńskiej.


      W jakim zakresie należało się wg ciebie porozumiewać, w sprawie wyników dochodzeń prowadzonych przez oba kraje, aby były one jednakowe i zgodne z góry określonymi założeniami? Bo tylko wtedy porozumienie takie miałoby sens, w żadnym innym.
      • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 19.08.11, 18:17
        Gość portalu: balbina napisał(a):

        >
        > W jakim zakresie należało się wg ciebie porozumiewać,

        To ciekawe, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem:
        "ustalenie, w jaki sposób będziemy rozwiązywać spory"

        Przypomnijmy, że w Raporcie MAK stwierdzono, że oba kraje współpracowały jedynie na podstawie 13. załącznika konwencji chicagowskiej, czyli zbioru procedur. Kancelaria Premiera w odpowiedzi do pełnomocnika pisze natomiast, że oprócz załącznika, obowiązuje też sama konwencja. Oznacza to, że każda ze stron traktuje ustalenia inaczej. Dodatkowo polski rząd nie wskazuje, jak zamierza uruchomić procedury rostrzygające spór. I czy w ogóle zamierza to zrobić.
        www.wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Nie-bylo-porozumienia-w-sprawie-smolenska-Tusk-Putin-

        --
        POlityka Miłości
        www.youtube.com/watch?v=TNrKlsexW38&feature=related
        • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.11, 18:21
          Spory w czym? Daj przykład sporu i sensownej formuły jego pisemnego uregulowania, którego, jak twierdzisz, zabrakło.
          • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 20.08.11, 12:52
            Gość portalu: balbina napisał(a):

            > Spory w czym?

            Spadłaś z księżyca ?...
            Dostępie do dowodów rzeczowych i procedur (sekcje zwłok, badanie lotniska, terenu katastrofy, szczątków samolotu, rejestratorów lotu, nagrań z kontroli lotu, przesłuchań świadków itp) , w interpretacji przyczyn katastrofy
            • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.bayern.de 22.08.11, 09:57
              Nic mi nie wiadomo o tego rodzaju sporach, w raporcie Millera, też nie ma o nich mowy. Wiadomo, że jak jest jeden dowód w jakiejś sprawie, a dwie komisje chcą go zbadać, to jedna musi zaczekać aż druga ukończy badanie. Tą czekającą z natury rzeczy musiała być komisja polska. Ci, którym się to nie podoba, powinni byli pomysleć wcześniej, i zorganizować katastrofę na terenie RP, a nie na terenie innego kraju. Dowody mają to do siebie, że nie da się ich rozmnożyć i żadna umowa tego nieszczęsnego faktu nie byłaby w stanie zmienić.
              • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 19:19
                > Nic mi nie wiadomo o tego rodzaju sporach,

                1. Polacy mieli utrudniony dostęp do dowodów, wizji lokalnych itp
                2.Popełniasz błąd logiczny. Nawet gdyby wszystko było OK, to nie zmienia oceny decyzji Tuska z IV.2010

                Wiadomo, że jak jest jeden dowód w jakiejś sprawie, a dwie komisje chcą
                > go zbadać, to jedna musi zaczekać aż druga ukończy badanie.

                Nie - mogły badać razem
    • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 19.08.11, 18:27
      Polska przystąpiła do Konwencji Chicagowskiej w 1945 roku. To jest umowa, którą Polska wypełnia. Po co ustanawiać dodatkowe umowy skoro można stosować istniejące?
      Ponadto, w którym miejscy doszło do sporu, który należało by rozstrzygnąć? Co jest przedmiotem tego sporu?
      • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.11, 18:37
        Spór to ja widzę tylko jeden. Ten co powstał pomiędzy posłem Macierewiczem i realnym światem, co podlega prawom fizyki. No ale tego sporu żadna umowa polsko rosyjska nie byłaby w stanie usunąć.
        • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 20.08.11, 12:47
          Macierewicz przedstawił ekspertyzę ekspertów z USA, którzy analizowali rejestratory lotu.
          • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.bayern.de 22.08.11, 09:49
            Czegoś w twoich wywodach nie rozumiem. Nie wierzysz raportowi komisji Millera, bo nie mając umowy z Rosjanami, jesteś zdania, że była zdana na ich łaskę i o wszystkie niemal dowody, często bezskutecznie, musiała się u nich dobijać. Czyż nie tak, popraw jeżeli się mylę. Dlaczego w takim razie dajesz wiarę jakims bliżej nieznanym ekspertom amerykańskim, którzy też nie mieli umowy z Rosjanami, nie byli nawet zorganizowani w żadne formalne ciało, nie byli przez nikogo oficjalnie powołani i przed nikim z wyników swojej pracy nie muszą odpowiadać? Im wolno pleść wszystko, bo niczym nie ryzykują. Czyżby jedynym kryterium, dlaczego wyniki Amerykanów są bardziej w twoich oczach wiarygodne niż Polaków, było to, że bardziej pasują do pewnej, miłej ci tezy, która pojawiła się natychmiast po katastrofalnym zdarzeniu?
            • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 19:53
              > Czegoś w twoich wywodach nie rozumiem. Nie wierzysz raportowi komisji Millera,
              > bo nie mając umowy z Rosjanami, jesteś zdania, że była zdana na ich łaskę i o w
              > szystkie niemal dowody, często bezskutecznie, musiała się u nich dobijać

              Ty uważasz inaczej ?...

              Dlaczego w takim razie dajesz wiarę jakims bli
              > żej nieznanym ekspertom amerykańskim,

              Bliżej nieznanym Tobie :) Powołuje się na nich raport Macierewicza

              Eksperci z USA nie są stroną, dlatego są bardziej obiektywni i wiarygodni

              Skąd wiesz , że daję wiarę ? Pokazuję tylko, że twoje twierdzenie nt Macierewicza jest bezpodstawne

              >Im wolno pleść wszystko, bo niczym nie ryzykują

              Ryzykują reputacją w środowisku

              Czyżby jedynym kryterium, dl
              > aczego wyniki Amerykanów są bardziej w twoich oczach wiarygodne niż Polaków, by
              > ło to, że bardziej pasują do pewnej, miłej ci tezy, która pojawiła się natychmi
              > ast po katastrofalnym zdarzeniu?

              Nie rób bezpodstawnych insynuacji - OK ?...
              Teza o "naciskach Prezydenta" była Ci miła ?... :)
              • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.bayern.de 23.08.11, 08:31
                Jeżeli moje twierdzenia o jakości, czyli jej braku, raportu posła Macierewicza są błędne, oznacza to jedynie to, że zbadać przyczyny katastrofy można było także bez żadnych umów, bez dowodów rzeczowych, bez przesłuchań, oględzin i w ogóle bez wychodzenia z domu, a w każdym razie bez wyjazdów do wrażej Rosji, wystarczyło zamknąć się w czterech ścianach, zerwać wszystkie kontakty z zewnętrznym światem (poza telefonem do Prezesa), zamknąć oczy i solidnie skoncentrować się myślami w temacie. Więc o co ten krzyk w sprawie umowy, której nie było (lubię tę frazę - umowa, której nie było, dzięki mg2005).
                • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 16:51
                  Gość portalu: balbina napisał(a):

                  > Jeżeli moje twierdzenia o jakości, czyli jej braku, raportu posła Macierewicza
                  > są błędne,

                  Jeszcze raz: nie oceniam tego raportu - wskazuję tylko na fałszywość twojego tweirdzenia o Macierewiczu. Jego raport opierał się o ekspertyzę specjalistów i o dokumenty, które ujawnił jako pierwszy (które bardzo obciążają Tuska, Sikorskiego, Millera - są oni pośrednio odpowiedzialni za katastrofę...)

                  oznacza to jedynie to, że zbadać przyczyny katastrofy można było tak
                  > że bez żadnych umów, bez dowodów rzeczowych, bez przesłuchań, oględzin i w ogól
                  > e bez wychodzenia z domu,

                  Można dojść do pewnych faktów, ale do całościowych wniosków jest potrzebny dostęp do dowodów i czynności śledczych (dlatego wnioski Millera też są niewiarygodne)

                  • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.bayern.de 24.08.11, 09:20
                    mg2005 napisał:

                    (które bardzo obciążają Tuska, Sikorskiego, Millera - są oni pośrednio odpowiedzialni za katastrofę...)

                    Pośrednio odpowiedzialnych jest znacznie więcej. Jest nim również m.in. Ribbentrop, co podpisał z Mołotowem niecny układ, na podstawie którego 17. września 39 weszli Sowieci, uwięzili naszych oficerów, by potem rozstrzelać ich w katyńkim lesie, który stał się celem przedwyborczych pielgrzymek Lecha Kaczyńskiego, by podczas ostatniej doszło do katastrofy. Równie dobrze pośrednią winą można obciążyć Lorda Curzona, co tak nieszczęśliwie nakreślił granice, że las katyński znalazł sie poza terytorium RP, przez co Lech Kaczyński musiał wykonywać swój zmilitaryzowany lot korzystając z lotnisk rosyjskich, gdzie mówi się po rosyjsku, a którego to języka na pokładzie polskiego, wybitnie patriotycznego samolotu, znać nie wypadało. Problem jednak w tym, że oficjalnie powołane komisje miały ustalić przyczyny bezpośrednie, a nie pośrednie. Wychodzi więc na to, że poseł Macierewicz działa na innym polu niż komisje, bo szuka przyczyn pośrednich, więc nie wiadomo skąd dość powszechne choć niesłuszne odczucie, że oficjalne komisje i nieoficjalna grupa Macierewicza pozostają ze sobą w jakimś sporze? Komisje o czym innym i Macierewicz o czym innym.
                    • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 24.08.11, 11:00
                      > Pośrednio odpowiedzialnych jest znacznie więcej. Jest nim również m.in. Ribbent
                      > rop, co podpisał z Mołotowem niecny układ

                      Nie dziwię się , że starasz się rozwodnić oczywistą (w świetle dokumentów) odpowiedzialność rządu Tuska za katastrofę, ale nie jest to logiczne ani uczciwe...
                      • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.bayern.de 24.08.11, 11:07
                        Opowieści posła Macierewicza zebrane w tzw Białą Księgę, nie są żadnym dokumentem.
                        • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 25.08.11, 17:50
                          Gość portalu: balbina napisał(a):

                          > Opowieści posła Macierewicza

                          Nie kręć - nie chodzi o "opowieści", ale o dokumenty rządowe
                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 24.08.11, 11:17
                        Nieuczciwe jest z twojej strony to przypisywanie rządowi Tuska odpowiedzialności za katastrofę wbrew wszystkim dokumentom.
                        • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 25.08.11, 19:30
                          obraza.uczuc.religijnych napisał:

                          > Nieuczciwe jest z twojej strony to przypisywanie rządowi Tuska odpowiedzialnośc
                          > i za katastrofę wbrew wszystkim dokumentom.

                          Jesteś ociężały umysłowo, prawda ?...
                          Masz na myśli także załącznik 33 (str. 78) ?
                          www.smolenskzespol.sejm.gov.pl/bialaksiega.pdf
                          Sikorski zwleka z poinformowaniem Rosjan o przylocie Prezydenta...
                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 26.08.11, 08:40
                            To raczej twórcy tego dokumentu, którzy jak widać myślą za ciebie, są ociężali umysłowo.
                            • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 26.08.11, 12:07
                              obraza.uczuc.religijnych napisał:

                              > To raczej twórcy tego dokumentu są ociężali
                              > umysłowo.

                              Udowodnij
                              • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 28.08.11, 21:47
                                Są ociężali umysłowo bo do tej pory nie wyjaśnili okoliczności katastrofy smoleńskiej.
                                • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 29.08.11, 10:53
                                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                  > Są ociężali umysłowo bo do tej pory nie wyjaśnili okoliczności katastrofy smole
                                  > ńskiej.

                                  Całkiem odleciałeś od rozumu ?... Urzędnicy MSZ nie są od wyjaśniania Katastrofy - sporządzili dokument przed Nią, który pokazuje antypaństwowe działania min.Sikorskiego, które doprowadziły do Katastrofy (niezapewnienie bezpieczeństwa lotu) i śmierci Głowy Państwa oraz 95 in. osób...
                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 29.08.11, 11:19
                                    Jacy urzędnicy MSZ? Lot był zabezpieczony, a ty się powołujesz na dokument sporządzony przez ociężałych umysłowo którzy nawet nie pracowali na dowodach.
                                    • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 30.08.11, 10:05
                                      obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                      > Jacy urzędnicy MSZ?

                                      Lecisz na helu i we mgle ?... :)

                                      Claris nr 284 nadany w Moskwie 11 marca 2010 r. do MSZ dot. rozmowy przeprowadzonej 10 marca 2010 r. przez pracownika MSZ RP z Dyrektorem III Europejskiego Departamentu MSZ Federacji Rosyjskiej S. Nieczajewem.
                                      (…) S. Nieczajew podkreślił, że protokół rządu FR będzie się zajmował wyłącznie organizacją spotkania premiera D. Tuska z premierem W. Putiem. W kwestii wizyty w FR prezydenta L. Kaczyoskiego S. Nieczajew zapytał czy powinien rozumied moje słowa o przyjeździe Prezydenta Polski L. Kaczyńskiego jako oficjalne powiadomienie strony rosyjskiej, gdyż do tej pory strona rosyjska nie otrzymała żadnej oficjalnej wiadomości, że wizyta ta będzie miała miejsce. Odpowiedziałem, że na tak postawione pytanie nie mogę udzielid żadnej oficjalnej wiadomości,

                                      > Lot był zabezpieczony,

                                      Czy tak jak lot Tuska ?

                                      a ty się powołujesz na dokument spor
                                      > ządzony przez ociężałych umysłowo którzy nawet nie pracowali na dowodach.

                                      Dowodach czego, oszołomie ?!?... Dowodach zbrodni stanu popełnionej przez Sikorskiego i Tuska ?...
                                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 30.08.11, 10:27
                                        mg2005 napisał:


                                        > Claris nr 284 nadany w Moskwie 11 marca 2010 r. do MSZ dot. rozmowy prze
                                        > prowadzonej 10 marca 2010 r. przez pracownika MSZ RP z Dyrektorem III E
                                        > uropejskiego Departamentu MSZ Federacji Rosyjskiej S. Nieczajewem.
                                        > (…) S. Nieczajew podkreślił, że protokół rządu FR będzie się zajmował
                                        > wyłącznie
                                        organizacją spotkania premiera D. Tuska z premierem W. Putiem. W
                                        > kwestii wizyty w FR prezydenta L. Kaczyoskiego S. Nieczajew zapytał czy powinie
                                        > n rozumied moje słowa o przyjeździe Prezydenta Polski L. Kaczyńskiego jako ofic
                                        > jalne powiadomienie strony rosyjskiej, gdyż do tej pory strona rosyjska nie
                                        > otrzymała żadnej oficjalnej wiadomości
                                        , że wizyta ta będzie miała miejsce.
                                        > Odpowiedziałem, że na tak postawione pytanie nie mogę udzielid żadnej oficja
                                        > lnej wiadomości,


                                        Ten dokument nie pokazuje antypaństwowych działań Sikorskiego.

                                        > > Lot był zabezpieczony,
                                        >
                                        > Czy tak jak lot Tuska ?

                                        Tak, tak samo był zabezpieczony.


                                        > Dowodach czego, oszołomie ?!?... Dowodach zbrodni stanu popełnionej prze
                                        > z Sikorskiego i Tuska ?...

                                        Uspokuj się, nie popełniono żadnej zbrodni stanu. To był glupi wypadek komunikacyjny.
                                      • mg2005 Trybunał Stanu - dla Kaczyńskiego czy Tuska ? 30.08.11, 10:54
                                        PS

                                        Dowodach zbrodni stanu popełnionej prze
                                        > z Sikorskiego i Tuska ?...

                                        Celowa gra Sikorskiego i Tuska (brak oficjalnego potwierdzenia wizyty Prezydenta) miała swoje fatalne skutki (za które obaj odpowiadają):

                                        Z dokumentów przywołanych w załącznikach nr 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 i 23 wynika, że:
                                        - wizyta przygotowawcza, które miała się odbyd w Katyniu i Moskwie w dn. 3-5 marca 2010 r. została w ostatniej chwili „odwołana przez organizatorów” (załącznik nr 15),
                                        - także zaplanowany na 10 marca wyjazd grupy roboczej do Smoleoska został w dn. 5 marca uznany przez stronę rosyjską za nieaktualny (załączniki nr 16 i 17),
                                        - 16 marca amb. Jerzy Bahr przekazał do Kancelarii Prezydenta RP informację, że w związku ze zorganizowaną w dn. 17-18 marca wizytą delegacji rządowej z min. T. Arabskim i min. A. Kremerem w Moskwie, nie jest możliwe zrealizowanie programu zaplanowanej na dz. 19 marca wizyty w Moskwie min. M. Handzlika z Kancelarii Prezydenta RP, więc powinno się przełożyd ją na późniejszy termin (załączniki nr 22).
                                        W omawianym czasie Kancelaria Prezydenta RP sygnalizowała swoje wątpliwości dotyczące stanu lotniska w Smoleosku (załącznik nr 20).
                                        Współdziałanie MSZ ze stroną rosyjską prowadzone było tak, że polscy urzędnicy nigdy przed tragedią nie sprawdzili stanu lotniska w Smoleńsku.

                                        "
                                        7. Zlekceważenie informacji o nieprzygotowaniu lotniska Smoleosk Siewiernyj na przyjęcie samolotu z Prezydentem RP Lechem Kaczyoskim i polską delegacją w dn. 10 kwietnia 2010 r.
                                        Z dokumentów przywołanych w załącznikach nr 29, 30, 31 i 32 wynika, że rząd D. Tuska wielokrotnie otrzymywał informacje wskazujące na nieprzygotowanie lotniska Smoleosk Siewiernyj do przyjęcia polskiego statku powietrznego. nie otrzymano ze strony rosyjskiej oficjalnego potwierdzenia, że zostanie ono uruchomione na potrzeby polskich delegacji w dniach 7-10 kwietnia (ta ostatnia informacja dotarła z MSZ do sekretariatu min. Handzlika w Kancelarii Prezydenta RP już po 10 kwietnia 2010 r.).


                                        Ponadto z dokumentów przywołanych w załączniku nr 32 wynika, że 8 kwietnia 2010 r. w MSZ rozumiano wagę sprawy. Wiedziano, że lotnisko w Smoleosku nie jest poinformowane o zaplanowanym na 10 kwietnia 2010 r. lądowaniu samolotu z Prezydentem RP na pokładzie i oceniano, że nieprzygotowanie lądowania tego i innych samolotów w Smoleosku jest kwestią
                                        fundamentalną

                                        Niezapewnienie "lidera" na lot Prezydenta:
                                        bezpieczeostwa lotu delegacji premiera D. Tuska
                                        Z dokumentu przywołanego w załączniku nr 36 oraz z wyjaśnieo żołnierzy Sił Powietrznych przywołanych w załącznikach nr 35 i 37 wynika, że 10 marca 2010 r. Kancelaria Prezydenta RP wraz z zamówieniem na samolot dla Prezydenta RP Lecha Kaczyoskiego przekazała zamówienie na rosyjskiego lidera (nawigatora). Uzyskano zapowiedź, że zamówienie zostanie zrealizowane.
                                        Gdy 30 marca 2010 r. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przekazała zamówienie na samolot i lidera dla delegacji z D. Tuskiem na czele, strona rosyjska odpowiedziała, że w tak krótkim terminie nie może zrealizowad zamówienia na skierowanie do Polski drugiego lidera. Odpowiedź ta została wykorzystana przez polską stronę rządową jako pretekst do wycofania zamówienia na lidera mającego towarzyszyd załodze Tu-154M nr 101 w dn. 10 kwietnia 2010 r. (w wypracowaniu decyzji o całkowitej rezygnacji z liderów, zrealizowanej następnie przez 36 splt, uczestniczył m.in. G. C. z Ambasady RP w Moskwie).
                                        Natomiast 7 kwietnia 2010 r. załogę samolotu transportującego delegację z premierem na czele uzupełniono o oficera - specjalistę osprzętu, który mógłby pomóc załodze w razie wystąpienia awarii (10 kwietnia 2010 r. składu załogi Tu-154 nr 101 nie poszerzono).
                                        To rząd D. Tuska odpowiada za brak rosyjskiego nawigatora na pokładzie Tu-154M w dniu 10 kwietnia 2010 r. i za wynikające stąd konsekwencje. "


                                        Ponadto:
                                        "Biuro Ochrony Rządu, a przede wszystkim Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji J. Miller w sposób skandaliczny nie dopełnili obowiązków zorganizowania ochrony Prezydenta RP i najważniejszych osób w Państwie. W szczególności obciąża ich uzgodnienie ze stroną rosyjską powierzenia FSO ochrony Prezydenta RP bez zapewnienia stronie polskiej koordynacji działań.
                                        § 14 ust. 4
                                        Ochronę statku powietrznego na innych miejscach startów i lądowań oraz na lotniskach poza granicami kraju w odniesieniu do Prezydenta RP, Marszałka Sejmu RP, Marszałka Senatu RP i Prezesa Rady Ministrów, organizuje BOR
                                        § 11 ust. 9
                                        Przed wykonaniem lotu statku powietrznego o statusie HEAD z MSD należy wykonać lot komisyjny na głównym i zapasowym statku powietrznym.


                                        "Byłem odpowiedzialny za przygotowanie przedsięwzięcia ochronnego dotyczącego zabezpieczenia wizyty Prezydenta L. K. wraz z Małżonką oraz byłego Prezydent RP R. K. w Smoleńsku i w Katyniu
                                        Nie posiadałem wiedzy o możliwości lądowania samolotu z Prezydentem RP na pokładzie na innym lotnisku niż lotnisko w Smoleosku. Nie posiadałem wiedzy o zaplanowanych lotniskach zapasowych dla tego lotu."


                                        • obraza.uczuc.religijnych Re: Trybunał Stanu - dla Kaczyńskiego czy Tuska ? 30.08.11, 11:14
                                          mg2005 napisał:


                                          > Celowa gra Sikorskiego i Tuska (brak oficjalnego potwierdzenia wizyty Prezydent
                                          > a) miała swoje fatalne skutki (za które obaj odpowiadają):

                                          Celowa gra Kaczyńskiego swoją wizytą w Katyniu (który to Katyń olewał ciepłym moczem) miała swoje fatalne skutki.

                                          > Z dokumentów przywołanych w załącznikach nr 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 i 23
                                          > wynika, że:
                                          > - wizyta przygotowawcza, które miała się odbyd w Katyniu i Moskwie w dn.
                                          > 3-5 marca 2010 r. została w ostatniej chwili „odwołana przez organizator
                                          > ów” (załącznik nr 15),
                                          > - także zaplanowany na 10 marca wyjazd grupy roboczej do Smoleoska zosta
                                          > ł w dn. 5 marca uznany przez stronę rosyjską za nieaktualny (załączniki nr 16 i
                                          > 17),
                                          > - 16 marca amb. Jerzy Bahr przekazał do Kancelarii Prezydenta RP informację, że
                                          > w związku ze zorganizowaną w dn. 17-18 marca wizytą delegacji rządowej z min.
                                          > T. Arabskim i min. A. Kremerem w Moskwie, nie jest możliwe zrealizowanie progra
                                          > mu zaplanowanej na dz. 19 marca wizyty w Moskwie min. M. Handzlika z Kancela
                                          > rii Prezydenta RP
                                          , więc powinno się przełożyd ją na późniejszy termin (załą
                                          > czniki nr 22).
                                          > W omawianym czasie Kancelaria Prezydenta RP sygnalizowała swoje wątpliwo
                                          > ści dotyczące stanu lotniska w Smoleosku (załącznik nr 20).

                                          Dlaczego więc uparto się w kancelarii prezydenta na lądowanie w Smoleńsku? Nie mogli powiedzieć szefowi żeby pojechał pociągiem? Ale co on tam się będzie tłukł z motłochem katyńskim, tu chodziło o wybory.

                                          > Współdziałanie MSZ ze stroną rosyjską prowadzone było tak, że polscy urzędni
                                          > cy nigdy przed tragedią nie sprawdzili stanu lotniska w Smoleńsku.


                                          Np. niejaki Sasin zupełnie olał wizytację w Smoleńsku. A Sasin to pomagier Kaczyńskiego.

                                          > 7. Zlekceważenie informacji o nieprzygotowaniu lotniska Smoleosk Siewiernyj
                                          >
                                          na przyjęcie samolotu z Prezydentem RP Lechem Kaczyoskim i polską delegacją
                                          > w dn. 10 kwietnia 2010 r.

                                          Dlaczego mimo wątpliwości co do stanu lotniska w Smoleńsku kancelaria Kaczyńskiego uparła się na to lotnisko? Kto z pracowników kancelarii Kaczyńskiego sprowadził nieszczęście na swojego szefa? Sasin? Opara? Duda? Waszczykowski?

                                          > Z dokumentów przywołanych w załącznikach nr 29, 30, 31 i 32 wynika, że rząd
                                          > D. Tuska wielokrotnie otrzymywał informacje wskazujące na nieprzygotowanie lotn
                                          > iska Smoleosk Siewiernyj do przyjęcia polskiego statku powietrznego
                                          . ni
                                          > e otrzymano ze strony rosyjskiej oficjalnego potwierdzenia, że zostanie ono uru
                                          > chomione na potrzeby polskich delegacji
                                          w dniach 7-10 kwietnia (ta ostatnia
                                          > informacja dotarła z MSZ do sekretariatu min. Handzlika w Kancelarii Prezydent
                                          > a RP już po 10 kwietnia 2010 r.).

                                          I Kancelaria Kaczyńskiego pozwoliła na to by ich szef lądował na tym lotnisku bez tego potwierdzenia?

                                          > Ponadto z dokumentów przywołanych w załączniku nr 32 wynika, że 8 kwietnia 2010
                                          > r. w MSZ rozumiano wagę sprawy. Wiedziano, że lotnisko w Smoleosku nie jest
                                          > poinformowane
                                          o zaplanowanym na 10 kwietnia 2010 r. lądowaniu samolotu z P
                                          > rezydentem RP na pokładzie i oceniano, że nieprzygotowanie lądowania tego i inn
                                          > ych samolotów w Smoleosku jest kwestią
                                          > fundamentalną

                                          Dlatego, bez potwierdzenia o gotowości lotniska, kancelaria Kaczyńskiego powinna zorganizować podróż w inny sposób.

                                          > Niezapewnienie "lidera" na lot Prezydenta:
                                          > bezpieczeostwa lotu delegacji premiera D. Tuska
                                          > Z dokumentu przywołanego w załączniku nr 36 oraz z wyjaśnieo żołnierzy Sił Powi
                                          > etrznych przywołanych w załącznikach nr 35 i 37 wynika, że 10 marca 2010 r.
                                          > Kancelaria Prezydenta
                                          RP wraz z zamówieniem na samolot dla Prezydenta RP Le
                                          > cha Kaczyoskiego przekazała zamówienie na rosyjskiego lidera (nawigatora). Uzys
                                          > kano zapowiedź, że zamówienie zostanie zrealizowane.
                                          > Gdy 30 marca 2010 r. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przekazała zamówi
                                          > enie na samolot i lidera dla delegacji z D. Tuskiem na czele, strona rosyjska o
                                          > dpowiedziała, że w tak krótkim terminie nie może zrealizowad zamówienia na skie
                                          > rowanie do Polski drugiego lidera. Odpowiedź ta została wykorzystana przez pols
                                          > ką stronę rządową jako pretekst do wycofania zamówienia na lidera mającego towa
                                          > rzyszyd załodze Tu-154M nr 101 w dn. 10 kwietnia 2010 r. (w wypracowaniu decyzj
                                          > i o całkowitej rezygnacji z liderów, zrealizowanej następnie przez 36 splt, ucz
                                          > estniczył m.in. G. C. z Ambasady RP w Moskwie).
                                          > Natomiast 7 kwietnia 2010 r. załogę samolotu transportującego delegację z premi
                                          > erem na czele uzupełniono o oficera - specjalistę osprzętu, który mógłby pomóc
                                          > załodze w razie wystąpienia awarii (10 kwietnia 2010 r. składu załogi Tu-154 nr
                                          > 101 nie poszerzono).
                                          > To rząd D. Tuska odpowiada za brak rosyjskiego nawigatora na pokładzie Tu-15
                                          > 4M w dniu 10 kwietnia 2010 r. i za wynikające stąd konsekwencje. "


                                          A rząd Jarosława Kaczyńskiego odpowiada za brak rosyjskiego lidera na pokładzie TU 154 jesienią 2007 r.

                                          > Ponadto:
                                          > "Biuro Ochrony Rządu, a przede wszystkim Minister Spraw Wewnętrznych i A
                                          > dministracji J. Miller w sposób skandaliczny nie dopełnili obowiązków zorganizo
                                          > wania ochrony Prezydenta RP i najważniejszych osób w Państwie. W szczególności
                                          > obciąża ich uzgodnienie ze stroną rosyjską powierzenia FSO ochrony Prezydenta R
                                          > P bez zapewnienia stronie polskiej koordynacji działań.
                                          > § 14 ust. 4

                                          Ale co to za problem? Dla pana Kaczyńskiego nie stanowiło problemu pozbycie się polskiej ochrony, jak to miało miejsce chociażby na granicy rosyjsko-gruzińskiej w 2008 r.

                                          > Ochronę statku powietrznego na innych miejscach startów i lądowań oraz na lotni
                                          > skach poza granicami kraju w odniesieniu do Prezydenta RP, Marszałka Sejmu RP,
                                          > Marszałka Senatu RP i Prezesa Rady Ministrów, organizuje BOR
                                          > § 11 ust. 9

                                          I to było zorganizowane.

                                          > Przed wykonaniem lotu statku powietrznego o statusie HEAD z MSD nale
                                          > ży wykonać lot komisyjny
                                          na głównym i zapasowym statku powietrznym.

                                          Ciekawe czy przed każdym lotem do Juraty wykonywano lot komisyjny.

                                          > "Byłem odpowiedzialny za przygotowanie przedsięwzięcia ochronnego dotyczącego z
                                          > abezpieczenia wizyty Prezydenta L. K. wraz z Małżonką oraz byłego Prezydent RP
                                          > R. K. w Smoleńsku i w Katyniu
                                          > Nie posiadałem wiedzy o możliwości lądowania samolotu z Prezydentem RP na pokła
                                          > dzie na innym lotnisku niż lotnisko w Smoleosku. Nie posiadałem wiedzy o zaplan
                                          > owanych lotniskach zapasowych dla tego lotu."

                                          No pewnie że nie wiedział. O tym czy jest taka możliwość mógł się dowiedzieć po tym, jak załoga zdecydowałaby na które z wyznaczonych lotnisk zapasowych lecieć.
                          • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.bayern.de 26.08.11, 08:53
                            mg2005 napisał:

                            Sikorski zwleka z poinformowaniem Rosjan o przylocie Prezydenta...

                            Jeżeli lot miał status zmilitaryzowany, a zamiary były wojenne, a o taki status upiera się Macierewicz, to głupio tak o takim locie informować przeciwnika, że się mu wkrótce zrobi nalot. Wydaje się, że Sikorski dobrze zrozumiał intencje pana byłego prezydenta i jego byłej świty.
                            • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 26.08.11, 12:03
                              > a zamiary były wojenne,

                              Skąd wzięłaś tę teorię spiskową ?... :)
                              • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.bayern.de 26.08.11, 12:13
                                Czyż poseł Macierewicz nie upiera się, że pamiętny lot wcale nie był cywilny lecz wojskowy? No to w jakim celu wojskowa maszyna z byłym prezydentem na pokładzie leciała do, w opinii tegoż byłego pana prezydenta, kraju mu wrogiego? Układać się, czy w celach jedynie krajoznawczych?
                                • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 28.08.11, 21:16
                                  Popadasz w coraz większy spór ze światem realnym... :)
          • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 10:03
            po raz kolejny kłamiesz.
            Żadni eksperci z USA nie analizowali rejestratorów lotu samolotu TU154M.
            • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 19:56
              bling.bling napisał:

              > po raz kolejny kłamiesz.

              Gdzie kłamałem poprzednio ?...
              Udowodnij , że kłamię

              > Żadni eksperci z USA nie analizowali rejestratorów lotu samolotu TU154M.

              Powołuję się na raport Macierewicza - udowodnij, że kłamie
              • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 20:35
                łżesz jak bura suka miligram. Nie czytałeś białej księgi głupoty Macierewicza bo gdybyś ją przeczytał to wiedziałbyś gdzie i dlaczego kłamiesz.
                Przeczytaj białą księgę
                • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 12:58

                  > łżesz jak bura suka

                  Oszczerco ,miałeś udowodnić moje kłamstwa !
                  • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 14:57
                    kłamco, przeczytaj sobie co napisałeś Macierewicz przedstawił ekspertyzę ekspertów z USA, którzy analizowali rejestratory lotu.
                    oraz treść tego I z analizy porównawczej wyjdzie ci że treść twojej wypowiedzi nie znajduje potwierdzenia w cytowanym dokumencie. To jest dowód kłamstwa.
                    • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 18:43
                      bling.bling napisał:

                      > kłamco,

                      "1.16.5 Wyniki badao TAWS i FMS
                      Badania były przeprowadzone na bazie konstruktora systemów - spółki Universal Avionics [Systems50] Corporation (UASC) w m. [Redmond51 w] USA"

                      Są to komputery zapisujące dane lotu.
                      Nadal nie wykazałeś mojego kłamstwa i nie wskazałeś kłamstwa poprzedniego...
                      • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 18:48
                        PS
                        Niezależnie od tego, inny zespół ekspertów w USA badał zapis polskiego rejestratora lotu (odkrył podwójny wybuch tuż przed katastrofą)
                        • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 19:05
                          dodatkowe piąty gram kłamstwa
                          • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 19:27
                            bling.bling napisał:

                            > dodatkowe piąty gram kłamstwa

                            Udowodnij
                            • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 19:35
                              dowód
                              wartość logiczna zdarzenia:
                              A= (...) zespół ekspertów w USA badał zapis polskiego rejestratora lotu (...) = 0 (zero)
                              jeśli zdarzenie nie miało miejsca to uznaje je się za fałsz stąd zero
                              B= (odkrył podwójny wybuch tuż przed katastrofą) =0 w związku z tym, że zdanie A=0 to i B=0

                              QED
                              • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 24.08.11, 10:45
                                bling.bling napisał:

                                > wartość logiczna zdarzenia:
                                > A= (...) zespół ekspertów w USA badał zapis polskiego rejestratora lotu (...) =
                                > 0 (zero)

                                Udowodnij

                                > B= (odkrył podwójny wybuch tuż przed katastrofą) =0

                                Udowodnij


                                Nadal nie udowodniłeś moich rzekomych 4 kłamstw...
                                Daję ci ostatnią szansę - potem będę cię nazywał oszustem !
                                • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 24.08.11, 11:16
                                  udowodnij że nie przedstawiłem dowodu na twoje kłamstwo

                                  1. TAWS ani FMS to nie są rejestratory lotu
                                  2. Badanie przeprowadzili producenci na zlecenie MAK i przez MAK zostały one opublikowane.
                                  3. Macierewicz nie przedstawił bo zrobił to już MAK. Macierewicz powołał się na raport MAK w tym zakresie.
                                  4. Macierewicz zmanipulował wyniki tej ekspertyzy i przedstawił w sposób nieuprawniony, który jest niezgodny z oryginalną ekspertyzą.

                                  A= (...) zespół ekspertów w USA badał zapis polskiego rejestratora lotu (...) = 0 (zero)
                                  jeśli zdarzenie nie miało miejsca to uznaje je się za fałsz stąd zero
                                  B= (odkrył podwójny wybuch tuż przed katastrofą) =0 w związku z tym, że zdanie A=0 to i B=0
                                  • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 25.08.11, 22:59
                                    bling.bling napisał:

                                    > udowodnij że nie przedstawiłem dowodu na twoje kłamstwo

                                    Z logiką jesteś na bakier... To ty masz udowodnić swój dowód ! :)

                                    >
                                    > 1. TAWS ani FMS to nie są rejestratory lotu

                                    Ta, urządzenie rejestrujące dane o locie z definicji jest rejestratorem lotu ! Znów masz problemy z logiką.

                                    > 2. Badanie przeprowadzili producenci na zlecenie MAK i przez MAK zostały one o
                                    > publikowane.

                                    Gdzie pisałem inaczej ?

                                    > 3. Macierewicz nie przedstawił bo zrobił to już MAK.

                                    Znów bredzisz nielogicznie: 1 rzecz można przedstawiać kilka razy


                                    > 4. Macierewicz zmanipulował wyniki tej ekspertyzy i przedstawił w sposób nieup
                                    > rawniony, który jest niezgodny z oryginalną ekspertyzą.

                                    Powtarzam: UDOWODNIJ TO !

                                    Ponadto masz udowodnić moje "kłamstwa" - a to coś więcej niż pisanie nieprawdy - nawet o tym nie wiesz...
                                    • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 26.08.11, 14:02
                                      > Z logiką jesteś na bakier... To ty masz udowodnić swój dowód ! :)

                                      tak, długo jak dowód nie jest obalony tak długo pozostaje on dowodem. Dowodzenie dowodu jest logicznym nonsensem a w języku komputerowym nazywa się tzw infinite loop czyli coś jak dzielenie przez zero.

                                      cztery kłamstwa miligrama (a w zasadzie pięć):
                                      1. TAWS ani FMS to nie są rejestratory lotu
                                      2. Badanie przeprowadzili producenci na zlecenie MAK i przez MAK zostały one opublikowane.
                                      3. Macierewicz nie przedstawił bo zrobił to już MAK. Macierewicz powołał się na raport MAK w tym zakresie.
                                      4. Macierewicz zmanipulował wyniki tej ekspertyzy i przedstawił w sposób nieuprawniony, który jest niezgodny z oryginalną ekspertyzą.

                                      raport:
                                      Zanik zasilania FMS („zamrożenie pamięci”) nastąpiło o 10:41:05, na wysokości arometrycznej skorygowanej do poziomu lotniska na wysokości około 15 metrów, (...)

                                      wniosek Macierewicza:
                                      19. Upadek Tu-154 M nr 101 na ziemię był konsekwencją wydarzeń, które rozegrały się 15 metrów nad ziemią.
                                      *podkreślenia moje w celu nakierowania mało rozgarniętych miligramów
                                      quod erat demonstrandum

                                      5. A= (...) zespół ekspertów w USA badał zapis polskiego rejestratora lotu (...) = 0 (zero)
                                      jeśli zdarzenie nie miało miejsca to uznaje je się za fałsz stąd zero
                                      B= (odkrył podwójny wybuch tuż przed katastrofą) =0 w związku z tym, że zdanie A=0 to i B=0
                                      • chasyd_666 Re: Umowa , której nie było... 27.08.11, 11:25
                                        > tak, długo jak dowód nie jest obalony tak długo pozostaje on dowodem.

                                        Problem w tym ,że nie przedstawiłeś dowodu, a twój "dowód" zawiera oczywiste luki i błędy logiczne...

                                        > cztery kłamstwa miligrama (a w zasadzie pięć):
                                        > 1. TAWS ani FMS to nie są rejestratory lotu


                                        Powtarzam :" urządzenie rejestrujące dane o locie z definicji jest rejestratorem lotu ! Znów masz problemy z logiką"
                                        (podkreślenie dla mało rozgarniętych blingów)
                                        sjp.pwn.pl/szukaj/rejestrator
                                        2. «przyrząd pomiarowy samoczynnie rejestrujący przebieg jakichś zjawisk lub procesów»

                                        > 2. Badanie przeprowadzili producenci na zlecenie MAK i przez MAK zostały one op
                                        > ublikowane.

                                        Wciąż nie udowodniłeś, że pisałem inaczej...

                                        > 3. Macierewicz nie przedstawił bo zrobił to już MAK

                                        Znów błąd logiczny : tę samą rzecz można przedstawiać wielokrotnie
                                        (podkreślenie dla mało rozgarniętych blingów)

                                        > 4. Macierewicz zmanipulował wyniki tej ekspertyzy

                                        Miałeś udowodnić moje kłamstwo
                                        (podkreślenie dla mało rozgarniętych blingów)


                                        Miałeś udowodnić 5 moich "kłamstw" . Nie udowodniłeś żadnego. Próbuj dalej, oszuście...
                                        • chasyd_666 Re: Umowa , której nie było... 27.08.11, 11:27
                                          PS
                                          > Miałeś udowodnić 5 moich "kłamstw" . Nie udowodniłeś żadnego. Próbuj dalej, osz
                                          > uście...

                                          oczywiście piszę to w imieniu mg :)
                                          • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 27.08.11, 20:14
                                            oczywiście nikt się nie zorientował, że napie...sz tym razem spod innego nikcka (nicku? pie...na gramatyka?)
                                            Ale nie zmienia to faktu, że Pięć Kłamstw Miligrama (5KM) nadal pięknie trwają. Musisz postrać się o coś lepszego niż do tej poru miligram
                                            • mg2005 Oszust bling... 28.08.11, 21:01
                                              bling.bling napisał:

                                              > Pięć Kłamstw Miligrama (5KM) nadal pięknie trwają.

                                              Oszuście, kiedy odszczekasz swoje kłamstwa ?
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,29,128067711,128303284,Re_Umowa_ktorej_nie_bylo_.html
                                              • bling.bling Re: Oszust bling... 29.08.11, 08:13
                                                chasyd, kłamczuszku. Twoje 5KM zamienia się na WKMCh

                                                > Powtarzam :" urządzenie rejestrujące dane o locie z definicji jest rejes
                                                > tratorem lotu ! Znów masz problemy z logiką"

                                                Ptak ma skrzydła i lata więc z definicji jest samolotem.
                                                TAWS≠FMS≠FDR

                                                > Ponieważ samolot leciał nad jarem, to wyłączenie zasilania nastąpiło na wys.
                                                > większej
                                                niż 15 m. na ziemią ! Jak to wyjaśnić ?...

                                                chasyd, rzeczywiście tego nie da się wytłumaczyć. Nie da się wyjaśnić osobie która nie odróżnia wysokości względnej samolotu od ziemi od wysokości samolotu do płyty lotniska oraz nie rozumie zasad działania przyrządów wskazujących parametry lotu samolotu.
                                                • mg2005 Re: Oszust bling... 29.08.11, 09:39
                                                  bling.bling napisał:

                                                  > > Powtarzam :" urządzenie rejestrujące dane o locie z definicji jest
                                                  > rejes
                                                  > > tratorem lotu ! Znów masz problemy z logiką"
                                                  >
                                                  > Ptak ma skrzydła i lata więc z definicji jest samolotem.

                                                  Osiołku,podałem ci definicję rejestratora z SJP ! Skoro nie zrozumiałeś, to przeczytaj jeszcze raz...
                                                  Podaj swoją definicję samolotu :)

                                                  > rzeczywiście tego nie da się wytłumaczyć.

                                                  Ani MAK ani Miller tego nie wyjaśnił, a nawet nie próbował...

                                                  nie rozumie zasad działania przyrządów wskazujących parame
                                                  > try lotu samolotu.
                                                  >

                                                  Skoro rozumiesz, to wyjaśnij...

                                                  A przede wszystkim udowodnij moje pozostałe "4 kłamstwa" ! :) Oszuście !
                                      • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 28.08.11, 21:12
                                        > [i]raport:
                                        > Zanik zasilania FMS („zamrożenie pamięci”) nastąpiło o 10:41:05, na
                                        > wysokości arometrycznej skorygowanej do poziomu lotniska na wysokości o
                                        > koło 15 metrów, (...)
                                        >
                                        > wniosek Macierewicza:
                                        > 19. Upadek Tu-154 M nr 101 na ziemię był konsekwencją wydarzeń, które rozegrały
                                        > się 15 metrów nad ziemią.

                                        Ponieważ samolot leciał nad jarem, to wyłączenie zasilania nastąpiło na wys. większej niż 15 m. na ziemią ! Jak to wyjaśnić ?...

                      • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 19:04
                        1. TAWS ani FMS to nie są rejestratory lotu
                        2. Badanie przeprowadzili producenci na zlecenie MAK i przez MAK zostały one opublikowane.
                        3. Macierewicz nie przedstawił bo zrobił to już MAK. Macierewicz powołał się na raport MAK w tym zakresie.
                        4. Macierewicz zmanipulował wyniki tej ekspertyzy i przedstawił w sposób nieuprawniony, który jest niezgodny z oryginalną ekspertyzą.

                        4 gramy kłamstwa w jednym miligramie
                        • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 19:27
                          > 3. Macierewicz nie przedstawił bo zrobił to już MAK

                          Znów popełniasz błąd logiczny

                          > 4. Macierewicz zmanipulował wyniki tej ekspertyzy i przedstawił w sposób nieupr
                          > awniony, który jest niezgodny z oryginalną ekspertyzą.

                          A konkretnie ?

                          >
                          > 4 gramy kłamstwa w jednym miligramie

                          Gdzie tu widzisz moje 4 kłamstwa ?...
      • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 20.08.11, 11:40
        bling.bling napisał:

        > Polska przystąpiła do Konwencji Chicagowskiej

        Ona dotyczy lotów cywilnych, dlatego przyjęcie jej do tej katastrofy było dużym błędem


        --
        Instrukcja dla POmatołów
        wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/aktualnosci/po-instruuje-nie-robcie-dzikiej-kampanii,1,4825846,aktualnosc.html
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 09:39
          A jaki to był lot?
          • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 19:58
            > A jaki to był lot?

            Państwowy, wojskowy - na pewno nie cywilny
            • yoma Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 22:09
              Ta, kosmiczny, kurde
              • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 18:57
                yoma napisała:

                > Ta, kosmiczny, kurde

                No widzisz - to za skomplikowane dla ciebie... Lepiej studiuj Talmud :)
                • yoma Re: Umowa , której nie było... 24.08.11, 09:42
                  Miligram, tak z zupełnej ciekawości - co ty z tą obsesją rabinatu i Talmudu? To dla ciebie autorytety, czy to ma być obelga, czy komplement, bo za kija nie rozumiem - wyjaśnij blondynce?
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 07:56
              Może i państwowy ale nie wojskowy.
              • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 18:55
                obraza.uczuc.religijnych napisał:

                > Może i państwowy ale nie wojskowy.

                Ta... Wojskowy samolot, lotnisko, piloci, kontrolerzy lotu, procedury lotu, info. MSZ , że jest to lot wojskowy (zaakceprowana przez Rosjan)...
                Teraz Ty udowodnij, że był cywilny... :)
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 24.08.11, 08:19
                  Tutaj Żylicz wyjaśnia że nie był to lot samolotu wojskowego:

                  lex.pl/czasopisma/paipr/pip_4_2011.pdf
                  I podaje przykłady kiedy katastrofy samolotów wojskowych/państwowych były badane na podstawie konwencji chicagowskiej
                  • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 24.08.11, 10:53
                    obraza.uczuc.religijnych napisał:

                    > Tutaj Żylicz wyjaśnia że nie był to lot samolotu wojskowego:

                    "Wyjaśnia"... :) Żylicz ważniejszy od MSZ Polski i Rosji ?... :)

                    "Lot prezydencki został zgłoszony przez stronę
                    polską w drodze dyplomatycznej i tą samą drogą uzyskano zezwolenie
                    na jego wykonanie. W planie lotu określono go znakiem M (military) oraz kryptonimem Head, (mg- to oznaczenie NATO)"

                    Teraz udowodnij, że był to lot cywilny :)
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 24.08.11, 11:05
                      mg2005 napisał:

                      > obraza.uczuc.religijnych napisał:
                      >
                      > > Tutaj Żylicz wyjaśnia że nie był to lot samolotu wojskowego:
                      >
                      > "Wyjaśnia"... :) Żylicz ważniejszy od MSZ Polski i Rosji ?... :)

                      > "Lot prezydencki został zgłoszony przez stronę
                      > polską w drodze dyplomatycznej i tą samą drogą uzyskano zezwolenie
                      > na jego wykonanie.

                      I co z tego wynika? Tylko tyle że MSZ dopełniło swoich obowiązków wbrew temu co sądzą niektóre mądrale.

                      W planie lotu określono go znakiem M (military) oraz krypton
                      > imem Head, (mg- to oznaczenie NATO)"
                      >
                      > Teraz udowodnij, że był to lot cywilny :)

                      Był to lot cywilny gdyż, jak zaznacza Żylicz, celem tego lotu nie była misja o charakterze wojskowym.
                      • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 25.08.11, 22:41
                        > Był to lot cywilny gdyż, jak zaznacza Żylicz

                        Polska i Rosja traktowały lot jako wojskowy - i tak powinno być także po katastrofie. Prywatne zdanie p.Żylicza nie ma tu znaczenia...
                        • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 26.08.11, 08:42
                          Chciałeś argumentów to dostałeś a teraz wybrzydzasz. Możliwe że błędem Polski i Rosji było uznanie tego lotu za wojskowy.
                          • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 26.08.11, 12:05
                            obraza.uczuc.religijnych napisał:

                            > Chciałeś argumentów

                            Nie kręć : prosiłem o dowód na twoje twierdzenie

                            >Możliwe że błędem Polski i
                            > Rosji było uznanie tego lotu za wojskowy.

                            Jeśli zainteresowane strony uznały, że był wojskowy - to był wojskowy (w sensie prawnym)
                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 26.08.11, 12:34
                              No przedstawiłem ten dowód.

                              Widocznie państwa źle uznały że ten lot był wojskowy.
        • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 10:04
          udowodnij
          • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 19:58
            Przeczytaj Konwencję
            • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 20:35
              jeszcze raz dużymi literami:
              UDOWODNIJ
              • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 18:50
                > UDOWODNIJ

                Nie umiesz czytać ze zrozumieniem ?...
    • strikemaster Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 10:23
      > Nie było oficjalnego porozumienia Donalda Tuska z Władimirem Putinem w sprawie
      > badania przyczyn tragedii smoleńskiej.

      To strrraszne. I co my teraz poczniemy?
      • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 20:02
        strikemaster napisał:

        > > Nie było oficjalnego porozumienia Donalda Tuska z Władimirem Putinem w sp
        > rawie
        > > badania przyczyn tragedii smoleńskiej.
        >
        > To strrraszne.

        Straszne, że Tusk tak łatwo dał się wyruch... Putinowi - straszniejsze, że ponad rok ukrywał to przed społeczeństwem...
        • Gość: ka_p_pa Re: Umowa , której nie było... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.11, 20:31
          mg2005 napisał:

          > strikemaster napisał:
          >
          > > > Nie było oficjalnego porozumienia Donalda Tuska z Władimirem Putine
          > m w sp
          > > rawie
          > > > badania przyczyn tragedii smoleńskiej.
          > >
          > > To strrraszne.
          >
          > Straszne, że Tusk tak łatwo dał się wyruch... Putinowi - straszniejsze, że pona
          > d rok ukrywał to przed społeczeństwem...

          Szkoda że ciebie tam nie było. ruchałbyś Putina tak długo, aż podpisałby umowę, na mocy której oddaje nam Smoleńsk i okolice, sztuczną mgłę, wszystkie brzozy, cały hel i najważniejsze- próżnię sprężoną, ta jest najskuteczniejsza w obezwładnianiu samolotów.
          • yoma Re: Umowa , której nie było... 22.08.11, 22:10
            Czyli cały wątek się sprowadza do marzeń erotycznych miligrama? Yyyyyy...
            • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 18:59
              yoma napisała:

              > Czyli cały wątek się sprowadza do marzeń erotycznych miligrama? Yyyyyy...

              No widzisz - myślisz macicą i dlatego piszesz od rzeczy... Lepiej umów się na randkę z rabinem
              :)
              • yoma Re: Umowa , której nie było... 24.08.11, 09:42
                Czy ja do ciebie mówię, ośle? Przynajmniej mam macicę, a ty nie masz jaj.
          • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 19:12
            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

            > Szkoda że ciebie tam nie było. ruchałbyś Putina tak długo, aż podpisałby umowę,
            > na mocy której oddaje nam Smoleńsk i okolice, sztuczną mgłę, wszystkie brzozy,
            > cały hel i najważniejsze- próżnię sprężoną, ta jest najskuteczniejsza w obezwł
            > adnianiu samolotów.


            Głupiś ,kappciu... Tusk został jednostronnie poinformowany przez Rosjan o zmianie podstawy śledztwa (przez pierwsze 3 dni stosowano właściwą umowę z '93 r. ) i podkulił ogon. Nie odważył się negocjować umowy, ani włączyć opinii i instytucji międzynarodowych. Ponad rok oszukiwał Polaków, że umowa została zawarta...
            • Gość: ka_p_pa Re: Umowa , której nie było... IP: *.lukman.pl 23.08.11, 20:35
              mg2005 napisał:

              > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
              >
              > > Szkoda że ciebie tam nie było. ruchałbyś Putina tak długo, aż podpisałby
              > umowę,
              > > na mocy której oddaje nam Smoleńsk i okolice, sztuczną mgłę, wszystkie b
              > rzozy,
              > > cały hel i najważniejsze- próżnię sprężoną, ta jest najskuteczniejsza w
              > obezwł
              > > adnianiu samolotów.

              > Głupiś ,kappciu... Tusk został jednostronnie poinformowany przez Rosjan o zmian
              > ie podstawy śledztwa (przez pierwsze 3 dni stosowano właściwą umowę z '9
              > 3 r. ) i podkulił ogon. Nie odważył się negocjować umowy, ani włączyć opinii i
              > instytucji międzynarodowych. Ponad rok oszukiwał Polaków, że umowa została zawa
              > rta...

              Pla pla pla. Toć napisałem, że ty potrafiłbyś wynegocjować u Putina wszystko.
        • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.bayern.de 23.08.11, 08:37
          mg2005 napisał:

          Straszne, że Tusk tak łatwo dał się wyruch... Putinowi - straszniejsze, że ponad rok ukrywał to przed społeczeństwem...

          Co ukrywał, brak umowy? Mógłbyś nam przybliżyć nieco, jak ukrywa się coś czego nie ma?
          • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 19:02
            Gość portalu: balbina napisał(a):
            >
            > Co ukrywał, brak umowy? Mógłbyś nam przybliżyć nieco, jak ukrywa się coś czego
            > nie ma?

            Ukrywał fakt. Ile Ty masz lat , dziecko ?... :)
            • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 19:10
              ukrywał fakt którego nie było
              • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 19:14
                bling.bling napisał:

                > ukrywał fakt którego nie było

                Następny przedszkolak :) Ukrywał fakt braku umowy
                • pocoo Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 19:36
                  mg2005 napisał:

                  > bling.bling napisał:
                  >
                  > > ukrywał fakt którego nie było
                  >
                  > Następny przedszkolak :) Ukrywał fakt braku umowy

                  Czy słyszałeś kiedyś stwierdzenie;
                  "Uczony,szkolony ,a gamoń"?
                  Ja w zderzeniu z twoją "uczonością" też chcę należeć do przedszkolaków.
                  • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 24.08.11, 10:47
                    > chcę należeć do przedszkolaków

                    "Wieczny przedszkolak"?...:)
                • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 19:41
                  Rozumiem.
                  Ukrywasz fakt nieposiadania inteligencji, której nigdy nie miałeś a o której posiadanie nikt cię nie podejrzewał.
                  • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 24.08.11, 10:48
                    Bling, zamiast szczekać, udowodnij swoje oszczerstwo !
                    • bling.bling Re: Umowa , której nie było... 24.08.11, 11:17
                      mg2005 napisał:

                      > Bling, zamiast szczekać, udowodnij swoje oszczerstwo !

                      udowodnij, że szczekam oraz, że to kłamstwo
            • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.bayern.de 24.08.11, 09:30
              mg2005 napisał:

              Ukrywał fakt.

              Fakt, że nie zawarł umowy? Na takie wydarzenie nie ma opcji jego ukrywania, są tylko dwie i to takie
              1. Temat faktu niebyłego przemilczał, co jest zachowaniem właściwym, bo nie ma o czym mówić
              2. Twierdził, że umowę zawarł, więc skłamał, bo nie zawarł.
              I tu możemy się spierać, ale tylko wtedy, gdy ty optujesz za pkt. 2, bo ja obstaję przy pkt. 1.
              No więc, kiedy Tusk stwierdził, że zawarł umowę, o której już wiemy, że nie zawarł?
              • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 24.08.11, 10:56
                Gość portalu: balbina napisał(a):

                > No więc, kiedy Tusk stwierdził, że zawarł umowę, o której już wiemy, że nie zaw
                > arł?

                Chodzi Ci o dzień i godzinę ?...
                • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.bayern.de 24.08.11, 11:09
                  Wystarczy data i czy przed południem, czy po.
    • pocoo Re: Umowa , której nie było... 23.08.11, 08:46
      mg2005 napisał:

      > Kłamstwo Cudaka wyszło na jaw...
      >
      > Nie było oficjalnego porozumienia Donalda Tuska z Władimirem Putinem w sprawie
      > badania przyczyn tragedii smoleńskiej.

      A JASNE.
      Pewien ojczulek franciszkanin napisal do mnie osobiście że,...
      wszyscy w samolocie byli pojednani z Bogiem i ludźmi i był to najbardziej odpowiedni czas aby...MOGLI SIĘ ZBAWIĆ.
      Kiedy poddalam w wątpliwość tę jego pewność to zwymyślał mnie od ignorantów,masonów,zwolenników SB,Hitlera i Stalina.
      Szukaj prawdy to może znajdziesz, tylko nie zapomnij o jupiterze.W takich ciemnościach...
    • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 05.09.11, 17:49
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10231972,MSWiA_ujawnilo_calosc_rozmow_z_kokpitu_Tu_154M.html
      Kierowanie samolotem na ścieżce zniżania i przekazywanie informacji o prawidłowej pozycji na podejściu do lądowania mogło utwierdzać załogę w przekonaniu, że znajduje się na nakazanej ścieżce zniżania i utrzymuje właściwe parametry lotu - napisano w załączniku dotyczącym kierowania lotami.

      W dokumencie zwrócono m.in. uwagę, że kierownik lotów nakazał załodze samolotu Jak-40 zniżanie i zmianę kursu poza sektorem swojej odpowiedzialności. Nie określił też ani załodze Jaka, ani Tu-154M, rodzaju podejścia do lądowania.

      Załogi polskich samolotów: Jaka i Tupolewa, ani rosyjskiego Iła-76 nie otrzymały od kierownika lotów informacji o zachmurzeniu oraz widzialności pionowej, choć była możliwość ich pomiaru. Kierownik nie żądał też od załóg samolotów potwierdzania wszystkich otrzymanych komend kierownika strefy lądowania aktualną wysokością lotu.

      Komisja zwróciła uwagę, że kierownik lotów nie przerwał wykonania podejść przez załogę Iła-76, ani nie wystąpił do przełożonych z propozycją zamknięcia smoleńskiego lotniska, gdy warunki atmosferyczne osiągnęły wartości poniżej minimalnych lotniska. Zarówno załogom Jaka, jak i Iła, zbyt późno wydał też polecenie odejścia na drugi krąg.

      Kierownik lotów nie reagował też na niewłaściwe prowadzenie korespondencji radiowej przez kierownika strefy lądowania, ani nie podejmował samodzielnie decyzji dotyczących kierowania lotami.

      Z ujawnionych rozmów między pilotami wynika, że ci byli zaskoczeni informacjami o pogodzie w Smoleńsku.

      W dokumentach zawarty jest przede wszystkim opis rozmów załogi. Na razie wynika z nich tylko tyle, były jakieś problemy z pogodną i że piloci mieli świadomość ciężaru zadania jakie na nich spoczywało. Ale nie sposób mówić tu o presji, którą ktoś mógł na nich wywierać - powiedział Edmund Klich.

      • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 05.09.11, 17:51
        wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/stenogramy-z-tu-154-wkurzy-sie-nie-ma-takich-slow,1,4839751,wiadomosc.html
      • tanebo Re: Umowa , której nie było... 05.09.11, 18:18
        OK. To wskaż mi proszę w lotnictwie procedurę schodzenia przy zerowej widoczności która polega na tym że wieża podaje: "na razie OK".
      • Gość: balbina Re: Umowa , której nie było... IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.11, 19:54
        mg2005 napisał:

        Kierowanie samolotem na ścieżce zniżania i przekazywanie informacji o prawidłowej pozycji na podejściu do lądowania mogło utwierdzać załogę w przekonaniu, że znajduje się na nakazanej ścieżce zniżania i utrzymuje właściwe parametry lotu

        Skoro pełną odpowiedzialność za prawidłowe wykonanie procedury lądowania ponosi wieża i to ona wg niektórych ponosi winę za Smoleńsk, to po co samolotem wozi się nadal pilotów? Nie lepiej byłoby gdyby w kabinie pilota siedział automat wykonujacy jedynie polecenia kontrolerów.
      • Gość: ka_p_pa Re: Umowa , której nie było... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.11, 20:02
        co ty, miigram wierzysz Millerowi i jego siepaczom?
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 06.09.11, 08:57
          Mg wierzy MAKowi i ruskim że L. Katyński był trzeźwy,.
          • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 06.09.11, 09:05
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > Mg wierzy MAKowi

            Ty nie wierzysz ?...
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 06.09.11, 09:44
              Wierzę, przecież to stamtąd Macierewicz wziął 15 metrów.
        • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 06.09.11, 09:06
          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

          > co ty, miigram wierzysz Millerowi

          Ty nie wierzysz , kappciu ?...


          --
          Donald Toaletowy
          • Gość: ka_p_pa Re: Umowa , której nie było... IP: *.lukman.pl 06.09.11, 09:20
            mg2005 napisał:

            > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
            >
            > > co ty, miigram wierzysz Millerowi
            >
            > Ty nie wierzysz , kappciu ?...

            Ja niewierzący jestem.
    • mg2005 Re: Umowa , której nie było... 06.09.11, 09:03
      wyborcza.pl/1,75478,10234622,Dramat_pilotow__Protasiuk__Ja_sie_tylko_martwie_tym_.html
      Protasiuk zapytał: "Ile mamy paliwa?" I to zdanie, dla komisji Millera jest kluczowe. Czytamy: Komisja nie "dopatrzyła się zdecydowanej obawy załogi, w tym szczególnie dowódcy statku powietrznego, o negatywne konsekwencje podjęcia decyzji o odejściu na lotnisko zapasowe, pomimo, że skutkowało to niewykonaniem tak ważnego, z punktu widzenia załogi ale przede wszystkim głównego dysponenta, zadania."

      wyborcza.pl/1,75478,10235963,Dowodca_samolotu_nie_mial_wsparcia.html
      Ale jeśli chodzi o wybór lotniska zapasowego, to dowódca wyraźnie czeka, aż to prezydent wybierze miejsce awaryjnego lądowania.

      - Idealna sytuacja powinna wyglądać tak, że dowódca informuje przedstawiciela prezydenta, że pod Smoleńskiem nie da się wylądować, i proponuje jako zapasowe lotniska A, B i C. I po trzech minutach dostaje odpowiedź, które wybiera prezydent.

      To nie dowódca powinien wybrać lotnisko zapasowe? To on zna tam warunki atmosferyczne, nie prezydent.

      - To powinna być wspólna decyzja, bo przecież trzeba też brać pod uwagę, na którym lotnisku na głowę państwa może czekać specjalna kolumna samochodowa.


      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10236362,_Pan_prezydent_chcialby_zadzwonic_z_telefonu___Nowe.html
      Żadnych nowych treści nie odszyfrowano z rozmowy załogi z szefem protokołu dyplomatycznego MSZ Mariuszem Kazaną, któremu kapitan mówi o 6:26: "Panie dyrektorze - wyszła mgła w tej chwili i w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść. Spróbujemy podejść - zrobimy jedno zajście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Tak że proszę (już myśleć) albo (pomyśleć) nad decyzją, co będziemy robili". "Będziemy ...?" - mówi niezidentyfikowana osoba. Kapitan dodaje "paliwa nam tak dużo nie starczy, żeby ...". "No to mamy problem" - odpowiada dyplomata, na co kapitan proponuje: "możemy pół godziny powisieć i odchodzimy na zapasowe". "(A gdzie jest) zapasowe?" - pyta dyrektor. "Mińsk albo Witebsk" - pada odpowiedź kapitana. Po czterech minutach dyrektor z MSZ wraca i informuje: "na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robimy". (tzn . czy od razu lecieć na zapasowe czy poczekać nad Smoleńskiem na lepsze warunki)

      • obraza.uczuc.religijnych Re: Umowa , której nie było... 06.09.11, 09:57
        mg2005 napisał:

        > wyborcza.pl/1,75478,10234622,Dramat_pilotow__Protasiuk__Ja_sie_tylko_martwie_tym_.html
        > Protasiuk zapytał: "Ile mamy paliwa?" I to zdanie, dla komisji Millera jest klu
        > czowe. Czytamy: Komisja nie "dopatrzyła się zdecydowanej obawy załogi, w tym sz
        > czególnie dowódcy statku powietrznego, o negatywne konsekwencje podjęcia decyzj
        > i o odejściu na lotnisko zapasowe, pomimo, że skutkowało to niewykonaniem tak w
        > ażnego, z punktu widzenia załogi ale przede wszystkim głównego dysponenta, zada
        > nia."

        Hehehe, nieźle komisja Millera wybiela pilotów i dysponenta samolotu, dla komisji zdania "Za ile te lub: O której te? uroczystości się zaczynają?" - czytamy w protokole komisji. "Dowódca odpowiedział: "Nie wiem" i kontynuował "Ale jak (tu lub: my?) nie usiądziemy, to oni nie (będą mieć?) czasu". nie świadczą o obawie załogi co do skutków odejścia na zapasowe lotnisko i nie wypełnienia zadania. jaja sobie ta komisja robi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja