Człowiek wyewoulował z małpy?

21.08.11, 20:19
Jak myślisz, nie żart.
    • strikemaster Bzdura 21.08.11, 20:30
      człowiek i małpa mają wspólnych przodków. Do szkoły, marsz!
      • manesi Re: Bzdura 21.08.11, 20:37
        To nie Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, a wszystkie zwierzęta (w tym małpy) uczynił mu poddanymi?
        • strikemaster Re: Bzdura 21.08.11, 20:44
          Nie Bóg, a Dress Code - Stwórca Wszelkiego Profesjonalizmu.
        • gadagad Re: Bzdura 21.08.11, 20:45
          Natomiast w ludzkim dna znaleziono ślady spółkowania z małpami już po dalekim rozdzieleniu homo od człekokształtnych.
          • enrque111 Re: Bzdura 21.08.11, 20:55
            Onegdaj założyłem podobny wątek, gdzie wykazałem, że teoria ewolucji jest bajką dla naiwnych, a forsowana jest przez światową masonerię, która dzierży władzę w światowych mediach i posiada dominujący wpływ na oświatę. Tą kłamliwą i szkodliwą dla rozwoju społeczeństw teorię już dawno zdemaskowano. Wielu naukowców wypowiadało się przeciwko bajkom o pochodzeniu człowieka od istot niższych.

            Przytoczę np. stanowisko jednego z nich - Lord Zuckerman, który był głównym doradcą naukowym rządu brytyjskiego oraz jego zespół naukowy poświęcili wiele lat na badania szczątków kostnych hominidów przy zastosowaniu ściśle naukowych metod, w swojej książce „Beyond The Ivory Tower” (str. 75-94), lord Zuckerman wykazuje, że nie widzi żadnego dowodu kopalnego świadczącego o ewolucji człowieka od jakiejś niższej istoty.
            • Gość: hehe Re: Bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.11, 21:08
              > Onegdaj założyłem podobny wątek, gdzie wykazałem, że teoria ewolucji jest bajką
              > dla naiwnych

              ahahahhahaha, możesz podać swoje nazwisko, o Ty wielki, szanowany w świecie nauki? :))
              jesteś tylko żałosnym gazetowym trollem
            • Gość: ka_p_pa Re: Bzdura IP: *.lukman.pl 21.08.11, 21:22
              Enio wkleił, z niewielkim przeredagowaniem, frazę z cudzego opracowania

              > Przytoczę np. stanowisko jednego z nich - Lord Zuckerman, który był głównym dor
              > adcą naukowym rządu brytyjskiego oraz jego zespół naukowy poświęcili wiele lat
              > na badania szczątków kostnych hominidów przy zastosowaniu ściśle naukowych meto
              > d, w swojej książce „Beyond The Ivory Tower” (str. 75-94), lord Zuc
              > kerman wykazuje, że nie widzi żadnego dowodu kopalnego świadczącego o ewoluc
              > ji człowieka od jakiejś niższej istoty.




              W całym tym zamieszaniu słusznym będzie wysłuchanie opinii lorda Zuckermana, który był głównym doradcą naukowym rządu brytyjskiego. On sam oraz jego zespół naukowy poświęcili wiele lat na badania szczątków kostnych hominidów przy zastosowaniu ściśle naukowych metod. W swojej książce „Beyond The Ivory Tower” (str. 75-94) lord Zuckerman wykazuje, że nie dostrzega żadnej prawdziwej nauki w poszukiwaniu kopalnych przodków człowieka, również nie widzi żadnego dowodu kopalnego świadczącego o ewolucji człowieka od jakiejś niższej istoty.

              www.dewolucja.pl/ciekawe-ksiazki/na-bezdrozach-teorii-ewolucji.html
              Eniu, ty żałosny ignorancie:)))))
              • mg2005 Re: Bzdura 21.08.11, 22:51
                > Eniu, ty żałosny ignorancie

                Gdzie tu ignorancja ?...
              • enrque111 Re: Bzdura 22.08.11, 08:26
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                > Enio wkleił, z niewielkim przeredagowaniem, frazę z cudzego opracowania

                :))) Ale z ciebie cymbał :)))
                Przecież, gdybym sam to wymyślił, to każdy, nawet taki idiota jak ty, krzyczałby, że plotę bzdury i nie ma to pokrycia w opinii żadnego naukowca ............... gdy jednak przytoczyłem fakty, podałem cytat z autorytetu naukowego, to co robi idiota ? .................. krzyczy: "przeredagował, frazę z cudzego opracowania !!!" :))

                > > Przytoczę np. stanowisko jednego z nich - Lord Zuckerman, który był główn
                > ym dor
                > > adcą naukowym rządu brytyjskiego oraz jego zespół naukowy poświęcili wiel
                > e lat
                > > na badania szczątków kostnych hominidów przy zastosowaniu ściśle naukowyc
                > h meto
                > > d, w swojej książce „Beyond The Ivory Tower” (str. 75-94), lo
                > rd Zuc
                > > kerman wykazuje, że nie widzi żadnego dowodu kopalnego świadczącego o
                > ewoluc
                > > ji człowieka od jakiejś niższej istoty.

                >
                >
                >
                > W całym tym zamieszaniu słusznym będzie wysłuchanie opinii lorda Zuckermana,
                > który był głównym doradcą naukowym rządu brytyjskiego. On sam oraz jego zespół
                > naukowy poświęcili wiele lat na badania szczątków kostnych hominidów przy zast
                > osowaniu ściśle naukowych metod. W swojej książce „Beyond The Ivory Tower
                > ” (str. 75-94) lord Zuckerman wykazuje, że nie dostrzega żadnej prawdziwe
                > j nauki w poszukiwaniu kopalnych przodków człowieka, również nie widzi żadnego
                > dowodu kopalnego świadczącego o ewolucji człowieka od jakiejś niższej istoty.
                >

                > www.dewolucja.pl/ciekawe-ksiazki/na-bezdrozach-teorii-ewolucji.html
                > Eniu, ty żałosny ignorancie:)))))

                :))) Napisz coś jeszcze zabawnego - lubię czytać twoje idiotyzmy :))))))
                • strikemaster Re: Bzdura 22.08.11, 09:01
                  > Przecież, gdybym sam to wymyślił,

                  Na razie udowadniasz, że nie jesteś w stanie.

                  > to każdy, nawet taki idiota jak ty, krzyczałb
                  > y, że plotę bzdury

                  Po co krzyczeć, to oczywista oczywistość.

                  > > [i]W całym tym zamieszaniu słusznym będzie wysłuchanie opinii lorda Zucke
                  > rmana,
                  > > który był głównym doradcą naukowym rządu brytyjskiego. On sam oraz jego
                  > zespół
                  > > naukowy poświęcili wiele lat na badania szczątków kostnych hominidów prz
                  > y zast
                  > > osowaniu ściśle naukowych metod. W swojej książce „Beyond The Ivory
                  > Tower
                  > > ” (str. 75-94) lord Zuckerman wykazuje, że nie dostrzega żadnej pra
                  > wdziwe
                  > > j nauki w poszukiwaniu kopalnych przodków człowieka, również nie widzi ża
                  > dnego
                  > > dowodu kopalnego świadczącego o ewolucji człowieka od jakiejś niższej ist
                  > oty.

                  I co w związku z tym? Istnieją tysiące dowodów na to, że ewolucja żywych organizmów jest faktem i nie ma powodów by kwestionować jej udział w powstaniu człowieka.
                  • enrque111 Re: Bzdura 22.08.11, 13:17
                    strikemaster napisał:

                    > > Przecież, gdybym sam to wymyślił,
                    >
                    > Na razie udowadniasz, że nie jesteś w stanie.

                    :))) Bo nie musiałem, tak, jak nie muszę "wymyślać" np. ołówka ......... nie wiem, czy wiesz (twoja wiedza, jak wszyscy już zdążyli zauważyć, wlecze się w ogonie podstawowej edukacji) on również już dawno został "wymyślony" :)))

                    > > to każdy, nawet taki idiota jak ty, krzyczałb
                    > > y, że plotę bzdury
                    >
                    > Po co krzyczeć, to oczywista oczywistość.

                    Dla kretyna podobnego tobie - i owszem :)))

                    > > > [i]W całym tym zamieszaniu słusznym będzie wysłuchanie opinii lorda
                    > Zucke
                    > > rmana,
                    > > > który był głównym doradcą naukowym rządu brytyjskiego. On sam oraz
                    > jego
                    > > zespół
                    > > > naukowy poświęcili wiele lat na badania szczątków kostnych hominidó
                    > w prz
                    > > y zast
                    > > > osowaniu ściśle naukowych metod. W swojej książce „Beyond The
                    > Ivory
                    > > Tower
                    > > > ” (str. 75-94) lord Zuckerman wykazuje, że nie dostrzega żadn
                    > ej pra
                    > > wdziwe
                    > > > j nauki w poszukiwaniu kopalnych przodków człowieka, również nie wi
                    > dzi ża
                    > > dnego
                    > > > dowodu kopalnego świadczącego o ewolucji człowieka od jakiejś niższ
                    > ej ist
                    > > oty.
                    >
                    > I co w związku z tym? Istnieją tysiące dowodów na to, że ewolucja żywych organi
                    > zmów jest faktem i nie ma powodów by kwestionować jej udział w powstaniu człowi
                    > eka.

                    Ależ są podstawy, i to poważne. Nie ma najmniejszego dowodu na to, że np. krowa jest spokrewniona z kozą, a świnia z koniem itd. P. E. Johnson w książce "Sąd nad Darwinem" przyznaje wyraźnie: „nie ma absolutnego dowodu teorii ewolucji, ale na razie nie ma dla niej żadnej, lepszej alternatywy.” Tak więc, wbrew temu co sugerujesz, nie ma najmniejszych nawet dowodów, że człowiek wyewoluował z organizmów niższych, a wszelkie „odkrycia”, które miałyby tego dowodzić okazały się większymi, lub mniejszymi oszustwami, albo wielce naciąganymi teoriami, nieposiadającymi wystarczających podstaw naukowych.
                    • black-emissary Re: Bzdura 22.08.11, 13:26
                      W grawitację też nie wierzysz?
                      • mg2005 Re: Bzdura 22.08.11, 20:25
                        black-emissary napisała:

                        > W grawitację też nie wierzysz?

                        Błąd fałszywej analogii
                        • ikcort Re: Bzdura 22.08.11, 22:08
                          >> W grawitację też nie wierzysz?
                          > Błąd fałszywej analogii

                          Czemu fałszywej? "Faktem" (w Twoim rozumieniu) jest spadanie ciał na ziemię, to natomiast, że odpowiada za nie siła grawitacji, a nie np. jakaś ukryta przed poznaniem inteligentna istota, jest – mówiąc językiem przeciwników ewolucjonizmu – "tylko teorią"*. Zresztą bardzo wielu rzeczy nie wiadomo o grawitacji, nie wiadomo np., jak właściwie to oddziaływanie się przenosi. Całkiem niezła luka dla kogoś, kto uprawia kult luk!

                          * Warto przy okazji zwrócić uwagę na różnicę znaczeń słowa "teoria" w języku naukowym i w potocznym. W nauce odpowiednikiem potocznej teorii, czyli nieudowodnionego przypuszczenia, jest hipoteza. Zwolennicy "teorii" inteligentnego projektu często bazują na tej sztuczce semantycznej, co jest rzecz jasna czystą manipulacją.
                          • mg2005 Re: Bzdura 23.08.11, 19:47
                            "Faktem" (w Twoim rozumieniu) jest spadanie ciał na ziemię, to
                            > natomiast, że odpowiada za nie siła grawitacji

                            Teorię grawitacji można udowodnić eksperymentalnie. Udowodnij tak powstanie ptaka z dinozaura :)
                            • lepian4 Re: Bzdura 24.08.11, 08:18
                              Grawitacja jest naturalnym zjawiskiem, nie teoria. Istnieje jedynie teoria wzglednosci, ale to juz jest inna bajka!
                        • black-emissary Re: Bzdura 23.08.11, 13:41
                          To, że widzisz, jak przedmioty spadają, a nie widzisz, jak zwierzęta ewoluują nie jest żadnym argumentem za brakiem analogii. :)
                          Teoria inteligentnego spadania jest równie "dobrym" konkurentem dla teorii grawitacji jak teoria inteligentnego projektu dla teorii ewolucji.
                          • mg2005 Re: Bzdura 23.08.11, 20:01
                            black-emissary napisała:

                            > To, że widzisz, jak przedmioty spadają, a nie widzisz, jak zwierzęta ewoluują

                            A kto Ci takich głupot nagadał ?... :)

                            > Teoria inteligentnego spadania jest równie "dobrym" konkurentem dla teorii graw
                            > itacji jak teoria inteligentnego projektu dla teorii ewolucji.

                            Udowodnij :)
                            • black-emissary Re: Bzdura 24.08.11, 18:46
                              mg2005 napisał:
                              > > To, że widzisz, jak przedmioty spadają, a nie widzisz, jak zwierzęta ewoluują
                              > A kto Ci takich głupot nagadał ?... :)

                              Głupotą jest to, że widzisz spadające przedmioty czy to, że nie widzisz ewoluujących zwierząt? Znaczy prościej - nie widzisz spadających przedmiotów czy widzisz ewolucję zwierząt? :)

                              > Udowodnij :)

                              Co konkretnie chcesz, żebym tutaj wykazała? Sprawa wydaje się być nader oczywista, więc po prostu nie wiem w którym momencie się zgubiłeś.
                              • mg2005 Re: Bzdura 24.08.11, 22:36
                                black-emissary napisała:

                                nie widzisz, jak zwierzęt
                                > a ewoluują

                                >
                                > czy widzi
                                > sz ewolucję zwierząt? :)

                                Popełniasz logiczny błąd : najpierw twierdzisz, że nie A, a potem pytasz czy A :)


                                >
                                > > Udowodnij :)
                                >
                                > Co konkretnie

                                Swoje twierdzenie

                                Sprawa wydaje się być nader oczywis
                                > ta,

                                A więc nie będziesz miała problemów z dowodem :)
                                • strikemaster Re: Bzdura 25.08.11, 08:09
                                  Cały post i nic o idiotkach? Mg, czyżbyś podupadł na zdrowiu?
                                • black-emissary Re: Bzdura 25.08.11, 09:45
                                  Żarcik słaby.
                                  • mg2005 Re: Bzdura 25.08.11, 10:21
                                    black-emissary napisała:

                                    > Żarcik słaby.

                                    To było do mnie czy do strika ?...
                                    • black-emissary Re: Bzdura 26.08.11, 19:55
                                      Do Ciebie rzecz jasna.

                                      najpierw twierdzisz, że nie A, a potem pytasz czy A

                                      Zapomniałeś dodać, że w między czasie moje początkowe twierdzenie nazwałeś głupotą. Marny z Ciebie manipulant.
                                      • mg2005 Re: Bzdura 28.08.11, 20:21
                                        black-emissary napisała:

                                        > Do Ciebie rzecz jasna.
                                        >
                                        > najpierw twierdzisz, że nie A, a potem pytasz czy A
                                        >
                                        > Zapomniałeś dodać, że w między czasie moje początkowe twierdzenie nazwałeś głup
                                        > otą.

                                        To nie ma znaczenia : skoro twierdzisz A , tzn że masz dowód na prawdziwość A. Moja ocena nie ma tu znaczenia :)

                                        > Marny z Ciebie manipulant.

                                        Marna z Ciebie logik (logiczka :))...
                          • mg2005 Re: Bzdura 29.08.11, 08:41
                            > Teoria inteligentnego spadania jest równie "dobrym" konkurentem dla teorii graw
                            > itacji jak teoria inteligentnego projektu dla teorii ewolucji.

                            Blacko, wciąż nie podałaś dowodu na swoje twierdzenie :)
                    • strikemaster Re: Bzdura 22.08.11, 13:32
                      Są dowody na istnienie procesu ewolucji, a do tego życie ludzkie oparte jest na tych samych mechanizmach, co życie organizmów, u których ewolucje zaobserwowano, to wystarczy w zupełności.
                      • mg2005 Re: Bzdura 22.08.11, 20:27
                        strikemaster napisał:

                        > Są dowody na istnienie procesu ewolucji,

                        Przedstaw dowód powstania nowego gatunku z innego
                        • Gość: ka_p_pa Re: Bzdura IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.11, 20:44
                          mg2005 napisał:

                          > strikemaster napisał:
                          >
                          > > Są dowody na istnienie procesu ewolucji,
                          >
                          > Przedstaw dowód powstania nowego gatunku z innego

                          Dowód? A co by cię zadowoliło?
                          Zacznij od edukacji, na początek coś lekkiego:
                          www.proszynski.pl/Ewolucja_jest_faktem-p-30236-2000-.html
                          www.poczytaj.pl/129453
                          www.lideria.pl/Ewolucjonizm-co-warto-wiedziec-Burton-S-Guttman/sklep/opis?nr=155724
                          Nie sądzę, byś wiele zrozumiał, wymagana jest podstawowa wiedza na poziomie licealnym, ale próbuj.
                          • mg2005 Re: Bzdura 22.08.11, 21:43
                            > Dowód? A co by cię zadowoliło?

                            Dowód :) (którego nie przedstawiłeś)

                            > Zacznij od edukacji

                            Nie wykręcaj kota ogonem
                            • Gość: ka_p_pa Re: Bzdura IP: *.lukman.pl 22.08.11, 21:57
                              mg2005 napisał:

                              > > Dowód? A co by cię zadowoliło?
                              >
                              > Dowód :) (którego nie przedstawiłeś)
                              >
                              > > Zacznij od edukacji
                              >
                              > Nie wykręcaj kota ogonem

                              Zamiast edukacji wolisz bzdety z jakiejś stronki Towarzystwa Płaskiej Ziemi?
                              To masz
                              www.youtube.com/watch?v=cqFGq9O7Uus
                              • mg2005 Re: Bzdura 29.08.11, 08:37
                                > Zamiast edukacji wolisz bzdety z jakiejś stronki Towarzystwa Płaskiej Ziemi?

                                kappciu, paranoiku, miałeś przedstawić dowód :)
                                • last_van_hesing Re: Bzdura 29.08.11, 22:47
                                  mg2005 napisał:

                                  > > Zamiast edukacji wolisz bzdety z jakiejś stronki Towarzystwa Płaskiej Zie
                                  > mi?
                                  >
                                  > kappciu, paranoiku, miałeś przedstawić dowód :)

                                  Jaki znowu dowód? Napisz, co by cię zadowalało.
                          • lepian4 Re: Bzdura 23.08.11, 07:44
                            Zajrzalem do twych zalacznikow i zdebialem! Juz w pierwszym zdaniu moc argumentow mnie powalila: „Ewolucja jest faktem” to zwięzłe i zrozumiałe podsumowanie faktów potwierdzających ewolucję darwinowską.

                            Co to jest ewolucja darwinowska?
                            • Gość: ka_p_pa Re: Bzdura IP: *.lukman.pl 23.08.11, 19:18
                              lepian4 napisał:

                              > Zajrzalem do twych zalacznikow i zdebialem! Juz w pierwszym zdaniu moc argument
                              > ow mnie powalila: „Ewolucja jest faktem” to zwięzłe i zrozumiałe po
                              > dsumowanie faktów potwierdzających ewolucję darwinowską.
                              >
                              > Co to jest ewolucja darwinowska?

                              E... to do mnie? Zajrzałeś? To nie są linki do publikacji internetowych, ale adresy do księgarń i konkretnych tytułów, za które musiałbyś zapłacić, by zajrzeć. Możesz też udać się do czytelni.
                              Jest natomiast w linku zdanie:
                              Napisałem kiedyś, że kto nie wierzy w ewolucję, musi być głupcem, szaleńcem lub ignorantem i ostrożnie dodałem, że ignorancja nie jest przestępstwem. Powinienem teraz uaktualnić to stwierdzenie. Kto nie wierzy w ewolucję, musi być głupcem, szaleńcem, albo nie czytał Jerry’ego A. Coyne’a.
                              Richard Dawkins, autor książki „Bóg urojony”

                              Z pewnością ty nie czytałeś książki Coynea, której tytuł tak cię zdumiał.
                              • enrque111 Re: Bzdura 24.08.11, 08:15
                                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                > E... to do mnie? Zajrzałeś? To nie są linki do publikacji internetowych, ale ad
                                > resy do księgarń i konkretnych tytułów, za które musiałbyś zapłacić, by zajrzeć
                                > . Możesz też udać się do czytelni.
                                > Jest natomiast w linku zdanie:
                                > Napisałem kiedyś, że kto nie wierzy w ewolucję, musi być głupcem, szaleńcem
                                > lub ignorantem i ostrożnie dodałem, że ignorancja nie jest przestępstwem. Powin
                                > ienem teraz uaktualnić to stwierdzenie. Kto nie wierzy w ewolucję, musi być głu
                                > pcem, szaleńcem, albo nie czytał Jerry’ego A. Coyne’a.
                                > Richard Dawkins, autor książki „Bóg urojony”

                                > Z pewnością ty nie czytałeś książki Coynea, której tytuł tak cię zdumiał

                                Zakładam, na granicy pewności, że poza wyciągniętymi z jakiegoś "racjonalisty", czy innego "antychrysta" cytatami, żadnej książki Dawkinsa nie przeczytałeś. Gdybyś to uczynił i to jeszcze ze zrozumieniem, to doszedłbyś do wniosku, że plecie on androny, przeznaczone właśnie dla takich półgłówków, jak ty.
                                Ze wszystkich wywodów Dawkinsa, można uznać za słuszny jedynie ten, że wiara dla ludzi jest niezwykle ważna, oraz że nie należy swego życia opierać na urojeniach. Tak, to jest bardzo ważne aby swoją wiarę opierać na solidnej wiedzy, zgłębiać ją i nie kierować się we własnym życiu urojeniami, nawet jeśli nam się zdaje, że wiary w nas nie ma żadnej.
                                • Gość: ka_p_pa Re: Bzdura IP: *.lukman.pl 24.08.11, 17:07
                                  > Zakładam, na granicy pewności, że poza wyciągniętymi z jakiegoś "racjonalisty",
                                  > czy innego "antychrysta" cytatami, żadnej książki Dawkinsa nie przeczytałeś. G
                                  > dybyś to uczynił i to jeszcze ze zrozumieniem, to doszedłbyś do wniosku, że ple
                                  > cie on androny, przeznaczone właśnie dla takich półgłówków, jak ty.
                                  > Ze wszystkich wywodów Dawkinsa, można uznać za słuszny jedynie ten, że wiara dl
                                  > a ludzi jest niezwykle ważna, oraz że nie należy swego życia opierać na urojeni
                                  > ach. Tak, to jest bardzo ważne aby swoją wiarę opierać na solidnej wiedzy, zgłę
                                  > biać ją i nie kierować się we własnym życiu urojeniami, nawet jeśli nam się zda
                                  > je, że wiary w nas nie ma żadnej.

                                  Zakładaj sobie co zechcesz, zwrócę tylko uwagę, że nie odsyłałem do Dawkinsa. Dawkinsa też warto poczytać, choć akurat "bóg urojony" nie jest popularyzacją teorii ewolucji. Sięgnij raczej po "samolubny gen"
                                  • enrque111 Re: Bzdura 24.08.11, 17:35
                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                    Tak, to jest bardzo ważne aby swoją wiarę opierać na solidnej wiedzy
                                    > , zgłę
                                    > > biać ją i nie kierować się we własnym życiu urojeniami, nawet jeśli nam s
                                    > ię zda
                                    > > je, że wiary w nas nie ma żadnej.
                                    >
                                    > Zakładaj sobie co zechcesz, zwrócę tylko uwagę, że nie odsyłałem do Dawkinsa. D
                                    > awkinsa też warto poczytać, choć akurat "bóg urojony" nie jest popularyzacją t
                                    > eorii ewolucji. Sięgnij raczej po "samolubny gen"

                                    :))) To dopiero bajka !!! - zakładam, że i tej pozycji nie przeczytałeś :))))
                        • bling.bling Re: Bzdura 22.08.11, 20:44
                          pl.wikipedia.org/wiki/Gatunek_pierścieniowy
                          www.talkorigins.org/faqs/comdesc/section5.html
                          • mg2005 Re: Bzdura 22.08.11, 21:45
                            To raczej interpretacje, nie dowody.

                            Czy jest dowód na powstanie człowieka z małpy, płaza z ryby, ptaka z dinozura ?
                            • tanebo Re: Bzdura 22.08.11, 21:54
                              pl.wikipedia.org/wiki/Powstawanie_gatunk%C3%B3w
                            • bling.bling Re: Bzdura 22.08.11, 22:01
                              to byłby cud porównywalny z dzieworództwem niejakiej Maryi gdyby z małpy powstawały ryby czy ludzie. Nie rozumiesz pojęcia wspólnego przodka a zabierasz się za kwestionowanie ewolucji. To dowodzi ogromnej ignorancji
                              • mg2005 Re: Bzdura 24.08.11, 22:31
                                bling.bling napisał:

                                > to byłby cud porównywalny z dzieworództwem niejakiej Maryi

                                Też tak sądzę :)

                                gdyby z małpy powsta
                                > wały ryby czy ludzie.

                                OK, dla niepełnosprawnego wersja bardziej przystępna: udowodnij, że ptaki wywodzą się od dinozaurów
                                • Gość: ka_p_pa Re: Bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.11, 22:45
                                  mg2005 napisał:

                                  > bling.bling napisał:
                                  >
                                  > > to byłby cud porównywalny z dzieworództwem niejakiej Maryi
                                  >
                                  > Też tak sądzę :)
                                  >
                                  > gdyby z małpy powsta
                                  > > wały ryby czy ludzie.
                                  >
                                  > OK, dla niepełnosprawnego wersja bardziej przystępna: udowodnij, że ptaki wywod
                                  > zą się od dinozaurów

                                  A ty coś się tak rozpędził? Jak na razie, to jesteś na etapie ewolucji wici bakteryjnej. Ile to już miesięcy jak nie możesz się zdecydować o który z typów wici cichodzi?
                                  • mg2005 Re: Bzdura 25.08.11, 09:21
                                    > > OK, dla niepełnosprawnego wersja bardziej przystępna: udowodnij, że ptaki
                                    > wywod
                                    > > zą się od dinozaurów
                                    >
                                    > A ty coś się tak rozpędził?

                                    kappa, "ekspercie", pomóż blingowi i przedstaw ten dowód :)
            • Gość: baca Panbóg pedzioł - jedziem z tem koksem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.11, 22:19
              i stforzył człeka, na podobność swoją, kto zaprzeczo - temo ciupaską bez gupi łep, heeej
              • gadagad Re: Panbóg pedzioł - jedziem z tem koksem 21.08.11, 22:33
                Jeszcze, że Enio ma forum. Bo nawet jego najciemniejszy proboszcz udaje, że go nie widzi i nie słyszy.
              • pocoo Re: Panbóg pedzioł - jedziem z tem koksem 22.08.11, 07:38
                Gość portalu: baca napisał(a):

                > i stforzył człeka, na podobność swoją, kto zaprzeczo - temo ciupaską bez gupi ł
                > ep, heeej

                "Jezdem tfoja".
            • black-emissary Re: Bzdura 22.08.11, 13:36
              Dwa pytania do Ciebie:
              1) Czy wiesz czym jest teoria naukowa?
              2) Czy rozumiesz logiczną implikację?
      • lepian4 Re: Bzdura 22.08.11, 11:18
        Teoria jest dla ciebie dowodem? Sam wroc do szkoly! Masz strasznie duze braki.
        • bling.bling Re: Bzdura 22.08.11, 12:03
          Teoria ewolucji jest jednocześnie teorią jak i faktem. Tak działa metoda naukowa. Budowane teorie są dowodzone i na ich podstawie kolejne teorie są konstruowane. Z takich klocków naukowych teorii składa się nauka.
          • lepian4 Re: Bzdura 22.08.11, 12:21

            Jakie masz dowody na teorie ewolucji?
            • strikemaster Re: Bzdura 22.08.11, 12:29
              Dowodem na istnienie ewolucji jest np. powstanie szczepy A wirusa H1N1.
              • lepian4 Re: Bzdura 22.08.11, 12:52
                Super dowod! Wsrod swin znajdziesz te same szczepy wirusow. To pewnie tlumaczy, dlaczego ludzie niekiedy zachowuja sie jak swinie
                • strikemaster Re: Bzdura 22.08.11, 13:04
                  Jaki cudny przykład kompletnej ignorancji. Masz więcej takich? :D
                  • lepian4 Re: Bzdura 22.08.11, 13:16
                    Grzecznie prosze o dowod slusznosci teorii ewolucji. Podalem ci jedynie kontrargument, ktorego albo nie zrozumiales, albo odrzucasz, bo burzy ulotna calosc.
                    • strikemaster Re: Bzdura 22.08.11, 13:19
                      Uprzejmie informuję cie, że obserwowany mechanizm powstawania nowych szczepów wirusów jest dowodem istnienia ewolucji, a bełkot porównujący ludzi ze świniami w związku z tym, że przedstawiciele obu gatunków czasami choruja na choroby wirusowe nie jest nawet kpiną, jest świadectwem twojego poziomu intelektualnego. Nie wiem, czy zakumasz ale jasniej się chyba nie dało.
                      • lepian4 Re: Bzdura 22.08.11, 13:48
                        Zaprzeczasz sobie, by dowiesc slusznosci teorii. Masz jakies inne dowody?
                        • strikemaster Re: Bzdura 22.08.11, 14:42
                          Czyli nie muszę już zachowywać powagi dyskusji. :)
                          Mam dowody na ewolucje kiltu. Początkowo, w Macedonii był dłiuższy niż obecnie by następnie w Galii ulec skróceniu do długości dzisiejszej miniówki. Za to kilty znane obecnie w Szkocji i Polsce są od galijskich znacznie dłuższe. Do tego zmianie uległ materiał, z którego są wykonywane. To chyba wystarczające dowody na ewolucję?
                          • le.chujarek Re: Bzdura 23.08.11, 09:19
                            > Mam dowody na ewolucje kiltu

                            a czy gdzieś kilkt przeistoczył sie w szalik? albo w podkolanówki?
                            kilt o którym piszesz zawsze był kiltem, a wirus wirusem
                            zmienił się ostatnio jakiś w świnkę? albo chociaż w bakterię?
                            • strikemaster Re: Bzdura 23.08.11, 09:23
                              > a czy gdzieś kilkt przeistoczył sie w szalik?

                              Jak ulegnie skróceniu to może się przekształcić. Skoro kiedyś koc mógł sie przekształcić w kilt. Chyba przyznasz, że koc i kilt to dwa odrębne gatunki?
                              • le.chujarek Re: Bzdura 23.08.11, 09:31
                                > Chyba przyznasz, że koc i kilt to dwa odrębne gatunki?
                                przyznaję. i rzeczywiście jest to przykład ewolucji.
                                bo zmiany cech gatunków ewolucją nie są
                                --

                                jąkasz się?
                                nie wymawiasz "r"?
                                oto koniec twych kłopotów!
                                pytaj w aptekach o cyklopentanoperhydrofenaltren.
                                • strikemaster Re: Bzdura 23.08.11, 09:41
                                  A czym są stale postępujace (a właściwie postepujące skokowo) zmiany cech gatunków?
                                  • le.chujarek Re: Bzdura 23.08.11, 10:57
                                    ano jak się piesek wydłuży do jamnika (coby się mieścił w norkach), abo mu się pysk ściśnie jak mopsowi (co jest użyteczne przy walkach psów) to zmiany cechy. ale to ciągle pies.
                                    klit może mieć grubszą kratę, drobniejszą, być dłuższy, albo krótszy. ale to ciągle kilt.
                                    ale jak się kilt zamieni w kocyk, a pies w kota!
                                    o, to byłby dowód na ewolucję!
                                    • strikemaster Re: Bzdura 23.08.11, 11:48
                                      A jak mu skrzydła wyrosną to jeszcze jest pies czy już nie? Bo problem polega na tym, że płód ludzki podczas swego rozwoju przechodzi przez różne ewolucyjne teapy, bywa np. bezkręgowcem, a np. taki płód kurzy miewa nawet zęby jako pamiatka po byciu dinozaurem.
                                      • le.chujarek Re: Bzdura 23.08.11, 13:19
                                        > A jak mu skrzydła wyrosną to jeszcze jest pies czy już nie
                                        no pewnie że nie. odkąd to psy mają skrzydła?

                                        no dobra, to któremu psu te skrzydła wyrosły?
                                        • strikemaster Re: Bzdura 23.08.11, 16:29
                                          Na raqzie wyrosły jaszczurkom, więc z psem też nie jest wykluczone. Ciesz się, ze pies jest mniejszy od krowy i nie jest przeżuwaczem.
                      • enrque111 Re: Bzdura 22.08.11, 14:16
                        strikemaster napisał:

                        > Uprzejmie informuję cie, że obserwowany mechanizm powstawania nowych szczepów w
                        > irusów jest dowodem istnienia ewolucji, a bełkot porównujący ludzi ze świniami
                        > w związku z tym, że przedstawiciele obu gatunków czasami choruja na choroby wir
                        > usowe nie jest nawet kpiną, jest świadectwem twojego poziomu intelektualnego. N
                        > ie wiem, czy zakumasz ale jasniej się chyba nie dało.

                        Nic odkrywczego nie napisałeś. O tego rodzaju "ewolucji", czyli mutacji organizmów mówili nawet kreacjoniści i to jeszcze przed Darwinem :)
                        W 1835 roku, Edward Blythopisał zmiany w mikroorganizmach, które dziś są nazywane "mikroewolucją".
                        Spór który obecnie się toczy dotyczy rzekomych zmian, powyżej poziomu gatunku. Na takie zmiany (ewolucję) nie ma najmniejszych nawet dowodów, w te które próbowano "wcisnąć" okazały się zwykłymi fałszerstwami zwolenników ewolucji :)
                        • bling.bling Re: Bzdura 22.08.11, 15:01
                          Zmiany w organizmach zaobserwowano już wcześniej przed Darwinem. Nikt jednak przed nim nie określił mechanizmów według których te zmiany się odbywają. Mówiło się że zwierzęta się zmieniają "kiedy czują taką ochotę". Darwin przedstawił te mechanizmy i nazwał naturalną selekcją.
                          > zmiany w mikroorganizmach, które dziś są nazywa
                          > ne "mikroewolucją".
                          ups! zmiany w mikroorganizmach nazywa się mikroewolucją? LOL!
                          • enrque111 Re: Bzdura 22.08.11, 15:17
                            bling.bling napisał:

                            > Zmiany w organizmach zaobserwowano już wcześniej przed Darwinem. Nikt jednak pr
                            > zed nim nie określił mechanizmów według których te zmiany się odbywają. Mówiło
                            > się że zwierzęta się zmieniają "kiedy czują taką ochotę". Darwin przedstawił te
                            > mechanizmy i nazwał naturalną selekcją.
                            > > zmiany w mikroorganizmach, które dziś są nazywa
                            > > ne "mikroewolucją".
                            > ups! zmiany w mikroorganizmach nazywa się mikroewolucją? LOL!

                            Dużo rzeczy jeszcze nie wiesz :)
                            Blyth przed Darwinem, zmiany mikroewolucyjne przypisywał doborowi naturalnemu, chociaż tego określenia nie użył, nic takiego zaś nie wspominał, że zwierzęta się zmieniają "kiedy czują taką ochotę", to już chyba twoje osobiste "odkrycie" :)))
                            • bling.bling Re: Bzdura 22.08.11, 17:50
                              Ale jakie znaczenie mają prace Blytha?
            • bling.bling Re: Bzdura 22.08.11, 12:45
              Musisz zdefiniować czym dla ciebie jest teoria ewolucji, której dowodu istnienia poszukujesz.
              Definicja "teorii ewolucji" jest obszerna i obejmuje wiele dziedzin nauki.
              • lepian4 Re: Bzdura 22.08.11, 12:53
                Prosze o rozwiniecie tajemniczej mysli. Slucham uwaznie...
                Wkoncu nie jestem kurde u wrozki.
                • bling.bling Re: Bzdura 22.08.11, 13:06
                  lepian4 napisał:

                  > Prosze o rozwiniecie tajemniczej mysli. Slucham uwaznie...
                  > Wkoncu nie jestem kurde u wrozki.

                  Dokładnie chodzi o uniknięcie marnowania czasu przedstawiając ci częściowe dowody, który ty natychmiast odrzucasz jako niepełne czy nieadekwatne. Tak jak odpowiedziałeś na post strikemastera, odrzucając jego argument jako niedostateczny ponieważ według ciebie istnieje inny argument zupełnie nie związany rzecz jasna z tym pierwszym ale skuteczny w trollowaniu.
                  Dlatego najpierw określ czym jest "teoria ewolucji" i w której jej dziedzinie chcesz dowodu a taki dowód zostanie ci przytoczony.
                  • lepian4 Re: Bzdura 22.08.11, 13:27
                    Dlaczego musze najpierw udowodnic, czym jest dla mnie teoria ewolucji, by pozniej ja obronic?
                    Nie traktuje tej dysputy jako marnowania czasu. Pelen zachwytu pragne jedynie wysluchac argumentow, ktore dowiada slusznosci teorii, ktora wydawala mi sie jeszcze nie udowodniona. Kieruje sie jedynie ciekawosci, otwarty jestem na te wiesci...
                    Przytaczasz argument strikemastera, przy pomocy ktorego udowodnilem, ze rownie dobrze mozemy pochodzic od swin. Punktem wyjscia byly wspolne szczepy wirusow, ergo mamy przeodkow w chlewiku!
                    • strikemaster Re: Bzdura 22.08.11, 13:30
                      > Punktem wyjscia byly wspolne szczepy wirusow,
                      > ergo mamy przeodkow w chlewiku!

                      Masz DNA świńskiego wirusa?
                      • lepian4 Re: Bzdura 22.08.11, 13:36
                        Twoim dowodem bylo istnienie wspolnych szczepow wirosow.
                        Wspomniane przez ciebie szczepy wirusow wystepuja rowniez u swin, w czym masz problem?
                        Do czego zmierzasz? Bedziemy teraz tak skakac z kwiatka na kwiatek?
                        • strikemaster Re: Bzdura 22.08.11, 13:37
                          > Twoim dowodem bylo istnienie wspolnych szczepow wirosow.

                          Naucz się czytać.
                    • bling.bling Re: Bzdura 22.08.11, 13:41
                      Musisz jedynie dowieść chęci słuchania a nie trollowania. To w jaki sposób odpowiedziałeś strikemasterowi jest dowodem ignorancji a nie argumentem zaprzeczającym argument strikea. Już samo użycie słowa "pochodzić" od świń całkowicie rujnuje twój argument. To nie argument przemawia a twoja całkowita ignorancja. Nie możesz dowodzić czegoś na podstawie fałszywych przesłanek.
                      Nie musisz dowodzić czym jest teoria ewolucji a wskazać dziedzinę nauki, na polu której przytoczony zostanie ci dowód, argument za teorią ewolucji.
            • tanebo Re: Bzdura 22.08.11, 12:55
              Odpowiedź jest banalna. My jesteśmy dowodem. I zwierzęta. I rośliny. I grzyby. Jesteśmy w stanie prześledzić z grubsza ewolucję od pierwszych związków chemicznych do pierwszych hominidów. Czy możemy powtórzyć życie? Oczywiście. Jeśli spotkamy w kosmosie planetę na której powstało życie oparte na węglu powstanie ewolucyjne teoria względności. Na razie mamy życie w jednym egzemplarzu.
              • lepian4 Re: Bzdura 22.08.11, 13:50
                Z biologicznego punktu zalozenia podales jedynie habitus, nie dowod na slusznosc teorii ewolucji. To sa niestety dwie rozne pary butow.
              • mg2005 Re: Bzdura 22.08.11, 21:54
                > My jesteśmy dowodem

                Teza jest dowodem ?... :)

                > Jesteśmy w stanie prześledzić z grubsza ewolucję od pierwszych związków chemicz
                > nych do pierwszych hominidów

                "Prześledzić", powiadasz ?... :))
          • 33qq Re: Bzdura 22.08.11, 12:38
            Z takich klocków naukowych teorii składa się nauka.

            Powiem więcej, nauka składa się również nietrafionych hipotez. Ale właśnie tym się różni od wiar, że poddaje owe hipotezy sprawdzeniu po to by wykluczyć lub potwierdzić.

            Niestety jest to wiedza podstawowa i mówić o takich rzeczach można dzieciakom z gimnazjów, a nie ludziom dorosłym silącym się na dyskusję o ewolucji

            :D
            • black-emissary Re: Bzdura 22.08.11, 13:33
              33qq napisał:
              > Powiem więcej, nauka składa się również nietrafionych hipotez. Ale właśnie tym
              > się różni od wiar, że poddaje owe hipotezy sprawdzeniu po to by wykluczyć lub p
              > otwierdzić.

              Otóż to. Osoby pozbawione elementarnej wiedzy w zakresie nauki nie rozumieją, że o naukowości teorii decyduje nie jej dowód, a falsyfikowalność (możliwość obalenia).
              • lepian4 Re: Bzdura 22.08.11, 13:41
                Naukowosc teorii nie jest jednak zadnym dowodem. W przypadku teorii ewolucji jest tak, ze im wiecej mamy "dowodow naukowych" tym bardziej staje sie ona nieprawdopodobna. Do tego swtierdzenia wytarczy faktycznie elementarna wiedza.
                • bling.bling Re: Bzdura 22.08.11, 13:46
                  elementarna wiedza, której ci brak nie może falsyfikować naukowej popartej latami pozytywnych doświadczeń teorii tylko dlatego że wydaje ci się nieprawdopodobna. To jest właśnie przykład najwyższego stopnia ignorancji i arogancji. Do stwierdzenia głupoty wystarczy mieć małą wiedzę. Tego właśnie dowiodłeś.
                  • lepian4 Re: Bzdura 22.08.11, 13:55
                    Nie przecze, ze jestem glupi. Mialem jednak nadzieje, ze dyskutuje z madrymi ludzmi. Prosilem jedynie o rozsadny dowod slusznosci teorii ewolucji. Zamiast tego serwujesz mi jakies sekciarkie grypsy o teorii nauki.
                    • bling.bling Re: Bzdura 22.08.11, 14:38
                      przeczytaj książki
                      Samolubny Gen
                      Najwspanialsze widowisko świata. Świadectwa ewolucji
                      • mg2005 Re: Bzdura 22.08.11, 21:05
                        > przeczytaj książki

                        Możesz z nich wyłuskać dowód na powstawanie nowych gatunków ?...
              • mg2005 Re: Bzdura 22.08.11, 21:59
                black-emissary napisała:
                >
                > Otóż to. Osoby pozbawione elementarnej wiedzy w zakresie nauki nie rozumieją, ż
                > e o naukowości teorii decyduje nie jej dowód, a falsyfikowalność (możliwość oba
                > lenia).

                Chcesz powiedzieć, że Teoria IP jest teorią naukową ?... :)
                • black-emissary Re: Bzdura 23.08.11, 13:38
                  IP? Chodzi Ci o Internet Protocol czy może o Intelligent design, czyli ID?
                  Pierwsze nie jest teorią, drugie nie może uchodzić za naukowe (nie spełnia wspomnianego przeze mnie kryterium falsyfikowalności).
                  • mg2005 Re: Bzdura 23.08.11, 20:06
                    nie może uchodzić za naukowe (nie spełnia wspo
                    > mnianego przeze mnie kryterium falsyfikowalności).

                    Jakie są kryteria falsyfikacji twierdzenia, że pierwsza komórka powstała samoistnie, a ptak to potomek dinozura ?
                    • black-emissary Re: Bzdura 24.08.11, 18:51
                      Ty nawet nie wiesz czemu się przeciwstawiasz! :D
                      • mg2005 Re: Bzdura 25.08.11, 09:28
                        black-emissary napisała:

                        > Ty nawet nie wiesz czemu się przeciwstawiasz! :D

                        To ma być odpowiedź na moje pytanie ??... :

                        nie może uchodzić za naukowe (nie spełnia wspo
                        > mnianego przeze mnie kryterium falsyfikowalności).

                        Jakie są kryteria falsyfikacji twierdzenia, że pierwsza komórka powstała samoistnie, a ptak to potomek dinozura ?
                        • black-emissary Re: Bzdura 25.08.11, 09:50
                          To ma być zachęta, żebyś się nieco podszkolił zanim zaczniesz marudzić na forum.
                          Albo przynajmniej choć odrobinę pomyślał. :)
                          Np. odnalezienie szczątków człowieka w formie obecnej datowanych na początki istnienia globu byłoby zaprzeczeniem teorii ewolucji w obecnym kształcie.
                          A jak niby można zaprzeczyć ID?
                          • mg2005 Re: Bzdura 25.08.11, 10:19
                            black-emissary napisała:

                            > Np. odnalezienie szczątków człowieka w formie obecnej datowanych na początki is
                            > tnienia globu byłoby zaprzeczeniem teorii ewolucji w obecnym kształcie.

                            Nie pytałem o jakiś wydumany przykład, ale o kryteria (warunki) jakie musi spełniać falsyfikacja, aby została uznana przez naukę

                            > A jak niby można zaprzeczyć ID?

                            Np podając dowód, że prawdopodobieństwo samoistnej ewolucji na Ziemi było bliskie 100 %


                            PS
                            Czy dobrze Cię zrozumiałem, że istotą nauki nie jest dążenie do prawdy, ale falsyfikacja ?...
                            • black-emissary Re: Bzdura 26.08.11, 21:43
                              mg2005 napisał:
                              > Nie pytałem o jakiś wydumany przykład, ale o kryteria (warunki) jakie mu
                              > si spełniać falsyfikacja, aby została uznana przez naukę

                              Ależ falsyfikowalność właśnie na takowych przykładach się opiera! :)
                              Dokształć się: pl.wikipedia.org/wiki/Falsyfikacja

                              > Np podając dowód, że prawdopodobieństwo samoistnej
                              > ewolucji na Ziemi było bliskie 100 %

                              Abstrahując nawet od sterty idiotyzmów, jakie udało Ci się w tym krótkim zdaniu zawrzeć ot nawet takie coś nie obala ID, bo Kreator mógł przecież działać poprzez ewolucję.

                              > Czy dobrze Cię zrozumiałem, że istotą nauki nie jest dążenie do prawdy, ale
                              > falsyfikacja
                              ?...

                              Nie falsyfikacja, a falsyfikowalność. Nie nauki, a teorii naukowej. Nie istotą, a kryterium.
                              • mg2005 Re: Bzdura 28.08.11, 20:18
                                black-emissary napisała:

                                > mg2005 napisał:
                                > > Nie pytałem o jakiś wydumany przykład, ale o kryteria (warunki) ja
                                > kie mu
                                > > si spełniać falsyfikacja, aby została uznana przez naukę
                                >
                                > Ależ falsyfikowalność właśnie na takowych przykładach się opiera! :)

                                Skoro nie potrafisz podać kryteriów falsyfikacji TE, to napisz czy odnalezienie szczątków człowieka sprzed 1 mld lat było by falsyfikacją TE

                                >
                                > Abstrahując nawet od sterty idiotyzmów,

                                Jakich ?

                                nawet takie coś nie obala ID, bo Kreator mógł przecież działać popr
                                > zez ewolucję.

                                Obala w sensie naukowym (na zasadzie 'brzytwy Okhama')

                                >
                                > Nie falsyfikacja, a falsyfikowalność. Nie nauki, a teorii naukowej. Nie istotą,
                                > a kryterium.

                                A wiec zdanie prawdziwe może być nienaukowe :)
                                • black-emissary Re: Bzdura 28.08.11, 23:59
                                  mg2005 napisał:
                                  > A wiec zdanie prawdziwe może być nienaukowe :)

                                  Zdziwiony? Doucz się. :)
                                  • mg2005 Re: Bzdura 29.08.11, 08:33
                                    black-emissary napisała:

                                    > Zdziwiony?

                                    Ja nie - a Ty ? :)
                              • mg2005 Re: Bzdura 29.08.11, 08:58
                                > Ależ falsyfikowalność właśnie na takowych przykładach się opiera! :)

                                Udowodnij, że twój przykład falsyfikuje mój przykład :)

                                > Dokształć się: rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Falsyfikacja
                                >

                                Dokształć się :)

                                "Imre Lakatos (węgierski filozof nauki) zauważył jednak, że gdy w naukach ścisłych (i nie tylko) komuś uda się wykonać eksperyment falsyfikujący, reszta naukowców wcale tak szybko ze starej teorii nie rezygnuje. Zauważył też, że właściwie każdą teorię da się tak zmodyfikować, aby pozornie falsyfikujący ją eksperyment jakoś jednak z nią pogodzić." :)
    • mg2005 Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 21.08.11, 22:50
      forum.gazeta.pl/forum/w,32,127953242,127953242,Skad_sie_wzial_na_swiecie_H_sapiens_skad_malpy_.html
      • billy.the.kid Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 21.08.11, 23:09
        jeśli stworzył takich pasażerów jak hieniuś czy inne mg -to albo wzór -albo majster do dupy.
        • pocoo Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 22.08.11, 07:37
          billy.the.kid napisał:

          > jeśli stworzył takich pasażerów jak hieniuś czy inne mg -to albo wzór -albo maj
          > ster do dupy.

          To są stuprocentowe stworzenia na obraz i podobieństwo ich Boga.
          Ratuj się kto może...
          • mg2005 Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 22.08.11, 20:41
            > To są stuprocentowe stworzenia

            Przyznajesz, że jesteś stworzeniem na 50 % ?... :)
            • pocoo Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 23.08.11, 07:08
              mg2005 napisał:
              > Przyznajesz, że jesteś stworzeniem na 50 % ?... :)

              Trochę tak,trochę nie...musiałbyś mnie zobaczyć aby mieć pewność.Po co się domyślać?
              "Od myślenia to tylko głowa boli".
        • mg2005 Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 22.08.11, 20:50
          billy.the.kid napisał:

          > jeśli stworzył takich pasażerów jak hieniuś czy inne mg -to albo wzór -albo maj
          > ster do dupy.

          Rozumiem trollu, że oprócz szczekania nie potrafisz odnieść się merytorycznie do linka ?...

          "Antropologowie ewolucyjni nie mają już tylko problemów z wyjaśnieniem , jakim materialnym (czy choćby teoretycznym) spoiwem połączyć gatunek H.sapiens z małpami człekokształtnymi ,ale muszą pokazać skąd same małpy wzięły się na świecie ! Rzekoma ewolucja człowieka (a właściwie całej grupy naczelnych) jest bezdowodowa! Jest bezskamieniałościowa! "

    • snajper55 Nie. Człowiek i małpa mają jednego przodka 22.08.11, 00:15
      I nie jest to Adam.

      S.
    • 33qq Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 22.08.11, 10:06
      Spytaj tatusia
    • Gość: maupa ja być maupa co umieć gadać i powiem wam prawde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.11, 18:03
      wyewuwo-cośtam-liśmy z katolików
      • voxave Re: ja być maupa co umieć gadać i powiem wam praw 22.08.11, 18:13
        Gągori zakochał sie w Maupie
        A Maupa w Gagori
        Gagori całował ją po d.........
        A Maupa Gągori...

        Widze nie jeden raz,że niektórzy ludzie oparli sie ewolucji i jako zywo naszych wspólnych przodków przypominają-----nie bede tu mówić o urodzie, a o mentalności i zachowaniu :)
    • ikcort Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 22.08.11, 21:53
      > Człowiek wyewoulował z małpy?

      Przede wszystkim wedle systematyki człowiek jest małpą (małpą człekokształtną z rodziny człowiekowatych).

      Natomiast jeśli masz na myśli potoczne znaczenie słowa "małpa", czyli szympansy, bonobo, goryle, orangutany itd., to są to nasi ewolucyjni kuzyni, nie wyewoluowaliśmy od nich. Polecam krótkie wyjaśnienie tej kwestii.
      • zeslavik hj 22.08.11, 23:45
        tak, dzięki.
        pro szympans z Wiki:

        Badania kodu genetycznego prowadzone przez Mary-Claire King (1973) oraz Matthew Hahna i jego zespół (2006) wykazały, że DNA szympansów różni się od ludzkiego zaledwie o ok. 6% (wg Mary-Claire King nawet mniej)
        • zeslavik Re: hj 22.08.11, 23:47
          Z Wiki:
          Pojawiły się nawet głosy, że obydwa gatunki powinny być zaliczone do rodzaju Homo, ponieważ w przypadku innych gatunków zwierząt systematycy podejmowali decyzje o przeklasyfikowaniu do wspólnego rodzaju zwierząt bardziej różniących się od siebie niż człowiek różni się od szympansów. Szympansy oddzieliły się od ewolucyjnej linii Homo ok. 6-4 mln lat temu (Groves, 2001).
          • zeslavik Re: hj 22.08.11, 23:57
            NIE WIEM ZWIERZę , KTóRE UśMIECHA SIę!!!!!! ALE SZYMPANS:

            Szympans, uważany za najbardziej ekspresyjne ze zwierząt, okazuje uczucia wieloma gestami i minami. Wydęcie warg w odruchu zaciekawienia lub niesmaku można porównać do wyrażanych w podobny sposób przez człowieka sceptycyzmu lub wątpliwości. Uśmiech oznacza zadowolenie. Kiedy jest zamyślony lub zaniepokojony przybiera najmniej dramatyczną ze wszystkich min. Szympansowi, jakby uśmiechniętemu od ucha do ucha, wcale nie jest do śmiechu, przeciwnie, jest wtedy najprawdopodobniej strapiony lub nieszczęśliwy. Małe szympansy znajdują się w centrum uwagi stada. Często inne młode opiekują się nimi równie troskliwie jak matki. Szympansy zaczynają się wzajemnie pielęgnować w wieku około 10 miesięcy. Żyją do 40 lat.
            • Gość: ka_p_pa Re: hj IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.08.11, 00:07
              Nic się nie martw, szympans jest gatunkiem ewolucyjnie młodszym od człowieka, może nadgoni:)
              • zeslavik Re: hj 23.08.11, 00:42
                "Potrafią posługiwać się narzędziami. Zachodnioafrykański Pan troglodytes verus(szympans) wytwarza rodzaj prymitywnej włóczni, którą wykorzystuje do zabijania innych zwierząt. "
        • enrque111 Re: hj 23.08.11, 08:38
          zeslavik napisał:

          > tak, dzięki.
          > pro szympans z Wiki:
          >
          > Badania kodu genetycznego prowadzone przez Mary-Claire King (1973) oraz Matthew
          > Hahna i jego zespół (2006) wykazały, że DNA szympansów różni się od ludzkiego
          > zaledwie o ok. 6% (wg Mary-Claire King nawet mniej)

          :) Masz jakieś przestarzałe dane - zawsze myślałem, że tzw. "racjonaliści" podążają za najświeższymi danymi naukowymi, ale cóż ........................... trudno się spodziewać, po osobnikach, którzy wierzą, że świat powstał od podmuchu wiatru, kamień samoistnie się ożywił, a zwierzę samoistnie nabrało takiej inteligencji, że zmieniło sie w człowieka, a więc trudno po osobnikach z takim przeświadczeniem spodziewać się pędu do nauki, logicznego myślenia i zgłębiania bardziej skomplikowanej wiedzy, niż ta wyniesiona z TVN :)
          Otóż mój drogi biedaku, jak dowiedli uczeni z Human Genome Project oraz Celera Genomics w 2001 roku, człowiek posiada 30 tysięcy genów, a zwykła szara mysz zaledwie o 300 mniej. To jeszcze nic, gdyż niektórzy naukowcy podejrzewają, że człowiek posiada nawet 140 tys. genów. Mało tego, pojawiły się już głosy w świecie nauki, że mężczyzna ma więcej wspólnych genów z szympansem, niż z kobietą :))))
          • lepian4 Re: hj 23.08.11, 09:07
            Co naukowiec, to inne odkrycia!

            Tak na marginesie, jako mezczyzna w sile wieku, solidaryzuje sie z samcami artemii. Kazdy z nich ma siedem par penisow, ot co!
            • pocoo Re: hj 23.08.11, 10:36
              lepian4 napisał:

              > Tak na marginesie, jako mezczyzna w sile wieku, solidaryzuje sie z samcami art
              > emii. Kazdy z nich ma siedem par penisow, ot co!

              Co Ty byś z tymi siedmioma parami robił?Mam cichą nadzieję,że tenTwój jeden za siedem par działa.Kurcze...
              • lepian4 Re: hj 23.08.11, 12:59
                Czynilbym to samo, co czynia samce artemii: tup tup za samiczka! Potrzeba juz jest, ewoluowac tylko nie moge!
          • ikcort Re: hj 23.08.11, 09:30
            > zwierzę samoistnie nabrało takiej inteligencji, że zmieniło sie w człowieka

            Człowiek to też zwierzę, przynajmniej z punktu widzenia biologii (wyznawcy religii oraz humaniści widzą to inaczej). Natomiast cały dowcip, użytkowniku Enrque111, polega na tym, że człowiek właśnie nie wyewoluował "samoistnie", tylko za sprawą mechanizmów doboru. Nawiasem mówiąc proces ten trwał miliony lat, co jest okresem wręcz niewyobrażalnie długim.

            Teoria ewolucji rzeczywiście może wydawać się sprzeczna z intuicją, mnie samemu ciężko sobie to wyobrazić, w nauce jednak to, czy coś jest zgodne z intuicją, czy nie, nie ma żadnego znaczenia. Szczególna teoria względności jest jeszcze bardziej "irracjonalna", a jakoś nikt się przeciw niej nie buntuje. Czemu więc teorię ewolucji aż tak trudno zaakceptować? Zresztą to chyba przyjemniejsza świadomość być produktem milionów lat doświadczeń niż czyimś prywatnym wymysłem, nie sądzicie, użytkowniku? ;)
            • enrque111 Re: hj 23.08.11, 14:05
              ikcort napisał:

              > > zwierzę samoistnie nabrało takiej inteligencji, że zmieniło sie w człowie
              > ka
              >
              > Człowiek to też zwierzę, przynajmniej z punktu widzenia biologii (wyznawcy reli
              > gii oraz humaniści widzą to inaczej).

              Tak, jak z punktu widzenia chemii - człowiek, to woda, a z punktu widzenia fizyki, człowiek to materia, a z punktu widzenia biologii, człowiek to również białko i co z tego wynika ? Przecież już w Biblii tysiące lat temu napisano, że człowiek został stworzony z "prochu ziemi", a więc musi posiadać wszystkie pierwiastki, które są dostępne na naszej planecie, podobnie, jak inne stworzenia - nie ma tu nic odkrywczego :)

              Natomiast cały dowcip, użytkowniku Enrque
              > 111, polega na tym, że człowiek właśnie nie wyewoluował "samoistnie", tylko za
              > sprawą mechanizmów doboru. Nawiasem mówiąc proces ten trwał miliony lat, co jes
              > t okresem wręcz niewyobrażalnie długim.

              :) Właśnie na to akurat brakuje jakichkolwiek dowodów :)))

              > Teoria ewolucji rzeczywiście może wydawać się sprzeczna z intuicją, mnie samemu
              > ciężko sobie to wyobrazić, w nauce jednak to, czy coś jest zgodne z intuicją,
              > czy nie, nie ma żadnego znaczenia.

              Teoria ewolucji jest jedynie teorią, a więc wymysłem, na który nie znaleziono jeszcze żadnych dowodów. Przyroda posługuje się "doborem naturalnym", który sprawia, że przeżywają osobniki najlepiej przystosowane, oraz "mutacją", która jest zmianą lub błędem w genach. Dobór naturalny nie rozwija, ale wręcz uszczupla populacje, sprawiając, że wyłaniają się te najbardziej dostosowane, co wcale nie oznacza, że są one bardziej rozwinięte. Mamy bardzo dużo przykładów, że formy prymitywne są bardziej dostosowane do istniejących warunków, niż rozwinięte.

              Szczególna teoria względności jest jeszcze b
              > ardziej "irracjonalna", a jakoś nikt się przeciw niej nie buntuje. Czemu więc t
              > eorię ewolucji aż tak trudno zaakceptować? Zresztą to chyba przyjemniejsza świa
              > domość być produktem milionów lat doświadczeń niż czyimś prywatnym wymysłem, ni
              > e sądzicie, użytkowniku? ;)

              Ty prawdopodobnie jesteś prywatnym wymysłem swoich rodziców i nawet nie przyjdzie ci do skołatanego bredniami łba myśl, że nawet miliardy lat, bez ingerencji istoty rozumnej, nie ożywiają materii :)))
              • bling.bling Re: hj 23.08.11, 14:47
                > :) Właśnie na to akurat brakuje jakichkolwiek dowodów :)))

                na ewolucję istnieją miliony dowodów

                > Ty prawdopodobnie jesteś prywatnym wymysłem swoich rodziców i nawet nie
                > przyjdzie ci do skołatanego bredniami łba myśl, że nawet miliardy lat, bez inge
                > rencji istoty rozumnej, nie ożywiają materii :)))

                na co nie istnieje ani jeden dowód
              • Gość: balbina Re: hj IP: *.bayern.de 23.08.11, 15:00
                enrque111 napisał:

                że nawet miliardy lat, bez ingerencji istoty rozumnej, nie ożywiają materii :)))

                Czyli dla ożywienia materi nieożywionej konieczne było wcześniejsze istnienie życia (istota rozumna to chyba życie?). A więc najpierw istniało życie w formie istoty rozumnej, później materia nieożywiona, a na końcu z obu czynników powstało życie. To tak genialnie proste, że dowodów nie trzeba!
              • ikcort Re: hj 23.08.11, 15:08
                > Przecież już w Biblii tysiące lat temu napisano,
                > że człowiek został stworzony z "prochu ziemi"

                Możliwe, nie czytałem niestety tej książki. :(

                > > Natomiast cały dowcip, użytkowniku Enrque
                > > 111, polega na tym, że człowiek właśnie nie wyewoluował "samoistnie", tylko za
                > > sprawą mechanizmów doboru. Nawiasem mówiąc proces ten trwał miliony lat, co jest
                > > okresem wręcz niewyobrażalnie długim.
                >
                > :) Właśnie na to akurat brakuje jakichkolwiek dowodów :)))

                Z tego, co wiem, to są na to dowody, ale nie jestem biologiem ani tym bardziej biologiem ewolucyjnym, ba, nawet amatorsko się nie interesowałem nigdy bliżej tymi zagadnieniami, więc ciężko mi się wypowiadać. Lepiej chyba byłoby zapytać kogoś, kto się na tym zna.

                > Teoria ewolucji jest jedynie teorią, a więc wymysłem, na który nie znaleziono
                > jeszcze żadnych dowodów.

                Wyjaśniałem już parę razy na tym forum, również w tym wątku, różnicę pomiędzy potocznym a naukowym znaczeniem słowa "teoria". W nauce teoria bynajmniej nie jest "wymysłem, na który nie znaleziono dowodów". To, o czym mówisz, w nauce nazywa się hipotezą.

                > Dobór naturalny nie rozwija, ale wręcz uszczupla
                > populacje, sprawiając, że wyłaniają się te najbardziej dostosowane, co wcale nie
                > oznacza, że są one bardziej rozwinięte. Mamy bardzo dużo przykładów, że formy
                > prymitywne są bardziej dostosowane do istniejących warunków, niż rozwinięte.

                Rozumiem, że próbujesz obalić rozwijaną od ponad stu lat teorię naukową za pomocą samego tylko rozumowania, w dodatku na forum? Winszuję dobrego samopoczucia i pewności siebie. :)

                > Ty prawdopodobnie jesteś prywatnym wymysłem swoich rodziców

                Nie, moi rodzice mnie nie "wymyślili", przynajmniej nie w tym sensie, że mnie zaprojektowali, a to miałem na myśli, pisząc o "prywatnym wymyśle".

                > skołatanego bredniami łba myśl, że nawet miliardy lat, bez ingerencji istoty rozumnej,
                > nie ożywiają materii :)))

                Wszystko niestety wskazuje na to, że jednak ożywiają. Zresztą nawet jeśli nie, to nie ma najmniejszego znaczenia, ponieważ teoria ewolucji w ogóle się kwestią powstania życia nie zajmuje, zajmuje się jego ewolucją.

                PS Dlaczego właściwie uznawanie rzekomo nieudowodnionej teorii ewolucji jest czymś złym, a uznawanie istnienia "rozumnej istoty", która "zaprojektowała i stworzyła życie" już nie? Chyba że na istnienie takiej istoty są jakieś dowody, ale o ile wiem, nie ma.
                • lepian4 Re: hj 23.08.11, 15:29
                  Sadze, ze powoli zaczelismy tuptac w miejscu. Jasne, masz racje, teorie czesto myli sie z hipoteza, ewolucje z mutacja...
                  Po kiego czorta zadajesz jakies dziwne pytania typu: "Rozumiem, że próbujesz obalić rozwijaną od ponad stu lat teorię naukową za pomocą samego tylko rozumowania, w dodatku na forum?"

                  Teroie zwykle powstaja w wyniku samego tylko rozumowania, wiec obalenie jej tymi samymi srodkami nie jest zadna sprzecznoscia. Gdzie ty widzisz problem?
                  • ikcort Re: hj 24.08.11, 08:20
                    > Teroie zwykle powstaja w wyniku samego tylko rozumowania, wiec obalenie jej tymi
                    > samymi srodkami nie jest zadna sprzecznoscia. Gdzie ty widzisz problem?

                    W tym, że teorie właśnie nie powstają w wyniku samego tylko rozumowania. Teorie naukowe na ogół, przynajmniej tak było z teorią ewolucji, powstają wskutek obserwacji. Owszem, trzeba przeprowadzić rozumowanie, by wyciągnąć wnioski, ale najpierw potrzeba wnikliwych obserwacji i znajomości mnóstwa faktów. To naprawdę nie było tak, że Darwin usiadł sobie w fotelu i pykając fajkę, coś tam sobie wymyślił. Bynajmniej! To lata obserwacji nasunęły mu ideę ewolucji, która z czasem przekształciła się w teorię naukową i całą gałąź wiedzy, mającą nawiasem mówiąc również pozabiologiczne uogólnienia (algorytmy genetyczne, memetyka itd.).

                    Prawdopodobieństwo, że amator, w dodatku najprawdopodobniej mający nienaukowe motywacje, na forum za pomocą samego myślenia taką teorię obali, i to posiłkując się głównie mętnymi analogiami czy właściwe metaforami – jest bliskie zera.
                    • enrque111 Re: hj 24.08.11, 16:39
                      ikcort napisał:

                      > > Teroie zwykle powstaja w wyniku samego tylko rozumowania, wiec obalenie j
                      > ej tymi
                      > > samymi srodkami nie jest zadna sprzecznoscia. Gdzie ty widzisz problem?
                      >
                      > W tym, że teorie właśnie nie powstają w wyniku samego tylko rozumowania. Teorie
                      > naukowe na ogół, przynajmniej tak było z teorią ewolucji, powstają wskutek obs
                      > erwacji. Owszem, trzeba przeprowadzić rozumowanie, by wyciągnąć wnioski, ale na
                      > jpierw potrzeba wnikliwych obserwacji i znajomości mnóstwa faktów. To naprawdę
                      > nie było tak, że Darwin usiadł sobie w fotelu i pykając fajkę, coś tam sobie wy
                      > myślił. Bynajmniej! To lata obserwacji nasunęły mu ideę ewolucji, która z czase
                      > m przekształciła się w teorię naukową i całą gałąź wiedzy, mającą nawiasem mówi
                      > ąc również pozabiologiczne uogólnienia (algorytmy genetyczne, memetyka itd.).

                      Tak, Darwin opracował teorię ewolucji, poprzez obserwacje, ale w późniejszym czasie nawet on zaczął mieć wątpliwości wobec wysuniętej przez siebie "idei ewolucji". Nijak nie mógł dojść, jak mogą powstawać w danym gatunku, skomplikowane narządy wewnętrzne, nigdy wcześniej w przyrodzie nie występujące, skoro wszystkie zbędne w wyniku ewolucji zanikają ? Według jego "idei" nie mogły one powstać od razu, w pełni wykształcone, spełniające swoją role, gdyż ich ewolucja musiałaby być przypadkowa i trwać bardzo długo. Zgodnie z tą "ideą", taki nie w pełni wykształcony organ byłby dla organizmu zbędny i musiałby być odrzucony. Weźmy dla przykładu mózg człowieka, który w pełni wykorzystywany jest zaledwie w kilku procentach - po co więc "ewolucja" wytworzyła tak skomplikowaną strukturę ?
                      Poza tym nikt jeszcze nie odnalazł form przejściowych, tzw. "zaginionego ogniwa". Sam Darwin obawiał się, że brak dowodów na "formy przejściowe" może podważyć jego teorię.
                      Oto co pisze na ten temat David M. Raup, The Geological and Paleontological Arguments of Creationism, w: Godfrey [ed.], Scientists Confront Creationism, W.W. Norton and Company, New York, s. 156 [147-162]:
                      „Darwin przewidział, że zapis kopalny powinien wykazywać umiarkowanie gładkie continuum par przodek-potomek oraz dostateczną liczbę form pośrednich pomiędzy większymi grupami. Posunął się nawet do twierdzenia, iż o ile nie znajdzie się tego wszystkiego w zapisie kopalnym, to jego teoria będzie w poważnym niebezpieczeństwie. Za czasów Darwina nie znaleziono takich płynnych przejść, co on sam po części wyjaśniał niedoskonałością zapisu geologicznego, a po części brakiem badań tego zapisu. Od czasów Darwina nastąpił kolosalny rozwój wiedzy paleontologicznej i wiemy dziś o wiele więcej o zapisie kopalnym niż w jego czasach, lecz w zasadzie sytuacja niewiele się zmieniła. Faktycznie możemy mieć mniej przykładów gładkich przejść, niż mieliśmy w czasach Darwina, ponieważ niektóre z dawnych przykładów okazały się niepoprawne, gdy je bardziej szczegółowo przebadano”.

                      > Prawdopodobieństwo, że amator, w dodatku najprawdopodobniej mający nienaukowe m
                      > otywacje, na forum za pomocą samego myślenia taką teorię obali, i to posiłkując
                      > się głównie mętnymi analogiami czy właściwe metaforami – jest bliskie ze
                      > ra.

                      Nie trzeba tu żadnego amatora, skoro wybitne tuzy intelektu, naukowcy i specjaliści z branży od dawna powątpiewają w prawdziwość teorii ewolucji. Przytoczę tu jeszcze znamienne słowa David'a Berlinski'ego, filozofa i matematyka, który sam siebie określa jako agnostyka, a który podsumował narastający sceptycyzm wobec teorii ewolucji w ten oto sposób: ”Powszechne odrzucenie ewolucjonizmu spowodowane jest dwoma przyczynami. Raz, ta teoria ma niewiele sensu. Dwa, nie ma wsparcia solidnego empirycznego świadectwa.”
                      • Gość: ka_p_pa Re: hj IP: *.lukman.pl 24.08.11, 16:58
                        Zgodnie z tą "ideą", taki nie w pełni
                        > wykształcony organ byłby dla organizmu zbędny i musiałby być odrzucony. Weźmy
                        > dla przykładu mózg człowieka, który w pełni wykorzystywany jest zaledwie w kilk
                        > u procentach - po co więc "ewolucja" wytworzyła tak skomplikowaną strukturę ?

                        Eniu, to tylko u ciebie. Człowiek wykorzystuje swój mózg zazwyczaj w 100 procentach. Znów pleciesz bzdury, ale to już standard.

                        > Oto co pisze na ten temat David M. Raup, The Geological and Paleontological Arg
                        > uments of Creationism, w: Godfrey [ed.], Scientists Confront Creationism, W.W.
                        > Norton and Company, New York, s. 156 [147-162]:
                        > [i]„Darwin przewidział, że zapis kopalny powinien wykazywać umiarkowanie
                        > gładkie continuum par przodek-potomek oraz dostateczną liczbę form pośrednich p
                        > omiędzy większymi grupami. Posunął się nawet do twierdzenia, iż o ile nie znajd
                        > zie się tego wszystkiego w zapisie kopalnym, to jego teoria będzie w poważnym n
                        > iebezpieczeństwie.

                        Darwin nic takiego nie twierdził. Inaczej przedstawiał falsyfikowalność swojej teorii.

                        Przytoczę tu
                        > jeszcze znamienne słowa David'a Berlinski'ego, filozofa i matematyka, który s
                        > am siebie określa jako agnostyka, a który podsumował narastający sceptycyzm wob
                        > ec teorii ewolucji w ten oto sposób: ”Powszechne odrzucenie ewolucjoni
                        > zmu spowodowane jest dwoma przyczynami. Raz, ta teoria ma niewiele sensu. Dwa,
                        > nie ma wsparcia solidnego empirycznego świadectwa.”

                        >

                        Wklej jeszcze coś z budowlańca Zillmera:))))
                        • enrque111 Re: hj 24.08.11, 17:34
                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                          > Eniu, to tylko u ciebie. Człowiek wykorzystuje swój mózg zazwyczaj w 100 procen
                          > tach. Znów pleciesz bzdury, ale to już standard.

                          :) Dlaczego już prawie nikt się nie dziwi, że wypisujesz brednie, lub piramidalne kłamstwa ? :)
                          Otóż, nasz mały, prymitywny mózgowcze, na świecie żyje i dobrze się ma człowiek, który mózgu nie ma prawie w ogóle, a ma żonę, czworo dzieci i pracuje jako urzędnik państwowy:
                          www.eioba.pl/a/1nur/czlowiek-bez-mozgu-zyje-we-francji#ixzz1VxcACKht

                          > > Oto co pisze na ten temat David M. Raup, The Geological and Paleontologic
                          > al Arg
                          > > uments of Creationism, w: Godfrey [ed.], Scientists Confront Creationism,
                          > W.W.
                          > > Norton and Company, New York, s. 156 [147-162]:
                          > > [i]„Darwin przewidział, że zapis kopalny powinien wykazywać umiarko
                          > wanie
                          > > gładkie continuum par przodek-potomek oraz dostateczną liczbę form pośred
                          > nich p
                          > > omiędzy większymi grupami. Posunął się nawet do twierdzenia, iż o ile nie
                          > znajd
                          > > zie się tego wszystkiego w zapisie kopalnym, to jego teoria będzie w powa
                          > żnym n
                          > > iebezpieczeństwie.
                          >
                          > Darwin nic takiego nie twierdził. Inaczej przedstawiał falsyfikowalność swojej
                          > teorii.

                          Jeśli nie zrozumiałeś zacytowanej przeze mnie wypowiedzi, to przeczytaj jeszcze raz, a później jeszcze, aż zrozumiesz :)

                          > Przytoczę tu
                          > > jeszcze znamienne słowa David'a Berlinski'ego, filozofa i matematyka, któ
                          > ry s
                          > > am siebie określa jako agnostyka, a który podsumował narastający sceptycy
                          > zm wob
                          > > ec teorii ewolucji w ten oto sposób: ”Powszechne odrzucenie ewol
                          > ucjoni
                          > > zmu spowodowane jest dwoma przyczynami. Raz, ta teoria ma niewiele sensu.
                          > Dwa,
                          > > nie ma wsparcia solidnego empirycznego świadectwa.”

                          > >
                          >
                          > Wklej jeszcze coś z budowlańca Zillmera:))))

                          Nie muszę, dla takiego głąba jak ty i tak wkleiłem zbyt dużo i nie potrafisz tego ogarnąć :)))
                          • Gość: ka_p_pa Re: hj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.11, 18:51
                            > > Darwin nic takiego nie twierdził. Inaczej przedstawiał falsyfikowalność s
                            > wojej
                            > > teorii.
                            enrque111 napisał:


                            > Jeśli nie zrozumiałeś zacytowanej przeze mnie wypowiedzi, to przeczytaj jeszcze
                            > raz, a później jeszcze, aż zrozumiesz :)
                            Mowa twa bełkotliwa i kłamliwa. Przypisujesz darwinowi twierdzenia, kótrych nie wygłosił i nie potrafisz udowodnić swoich konfabulacji.

                            > Otóż, nasz mały, prymitywny mózgowcze, na świecie żyje i dobrze się ma człowiek
                            > , który mózgu nie ma prawie w ogóle, a ma żonę, czworo dzieci i pracuje jako ur
                            > zędnik państwowy:
                            > rel="nofollow">www.eioba.pl/a/1nur/czlowiek-bez-mozgu-zyje-we-francji#ixzz1VxcACKht


                            Masz, nieuku
                            en.wikipedia.org/wiki/10%25_of_brain_myth
                            • enrque111 Re: hj 24.08.11, 21:37
                              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                              > > Jeśli nie zrozumiałeś zacytowanej przeze mnie wypowiedzi, to przeczytaj j
                              > eszcze
                              > > raz, a później jeszcze, aż zrozumiesz :)
                              > Mowa twa bełkotliwa i kłamliwa. Przypisujesz darwinowi twierdzenia, kótrych nie
                              > wygłosił i nie potrafisz udowodnić swoich konfabulacji.

                              :) Nie odwracaj kota ogonem:) To przecież ja podałem dowód na te twierdzenia Darwina, mało tego - podałem dokładne namiary, gdzie te wypowiedzi możesz znaleźć - ty, jak zwykle, jak przystało na prymitywnego, wiejskiego głupka, chcesz "zamówić" rzeczywistość - twoja sprawa, ośmieszaj się dalej :)

                              > > Otóż, nasz mały, prymitywny mózgowcze, na świecie żyje i dobrze się ma cz
                              > łowiek
                              > > , który mózgu nie ma prawie w ogóle, a ma żonę, czworo dzieci i pracuje j
                              > ako ur
                              > > zędnik państwowy:
                              > > rel="nofollow">www.eioba.pl/a/1nur/czlowiek-bez-mozgu-zyje-we-francji
                              > #ixzz1VxcACKht
                              >
                              >
                              > Masz, nieuku
                              > en.wikipedia.org/wiki/10%25_of_brain_myth

                              :) No, i co mi tu pokazujesz ? ...... angielską wersję "wikipedii" ? .... i to ma być dowód ?, na co ? Podałem ci przecież link z bezsprzecznym dowodem na to, że można żyć i to całkiem nieźle bez mózgu (z niewielkim jego ułamkiem) - masz tam opis, a nawet zdjęcie czaszki, które nie budzi najmniejszych wątpliwości.
                              Tak na dobrą sprawę, żaden naukowiec nie jest pewien, jaki procent mózgu wykorzystujemy, gdyż ludzie żyją, a nawet świetnie funkcjonują, po uszkodzeniach, a niejednokrotnie ubytkach znacznych obszarów tkanki mózgowej. Ewolucja tego nie jest w stanie wyjaśnić, ani tym bardziej wykazać potrzeby posiadania tak dużego mózgu przez człowieka.
                              • Gość: ka_p_pa Re: hj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.11, 22:05
                                To przecież ja podałem dowód na te twierdzenia Darwina,

                                Bzdura, ani to dowód, ani twierdzenia Darwina.

                                mało tego - podałem dokładne namiary, gdzie te wypowiedzi możesz znaleźć
                                > - ty, jak zwykle, jak przystało na prymitywnego, wiejskiego głupka, chcesz "za
                                > mówić" rzeczywistość - twoja sprawa, ośmieszaj się dalej :)

                                Nie podałeś, jesteś kłamcą.

                                > :) No, i co mi tu pokazujesz ? ...... angielską wersję "wikipedii" ? ...

                                Ups, faktycznie, dla ciebie powinno być w łatwiejszej wersji

                                >Podałem ci przecież link z bezsprzecznym dowodem na to, że można żyć i to całkiem nieźle >bez mózgu

                                Ależ ja się z tym zgadzam, jesteś tego najlepszym dowodem, ale nie wynika z tego, że ludzie wykorzystują jakiś nikły procent swojego mózgu. Nawet ten człowiek, a nawet ty wykorzystujecie cały swój mózg.

                                >Ewolucja tego nie jest w stanie wyjaśnić, ani tym bardziej wykazać potrzeby posiadania tak >dużego mózgu przez człowieka.

                                Ty nie potrzebujesz mózgu, ale ludzie i owszem, i to całe 100 procent, o czym możesz się dowiedzieć czytając linkowany materiał w wiki.
                                • enrque111 Re: hj 25.08.11, 08:00
                                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                  > To przecież ja podałem dowód na te twierdzenia Darwina,
                                  >
                                  > Bzdura, ani to dowód, ani twierdzenia Darwina.

                                  Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem, albo poproś kogoś starszego i mądrzejszego, niech ci wyjaśni :)

                                  > mało tego - podałem dokładne namiary, gdzie te wypowiedzi możesz znaleźć
                                  > > - ty, jak zwykle, jak przystało na prymitywnego, wiejskiego głupka, chces
                                  > z "za
                                  > > mówić" rzeczywistość - twoja sprawa, ośmieszaj się dalej :)
                                  >
                                  > Nie podałeś, jesteś kłamcą.

                                  Wiem, że niektórym głąbom raz powiedzieć to za mało. Masz tu kolejny raz dowód z dokładnymi namiarami, co na ten temat sądził Darwin:
                                  David M. Raup, The Geological and Paleontological Arguments of Creationism, w: Godfrey [ed.], Scientists Confront Creationism, W.W. Norton and Company, New York, s. 156 [147-162]:
                                  „Darwin przewidział, że zapis kopalny powinien wykazywać umiarkowanie gładkie continuum par przodek-potomek oraz dostateczną liczbę form pośrednich pomiędzy większymi grupami. Posunął się nawet do twierdzenia, iż o ile nie znajdzie się tego wszystkiego w zapisie kopalnym, to jego teoria będzie w poważnym niebezpieczeństwie."

                                  > > :) No, i co mi tu pokazujesz ? ...... angielską wersję "wikipedii" ? ...
                                  >
                                  > Ups, faktycznie, dla ciebie powinno być
                                  > w łatwiejszej wersji


                                  :) Podobnie, jak w wersji angielskiej, tak i w tym nieudolnym tłumaczeniu, są jedynie spekulacje, a żadnych dowodów. Faktem jest, że żaden naukowiec jeszcze nie dowiódł, jaką część mózgu człowiek wykorzystuje. Padają liczby od 6% do 100%, a dokładnie tego nikt nie wie.

                                  > >Podałem ci przecież link z bezsprzecznym dowodem na to, że można żyć i to
                                  > całkiem nieźle >bez mózgu
                                  >
                                  > Ależ ja się z tym zgadzam, jesteś tego najlepszym dowodem, ale nie wynika z teg
                                  > o, że ludzie wykorzystują jakiś nikły procent swojego mózgu. Nawet ten człowiek
                                  > , a nawet ty wykorzystujecie cały swój mózg.
                                  >
                                  > >Ewolucja tego nie jest w stanie wyjaśnić, ani tym bardziej wykazać potrzeb
                                  > y posiadania tak >dużego mózgu przez człowieka.
                                  >
                                  > Ty nie potrzebujesz mózgu, ale ludzie i owszem, i to całe 100 procent, o czym m
                                  > ożesz się dowiedzieć czytając linkowany materiał w wiki.

                                  Nic "nie mogę się dowiedzieć", gdyż jak już stwierdziłem wyżej opinie na ten temat są sprzeczne. Podany zaś przeze mnie link dowodzi, że mózg 100 razy mniejszy od mózgu przeciętnego człowieka, może równie dobrze funkcjonować, a więc "ewolucyjnie" jego wielkość jest "bezużyteczna" :)))
                                  • neuroleptyk Re: hj 25.08.11, 15:13
                                    enrque111 napisał:

                                    > Wiem, że niektórym głąbom raz powiedzieć to za mało. Masz tu kolejny raz dowód
                                    > z dokładnymi namiarami, co na ten temat sądził Darwin:
                                    > David M. Raup, The Geological and Paleontological Arguments of Creationism, w:
                                    > Godfrey [ed.], Scientists Confront Creationism, W.W. Norton and Company, New Yo
                                    > rk, s. 156 [147-162]:
                                    > „Darwin przewidział, że zapis kopalny powinien wykazywać umiarkowanie
                                    > gładkie continuum par przodek-potomek oraz dostateczną liczbę form pośrednich p
                                    > omiędzy większymi grupami. Posunął się nawet do twierdzenia, iż o ile ni
                                    > e znajdzie się tego wszystkiego w zapisie kopalnym, to jego teoria będzie w pow
                                    > ażnym niebezpieczeństwie."


                                    Dowodem byłoby zacytowanie Darwina, tutaj nie mamy cytatu, więc próbuj dalej..

                                    > :) Podobnie, jak w wersji angielskiej, tak i w tym nieudolnym tłumaczeniu, są j
                                    > edynie spekulacje, a żadnych dowodów. Faktem jest, że żaden naukowiec jeszcze n
                                    > ie dowiódł, jaką część mózgu człowiek wykorzystuje. Padają liczby od 6% do 100%
                                    > , a dokładnie tego nikt nie wie.

                                    Nie uważasz żeby wpierw próbować odpowiedzieć na pytanie, to powinno być ono na tyle precyzyjne, żeby było wiadomo czego ono dotyczy?


                                    > Nic "nie mogę się dowiedzieć", gdyż jak już stwierdziłem wyżej opinie na ten te
                                    > mat są sprzeczne. Podany zaś przeze mnie link dowodzi, że mózg 100 razy mniejsz
                                    > y od mózgu przeciętnego człowieka, może równie dobrze funkcjonować, a więc "ewo
                                    > lucyjnie" jego wielkość jest "bezużyteczna" :)))

                                    Wątpie w to co teraz próbujesz napisać już szczególnie z tą bezużyteczną wielkością mózgu. Skąd wytrzasnąłeś 100 razy mniejszy mózg ??

                                    www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(07)61127-1/fulltext
                                    Jak na taką rewelację wyjątkowo oszczędny artykuł i kipeska jakość skanów.
                                    • enrque111 Re: hj 25.08.11, 17:26
                                      neuroleptyk napisał:

                                      > Dowodem byłoby zacytowanie Darwina, tutaj nie mamy cytatu, więc próbuj dalej..

                                      Nie muszę. Podałem cytat z dzieła naukowego, więc miej pretensje do jego autora, skoro jesteś przekonany, że minął się on z prawdą :)

                                      > > :) Podobnie, jak w wersji angielskiej, tak i w tym nieudolnym tłumaczeniu
                                      > , są j
                                      > > edynie spekulacje, a żadnych dowodów. Faktem jest, że żaden naukowiec jes
                                      > zcze n
                                      > > ie dowiódł, jaką część mózgu człowiek wykorzystuje. Padają liczby od 6% d
                                      > o 100%
                                      > > , a dokładnie tego nikt nie wie.
                                      >
                                      > Nie uważasz żeby wpierw próbować odpowiedzieć na pytanie, to powinno być ono na
                                      > tyle precyzyjne, żeby było wiadomo czego ono dotyczy?

                                      W takim razie takie zadaj.

                                      > > Nic "nie mogę się dowiedzieć", gdyż jak już stwierdziłem wyżej opinie na
                                      > ten te
                                      > > mat są sprzeczne. Podany zaś przeze mnie link dowodzi, że mózg 100 razy m
                                      > niejsz
                                      > > y od mózgu przeciętnego człowieka, może równie dobrze funkcjonować, a wię
                                      > c "ewo
                                      > > lucyjnie" jego wielkość jest "bezużyteczna" :)))
                                      >
                                      > Wątpie w to co teraz próbujesz napisać już szczególnie z tą bezużyteczną wielko
                                      > ścią mózgu. Skąd wytrzasnąłeś 100 razy mniejszy mózg ??
                                      >
                                      > www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(07)61127-1/fulltext
                                      > Jak na taką rewelację wyjątkowo oszczędny artykuł i kipeska jakość skanów.

                                      :) Specjalnie taką wkleiłeś, aby to napisać ? :)
                                      Podałem link, gdzie jakość skanów jest wyśmienita, o proszę:
                                      www.eioba.pl/a/1nur/czlowiek-bez-mozgu-zyje-we-francji#ixzz1VxcACKht
                                      • neuroleptyk Re: hj 25.08.11, 18:10
                                        enrque111 napisał:

                                        > neuroleptyk napisał:
                                        >
                                        > > Dowodem byłoby zacytowanie Darwina, tutaj nie mamy cytatu, więc próbuj da
                                        > lej..
                                        >
                                        > Nie muszę. Podałem cytat z dzieła naukowego, więc miej pretensje do jego autora
                                        > , skoro jesteś przekonany, że minął się on z prawdą :)

                                        Ja nie napisałem ani nie mam pretensji, że się minął z prawdą, zaznaczyłem skromnie iż twoje dowody w postaci takiego cytatu jaki zamieściłeś nie rozstrzygają kwestii. Od tego kogo cytujesz tak samo możemy wymagać cytatu.

                                        > :) Specjalnie taką wkleiłeś, aby to napisać ? :)
                                        > Podałem link, gdzie jakość skanów jest wyśmienita, o proszę:
                                        > rel="nofollow">www.eioba.pl/a/1nur/czlowiek-bez-mozgu-zyje-we-francji#ixzz1VxcACKht

                                        Oryginalny artykuł został opublikowany przez autorów na łamach Lancetu i podałem odnośnik do własnie tego artykułu w którym znajdują się dokładnie te same skany, które są pod twoim odnośnikiem.

                                        Co do jakości to masz porównanie 1,5 T z 7T

                                        www.dkfz.de/de/medphysrad/arbeitsgruppen/UltrahochMR/bilder/T2_Fusion_15Tvs7T.gif
                                        Teraz porównaj sobie te skany z tym, co jest faktycznie wyśmienite tym po prawej stronie w tym linku.
                                        • enrque111 Re: hj 26.08.11, 08:32
                                          neuroleptyk napisał:

                                          > > > Dowodem byłoby zacytowanie Darwina, tutaj nie mamy cytatu, więc pró
                                          > buj da
                                          > > lej..
                                          > >
                                          > > Nie muszę. Podałem cytat z dzieła naukowego, więc miej pretensje do jego
                                          > autora
                                          > > , skoro jesteś przekonany, że minął się on z prawdą :)
                                          >
                                          > Ja nie napisałem ani nie mam pretensji, że się minął z prawdą, zaznaczyłem skro
                                          > mnie iż twoje dowody w postaci takiego cytatu jaki zamieściłeś nie rozstrzygają
                                          > kwestii. Od tego kogo cytujesz tak samo możemy wymagać cytatu.

                                          Ależ rozstrzygają. Każda praca naukowa posiada przypisy, bibliografię i musi opierać się na prawdziwych twierdzeniach, w przeciwnym razie piszący ją naukowiec, byłby skończony. A zatem, skoro autorytatywnie napisał, że takie było stanowisko Darwina, to faktycznie musiało takim być, a przypis odnoszący się do dowodu, musiał zamieścić w swojej pracy. Jeśli twierdzisz, że skłamał, to podaj tego dowód :)

                                          > > :) Specjalnie taką wkleiłeś, aby to napisać ? :)
                                          > > Podałem link, gdzie jakość skanów jest wyśmienita, o proszę:
                                          > > rel="nofollow">www.eioba.pl/a/1nur/czlowiek-bez-mozgu-zyje-we-francji
                                          > #ixzz1VxcACKht
                                          >
                                          > Oryginalny artykuł został opublikowany przez autorów na łamach Lancetu i podałe
                                          > m odnośnik do własnie tego artykułu w którym znajdują się dokładnie te same ska
                                          > ny, które są pod twoim odnośnikiem.
                                          >
                                          > Co do jakości to masz porównanie 1,5 T z 7T
                                          >
                                          > www.dkfz.de/de/medphysrad/arbeitsgruppen/UltrahochMR/bilder/T2_Fusion_15Tvs7T.gif
                                          > Teraz porównaj sobie te skany z tym, co jest faktycznie wyśmienite tym po prawe
                                          > j stronie w tym linku.

                                          Teraz linkujesz całkiem coś innego. Te skany mają się nijak do zdjęć z poprzednich podlinkowanych zarówno przez ciebie, jak i przeze mnie stron :)
                                          Przedstawiają mózgoczaszkę od góry, gdzie nie widać reszty przestrzeni wypełnionej całkowicie płynem rdzeniowo-mózgowym. Nie wiem, co przez to chcesz udowodnić, ale faktem jest, to co napisałem wcześniej - człowiek może żyć i całkiem dobrze funkcjonować z mózgiem wielokrotnie mniejszym, niż przeciętny.
                                          • neuroleptyk Re: hj 26.08.11, 16:29
                                            > > Ja nie napisałem ani nie mam pretensji, że się minął z prawdą, zaznaczyłe
                                            > m skro
                                            > > mnie iż twoje dowody w postaci takiego cytatu jaki zamieściłeś nie rozstr
                                            > zygają
                                            > > kwestii. Od tego kogo cytujesz tak samo możemy wymagać cytatu.
                                            >
                                            > Ależ rozstrzygają. Każda praca naukowa posiada przypisy, bibliografię i musi op
                                            > ierać się na prawdziwych twierdzeniach, w przeciwnym razie piszący ją naukowiec
                                            > , byłby skończony. A zatem, skoro autorytatywnie napisał, że takie było stanowi
                                            > sko Darwina, to faktycznie musiało takim być, a przypis odnoszący się do dowodu
                                            > , musiał zamieścić w swojej pracy. Jeśli twierdzisz, że skłamał, to podaj tego
                                            > dowód :)

                                            Tylko gdzie w tym cytacie, który podałeś masz odwołanie to jakiegokolwiek przypisu??


                                            > > Co do jakości to masz porównanie 1,5 T z 7T
                                            > >
                                            > > rel="nofollow">www.dkfz.de/de/medphysrad/arbeitsgruppen/UltrahochMR/bilder/T2_Fusion_15Tvs7T.gif
                                            > > Teraz porównaj sobie te skany z tym, co jest faktycznie wyśmienite tym po
                                            > prawe
                                            > > j stronie w tym linku.
                                            >
                                            > Teraz linkujesz całkiem coś innego. Te skany mają się nijak do zdjęć z poprzedn
                                            > ich podlinkowanych zarówno przez ciebie, jak i przeze mnie stron :)
                                            > Przedstawiają mózgoczaszkę od góry, gdzie nie widać reszty przestrzeni wypełnio
                                            > nej całkowicie płynem rdzeniowo-mózgowym. Nie wiem, co przez to chcesz udowodni
                                            > ć, ale faktem jest, to co napisałem wcześniej - człowiek może żyć i całkiem dob
                                            > rze funkcjonować z mózgiem wielokrotnie mniejszym, niż przeciętny.

                                            To o czym pieszesz teraz na początku jest tutaj nieistotne, podałem ci przykładowo jak wygląda wyśmienita jakość skanów zwróć uwagę na ostrość i detal, bezszumowość 7T.
                                            Co do tego, że można całkiem dobrze funkcjonować, to mam wątpliwości artykuł nie rozwiewa wątpliwości i nie daje solidnych podstaw ku temu, że ten ktoś całkiem dobrze funkcjonował. Jego IQ na granicy w zasadzie upośledzenia raczej sugeruje, że całkiem dobrze jest mało wiarygodne. Ale pomijajac już to ty chesz wykazac, że duży mózg jest niepotrzebny na podstawie tego patologicznego przykładu i tym sposobem dalej argumentować pokrętnie i zupełnie nieprzekonywująco przeciwko teori ewolucji.
                                            • enrque111 Re: hj 27.08.11, 11:36
                                              neuroleptyk napisał:

                                              > Tylko gdzie w tym cytacie, który podałeś masz odwołanie to jakiegokolwiek przyp
                                              > isu??

                                              Cytat pochodzi z opracowania naukowego, którego namiary podałem przed samą treścią cytatu. Rozumiem, że jesteś inteligentny inaczej, więc wskażę ci ponownie pracę, z której został zaczerpnięty:
                                              David M. Raup, The Geological and Paleontological Arguments of Creationism, w: Godfrey [ed.], Scientists Confront Creationism, W.W. Norton and Company, New York, s. 156 [147-162]

                                              > To o czym pieszesz teraz na początku jest tutaj nieistotne, podałem ci przykład
                                              > owo jak wygląda wyśmienita jakość skanów zwróć uwagę na ostrość i detal, bezszu
                                              > mowość 7T.

                                              Trudno się rozeznać z twojego bełkotu, o co ci chodzi, ale mniemam, że sam już się pogubiłeś (przy takiej inteligencji to zrozumiałe). Radzę ci zrobić tomografię komputerową, a następnie rezonans magnetyczny swojej mózgoczaszki, być może okaże się, że funkcjonujesz "całkiem dobrze", mając jeszcze mniejszy mózg, niż ten mężczyzna z Francji.

                                              > Co do tego, że można całkiem dobrze funkcjonować, to mam wątpliwo
                                              > ści artykuł nie rozwiewa wątpliwości i nie daje solidnych podstaw ku temu, że t
                                              > en ktoś całkiem dobrze funkcjonował. Jego IQ na granicy w zasadzie upośledzenia
                                              > raczej sugeruje, że całkiem dobrze jest mało wiarygodne.

                                              Na twoim miejscu, nie przywiązywałbym takiej wagi do owego, sławetnego IQ, gdyż wskazuje ono, że nasza skandalizująca szansonistka, o ksywie "Doda" ma jedno z najwyższych w kraju, a wcale na taką nie wygląda :)
                                              Jeśli tak się martwisz "upośledzeniem" tego Francuza, to nie potrzebnie - ma on żonę, czworo dzieci i pracuje jako urzędnik państwowy i jak twierdzą specjaliści, nie można mężczyzny uznać za upośledzonego.

                                              Ale pomijajac już to
                                              > ty chesz wykazac, że duży mózg jest niepotrzebny na podstawie tego patologiczne
                                              > go przykładu i tym sposobem dalej argumentować pokrętnie i zupełnie nieprzekony
                                              > wująco przeciwko teori ewolucji.

                                              To nie ja chcę powiedzieć, że duży mózg jest niepotrzebny, ale dowody wskazują, że człowiek do prawidłowego funkcjonowania, nie musi posiadać tak dużego mózgu, a więc "ewolucja" stworzyła całkiem niepotrzebny twór, co przeczy "doborowi naturalnemu" oraz twierdzeniu Darwina, że wszystkie zbędne narządy w wyniku ewolucji zanikają.
                                              • bling.bling Re: hj 27.08.11, 12:32
                                                Cytat nie pochodzi z opracowania naukowego a książki popularno-naukowej. Wystarczą dwa kliki w googlach by dowiedzieć się, że rzekomy cytat z Raupa w wersji przedstawianej przez strony kreacjonistyczne jest nadużyciem. Raup wielokrotnie potem tłumaczył, że cytat jest wyrwany z kontekstu i pod żadnym pozorem nie może być używany w kontekście, który narzucają mu kreacjoniści.
                                                • enrque111 Re: hj 27.08.11, 13:44
                                                  bling.bling napisał:

                                                  > Cytat nie pochodzi z opracowania naukowego a książki popularno-naukowej. Wystar
                                                  > czą dwa kliki w googlach by dowiedzieć się, że rzekomy cytat z Raupa w wersji p
                                                  > rzedstawianej przez strony kreacjonistyczne jest nadużyciem. Raup wielokrotnie
                                                  > potem tłumaczył, że cytat jest wyrwany z kontekstu i pod żadnym pozorem nie moż
                                                  > e być używany w kontekście, który narzucają mu kreacjoniści.

                                                  Bardzo chętnie zapoznam się z tym "kontekstem", jeśli go znajdziesz, albo przedstawisz chociażby wypowiedź Raupa, w której tłumaczy się, że został "zmanipulowany" ?
                                                  • bling.bling Re: hj 27.08.11, 14:26
                                                    mnie zajęło odszukanie tego dwie minuty. Tobie wierzę, że nie zajmie to dłużej niż 30 sekund.
                                                  • enrque111 Re: hj 27.08.11, 18:26
                                                    bling.bling napisał:

                                                    > mnie zajęło odszukanie tego dwie minuty. Tobie wierzę, że nie zajmie to dłużej
                                                    > niż 30 sekund.

                                                    :) Zakładam, na granicy pewności, żeś nic nie znalazł i dlatego piszczysz, żeby ktoś inny szukał :))
                                                  • bling.bling Re: hj 27.08.11, 20:19
                                                    za mało dowodów!? dżizas to tak jak z chrystuskiem ukrzyżowanym...
                                                    szukaj dalej mistrzu..
                                                  • enrque111 Re: hj 29.08.11, 09:23
                                                    bling.bling napisał:

                                                    > za mało dowodów!? dżizas to tak jak z chrystuskiem ukrzyżowanym...
                                                    > szukaj dalej mistrzu..

                                                    :) Ani mi się śni szukać czegoś, czego ty (wytrwały poszukiwacz) nie potrafiłeś znaleźć :)))
                                              • neuroleptyk Re: hj 28.08.11, 16:13
                                                neuroleptyk napisał:

                                                > Tylko gdzie w tym cytacie, który podałeś masz odwołanie to jakiegokolwiek przyp
                                                > isu??

                                                Cytat pochodzi z opracowania naukowego, którego namiary podałem przed samą treścią cytatu. Rozumiem, że jesteś inteligentny inaczej, więc wskażę ci ponownie pracę, z której został zaczerpnięty:
                                                David M. Raup, The Geological and Paleontological Arguments of Creationism, w: Godfrey [ed.], Scientists Confront Creationism, W.W. Norton and Company, New York, s. 156 [147-162]

                                                Ale juz to robiłeś, sęk w tym, że Raup to nie Darwin a więc trzeba zweryfikować to co napisał.
                                                Tu uważasz, że nie trzeba bo uważasz, że te źródło jest wiarygodne jako, że wychodzisz z założenia, że opracowanie naukowe jest zawsze wiarygodne, czy taka wiarygodność jest warunkiem koniecznym dla opracowania naukowego. Ale na podstawie czego stwierdziłeś tą wiarygodność ?? Czy sprawdziłeś czy to co napisał faktycznie się pokrywa z tym co Darwin napisał?? Najgorsze jest to, że idać tą droga argumentacji musiłbyś zapewne weryfikować jeszcze informacje nieistotne do tego o czym tu dyskutujemy żeby ustalić, czy to jest opracowanie naukowe! :) Wystarczy nam rozstrzygnięcie kwestii, czy to co w tym miejscu napisał Raup ma pokrycie w tym co napisał Darwin i jest to prostrze niż weryfikowanie czy dzieło w całości zawiera informacje zgodne z prawdą co jest konieczne żeby wnioskować z wiarygodności dzieła.

                                                > Na twoim miejscu, nie przywiązywałbym takiej wagi do owego, sławetnego IQ, gdyż
                                                > wskazuje ono, że nasza skandalizująca szansonistka, o ksywie "Doda" ma jedno z
                                                > najwyższych w kraju, a wcale na taką nie wygląda :)
                                                > Jeśli tak się martwisz "upośledzeniem" tego Francuza, to nie potrzebnie - ma on
                                                > żonę, czworo dzieci i pracuje jako urzędnik państwowy i jak twierdzą specjaliś
                                                > ci, nie można mężczyzny uznać za upośledzonego.

                                                W arykule w The Lancet nic takiego nie jest napisane.
                                                Co wiecej zakładasz, że brak upośledzenia oznacza automatycznie całkiem dobre funkcjonowanie.


                                                To nie ja chcę powiedzieć, że duży mózg jest niepotrzebny, ale dowody w
                                                > skazują, że człowiek do prawidłowego funkcjonowania, nie musi posiadać tak duże
                                                > go mózgu, a więc "ewolucja" stworzyła całkiem niepotrzebny twór, co przeczy "do
                                                > borowi naturalnemu" oraz twierdzeniu Darwina, że wszystkie zbędne narządy w wyn
                                                > iku ewolucji zanikają.

                                                Zacytuję ciebie z wcześniejszego postu.

                                                >>Ewolucja tego nie jest w stanie wyjaśnić, ani tym bardziej wykazać potrzeby posiadania tak >>dużego mózgu przez człowieka.

                                                Twoja argumentacja musi zmierzać ku wykazaniu, że ten duży mózg nie przynosi żadnych korzyści. Teraz ty rozumujesz tak, że skoro można jakoś funkcjonować w społeczeństwie z mózgiem, którego objętość jest mała w wyniku choroby, to duży nie jest potrzebny już pomijając zupełnie nasz wcześniejszy spór o to, czy to funkcjonowanie tego człowieka jest całkiem dobre czy nie. Tu chodzi o lepsza bądz gorszą adaptację i ta lepsza jest faworyzowana bo po prostu przynosi korzyści, których nie posiada ta gorsza. Tu nie chodzi o to czy można bez czegoś życi lub funkcjonować.
                                      • Gość: ka_p_pa Re: hj IP: *.lukman.pl 25.08.11, 19:40
                                        enrque111 napisał:

                                        > neuroleptyk napisał:
                                        >
                                        > > Dowodem byłoby zacytowanie Darwina, tutaj nie mamy cytatu, więc próbuj da
                                        > lej..
                                        >
                                        > Nie muszę. Podałem cytat z dzieła naukowego, więc miej pretensje do jego autora
                                        > , skoro jesteś przekonany, że minął się on z prawdą :)

                                        O, nie, kłamco, podałeś cytat ze stronki kreacjonistycznej, na której twierdzą, że to cytat z "dzieła naukowego". Ty sam nawet nie stałeś koło czegoś co ma związek z nauką. Większość twoich rewelacji żywcem kopiujesz z tej dziwacznej kopalni mitów i przesądów poprzeplatanych ze zwykłym kłamstwem:

                                        creationism.org.pl/fakty/dowody_kopalne/index_html/?searchterm=by%C4%87
                                        łącznie z odniesieniami do pozycji których w życiu nawet nie widziałeś.




                                        • enrque111 Re: hj 26.08.11, 08:35
                                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                          > > > Dowodem byłoby zacytowanie Darwina, tutaj nie mamy cytatu, więc pró
                                          > buj da
                                          > > lej..
                                          > >
                                          > > Nie muszę. Podałem cytat z dzieła naukowego, więc miej pretensje do jego
                                          > autora
                                          > > , skoro jesteś przekonany, że minął się on z prawdą :)
                                          >
                                          > O, nie, kłamco, podałeś cytat ze stronki kreacjonistycznej, na której twierdzą,
                                          > że to cytat z "dzieła naukowego". Ty sam nawet nie stałeś koło czegoś co ma zw
                                          > iązek z nauką. Większość twoich rewelacji żywcem kopiujesz z tej dziwacznej kop
                                          > alni mitów i przesądów poprzeplatanych ze zwykłym kłamstwem:
                                          >
                                          > creationism.org.pl/fakty/dowody_kopalne/index_html/?searchterm=by%C4%87
                                          > łącznie z odniesieniami do pozycji których w życiu nawet nie widziałeś.

                                          :) no widzisz głupku, że masz tam wszystko podane, jak na tacy ........................ tylko konsumować :)
                          • lepian4 Re: hj 24.08.11, 19:53
                            Urzednik panstwowy nie potrzebuje zwykle mozgu. Organ czesto nieuzywany zanika, ergo nie jest to zadna sensacja naukowa.
                • enrque111 Re: hj 23.08.11, 16:49
                  ikcort napisał:

                  > > Przecież już w Biblii tysiące lat temu napisano,
                  > > że człowiek został stworzony z "prochu ziemi"
                  >
                  > Możliwe, nie czytałem niestety tej książki. :(

                  :) To widać, słychać i czuć :)

                  > > > Natomiast cały dowcip, użytkowniku Enrque
                  > > > 111, polega na tym, że człowiek właśnie nie wyewoluował "samoistnie
                  > ", tylko za
                  > > > sprawą mechanizmów doboru. Nawiasem mówiąc proces ten trwał miliony
                  > lat, co jest
                  > > > okresem wręcz niewyobrażalnie długim.
                  > >
                  > > :) Właśnie na to akurat brakuje jakichkolwiek dowodów :)))
                  >
                  > Z tego, co wiem, to są na to dowody, ale nie jestem biologiem ani tym bardziej
                  > biologiem ewolucyjnym, ba, nawet amatorsko się nie interesowałem nigdy bliżej t
                  > ymi zagadnieniami, więc ciężko mi się wypowiadać. Lepiej chyba byłoby zapytać k
                  > ogoś, kto się na tym zna.

                  Gdyby były na to jakiekolwiek dowody, to nie nazywano by tego "teorią ewolucji".

                  > > Teoria ewolucji jest jedynie teorią, a więc wymysłem, na który nie znalez
                  > iono
                  > > jeszcze żadnych dowodów.
                  >
                  > Wyjaśniałem już parę razy na tym forum, również w tym wątku, różnicę pomiędzy p
                  > otocznym a naukowym znaczeniem słowa "teoria". W nauce teoria bynajmniej nie je
                  > st "wymysłem, na który nie znaleziono dowodów". To, o czym mówisz, w nauce nazy
                  > wa się hipotezą.

                  Hipoteza, tak się ma do prawdy, jak to, że jesteś koniem :)
                  Ja również (hipotetycznie) mogę zakładać, że jesteś rasy białej, masz 185cm wzrostu, jesteś łysy, masz 30 lat i jesteś kobietą.

                  > > Dobór naturalny nie rozwija, ale wręcz uszczupla
                  > > populacje, sprawiając, że wyłaniają się te najbardziej dostosowane, co wc
                  > ale nie
                  > > oznacza, że są one bardziej rozwinięte. Mamy bardzo dużo przykładów, że f
                  > ormy
                  > > prymitywne są bardziej dostosowane do istniejących warunków, niż rozwinię
                  > te.
                  >
                  > Rozumiem, że próbujesz obalić rozwijaną od ponad stu lat teorię naukową za pomo
                  > cą samego tylko rozumowania, w dodatku na forum? Winszuję dobrego samopoczucia
                  > i pewności siebie. :)

                  Nigdy nie piszę tego, czego wcześniej nie sprawdziłem (pewne prymitywy na tym forum nawet mają mi to za złe), więc opieram się również w tym przypadku na wypowiedziach naukowców z branży.

                  > > Ty prawdopodobnie jesteś prywatnym wymysłem swoich rodziców
                  >
                  > Nie, moi rodzice mnie nie "wymyślili", przynajmniej nie w tym sensie, że mnie z
                  > aprojektowali, a to miałem na myśli, pisząc o "prywatnym wymyśle".

                  Nie wiem, co miałeś na myśli, gdyż błąkają się one zwykle na manowcach wiedzy, ale zanim się począłeś to, twoi rodzice musieli o tobie myśleć (choćby przelotnie) :)

                  > > skołatanego bredniami łba myśl, że nawet miliardy lat, bez ingerencji ist
                  > oty rozumnej,
                  > > nie ożywiają materii :)))
                  >
                  > Wszystko niestety wskazuje na to, że jednak ożywiają.

                  Co na to wskazuje ?

                  > Zresztą nawet jeśli nie,
                  > to nie ma najmniejszego znaczenia, ponieważ teoria ewolucji w ogóle się kwestią
                  > powstania życia nie zajmuje, zajmuje się jego ewolucją.

                  Tak, jak niektórzy zajmują się badaniem UFO :)

                  > PS Dlaczego właściwie uznawanie rzekomo nieudowodnionej teorii ewolucji jest cz
                  > ymś złym, a uznawanie istnienia "rozumnej istoty", która "zaprojektowała i stwo
                  > rzyła życie" już nie? Chyba że na istnienie takiej istoty są jakieś dowody, ale
                  > o ile wiem, nie ma.

                  Na istnienie takiej istoty jest faktów aż nadto - UWAGA ANALOGIA : gdybyś znalazł skomplikowane urządzenie elektroniczne na pustyni, to zastanawiałbyś się, czy przez miliony lat "złożony proces ewolucji" do tego doprowadził ? ......................... a nawet jedna prymitywna roślinka, jest nieskończenie bardziej skomplikowanym organizmem, niż ten przedmiot, nie mówiąc już o całym, nieskończenie logicznym wszechświecie.
                  • Gość: ka_p_pa Re: hj IP: *.lukman.pl 23.08.11, 20:39
                    > Na istnienie takiej istoty jest faktów aż nadto - UWAGA ANALOGIA : gdyby
                    > ś znalazł skomplikowane urządzenie elektroniczne na pustyni, to zastanawiałbyś
                    > się, czy przez miliony lat "złożony proces ewolucji" do tego doprowadził ? ....
                    > ..................... a nawet jedna prymitywna roślinka, jest nieskończenie bar
                    > dziej skomplikowanym organizmem, niż ten przedmiot, nie mówiąc już o całym, nie
                    > skończenie logicznym wszechświecie.
                    >


                    False analogy. Skomplikowane urządzenia nie replikują się.
          • pocoo Re: hj 23.08.11, 10:33
            enrque111 napisał:

            Mało tego, pojawiły się już głosy w
            > świecie nauki, że mężczyzna ma więcej wspólnych genów z szympansem, niż z kobi
            > etą

            Lata doświadczeń utwierdzają mnie w tym przekonaniu.
          • bling.bling Re: hj 23.08.11, 10:58
            Ludzki genom nie różni się między sobą bardziej niż o 0,5%. Innymi słowy każda możliwa para niespokrewnionych ludzi na świecie jest maksymalnie w 99,5% jednakowa.
            Rzucanie liczb o podobieństwie ludzi i szympansów jest z naukowego punktu widzenia bezcelowe. Wszytko zależy od metody statystycznej i co z czym porównujemy.
            • Gość: balbina Re: hj IP: *.bayern.de 23.08.11, 12:29
              bling.bling napisał:

              Ludzki genom nie różni się między sobą bardziej niż o 0,5%. Innymi słowy każda możliwa para niespokrewnionych ludzi na świecie jest maksymalnie w 99,5% jednakowa.

              Zapewne chciałeś wyrazić, że jest co najmniej w 99,5% jednakowa.
          • tlenek_wegla Re: hj 23.08.11, 12:15
            Mysz i człowiek to ssaki. Zwierzęta dosyć blisko spokrewnione - biorąc pod uwagę całość życia na planecie. Nic wiec dziwnego, ze spełnianie podobnych funkcji życiowych dla myszy i człowieka odbywa się za pomocą tej samej maszynerii (stad podobieństwo genomów). Enzymy, struktura komórki, funkcje fizjologiczne.. To bardzo podstawowe rzeczy. Zarówno dla myszy, dla człowieka, jak i szympansa, goryla, krowy, konia, żółwia, kury...
          • Gość: balbina Re: hj IP: *.bayern.de 23.08.11, 12:26
            enrque111 napisał:

            Mało tego, pojawiły się już głosy w świecie nauki, że mężczyzna ma więcej wspólnych genów z szympansem, niż z kobietą :))))

            Pewnie zależy to od tego, który to mężczyzna.
          • Gość: ka_p_pa Re: hj IP: *.lukman.pl 23.08.11, 19:37
            enrque111 napisał:
            >
            > :) Masz jakieś przestarzałe dane - zawsze myślałem, że tzw. "racjonaliści" podą
            > żają za najświeższymi danymi naukowymi, ale cóż ........................... tru
            > dno się spodziewać, po osobnikach, którzy wierzą, że świat powstał od podmuchu
            > wiatru, kamień samoistnie się ożywił, a zwierzę samoistnie nabrało takiej intel
            > igencji, że zmieniło sie w człowieka, a więc trudno po osobnikach z takim prześ
            > wiadczeniem spodziewać się pędu do nauki, logicznego myślenia i zgłębiania bard
            > ziej skomplikowanej wiedzy, niż ta wyniesiona z TVN :)
            > Otóż mój drogi biedaku, jak dowiedli uczeni z Human Genome Project oraz Cele
            > ra Genomics
            w 2001 roku, człowiek posiada 30 tysięcy genów, a zwykła szara
            > mysz zaledwie o 300 mniej. To jeszcze nic, gdyż niektórzy naukowcy podejrzewają
            > , że człowiek posiada nawet 140 tys. genów. Mało tego, pojawiły się już głosy w
            > świecie nauki, że mężczyzna ma więcej wspólnych genów z szympansem, niż z kobi
            > etą :))))

            Eniu, biedaku, pominę, że znów pokręciłeś, to co ma z tego wynikać? Pewna meduza ma tych genów znacznie więcej. A taki dziobak to już w ogóle zatracił umiar i nałapał sobie tych genów jak kto głupi. Ale co z tego wynika?
    • zeslavik jk,kl 23.08.11, 01:05
      www.youtube.com/watch?v=xOrgOW9LnT4
    • zeslavik like human 23.08.11, 01:43
      www.youtube.com/watch?v=2NZo-KXFcSo
    • tlenek_wegla Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 23.08.11, 11:56
      Dokladnie rzecz ujmujac "czlowiek'' jest malpa. Bezwlosa, dwunozna malpa z gatunku Homo sapiens sapiens.
      • yoma Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 23.08.11, 16:09
        Jaką znowu bezwłosą...
        • lepian4 Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 23.08.11, 16:17
          Ty faktycznie nie rozumiesz teorii ewolucji!
          • nehsa Re: Człowiek wyewoulował z małpy. 23.08.11, 18:58
            Z jedynej, nieskończenie racjonalnej Nauki JEDYNEGO OJCA wynika, że naszym cielesnym, materialnym praprzodkiem była - jaszczurka, stąd zwrot w Nauce Ojca, "rodzaju jaszczurczy".
            Dzieło Stworzenia naszego, ludzkiego świata poprzedziły miliardy lat. W tym czasie nieustannie trwała ewolucja.

            Stworzenie człowieka, nie polegało na stworzeniu przez Stwórcę materialnego=cielesnego człowieka, tylko polegało, na doposażeniu materialnego, ówczesnego naczelnego ssaka nieśmiertelnym pierwiastkiem boskim, czyli cząstką ŚWIATŁOŚCI= cząstką Samego Stwórcy, Którym to Stwórcą był i jest Syn Ojca.

            Fakty tego doposażenia, jest niemożliwy do zaprzeczenia, i lata temu podałem je.
            Dla przypomnienia niektóre:
            Absolutna niezależność procesu myślenia.
            Niematerialność sensu ludzkiej mowy.
            Nosicielstwo powinności=obowiązku solidarności.


            • Gość: cosmo Re: Człowiek wyewoulował z małpy. IP: 89.128.202.* 23.08.11, 19:21
              jest wiecej dowodow na ewolucje niz na istnienie twoich bogow
              • voxave Re: Człowiek wyewoulował z małpy. 23.08.11, 19:23
                Nehsiu---człowiek z jaszczurki, z jaszczurki jak najbardziej .
              • mg2005 Re: Człowiek wyewoulował z małpy. 23.08.11, 19:51
                Przedstaw dowód samoistnego powstania : pierwszej komórki, ptaka z dinozaura...
              • nehsa Re: Człowiek wyewoulował z małpy. 23.08.11, 21:32
                Gość portalu: cosmo napisał(a):

                > jest wiecej dowodow na ewolucje niz na istnienie twoich bogow

                ***Nie moich, tylko NASZYCH.
                Dowodami istnienia Dwóch Istot Boskich, są dowody zależności naszego człowieczeństwa( myślenie, mówienie, obowiązek sprawiedliwej współpracy), od TYCH BOGÓW, czyli od Ojca, i Syna Ojca.

                Jak chcesz, to podaj dowody na zależność myślenia, mówienia, od człowieka, oraz dowód, na bezkarność niesprawiedliwej współpracy.
                Z góry uprzejmie informuję, że nie podasz, więc NIE KŁAP!
        • tlenek_wegla Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 23.08.11, 19:30
          Patrzac na mojego tescia - jak najbardziej bezwlosa.
          • Gość: ka_p_pa Re: Człowiek wyewoulował z małpy? IP: *.lukman.pl 23.08.11, 19:41
            tlenek_wegla napisał:

            > Patrzac na mojego tescia - jak najbardziej bezwlosa.

            Na plecach sobie kompensuje?
            Tak poważniej- na sztuki mamy mniej więcej tyle samo włosów co szympans.
            • tlenek_wegla Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 23.08.11, 19:42
              Nie n aplecaqch.. W nosie.

              Serio na sztuki tyle samo? Zoologia sie nie pasjonowalem. Skromny genetyk ze mnie.
              • Gość: ka_p_pa Re: Człowiek wyewoulował z małpy? IP: *.lukman.pl 23.08.11, 20:19
                tlenek_wegla napisał:

                > Nie n aplecaqch.. W nosie.
                >
                > Serio na sztuki tyle samo? Zoologia sie nie pasjonowalem. Skromny genetyk ze mn
                > ie.

                Poważnie. Taka ciekawostka. Szympansy też łysieją, jak niektórzy teściowie. Mój też.
                • Gość: t_l Re: Człowiek wyewoulował z małpy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.11, 22:08
                  Na szczescie lysienie nie dziedziczy sie po tesciach...
              • neuroleptyk Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 23.08.11, 22:25
                tlenek_wegla napisał:

                > Nie n aplecaqch.. W nosie.
                >
                > Serio na sztuki tyle samo? Zoologia sie nie pasjonowalem. Skromny genetyk ze mn
                > ie.

                To nieistotne czy mam ich gdzieś mniej w tej chwili, bo w dalszym ciągu nieprawdą jest żeśmy bezwłose małpy.
    • zeslavik MURZYN 23.08.11, 22:15
      na dziś, najbardziej podobny do szympns są MURZYNY!!!!!! Uwaga na długość ręk, więcej masywnu szczęku, struktury nosa, wiele potu, struktura czaszki,..etc.
      • 33qq Re: MURZYN 24.08.11, 08:28
        Fakt, ty i heniek jesteście w prostej linii krewnymi Muppetów
        • voxave Re: nie mam wspólnych porzodkow 24.08.11, 08:59
          z Enri,Mg i innymi szalonymi nickami, skladam tu oto takie oświadczenie:)
          • mg2005 Re: nie mam wspólnych porzodkow 24.08.11, 10:28
            > z Enri,Mg

            Odetchnąłem z ulgą, voxave... :)

            Czekam na deklaracje następnych oszołomów :)
    • Gość: Stab O czym ta dyskusja???? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 24.08.11, 17:43
      Sezon ogorkowy? Bicie tematu do smierci? Oczywiscie ze czlowiek wyewoluowal ze swiata zwierzecego.
      Ewolucja zycia zaczela sie w momencie powstania Wszechswiata ktorego prawa antycypowaly powstanie i ewolucje zycia.
      • Gość: ka_p_pa Enio obala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.11, 18:56
        teorię ewolucji, grawitacji, udowadnia płaskość Ziemi i wszystko co zechcesz opierając się na filmikach z YouTube i dziennikarstwie obywatelskim. Nie przejmuj się, tu wszyscy wiedzą, że to kret wynajęty do ośmieszenia katolicyzmu. W przyrodzie nikt nie jest aż tak głupi.
      • bling.bling Re: O czym ta dyskusja???? 24.08.11, 20:07
        Gość portalu: Stab napisał(a):

        > Sezon ogorkowy? Bicie tematu do smierci? Oczywiscie ze czlowiek wyewoluowal ze
        > swiata zwierzecego.
        > Ewolucja zycia zaczela sie w momencie powstania Wszechswiata ktorego prawa anty
        > cypowaly powstanie i ewolucje zycia.

        Ojej a już się obawiałem że rozsądnych katolików już nie ma.

        Apropo ewolucji. Jak KRK wobec tego tłumaczy powstanie duszy człowieka. Zwierzęta duszy nie mają (podobno) więc człowiecza dusza nie mogła wyewoluować ot tak ze świata zwierząt. W którym momencie papcio Bóg wsadził w człowieka duszę. No i w którego najpierw?
        • lepian4 Re: O czym ta dyskusja???? 24.08.11, 22:07
          A skad wziely sie zwierzeta? Ewoluowaly z odchodow czlowieka?
          • bling.bling Re: O czym ta dyskusja???? 25.08.11, 08:30
            lepian4 napisał:

            > A skad wziely sie zwierzeta? Ewoluowaly z odchodow czlowieka?

            Dam ci dwie równo prawdopodobne teorie odpowiadające na to pytanie:
            1. Tak, zwierzęta ewaluowały z odchodów człowieka
            2. Zwierzęta stworzył Bóg

            Którą wybierasz?
            • lepian4 Re: O czym ta dyskusja???? 25.08.11, 10:03
              Marny wybor.
        • Gość: zeslavik szympans talking IP: *.pool.ukrtel.net 24.08.11, 22:14

          szympans talking:

          www.youtube.com/watch?v=y4Z0xn4pYSY&NR=1
          • krzysio.meczywor Re: szympans talking 26.08.11, 14:57
            chyba w latach 70-tych byl eksperyment gdzie niemowle-szympans zostalo zaadoptowane przez pare, ktora postanowila je wychowac jak pelne ludzkie dziecko, eksperyment mial na celu obalic lub teorie jakoby jezyk byl dany tylko czlowiekowi i jest on glownym wyznacznikiem przy definiowaniu kto jest a kto zasluguje na prawo bycia czlowiekiem, czlowieko-podobnym stworzeniem (chomsky m.in), okazalo sie ze pomimo poczatkowych sukcesow szympans dalej pozostaje szympansem, jego zdolnosc nauczenia sie jezyka wynosi kilkadziesiat slow i kilka zdan zlozonych, to wszystko, eksperyment upadl, nie byl zbyt etyczny
            dzis wiadomo, ze zdolnosc rozumowania szympansa jest taka sama jak zdolnosc rozumowania dwuletniego dziecka, czyli calkiem niezle jak na swiadomosc zwierzecia
            • lepian4 Re: szympans talking 26.08.11, 15:24
              Jakie szanse przezycia w przyrodzie ma dwuletnie dziecko? Jakie szympans?
              • Gość: Stab Re: szympans talking IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.08.11, 18:22

                > Jakie szanse przezycia w przyrodzie ma dwuletnie dziecko? Jakie szympans?

                A jakie mowiaca papuga?
        • Gość: Stab Re: O czym ta dyskusja???? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.08.11, 02:36
          > Apropo ewolucji. Jak KRK wobec tego tłumaczy powstanie duszy człowieka. Zwierzę
          > ta duszy nie mają (podobno) więc człowiecza dusza nie mogła wyewoluować ot tak
          > ze świata zwierząt. W którym momencie papcio Bóg wsadził w człowieka duszę. No
          > i w którego najpierw?

          Dusza nie ma nic wspolnego z ewolucje. Dusza to jest wlasnie element innej rzeczywistosci ktorym
          czlowiek jest automatycznie obdarzony w momencie poczecia (wg. doktryny KK).
          • voxave Re: O czym ta dyskusja???? 25.08.11, 05:04
            Pies ma duszę, kazdy to może doświadczyć---papuga tez.
            • Gość: Stab Re: O czym ta dyskusja???? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.08.11, 07:41
              voxave napisała:

              > Pies ma duszę, kazdy to może doświadczyć---papuga tez.


              A jak doswiadczasz psiej i papuziej duszy?
              • voxave Re: O czym ta dyskusja???? 25.08.11, 09:39
                o Stab-----miłosnego patrzenia mi w oczy i muskanie moich piórek :)
                • Gość: Stab Re: O czym ta dyskusja???? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.08.11, 18:58
                  > o Stab-----miłosnego patrzenia mi w oczy i muskanie moich piórek :)

                  Dokladnie!!!
    • mg2005 Przesuniecie kciuka... 26.08.11, 11:53
      Kto wytłumaczy mi na gruncie darwinizmu dlaczego kciuk przesuwał się od położenia małpiego do ludzkiego ?
    • krzysio.meczywor Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 26.08.11, 12:23
      pewnie nie zart, jest organizacja walczaca o uznania praw dla szympansow, takich czlowieczych praw, np brak eksperymentow medycznych
      • enrque111 Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 26.08.11, 13:42
        krzysio.meczywor napisał:

        > pewnie nie zart, jest organizacja walczaca o uznania praw dla szympansow, takic
        > h czlowieczych praw, np brak eksperymentow medycznych

        Czasami zastanawiam się, czy ci obrońcy zwierząt i inne oszołomstwo, które brata się z bydłem i wywodzi swoich przodków od ameby, czy innej eugleny zielonej, nie mają przypadkiem w łbie mózgu szympansa ................. wówczas faktycznie, mogliby zabronić czynienia eksperymentów medycznych na tych stworzeniach, a nawet nadać im takie same prawa, jak ludziom :)
        • krzysio.meczywor Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 26.08.11, 14:51
          znaczy wierzysz w jezuska co sie odrodzil i wielki kamien sam przesunal?
          • Gość: zeslavik tak IP: *.pool.ukrtel.net 27.08.11, 10:47
            szympans nie mówią jak człowiek, ze względu na specyficzną strukturę gardła!! Ale znajdują się informację, że amerykane robią operację na gardłe u szympans, ale ten eksperyment jest tajemnicą.
          • nehsa Re: Człowiek wyewoulował z małpy. Tak. 28.08.11, 16:17
            Jezus, tak ten wymieniony w Ewangelii Mateusza, jak i ten drugi, wymieniony w Ewangelii Łukasza, to mistyfikatorzy, i postaci fikcyjne, podobnie jak ich rodziny.

            Nie było ich na naszym świecie NIGDY. Pomysłodawcą tych postaci był Judasz Iszkariota.

            Dowodzi tego, FAKT, i jest on oczywisty, zatem nie do zaprzeczenia.
            Bębnie o tym, od 2004 roku, ale w Polsce FAKTY muszą być recenzowane!!!
            • Gość: Stab Re: Człowiek wyewoulował z małpy. Tak. IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.08.11, 18:27
              > Nie było ich na naszym świecie NIGDY. Pomysłodawcą tych postaci był Judasz Iszk
              > ariota.

              A ja jestem pomyslodawca ze nie ma nehsy tylko jakis robot ktory puszcza teksty oparte o Boolean logic ktore niekoniecznie maja sens.
              • nehsa Re: Człowiek wyewoulował z małpy. Tak. 28.08.11, 21:27
                Gość portalu: Stab napisał(a):

                > > Nie było ich na naszym świecie NIGDY. Pomysłodawcą tych postaci był Judas
                > z Iszkariota.
                >
                > A ja jestem pomyslodawca ze nie ma nehsy tylko jakis robot ktory puszcza teksty
                > oparte o Boolean logic ktore niekoniecznie maja sens.

                ***Ja, ośmieliłem się niegdyś przypuszczać, że w Polsce większość ludzi racjonalnie myśli, i nie neguje faktów, nie zaprzecza rzeczywistości.
                Dzisiaj już tak śmiało nie przypuszczam.

                Aby mój post nie był jałowym kłapaniem, podaję fakt unicestwiający śmiecia wyobraźni Judasza, o imieniu Jezus.

                Dwie Istoty Boskie, czyli Ojciec, i Syn Ojca, ZAWSZE PRACUJĄ.
                Zatem, nie współpracują. Ich praca polega na SAMOOFIERZE - Ojca, wobec Swego Syna,
                a Syna Ojca, wobec nas, ludzi, każdego człowieka. Wyczerpująco tę kwestię omówiłem.

                My, ludzie zawsze współpracujemy, a jakość tej współpracy, nie decyduje o jej braku.

                Każdy z wymienionych w Ewangeliach mistyfikatorów imieniem Jezus współpracował z ludźmi. Mało, był od nich zależny. Zatem nie był Istotą Boską.

                Ten fakt, oraz szereg innych, uzasadniają pewność, że nigdy tych Jezusów na świecie nie było.

                Słowa jedynej, nieskończenie racjonalnej Nauki Ojca mówią, które wypowiedział Nauczyciel(Bóg) brzmią: "Chwały od ludzi nie przyjmuje."

                Te słowa, kategorycznie wykluczają narodziny Istoty Syna Ojca z niewiasty.

                Ty, tak niewiele z Nauki Jedynego Ojca=rzeczywistości rozumiesz, że powątpiewam w twoją zdolność pomysłodawania.


    • mg2005 Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 28.08.11, 20:32
      forum.gazeta.pl/forum/w,32,128297977,128297977,Ewolucja_h_sapiens_odpowiedz_Petrucchio_.html
      • Gość: ka_p_pa Re: Człowiek wyewoulował z małpy? IP: *.lukman.pl 28.08.11, 21:31
        mg2005 napisał:

        > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,32,128297977,128297977,Ewolucja_h_sapiens_odpowiedz_Petrucchio_.htm

        Miligram, ty noveya jako źródło linkujesz??? Gorzej z tobą niż myślałem.
        • mg2005 Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 29.08.11, 08:25
          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
          >
          > Miligram, ty noveya jako źródło linkujesz??? Gorzej z tobą niż myślałem.

          Źródło ?... Kappcio, gorzej z tobą niż myślałem...

          A wg ciebie kiedy homo odłączył się od mitycznego "brakującego ogniwa" ?... :)
          forum.gazeta.pl/forum/w,32,128345815,128345815,Petrucchio_wspolnego_prz_do_czasow_prokonsula_.html
          • mg2005 Darwinowskie mity... 29.08.11, 09:19
            Odnaleziono wiele szczątków kopalnych różnych gatunków małp - nie odnaleziono ani 1 egzemplarza MOB (mitycznego brakującego ogniwa). Dla osób , które (w odróżnieniu od darwinistów) nie zatraciły zdrowego rozsądku i logicznego myślenia - oznacza to, że nie ma naukowych podstaw do założenia , że MOB istniał !
            forum.gazeta.pl/forum/w,32,128345815,128345815,Petrucchio_wspolnego_prz_do_czasow_prokonsula_.html
            Zaprawdę, darwiniści są ludźmi głębokiej wiary... :))
            • enrque111 Re: Darwinowskie mity... 29.08.11, 09:36
              mg2005 napisał:

              > Odnaleziono wiele szczątków kopalnych różnych gatunków małp - nie odnaleziono [
              > b]ani 1 [/b]egzemplarza MOB (mitycznego brakującego ogniwa). Dla osób , które (
              > w odróżnieniu od darwinistów) nie zatraciły zdrowego rozsądku i logicznego myśl
              > enia - oznacza to, że nie ma naukowych podstaw do założenia , że MOB ist
              > niał !
              > forum.gazeta.pl/forum/w,32,128345815,128345815,Petrucchio_wspolnego_prz_do_czasow_prokonsula_.html
              > Zaprawdę, darwiniści są ludźmi głębokiej wiary... :))

              Tak, w pełni się z tobą zgadzam - chociaż jestem człowiekiem głęboko wierzącym, to jednak tak bezkrytycznej i ślepej wiary, jak ci ateistyczni ewolucjoniści nie posiadam :)

              Ostateczny cios dla teorii ewolucji zadano w 2009 roku, kiedy obalono mit DNA, który miał rzekomo potwierdzać ewolucję i dobór naturalny. Badania DNA dowiodły, że wcześniejsze mniemanie ewolucjonistów o istnieniu drzewa filogenetycznego, okazały się błędne. Założenie, że dwa gatunki są bardziej ze sobą spokrewnione, im ich DNA jest bardziej do siebie podobne okazało się ze wszech miar fałszywe w świetle ustaleń naukowych. Ten cios dla środowiska darwinistów był na tyle dotkliwy, że nawet w opiniotwórczym, naukowym czasopiśmie New Scientist, na okładce zamieszczono wielki tytuł: „Darwin się mylił” (styczeń 2009), a ewolucyjny biolog, Michael Rose z Uniwersytetu Kalifornijskiego, stwierdził kategorycznie, że dotychczasowy pogląd o filogenetycznym drzewie pokrewieństw, został na dobre pogrzebany. Do tych rewolucyjnych opinii doprowadziły niezbite dowody, że genetyczna informacja nie była przekazywana „pionowo”, poprzez dziedziczenie z modyfikacjami, ale istniała powszechna wymiana DNA oraz synteza białek pomiędzy różnymi grupami. Dowiedziono „poziomej” wymiany genów, nie tylko wśród roślin, ryb i owadów ale również wśród „wyższych” organizmów. Już kilka lat temu odkryto fragment DNA węża w genomie krowy, a jak twierdzą uczeni od 40 do 50 procent ludzkiego genomu pochodzi z „horyzontalnego” przepływu genów (a więc nie nabytego w wyniku "ewolucji"). Tak więc, jak dowodzą powyższe fakty, nie jesteśmy produktem darwinistycznej ewolucji. Stworzyła nas przebudowa istniejących już genów, które istniały w innych gatunkach, a które zostały wkomponowane w nasz genom. Podobnie rzecz się ma, jak dowodzą naukowcy wśród zwierząt i innych organizmów. A zatem, te odkrycia bliższe są twierdzeniom kreacjonistów, niż ewolucjonistów.
              • Gość: ka_p_pa Re: Darwinowskie mity... IP: *.lukman.pl 29.08.11, 21:59

                enrque111 napisał:

                > Ostateczny cios dla teorii ewolucji zadano w 2009 roku, kiedy obalono mit DNA,
                > który miał rzekomo potwierdzać ewolucję i dobór naturalny. Badania DNA dowiodły
                > , że wcześniejsze mniemanie ewolucjonistów o istnieniu drzewa filogenetycznego,
                > okazały się błędne. Założenie, że dwa gatunki są bardziej ze sobą spokrewnione
                > , im ich DNA jest bardziej do siebie podobne okazało się ze wszech miar fałszyw
                > e w świetle ustaleń naukowych. Ten cios dla środowiska darwinistów był na tyle
                > dotkliwy, że nawet w opiniotwórczym, naukowym czasopiśmie New Scientist
                > , na okładce zamieszczono wielki tytuł: „Darwin się mylił” (

                Enio naczytał się głupka Ostrowskiego i bezmyślnie wkleja bzdety, których żadną miarą zrozumieć nie może zważywszy na braki w podstawowym wykształceniu. Eniu, gamoniu, ten tytuł to chwytliwa prowokacja, a artykuł opisuje jak najbardziej mechanizmy ewolucji. Gdybyś chodził do szkoły, to dowiedziałbyś się, , bo już dzieci w gimnazjum wiedzą, że drzewa filogenetyczne są przybliżeniem, grafem.
                Drzewo rodowe gatunków to nie teoria ewolucji. Gatunki się nie powielają, powielają się geny, a gen zachowuje swoją indywidualną historię ewolucyjną przy transferze poziomym.
                Gdybyś eniu zajrzał do źródła, a nie polegał na kreacjonistycznych stronkach, znalazł byś takie oto stwierdzenie w artykule, na który się "powołujesz":

                None of this should give succour to creationists, whose blinkered universe is doubtless already buzzing with the news that "New Scientist has announced Darwin was wrong".

                Eniu, artykuł jest o tym, że drzewo to raczej krzak i że ma poplątane korzenie. Nie czytaj i nie cytuj jehowickich bzdur, wiesz jak oni kłamliwie i wrednie manipulują.( A może ty sam jesteś ŚJ?)
                To że prokarionty wymieniają się genami wie każdy kto nie spał na lekcjach, kreacjoniści jak zwykle maja spóźniony zapłon.

                >jak twierdzą uczeni od 40 do 50 procent ludzkiego genomu pochodzi z „horyzontalnego” >przepływu genów

                Eniu, Ostrowski nie napisał jacy to uczeni, ale ty na pewno uzupełnisz. Napisz, o wielki, kto wyartykułował taki pogląd:)))))
                • enrque111 Re: Darwinowskie mity... 30.08.11, 09:11
                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                  > Enio naczytał się głupka Ostrowskiego i bezmyślnie wkleja bzdety, których żadną
                  > miarą zrozumieć nie może zważywszy na braki w podstawowym wykształceniu.

                  W przeciwieństwie do ciebie, wykształcenie mam gruntowne, a co do Ostrowskiego, to jeśli uważasz, że pisał on coś w New Scientis, to daj namiary, a chętnie się zapoznam z jego stanowiskiem ?

                  > Eniu,
                  > gamoniu, ten tytuł to chwytliwa prowokacja, a artykuł opisuje jak najbardziej
                  > mechanizmy ewolucji.

                  Aha, prowokacja .......... w naukowym piśmie ? To może również zdanie wybitnego naukowca, specjalisty w dziedzinie biologii ewolucyjnej, Eric'a Bapteste, który stwierdził, że: „Nie mamy żadnych dowodów, że całe to drzewo filogenetyczne istnieje", również uważasz za "prowokację" ???
                  Jacyż żałośni potrafią być wierni obrońcy skompromitowanej już dawno teorii ewolucji :))

                  Gdybyś chodził do szkoły, to dowiedziałbyś się, , bo już d
                  > zieci w gimnazjum wiedzą, że drzewa filogenetyczne są przybliżeniem, grafem.
                  > Drzewo rodowe gatunków to nie teoria ewolucji. Gatunki się nie powielają, powie
                  > lają się geny, a gen zachowuje swoją indywidualną historię ewolucyjną przy tra
                  > nsferze poziomym.

                  Wszystkie te szkolne, "gimnazjalne" nauki już dawno wzięły w łeb, a trzymają się jeszcze mocno w podręcznikach i zakutych łbach wyznawców ewolucjonizmu, tylko dlatego, że jej zwolennicy nie chcą uznać faktów, hołdując heglowskiej zasadzie, że jeśli fakty są niezgodne z teorią, tym gorzej dla faktów.

                  > Gdybyś eniu zajrzał do źródła, a nie polegał na kreacjonistycznych stronkach, z
                  > nalazł byś takie oto stwierdzenie w artykule, na który się "powołujesz".

                  Powołałem się i owszem na artykuł z naukowego pisma New Scientis, w którym jest dokładnie to co napisałem, a nie jakieś bzdury oszołomów, którzy próbują bronić idiotycznej, błędnej, skompromitowanej i nie posiadającej najmniejszych nawet dowodów teorii ewolucji. W owym fachowym piśmie, które próbujesz nieudolnie przedstawić, jako prowokatorskiego, sensacyjnego i kłamliwego szmatławca, gdyż zaprzecza bajkom, które głoszą zwolennicy ewolucji, jest wyraźnie napisane, że "Darwin się mylił w sprawie drzewa życia", oraz są przytoczone dowody. Były one na tyle ważne i sensacyjne, że opisały je niektóre wpływowe media, które nie obawiały się ewolucjonistycznych krzykaczy np "Guardian" i "Telegraph":
                  www.telegraph.co.uk/science/4312355/Charles-Darwins-tree-of-life-is-wrong-and-misleading-claim-scientists.html
                  > Eniu, Ostrowski nie napisał jacy to uczeni, ale ty na pewno uzupełnisz. Napisz,
                  > o wielki, kto wyartykułował taki pogląd:)))))

                  :))) Starczy, że swoim nazwiskiem się pod tym podpisał, a nikt poważny (poza tobą, gdyż za takiego trudno cię uważać) temu nie zaprzeczył, a nawet nie wytknął mu błędu :)))
                  • bling.bling Re: Darwinowskie mity... 30.08.11, 09:47
                    a dlaczego pominąłeś ten fragment:
                    "Both he (Eric Bapeste) and co-researcher Dr Ford Doolittle stressed that downgrading the tree of life doesn't mean the theory of evolution is wrong just that evolution is not as tidy as we would like to believe."

                    Może dlatego że:
                    > Jacyż żałośni potrafią być wierni obrońcy skompromitowanej już dawno teorii ewo
                    > lucji :))
                    pasuje do:
                    > e, że jeśli fakty są niezgodne z teorią, tym gorzej dla faktów.
                    • enrque111 Re: Darwinowskie mity... 30.08.11, 10:42
                      bling.bling napisał:

                      > a dlaczego pominąłeś ten fragment:
                      > "Both he (Eric Bapeste) and co-researcher Dr Ford Doolittle stressed that downg
                      > rading the tree of life doesn't mean the theory of evolution is wrong just that
                      > evolution is not as tidy as we would like to believe."

                      A, co to ma do rzeczy, wobec całości wywodu ? To zdanie, świadczy jedynie o tym, że jego autor nie chce całkowicie zatrzaskiwać drzwi do dalszej polemiki z obrońcami skompromitowanej teorii ewolucji. Całość zaś artykułu jest jednoznaczna, co z resztą podsumował tytuł w "New Scientist": "Darwin się mylił".

                      > Może dlatego że:
                      > > Jacyż żałośni potrafią być wierni obrońcy skompromitowanej już dawno teor
                      > ii ewo
                      > > lucji :))
                      > pasuje do:
                      > > e, że jeśli fakty są niezgodne z teorią, tym gorzej dla faktów.

                      Właśnie - zastanów się nad tym :)
                      • bling.bling Re: Darwinowskie mity... 30.08.11, 11:11
                        > A, co to ma do rzeczy, wobec całości wywodu?

                        Ano to, że zmienia kontekst wypowiedzi całkowicie i nie uprawnia użycia cytatu z Bapeste jako argumentu przeciw ewolucji bo Bapeste nie stoi na takim stanowisku. Ty stoisz nadal bez dowodów. Pominąłeś go bo nie pasował ci do założonej tezy. Fakt wypowiedzi był sprzeczny z przyjętą tezą, więc ten fakt odrzuciłeś. Podobnie przytraczasz fakt tytułu artykułu z New Scientist ale ignorujesz całkowicie treść tego artykułu i fakty tam występujące, bo nie pasuje ci do założonej tezy. Również ignorujesz inną wypowiedź z tego samego New Scientist:
                        As we celebrate the 200th anniversary of Darwin's birth, we await a third revolution that will see biology changed and strengthened. None of this should give succour to creationists, whose blinkered universe is doubtless already buzzing with the news that "New Scientist has announced Darwin was wrong". Expect to find excerpts ripped out of context and presented as evidence that biologists are deserting the theory of evolution en masse. They are not.
                        • enrque111 Re: Darwinowskie mity... 30.08.11, 16:39
                          bling.bling napisał:

                          > > A, co to ma do rzeczy, wobec całości wywodu?
                          >
                          > Ano to, że zmienia kontekst wypowiedzi całkowicie i nie uprawnia użycia cytatu
                          > z Bapeste jako argumentu przeciw ewolucji bo Bapeste nie stoi na takim stanowis
                          > ku. Ty stoisz nadal bez dowodów. Pominąłeś go bo nie pasował ci do założonej te
                          > zy. Fakt wypowiedzi był sprzeczny z przyjętą tezą, więc ten fakt odrzuciłeś. Po
                          > dobnie przytraczasz fakt tytułu artykułu z New Scientist ale ignorujesz całkowi
                          > cie treść tego artykułu i fakty tam występujące, bo nie pasuje ci do założonej
                          > tezy. Również ignorujesz inną wypowiedź z tego samego New Scientist:
                          > As we celebrate the 200th anniversary of Darwin's birth, we await a third re
                          > volution that will see biology changed and strengthened. None of this should gi
                          > ve succour to creationists, whose blinkered universe is doubtless already buzzi
                          > ng with the news that "New Scientist has announced Darwin was wrong". Expect to
                          > find excerpts ripped out of context and presented as evidence that biologists
                          > are deserting the theory of evolution en masse. They are not.


                          Twoje mataczenia i podpieranie się cytatem, który jest żenującym ukłonem wobec oszołomionych upadkiem ewolucjonistycznego dogmatu "uczonych", jakiego dokonał Eric Bapteste, próbując osłodzić swoim komfratrom wymowę konkluzji, jakiej dokonał stwierdzeniem: „Nie mamy żadnych dowodów, że całe to drzewo filogenetyczne istnieje" - są doprawdy, rozkoszne :)
                          • bling.bling Re: Darwinowskie mity... 30.08.11, 19:28
                            Wyciągasz wnioski na które autor tej wypowiedzi wyraźnie nie zezwala oraz co dodatkowo uwypukla komentarz do artykułu redakcji pisma go publikującego jak i współautor badań naukowych cytowanych w tymże artykule oraz łączysz wcześniej nie udowodniwszy w żaden logiczny sposób, analogii pomiędzy treścią cytowanego zdania a swoją założoną tezą a jednak to mnie oskarżasz o manipulację? Rozkosznie bezrozumne :)
                  • Gość: ka_p_pa Re: Darwinowskie mity... IP: *.lukman.pl 30.08.11, 17:01
                    enrque111 napisał:

                    > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                    >
                    > > Enio naczytał się głupka Ostrowskiego i bezmyślnie wkleja bzdety, których
                    > żadną
                    > > miarą zrozumieć nie może zważywszy na braki w podstawowym wykształceniu.
                    >
                    > W przeciwieństwie do ciebie, wykształcenie mam gruntowne, a co do Ostrowskiego,
                    > to jeśli uważasz, że pisał on coś w New Scientis, to daj namiary, a chę
                    > tnie się zapoznam z jego stanowiskiem ?

                    Eniu, gamoniu, ty nie kopiowałeś New Scientis, ale Ostrowskiego, jego wypociny można znaleźć wszędzie, ale ty ze swoim "wykształceniem" szukasz jedynie na stonce PTK.
                    Artykułu w New Scietis nie czytałeś, oprócz języka barierą dla ciebie jest nieznajomość podstawowych pojęć z tego zakresu.

                    > Powołałem się i owszem na artykuł z naukowego pisma New Scientis, w któr
                    > ym jest dokładnie to co napisałem, a nie jakieś bzdury oszołomów, którzy próbuj
                    > ą bronić idiotycznej, błędnej, skompromitowanej i nie posiadającej najmniejszyc
                    > h nawet dowodów teorii ewolucji.

                    Nie eniu, ty tylko powołałeś się na kreacjonistyczną manipulację. New Scientis we wstępniaku do tego wydania zresztą przewidział taką kreacjonistyczną uciechę i zastrzegł, że z odkrycia kreacjonistom nie przybędzie żadnych argumentów. Podawałem dokładny cytat, przetłumaczyć dla łatwiejszego przyswojenia?
                    Nie czytałeś też linkowanego przez siebie artykułu w The Telegraph, wywoływani przez Ostrowskiego, a za nim przez ciebie, naukowcy jak najbardziej podtrzymują swoje ewolucyjne stanowisko. Podkreślają, że przepływy poziome wyjaśniać mogą wiele dotąd nieznanych sposobów działania ewolucji.

                    > > Eniu, Ostrowski nie napisał jacy to uczeni, ale ty na pewno uzupełnisz. N
                    > apisz,
                    > > o wielki, kto wyartykułował taki pogląd:)))))
                    >
                    > :))) Starczy, że swoim nazwiskiem się pod tym podpisał, a nikt poważny (poza to
                    > bą, gdyż za takiego trudno cię uważać) temu nie zaprzeczył, a nawet nie wytknął
                    > mu błędu :)))

                    Eniu, gamoniu, nie miałem żadnych wątpliwości, że nie podasz żadnych nazwisk, badań, artykułów tyczących bzdury, jakoby "genom człowieka zawierał 50 procent genów z przepływów poziomych". Ty głupku nawet nie wiesz, co to oznacza. To jest taka bzdura, wyartykułowana przez idiotę, z którą nikt poważny nie będzie dyskutował.
                    Eniu, a możesz podać jaki to wężowy gen nosi w sobie bydło? Wspominałeś w poprzedniej relacji z natchnionej wizji.
                    • enrque111 Re: Darwinowskie mity... 30.08.11, 20:20
                      Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                      > > W przeciwieństwie do ciebie, wykształcenie mam gruntowne, a co do Ostrows
                      > kiego,
                      > > to jeśli uważasz, że pisał on coś w New Scientis, to daj namiary,
                      > a chę
                      > > tnie się zapoznam z jego stanowiskiem ?
                      >
                      > Eniu, gamoniu, ty nie kopiowałeś New Scientis, ale Ostrowskiego, jego wypociny
                      > można znaleźć wszędzie, ale ty ze swoim "wykształceniem" szukasz jedynie na sto
                      > nce PTK.
                      > Artykułu w New Scietis nie czytałeś, oprócz języka barierą dla ciebie jest niez
                      > najomość podstawowych pojęć z tego zakresu.

                      :) Dobra, dobra, pomądrzyłeś się i jak zwykle nic z tego nie wyszło :)
                      Które pojęcia są dla ciebie zbyt trudne ? Owszem pisma New Scients nie miałem w rękach, ale to nie oznacza, że nie czytałem zawartych tam treści. Pomijając fakt, że pan Ostrowski bardzo dokładnie przekazał treść i przesłanie rzeczonego artykułu, to zarówno ty, jak i twoi nieudaczni kumple, próbujecie wycisnąć stamtąd jakiś ochłap, który broniłby skompromitowanej idei ewolucji ........................ niestety, z kamienia nic nie wyciśniesz :)

                      > Nie eniu, ty tylko powołałeś się na kreacjonistyczną manipulację. New Scientis
                      > we wstępniaku do tego wydania zresztą przewidział taką kreacjonistyczną uciechę
                      > i zastrzegł, że z odkrycia kreacjonistom nie przybędzie żadnych argumentów. Po
                      > dawałem dokładny cytat, przetłumaczyć dla łatwiejszego przyswojenia?
                      > Nie czytałeś też linkowanego przez siebie artykułu w The Telegraph, wywoływani
                      > przez Ostrowskiego, a za nim przez ciebie, naukowcy jak najbardziej podtrzymuj
                      > ą swoje ewolucyjne stanowisko. Podkreślają, że przepływy poziome wyjaśniać mogą
                      > wiele dotąd nieznanych sposobów działania ewolucji.

                      Nic takiego tam nie znajdziesz, żadnej "manipulacji" ................. chyba, że w działaniu twego kumpla blinga, który gwoli podważenia wymowy artykułu demaskującego nicość teorii "drzewa ewolucyjnego", przytacza, pochodzący z innego artykułu pisk prof. Bapteste, który przeraził się reakcji swojego środowiska, na jego własną wypowiedź dla New Scientist, gdzie jasno się wypowiedział: „Nie mamy żadnych dowodów, że całe to drzewo filogenetyczne istnieje". W przytoczonym przez twego kamrata cytacie, Bapteste próbuje ułagodzić zdenerwowanych, utratą kolejnych swoich pozycji darwinistów, stwierdzeniem, że kreacjoniści będą to wykorzystywać. A, pewnie że będą, dlaczego mieliby tego nie robić, skoro jest to udowodniony fakt naukowy ? :)))

                      > Eniu, gamoniu, nie miałem żadnych wątpliwości, że nie podasz żadnych nazwisk, b
                      > adań, artykułów tyczących bzdury, jakoby "genom człowieka zawierał 50 procent
                      > genów z przepływów poziomych". Ty głupku nawet nie wiesz, co to oznacza. To jes
                      > t taka bzdura, wyartykułowana przez idiotę, z którą nikt poważny nie będzie dys
                      > kutował.

                      :) Bardzo ciekawe :)
                      Skoro dla mnie, jak twierdzisz w zrozumieniu artykułu w New Scientis przeszkodą jest "bariera języka", to dla ciebie będzie dziecinnie proste przetłumaczenie z rzeczonego artykułu, tego oto fragmentu: . In fact, by some reckonings, 40 to 50 per cent of the human genome consists of DNA imported horizontally by viruses, some of which has taken on vital biological functions (New Scientist, 27 August 2008, p 38).
                      Jeżeli, jak twierdzisz jest to "taka bzdura, wyartykułowana przez idiotę, z którą nikt poważny nie będzie dyskutował", to napisz skargę w języku angielskim (jestem przekonany, że nie ma w twoim przypadku "bariery językowej") do New Scientist i przekonaj redakcję, że drukują opinie "idiotów, z którymi nikt poważny nie chce dyskutować" :)

                      > Eniu, a możesz podać jaki to wężowy gen nosi w sobie bydło? Wspominałeś w poprz
                      > edniej relacji z natchnionej wizji.

                      Zakładam, że i tą wątpliwość rozwiążesz w trakcie swojej korespondencji z naukowcami New Scientist - przecież to właśnie oni podali ten fakt: "Other cases of HGT in multicellular organisms are coming in thick and fast. HGT has been documented in insects, fish and plants, and a few years ago a piece of snake DNA was found in cows."
                      • Gość: ka_p_pa Re: Darwinowskie mity... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.11, 22:24


                        Odpowiadasz na:
                        enrque111 napisał:


                        > Owszem pisma New Scients nie m
                        > iałem w rękach, ale to nie oznacza, że nie czytałem zawartych tam treści.

                        Owszem, to właśnie oznacza.

                        Pomij
                        > ając fakt, że pan Ostrowski bardzo dokładnie przekazał treść i przesłanie rzecz
                        > onego artykułu, to zarówno ty, jak i twoi nieudaczni kumple, próbujecie wycisną
                        > ć stamtąd jakiś ochłap, który broniłby skompromitowanej idei ewolucji .........
                        > ............... niestety, z kamienia nic nie wyciśniesz :)


                        Wręcz przeciwnie, Ostrowski pisze swoje opowieści manipulując i przeinaczając, wyrywając z kontekstu. Nie ma nic wspólnego z dokładnością i rzetelnością.

                        > Skoro dla mnie, jak twierdzisz w zrozumieniu artykułu w New Scientis prz
                        > eszkodą jest "bariera języka", to dla ciebie będzie dziecinnie proste przetłuma
                        > czenie z rzeczonego artykułu, tego oto fragmentu: . In fact, by some reckoni
                        > ngs, 40 to 50 per cent of the human genome consists of DNA imported horizontall
                        > y by viruses, some of which has taken on vital biological functions (New Scient
                        > ist, 27 August 2008, p 38).



                        Eniu, cóż więc stoi na przeszkodzie, byś podał nazwiska badaczy, linki, tytuły pism i artykułów?

                        > Zakładam, że i tą wątpliwość rozwiążesz w trakcie swojej korespondencji z nauko
                        > wcami New Scientist - przecież to właśnie oni podali ten fakt: "Other
                        > cases of HGT in multicellular organisms are coming in thick and fast. HGT has
                        > been documented in insects, fish and plants, and a few years ago a piece of sna
                        > ke DNA was found in cows."


                        I tu jest właśnie kolejny dowód na to, że wklejasz bezmyślnie treści, których nie rozumiesz. Owszem, znaleziono, ale gen typowo bydlęcy u pewnego gatunku węża, ale dla ciebie to zapewne wszystko jedno. Ukradł zegarek, jemu ukradli zegarek:))
                        O twojej ignorancji eniu świadczy też nabożna cześć, z jaką podchodzisz do "rewelacji" zamieszczonych w New Scientist, bo nie wiesz, że jest to pismo zamieszczające artykuły nie recenzowane, non-peer-reviewed, często nieznanych autorów i zaliczyło mnóstwo innych wpadek, nawet coś o perpetuum mobile było.
                        Eniu, a wiesz dlaczego kilku wybitnych naukowców swego czasu zaapelowało o bojkot tego pisma? Otóż eniu, stwierdzili oni, że pisanie listów do redaktorów(nie naukowców przecież!) z New Scientist nie ma sensu i zaapelowali o bojkot pisma:
                        The New Scientist has no shame–again!
                        When New Scientist published its “Darwin was WRONG” cover a few months ago, several of us wrote in to complain about the distortion of Darwin’s work. (The cover referred to how gene transfer might blur the branches of phylogenetic trees, something that Darwin had no inkling of.) The editor, Roger Highfield, appeared to be chastened. Since then, the cover has been waved about by creationists in the US to show that evolution really is on the skids.

                        Well, apparently Roger Highfield is not repentant: he has used that cover AGAIN in advertising his rag (see below). The man has no shame; this is obviously a deliberate decision, and one he approved. Letter writing doesn’t seem to have sufficed — perhaps it’s time to boycott New Scientist (n.b., by “boycott,” I mean to refuse, as scientists, to write for them or have anything to do with them).

                        Co do "rewelacji" na temat "ścięcia drzewa życia" i tytułu z okładki, jakim się onanizujesz

                        Note that Graham Lawton, who writes for New Scientist, admitted in a post on Pharyngula that this was deliberate sensationalism:
                        As for public understanding. Well, the cover is designed to sell the magazine. If we run very straight, sober covers, we sell fewer mags, we get fewer clicks and nobody blogs about us, so fewer people read what we produce. Now, I’d argue that this week’s cover has got us a lot of attention, and as a result lots of people will read my story. Many will learn something about evolution. Public understanding will increase. So which way do you want it? Or look at it this way. Nature is a very educational read. Many people could learn a lot from it. It’s widely available and really quite entertaining and accessible. But very few members of the public read it. Why? They don’t sell themselves.

                        And yes, the ToL [Tree of Life] is still quite useful in places. I say as much in the article.
                        whyevolutionistrue.wordpress.com/2009/03/21/the-new-scientist-has-no-shame-again/

                        Eniu, artykuł w New Scientist, to nie jest źródło, artykuł w New Scientist nie jest dowodem, bo New Scientist nie jest periodykiem naukowym, co najwyżej popularyzatorskim z bardzo zaszarganą reputacją. Łykasz za Ostrowskim jak młody pelikan wszystko co tam napisał jakiś redaktor, boś po prostu głupi, a na dodatek leniwy i nie chce ci się sprawdzić.

                        • enrque111 Re: Darwinowskie mity... 31.08.11, 15:31
                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                          > > Owszem pisma New Scients nie m
                          > > iałem w rękach, ale to nie oznacza, że nie czytałem zawartych tam treści.
                          >
                          > Owszem, to właśnie oznacza.

                          Jak zwykle się mylisz. Treść (pełną) artykułu można znaleźć w necie, ale jak sam zwróciłeś uwagę jest również przetłumaczona przez p. Ostrowskiego, co tak bardzo ci jest nie w smak :))

                          > Wręcz przeciwnie, Ostrowski pisze swoje opowieści manipulując i przeinaczając,
                          > wyrywając z kontekstu. Nie ma nic wspólnego z dokładnością i rzetelnością.

                          :) A, zatem co takiego "nierzetelnego" jest w jego tłumaczeniu ??? :)

                          > > Skoro dla mnie, jak twierdzisz w zrozumieniu artykułu w [i]New Scientis[/
                          > i] prz
                          > > eszkodą jest "bariera języka", to dla ciebie będzie dziecinnie proste prz
                          > etłuma
                          > > czenie z rzeczonego artykułu, tego oto fragmentu: . In fact, by some r
                          > eckoni
                          > > ngs, 40 to 50 per cent of the human genome consists of DNA imported horiz
                          > ontall
                          > > y by viruses, some of which has taken on vital biological functions (New
                          > Scient
                          > > ist, 27 August 2008, p 38).

                          >
                          >
                          > Eniu, cóż więc stoi na przeszkodzie, byś podał nazwiska badaczy, linki, tytuły
                          > pism i artykułów?

                          :) Nie migaj się głupawo, tylko przetłumacz cytat z New Scientis, który zamieściłem ... czyżbyś nie potrafił, albo obawiał się, że tym samym będziesz musiał potwierdzić, że ani ja, ani9 p. Ostrowski niczego nie rzetelnego nie napisaliśmy ?
                          Tytuł pisma i artykułu podawałem wielokrotnie - znajdziesz tam również nazwiska badaczy :)

                          > > Zakładam, że i tą wątpliwość rozwiążesz w trakcie swojej korespondencji z
                          > nauko
                          > > wcami New Scientist - przecież to właśnie oni podali ten fakt:
                          > "Other
                          > > cases of HGT in multicellular organisms are coming in thick and fast. HGT
                          > has
                          > > been documented in insects, fish and plants, and a few years ago a piece
                          > of sna
                          > > ke DNA was found in cows."

                          >
                          > I tu jest właśnie kolejny dowód na to, że wklejasz bezmyślnie treści, których n
                          > ie rozumiesz. Owszem, znaleziono, ale gen typowo bydlęcy u pewnego gatunku węża
                          > , ale dla ciebie to zapewne wszystko jedno. Ukradł zegarek, jemu ukradli zegare
                          > k:))

                          Dla całości wywodu, nie ma to żadnego znaczenia - uzmysławia jedynie fakt, że przepływ genów był poziomy, a nie pionowy, jak uparcie zakładali ewolucjoniści .................. wiem, że to jest dla was bolesne, ale cóż ............to jest właśnie osiągnięcie empirii w badaniach naukowych :)

                          > O twojej ignorancji eniu świadczy też nabożna cześć, z jaką podchodzisz do "rew
                          > elacji" zamieszczonych w New Scientist, bo nie wiesz, że jest to pismo zamieszc
                          > zające artykuły nie recenzowane, non-peer-reviewed, często nieznanych autorów i
                          > zaliczyło mnóstwo innych wpadek, nawet coś o perpetuum mobile było.
                          > Eniu, a wiesz dlaczego kilku wybitnych naukowców swego czasu zaapelowało o bojk
                          > ot tego pisma? Otóż eniu, stwierdzili oni, że pisanie listów do redaktorów(nie
                          > naukowców przecież!) z New Scientist nie ma sensu i zaapelowali o bojkot pisma

                          Żałosny jesteś w dyskredytowaniu tego tygodnika. Jest on obok Nature najbardziej miarodajnym, opiniotwórczym i rzetelnym pismem naukowym. Ale ośmieszaj się dalej :)))
                          • Gość: ka_p_pa Re: Darwinowskie mity... IP: *.lukman.pl 31.08.11, 18:45
                            > > Eniu, cóż więc stoi na przeszkodzie, byś podał nazwiska badaczy, linki, t
                            > ytuły
                            > > pism i artykułów?
                            >
                            > :) Nie migaj się głupawo, tylko przetłumacz cytat z New Scientis, który
                            > zamieściłem ... czyżbyś nie potrafił, albo obawiał się, że tym samym będziesz m
                            > usiał potwierdzić, że ani ja, ani9 p. Ostrowski niczego nie rzetelnego nie napi
                            > saliśmy ?
                            > Tytuł pisma i artykułu podawałem wielokrotnie - znajdziesz tam również nazwiska
                            > badaczy :)

                            Ja mam szukać? Eniu, tam nie ma żadnych nazwisk badaczy, tam jest co najwyżej nazwisko niedouczonego dziennikarza. Twierdzę, że 50 procent genomu człowieka z przepływów poziomych to bzdura, nauka nic o czymś takim nie wie, a jeśli twierdzisz inaczej, to poproszę o recenzowany artykuł w piśmie naukowym, z nazwiskiem badacza a nie wzmiankę w amatorskich wypocinach.

                            Owszem, znaleziono, ale gen typowo bydlęcy u pewnego gatunk
                            > u węża
                            > > , ale dla ciebie to zapewne wszystko jedno. Ukradł zegarek, jemu ukradli
                            > zegare
                            > > k:))
                            >
                            > Dla całości wywodu, nie ma to żadnego znaczenia - uzmysławia jedynie fakt, że p
                            > rzepływ genów był poziomy, a nie pionowy, jak uparcie zakładali ewolucjoniści .
                            > ................. wiem, że to jest dla was bolesne, ale cóż ............to jest
                            > właśnie osiągnięcie empirii w badaniach naukowych :)

                            Tak jak przypuszczałem- ukradł zegarek, jemu ukradli zegarek- dla enia niedojdy to wszystko jedno. To raz. Dwa- doniesienia o znalezieniu fragmentu genomu, Bov-b, typowego dla przeżuwaczy u węży Colubroidea miały miejsce w roku 1998, i nie jest prawdą, że ewolucjoniści nie zakładali poziomego transferu genów. To jakaś nowość jedynie dla niedouczonych ciemnych kreacjonistów czerpiących wiedzę z artykułów w podrzędnym pisemku sensacyjno - popularnym. nawiasem mówiąc to odkrycie wcale nie dowodzi poziomego transferu, ale mniejsza o to, to dla ciebie za trudne.

                            > Żałosny jesteś w dyskredytowaniu tego tygodnika. Jest on obok Nature naj
                            > bardziej miarodajnym, opiniotwórczym i rzetelnym pismem naukowym. Ale ośmieszaj
                            > się dalej :)))

                            Co ty powiesz???
                            en.wikipedia.org/wiki/New_Scientist
                            A może jeszcze podasz tytuł naukowy i dorobek autora artykułu, który tak zaintrygował kreacjonistyczną ciemnotę:))))))
                            Eniu, to pisał nie naukowiec, ale dziennikarzyna.
          • Gość: ka_p_pa Re: Człowiek wyewoulował z małpy? IP: *.lukman.pl 29.08.11, 22:51
            mg2005 napisał:

            > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
            > >
            > > Miligram, ty noveya jako źródło linkujesz??? Gorzej z tobą niż myślałem.
            >
            > Źródło ?... Kappcio, gorzej z tobą niż myślałem...
            >
            > A wg ciebie kiedy homo odłączył się od mitycznego "brakującego ogniwa" ?... :)

            A nie mam zielonego pojęcia, dawno zapewne. Mam dla ciebie łatwiejsze- masz dowód na istnienie twojego pradziadka?
    • mg2005 Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 29.08.11, 08:11
      forum.gazeta.pl/forum/w,32,128345815,128345815,Petrucchio_wspolnego_prz_do_czasow_prokonsula_.html
    • jantoni.jajcorz Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 31.08.11, 05:00
      Patrząc na różne zjawiska biologiczne, to oczywista oczywistość.
    • ladynemesis Re: Człowiek wyewoulował z małpy? 04.09.11, 22:07
      nie no, pewnie że żart, człowiek pochodzi wprost od Odyna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja