Gość: Jan
IP: 210.178.38.*
21.05.04, 19:35
Prezydentem nazistowskiego Slowackiego panstwa byl ksiadz Jozef Tiso, a
premierem dewot Vojtech Tuka.Prawa opracowane przez ten katofaszystowski rzad
byly surowsze od Praw Norymberskich. Dyktatura tych panow sprawowana byla z
calkowitym lekcewazeniem Parlamentu.Jak LPRowi i wszystkim faszytom koscia w
oku byli Zydzi.Kodeks Zydowski autorstwa ksiezulka Tiso wylaczal calkowicie
niearyjczykow z zycia kraju. Zabraniano im nawet korzystania z wagonow
restauracyjnych.Slowacja pod wodza ksiedza przylacza sie do Niemiec i bierze
udzial w hitlerowskiej "antybolszewickiej wyprawie krzyzowej". Prawo
slowackie zezwala na masowe deportacje Zydow "winnych ukrzyzowania Chrystusa".
Wspanialy katolik premier Tuka powiedzial "co do Zydow, nie potrzeba
przywodzic zasad chrzescijanstwa i humanizmu. Moja misja polega na uwolnieniu
Slowacji od tej zarazy, od tej bandy gangsterow i zloczyncow (..). rase
zydowska nalezy wyeliminowac pod kazdym wzgledem3. Tuka uczestniczyl
codziennie w mszy swietej !! Z 90 tys. Zydow mieszkajacych w Slowacji 70 tys.
bylo w czasach swietobliwych-katofaszystowskich rzadow Slowacji
deportowanych, z tego 65. tys. nie wrocilo. W Slowacji w tych czasach nauka
religii katolickiej w szkolach byla obowiazkowa, podobnie jak codzienne
uczestnictwo mlodziezy w mszach swietych. Ksiadz Tiso zostal powieszony w
1947r. za przestepstwo ludobojstwa.
Ot i chrzescijanska tradycja Europy.