Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry

31.08.11, 12:01
O boska Masko
kicho_nor 30.08.11, 17:14 Odpowiedz
O boska Masko
Masz wiedzę jak Dzielnicowa Marucha
Powiedz, że mi wreszcie dlaczego nie lubisz
Jak piesek nogę rucha.
    • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 12:02
      [size=14]O boska Masko
      kicho_nor 30.08.11, 17:14 Odpowiedz
      O boska Masko
      Masz wiedzę jak Dzielnicowa Marucha
      Powiedz, że mi wreszcie dlaczego nie lubisz
      Jak piesek nogę rucha. [/size]
      • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 12:04
        [b][size=16]O boska Masko
        kicho_nor 30.08.11, 17:14 Odpowiedz
        O boska Masko
        Masz wiedzę jak Dzielnicowa Marucha
        Powiedz, że mi wreszcie dlaczego nie lubisz
        Jak piesek nogę rucha. [/size][/b]
        • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 12:05
          [b][size=18]O boska Masko
          kicho_nor 30.08.11, 17:14 Odpowiedz
          O boska Masko
          Masz wiedzę jak Dzielnicowa Marucha
          Powiedz, że mi wreszcie dlaczego nie lubisz
          Jak piesek nogę rucha. [/size][/b]
          • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 12:06
            [b][size=20]O boska Masko

            kicho_nor 30.08.11, 17:14 Odpowiedz

            O boska Masko

            Masz wiedzę jak Dzielnicowa Marucha

            Powiedz, że mi wreszcie dlaczego nie lubisz

            Jak piesek nogę rucha. [/size][/b]
            • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 12:06
              [b][size=22]O boska Masko

              kicho_nor 30.08.11, 17:14 Odpowiedz

              O boska Masko

              Masz wiedzę jak Dzielnicowa Marucha

              Powiedz, że mi wreszcie dlaczego nie lubisz

              Jak piesek nogę rucha. [/size][/b]
              • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 12:06
                [b][size=24]O boska Masko

                kicho_nor 30.08.11, 17:14 Odpowiedz

                O boska Masko

                Masz wiedzę jak Dzielnicowa Marucha

                Powiedz, że mi wreszcie dlaczego nie lubisz

                Jak piesek nogę rucha. [/size][/b]
                • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 12:07
                  [b][size=26]O boska Masko

                  kicho_nor 30.08.11, 17:14 Odpowiedz

                  O boska Masko

                  Masz wiedzę jak Dzielnicowa Marucha

                  Powiedz, że mi wreszcie dlaczego nie lubisz

                  Jak piesek nogę rucha. [/size][/b]
                  • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 12:14
                    [b][size=26]Damskie bydle

                    kicho_nor 14.07.11, 22:43 Odpowiedz


                    Na forum Kalejdoskop jest sobie pani,

                    ma nick Szamanka

                    W jednym swoim wątku wyśmiewa się z

                    niepełnosprawnych pokurczami

                    ich nazywając.

                    Ta wspaniała osobowość przyznaje się do tego, że wśród niepełnosprawnych pracuje.


                    Dwadzieścia pasów ma dupę siostrzyczce

                    miłosierdzia i wywalić z roboty.

                    Gdyby co, jestem normalnie fizycznie jak

                    każdy na ulicy choć przyznam,

                    że po przebiegnięciu stu metrów mam

                    zadyszkę i faja Ci Szamanko. [/size][/b]
                    • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 12:17
                      Mam nadzieje, ze nie zdradze tajemnicy korespondencji, ale.... Ulisses napisal mi prywatnie, ze nie toleruje chamstwa :D:D:D

                      Tolerujesz Ulissesie, tolerujesz... jak to widac na powyzszym przykladzie.... i nie tylko... takze na wczesniejszych....
                      • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 12:32
                        Swoja droga Uli, ciekawa jestem czy wg Ciebie to jest jeszcze kultura, czy moze juz nawet "sztuka"... i wtedy mozna to tolerowac... jak wiemy w sztuce tego rodzaju srodki wyrazu, czesto sa uzywane.... eeeeeeeeh - a potem pretensje, ze ktos uwaza, ze dla kogos innego to normalka - dla mnie nie jest to normalka, sadzac po wczorajszym komentarzu Zorro, dla niego tez nie - a to tez facet jak inni...

                        Dla mnie to jest margines spoleczny...i rynsztok...i jezeli ktos taki wypisuje takie rzeczy gdzies indziej a w mojej obecnosci nie - to nie zmienia postaci rzeczy, ze KICHONOR JEST CHAMEM....
                        • ulisses-achaj Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 14:41
                          Zamierzasz Masko wywoływać mnie do tablicy za każdym razem, kiedy ktoś napisze coś subiektywnie (dla Ciebie) lub obiektywnie nagannego?

                          Żeby uniknąć biegania co i rusz, pozwolę sobie zostawić Ci tzw. "gotowca":

                          "Ja, niżej podpisany, nauta Ulisses oświadczam, że potępiam wszystkie przypadki łamania netetykiety"

                          Potępiam także wszelkie zło, które się dzieje wokół mnie i na świecie; także gdzieś indziej i nie w mojej obecności, również kiedy śpię i nie jestem tego świadom. Jestem za pokojem na Ziemi i za tym, żeby wszyscy okazywali sobie miłość i szacunek, bez względu na dzielące ich różnice.
                          Tak mi dopomóż mój agnostycyzm.

                          Ze skruchą wyznaje również, że za mało czynnie o to zabiegam, co czyni mnie odpowiedzialnym za wszelkie zło tego i tamtego świata. Kichonorze, jesteś moim wyrzutem sumienia...


                          -
                          Ulisses
                          • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 14:56
                            Ale ladne co pisze Kichonor, prawda?..... bo to jest "sztóka" i to jest "kóltóra".... on jest tfurca i pisze na forum na ktorym wlasnie sie taka "kóltórę" promuje... vide Jokker czy Cornelli....

                            My tutaj dla odmiany nie udajemy ze piszemy o kulturze, NIE my piszemy o chamstwie....i manipulacji
                            • ulisses-achaj Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 15:58
                              WYSZUKIWANIE
                              Szukane słowo, autor:
                              wyszukiwanie zaawansowane
                              CENTRUM POMOCY
                              Pomoc
                              Regulamin
                              Kontakt
                              Autorzy Polityki
                              Daniel Passent
                              Jacek Żakowski
                              Janina Paradowska
                              Mariusz Janicki
                              Wiesław Władyka
                              Marek Ostrowski
                              Zdzisław Pietrasik
                              więcej »
                              Najczęściej szukane
                              1. *psycholog*
                              2. "reality show"
                              3. lepper
                              4. Bośnia
                              5. Rosja
                              6. mea pulpa
                              7. syria
                              więcej »
                              Tagi
                              film rozmowa USA rząd Internet nota biograficzna PiS dane nauka sport historia choroby recenzje literatura "Polityka"
                              więcej »
                              Dodatki
                              Cywilizacja
                              Niezbędnik Inteligenta
                              Pomocnik Historyczny
                              Pomocnik Psychologiczny
                              Poradnik Prawny Polityki
                              Przyrodnik Polityki
                              Sztuka Życia
                              Wydania specjalne
                              Polityka - nr 33 (2154) z dnia 1998-08-15; s. 44-45
                              Kultura
                              Mariusz Urbanek

                              Brzydkie wyrazy
                              Język polski jest dziś opanowywany przez słowa wulgarne. Kiedyś wstydliwie ukrywane, wykropkowywane, cenzurowane, dziś zdecydowanie wkraczają w coraz więcej obszarów, dotąd od językowych sprośności wolnych.

                              Oczywiście, wulgaryzmy istniały wcześniej, zwykle jednak było to mniej lub bardziej uzasadnione. Dosadności wymagała pointa dowcipu, wulgarne cytaty często lepiej charakteryzowały środowiska marginesu niż najgłębsze nawet socjologiczne analizy, a czasem był to po prostu wyraz buntu. Tymczasem dziś coraz częściej książki, filmy, piosenki sprawiają wrażenie, jakby ich autorzy byli opłacani nie tyle od wiersza, co od liczby użytych brzydkich słów. I nie dotyczy to tylko twórców drugiego gatunku, świntuszeniem nadrabiających braki talentu.

                              W latach osiemdziesiątych i na przełomie dekady było jeszcze dosyć przaśnie. Ani Roman Bratny w "Roku w trumnie" ("A o ludzi pozamykanych z nieprzytomnymi wyrokami... żaden kutas się nie upomni"), ani Waldemar Łysiak w "Dobrym" ("To ją wkurwiało i nabawiało pierdolca we łbie") mimo usilnych starań nie wyszli poza knajpiany standard. W "Słowniku polskich przekleństw i wulgaryzmów" Macieja Grochowskiego większość co bardziej soczystych i literacko wyrafinowanych przykładów z tego okresu pochodzi z książek bynajmniej niepolskich. Z "Sexusa" Henry Millera, ze "Świata według Garpa" Johna Irvinga, z "Paragrafu 22" Josepha Hellera, "Kompleksu Portnoya" Philipa Rotha, nawet "Ptaśka" Williama Whartona.

                              Zawył Virus, kumpel Anioła

                              Dopiero młoda poezja lat dziewięćdziesiątych uczyniła sobie z wulgaryzmów sztandar. Język "bruLionu" i gdańskiej grupy Zlali mi się do środka bulwersował nawet nastawionych najbardziej życzliwie. A rekord ustanowiony przez Zbigniewa Sajnoga wierszem "Flupy z pizdy" ciągle nie został pobity.

                              Tomek Tryzna, po bestsellerowej "Pannie Nikt", entuzjastycznie przyjętej przez samego Czesława Miłosza i sfilmowanej przez Andrzeja Wajdę, wydał w 1996 r. wspólnie z Ryszardem Janikowskim "Syloe, Kinomisterium", gdzie niemal na każdej stronie roi się od słów omijanych zwykle przez słowniki:

                              "- Jezu Chryste, Matko Święta, Boże w niebiesiech - zawył piskliwym głosem. - Kurwa w dupę jebana mać, Anioł, jedzie. Widzisz? Jedzie. No, chuj mi w dupę, jedzie!" (dla informacji Czytelników: zawył Virus, kumpel Anioła).

                              Liczba wulgaryzmów nagromadzonych w "Syloe" kwalifikuje ją do Księgi Guinnessa, a mimo to książka przeszła bez echa. Manuela Gretkowska po bulwersowaniu opinii publicznej podwójnymi łechtaczkami w "Kabarecie metafizycznym", wydała znacznie bardziej grzecznego "Światowidza".

                              Muzycy rockowi też wprowadzali wulgaryzmy do swego języka stopniowo. Oczywiście, nie wrócą romantyczne czasy, gdy bosman zapinał płaszcz i klął szpetnie: "Tam, do czorta". Ale piosenka zatytułowana "Wszystko ch." (w tekście chuj występuje w pełnej wersji) Kuby Sienkiewicza, obscena w tekstach Kazika, Pawła Kukiza czy Marcina Świetlickiego ("Odpierdol się, jestem w nastroju nieprzysiadalnym") były ze względu na klasę wykonawców jeszcze akceptowane.

                              Dopiero kiedy pojawił się Liroy, Scyzoryk z Kielc, który zapowiedział w sposób dość jednoznaczny, co zrobi córkom dorosłych słuchaczy, zawrzało. Granice dobrego smaku zostały przekroczone zbyt drastycznie. Tymczasem szybko okazało się, że Liroya w porównaniu z innymi można umieścić w wypisach dla szkół podstawowych. Raperzy z grupy Nagły atak spawacza uznali, że Liroy skomercjalizował się, nie spełni już swoich gróźb, nagrali więc utwór "Antyliroy", w którym jeszcze dosadniej powiedzieli, co myślą o Scyzoryku.

                              Równie wielkie jak muzycy zasługi w krzewieniu brzydkich słów położyli filmowcy. Jak zwykle najpierw było niewinnie. W "Seksmisji" Juliusza Machulskiego niewinna "kurwa mać" pełniła funkcję uruchamiającego windę tajnego zaklęcia z gatunku "Sezamie otwórz się". A potem przyszły "Psy" Władysława Pasikowskiego, które na długo pozostaną biblią językowego wulgaryzmu w kinie. Teksty z "Psów", które na stałe weszły do młodzieżowego języka, idą w dziesiątki: "Co ty, kurwa, wiesz o zabijaniu", "Pierdolisz... moją kobietę".

                              Dzięki karierze, którą zrobiły językowe wulgaryzmy w filmie, muzyce i literaturze, zdjęte zostało z nich odium nieprawego pochodzenia i nadany rodzaj szlachectwa. Wygodnym usprawiedliwieniem dla twórców stała się teza, że używają przecież języka, którym posługują się na co dzień ludzie.

                              Od siebie dodałbym takich "tfurców" : Villona, Rabelaisa, Kochanowskiego, Morsztyna, Fredrę, Boya, Joyce'a, Geneta, Bukowskiego, Tuwima, Sade'a, Bataille'a i multum innych - mogę długo wymieniać. Nawet subtelny Proust podpada - biedak ....
                              Dziękuje za uwagę. Znikam.
                              • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 16:12
                                Twoja logika jest doprawdy powalajaca.... jesli ktos idzie po ulicy i bluzga to mnie to nie interesuje - ale jezeli taki cham odzywa sie w ten sposob do mnie lub o mnie to gdyby nie fakt, ze ukrywa sie bezpiecznie za ekranem monitora, mialby juz proces o obrazanie na glowie... taka jest roznica i jesli jej nie widzisz - to mi przykro i nie widze sensu Ci tego tlumaczyc... to samo odnosi sie do Cornelli i Jokkera z ktorymi Ci bardzo po drodze...to co do mnie pisales, to tylko slowa... dlatego powtarzam: po czynach ich poznajecie :-D
                                Interesujace dlaczego wtedy kiedy na Ciebie wylewaly sie wiadra pomyj z "Orla cien" byles taki oburzony... o prosze Krzys nawet nas porownuje do tej "koltóry", widac nie czytal Cornelli czy Jokkera, czy Kichonora z zaprzyjaznionego forum i doprawdy nie rozumiem, dlaczego usunales posty kocicy, i dlaczego oburzala Ciebie tak ta dojarka... nie rozumiem - przeciez pisanie Kichonora jest na identycznie tym samym poziomie..............a aaaaaaaaaaaaa sorry nie pomyslalam - tamto dotyczylo Ciebie i dlatego to bylo wazne - to nie dotyczy Ciebie, to juz znajduje sie na to tlumaczenie.... wiedzialam, ze to nic nie da.... jak to bylo "punkt widzenia zalezy o punktu siedzenia".............. uklon w strone sprawiedliweych i "obiektywnych"...........
                              • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 16:14
                                ta Twoja odpowiedz ma sie nijak... a podobno za obrazanie kobiety kiedys wyrzucales kogos z tamrwaju, wiesz co? nie wierze w takie bajki w obliczu Twojego metnego tlumaczenia.
                                • ulisses-achaj Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 16:25
                                  Skoro pisałaś: "sztóka" i to jest "kóltóra".... on jest tfurca" i wzięlaś się za ocenianie i kategoryzację twórców, starałem Ci się uświadomić, że użyte przez autorów wulgaryzmy nic nie mają do oceny - ani wynoszenia ani deprecjacji - ich sztuki. Reszta to jak zwykle Twoja nadinterpretacja. To tyle.
                                  • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 16:29
                                    [size=40][color=red]ERYSTYKA[/color][/size]
                                    • ulisses-achaj Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 16:31
                                      :-) Ładna czcionka :-) Patrz mój pierwszy tu post. Ten jest ostatni.
                                      • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 16:47
                                        proponuje, zebys odkreslil posty kocicy... nie sa takie zle na tle Kichonora - to prawie Wersal
                                  • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 16:46
                                    Chyba nie zrozumielismy sie, ja nie pisalam o tworcach, ja pisalam o partaczach z ambicjami, ktorzy sa wylacznie "tfurcami" i wlasnie dlatego wydaje im sie, ze wolno im cos wiecej, dla mnie to on jest wylacznie CHAMEM.....i niczym wiecej... to samo odnosi sie do Cornelli i Jokkera... mam powtorzyc? ktos komu takie zachowanie nie przeszkadza w najmniejszym stopniu - nie rozni sie od tamtych niczym, wiec pretensje o takie czy inne moje reakcje - nie do mnie zglaszaj...


                                    O boska Masko
                                    kicho_nor 30.08.11, 17:14 Odpowiedz
                                    O boska Masko
                                    Masz wiedzę jak Dzielnicowa Marucha
                                    Powiedz, że mi wreszcie dlaczego nie lubisz
                                    Jak piesek nogę rucha.


                                    moze podyskutujemy o tej "tfurczosci"?..... jaka niedobra jestem, no bardzo - moze taki Kichonor wyobrazal sobie, ze doprowadzi mnie do rozpaczy? do lez? do czego tam jeszcze?.... tylko, ze ja sie CHAMOW nie boje, bo CHAM TO JEST CHAM I BOI SIE SAM....

                                    p.s. i nie pisalam o kulturze, tylko pisalam o "kóltórze"... a to jest chyba jednak roznica....
                          • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 31.08.11, 19:27
                            ulisses-achaj napisał:


                            >
                            > Ze skruchą wyznaje również, że za mało czynnie o to zabiegam, co czyni mnie odp
                            > owiedzialnym za wszelkie zło tego i tamtego świata. Kichonorze, jesteś moim wyr
                            > zutem sumienia...

                            >
                            > -
                            > Ulisses

                            to za odpowiedz rzeczywiscie wystarczy - wiec nie gadaj mi nigdy wiecej, ze nie popierasz chamstwa... tym zwrotem wysmiewasz sie jednoczesnie z mojego oburzenia... za Damskie bydle, najnowszego tekstu radosnej "tfurczosci" tego indywiduum nawet nie chce przytaczac.... ZENADA
    • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 05.09.11, 12:31
      PODWÓRKO

      Jak cham z chamem
      Autor: kicho_nor 05.09.11, 10:21



      Maska
      Poco babie w fizys maska
      Może nos ma na zatrzaskach
      A w tym nosie żądło osy
      Do każdego wścibi nosy

      Co dzień w lustrze
      Sprawdza role
      Czy ktoś większy
      Od niej Trollem

      Zorr
      W Tel Awiwie
      Był we wtorek
      Do kontroli
      Na rozporek
      • 1zorro-bis Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 07.09.11, 08:11
        .............................................................:piwo:...............................................................:D
        • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 07.09.11, 11:06
          Witaj Zorro... tak bardzo spodobal Ci sie wiersz Kichonora?... ktos mu tam juz bardzo bil brawo - a zebys przeczytal te komentarze - az szkoda, ze watek zamknieto i ukryto...ale mam screeny
        • 1zorro-bis Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 07.09.11, 12:22
          ja cos napisalem? Gdzie? To jest "moj toast" na zamkniecie tej dyskusji.....:D
          1zorro-bis napisał:

          > .............................................................:piwo:............
          > ...................................................:D
          • 1zorro-bis Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 07.09.11, 18:12
            ....bo to szkoda slow. :cool:
            • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 07.09.11, 18:19
              Jasne, ze szkoda.... ale niektorzy juz tak maja, ze im bardziej ich nie widzisz tym glosniej krzycza zeby ich dostrzec... czasami na krotko uda im sie zwrocic na siebie uwage... no niech tam, niech sie czuje zauwazony...
              Widac nie moze o Tobie zapomniec, mimo, ze Ciebie nie bylo..... :-)
    • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 02.11.11, 12:35
      powiesimy na gorze
      • 1zorro-bis Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 02.11.11, 13:25
        ....za jaja?:D:D:D
        • m.maska Re: Kichonor - mistrz slowa pisanego i kóltóry 02.11.11, 14:47
          urzadzaja sobie jaja... owszem...ale watek wieszam w gorze - bo moglby ktos nie znalezc, tego co w obecnej sytuacji istotne...
Pełna wersja