Nie ma innego pomysłu!

09.09.11, 12:03
Medialne, najemne matoły, wyspecjalizowane w urabianiu opinii społecznej, od kilku dni były zajęte ewentualną debatą ministra finansów Rostowskiego, i członkiem Rady Polityki Pieniężnej prof.Gilowską.

Wolno "pani profesor" czy nie w debacie brać udział, jakie to groźne dla Vicka, i jak ona może go rozjechać, a on, jak może ją, marną, karykaturalną przeciwniczkę, on, który nieomal załatwił Balcerowicza itp, itd.

Czy minister obecny, i minister była, mają pomysły na uzdrowienie finansów publicznych, a jeśli by takowe mieli, to na czym miałyby one polegać?

Na podstawie dokonań tej znamienitej pary, należy odpowiedzieć, że żadnych sensownych pomysłów na uzdrowienie finansów publicznych to oni nie mieli, i nie mają.

A na czym, na jakich działaniach, te pomysły miałyby polegać?

W kilku wątkach wspominałem o tym. Wszystkie ozdrowieńcze pomysły w kwestii naprawy finansów publicznych, aby przyniosły oczekiwane, ozdrowieńcze skutki, muszą polegać na wyrzeczeniach całego społeczeństwa . Ale przede wszystkim na wyrzeczeniach tej jego części, która jest uprzywilejowana.

Ale w zachłannych pyskach polskich elyt, wyrzeczenia są w szczękościsku.
    • bling.bling Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 12:06
      a co ojciec na to?
      • nehsa Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 12:26
        Ojciec, nie kontaktuje się z nami. Ale Sprawca wszystkich spraw Ojca, czyli Syn Ojca doradza, aby ten trend wyrzeczeniowy miał charakter światowy.
        • bling.bling Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 12:54
          nie komunikuje się nawet przy pomocy światła? Surowy jest ten twój ojciec. No ale i mój też nie należał do gadatliwych.
          • nehsa Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 14:50
            bling.bling napisał:

            "> nie komunikuje się nawet przy pomocy światła? Surowy jest ten twój ojciec. No a
            > le i mój też nie należał do gadatliwych."

            ***"Ja Swiatłość przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy we Mnie w ciemnościach nie został."
            Imię, Światłość, odnosi się do Syna Ojca, Który uosabia rozum Istoty Boskiej zdolny podołać woli Ojca, czyli czynić zgodnie z wolą Swego Ojca.

            Twojego tatę zostawmy w spokoju. A Ty, nawet na sprawcę spraw swojego taty, nie za bardzo się nadajesz.
        • Gość: balbina Re: Nie ma innego pomysłu! IP: *.bayern.de 09.09.11, 12:58
          nehsa napisał:

          Ojciec, nie kontaktuje się z nami. Ale Sprawca wszystkich spraw Ojca, czyli Syn Ojca doradza, aby ten trend wyrzeczeniowy miał charakter światowy.

          OK, nie mam nic przeciw temu, aby ten niemiły trend był światowy, pod warunkiem jednak, że mnie koniecznie musi on ominąć. Inaczej masz moje veto, jak w banku.
          • voxave Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 13:07
            Nehsiu---w porównaniu z innymi na tym forum, mam mało czasu na delektowanie sie życiem i nie zamierzam na niczym oszczędzać
            • nehsa Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 15:07
              voxave napisała:
              "> Nehsiu---w porównaniu z innymi na tym forum, mam mało czasu na delektowanie sie
              > życiem i nie zamierzam na niczym oszczędzać"

              ***Skarbie!
              Człowiek, jest istotą nieśmiertelną, tak mówią FAKTY.
              Zatem przed każdym z nas, jest WIECZNOŚĆ! Jak chcesz się życiem delektować, zadbaj troskliwie o ten komfort w przyszłości, bo w teraźniejszości na to delektowanie się, zarabiasz.

              Im mniej masz, a nikt nie przymusza Cię do wegetacji, tym mniej możesz oszczędzać.
              Umiar, to bezcenna cecha charakteru. Wiem coś o tym, bo cierpię na jego chroniczny deficyt.

              • bling.bling Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 15:22
                > Człowiek, jest istotą nieśmiertelną, tak mówią FAKTY.

                Na co potrafisz dać liczne przykłady. Z czym nie powinieneś mieć problemów, zważywszy że jak się szacuje ilość ludzi, którzy kiedykolwiek zamieszkiwali (urodzili się) na ziemi, to ok 100,000,000,000,000
                • bling.bling Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 15:24
                  oj, chyba się walnąłem w ilościach zer. Ale co to za różnica dla nehsy
                  • nehsa Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 21:16
                    bling.bling napisał:

                    "> oj, chyba się walnąłem w ilościach zer. Ale co to za różnica dla nehsy"

                    ***
                    Żadna różnica. Ale napisz konkretnie, o co ci chodzi?
                    • bling.bling Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 22:17
                      chodzi o ilość nieśmiertelnych, których istnienie potrafisz potwierdzić
                      Na co potrafisz dać liczne przykłady. Z czym nie powinieneś mieć problemów, zważywszy że jak się szacuje ilość ludzi, którzy kiedykolwiek zamieszkiwali (urodzili się) na ziemi, to ok 100,000,000,000
                      • nehsa Re: Nie ma innego pomysłu! 11.09.11, 11:28
                        Bling.bling!
                        Skoro niematerialny, co jest oczywiste, sens naszej mowy, potwierdza niematerialność procesów myślenia i tym samym, fakt wykorzystywania w ich trakcie PRACY DUCHA, to aby zaprzeczyć naszej nieśmiertelności, poszukiwałem w świadectwach Nauki Ojca, informacji o ewentualnej śmiertelności tego wykorzystywanego przez nas Ducha.

                        Naiwniutkie, kolokwialne powiedzonko brzmi: W PRZYRODZIE NIC NIE GINIE!

                        Nie znalazłem, ani informacji o śmiertelności Ducha, bytu niematerialnego, ani faktów, które sugerowałyby śmierć Ducha. Natomiast fakty świadczące o PRACY DUCHA, są postrzegalne bez trudu.
                        Nie znalazłem także faktów, świadczących o jakiejkolwiek współpracy Ducha z ciałem człowieka. Duch pracuje, a ciało, jego narzędzie, współpracuje. Zatem Duch, jest absolutnie niezależny od ciała.

                        Toteż mój wniosek, o nieśmiertelności człowieka, każdego człowieka, uważam za racjonalny, bo logiczny. I innego wniosku, być Szanowny Bling.bling, nie może.

                        Utożsamianie człowieka, z ciałem człowieka, jest błędem.


              • voxave Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 19:17
                Nerhsiu-----masz deficyt umiaru :)
                • nehsa Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 21:20
                  voxave napisała:

                  > Nerhsiu-----masz deficyt umiaru :)

                  ***
                  Ja? To Wy macie deficyt nadziei, wynikający z deficytu postrzegania rzeczywistości=faktów.
                  • migreniasta Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 21:43
                    Dlaczego wszystkich zaszufladkowałeś i zwrasz się per "WY"?
                    Abstrahując od całej ludzkości uczestniczymy w forum dyskusyjnym,na łamach którego ścierają się poglądy reprezentantów różnych sposobów postrzegania świata. Nie traktuję Cię jak mentalnego dziwoląga a jako kulturalnego dyskutanta,któremu coraz częściej puszczają nerwy. Spoko Nehsa....wyluzuj traumę.
                    Próbuj nadal tłumaczyć wszystko wiedzą bądź niewiedzą Ojcowo-Synowej Nauki korzystając z liter małych,dużych i TŁUSTYCH,ale wiedz,że te środki ekspresji nadal pozostają tylko li znakami jak moje kropki,których starannie unikam......
          • nehsa Re: Nie ma innego pomysłu! 09.09.11, 15:00
            Gość portalu: balbina napisał(a):

            > nehsa napisał:
            >
            > Ojciec, nie kontaktuje się z nami. Ale Sprawca wszystkich spraw Ojca, czyli
            > Syn Ojca doradza, aby ten trend wyrzeczeniowy miał charakter światowy.

            >
            > OK, nie mam nic przeciw temu, aby ten niemiły trend był światowy, pod warunkiem
            > jednak, że mnie koniecznie musi on ominąć. Inaczej masz moje veto, jak w banku
            > .

            ***Balbi!
            Ten trend, powinien być zainicjowany, przede wszystkim, przez najbogatszych.
            Dlatego m.in., pisałem, o sprawiedliwych emeryturach, sprawiedliwym podatku drogowym od pojazdów, redukcji biurokracji, likwidacji niepotrzebnego parlamentu, reformie sądownictwa, i korektach w prawie.
            Generalnie, o upodmiotowieniu człowieka-obywatela, co się wiąże z koniecznością uświadomienia obywatelowi odpowiedzialności za jakość międzyludzkiej współpracy, i konsekwentnym egzekwowaniem tej odpowiedzialności.

            A jak jesteś na minimum, to niczego nie możesz się wyrzekać.
    • migreniasta Janosikowi kategoryczne NIE ! 09.09.11, 18:21
      Dlaczego jednym nakazujesz się wyrzekać bardziej niż drugim?
      W imię jakich zasad...?

      Uważam,że program naprawczy powinno się oprzeć na najskuteczniejszych sposobach , optymalnych rozwiązaniach i sprawiedliwym obciążeniu poszczególnych osób. Sprawiedliwym nie oznacza,że bogaci mają oddać więcej,gdyż to zazwyczaj ubodzy (powtarzam zazwyczaj a nie zawsze) to oni są "kulą u nogi" społeczeństwa.
      I nie są tu potrzebne nauki OJCA i JEGO SYNA by zrozumieć potrzebę zmian.
      Tak myślę.
      • nehsa Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 09.09.11, 21:13
        "...a od każdego, komu wiele dano, wiele się od niego upominać będą,
        a komu wiele powierzono, więcej będą chcieć od niego."


        Bynajmniej, nie chodzi o dobra materialne, lecz o bogactwo Ducha, jakość świadomości, ale nie tylko.
        Nie dawno, był tu wątek "Bidny, bo głupi", a z Waszych spostrzeżeń wynikało, że im człowiek lepiej wykształcony, bardziej inteligentny, to i bogatszy bywa.

        Z Nauki Ojca wynika, że aby było sprawiedliwie, nie może być, po "równo".
        Bo gdyby wyrzeczenie po równo, np. po 10 złotych trafiło na biedaka, który ich nie posiada, to byłoby niesprawiedliwie.

        Sprawiedliwie to będzie tylko wówczas, gdy wymagać będziemy od siebie proporcjonalnie do stanu posiadania. Np. po 10 %.

        MIgreniasta!
        Jedynie w Nauce Ojca znajduje się wiedza, która umożliwia sformułowanie logicznych definicji wszystkich, tak zwanych fundamentalnych wartości, których TY, i reszta na internetowych forach tak w Polsce, jak i na świecie, nie sformułowaliście, i nie rozumiecie ich w ząb.

        Zatem chociaż jesteście "napakowani wiedzą", jesteście znakomicie wykształconymi ciemniakami. I dopóki nie zrozumiecie Nauki Ojca, to tymi ciemniakami będziecie nadal.

        Piszesz: "sprawiedliwym obciążeniu poszczególnych osób...", no to napisz , na jakim, aby sprawiedliwe było?
        • migreniasta Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 09.09.11, 21:33
          Żeś się uczepił jak rzep psiego ogona tych nauk Syna Ojca i definiujesz wszystkich jako ciemniaków,ich wykształcenie traktując jak swoisty trąd.
          Nie kolego Nehsa.... Nie jest tak jak piszesz.
          I tak:
          Komu wiele dano.....
          Jeśli mu dano to i można oczekiwać rewanżu,ale jeśli ktoś własnymi rencoma się dorobił to mu nie dano,bo to krwawica jego.Możesz oczywiście upierać się ,że mu dano,bo to Syn Ojca sprawił i basta.
          A ja nie lubię "basta" bo dogmaty to nie aksjomaty i gęby nimi wycierać nie wypada przy każdej nadarzającej się okazji.
          Wiedza znajduje się wszędzie tam ,gdzie praktyka z teorią jest za pan brat i jest poparta doświadczeniem i przemyśleniami a nie jak zwykłeś podkreślać,że jedynie w Nauce Ojca.
          Jeśli jest jakiś Ojciec to jest on częścią złożonej całości,na którą składa się to co myślisz Ty i to co myślę ja. Ty reprezentujesz poglądy Ojca i Syna Ojca a ja mimo młodego wieku mam swoje,które ewolują pod wpływem doświadczeń,doznań,wrażeń i omamów,bez przewagi omamów.

          Sprawiedliwie to znaczy sprawiedliwie.
          Jeśli zaprosisz mnie na piwo to sprawiedliwym będzie jeśli za nie zapłacisz.Jeśli zaś zaproszą nas na "koszyczkowy"bal to kwestią umowy jest kto przynosi piernika , salceson,a kto absoluta...
          • nehsa Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 09.09.11, 22:12
            Migreniasta!
            Bądź ile razy pisałem, że testem wiarygodności sensu świadectw Nauki Ojca, jest dziejąca się rzeczywistość=fakty. I nawet zapodałem taki tekst:

            ""Słowa Mojżesza w V Księdze 18/21-22 brzmią:
            "...Jakoż rozeznamy to słowo, którego nie mówił Pan?"
            "Jeźliby co mówił on prorok w imię Pańskie, a nie stałoby się to, ani wypełniło, onoć to jest słowo, którego nie mówił Pan; z hardości to mówił prorok on, nie bójże się go."


            Proste wyjaśnienie- "Jeźliby co mówił on prorok w imię Pańskie, a nie stałoby się to, ani wypełniło...", czyli nie byłoby to zgodne z dziejącą się rzeczywistością, oznacza to, że taki człowiek, kimkolwiek by on nie był, kłamie.

            Wszystko, co piszę jest łatwe do sprawdzenia, ponieważ Nauka Wszechmogącego OJCA, na co zwracam uwagę po raz kolejny, zawiera wiedzę oczywistą.
            Jak Nauczyciel(Bóg) w Nauce OJCA(Boga) mówił, tak rzeczywiście się dzieje."

            Zatem o jakim "dogmatyźmie" w moich postach mowa?

            Aby móc cokolwiek sprawiedliwego, a tym samym sensownego w życiu doczesnym uczynić, człowiek musi wykorzystać rozum, którego jakość zależy od Stwórcy.
            O tej zależności jakości naszego rozumu od Stwórcy, świadczą fakty, a nie moja pisanina.
            I te fakty, a nie moje poglądy, Wam podaję.

            Nie traktuje wykształcenia, jak trądu. Studia podyplomowe, ukończyłem w 1986 roku, czyli nie tak dawno.
            Ale wobec Twojej definicji : "Sprawiedliwie to znaczy sprawiedliwie", stanąłem zawstydzony - "czapki z głów", wobec super-konkretu.

            I na koniec:
            Taka młoda, Droga Migreniasta, to TY nie jesteś, bo 27 lat to ponad ćwierć wieku, a uwzględniając fakt, że procesy inwolucyjne zaczynają się w niemowlęctwie, to dla mnie zdrowego, sprawnego siedemdziesięciolatka, jesteś chyba zbyt leciwa.
            Serdecznie Staruszko pozdrawiam!


            • migreniasta Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 09.09.11, 22:25
              Jak mam definiować kolor żółty?
              Żółty to żółty,a sprawiedliwy to sprawiedliwy.
              Oboje na pytanie jakiego koloru jest cytryna odpowiemy,że żółtego.
              Nawet jak mamy odmienne postrzegania.
              Dlaczego więc definiując słowo"Sprawiedliwość" mamy mieć na myśli coś odmiennego?
              Mam więcej niż 27 lat dziadku Nehso.Tak o 10 %......
              • karbat Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 10.09.11, 01:18
                nehsa napisał:
                > Człowiek, jest istotą nieśmiertelną, tak mówią FAKTY.

                rozumiesz slowo fakt ( dowod ) ....

                > Zatem przed każdym z nas, jest WIECZNOŚĆ! Jak chcesz się życiem delektować, za
                > dbaj troskliwie o ten komfort w przyszłości, bo w teraźniejszości na to delekto
                > wanie się, zarabiasz.

                no ... delektuj sie ... zyciem po smierci ... niesmietrelna istoto
                innym pozwol sie delektowac zyciem za zycia

                kazdy ma jakies hobby , a niektorzy nawet yebla .
                • nehsa Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 11.09.11, 08:13
                  Karbat!
                  Nieograniczoność, w tym absolutna niezależność myślenia od ciała człowieka, jest faktem.
                  Niematerialność sensu naszej mowy, jest absolutnie niezależna od ciała człowieka, i jest faktem.
                  Nosicielstwo zobowiązania=powinności solidarności, o czym ciało człowieka nie ma pojęcia, jest faktem.

                  Czy Ty jesteś aż taki cymbał, że tych faktów nie widzisz?

                  TE trzy, wymienione wyżej fakty, świadczą o człowieczeństwie, byciu człowiekiem w następstwie wykorzystywania przez nas PRACY CZĄSTKI ŚWIATŁOŚCI = Ducha.
                  Jesteśmy ludźmi, dzięki Stwórcy, Którego to Stwórcy Imię brzmi:ŚWIATŁOŚĆ.

                  "Ja, Światłość przyszedłem na świat..." Ew.św.Jana 12/46

                  Cząstka ofiarowanej nam Światłości=Ducha, w czasie życia doczesnego w żaden sposób nie współpracuje z naszym cielskiem, które to ciało, jest narzędziem CZŁOWIEKA, a nie człowiekiem.
                  Wpływowi czasu, podlega nasze ciało, które starzeje się, i umiera, bywa - nie tylko wskutek starości.
                  Nasz Duch, nie współpracuje z naszym ciałem, nie podlega wpływom czasu, i nie ma żadnego faktu świadczącego o jego śmierci.

                  Brak takiego dowodu, czyli śmierci Ducha, który stanowi o naszym człowieczeństwie, uprawnia racjonalny wniosek o nieśmiertelności człowieka.
              • nehsa Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 10.09.11, 07:09
                migreniasta napisała:
                "> Jak mam definiować kolor żółty?
                > Żółty to żółty,a sprawiedliwy to sprawiedliwy.
                > Oboje na pytanie jakiego koloru jest cytryna odpowiemy,że żółtego.
                > Nawet jak mamy odmienne postrzegania.
                > Dlaczego więc definiując słowo"Sprawiedliwość" mamy mieć na myśli coś odmiennego?"

                ***To wyjątkowo odkrywcze, co piszesz. A ponieważ przychodzi Ci to z taką łatwością, bądź tak łaskawa, i uzupełnij swoje zdanie informacją, czym się rożni sprawiedliwe, od niesprawiedliwego?

                Ale najlepiej by było, gdybyś zdefiniowała słowo "Sprawiedliwość", czego ja, stary, nie mogę nijak uczynić.
                Z minimalną wartością sprawiedliwości, daję sobie radę, ale ze zdefiniowaniem sprawiedliwości nie. Może to kwestia mojego wieku.

                Widziałem Twoje zdjęcie, i określiłem na jego podstawie Twój wiek. W zasadzie trafnie.
                • migreniasta Nie dam się zwabić w meandry semantyki 10.09.11, 08:48
                  Naukowcy dostają nagrody Nobla za próby definiowania sprawiedliwości.Już od Arystotelesa począwszy usiłują nadać temu terminowi jakiś wymiar prawno-obyczajowy i nawet nieźle im to idzie. Kręcą się wokół tego samego jądra znaczeniowego słowa sprawiedliwość.
                  Jeśli będziesz naciskał bym wskazała różnice między sprawiedliwością a niesprawiedliwością to poproszę byś spojrzał na twaróg......
                  on się mniej więcej tak różni od gówna....
                  choć muchy nie wiadamo czemu bardziej ciągną do tego drugiego
                  • nehsa Re: Nie dam się zwabić 11.09.11, 08:49
                    migreniasta m.in. napisała:
                    "> Naukowcy dostają nagrody Nobla za próby definiowania sprawiedliwości.Już od Ary
                    > stotelesa począwszy usiłują nadać temu terminowi jakiś wymiar prawno-obyczajowy
                    > i nawet nieźle im to idzie. Kręcą się wokół tego samego jądra znaczeniowego słowa sprawiedliwość."

                    *** Migreniasta Mądrolo !
                    Ja, nie gardzę "naukowcami", dlatego że są ode mnie lepiej wykształceni, tylko gardzę nimi dlatego, że będąc ludźmi wykształconymi, gardzą oni, wiedzą zawartą w Nauce Ojca.

                    Nie może być z uniwersalizowanej definicji sprawiedliwości, czyli słowa-pojęcia odnoszącego się do ludzkiego postępowania=współpracy, ponieważ są istotnie różniące się jakością sprawiedliwości, trzy, różnobarwne palety ludzkiej współpracy z bliźnimi, o czym oznajmia Nauka Ojca.

                    1./ Dowodząca człowieczeństwa, minimalnie sprawiedliwa, bo skutkująca pokojem, użyteczna, międzyludzka współpraca, której przyczyną jest nasza życzliwość, będąca solidarnością.

                    2./ Dostatecznie pożyteczna międzyludzka współpraca, której przyczyną jest nasza cierpliwość, będąca miłosierdziem.

                    3./ Pożyteczna, międzyludzka współpraca, której przyczyną jest nasza decyzja poświęcenia się, ofiary, będąca miłością.

                    Ps.
                    Ja, uważam, że jesteś "wykształciuchem".


                    • migreniasta Wykształcenie to jedno.. 11.09.11, 09:25
                      zaś zdolność do jego eksploracji do celów praktycznych to drugie. To jak z danymi technicznymi sprzętów wszelkiego rodzaju. Jeśli samochód ma na przykład 200 KM to wcale nie oznacza,że jego użytkownik wyciągnie z niego całą moc. Tak więc jedynie słuszna jego moc na niewiele się zda.
                      Dokończę później bo śniadanko stygnie.....
                      • migreniasta Re: Wykształcenie to jedno.. 11.09.11, 09:46
                        Spróbuję dokończyć...
                        Podobnie jest z wiedzą. Nawet jedyną słuszną pochodzenia Ojcowo-Synowego.
                        Nie neguję istnienia tej wiedzy(nauki albo NAUKI,bo upierasz się ją pisać dużymi literami),natomiast powątpiewam w jej źródło. Uważam,że jest grono uzurpatorów ,którzy swoje przemyślenia sygnują autorytetem boskim(bądź BOSKIM tudzież BOSKIM).
                        Jeśli zaś chodzi o pojęcie "wykształciuch" to występuje przy nim casus podwójnej interpretacji.
                        Ty używając tego terminu nadajesz mu pejoratywnego znaczenia i kpisz sobie ze mnie,ja natomiast odczytuję Twoją inwektywę jako wyraz bezsilności i zdenerwowania potencjałem ,który może we mnie drzemać.
                        Ale on nie drzemie....on czuwa.
                        • nehsa Re: Wykształcenie to jedno.. 11.09.11, 11:11
                          Migreniasta!
                          Nauka Ojca, Jedynego Depozytariusza miłości, jest dlatego jedyną, nieskończenie racjonalną, ponieważ Jej przestrzeganie skutkuje zmartwychwstaniem, czego racjonalnym dowodem, przed ponad dwoma tysiącami lat, było zmartwychwstanie dziesięcioletniej dzieweczki, zmartwychwstanie jedynego syna owdowiałej matki w Nain, oraz zmartwychwstanie Łazarza.

                          Te fakty, potwierdziły dwie grupy wrogich sobie świadków, czyli ówczesnych, żydowskich nauczonych w piśmie, oraz Uczniów Syna Ojca, zwanych Apostołami. M.in., dlatego, są te przekazy wiarygodne.

                          Dowodami istnienia Istot Boskich, są fakto-dowody zależności człowieczeństwa od Tych Istot.
                          I nawet , gdyby nie było świadectw pisanych Nauki Ojca, to wnikliwa obserwacja i analiza dziejącej się rzeczywistości, powinna nas przekonać, że jesteśmy istotami rozumnymi zależnymi od KOGOŚ z zewnątrz. Bo o tym, że jesteśmy jedynie kiepskimi, niewydarzonymi przetwórcami materii, a to już wie, nawet taki niedouczony, jak ja.

                          Przypuszczałem, że wypowiesz się na temat sprawiedliwości.

                          Ps.
                          Uważam Cię, za wszechstronnie atrakcyjną, także z poczuciem humoru.
        • misiu-1 Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 10.09.11, 07:46
          nehsa napisał:

          > Sprawiedliwie to będzie tylko wówczas, gdy wymagać będziemy od siebie proporcjo
          > nalnie do stanu posiadania. Np. po 10 %.

          Nie. Sprawiedliwie będzie wtedy, kiedy faktycznie winni obecnego stanu - rządząca Polską ubecka i WSIowa mafia z przyległościami - zostaną powieszeni a wszelkie ich majątki, łącznie z poprzepisywanymi na żony, dzieci, wnuki, słupy - skonfiskowane. Wszyscy przejmujący za łapówki państwowy majątek - pójdą do więzienia, a majątek wróci do Skarbu Państwa. Wtedy dopiero będzie można pomyśleć o sprawiedliwym podziale zobowiązań.
          • migreniasta Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 10.09.11, 08:38
            Myślę ,że pod przymusem nie będziemy się dzielili. Napotykam ludzi,którzy pili przez ostatnie 20 lat i twierdzą,że stracili zdrowie harując na innych.
            Czym się z nimi dzielić-gorzałą????
            Przecież jej nawet dla nich nie starczy....ha ha ha
            • karbat Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 10.09.11, 11:12
              nehsa napisał:
              > Ale najlepiej by było, gdybyś zdefiniowała słowo "Sprawiedliwość", czego ja, st
              > ary, nie mogę nijak uczynić.
              > Z minimalną wartością sprawiedliwości, daję sobie radę, ale ze zdefiniowaniem s
              > prawiedliwości nie. Może to kwestia mojego wieku.

              piszesz non stop o sprawiedliwosci , ktorej nie potrafisz zdefiniowac ... wiec ucieszasz
              do pojecia minimalnej wartosci sprawiedliwosci ...
              nehsiu, uzywajac pseudo naukowych sformulowan ( dla innych maja brzmiec
              szumnie , madrze ) wplatajac w to syna Ojca - Fotona ... blaznujesz .

              dobrze , ze poruszasz temat sprawiedliwosci spolecznej ... ale za tym nie stoja jakiekoliwek bogi z twoja minimalna wartoscia sprawiedliwosci .

              za tym stoi konsens spoleczny wynikajacy z ; dyskusji , programow politycznych , polityki , scierania sie pogladow , dojrzalosci , swiadomosci spolecznej itd - determinujacy wypracowany podzial dobr w spoleczenstwie .
              ( nie mowimy o pewnych zjawiskach patologicznych )

              osoby nie zdajace sobie sprawy z funkcjonowania wspolczesnych organizmow panstwowych , zasadach tworzenia umow spolecznych (programy wybory ) , uciakaja do prymitywnych uogolnie , uproszczen , populizmu , bogow , religii . ....mysla , ze cos z tego wynika .
              • karbat Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 11.09.11, 09:35
                nehsa napisał:
                > Karbat!
                > Nieograniczoność, w tym absolutna niezależność myślenia od ciała człowieka,
                >jest faktem.

                > Czy Ty jesteś aż taki cymbał, że tych faktów nie widzisz?

                zamiast podac jak myslenie absolutnie nie zalezy od ciala ,np.
                -czlowiek spi - jak wowczas logicznie mysli
                -czlowiek jest np . nieprzytomny - jak wowczas nieograniczenie niezaleznie
                od ciala mysli ..

                napisz cos o tym niezaleznym mysleniu czlowieka od ciala ( na podstawie ww przypadkow ) ... ale nie , ty jak kazdy ortodoksyjny wierca ( tepy na argumenty strony przeciwnej ) wolisz wyzywac od cymbalow .

                system wegetatywny pelni swoja role , podobnie jak procesy myslowe pelnia swoja role ...
                drugie nie moze sprawnie funkcjonowac bez pierwszego

                tam gdzie sa dogmaty , nie ma miejsca na logike , spojna wiedze ... powstaje papka religijna

                > Niematerialność sensu naszej mowy, jest absolutnie niezależna od ciała człowiek
                > a, i jest faktem.

                tak , tak jak psy , krowy , swinie ... niematerialny jest sensi ich "mowy" nie zalezy od cial tych zwierzat ... idowodza ich duszy i niesmiertelnosci . oj nehsa , nehsa

                na kim chcesz zrobic wrazenie swoimi maniakalnymi wywodami ... na samym sobie ...
                • nehsa Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 11.09.11, 10:49
                  Karbat, zamiast gołosłownie zaprzeczać podawanym przeze mnie faktom, bądź łaskaw podać argumenty, że to nie są fakty.
                  Znam Twoją infantylną argumentacje nie od dzisiaj, dlatego proponuję"

                  1./ Skoro myślenie jest zależne od człowieka, podaj fakt-dowód tej zależności.
                  2./ Skoro mowa człowieka, jest zależna od człowieka, (o której nie wspominałem), to podaj ten fakt - dowód zależności mowy człowieka, od człowieka.
                  3./ Skoro nie jesteśmy zobowiązani do solidarności, czyli do minimalnie sprawiedliwego postępowania, to podajże Człowieku ten dowód braku tego zobowiązania.
                  4./ Skoro sens słowa naszej mowy, jest materialny, to podaj fakty świadczące o tej materialności.

                  Przypominam Ci uprzejmie, że będąc w gołosłownej opozycji, nigdy nie odpowiedziałeś na moje posty racjonalnymi argumentami.

                  A utożsamiania dźwięków wydawanych przez zwierzęta z ludzką mową, nie chce mi się komentować.
                  • karbat Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 11.09.11, 11:38
                    tak , tak jak psy , krowy , swinie ... niematerialny jest sensi ich "mowy" nie zalezy od cial tych zwierzat ... i dowodza ich duszy i niesmiertelnosci . oj nehsa , nehsa

                    nehsa napisał:
                    > A utożsamiania dźwięków wydawanych przez zwierzęta z ludzką mową, nie chce mi s
                    > ię komentować.

                    nie klasyfikuje , nie oceniam ich dzwiekow, nie utozsamiam .
                    twierdze , ze - CHARAKTRER komunikowania sie zwierzat ze soba ,
                    z otoczeniem , wydawanych przez nich dzwiekow , odglosow .
                    jest taki sam jak czlowieka ( na miare ich mozliwosci ) .
                    ich odglosy , dzwieki , " mowa " tez maja niematerialny sens

                    czyli wg twoich wywodow sa one takze niesmiertelne no i maja dusze .

                    na kim chcesz zrobic wrazenie swoimi maniakalnymi wywodami ... na samym sobie ...

                    • nehsa Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 11.09.11, 12:26
                      karbat m.in., napisał:
                      "nie klasyfikuje , nie oceniam ich dzwiekow, nie utozsamiam .
                      > twierdze , ze - CHARAKTRER komunikowania sie zwierzat ze soba ,
                      > z otoczeniem , wydawanych przez nich dzwiekow , odglosow .
                      > jest taki sam jak czlowieka ( na miare ich mozliwosci ) .
                      > ich odglosy , dzwieki , " mowa " tez maja niematerialny sens "

                      ***Karbat!
                      Człowiek, jest nim dlatego, ponieważ Stwórca zredukował płci człowieka potrzebę rozmnażania się=ruję, i zaofiarował mu, minimalną zdolność do sprawiedliwej, czyli pokojowej międzyludzkiej współpracy, czyli zobowiązał go do solidarności.

                      Natuarę zaś, Stwórca obdarzył potrzebami niezbędnymi, które natura musi zaspakajać.
                      Natomiast człowiek żadnych potrzeb nie ma, dlatego człowiek potrzeby swojego ciała, zaspakajać może, ale nie musi.

                      I ta różnica Karbacie świadczy o tym, bo ona jest faktem, że człowiek, to nie ciało człowieka.

                      Bydlątko, Drogi Karbacie, drze mordę, a sens tego dźwięku jest zdeterminowany przez dźwięk, któremu to dźwiękowi, sens przypisujemy my, ludzie.

                      Natomiast sens naszej mowy, nie jest zdeterminowany przez dźwięk, o czym świadczy wieloznaczność sensu zawartego w każdym słowie naszej mowy.

                      Karbat! Nie masz za grosz racji, i nie chce misie dociekać przyczyn tego deficytu.
                      A nieustannie dorywasz się do ocen moich wpisów. Weźże się za kontrargumenty, a nie furt szermujesz tymi kontrargumętami.


                • Gość: kalka Re: wolacz (!) IP: *.as13285.net 11.09.11, 11:14
                  on pracuje na wrazeniach. a dzisiaj kobialka(.) zlecila mu dyzur (w zastepstwie)
                  wiec wrazy. w prawie.
                  mnie ciekawi kto dzisiaj formule wygra i ustawi sie ( na lewo i czy na dlugo?) w pool position.
                  • nehsa Re: wolacz (!) 11.09.11, 11:38
                    Ta Formuła1, przeciętnie 65 okrążeń toru - ok. 300 km, jest tak cholernie ekscytująca, jak Twoja słowotwórcza mania.
                    Ale moim zdaniem, to Ty się marnujesz w religii, czy tez ateizmie.

                    Nauka Jedynego Ojca, jest jedyną, nieskończenie racjonalną wiedzą, jest ponad religijnym, i ponad politycznym uniwersalnym wzorcem etycznym, wzorcem wszelkiego prawa.

                    Przecież zauważ, że ja staram się na miarę moich możliwości przekazywać Jej treści, ale nie uzurpuje sobie, ani monopolu na przekaz, ani nie nakłaniam nikogo do jakiegokolwiek "przynależenia".
                    • karbat Re: wolacz (!) 11.09.11, 11:46
                      nehsa napisał:

                      > Ta Formuła1, przeciętnie 65 okrążeń toru - ok. 300 km, jest tak cholernie eksc
                      > ytująca, jak Twoja słowotwórcza mania.

                      mylisz sie , formula 1 ma zwiazek z rzeczywistoscia , doswiadczeniem , wiedza
                      ba , nawet nauka .
                      w przeciwienstwie do twoich produktow dziecinnej wyobrazni , wyssanych z palca
                      ( lub starannie wyselekcjonowanych wyrwanych z kontekstu wywodow starozytnych obrzezanych ) wywodow .
                      • nehsa Re: wolacz (!) 11.09.11, 12:01
                        Karbat!
                        Gdyby Vettela przesadzić za kierownice bolidu Sutila, nie byłoby gadania o talencie chłopaka.
                        Jest to beznadziejnie nudny sport, który nie ma prawa zwać się sportem. I żadna myśl techniczna, i zbyt wąski tor wyścigowy tego nie zmienią.

                        A miałeś te, Twoje kontrargumenty wyeksponować.
                        • karbat Re: wolacz (!) 11.09.11, 12:26
                          nehsa napisał:
                          > Karbat!
                          > Gdyby Vettela przesadzić za kierownice bolidu Sutila, nie byłoby gadania o tale
                          > ncie chłopaka.
                          > Jest to beznadziejnie nudny sport, który nie ma prawa zwać się sportem.

                          ?
                          jeszcze zyjemy w czasach , ze to nie TY , ani twoj Ojciec i jego Syn Foton
                          nie decyduja o tym , co jest sportem , a co nim nie jest .

                          nehsa , w jednym zdaniu piszesz ; to jest nudny SPORT i zaraz dodajesz to nie jest w zasadzie zaden sport . cisnienie wali na mozdzek ... ;)

                          dla jednych jest to sport fasycnujacy , dla innych nudny i b. dobrze ! z czym masz problemy ...

                          • nehsa Re: wolacz (!) 11.09.11, 12:55
                            W zasadzie nie ma o co się różnić. Ja z Formułą1, nie mam problemów.
                    • Gość: kalka Re: wolacz (!) IP: *.as13285.net 11.09.11, 11:47
                      slonce, mnie ilosc okrazen nie obchodzi. mnie obchodzi dlaczego z uporem i na maniaka stosujesz trojpolowke.
                      mam wyjasnic ci dosadniej czy sam sie zdejmiesz w 10 rocznice?
                      • nehsa Re: wolacz (!) 11.09.11, 12:29
                        Gość portalu: kalka napisał(a):
                        "> slonce, mnie ilosc okrazen nie obchodzi. mnie obchodzi dlaczego z uporem i na
                        > maniaka stosujesz trojpolowke.
                        > mam wyjasnic ci dosadniej czy sam sie zdejmiesz w 10 rocznice?"

                        ***Byłbym Ci wdzięczny, za "dosadniej", ale i bardziej zrozumiało.
                        No i co do ty 10-y rocznicy, tyż.
                        • Gość: kalka Re: wolacz (!) IP: *.as13285.net 11.09.11, 18:32
                          wisz co bratku, nie wiem jakim to mira.clem ( pewnie przez wczorajsza muche) wywalaja watki watowskie -ciebie zostawiajac- ale sprawdze.
                          dalibogo sprawdze.
                          • nehsa Re: wolacz (!) 11.09.11, 19:14
                            Kalka!
                            Rozumu może człowiekowi przybywać, ale i ubywać.
                            Uzasadnij i skonkretyzuj swoją antypatię, będzie nam łatwiej ze sobą współżyć.
          • nehsa Re: Janosikowi kategoryczne NIE ! 11.09.11, 09:44
            misiu-1 napisał:
            "> nehsa napisał:
            > > Sprawiedliwie to będzie tylko wówczas, gdy wymagać będziemy od siebie pro
            > porcjonalnie do stanu posiadania. Np. po 10 %."

            i misiu-1 skomentował:
            "> Nie. Sprawiedliwie będzie wtedy, kiedy faktycznie winni obecnego stanu - rządząca Polską ubecka i WSIowa mafia z przyległościami - zostaną powieszeni a wszelkie ich majątki, łącznie z poprzepisywanymi na żony, dzieci, wnuki, słupy - skonfiskowane. Wszyscy przejmujący za łapówki państwowy majątek - pójdą do więzienia, a majątek wróci do Skarbu Państwa. Wtedy dopiero będzie można pomyśleć o sprawiedliwym podziale zobowiązań."


            ***misiu-1, a dlaczego nie podajesz, że TY jesteś grizli.
            • nehsa Re: Chodziło: o wyrzeczenia. 11.09.11, 11:54
              Ogólnospołeczna akcja edukacyjna, powinna zmierzać do uświadomienia każdemu z nas konieczności uzdrowienia polityki społeczno-gospodarczej państwa, które stacza się na dno, czyli traci niezależność.

              Nie ma innego pomysłu na uzdrowienie sytuacji finansowej, jak upowszechnienie wyrzeczeń, czyli wdrożenie solidarnościowych zasad współżycia w społeczeństwie.

              Solidarność i jawność życia publicznego. O tym mówi Nauka Ojca, są receptami na pokojową współpracę, i lepsze jutro.

              "Najważniejsza, jest WOLNOŚĆ!"

              Po duperelnych hasełkach partii politycznych, czyli profesjonalnych obłudników, widać bezwartościowość koncepcyjną politycznych pasożytów w organach państwa, i biurokratycznej machinie.

              • nehsa Re: Chodziło: o wyrzeczenia. 11.09.11, 17:54
                W tym wątku, podałem jedyny, skuteczny pomysł na uzdrowienie finansów publicznych.
                Ale widać po wpisach, że odezwali się nań tylko wiceministrowie, stąd brak szans na realizację wyrzeczeniowej polityki.

                Lepiej polskiej gawiedzi podnieść emerytury i renty o 10 zł 27 groszy - średnio, niż wyrzekać się swoich dwudziestotysięcznych pensyjek,i kilkudziesięciotysięcznych nagród kwartalnych, a deficyt budżetowy, to się załatwi, jak będzie gaz łupkowy.

    • znj2 Re: Nie ma innego pomysłu! 11.09.11, 19:57
      Podzielam pogląd autora. Jak zwykle 95% matołków tego nie zrozumie.
      • nehsa Re: Nie ma innego pomysłu! 11.09.11, 21:07
        Nasze nieszczęście polega na tym, że w naszej geopolitycznej przestrzeni, solidarność potrzebna jest nam tak bardzo, jak rybie woda.
        Ona gwarantuje społeczny pokój, i jedność naszego społeczeństwa.

        Po 1989 roku, do władzy doszła najgorsza pseudo solidarnościowa, egoistyczna hołota, która cuchnie obłudą po dzień dzisiejszy.

        Polskie państwo, jest królestwem obłudy. A pospolita swołocz, jak obrosła w piórka, odcięła OD SOLIDARNOŚCIOWYCH IDEAŁÓW.

        Fundamentalne wartości, są wieczne. Wieczna jest sprawiedliwość.
        Ale zamiast rozumnej, politycznej refleksji, taktownego, skromnego postępowania gwarantującego rodakom, społeczeństwu stabilizacje, i chociaż skromne, ale bezpieczeństwo socjalne, to z tępych łbów politycznej postsolidarnościowej wierchuszki, paruje nienawiść i zawiść do wrogów partyjnej władzy.

        Programowo propagandowe programowy cuchną demagogią i chciejstwem, a za wyborcze biurwy i biura, robią medialne parobki. I polska gawiedź, ten cały, partyjny chłam kupuje.
        • nehsa Re: Nie ma innego pomysłu! 14.09.11, 20:41
          Rządzący, nie tylko Polską, blokują SPRAWIEDLIWOŚĆ.
          Księża w Polsce, szczodrze subsydiowani przez rządzących, wpajają nieodpowiedzialność dzieciom i młodzieży, konsekwentnie ogłupiają polskie społeczeństwo, ku radości rządzących.

          Wyrzeczenia, to test wiarygodności i lojalności rządzących, w tym wazeliniarskich, polskich elit, wobec polskiego społeczeństwa.

          Jak ja piszę, że po roku 1989, rządzi nami najgorsza swołocz, to tak jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja