anat-ewka
12.09.11, 17:39
21 września obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pokoju, ustanowiony przez ONZ.
Niby najsilniejsze państwo świata USA, codziennie wydaje na działania wojenne miliony dolarów. Krzyczą tam, że są to działania w obronie "demokracji" i "pokoju". Co roku, w wojnach giną setki tysięcy ludzi. Przeważnie są to cywile. Od czasu zakończenia II wojny światowej, na świecie nie było dnia bez wojny. Państwa tego świata przeznaczają na zbrojenia większość swojego budżetu. Gdyby zapanował pokój, pieniądze te mogłyby być skierowane na opanowanie głodu, czy pomoc medyczną chorym ludziom. Jedna z podstawowych przyczyn wojen jest przyzwolenie na zabijanie i zjadanie zwierząt. Dopóki nie znikną rzeźnie, będą pola bitew. Ludzie dobrej woli mają już dość wojen i wzajemnego zabijania się. Ludzie dojrzeli do ery pokoju. Ludzie po pierwsze powinni przestać jeść mięso - tylko wtedy opowiedzą się po pokojowej stronie życia.