Niektórzy jednak urodzili sie zbyt późno

15.09.11, 18:41
wiadomosci.onet.pl/kraj/nie-ma-odwrotu-od-pracy-kobiet,1,4850953,wiadomosc.html
Przypomina to słynne hasła bolszewików o kobietach na traktory czy w fabrykach.
Praca kobiet w dzisiejszych czasach to nie żaden przywilej czy prawo a obowiązek dla wielu pań przykry i uciążliwy radziłbym o tym pamiętać, niejedna kobieta idzie do pracy nie po to żeby sie tam realizować tylko dlatego, że mąż nie daje rady przynieśc z pracy pensji gwarantującej utrzymanie rodziny.


pozdrawiam
    • ave.duce Re: Niektórzy jednak urodzili sie zbyt późno 15.09.11, 19:03
      Są i takie kobiety, które pracują nawet wtedy, kiedy mąż "daje radę przynieść z pracy pensję gwarantującą utrzymanie rodziny".
      • qqazz Re: Niektórzy jednak urodzili sie zbyt późno 15.09.11, 19:19
        Owszem, jednak często to nie jest kwestia wyboru a przymusu.


        pozdrawiam
        • ave.duce Re: Niektórzy jednak urodzili sie zbyt późno 15.09.11, 19:26
          Owszem, jednak często jest vice versa.
        • jasimov Re: Niektórzy jednak urodzili sie zbyt późno 16.09.11, 23:44
          qqazz napisał:

          > Owszem, jednak często to nie jest kwestia wyboru a przymusu.
          >
          >

          W obie strony - mężczyźni tez pracują, bo muszą. Jaką różnicę robi tu płeć?
          • Gość: ka_p_pa Re: Niektórzy jednak urodzili sie zbyt późno IP: *.lukman.pl 17.09.11, 00:10
            jasimov napisał:

            > qqazz napisał:
            >
            > > Owszem, jednak często to nie jest kwestia wyboru a przymusu.
            > >
            > >
            >
            > W obie strony - mężczyźni tez pracują, bo muszą. Jaką różnicę robi tu płeć?

            Zasadniczą.
            • jasimov Re: Niektórzy jednak urodzili sie zbyt późno 18.09.11, 20:30
              Na czym polega ta zasadnicza różnica?
      • mr.sajgon Re: Niektórzy jednak urodzili sie zbyt późno 15.09.11, 19:40
        ave.duce napisała:

        > Są i takie kobiety, które pracują nawet wtedy, kiedy mąż "daje radę przynieść z
        > pracy pensję gwarantującą utrzymanie rodziny".

        Masz racje, jednak to do kobiety powinna nalezec decyzja. Dzis nie maja wyjscia jak chca zyc na jakims przyzwoitym poziomie.
        • dr.krisk Re: Niektórzy jednak urodzili sie zbyt późno 15.09.11, 19:49
          mr.sajgon napisał:


          > Masz racje, jednak to do kobiety powinna nalezec decyzja. Dzis nie maja wyjsci
          > a jak chca zyc na jakims przyzwoitym poziomie.
          No to weź się dobrowolnie opodatkuj na rzecz niepracujących kobiet, aby zapewnić im "przyzwoity poziom życia". Ja jednak jestem za tym, aby kazdy sam na siebie pracował.
          • qqazz Re: Niektórzy jednak urodzili sie zbyt późno 15.09.11, 19:53
            Błąd w myśleniu, to przez nadmierne opodatkowanie w domach brakuje pieniędzy, jak opodatkujesz się jeszcze to i praca żony nie starczy na utrzymanie.


            pozdrawiam
            • dr.krisk :))) 15.09.11, 19:57
              qqazz napisał:

              > Błąd w myśleniu, to przez nadmierne opodatkowanie w domach brakuje pieniędzy,
              W jednych domach brakuje, w drugich nie.
              Pomysł na obniżkę podatków - genialny w swej prostocie.
              Niedługo zaproponujesz dodrukowanie forsy - tak aby jej nie zabrakło "w domu".

              • qqazz Re: :))) 15.09.11, 20:10
                Ciekawym co jeszcze wymyślisz geniuszu ekonomii.
                Jak to się stało, że jeszcze nie zrobili cię ministrem albo co najmniej członkiem RPP?


                pozdrawiam
                • dr.krisk Zraz, zaraz... 15.09.11, 21:14
                  aqqazz napisał:

                  > Ciekawym co jeszcze wymyślisz geniuszu ekonomii.
                  > Jak to się stało, że jeszcze nie zrobili cię ministrem albo co najmniej członki
                  > em RPP?
                  To przecież ty masz Genialny Pomysł Na Dobrobyt - nie ja. To raczej ty powinienes dostać nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii, za genialny pomysł obniżenia podatków w celu ratowania finansów rodzinnych. Oczywiście deficyt państwa pozostanie bez zmian, prawda?
                  • qqazz Re: Zraz, zaraz... 16.09.11, 18:36
                    normalnie nie będzie deficytu, tylko na wypadek wojny będzie mozna zadłużyć państwo, ale długi niestety trzeba będzie spłacać latami.


                    pozdrawiam
          • der-chef Re: Niektórzy jednak urodzili sie zbyt późno 15.09.11, 19:57
            dr.krisk napisał:

            > mr.sajgon napisał:
            >
            >
            > > Masz racje, jednak to do kobiety powinna nalezec decyzja. Dzis nie maja
            > wyjsci
            > > a jak chca zyc na jakims przyzwoitym poziomie.
            > No to weź się dobrowolnie opodatkuj na rzecz niepracujących kobiet, aby zapewni
            > ć im "przyzwoity poziom życia". Ja jednak jestem za tym, aby kazdy sam na siebi
            > e pracował.

            Więc wyślij do roboty swoje dzieci.
        • ave.duce Re: Niektórzy jednak urodzili sie zbyt późno 15.09.11, 19:56
          A do mężczyzny już nie? Polecam posty dr.Kriska.
    • dr.krisk :))) 15.09.11, 19:15
      qqazz napisał:


      > Praca kobiet w dzisiejszych czasach to nie żaden przywilej czy prawo a obowiąze
      > k dla wielu pań przykry i uciążliwy
      Również dla wielu panów: na przykład dla mnie. Dlaczego niby tylko kobiety praca męczy?

      • qqazz Re: :))) 15.09.11, 19:20
        Bo taka jest twoja rola zarabiac na rodzinę, kobieta ma zwykle dosc zajęć przy domu i przy dzieciach, jak do tego dochodzi praca zawodowa to robi się praca na 2/3 etaty.


        pozdrawiam
        • dr.krisk Skąd ty się chłopie urwałeś??? 15.09.11, 19:30
          qqazz napisał:

          > Bo taka jest twoja rola zarabiac na rodzinę,
          A gdzie to jest napisane? Kto ustanowił takie prawo?


          > kobieta ma zwykle dosc zajęć przy
          > domu i przy dzieciach, jak do tego dochodzi praca zawodowa to robi się praca na
          > 2/3 etaty.
          W moim środowisku wszyscy (kobiety i mężczyźni) znakomicie łączą pracę zawodową z zajmowaniem się domem. Razem.
          No chyba że ty jesteś lebiega, który nie potrafi ugotować obiadu, albo wyprasować prania :)

          • qqazz Re: Skąd ty się chłopie urwałeś??? 15.09.11, 20:04
            Sam pewnie jesteś lebiega, co innego posiadanie umiejetności a co innego podział ról i zajęć w domu, zwłaszcza kiedy facet wychodzi do roboty koło 6 a wraca po 18 albo później styrany jak koń po łesternie. Tak samo jak to o czym piszesz to w wielu domach wymuszona konieczność, a nie wybór modelu który nam odpowiada.



            pozdrawiam
            • dr.krisk Nie wiem czy zauważyłes.... 15.09.11, 21:11
              .. ale życie w ogóle zmusza nas (zarówno kobiety jak i mężczyzn) do wielu nieatrakcyjnych i męczących zajęć. Niby dlaczego tylko kobiety maja mieć możliwość wyboru? I kto ma finansowo ową możliwość wyboru zapewnić?
              Chcesz połączyć patriarchalny model rodziny z 19-tego wieku z oczekiwaniami cywilizacyjnymi XXI. Nie da rady.
              Zostań amiszem.
              • qqazz Re: Nie wiem czy zauważyłes.... 15.09.11, 21:54
                Da rady da rady, tylko trzeba mieć ku temu mozliwosci, w XIX wieku obciazenia podatkowe i ograniczenia biurokratyczne były nieporównywalnie nizsze niz obecnie, kiedy w USA w poczatkach XX wieku wprowadzano liniowy podatek dochodowy w wysokosci bodaj 2 czy 3% powszechnie uważano że jest on przeraźliwie wysoki.
                Dzisiaj zbędna biurokracja, nadmiar regulacji oraz przejęcie przez państwo wielu zbędnych zadań zżerają potężne sumy i pochłaniają potężne środki.
                Poza tym patriarchalny model rodziny to nie jest coś specyficznego dla danej kultury, wszędzie wykształcał on sie podobnie, róznice tkwiły w szczegółach, niemniej zawsze mezczyzna zajmował sie zarobkiem i zapewnieniem rodzinie bezpieczeństwa zewnetrznego a kobieta dziećmi i domem, teraz owszem mamy społeczenstwa w których role się mieszają albo wręcz odwracają, znamienne jest jednak to, że są to społeczeństwa o ujemnym przyroscie naturalnym czyli wymierajace.
                Albo wrócimy do modelu rodziny z XIX czy początków XX wieku albo wymrzemy jak dinozaury.
                Albo przywrócimy zdrowe zasady gospodarowania i niskie podatki, albo czeka nas los jaki w przeszłości spotykał wiele innych cywilizacji i imperiów.
                A swoja drogą takie rodziny ciągle świetnie funkcjonują w naszych czasach, tylko trzeba na to zarabiać o wiele więcej niż kiedyś.



                pozdrawiam
                • Gość: bhg Re: Nie wiem czy zauważyłes.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 13:29
                  teraz owszem mamy społeczenstwa w
                  > których role się mieszają albo wręcz odwracają, znamienne jest jednak to, że są
                  > to społeczeństwa o ujemnym przyroscie naturalnym czyli wymierajace.


                  Wręcz przeciwnie. W Europie najwyższy przyrost naturalny mają państwa skandynawskie a w w nich akurat procent pracujących kobiet należy do najwyższych na świecie. I odwrotnie: kraje o niskim współczynniku pracujących kobiet jak choćby Włochy, Grecja czy Portugalia mają bardzo niski przyrost naturalny.
                  Powtarzasz dość bezmyślnie patriarchalne klisze myślenia, jednak fakty łatwo pozwalają te schematy obalić. Dzieci rodzą się nie tam, gdzie kobiety siedzą w domu, tylko tam gdzie państwo stwarza dobre warunki do godzenia pracy zawodowej i opieką nad dziećmi, a zarazem tam gdzie dziećmi i domem zajmują się oboje rodzice - czyli tam, gdzie w modzie jest model partnerski zamiast konserwatywnego.
                  • qqazz Re: Nie wiem czy zauważyłes.... 16.09.11, 18:46
                    Cóż na przyrost naturalny wpływa wiele czynników, czasem wpływają one w różnych miejscach w różny sposób.



                    pozdrawiam
              • polskawbudowie Zamiast tego można zacząć myśleć. 15.09.11, 22:04
                Leming woli się zaharować dla korporacji w imię "postępu". Wprawdzie można sobie zorganizować życie tak,żeby pracował tylko facet i zarabiał wystarczająco dobrze,żeby utrzymać rodzinę. A w tym czasie żona może wychowywać dziecko a nie "wychowywać". Dla lemingów możliwość pół-przytomnego spędzenia przez godzinę po pracy czasu z dzieckiem to wychowanie:)Potem się dziwią,że dzieci mają problemy w szkole itp. Odsyłam do filmu "Sala Samobójców", świetnie pokazany model takiej rodziny nowoczesnej, gdzie tatuś z mamusią pracują i robią karierę a problemy załatwiają kasą i tabletkami dla dziecka.
                Pozdrawiam ostatnich normalnych.
                • lump-1 Re: Zamiast tego można zacząć myśleć. 15.09.11, 22:06
                  Przepraszam za pytanie prywatne, nie musisz odpowiadać.
                  Jak było w Twojej rodzinie ?
        • lump-1 Re: :))) 15.09.11, 21:34
          qqazz napisał:

          > Bo taka jest twoja rola zarabiac na rodzinę, kobieta ma zwykle dosc zajęć przy
          > domu i przy dzieciach, jak do tego dochodzi praca zawodowa to robi się praca na
          > 2/3 etaty.
          >

          A co z pannami ?
          • yoma Re: :))) 16.09.11, 10:57
            Nie mają domów?
        • sammler Re: :))) 17.09.11, 23:06
          qqazz napisał:

          > Bo taka jest twoja rola zarabiac na rodzinę, kobieta ma zwykle dosc zajęć przy
          > domu i przy dzieciach, jak do tego dochodzi praca zawodowa to robi się praca na
          > 2/3 etaty.

          A cóż to za brednie? Kto powiedział, że tak ma być: faceci do roboty, baby do garów i bachorów? Co jest złego w dzieleniu obowiązków w obu tych obszarach? Dlaczego ta granica miałaby przebiegać dokładnie tak, jak ty sobie tego życzysz?

          S.
    • green_feldkurat_katz A propos równouprawnienia 15.09.11, 19:19
      Przepuszczać kobiety w drzwiach, czy nie? Ja przepuszczam, ale chyba przestanę po komentarzach niektórych urażonych tym kobiet, zwłaszcza na zachodzie Europy. Jeszcze mnie która torebką zdzieli albo do sądu poda....
      • red-fox Re: A propos równouprawnienia 15.09.11, 21:56
        green_feldkurat_katz napisał:

        > Przepuszczać kobiety w drzwiach, czy nie? Ja przepuszczam, ale chyba przestanę
        > po komentarzach niektórych urażonych tym kobiet, zwłaszcza na zachodzie Europy.
        > Jeszcze mnie która torebką zdzieli albo do sądu poda....
        Moze zanim ja przepuscisz zapytaj czy jest feministka ;-)
        • green_feldkurat_katz Re: A propos równouprawnienia 15.09.11, 22:08
          Dobry pomysł... Choć nie wiem, czy za samo zapytanie nie dostanę po głowie...:)
      • Gość: bhg Re: A propos równouprawnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 13:35
        No to nie przepuszczaj, masz z tym jakiś problem?
        Mi nie przeszkadza gdy mnie przepuszczają, nie wprawia mnie to też w euforię... W zatłoczonych miejscach lepiej sobie te szarmanckie gesty darować, bo takie gwałtowne hamowanie w celu przepuszczenia damy może się źle skończyć;)
    • Gość: 203 kropki Dwieście trzy kropki IP: 66.90.73.* 16.09.11, 12:25
      ...........................................................................................................................................................
      ................................................
Inne wątki na temat:
Pełna wersja