Naukowcy zaczynają mieć problemy

24.09.11, 19:27
Wszyscy "racjonaliści", ateiści, "wolnomyśliciele" (z naciskiem na pierwszą część tego słowa) oraz cała antyklerykalna menażeria zdaje się być postawiona w stan osłupienia, podobny do biblijnej żony Lota. Otóż uczeni odkryli, że istnieją cząstki, które poruszają się szybciej niż światło, co stawia pod znakiem zapytania, zdawałoby się niewzruszoną einsteinowską "teorię względności". Ponownie wiara przewyższa rozum, a biblijne stwierdzenie, że "ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało", zdaje się nabierać nowego, "materialnego" znaczenia.

W eksperymencie przeprowadzonym przez Europejską Organizację Badań Jądrowych CERN okazało się, że istnieje prędkość większa niż prędkość światła. Naukowcy byli zaszokowani swoim odkryciem, dlatego powtórzyli próbę aż 15 tysięcy razy. Autorzy eksperymentu apelują do fizyków z całego świata o pomoc w wyjaśnieniu dziwnego wyniku.
www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/swiat/1175520-szybciej-niz-swiatlo.html
    • billy.the.kid Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 24.09.11, 19:30
      Naukowcy ZAWSZE mieli wątpliowści.
      KArTOfLE-NIGDY.
      • lepian4 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 17:58
        Naukowcy byc maze mieli zawsze watpliwosci. Nigdy jednak to stado gamoni, ktore klepalo ich teoryjki na pamiec. Co niestety nieuchronnie poprowadzilo cale spolecznosci w kieruku sekciarstwa naukowego, super srodka, na wszelkie watpliwosci
    • tanebo Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 24.09.11, 19:48
      Teorię względności dawno wyrzuciliśmy do kosza. Przez pana Plancka. Cały ten eksperyment w CERNie jest poszukiwaniem nowej teorii. Do twojej wiadomości - to że nazywamy to teorią nie znaczy że od razu wiemy że to TYLKO teoria. Przetłumaczę to na twój język: szukamy dogmatu. Co w cale nie oznacza że twoi najarani pisarze sprzed 2 tysięcy lat mieli rację.
    • Gość: SPAM Spaaaaaaaaaaaaaaaammmmmmmmmm!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 213.146.58.* 24.09.11, 19:53
      Wątek na forum NAUKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 24.09.11, 20:13
      Eniu, ty wierzysz w neutrina?? Ten wymysł szatana i naukowców??
    • michal-emeryt To nie naukowcy tylko Ty masz problem. 24.09.11, 20:27
      Teoria już dawno przewidywała istnienie takiego zjawiska - teraz zostało ono potwierdzone eksperymentalnie.Nie pisze o tym w Biblii ale zapoznaj się z mechaniką kwantową,fizyką cząstek subelementarnych czy nowoczesną teorią czasoprzestrzeni.
      • mg2005 Re: To nie naukowcy tylko Ty masz problem. 24.09.11, 21:49
        > Teoria już dawno przewidywała istnienie takiego zjawiska - teraz zostało ono po
        > twierdzone eksperymentalnie

        Twierdzisz, że uczeni są niedouczeni ?... :)

        "Naukowcy byli zaszokowani swoim odkryciem, dlatego powtórzyli próbę aż 15 tysięcy razy. Autorzy eksperymentu apelują do fizyków z całego świata o pomoc w wyjaśnieniu dziwnego wyniku."
        • tanebo Re: To nie naukowcy tylko Ty masz problem. 24.09.11, 22:19
          O ile się to potwierdzi to popchnie to fizykę mocno naprzód. Nie samo odkrycie. Raczej to że oficjalnie to co Newtonie można do kosza wyrzucić. Nauka musi pójść zupełnie innym torem. Kto wie, może dożyjemy krążowników międzygwiezdnych i dział jonowych... :) Co do Jahwe to że jakieś teorie się nie zgadzają z rzeczywistości nie oznacza że mamy przyjmować religijne brednie za prawdy. Nie jedna teoria już upadła. Np teoria eteru. Mimo to poszliśmy dalej.
          • seth.destructor Re: To nie naukowcy tylko Ty masz problem. 25.09.11, 01:06
            Newtona do kosza się nie wyrzuci, gdyż w sferze praktycznej wciąż jego prawa działają.
        • michal-emeryt To Ty tak twierdzisz. 25.09.11, 08:32
          mg2005 napisał:
          > Twierdzisz, że uczeni są niedouczeni ?... :)
          >
          > "Naukowcy byli zaszokowani swoim odkryciem, dlatego powtórzyli próbę aż 15 tysi
          > ęcy razy. Autorzy eksperymentu apelują do fizyków z całego świata o pomoc w wyj
          > aśnieniu dziwnego wyniku."

          Uczeni nie są niedouczeni tylko szukają rzetelnych wyjaśnień wszelkich zjawisk.Dzięki temu nauka jest postępowa,wiemy i rozumiemy coraz więcej o naszej rzeczywistości i niezrozumiałych dotąd zjawiskach.Nie zrozumie tego matoł,który ma łeb nabity dogmatami.


          • mg2005 Re: To Ty tak twierdzisz. 25.09.11, 13:29
            > Uczeni nie są niedouczeni

            Wiec dlaczego są zszokowani - skoro "teoria już dawno to przewidziała " ?...


            --
            Guten Tag, ziomale !
            • tanebo Re: To Ty tak twierdzisz. 25.09.11, 13:35
              Bo zaskoczyła ich wielkość odkrycia. To tak jakby twój syn miał 50 lat i nie miał nigdy kobiety. Za to prowadzał się z facetami. Podejrzewałbyś go o to że jest homo. Ale co innego jego coming out. Podobnie jest tu. Od powstania mechaniki kwantowej szukamy nowej teorii wszystkiego bo teoria względności i model standardowy nie pasują do siebie. I każdy fizyk o tym wie. Cząstki szybsze od światła są jak kopniak prosto w jaja.
            • Gość: Michał Re: To Ty tak twierdzisz. IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.11, 13:47
              Odpowiadasz na:
              mg2005 napisał:
              > Wiec dlaczego są zszokowani - skoro "teoria już dawno to przewidziała " ?...

              Dlatego że nie było dotąd doświadczenia,które by tę teorię potwierdziło

              -------
              Nie jestem dla Ciebie ziomalem angedojczu.
              • mg2005 Re: To Ty tak twierdzisz. 25.09.11, 20:46
                > Dlatego że nie było dotąd doświadczenia,które by tę teorię potwierdziło

                Gdyby była teoria, to by nie było szoku.
                Poza tym, jak wyjaśnisz to :
                "Autorzy eksperymentu apelują do fizyków z całego świata o pomoc w wyjaśnieniu dziwnego wyniku."
                ?
            • tanebo Re: To Ty tak twierdzisz. 25.09.11, 13:48
              Poza tym są jeszcze sami naukowcy. Nauka jest dziś tak skomplikowana że jeden człowiek jest w stanie pojąć dogłębnie tylko jeden jej aspekt. 100 lat temu jeden człowiek był w stanie zrobić eksperyment, przeanalizować wyniki i dopasować do tego teorię. Dziś nikt nie robi nauki samotnie. Coś takiego może jeszcze jest możliwe w matematyce. Dziś nauka to zespół ludzi i podział pracy. Fizycy (i naukowcy z innych nauk podstawowych) generalnie dzielą się na teoretyków i praktyków od doświadczeń. Od chyba 50 lat teoretycy dominują. Powstała teoria względności i mechanika kwantowa. W obu teoriach wartości są wyśrubowane. Dlatego by je zmierzyć musimy budować wielkie akcelatory i teleskopy. I do tej pory było tak że teoretycy wymyślali teorię a praktycy szukali jej potwierdzenia w faktach. A tu nagle zonk. Odkryliśmy przypadkowo coś czego nie ma w żadnej teorii. Stąd szok.
              • mg2005 Re: To Ty tak twierdzisz. 25.09.11, 20:49
                tanebo napisał:
                Odkryliśmy przypadkowo coś czego nie ma w żadnej teorii. Stąd
                > szok.

                Uzgodnij to z Michałem - bo on twierdzi coś przeciwnego... :)


                --
                Guten Tag, ziomale !
                • tanebo Re: To Ty tak twierdzisz. 25.09.11, 21:01
                  Jeśli czegoś nie rozumiesz to go zapytaj.
                  • mg2005 Re: To Ty tak twierdzisz. 28.09.11, 10:19
                    tanebo napisał:

                    > Jeśli czegoś nie rozumiesz to go zapytaj.

                    Właśnie rozumiem - dlatego napisałem to co napisałem... :)


                    --
                    Guten Tag !
            • Gość: ka_p_pa Re: To Ty tak twierdzisz. IP: *.lukman.pl 25.09.11, 16:12
              mg2005 napisał:

              > > Uczeni nie są niedouczeni
              >
              > Wiec dlaczego są zszokowani

              Zajrzeli na forum Waszego Nocnika:))))))
              (...)skoro Pan Bóg w ogromie Swojej nieskończonej wszechmocy stworzył cały Wszechświat i ustanowił rządzące nim prawa, to mógł również w ogromie Swojej wszechmocy w ciągu pięciu dni stworzyć ziemię i życie na ziemi.
              Co zresztą można bez trudności nawet udowodnić w oparciu o obowiązujące fizyczne prawa. Ponieważ przez cały okres czasu stwarzania ziemi i życia na ziemi, Pan Bóg jako obserwator mógł swobodnie przemieszczać się [wg biblii dosłownie; a Duch Boży unosił się nad wodami] w przestrzeni okołosłonecznej z średnią prędkością bardzo bliską prędkości światła. I wówczas dzięki fizycznemu zjawisku dylatacji czasu, występującemu przy bardzo dużych prędkościach ruchu, zgodnie z transformacją Lorentza, przy prędkości ruchu Stwórcy w przestrzeni okołosłonecznej wynoszącej ok.;
              0,9999999999999999999993525*c,
              czas trwania zjawisk zachodzących na ziemi w ciągu 4 567 000 000 lat czyli 4567000000*365 dni ziemskich, zostałby dla Pana Boga jako zewnętrznego obserwatora przebiegu realizacji programu stworzenia ziemi i życia na ziemi został by skrócony do 6 dni. Natomiast przy jeszcze bliższej prędkości światła, prędkości przemieszczania się Pana Boga z miejsca na miejsce, dylatacje czasu mogły być jeszcze większe, dzięki czemu Pan Bóg mógł, w zależności od potrzeby poszczególne swoje dni pracy stworzenia wydłużać lub skracać zależnie od potrzeby, ale tak aby jednak nie przekraczały one średnio tych biblijnych 6 dni.

              W kolejnym wpisie autor uzupełnia:

              Witam!
              Sprawdzałem jeszcze raz obliczenia i uprzednio powinno być o dwie 9 więcej czyli:
              v = 0,999999999999999999999993525*c
              Przepraszam za tę pomyłkę.

              forum.dlapolski.pl/viewtopic.php?t=2032#41802
              I co teraz? Bulba, neutrino szybsze od boga:)))))
    • piwi77.0 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 24.09.11, 20:44
      No cóż, tym razem musimy pochylić głowe przed mądrością Kościoła, już Jan Paweł II zwracał uwagę na formę materii jaką jest światło. Kilka cytatów
      Dzisiaj jesteście małym płomykiem, ale dzięki łasce Bożej możecie się stać płonącą pochodnią, niosącą światło Ewangelii i ciepło waszej wzajemnej miłości i przyjaźni wszystkim rodakom
      Nie ma większego bogactwa w narodzie nad światłych obywateli.
      Uwielbiam cię, blade światło pszennego chleba,
    • angelfree Dyskutowanie z enrque o nauce 24.09.11, 21:15
      ... to jak ze ślepym o kolorach.
      Jakie znowu kłopoty?
      Naukowcy cieszą się jak dzicy z odkrycia, a powtarzanie doświadczeń i poddawanie ich weryfikacji w innych ośrodkach jest normalną procedurą naukową.
    • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 24.09.11, 22:23
      no i co z tego?
      Czy masz na ten temat własne przemyślenia? Własne wnioski?
      Czy teoria względności jest "obiektem kultu religijnego"? Czy w związku z opublikowaniem wyników tych bada jakikolwiek kościół jakiegokolwiek wyznania ogłosił jakiekolwiek oświadczenie?
    • seth.destructor Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 01:11
      Nie, czemu? Prawdziwi naukowcy nie są dogmatystami, nie osłupia ich zmiana podstaw ich wiedzy. Nie powinieneś się sugerować pseudo-racjonalistami, którzy zastąpili teologię fizyką.
    • marouder-again A co na to pambog?/nt 25.09.11, 01:21
      • karbat Re: A co na to pambog?/nt 25.09.11, 03:11
        katoliccy " naukowcy " od zarania czasow mieli problemy z nauka , ktora systematycznie pomalutku zakres oddzialowywania katolickiego boga na swiat materialny .

        ostatnio katoliccy " naukowcy " ograniczyli swoj zakres nauki do kobiecego brzucha
        i do przestrzeni miedzy kroczem kobiet i mezczyzn . Kiedy , jak , robic dzieci , jak chronicplemniki itd - ta kato- nauka ma byc oczywiscie w zgodzie z pogladami starozytnych obrzezanych .
        • karbat Re: A co na to pambog?/nt 25.09.11, 15:00
          mialo byc :
          katoliccy "naukowcy" od zarania czasow mieli problemy z nauka, ktora systematycznie;
          pomalutku ogranicza zakres oddzialywania katolickiego boga na swiat materialny .
          -
          • lepian4 Re: A co na to pambog?/nt 26.09.11, 12:09
            Po erracie tez jest bez sensu.
    • Gość: xsiunc Papież wiedział o tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 14:01
      ale nie ujawnił, coby paniki nie siać wśród ludu ciemnego
    • Gość: xsiunc kiedyś spalilibyśmy takich naukowców na stosie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 14:05
      za bluźnierstwa, teraz jeno trollować nam ostało po forach, podłe czasy, zaiste, jest coraz gorzej :(
    • tanebo Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 14:06
      www.fakt.pl/Nicolas-Cage-wampirem-Maja-dowody-,artykuly,115382,1.html czyżby to był przypadek? :)
    • mjot1 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 14:40
      Hm... Czyli że niby owi naukowcy dotychczas żyli sobie bezproblemowo...
      Azaliż nie jest prawdą, że wątpliwości żadnych nie miewają ci jeno, którzy bezgranicznie oddadzą się czarnoksiężnikom „w opiekę”.
    • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 16:58
      dla ciemnego ludu wierzącego w starca na niebie jeśli to rzeczywiście jest prawdą to ma gorsze niestety konsekwencje niż tylko satysfakcja okazywana rżeniem idioty enrique.
      Tą konsekwencją jest możliwość podróży w czasie! A konsekwencje podróży w czasie z pewnością nie zostaną przełknięte łatwo przez kościelnych naukowców.

      Właśnie to jest piękno nauki, która dostosowuje się do tego co jest obserwowalne i mierzalne. Rzecz nie do przełknięcia dla ludzi którzy wierzą w coś co absolutnie jest pozbawione manifestacji zdolnej do uchwycenia przez zmysły, czyli w tzw Boga.
      • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.09.11, 17:43
        bling.bling napisał:

        > dla ciemnego ludu wierzącego w starca na niebie jeśli to rzeczywiście jest praw
        > dą to ma gorsze niestety konsekwencje niż tylko satysfakcja okazywana rżeniem i
        > dioty enrique.

        Podobnie z ciemnymi idiotami postepu. Prawda jest taka, ze na razie nawet nie wiadomo czy pomiary sa dobrze zrobione. Ale postepowi "uczeni" tego forum juz niezbicie wierza na tej podstawie ze Boga nie ma, no bo gdyby byl to nie zaprzeczalby teorii Einsteina.
        • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.lukman.pl 25.09.11, 17:46
          > Podobnie z ciemnymi idiotami postepu. Prawda jest taka, ze na razie nawet nie w
          > iadomo czy pomiary sa dobrze zrobione. Ale postepowi "uczeni" tego forum juz ni
          > ezbicie wierza na tej podstawie ze Boga nie ma, no bo gdyby byl to nie z
          > aprzeczalby teorii Einsteina.

          Czytałaś post inauguracyjny? Dowodem istnienia boga jest obalenie teorii. Jakiejkolwiek zresztą. Temu tumanowi enio ileśtam wszystko jedno
          • Gość: tlenek Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 21:27
            Nie czytala.. Inaczej nie pisalaby takich glupot.
        • angelfree Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 17:52
          Ta sprawa z Bogiem, jakimkolwiek, nie ma nic wspólnego. Nie ma to wpływu ani na istnienie Jahwe, ani Zeusa, ani Ra, ani Swaroga.
          Jest to po prostu ekscytujące odkrycie, które musi zostać zweryfikowane.
          To Oszołom coś pisał, że z tego odkrycia wynika niezbicie, że Bóg istnieje i Enrque coś tam wypisuje, że skoro - być może - jest coś szybszego od światła, to z tego wynika, że nauka dała d...
          Nie dala, po prostu cały czas się rozwija i będzie rozwijała.
        • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 17:56
          Gość portalu: Anna napisał(a):

          > bling.bling napisał:
          >
          > > dla ciemnego ludu wierzącego w starca na niebie jeśli to rzeczywiście jes
          > t praw
          > > dą to ma gorsze niestety konsekwencje niż tylko satysfakcja okazywana rże
          > niem i
          > > dioty enrique.
          >
          > Podobnie z ciemnymi idiotami postepu. Prawda jest taka, ze na razie nawet nie w
          > iadomo czy pomiary sa dobrze zrobione. Ale postepowi "uczeni" tego forum juz ni
          > ezbicie wierza na tej podstawie ze Boga nie ma, no bo gdyby byl to nie z
          > aprzeczalby teorii Einsteina.

          Czyli miałem rację łącząc wyniki tego eksperymentu z udziałem siły Boskiej? Bez jego interwencji teoria Einsteina pozostawała by niewzruszona. A niewzruszony jest tylko świata poruszyciel imć Pambuk.
          • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.09.11, 18:15
            > jego interwencji teoria Einsteina pozostawała by niewzruszona. A niewzruszony
            > jest tylko świata poruszyciel imć Pambuk.

            Juz wiemy ze Boga nie ma a bling.bling jest jego prorokiem. Madrzy ludzie nie wiedza czy Bog jest czy go nie ma i dlatego nazywaja to wiara. Glupcy wiedza wszystko!
            • piwi77.0 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 18:22
              Wierzące stworzenie, jest nie tylko święcie przekonane o istnieniu czegoś pod nazwą Bóg, ale dokładnie wie, jakie Bóg ma zdanie o wszystkim. Na przykład, że przed ślubem to grzech, a antykoncepcja prowadzi do aborcji.
              • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.09.11, 18:36
                > azwą Bóg, ale dokładnie wie, jakie Bóg ma zdanie o wszystkim. Na przykład, że p
                > rzed ślubem to grzech,

                Jest wiele par ktore latami sie "sprawdzaly" przed slubem, po to zeby sie rozwiesc po slubie. Seks wiaze i przyciemnia myslenie, bez seksu lepiej sie widzi charakter i latwiej zerwac. Ale postepactwo wie lepiej. Poza tym rozwod to tylko szybka wizyta w sadzie.

                >a antykoncepcja prowadzi do aborcji.

                Statystki sa bardzo klarowne. Liczba aborcji przed upowszechnieniem masowej antykoncepcji byla znikoma. Po latach 60tych zaczely sie masowe rzeznie, rozklad rodzin przez "rekreacyjny seks" i postepowe choroby jak AIDS czy renesans syfilisu, rzerzaczki etc. Jest cos oczywistego w stwierdzeniu ze seks sluzy do prokreacji. Jednak takie twierdzenie rozjusza sily postepu zagniezdzone w starzejacej sie Europie ktora pod niebiosa winduje "malzenstwa" homoseksualne ktore z natury nie maja nic wspolnego z prokreacja ale o tym nie wolno mowic bo wg. postepakow malzenstwo sluzy wylacznie do ulg podatkowych i wizyt w szpitalach.
                • piwi77.0 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 18:44
                  Gość portalu: Anna napisał(a):

                  Jest wiele par ktore latami sie "sprawdzaly" przed slubem, po to zeby sie rozwiesc po slubie.

                  Jest też wiele par, które sie sprawdzały przed ślubem, do którego nigdy nie doszło i żyją tak sobie zgodnie i mają dzieci. W dupie maja Bozię i katolickie uprzedzenia i chyba dobrze na tym wychodzą, takie przynajmnie sprawiają wrażenie od zewnątrz, jak takie zjawisko komentuje Bóg ustami katolików?
                • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 18:44
                  To jest genialne.
                  Seks zaciemnia myślenie więc powinien być tylko ograniczony do spółkowania w celu zapłodnienia.
                  • piwi77.0 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 19:04
                    A jako, że po slubie nie ma już miejsca na zaciemnianie myślenia, które od tego momentu zaprzatnięte jest jedynie rozważaniem, czego chce Bóg, seks dopuszczalny jest tylko przed ślubem.
                  • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.09.11, 19:38
                    bling.bling napisał:

                    > To jest genialne.
                    > Seks zaciemnia myślenie więc powinien być tylko ograniczony do spółkowania w ce
                    > lu zapłodnienia.

                    Mozesz upraszczac w swoim mozdku. Kiedys ktos napisal ze wiekszosc powinna miec szyfr
                    na rozporku/majtkach zeby troche pokombinowac zanim sie zacznie. Najwyrazniej ty jestes przeciwko bo szyfry moga byc za trudne (i dyskryminujace).
            • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 18:38
              bling.bling jest sceptykiem istnienia Boga. Jego istnienie wydaje się być szalenie nieprawdopodobne z prostej przyczyny braku najmniejszego dowodu na jego istnienie.
              Wiara jest wiarą w rzeczywiste istnienie Boga, nie różną od wiary w rzeczywiste istnienie Zeusa, Ra, Latającego Potwora Spaghetti czy czajniczka Russela. Ty Anno też jesteś ateistką w stosunku do wszystkich Bogów poza tym jednym wybranym przez twoich rodziców. Skąd sceptycyzm wiary istnienia Zeusa?
              • piwi77.0 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 18:47
                bling.bling napisał:

                bling.bling jest sceptykiem istnienia Boga.

                Sceptykiem jesteś pewnie wobec tego, o którym nikt nie wie, katolicy również, a zdecydowanie na nie, jeśli chodzi o tego opisanego w Biblii, bo to zbyt wielki obciach, absurd i po prostu wstyd. Przypuszczenie powyższe wysuwam dlatego, że ja tak mam.
              • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.09.11, 19:42
                >Ty Anno też jesteś ateistką w stosunku do wszystkich Bogów poza tym jednym w
                > ybranym przez twoich rodziców.

                Nawrocilam sie pod wplywem innej "glupiej" wg ciebie: Edith Stein.
            • ultimate.strike Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 18:45
              > Madrzy ludzie nie w
              > iedza czy Bog jest czy go nie ma i dlatego nazywaja to wiara.

              Mądrzy ludzie posługują się logiką, a z jej zasad wynika, ze obiekty określone wewnętrznie sprzecznymi definicjami nie istnieją. I to by było na tyle w kwestii Boga chrześcijańskiego, możecie powrócić do rozważania innych implikacji odkrycia, ktorego, być może wlaśnie jesteśmy świadkami.
              • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.09.11, 19:44
                > Mądrzy ludzie posługują się logiką, a z jej zasad wynika, ze obiekty określone
                > wewnętrznie sprzecznymi definicjami nie istnieją.

                O! Cos tak jak Edith Stein ktora analizowala te "sprzeczne definicje" i doszla do wniosku ze Bog istnieje.
                • ultimate.strike Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 19:46
                  > O! Cos tak jak Edith Stein ktora analizowala te "sprzeczne definicje" i doszla
                  > do wniosku ze Bog istnieje.

                  Uznała, że logicznie spójne są fakty, że nieskończenie dobry, wszechwiedzący i ponadczasowy Bóg stworzył zło po to, by później nie móc sobie z nim poradzić?
    • znj2 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 18:53
      Lepszym był Nicola Tesla. To był prawdziwy naukowiec! Miał jednak marne pochodzenie.
      • angelfree Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 14:35
        Od kogo był Tesla lepszy?
        Śmiem twierdzić, że coś co się pozajączkowało.
    • Gość: żą luk nasa osiągnie warp i przybedą wolkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 19:37
      chyba że będą to chinole, wtedy przylecą klingoni
      ruskie się już nie liczą
    • black-emissary Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 19:56
      Z tego doświadczenia fizycy mają nie problemy, a zbiorowy orgazm.

      Twój błąd polega na traktowaniu nauki jako religii. Jednak w nauce nic nie jest "niewzruszone", nauka nie jest Prawdą Objawioną, a sposobem opisu. Opisu, który wciąż się zmienia w wyniku nowych odkryć. Owa zmienność jest integralną częścią nauki.
      • tanebo Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 20:07
        Dokładnie. Zastanawiałem się do czego to porównać. I w zasadzie nie ma takiego odkrycia. Może do odkrycia bakterii przez Leeuwenhoek'a. W zasadzie większość naszej nauki polegała na tworzeniu teorii i szukaniu dowodów w laboratorium. Jeśli odkrycie się potwierdzi to naukowcy będą sikać po nogach ze szczęścia...
      • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.09.11, 21:15
        > w nauce nic nie jest
        > "niewzruszone", nauka nie jest Prawdą Objawioną, a sposobem opisu. Opisu, któr
        > y wciąż się zmienia w wyniku nowych odkryć. Owa zmienność jest integralną częśc
        > ią nauki.

        Zgadza sie. Nauka jest ograniczona do opisu swiata materialnego. Nauka nie ma odpowiedzi na pytania co bylo zanim pojawil sie swiat materialny (to pytanie nie ma sensu naukowego bo uzywa pojecie czasu; potrzebna jest logika pozaczasowa ktorej wiekszosc nie lapie). Najwieksza arogancja jest wypowiadanie sie w stylu: "Boga nie ma jak to zostalo naukowo (logicznie) udowodnione." Tego typu glupoty jest tu pelno.
        • Gość: tlenek Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 21:20
          Logika pozaczasowa? Hmm.... Z checia wezme wyklady.
          • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 21:26
            Gość portalu: tlenek napisał(a):

            > Logika pozaczasowa? Hmm.... Z checia wezme wyklady.
            I ja się przyłączam:)
          • tanebo Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 21:26
            No wiesz, to to co od czasu do czasu pieprzy to niejaki (...) - istota unosząca się ponad przestworem wód i dająca mocnym światłem po oczach...
          • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.09.11, 21:43
            Poczytaj sobie cos z filozofii (chocby z XII wieku na poczatek). Po pierwsze, Tomasz z Akwinu juz pisal na podstawie logiki ze jesli dochodzisz do absolutnego poczatku to pytanie co bylo przed poczatkiem nie ma sensu. To bylo dluuuuugo przed tym jak uczeni odkryli "osobliwosci" w rownaniach dot. poczatkow wszechswiata. Sa jednak uczeni z tego forum ktorzy juz te osobliwosci rozwiazali i obalili wszystko (jak Lenin)
            • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 21:47
              >jesli dochodzisz do absolutnego
              > poczatku to pytanie co bylo przed poczatkiem nie ma sensu

              Bingo! To jest ta logika ponadczasowa??
              • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.09.11, 05:02
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                > >jesli dochodzisz do absolutnego
                > > poczatku to pytanie co bylo przed poczatkiem nie ma sensu
                >
                > Bingo! To jest ta logika ponadczasowa??

                Nie ma sensu z punktu widzenia nauki ktora ciagle ma nadzieje ze to poczatek wszechswiata byl absolutnym poczatkiem i mecza rownania rozniczkowe ktore sie zalamuja. Absolutny poczatek nie da sie opisac naukowo ale istnieje.
                • Gość: tlenek Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.11, 19:18
                  Ty wiesz co to rownania rozniczkowe? Z opisu wynika, ze nie bardzo, ale pisze bo fajnie brzmi.
                  • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.09.11, 05:01
                    > Ty wiesz co to rownania rozniczkowe? Z opisu wynika, ze nie bardzo, ale pisze b
                    > o fajnie brzmi.

                    Pewnie cie wylali z Brukseli za arogancje.
            • Gość: tlenek Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 21:48
              Tomek z Akwinu nauczal o logice pozaczasowej?
              • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.09.11, 05:04
                > Tomek z Akwinu nauczal o logice pozaczasowej?

                Nauczal o wielu rzeczach. Miedzy innymi o filozofii naturalnej. Powiedzial tez ze istnieje absolutny poczatek ktorego ludzki umysl nie jest w stanie pojac (stad te osobliwosci w rownaniach).
                • angelfree Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 14:39
                  To on znał już równania różniczkowe?
                  • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.09.11, 16:46
                    angelfree napisała:

                    > To on znał już równania różniczkowe?

                    Znal logike i to jak!! Zgadnij czy logika i rownania rozniczkowe maja cos wspolnego.
                    • angelfree Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 17:30
                      To Ty zgadnij, czy znał różniczkowy...
            • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 21:51
              Chrześcijaństwo stworzyło prawa człowieka i teorie Big Bang. I to już w 12 wieku.
              • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.09.11, 05:08
                bling.bling napisał:

                > Chrześcijaństwo stworzyło prawa człowieka i teorie Big Bang. I to już w 12 wiek
                > u.

                Dopiero nastepcy Lenina musieli byc pouczeni ze prawa ludzkie wywodza sie od Boga a nie rewolucji (pamietasz te trzesace sie nogi Jaruzelskiego na slowa Wojtyly?).

                Co do drugiego punktu: rzeczywiscie bylo szokiem dla uczonych ze dopiero w XX wieku odkryli cos (stworzenie wszechswiata ex nihilo) o czym od wiekow mowili teologowie katoliccy.
                • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.lukman.pl 26.09.11, 15:58
                  Gość portalu: Anna napisał(a):

                  > bling.bling napisał:
                  >
                  > > Chrześcijaństwo stworzyło prawa człowieka i teorie Big Bang. I to już w 1
                  > 2 wiek
                  > > u.
                  >
                  > Dopiero nastepcy Lenina musieli byc pouczeni ze prawa ludzkie wywodza sie od Bo
                  > ga a nie rewolucji (pamietasz te trzesace sie nogi Jaruzelskiego na slowa Wojty
                  > ly?).

                  Ze stęchłego źródła indyferentyzmu, wypływa również owo niedorzeczne i błędne mniemanie, albo raczej omamienie, że każdemu powinno się nadać i zapewnić wolność sumienia. Do tego zaraźliwego błędu wprost doprowadza niewstrzemięźliwa i niczym nie pohamowana dowolność poglądów, która wszędzie się szerzy ze szkodą dla władzy duchownej i świeckiej, za sprawą niektórych bezwstydników, którzy odważają się głosić, że z tego powodu religia odnosi jakąś korzyść. Ale czy może być "bardziej nieszczęśliwsza śmierć dla duszy niż wolność błądzenia?", mawiał św. Augustyn.(...)
                  Stąd pochodzi nieuporządkowanie umysłów, stąd w młodzieży coraz większe zepsucie, stąd u ludu pogarda najświętszych praw i rzeczy duchowych, stąd słowem: zaraza w państwie szkodliwsza nad wszystkie, ponieważ wiadomo na podstawie doświadczenia opartego na całym starożytnym dorobku, że państwa kwitnące potęgą, sławą i zamożnością upadły tylko z powodu tego jednego nieszczęścia, nieumiarkowanej dowolności opinii, wolności wypowiedzi i żądzy coraz to nowych zmian.

                  To na poparcie tezy o chrześcijańskim rodowodzie idei praw człowieka- fragment
                  encykliki "Mirari vos" Grzegorza XVI
                  A który to z papieży powiedział, że dość gadania o prawach człowieka, ważniejsze są prawa boskie?
                  • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.09.11, 16:50
                    > [i]Ze stęchłego źródła indyferentyzmu, wypływa również owo niedorzeczne i błędn
                    > e mniemanie, albo raczej omamienie, że każdemu powinno się nadać i zapewnić wol
                    > ność sumienia.

                    Nie wiem jaki byl kontekst. Cala koncepcja grzechu w katolicyzmie opiera sie na wolnej woli, czyli wolnosci sumienia.
                    • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.lukman.pl 26.09.11, 17:00

                      Gość portalu: Anna napisał(a):

                      > > [i]Ze stęchłego źródła indyferentyzmu, wypływa również owo niedorzeczne i
                      > błędn
                      > > e mniemanie, albo raczej omamienie, że każdemu powinno się nadać i zapewn
                      > ić wol
                      > > ność sumienia.
                      >
                      > Nie wiem jaki byl kontekst. Cala koncepcja grzechu w katolicyzmie opiera sie na
                      > wolnej woli, czyli wolnosci sumienia.

                      Wiesz, wiesz, tylko uciekasz. Masz więc coś dosadniejszego na poparcie katolickich korzeni praw człowieka:
                      Leon XIII
                      Dosyć już nasłuchał się tłum o tym, co się zwie „prawami człowieka”, niechże usłyszy kiedyś o prawach Boga.
                      Encyklika Tamesti futura, 1900 r.
                      Tylko mi nie pisz o kontekście, dawki pogardy dla człowieka zawartej w takim zdaniu nie rozcieńczy żaden kontekst.
                      • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.09.11, 05:20
                        > [i]Dosyć już nasłuchał się tłum o tym, co się zwie „prawami człowieka"

                        On reagowal na lewicowe przegiecia. Np. czytam codziennie na tym forum
                        jak nazywaja malzenstwo "prawami czlowieka". Tymczasem
                        malzenstwo to jest kontrakt miedzy biologicznie kompetentnymi jednostkami.
                        Wymagane minimu do prokreacji: dojrzalosc seksualna i zwiazek ludzi o przeciwnej plci.
                        Spoleczenstwo nie interesuje prywatnymi zwiazkami, ale od tysiecy lat popieralo
                        te zwiazki ktore prowadzily do prokreacji i wychowania dzieci.

                        Rownie dobrze mozna dac slub dzieciom (bo to ludzie z prawami), albo prawo jazdy niewidomym (bo ci tez maja prawo do prowadzenia samochodu).
                        • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.lukman.pl 27.09.11, 14:22
                          Gość portalu: Anna napisał(a):

                          > > [i]Dosyć już nasłuchał się tłum o tym, co się zwie „prawami człowie
                          > ka"
                          >
                          > On reagowal na lewicowe przegiecia.

                          Nie. To lewicowe przegięcia były(są) reakcją na przytaczane przeze mnie i wiele innych wystąpień dostojników kościelnych. Słowa kościoła stoją zawsze w jawnej i dobitnej opozycji do praw człowieka, postrzeganych jako konkurencja. Podwieszanie się kościoła pod prawa człowieka jest zwyczajnie śmieszne.



                          Np. czytam codziennie na tym forum
                          > jak nazywaja malzenstwo "prawami czlowieka". Tymczasem
                          > malzenstwo to jest kontrakt miedzy biologicznie kompetentnymi jednostkami.

                          Kolejna bzdura, sprzeczna też ze stanowiskiem kościoła katolickiego.
                          > Wymagane minimu do prokreacji: dojrzalosc seksualna i zwiazek ludzi o przeciwne
                          > j plci.

                          Zdolność do prokreacji nie jest warunkiem ani koniecznym, ani też wystarczającym do zawarcia małżeństwa, również tradycyjnego.

                          > Spoleczenstwo nie interesuje prywatnymi zwiazkami, ale od tysiecy lat popieralo
                          > te zwiazki ktore prowadzily do prokreacji i wychowania dzieci.

                          Do prokreacji małżeństwo nie jest konieczne, a do wychowania dzieci nie jest wystarczające. Ale nie o małżeństwach rozmawialiśmy, lecz o stosunku kościoła do praw człowieka. Ten zawsze był wrogi.
                      • mg2005 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 29.09.11, 09:32
                        > dawki pogardy dla człowieka zawartej w takim zd
                        > aniu

                        A gdzie tu widzisz pogardę ??...


                        --
                        Guten Tag, ziomale !
                    • piwi77.0 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 17:06
                      Gość portalu: Anna napisał(a):

                      Cala koncepcja grzechu w katolicyzmie opiera sie na wolnej woli, czyli wolnosci sumienia.

                      W koncepcji grzechu są dwie rzeczy całkowicie nie do przyjęcia. Że cała wina za ten grzech spada na człowieka i że Bóg rości sobie w związku z tym prawo do jego osądzania.
                      • Gość: Anna Widac nie rozumiesz Objawienia! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.09.11, 05:35
                        > W koncepcji grzechu są dwie rzeczy całkowicie nie do przyjęcia. Że cała wina za
                        > ten grzech spada na człowieka i że Bóg rości sobie w związku z tym prawo do je
                        > go osądzania.

                        Poczytaj co Bog powiedzial do jawnogrzesznicy ktora ludzie osadzili i chcieli ukamieniowac.
                        Poczytaj kto przyjal ludzka wine na siebie i dal sie za nia pokornie ukrzyzowac. Wlasnie ten paradoksalny Bog jest dla mnie natchnieniem. Ale ty masz swoj obraz Boga ktory nie ma z Nim nic wspolnego.
                        • piwi77.0 Re: Widac nie rozumiesz Objawienia! 28.09.11, 10:01
                          Nie odniosłaś się do żadnej z moich obu tez, że skandalem jest twierdzenie, jakoby ludzie byli wszystkiemu winni, oraz bezczelnością, że Bóg rezerwuje sobie rolę sprawiedliwego, który ma prawo osądzać człowieka.
                          • Gość: Anna Re: Widac nie rozumiesz Objawienia! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.09.11, 17:17
                            > Nie odniosłaś się do żadnej z moich obu tez, że skandalem jest twierdzenie, jak
                            > oby ludzie byli wszystkiemu winni, oraz bezczelnością, że Bóg rezerwuje sobie r
                            > olę sprawiedliwego, który ma prawo osądzać człowieka.

                            Powtarzam: wg chrzescijanstwa czlowiek nie jest wszystkiemu winien (istnieje pozaludzkie zlo). Bog przyjal na siebie odpowiedzialnosc za wine czlowieka (ktory niestety ma swoje winy: nawet ty). Czego tutaj nie lapiesz?
                          • mg2005 Re: Widac nie rozumiesz Objawienia! 29.09.11, 09:35
                            piwi77.0 napisał:

                            > Nie odniosłaś się do żadnej z moich obu tez,

                            A może najpierw uzasadnisz swoje tezy ?...


                            --
                            Guten Tag !
        • tanebo Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 21:22
          Nikt nigdy nie udowadniał nieistnienie boga. I nikt nigdy nie udowodnił jego istnienia. Co czyni go niebyłym.
        • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 21:29
          >Najwieksza arogancja jest wypowiadanie sie w stylu:
          > "Boga nie ma jak to zostalo naukowo (logicznie) udowodnione." Tego typu glupot
          > y jest tu pelno.
          Bzdura. Zostało logicznie wykazane, że nie ma takiego boga, jak go opisują religie.
          Co do arogantów- jest tu kilku, którzy próbują naukowo udowadniać istnienie boga.
          • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.09.11, 21:38
            > Co do arogantów- jest tu kilku, którzy próbują naukowo udowadniać istnienie bog
            > a.

            Wymien chocby jednego.
            • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 21:45
              mg2005
              • mg2005 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 29.09.11, 09:40
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                > mg2005


                Kappciu, znów błysnąłeś swoim "rozumkiem"... :)))
                Widać masz problemy z rozumieniem tekstów pisanych...


                --
                Guten Tag !
            • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 25.09.11, 21:46
              tu akurat masz rację. Dowody ontologiczne nie mogą być uznane za naukowe. Filozofia to nie nauka.
              • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 21:49
                >Filozofia to nie nauka.
                Oczywiście. Miligram jednak twierdzi, że i owszem:)
                • mg2005 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 29.09.11, 09:43
                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                  > >Filozofia to nie nauka.
                  > Oczywiście. Miligram jednak twierdzi, że i owszem:)


                  Kappciu, a więc twierdzisz, że prof. Kotarbiński, Bocheński, Tatarkiewicz, Środa to nie byli naukowcy ?... :)
              • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.09.11, 21:53
                > tu akurat masz rację. Dowody ontologiczne nie mogą być uznane za naukowe. Filoz
                > ofia to nie nauka.

                Oczywiscie ze nie. Nauka jest ograniczona do swiata materialnego ktory jest ograniczony do ostatnich 14 miliardow lat. Poza tym nie wiemy nic. Ekstrapolacje logiczne wyprobowane na materii sa bezuzyteczne. Albo istnieje pozamaterialna rzeczywistosc, albo nie.
                • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 21:59
                  Zdefiniuj pozamaterialną rzeczywistość.
                  • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.09.11, 04:58
                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                    > Zdefiniuj pozamaterialną rzeczywistość.

                    Cos co istnialo zanim zaistnial czas, przestrzen i materia.
                    • tanebo Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 07:12
                      Zdefiniuj coś.
                    • nehsa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 07:26
                      Dowodami istnienia Istot Boskich, czyli Ojca, i Syna Ojca, są fakto-dowody zależności człowieczeństwa=bycia człowiekiem, od Tych Istot.

                      Cała ludzka wiedza, nieustannie wyklucza Chaos, i kategorycznie potwierdza uporządkowanie, i podporządkowanie świata materialnego prawom materii.
                      Zatem logicznym jest wniosek, wynikający ze słów sprzed ponad dwóch tysięcy lat.
                      "Wszystkie rzeczy przez NIE się stały, a bez NIEGO nic się nie stało, co się stało."

                      Jakiekolwiek hipotezy, że prawa materii są późniejsze od materii, są dowodem zidiocenia ich autorów.

                      Na pytanie: Co było przed Naszym Początkiem?
                      Nauka Ojca odpowiada: Było DWIE ISTOTY BOSKIE, Dwóch Bogów, czyli Ojciec(WOLNOŚĆ), Jedyny Depozytariusz miłości, która jest wolą Ojca, i Który jest wiecznym Dawcą Życia, i Syn Ojca,(ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM), Który uosabia niezniszczalne Życie, i jest Stwórcą-Wykonawcą wszystkich spraw Swego Ojca, zgodnych z wolą, czyli miłością Ojca.
                      I była przestrzeń, ponieważ Istoty Boskie, są autonomicznymi. Nie ma "dwójcy śfientej".
                      Ojciec PRACUJE, i Syn Ojca, PRACUJE. Istoty Boskie, NIE WSPÓŁPRACUJĄ.
                      Ojciec pracuje na rzecz Swojego Syna, a Syn Ojca, Stwórca pracuje, na rzecz ludzi.
                      Nigdy odwrotnie. "Chwały od ludzi nie przyjmuje."

                      A dowodami stworzenia każdego człowieka przez Stwórcę, są fakty.
                      1./ Fakt zredukowania rodzajowi ludzkiemu potrzeby rozmnażania się(rui-chcicy), w następstwie czego, akt współżycia płci człowieka w celu spłodzenia potomstwa, stał się aktem współofiarnym, który poprzez współofiarę tkanki płci(jaja i plemnika), jest dowodem miłości do oczekiwanego potomstwa.

                      2./Fakt zobowiązania każdego człowieka, do solidarności, co jest oczywiste.

                      3./Fakt niezależności od człowieka, sensu jego mowy.
                      Człowiek decyduje o wyborze sensu, który chce wypowiedzieć, ale nie decyduje o uzyskaniu tego sensu w procesie myślenia.
                      Każdy sens wypowiadanego słowa, jeżeli jest sprawiedliwy, to wówczas jest faktem i dowodem, co najmniej, posłuszeństwa solidarności.
                      A jeżeli jest faktem i dowodem nieposłuszeństwa, to jest faktem samokarania się tym sensem słowa, czyli karą.
                      Trzeciej opcji nie ma. Brak dowodu zależności sensu, jest oczywisty.

                      4./Fakt niematerialności sensu słowa, jest jednocześnie dowodem, że w procesie myślenia korzystamy z PRACY niezależnego od nas Ducha, który to Duch=cząstka Samego Stwórcy(ŚWIATŁOŚCI), w żaden sposób nie współpracuje z ciałem człowieka, ale stanowi o naszym człowieczeństwie, podczas, gdy śmiertelne ciało, jest tylko jego narzędziem.
                      Nośnikiem niematerialnego sensu, jest materialna fala akustyczna. Ale dźwięk, to nie sens.
                      • voxave Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 07:39
                        ------Nehsiu---brak słow na twoja wiedze można tylko rzec = ja piędrol`e
                  • mg2005 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 29.09.11, 09:45
                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                    > Zdefiniuj pozamaterialną rzeczywistość.


                    Zdefiniuj materię :)


                    --
                    Guten Tag, ziomale !
                • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 09:03
                  Filozofia to nie nauka ale bez wahania uznajesz Tomka Akwińskiego i jego rewelacje. Czyli twierdzenie Tomka odnośnie boskiego początku stworzenia świata są tak samo istotne jak naukowa praca pokoleń prawdziwych naukowców? Coś to mało konsekwentne.
                  Osobliwość czasoprzestrzeni w teorii bigbang oznacza, że czas i przestrzeń nie istniały. W związku z tym nie można mówić, że coś istniało (rzeczywistość pozamaterialna WTF?) poza osobliwością bo osobliwość to wszystko co mogło istnieć. Nie mogło istnieć coś jeśli nie było czasu. Osobliwości jest więcej bo każda czarna dziura jest osobliwością. Równania różniczkowe się nie załamują, bo to była by tragedia dla matematyki gdyby się załamywały. Równania różniczkowe opisują teorię osobliwości. Która zresztą jest niczym innym jak teorią naukową. Kiedyś być może przyjdzie czas że i ona zostanie zastąpiona inną lepszą.
                  • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.09.11, 16:59
                    Czyli twierdzenie Tomka odnośnie boskiego początku stworzenia świata są ta
                    > k samo istotne jak naukowa praca pokoleń prawdziwych naukowców? Coś to mało kon
                    > sekwentne.

                    On tylko twierdzil ze istnieje Bog ktory stworzyl wszechswiat i cala rzeczywistosc materialna ex nihilo. Pokolenia uczonych od stosunkowo niedawna twierdza wbrew innym pokoleniom uczonych ktore atakowaly reakcyjny poglad stworzenia, ze wszechswiat mial poczatek (prawdopodobnie ex nihilo).

                    > Osobliwość czasoprzestrzeni w teorii bigbang oznacza, że czas i przestrzeń nie
                    > istniały.

                    Owszem nie istnialy. Ale uczeni ciagle usiluja dojsc do punktu ALFA (niektorzy twierdza ze
                  • mg2005 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 29.09.11, 11:35
                    > bo osobliwość to wszystko co mogło istnieć

                    A to dlaczego ?... Nawet naukowcy mówią o światach równoległych...

                    >Nie mogło istnieć coś jeśli nie było czasu

                    Błąd logiczny - czas nie jest warunkiem istnienia


                    --
                    Donald - twój Wielki Brat
        • black-emissary Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 12:42
          Gość portalu: Anna napisał(a):
          > Zgadza sie. Nauka jest ograniczona do opisu swiata materialnego.

          Konkretniej nauki przyrodnicze się tym zajmują. Matematyka czy filozofia wychodzą znacznie dalej.

          > Najwieksza arogancja jest wypowiadanie sie w stylu: "Boga nie ma jak to zostalo
          > naukowo (logicznie) udowodnione." Tego typu glupoty jest tu pelno.

          Głupota z uwagi na niezrozumienie nauki. Idea Boga jest nienaukowa i dlatego z punktu widzenia nauki jest istnienie jest nieistotne.
          • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 15:31
            Nie dlatego nauka nie zajmuje się ideą boga bo jest nienaukowa a dlatego że Bóg się nie manifestuje. Wszystko może być przedmiotem zainteresowania nauki, każde twierdzenie może być poddane testowi. Twierdzenie o istnieniu Boga nie przechodzi jak najbardziej naukowego testu więc jest fałszywe.
            • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.09.11, 17:12
              > Nie dlatego nauka nie zajmuje się ideą boga bo jest nienaukowa a dlatego że Bóg
              > się nie manifestuje. Wszystko może być przedmiotem zainteresowania nauki, każd
              > e twierdzenie może być poddane testowi. Twierdzenie o istnieniu Boga nie przech
              > odzi jak najbardziej naukowego testu więc jest fałszywe.

              Bog sie nie melduje na twoj gwizdek albo jak to piszesz "sie nie manifestuje".
              Bog sie manifestowal wiele razy w historii czlowieka, ale poniewaz nie na twoj gwizdek wiec trudno powtorzyc na nim eksperymenty laboratoryjne jak na szczurach. Zycze glebszej refleksji.

              Wynikow ewolucji tez sie nie da odtworzyc w laboratorium. Co gorsza, gatunek taki jak Homo sapiens mogl sie pojawic tylko raz w ciagu ostatnich 14 miliardow lat istnienia wszechswiata.
              Dlatego Popper nie uwazal teorii ewolucji za naukowa bo nie jest falsyfikowalna. Nauka jest bezradna wobec zjawisk niepowtarzalnych.

              • piwi77.0 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 17:18
                Gość portalu: Anna napisał(a):

                Bog sie manifestowal wiele razy w historii czlowieka

                Tylko jakoś nigdy wtedy kiedy był potrzebny. Gdy wyrzynano masowo niewinnych, nigdy go nie było.
                • angelfree Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 17:35
                  Bo on nie jest na gwizdek, Anna już raz to klarowała. Dlaczego miałby się akurat w momencie wyrzynania pojawiać, wystarczy, że z troską i bólem patrzy.
                • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.09.11, 18:18
                  > Tylko jakoś nigdy wtedy kiedy był potrzebny. Gdy wyrzynano masowo niewinnych, n
                  > igdy go nie było.

                  Gdy Chrystus chodzil po Ziemi i glosil milosc i milosierdzie, tez go "wyrzynano" (i gdzie byl Bog?). Gdy sie modlil "Boże, mój Boże. Czemuś mnie opuścił?' tez cos glosil (i gdzie byl Bog?). Podobnie gdy wskrzeszal Lazarza i powstal z grobu.

                  Z cala pokora przyznaje ze moja logika i logika Boga nie musza miec wiele wspolnego.
                  • piwi77.0 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 19:40
                    Gość portalu: Anna napisał(a):

                    Z cala pokora przyznaje ze moja logika i logika Boga nie musza miec wiele wspolnego.

                    Nie muszą, ale skąd wtedy wiesz, że ta nie-Twoja logika jest nadal logiczna, spójna i zrozumiała? A może uważasz, że jest taka, tylko dlatego, że uprawia ją silniejszy od Ciebie?
              • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.lukman.pl 26.09.11, 17:33
                > Wynikow ewolucji tez sie nie da odtworzyc w laboratorium.
                Niektóre i owszem
                > Co gorsza, gatunek taki jak Homo sapiens mogl sie pojawic tylko raz w ciagu ostatnich 14 >miliardow lat istnienia wszechswiata.

                Mógł się pojawić wielokrotnie, ale nie pojawił się. Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego życie na planecie po kolejnych kataklizmach odnawiało się zawsze w zmienionej formie?

                > Dlatego Popper nie uwazal teorii ewolucji za naukowa bo nie jest falsyfikowalna
                > . Nauka jest bezradna wobec zjawisk niepowtarzalnych.

                Popper bardzo denerwował się, gdy ktoś go pytał o falsyfikowalność jego zasady falsyfikowalności)))))
                Nauka nie jest prostym procesem falsyfikacji hipotez. Poglądy Poppera nie są przyjmowane bez zastrzeżeń. Teoria ewolucji jest falsyfikowalna w praktyce naukowej. Nieco gorzej jest z możliwością przewidywania





                • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.09.11, 18:22
                  > Mógł się pojawić wielokrotnie, ale nie pojawił się. Zastanawiałaś się kiedyś dl
                  > aczego życie na planecie po kolejnych kataklizmach odnawiało się zawsze w zmien
                  > ionej formie?

                  Nie zawsze. Ale zmiana srodowiska otwierala nowe mozliwosci (mniej konkurentow na poczatek).

                  > Nauka nie jest prostym procesem falsyfikacji hipotez. Poglądy Poppera nie są pr
                  > zyjmowane bez zastrzeżeń. Teoria ewolucji jest falsyfikowalna w praktyce nauko
                  > wej. Nieco gorzej jest z możliwością przewidywania

                  Dokladnie!! Popper powiedzial ze ewolucja wyjasnia wszystko ale niczego nie przewiduje. Jest w tym cos mistycznego.
                  • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.lukman.pl 26.09.11, 18:53
                    Gość portalu: Anna napisał(a):

                    > > Mógł się pojawić wielokrotnie, ale nie pojawił się. Zastanawiałaś się kie
                    > dyś dl
                    > > aczego życie na planecie po kolejnych kataklizmach odnawiało się zawsze w
                    > zmien
                    > > ionej formie?
                    >
                    > Nie zawsze. Ale zmiana srodowiska otwierala nowe mozliwosci (mniej konkurentow
                    > na poczatek).

                    W jego "wyższych" formach zawsze. I konkurencja miała tu takie samo "zastosowanie" jak i w dowolnym, innym momencie. Zmienność jest jedynym stałym elementem przyrody. Człowiek nastał i człowiek przeminie. Co nie znaczy, że koniecznie wyginie, po prostu zmieni się, tak jak zmieniały i zmieniają się inne gatunki i tego możemy być pewni. Jego epizodyczne pojawienie się, w takiej formie jaką obserwujemy, na prowincjonalnej planecie Ziemia jest wyłącznie dziełem przypadku
                    • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.09.11, 05:28
                      > > Nie zawsze. Ale zmiana srodowiska otwierala nowe mozliwosci (mniej konkur
                      > entow
                      > > na poczatek).
                      >
                      > W jego "wyższych" formach zawsze.

                      Gdy linia dinozaurow i ptakow oddzielila sie od linii gadow i ssakow jakies 400 milionow lat temu,
                      nie bylo jeszcze ssakow. Niemniej nie byloby ssakow bez tego poczatkowego rozdzielenia.
                  • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 19:50
                    Teoria ewolucji jest wyjaśnieniem źródeł powstania życia takie jakim było a nie takim jakie będzie. Tym zajmuje się fantastyka.
                    Darwin przewidział że opierając się na podobieństwie ludzi z małpami, że życie ludzkie zapoczątkowało w Afryce. Dziś to powszechna teoria. Eksperyment Lenskiego na bakteriach jest tym co przewidziała teoria ewolucji. Jest też wiele innych przykładów.
                    • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.09.11, 04:46

                      > Teoria ewolucji jest wyjaśnieniem źródeł powstania życia takie jakim było a nie
                      > takim jakie będzie. Tym zajmuje się fantastyka.

                      Fizyka przewiduje i jest modelem naukowego podejscia.

                      > Darwin przewidział że opierając się na podobieństwie ludzi z małpami, że życie
                      > ludzkie zapoczątkowało w Afryce. Dziś to powszechna teoria. Eksperyment Lenskie
                      > go na bakteriach jest tym co przewidziała teoria ewolucji. Jest też wiele innyc
                      > h przykładów.

                      Fuks! Malpy sa tez w Azji i w Ameryce Poludniowej. Co do Lenskiego: zyczymy wynikow.
                      Jak juze E. coli zostanie komorka eukariotyczna, albo zacznie wielokomorkowy organizm, to
                      daj mi znac.
                      • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 27.09.11, 16:44
                        A skąd ty wiesz w co mają ochotę ewoluować bakterie? Dlaczego mają to być organizmy wielokomórkowe? To porównywalne do gardłowania kreacjonistów (i to tych głupszych typu mg2005)
                        Czy jest dowód na powstanie człowieka z małpy, płaza z ryby, ptaka z dinozura ?
                        Bakterie ewoluują w to co chcą, ewolucja jest nieprzewidywalna w określaniu kolejnych form. Przewidywalna w ewolucji jest zaś sama zmienność i nieuchronność tych zmian.
                        • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.09.11, 18:20
                          > A skąd ty wiesz w co mają ochotę ewoluować bakterie? Dlaczego mają to być organ
                          > izmy wielokomórkowe? To porównywalne do gardłowania kreacjonistów (i to tych gł
                          > upszych typu mg2005)

                          "Ochota" to "elan vital" Bergsona (koncept zbedny w ewolucji). Jest jednak ciekawa hipoteza ze ewolucjia na Ziemi szla w kierunku wiekszej zlozonosci. Zwykla adaptacja do nowych warunkow nie daje wiekszej zlozonosci.

                          Adaptacja w kontrolowanych warunkach ma miejsce od czasu kiedy czlowiek zaczal uprawiac role i hodowac zwierzeta.

                          • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 27.09.11, 19:57
                            Jednokomórkowe organizmy np bakterie stanowią największą grupę pod względem ilości organizmów i swojej biomasy, wśród wszystkich innych organizmów świata wziętych razem. Bakteria istnieje od zarania niemal życia na ziemi. Jest jej dobrze w takiej formie więc pod względem ewolucyjnego chcenia może tego chcenia zmiany jej brakować. A sądząc z niewątpliwego sukcesu ewolucyjnego jaki osiągnęły nie sądzę by bakterie chciały zmieniać się w organizmy bardziej złożone. To organizmy złożone muszą udowodnić jeszcze swój sukces przetrwaniem. Jak do tej pory czym bardziej złożone tym ich żywot jest krótszy a możliwość dostosowania do zmiany środowiska przyczyna zagłady.
                            Jeśli ktoś rządzi tym światem to są to bakterie.
                            • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.09.11, 05:17

                              > Jeśli ktoś rządzi tym światem to są to bakterie.

                              Tyle ze ich ewolucja w zasadzie skonczyla sie 3 miliardy lat temu. Pozostaja wariacje na temat ktore niektorzy nazywaja "Ewolucja" przez duze "E" ale ja nazywam adaptacja do lokalnych zmian i srodowisk. Najciekawsze rzeczy w ciagu ostatnich 600 milionow lat dzialy sie wrod eukaryota.
                          • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.11, 20:00
                            > "Ochota" to "elan vital" Bergsona (koncept zbedny w ewolucji).

                            Słusznie, ale bling użył tej frazy w przenośni, jak mniemam. Ewolucja nie ma celu, o czym już pisałem przy okazji wytworu ewolucji zwanego człowiekiem.

                            >Jest jednak ciekawa hipoteza ze ewolucjia na Ziemi szla w kierunku wiekszej zlozonosci.
                            Nie, to tylko efekt gromadzenia zmian, przy niemożności usunięcia zmian poprzedzających.

                            > Zwykla adaptacja do nowych warunkow nie daje wiekszej zlozonosci.

                            A i owszem, daje. Jest to nieuniknione. Prostota i oczywistość konstrukcji jest cechą planu, projektu. Ewolucja to zwykłe zbieranie zmian. Stąd właśnie nasza wewnętrzna menażeria.

                            • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 27.09.11, 20:12
                              Moja "ochota" odnosiła się do tego, że Anna zarzuciła E.coli Lenskiego że nie ewoluowała do wyższych "lepszych" form.

                              > A i owszem, daje. Jest to nieuniknione. Prostota i oczywistość konstrukcji jest
                              > cechą planu, projektu. Ewolucja to zwykłe zbieranie zmian. Stąd właśnie nasza
                              > wewnętrzna menażeria.

                              Tutaj to i ja mam wątpliwości. Taka ewolucja zakłada pamięć i kumulowanie zmian w celu osiągnięcia lepszego modelu. Ewolucja jest ślepa. Więcej w niej porażek niż zwycięzców.
                              • Gość: ka_p_pa Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.11, 20:24
                                > Tutaj to i ja mam wątpliwości. Taka ewolucja zakłada pamięć i kumulowanie zmian
                                > w celu osiągnięcia lepszego modelu.

                                Nie lepszego. Lepiej dostosowanego i to nawet nie do środowiska, ale lepiej dostosowanego do pozostawienia większej ilości potomnych egzemplarzy genotypu. Tu i teraz. Nie na zapas. Stąd duża "bezwładność" tak zwanego życia w przypadku radykalnych zmian warunków

                                >Ewolucja jest ślepa. Więcej w niej porażek niż zwycięzców.

                                Właśnie o tym piszę. Ponad 99 procent gatunków kiedykolwiek żyjących na ziemi już "wymarło"
                                • Gość: Ann Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.09.11, 05:13
                                  > Właśnie o tym piszę. Ponad 99 procent gatunków kiedykolwiek żyjących na ziemi j
                                  > uż "wymarło"

                                  To wcale nie oznacza ze ewolucja jest "slepa". Katastrofalne zmiany srodowiska i kompetycja nowopowstajacych gatunkow eliminowala poprzednie gatunki. Czyli byl impuls w kierunku wiekszej zlozonosci.
                            • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.09.11, 05:04
                              > A i owszem, daje. Jest to nieuniknione. Prostota i oczywistość konstrukcji jest
                              > cechą planu, projektu. Ewolucja to zwykłe zbieranie zmian. Stąd właśnie nasza
                              > wewnętrzna menażeria.

                              Dlatego najwiecej kontrowersji jest nt. dlaczego ewolucja poszla w kierunku wiekszej zlozonosci i ludzkiej swiadomosci. Oczywiscie sa bezproduktywne hipotezy: ot przypadek! Ale to niczego nie rozwiazuje.
                              • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 28.09.11, 08:38
                                Po raz kolejny Anno. Niezwykłe twierdzenia wymagają niezwykłych dowodów.
                                Ewolucja nie poszła w kierunku większej złożoności bo nadal większość organizmów stanowią jednokomórkowe bakterie. Ewolucja części organizmów w organizmy bardziej złożone nie oznacza że jest to kierunek ewolucji wszystkich organizmów. Organizmy potrafią się też upraszczać wraz z zanikaniem cech.
                                • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.09.11, 17:32
                                  > Po raz kolejny Anno. Niezwykłe twierdzenia wymagają niezwykłych dowodów.
                                  > Ewolucja nie poszła w kierunku większej złożoności bo nadal większość organizmó
                                  > w stanowią jednokomórkowe bakterie.

                                  Bez bakterii zakorzenionych tam gdzie sa nie moglaby pojsc w kierunku wiekszej zlozonosci. Bakterie sa czescia ekosystemu w ktorym mogly sie rozwinac organizmy wyzsze.

                                  Ewolucja części organizmów w organizmy bard
                                  > ziej złożone nie oznacza że jest to kierunek ewolucji wszystkich organiz
                                  > mów. Organizmy potrafią się też upraszczać wraz z zanikaniem cech.

                                  I owszem: np pasozyty. Nawet czlowiek stracil wiele cech w miare rozwoju. Smiem twierdzic, ze jednak sie komplikowal raczej niz upraszczal (coraz lepiej rozumial otoczenie ale nie na poziomie indywidualnym). Gdy wezmiesz organizmy oddzielnie, zawsze znajdziesz przyklady na poparcie czegokolwiek. Gdy wezmiesz ewolucje jako proces, nie da sie zaprzeczyc ze szla w kierunku wzrostu zlozonosci.
                                  To nie sa moje tezy: poczytaj Teilharda de Chardin.

                                  www.enotes.com/science-religion-encyclopedia/teilhard-de-chardin-pierre
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Pierre_Teilhard_de_Chardin
                        • mg2005 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 29.09.11, 10:00
                          To porównywalne do gardłowania kreacjonistów (i to tych gł
                          > upszych typu mg2005)

                          Czy pytanie o dowód (weryfikacja hipotezy !) jest głupie ??!... :))


                          --
                          Donald - twój Wielki Brat
              • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 19:58
                Bóg nie zamanifestował się na żaden gwizdek nigdy i nigdzie. Nada, zero null. Niemniej skoro ktoś twierdzi "Bóg istnieje" to na jakich przesłankach opiera to twierdzenie? Na tym, że podobno był kiedyś (niepotwierdzony historycznie) brodacz w ukrzyżowany podobno, który twierdził, że on jest Bogiem i swoim synem?
                Tymczasem nadzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnych dowodów.
                • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.09.11, 04:49
                  > Tymczasem nadzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnych dowodów.

                  A moze Bogu nie zalezy zeby udowodnic swoje istnienie poza znakiem Jonasza?
                  • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 27.09.11, 19:50
                    Najpierw należy dowieść istnienia Boga potem przypisać mu posiadanie cechy chcenia. Bo skąd wiesz, że właśnie Bóg nie chce by go odkryto?
                    • Gość: Stab Gdybym mogla zgadnac Boga.... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.09.11, 05:00
                      >Bo skąd wiesz, że właśnie Bóg nie chce by go odkryto?

                      Dzisiaj rano jechalam samochodem do pracy. Poniewaz Obama odwiedzal Kalifornie, bylo duzo policji.
                      Ludzie zachowywali sie inaczej: jak automaty - jechali wolniej, najczesciej na najwolniejszym pasie. Zachowywali sie jak sterowane automaty.

                      Kiedy idnziej jezdza inteligentniej. Wiedza ze MOZE byc policja ale nie sa nadzwyczajnie defensywni jak grzeczne dzieci.

                      Nie wiem czy moge sie wypowiadac za Boga, ale wiem ze obecnosc czegos co nas kontroluje, hamuje inicjatywe i wolna wole (jak socjalizm). Dlatego Bog daje wystarczajaco wiele sygnalow ze istnieje, ale za malo zeby udowodnic ze siedzi w policyjnym samochodzie na poboczu autostrady.

                      Taka jest filozofia wolnej woli (nie wolno sie narzucac). Bog o tym wie.
          • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.09.11, 17:04
            > Konkretniej nauki przyrodnicze się tym zajmują. Matematyka czy filozofia wychod
            > zą znacznie dalej.

            Cieplo, cieplo.... Ale gdy Tomasz mowi ze nawet matematyka i filozofia nie sa w stanie pojac absolutnego poczatku (Boga), wtedy rownania matematyczne sie zalamuja nawet w rekach uczonych:)

            > Głupota z uwagi na niezrozumienie nauki. Idea Boga jest nienaukowa i dlatego z
            > punktu widzenia nauki jest istnienie jest nieistotne.

            Czyli znow wstep do materializmu dialektycznego ktory moze zrozumiec kazdy swiatly obywatel radziecki.
            • Gość: tlenek Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.11, 19:29
              podaj te rownania. z checia sie zapoznam.
              • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.09.11, 04:55
                > podaj te rownania. z checia sie zapoznam.

                Nie mam zamiaru przepisywac publikacji i podrecznikow.

                Zacznij od wikipedii:

                en.wikipedia.org/wiki/Equation_of_state_%28cosmology%29
            • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 19:59
              w jaki sposób te równania się załamują? Co to w ogóle znaczy?
              • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.09.11, 04:58
                > w jaki sposób te równania się załamują? Co to w ogóle znaczy?

                Poczytaj cos o osobliwosciach. Zacznij od prostych przykladow z wikipedii.

                en.wikipedia.org/wiki/Movable_singularity
                • bling.bling Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 27.09.11, 16:56
                  no i?
                  Zasada nieokreśloności to też zasada dowód na istnienie Boga?
                  • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.09.11, 18:22
                    bling.bling napisał:

                    > no i?
                    > Zasada nieokreśloności to też zasada dowód na istnienie Boga?


                    To dowod na brak wyobrazni u materialistow:)
            • black-emissary Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 27.09.11, 10:08
              Przecież sama ów "wstęp do materializmu dialektycznego" dla obywateli radzieckich przedstawiłaś - to, ze "równania matematyczne się załamują" wobec Boga to nic innego jak to właśnie co napisałam - idea Boga jest nienaukowa. :)
              • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.09.11, 18:25
                > Przecież sama ów "wstęp do materializmu dialektycznego" dla obywateli radziecki
                > ch przedstawiłaś - to, ze "równania matematyczne się załamują" wobec Boga to ni
                > c innego jak to właśnie co napisałam - idea Boga jest nienaukowa. :)

                Nauka nie ma i nie moze miec pozamaterialnych idei, bo nauka sluzy do opisu materii.
                Problem w tym ze ty uwazasz ze nienaukowa=glupota. Wiadomo jednak ze taka "glupota" jak matematyka
                czy filozofia istnieja.
                • black-emissary Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 27.09.11, 21:13
                  Nie wciskaj mi proszę tez, których nie postawiłam. Nigdzie nie sugerowałam, że nienaukowa = głupia. Głupie to jest nazywanie matematyki nienaukową. :)
                  • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.09.11, 05:08
                    >Głupie to jest nazywanie matematyki nienaukową. :)

                    Przeczytaj jeszcze raz co napisalam. Matematyka jwychodzi poza opis naukowy.
                    Nauka ogranicza sie do matematycznego i logicznego opisu swiata materialnego.
    • aborcyjnokoncepcyjnalustracja Bóg? 26.09.11, 12:28
      Pojęcie Boga pozostaje poza opisem.
      Prawa materialne opisują materialny świat.
      Prawa pozamaterialne opisują pozamaterialny świat.
      Bóg jest poza tym wszystkim, a jednocześnie tym wszystkim. Dlatego to jest Bóg.
      Boga nie można opisać za pomocą rozumu. Bóg przekracza możliwości poznawcze rozumu.
      Bóg jest Miłością. Miłości nie można rozpoznać matematyką.

      A o cząsteczkach materii szybszych od światła słyszeliśmy już dość dawno.
      • bling.bling Re: Bóg? 26.09.11, 15:18
        > Prawa pozamaterialne opisują pozamaterialny świat.
        co to jest świat pozamaterialny i skąd wiemy o jego istnieniu?
        • Gość: Anna Re: Bóg? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.09.11, 17:16
          bling.bling napisał:

          > > Prawa pozamaterialne opisują pozamaterialny świat.
          > co to jest świat pozamaterialny i skąd wiemy o jego istnieniu?

          Katolicy wiedza stad, ze Bog przyjal postac materialna zeby ludziom wyklarowac jaka jest droga ze swiata materialnego w cos czego "ani oko nie widzialo, ani ucho nie slyszalo" czyli w swiat niematerialny.
          • bling.bling Re: Bóg? 26.09.11, 20:00
            ponawiam pytanie, co to jest świat niematerialny? Co jest przedmiotem tego świata?
            • Gość: Anna Re: Bóg? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.09.11, 04:52
              > ponawiam pytanie, co to jest świat niematerialny? Co jest przedmiotem tego świa
              > ta?

              Uzyj wyobrazni. Moze to inny rodzaj materii?
              • bling.bling Re: Bóg? 27.09.11, 16:51
                > Uzyj wyobrazni. Moze to inny rodzaj materii?

                czego szukać? Jak to znaleźć? Co to jest to niematerialne? Dlaczego w ogóle potrzebny jest abstrakt "świata niematerialnego" skoro ten materialny doskonale tłumaczy świat takim jaki on jest. Dlaczego uciekać się do twierdzenia, że świat niematerialny istniał przed bigbangiem skoro horyzont zdarzeń nie pozwala spostrzec poza ten moment. Czy nie mógłby ten świat niematerialny schować się tam gdzie można by go dostrzec? Skąd wreszcie wiemy jakie właściwości ma ten świat, skoro nikt go nie widział i nie doświadczał. To przecież jest jak z czajniczkiem Russela. Jest niewidoczny, ale jest.
                • angelfree Re: Bóg? 27.09.11, 17:45
                  Gość zwany Anną ma tę przewagę nad nami wszystkimi, że wie, że jest świat pozamaterialny, a być może nawet go widział.
                  • Gość: Anna Re: Bóg? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.09.11, 18:33
                    > Gość zwany Anną ma tę przewagę nad nami wszystkimi, że wie, że jest świa
                    > t pozamaterialny, a być może nawet go widział.

                    Widze go codziennie gdy doswiadczam prawdy, piekna i dobra. Prawdy i owszem doswiadczam w nauce. Moze nawet i piekna jak patrze na organizacje tego swiata. Dobra - nigdy!!!
                    • angelfree Re: Bóg? 29.09.11, 18:49
                      > Widze go codziennie gdy doswiadczam prawdy, piekna i dobra. Prawdy i owszem dos
                      > wiadczam w nauce. Moze nawet i piekna jak patrze na organizacje tego swiata. Do
                      > bra - nigdy!!!


                      Czy ja naprawdę dobrze rozumiem, że nigdy nie doświadczasz dobra? Nigdy?
                      Jeśli tak, to strasznie Ci współczuję, to jakaś straszna wada psychiki, być ślepym na dobro, które jest wokół nas.
                      Dobro jest tak samo obecne w świecie, jak zło.
                      • Gość: Anna Re: Bóg? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.09.11, 02:33
                        angelfree napisała:

                        > > Widze go codziennie gdy doswiadczam prawdy, piekna i dobra. Prawdy i o
                        > wszem dos
                        > > wiadczam w nauce. Moze nawet i piekna jak patrze na organizacje tego swia
                        > ta. Do
                        > > bra - nigdy!!!

                        >
                        > Czy ja naprawdę dobrze rozumiem, że nigdy nie doświadczasz dobra? Nigdy?
                        > Jeśli tak, to strasznie Ci współczuję, to jakaś straszna wada psychiki, być śle
                        > pym na dobro, które jest wokół nas.
                        > Dobro jest tak samo obecne w świecie, jak zło.


                        Poczytaj jeszcze raz. O czym rozmawiamy (dla ulatwieniach dodaje ze o naukowcach i nauce)

                        Powiedz jak sie dobro i zlo ma do nauki? Jak etyka wynika z nauki?. Najlatwiej jest wyrywac wypowiedzi z kontekstu i mowic o "świecie" i doopie.
                        • dritte_dame Re: Bóg? 30.09.11, 03:55
                          Gość portalu: Anna napisał(a):

                          > Powiedz jak sie dobro i zlo ma do nauki? Jak etyka wynika z nauki?.

                          "Krajobraz Moralności"


                        • angelfree Re: Bóg? 30.09.11, 09:41
                          Miła Stab, jeśli chcesz być dobrze zrozumiana, wyrażaj się precyzyjnie.
                          "Kto myśli jasno, wyraża się jasno."
                • Gość: Anna Re: Bóg? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.09.11, 18:31
                  > czego szukać? Jak to znaleźć? Co to jest to niematerialne? Dlaczego w og
                  > óle potrzebny jest abstrakt "świata niematerialnego" skoro ten materialny dosko
                  > nale tłumaczy świat takim jaki on jest

                  Nie tlumaczy ALFA i OMEGA czyli jak powstal i dokad zmierza.

                  >Dlaczego uciekać się do twierdzenia, że
                  > świat niematerialny istniał przed bigbangiem skoro horyzont zdarzeń nie pozwal
                  > a spostrzec poza ten moment.

                  Czyli problem ALFA istnieje i ludzka rzecza jest pytac.

                  >Skąd wreszcie wiemy jakie właściwości ma ten ś
                  > wiat, skoro nikt go nie widział i nie doświadczał.

                  Ten swiat ma takie wlasciwosci ze przerabia zjadaczy chleba w aniolow. Arogancja jest twierdzic ze nikt go nie doswiadczal. Zycie jest bardziej skomplikowane niz mysla fundamentalici materialistyczni i antymaterialistyczni.



                  • bling.bling Re: Bóg? 27.09.11, 20:04
                    > Nie tlumaczy ALFA i OMEGA czyli jak powstal i dokad zmierza.

                    a świat niematerialny tłumaczy?

                    > Czyli problem ALFA istnieje i ludzka rzecza jest pytac.
                    Tak, ale nie potrafiąc znaleźć dziś odpowiedzi nie jest racjonalnie zakładać istnienie niezwykłej nienaturalnej mocy, tylko szukać odpowiedzi dalej tam skąd, doświadczenie dowodzi, najłatwiej ją uzyskać czyli analizując to co jest a nie tego co niema. Nie znaczy też, że odpowiedź będzie łatwa do zrozumienia, czy akceptacji.
                    • Gość: Anna Re: Bóg? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.09.11, 05:20
                      > Tak, ale nie potrafiąc znaleźć dziś odpowiedzi nie jest racjonalnie zakładać is
                      > tnienie niezwykłej nienaturalnej mocy, tylko szukać odpowiedzi dalej tam skąd,
                      > doświadczenie dowodzi, najłatwiej ją uzyskać czyli analizując to co jest a nie

                      A moze bakterie zalozyly ze nie istnieje cos takiego jak ludzka swiadomosc i nawet nie probuja
                      sie posuwac w tym kierunku?:). Raz cos kategorycznie wykluczysz, zawezasz sie nieodwracalnie (moze na zawsze).
                    • mg2005 Re: Bóg? 29.09.11, 11:18
                      > nie potrafiąc znaleźć dziś odpowiedzi nie jest racjonalnie zakładać is
                      > tnienie niezwykłej nienaturalnej mocy,

                      Dlaczego ?

                      tylko szukać odpowiedzi dalej tam skąd,
                      > doświadczenie dowodzi, najłatwiej ją uzyskać

                      Doświadczenie tego nie dowodzi - poznanie nauk przyrodniczych ma swoje granice, których nie może przekroczyć.

                      czyli analizując to co jest a nie
                      > tego co niema.

                      Udowodnij, że nie ma :)


                      --
                      Guten Tag !
                      • bling.bling Re: Bóg? 29.09.11, 11:35
                        mg2005 napisał:

                        > > nie potrafiąc znaleźć dziś odpowiedzi nie jest racjonalnie zakładać is
                        > > tnienie niezwykłej nienaturalnej mocy,
                        >
                        > Dlaczego ?
                        bo jest nieracjonalne, nie oparte na zasadach rozumu

                        >
                        > tylko szukać odpowiedzi dalej tam skąd,
                        > > doświadczenie dowodzi, najłatwiej ją uzyskać
                        >
                        > Doświadczenie tego nie dowodzi - poznanie nauk przyrodniczych ma swoje granice,
                        > których nie może przekroczyć.

                        udowodnij, że poznanie granic przyrodniczych ma swoje granice, których przekroczyć nie może. Wykaż, które to granice.
                        >
                        > czyli analizując to co jest a nie
                        > > tego co niema.
                        >
                        > Udowodnij, że nie ma :)

                        Ponieważ to czego nie ma nie manifestuje się w domenie rzeczywistości.
                        • mg2005 Re: Bóg? 30.09.11, 20:38
                          bling.bling napisał:
                          >
                          > > > nie potrafiąc znaleźć dziś odpowiedzi nie jest racjonalnie zakłada
                          > ć is
                          > > > tnienie niezwykłej nienaturalnej mocy,
                          > >
                          > > Dlaczego ?
                          > bo jest nieracjonalne, nie oparte na zasadach rozumu
                          >

                          Masło maślane, bling... :)

                          > > tylko szukać odpowiedzi dalej tam skąd,
                          > > > doświadczenie dowodzi, najłatwiej ją uzyskać

                          > udowodnij, że poznanie granic przyrodniczych ma swoje granice, których przekroc
                          > zyć nie może. Wykaż, które to granice.

                          Najpierw ty powinieneś udowodnić, że "doswiadczenie dowodzi" :)

                          Granicą jest poznanie bytów niematerialnych, a nawet materialnych (ciemna materia, światy równoległe, świat przed Wielkim Wybuchem)

                          > > Udowodnij, że nie ma :)
                          >
                          > Ponieważ to czego nie ma nie manifestuje się w domenie rzeczywistości.
                          >

                          To nie jest dowód, bling. To jest błąd logiczny :)


                          --
                          lubczasopismo.salon24.pl/polityka/post/347403,przepraszam-za-donalda-tuska-spowiedz-wyborcy-po
                • Gość: Anna Re: Bóg? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.09.11, 05:24
                  > Tak, ale nie potrafiąc znaleźć dziś odpowiedzi nie jest racjonalnie zakładać is
                  > tnienie niezwykłej nienaturalnej mocy, tylko szukać odpowiedzi dalej tam skąd,
                  > doświadczenie dowodzi, najłatwiej ją uzyskać czyli analizując to co jest a nie

                  Dlaczego bakterie mialyby ewoluowac w strone ludzkiej swiadomosci skoro racjonanie tej nie pojmuja i doskonale sobie radza w takiej formie w jakiej sa???
                  • bling.bling Re: Bóg? 29.09.11, 11:37
                    > Dlaczego bakterie mialyby ewoluowac w strone ludzkiej swiadomosci skoro racjona
                    > nie tej nie pojmuja i doskonale sobie radza w takiej formie w jakiej sa???

                    nie rozumiem pytania
            • mg2005 Re: Bóg? 29.09.11, 11:23
              bling.bling napisał:

              > ponawiam pytanie, co to jest świat niematerialny?

              A co to jest świat materialny ? Jako materialista powinieneś to wiedzieć :)


              --
              Guten Tag, ziomale !
    • wc-wartosci_chrzescijanskie Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 26.09.11, 18:57
      Czy ludzie wierzący nie używają mózgów? Czy cała trzoda twierdząca,że Bóg istnieje, a ich religia głosi prawdę nie widzi jaką przewagę ma nauka? Nie widzi jak prawdziwa jest w swoim błądzeniu w poszukiwaniu prawdy i odpowiedzi w zestawieniu z ich zakłamaną wiarą?

      No przecież niemożliwe żebyście należeli do rasy homo sapiens sapiens :D
      • Gość: Anna Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.09.11, 04:50
        wc-wartosci_chrzescijanskie napisał:

        > Czy ludzie wierzący nie używają mózgów? Czy cała trzoda twierdząca,że Bóg istni
        > eje, a ich religia głosi prawdę nie widzi jaką przewagę ma nauka? Nie widzi ja
        > k prawdziwa jest w swoim błądzeniu w poszukiwaniu prawdy i odpowiedzi w zestawi
        > eniu z ich zakłamaną wiarą?
        >
        > No przecież niemożliwe żebyście należeli do rasy homo sapiens sapiens :D

        Wyglada politruku ze w ogole nie uzywasz mozgu (jestes prymityw i tyle)
      • mg2005 Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 29.09.11, 11:12
        > Czy ludzie wierzący nie używają mózgów? Czy cała trzoda twierdząca,że Bóg istni
        > eje, a ich religia głosi prawdę nie widzi jaką przewagę ma nauka?

        Ateistyczna owco wychowana w duchu materializmu dialektycznego - czy nauka zaprzecza prawdom religijnym ? Którym ?


        > No przecież niemożliwe żebyście należeli do rasy homo sapiens sapiens

        Ty na pewno nie należysz... :)
    • Gość: Iza Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.11, 20:57
      No jeszcze czekamy, wieśniaku, jakie mają problemy? Śmiało!
    • czarnysmaczek Re: Naukowcy zaczynają mieć problemy 03.10.11, 13:32
      BÓG ZAWSZE BYŁ I ZAWSZE BĘDZIE A ATEIŚCI BĘDĄ SMAŻYĆ SIĘ W PIEKLE.
      smakizdrowia.blogspot.com/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja