(kajam się) teraz o marichuanie poprawnie...

08.10.11, 22:10
Nie palę marychy, tak jak nie palę fajek, ale jestem zagorzałym przeciwnikiem lobby alkoholo-tytoniowego które ładuje miliony w swoje stowarzyszenia lobbujące na taki a nie inny obraz Polaków. Marycha nie jest szkodliwa i nie uzależnia - każdy kto mówi, że Holandia jest piekłem jest zwolennikiem lobby tytoniowego. Czy znacie jakiekolwiek wiarygodne badania mówiące o uzależenieniu od marychy?
    • piwi77.0 Re: (kajam się) teraz o marichuanie poprawnie... 08.10.11, 22:15
      Dymię fajkę wodną, marycha i grzybki nie są dla mnie aż tak ważne.
      • maxym74 Re: (kajam się) teraz o marichuanie poprawnie... 08.10.11, 22:22
        Oby nie zaczęło dymić zbyt wiele osób bo lobby tytoniowe zaraz poczuje mięte i coś bzdurnego wymyśli i wymusi na (p)osłach zmiany w prawie.
    • Gość: ka_p_pa Re: (kajam się) teraz o marichuanie poprawnie... IP: *.lukman.pl 08.10.11, 22:58
      Palę od 13 roku życia, wypić i owszem, ale z rzadka, ale w polskich warunkach jestem przeciwny "uwolnieniu" marychy. nie ortodoksyjnie, rzecz jasna, potrafię przyjąć argumenty, nie tylko dlatego, że tej kobiety jeszcze nikt nie przegadał
      Widziałem w młodości skutki wolnej uprawy maku.
      • piwi77.0 Re: (kajam się) teraz o marichuanie poprawnie... 08.10.11, 23:01
        mak to nie jest marycha. to zupełnie inny kaliber.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja