Bar Mleczny -tęsknota za komuną?

19.12.11, 20:22
O co chodzi z tymi barami mlecznymi? Przecież obskurnością miejsca czy serwowanych dań te miejsca odrzucają na kilometr. Rozumiem, że jest tanio. Ale tanio jest dlatego, że jest to pośrednio dotowane przez nierynkowe czynsze właścicieli lokali czyli miasta. Czy ma społeczny sens dotowanie takich miejsc tylko dlatego, że ktoś tęskni za komuną czy może jest to rzeczywista potrzeba i luka rynkowa.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10843689,Smaczny_protest___otwieraja_zamkniety_bar_mleczny.html
    • qqazz Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 19.12.11, 20:36
      nie jest wcale tak tanio wbrew pozorom, ale jest klimat, kiedy mieszkałem w Szczecinie to namietnie się zywiłem w nieistniejących juz Bambino czy Jedynej, a teraz w Wawie żur na płuckach z bułka za 4.50 koło kina Ochota to cos za czym specjalnie jeżdzę z obrzeza stolicy i nie zamieniłbym go za zaden obiad ze Sheratona czy innej przypalonej kaszy z Victorii, nawet jezeli miałbym zapłacić nie 4.50 a 10.00 i stać w korkach kilka godzin.


      pozdrawiam
      • angelfree Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 19.12.11, 21:30
        Żur na płuckach to danie mleczne?
        Ja marzę o barze mlecznym, w którym można by zjeść naleśniki z serem, omlet z dżemem, leniwe i pierogi (byle nie z kapustą).
        • qqazz Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 19.12.11, 21:41
          To w każdym barze sewruja, z nalesników to polecam ruskie w Turyscie w Szczecinie i do tego zsiadłe mleko, pychota po prostu, płucka na Grójeckiej co prawda lepsze ale nalesniki z Turysty i tak przebijaja kazdego Sheratona co by w nim nie serwowali.


          pozdrawiam
          • qqazz ale najlepszy zestaw to był zawsze w Bambino 19.12.11, 21:46
            Barszcz ukraiński a na drugie ziemniaczki, jajko sadzone, sos cebulowy i buraczki, smakowało przepysznie a kosztowało koło 3.50 w 1997.
            W Jedynej też był wypas bo kasza z sosem mięsnym pełnym mięsa kosztowała mniej niz 2.40 a na głodnego ciężko to było przejeść.


            pozdrawiam
            • angelfree Re: ale najlepszy zestaw to był zawsze w Bambino 20.12.11, 11:47
              Upadek barów mlecznych najbardziej mnie zawsze boli w czasie wakacji. Nie zawsze mam ochotę iść do knajpy z kelnerem, albo do niby ludowej karczmy z karkówką grilla i frytkami za absurdalną cenę. Po zejściu z gór, brudna, zakurzona i spocona chętniej wrąbalabym kaszę gryczaną z kefirem.

              Niestety, wciąż się wszystko we mnie buntuje przeciw podawaniu taniego mięsa w barach mlecznych. Zapach nie pasuje mi do naleśników. : )
              • piwi77.0 Re: ale najlepszy zestaw to był zawsze w Bambino 20.12.11, 12:30
                angelfree napisała:

                Po zejściu z gór, brudna, zakurzona i spocona

                I to jest własnie jeden z powodów, dlaczego przestałem chodzić po górach.

                • angelfree Re: ale najlepszy zestaw to był zawsze w Bambino 20.12.11, 18:34
                  To dobrze, Piwi, bo w górach jest i tak spory tłok.
    • Gość: Leon Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.play-internet.pl 19.12.11, 20:50
      W Polsce jest potężna luka między restauracjami i budkami z hotdogami,dla mających ochotę na zwykłe naleśniki z serem.I nie musi być szaro i brudno...więc bez skojarzeń z komuną.Makdonaldowate to strefa "innego" żarcia.
      • qqazz Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 19.12.11, 21:51
        w Polsce pełno jest lokali z tanim i dobrym jedzeniem jedyny ich minus to czasem brak gobelinów na scianach bo to co serwuja zwykłe bary mleczne, czy knajpy piwne z pełna kuchnia nie odbiega czesto od żywienia w markowych hotelach, wiem co pisze bo zywiłem sie nie raz w jednych i drugich, zarełko w barze mlecznym czy w przydroznym barze czesto jest sporo smaczniejsze i swierzsze niz w kilkugwiazdkowym hotelu a duzo tańsze..


        pozdrawiam
        • Gość: sixt Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.fbx.proxad.net 20.12.11, 01:37
          Wez nie opowiadaj glupot. Nie wiem w jakich to "marowych" hotelach sie zywiles jesli przypominaly bary mleczne.
          • qqazz Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 21.12.11, 17:25
            No bo niby skad miałbys wiedzieć?

            pozdrawiam
            • Gość: sixt Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.fbx.proxad.net 22.12.11, 01:31
              Fakt, w mordowniach i podrzednych hotelikach nie bywam.
              • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 22.12.11, 02:01
                Gość portalu: sixt napisał(a):

                > Fakt, w mordowniach i podrzednych hotelikach nie bywam.

                Przedmówca pisał o hotelach wielogwiazdkowych, więc zakładam, że nie są to ani mordownie, ani podrzędne hoteliki.
                Ilość gwiazdek nie jest jednak gwarancją smacznego jedzenia. Zdarzyło mi się w Warszawie, że w hotelu trzygwiazdkowym podano mi danie, którego smak nie pozostawiał żadnych wątpliwości, że jest to podgrzana konserwa. To ja już wolę zjeść w barze mlecznym, niż wtryniać żarcie z puszki.
                Jura
                • Gość: sixt Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.fbx.proxad.net 22.12.11, 14:27
                  Hotel trzygwazdkowy to hotel turystyczny, przecietniak dla bardzo przecietnej klienteli. Nie oczekuj w nim wykwintnej kuchni, tylko "menu turisico".

                  Niestety, twoj post pokazje jak kiepsciutko Polacy orientuja sie w tej tematyce, trzy gwiazdki wydaja im sie porzadnym poziomem, a to dopiero ciut lepiej niz standard minimum dla biednych.
                  • qqazz Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 22.12.11, 20:49
                    to nie jest kwestia gwiazdek tylko poziomu kucharzy no i rzecz jasna gustów klientów, a do tego trzeba jeszcze brać pod uwagę przełozenie ceny do jakosci.
                    W nawety dobrym hotelu trafiaja się dania odgrzewane i kotlety przesiakniete przepalonym tłuszczem niestety, w barze mlecznym na takie jeszcze nie trafiłem bo tam taki obrót ze wszystko jest robione na miejscu.
                    Wymiernym znakiem jakosci zwłaszcza w prowincjonalnym lokalu sa odgłosy bicia kotleta z kuchni po zamówieniu schabowego albo sznycla, moze i mieso nie zawsze będzie najświerzsze ale kotlet mamy zrobiony na miejscu jak słychać tłuczek i nie bedzie nam zajeżdżał przypalonym olejem.


                    pozdrawiam
                    • Gość: sixt Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.fbx.proxad.net 23.12.11, 00:49
                      Dorabiasz teorie do absurdow, ktorymi sam sie karmisz. Jak slychac tluczek, to znaczy ze kuchnia jest zle izolowana - widac gdzie sie zywisz i gdzie bywasz.
                      Mysle, ze dalsza dyskusja jest zbedna. Pozdro.
                      • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 23.12.11, 01:19
                        Gość portalu: sixt napisał(a):

                        > Mysle, ze dalsza dyskusja jest zbedna.

                        Szkoda, bo może moglibyśmy się jeszcze czegoś dowiedzieć, co tam słychać w wielkim świecie. Ale i tak jestem pełen wdzięczności, że taki światowiec jak Ty, zaszczycił nas, maluczkich swoją obecnością w tym wątku.
                        Jura
                        • Gość: sixt Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.fbx.proxad.net 23.12.11, 11:25
                          A strzykaj sobie jadem :D
                      • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 23.12.11, 12:27
                        Gość portalu: sixt napisał(a):

                        > Mysle, ze dalsza dyskusja jest zbedna.

                        Jakże się cieszę, że zmieniłeś(aś) zdanie :D
                        Jura
                        • Gość: sixt Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.fbx.proxad.net 23.12.11, 14:03
                          Eeee, nie! Teraz nie dyskutujemy, tylko sobie docinamy ;)
                          • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 23.12.11, 17:00
                            Gość portalu: sixt napisał(a):

                            > Eeee, nie! Teraz nie dyskutujemy, tylko sobie docinamy ;)

                            A wcześniej dyskutowaliśmy? Przecież cały ten podwątek trudno nazwać dyskusją, tylko raczej docinaniem.
                            Jura

    • atrakcyjny.leon Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 19.12.11, 21:27
      bling.bling napisał:

      > O co chodzi z tymi barami mlecznymi? Przecież obskurnością miejsca czy serwowan
      > ych dań te miejsca odrzucają na kilometr.

      Pauperyzacja ;)
    • znj2 Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 19.12.11, 21:43
      Nie koniecznie. Z tego wniosek, że najlepiej pożerać jakieś barachło z KFC czy Mc Donalds i wyglądać jak wieprz! Wystarczy popatrzeć na amerykańskie społeczeństwo. Normalni ludzie, pilnują się i nie łażą na buły z krostami i inne ścierwo!
      • Gość: sixt Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.fbx.proxad.net 20.12.11, 01:43
        W Polsce biedni tez zaczynaja byc grubi, nawet monstualnie, chociaz do McDo nie chodza, bo jest dla nich za drogi.

        Ludzie jedza smieciowe zarcie - bulki bez maki, mieso na hormonach, "maslo" bez masla, mleko na innych hormonach, dzem bez owocow za to z tona cukru, slodycze z olejem palmowym i cukrem - na takim zarciu kazdy utyje wczesniej czy pozniej.
    • Gość: Yag Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: 176.31.202.* 19.12.11, 23:00
      Bary mleczne są różne, tańsze i droższe. W tych tańszych w porze obiadowej znajdziesz (bez najmniejszego problemu) emerytów którym się zwyczajnie opłaca zjeść zupę za złotówkę a drugie danie za 3,50.
      Czemu ja się zresztą zupełnie nie dziwię...
      Każdy kto jadał czasami w Karaluchu pewnie też ma sentyment (patrz ja) bywały m-ce w który zbierałam np na coś barszcz czerwony z fasolą był często moim jedynym posiłkiem w ciągu dnia na studiach :-)
      Zresztą np. na kaszę z pieczarkami i "surówki" do Biedronki czasami jak najbardziej mi się zdarza wpaść. W tym barze zresztą byłam świadkiem śmiesznej scenki. Jakiś facet marudził z pierogami, pani "na kasie" w końcu nie wytrzymała nerwowo "co pewnie ci żona rano nie dała i tak tu teraz będziesz marudził".
      Generalnie jakby na to nie patrzeć specyficzny klimat jest...

      Wydaje mi się Bling Bling że takie miejsca są potrzebne dla tych którzy pieniędzy nie mają a gdzieś muszą zjeść. I tyle.

      • migreniasta Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 19.12.11, 23:40
        Czasem znaczenie ma też szybkość obsługi. Warszawska Biedrona na Grójeckiej jest pod tym względem rewelacyjna. Pamiętam ją przed remontem. Nie wiem jakie dziś są tam ceny ale jakiś czas temu było bardzo przystępnie.... i smacznie.
        Ten standard można jakoś utrzymać.
    • piwi77.0 Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 08:17
      Te dotacje to nie są jakieś kosmiczne pieniądze, nie ma budżetu, który by tego nie wytrzymał, więc skoro tam w środku są ludzie w tych barach, to niech to sobie nadal będzie.
    • Gość: fred Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.11, 08:26
      Myślenie po praniu mózgu - bar mleczny=komuna, mak donald=dobry kapitalizm. 40 lat socjalizmu nie potrafiło tak mózgownic wyprać jak 20 lat dzikiego kapitalizmu.
      • migreniasta Re: Bar Mleczny-tęsknota za dobrym żarciem 20.12.11, 08:36
        Komuna nic ma do tego....
      • bling.bling Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 08:48
        ale ty pierwszy wymieniłeś alternatywę Bar Mleczny - McDonalds więc o co chodzi?
        Skoro zaś jest tak ogromne zapotrzebowanie na Bary to dlaczego nie powstają jako skuteczna (nie kapitalistyczna broń boże) alternatywa dla tego niedobrego mcdonalda. Przecież już Andrzej Lepper chciał budować sieć jadłodajni z polskim jedzeniem. Takie znakomite pomysły tylko jakoś efektów brak.
        Jeśli zaś chodzi o mcdonalda to kłamią ci którzy mówią że im nie smakuje. Jeśli im nie smakuje to znaczy że jest coś z nimi nie tak. Jedzenie w mcdonald typu hamburger+frytki+cola jest tak skonstruowane bo stanowi idealną mieszankę smaków, na które zdrowy człowiek jest nieodporny i zaprogramowany przez ewolucję. Mięso, tłuszcz, cukier, skrobia, sól. Ot i cała tajemnica.
        • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 09:49
          bling.bling napisał:

          > Jeśli zaś chodzi o mcdonalda to kłamią ci którzy mówią że im nie smakuje. Jeśli
          > im nie smakuje to znaczy że jest coś z nimi nie tak.

          Widocznie coś ze mną nie tak, bo frytki mi nie smakują. Ani mcdonaldsowa jajecznica. Przykro mi bardzo, że fachowcy się natrudzili dobierając optymalnie składniki, a mi to i tak nie smakuje. Masz jakiś pomysł, co robić z takimi "odstającymi", którym ani w McDonaldzie nie smakuje, ani RMF FM nie lubią słuchać? Resocjalizować?
          Jura
          • bling.bling Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 12:57
            > niki, a mi to i tak nie smakuje. Masz jakiś pomysł, co robić z takimi "odstając
            > ymi", którym ani w McDonaldzie nie smakuje, ani RMF FM nie lubią słuchać? Resoc
            > jalizować?
            > Jura
            Zadajesz pytanie jakbym ja miał wiedzieć jak ty masz żyć. Oczekujesz że ktoś będzie miał pomysł na twoje życie i poda ci go na tacy?
            • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 13:18
              bling.bling napisał:

              > > niki, a mi to i tak nie smakuje. Masz jakiś pomysł, co robić z takimi "od
              > stając
              > > ymi", którym ani w McDonaldzie nie smakuje, ani RMF FM nie lubią słuchać
              > ? Resoc
              > > jalizować?
              > > Jura
              > Zadajesz pytanie jakbym ja miał wiedzieć jak ty masz żyć. Oczekujesz że ktoś bę
              > dzie miał pomysł na twoje życie i poda ci go na tacy?

              Nie zrozumiałeś pytania. Ja doskonale wiem, jak mam żyć. Nie jem frytek, nie słucham RMF FM - i jest mi z tym dobrze, mimo iż w twojej opinii jest ze mną coś nie tak. Pytałem zaś, co Ty byś robił z takimi, którzy odbiegają od gustów większości. Czy próbował byś ich jakoś "wychowywać", żeby się nie wychylali, czy ograniczyłbyś się tylko do werbalnego potępienia?
              Jura
              • bling.bling Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 13:31
                To ty nie zrozumiałeś. Mnie nie interesuje co ci smakuje a co nie. Jak dla mnie to mozesz jeść trawę jeśli ci smakuje. Ja nie mam pomysłu na twoje życie. Nie uważam też żeby było z tobą coś nie tak -co sugerujesz a czego nie znajdziesz w mojej wypowiedzi. Jedyne co piszę to to, że macdonald serwuje uniwersalnie skomponowaną pod względem smaków dietę. Owszem, nie musi ona smakować "wszystkim" ale tak naprawdę odpowiada gustom większości właśnie z powodu tego że jest tak skomponowana. Ponadto tutaj nie chodzi dokładnie o McDonalda. Te same smaki znajdziesz w tradycyjnej polskiej kuchni. Schabowy z ziemniakami to inna odmiana hamburgera z frytkami. Owszem są ludzie, którym smakuje trawa i kiełki ale przeważająca większość jest zaprogramowana na mięcho, tłuszcz i cukier.
                • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 13:34
                  bling.bling napisał:

                  > Nie
                  > uważam też żeby było z tobą coś nie tak -co sugerujesz a czego nie znajdziesz w
                  > mojej wypowiedzi.

                  Zacytuję: "Jeśli im nie smakuje to znaczy że jest coś z nimi nie tak."
                  Jura
                  • bling.bling Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 13:45
                    Czyli że mięso, tłuszcz, skrobia, cukier i sól ci nie smakują wcale? Nie jadasz żadnej żywności, która zawierała by te elementy?
                    • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 13:57
                      bling.bling napisał:

                      > Czyli że mięso, tłuszcz, skrobia, cukier i sól ci nie smakują wcale? Nie jadasz
                      > żadnej żywności, która zawierała by te elementy?

                      Oj, muszę poszerzyć cytat, bo udajesz wariata, że nie chodziło o McDonalda, lecz w ogóle o mięso, tłuszcz i skrobia:
                      "Jeśli zaś chodzi o mcdonalda to kłamią ci którzy mówią że im nie smakuje. Jeśli im nie smakuje to znaczy że jest coś z nimi nie tak."
                      Napisałeś wyraźnie, że coś jest nie tak z tymi, którym nie smakuje jedzenie w McDonaldzie. Nie pomogą tłumaczenia a la Kaczyński o skrótach myślowych itd. Chyba tylko Kropka może Ci pomóc wycinając to, co napisałeś.
                      Jura
                      • bling.bling Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 14:03
                        pominąłeś z cytatu następne zdanie, które daje pełny kontekst mojej wypowiedzi. McDonald jest jedynie przywołanym przykładem obrazującym szerszy kontekst w następnym już zdaniu. Jeden akapit, jedna myśl, jeden kontekst.
                        • Gość: bbbbb Przeczytajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.11, 14:13
                          Eric Schlosser "Fast Food Nation" ("Naród fast foodów")
                        • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 14:33
                          bling.bling napisał:

                          > pominąłeś z cytatu następne zdanie, które daje pełny kontekst mojej wypowiedzi.
                          > McDonald jest jedynie przywołanym przykładem obrazującym szerszy kontekst w na
                          > stępnym już zdaniu. Jeden akapit, jedna myśl, jeden kontekst.

                          Nie ma sprawy, przytoczę i to następne zdanie, z którego wynika, że nie tylko jest ze mną coś nie tak, ale dodatkowo nie jestem zdrowy (bo nie lubię frytek w McDonaldzie, a przecież jest to element idealnej mieszanki smaków)

                          "Jedzenie w mcdonald typu hamburger+frytki+cola jest tak skonstruowane bo stanowi idealną mieszankę smaków, na które zdrowy człowiek jest nieodporny i zaprogramowany przez ewolucję."
                          • bling.bling Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 14:50
                            To zdanie mówi nie o konkretnym frytkach z konkretnego macdonalda ale o jedzeniu podawanym między innymi tam jak i w każdej restauracji z jedzeniem polskim czyli mięcho+skrobia+cukier. To są smaki które w procesie adaptacji człowieka do środowiska pozwoliły mu przetrwać i są sprzętowo zaprogramowane w naturę człowieka.
                            • bling.bling Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 14:53
                              ps
                              Nie odpowiedziałeś na pytanie czy jadasz produkty zawierające mięso, tłuszcz, cukier, skrobie i sól?
                              • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 15:05
                                bling.bling napisał:

                                > ps
                                > Nie odpowiedziałeś na pytanie czy jadasz produkty zawierające mięso, tłuszcz, c
                                > ukier, skrobie i sól?

                                Jadam.
                                Jura
                                • bling.bling Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 15:15
                                  no to jesteś zdrowy
                                  • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 15:41
                                    bling.bling napisał:

                                    > no to jesteś zdrowy

                                    Dzięki łaskawco za diagnozę.
                                    Jura
                            • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 15:12
                              bling.bling napisał:

                              > To zdanie mówi nie o konkretnym frytkach z konkretnego macdonalda ale o jedzeni
                              > u podawanym między innymi tam jak i w każdej restauracji z jedzeniem polskim cz
                              > yli mięcho+skrobia+cukier.

                              To napisałeś teraz, poprzednio nic nie było o restauracjach z polskim jedzeniem.
                              A smak skrobi smakowi skrobi nierówny. Chyba nie będziesz wciskał, że ziemniaki z wody smakują tak samo jak frytki, choć tu i tu jest skrobia. Albo, że stek smakuje tak samo jak gulasz, choć to i to jest mięsem. Tak więc może komuś smakować schabowy, ale już niekoniecznie hamburger z McDonalda. Ale dla Ciebie ktoś taki jest kłamczuchem, lub jeśli mówi prawdę, to jest z nim coś nie tak.

                              > To są smaki które w procesie adaptacji człowieka do
                              > środowiska pozwoliły mu przetrwać i są sprzętowo zaprogramowane w naturę człowi
                              > eka.

                              To nie są smaki, to są składniki odżywcze, które można przyrządzić w sposób bardzo różny i w efekcie będzie to smakowało też różnie.
                              Jura
                              • Gość: rgh Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.centertel.pl 22.12.11, 06:28
                                Jureek logicznie rozlozyles zarozumialca na lopatki, brawo ;-)
                • piwi77.0 Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 13:37
                  bling.bling napisał:

                  ale przeważająca większość jest zaprogramowana na mięcho, tłuszcz i cukier.

                  Chyba o wódeczce zapomniałeś.
                  • bling.bling Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 15:03
                    piwi77.0 napisał:

                    > bling.bling napisał:
                    >
                    > [i]ale przeważająca większość jest zaprogramowana na mięcho, tłuszcz i cukier[/
                    > i].
                    >
                    > Chyba o wódeczce zapomniałeś.

                    hmmm... czy ja wiem. Wódeczka nie jest jedzeniem. Owszem trudno bez niej żyć ale jednak podobno da się. Tylko co to za życie.
                    -Tylko błagam nie pytajcie mnie gdzie ma pić wódkę człowiek który lubi pić na śniadanie wódę wymieszaną z mlekiem.
                    • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 15:13
                      bling.bling napisał:

                      > -Tylko błagam nie pytajcie mnie gdzie ma pić wódkę człowiek który lubi pić na ś
                      > niadanie wódę wymieszaną z mlekiem.

                      A jakich lokalach, które się tobie z komuna kojarzą, do tej pory mógł takie koktajle z rana konsumować?
                      Jura
                      • piwi77.0 Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 15:21
                        jureek napisał:

                        A jakich lokalach, które się tobie z komuna kojarzą, do tej pory mógł takie koktajle z rana konsumować?

                        No jak to gdzie, w lokalu samoobsługowym, na przykład, w bramie. Ten zwyczaj, choć rzadko, bywa jeszcze tu i ówdzie pielęgnowany. Szczególnie na obszarach zdominowanych przez elektorat Prawa i Sprawiedliwości.
                    • narfi Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 15:16
                      Hehehe....
                      W kazdym przyzwoitym barze,no...przynajmniej tu gdzie ja zyje.Jeszcze czekoladke nadziewana alkoholem podadza jako zagryche :)
                      www.barnonedrinks.com/drinks/by_ingredient/m/milk-32.html
                    • piwi77.0 Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 15:18
                      bling.bling napisał:

                      Tylko błagam nie pytajcie mnie gdzie ma pić wódkę człowiek który lubi pić na śniadanie wódę wymieszaną z mlekiem.

                      Jak nie ma gdzie, to w parku zawsze można. No i wtedy musi wystarczyć czysta, pur, bez mleka, zresztą tak zdrowiej.
                      • bling.bling Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 15:29
                        Koledzy widać że mają doświadczenie i wiedzą jak żyć co jeść i jak pić.
                        • piwi77.0 Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 15:42
                          Nigdy nie konsumowałeś alkoholi wysokoprocentowych w plenerze? To jak przebrnąłeś przez szczeble polskiej oświaty o studiach wyższych nie wspominając?
                          • bling.bling Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 16:04
                            wysokoprocentowych to nie przypominam sobie. Zdarzało się, to prawda picie ale głównie tzw tanich win bo o piwie nie ma co wspominać.
    • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 09:36
      To jest luka rynkowa. Szczególnie, gdy chodzi o śniadania. Zjeść w Polsce śniadanie będąc w podróży, to jest poważny problem. Nie każdy lubi na śniadanie schabowego, bigos czy flaki, co serwowane jest w różnych przydrożnych barach otwartych całą dobę. Restauracje rano są jeszcze pozamykane, zostawały tylko bary mleczne.
      A może podpowiesz, gdzie jeszcze można zjeść twarożek z cebulką, a do tego bułkę z masłem i kubek gorącego mleka lub kawy zbożowej?
      Jura
      • bling.bling Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 13:00
        > A może podpowiesz, gdzie jeszcze można zjeść twarożek z cebulką, a do tego bułk
        > ę z masłem i kubek gorącego mleka lub kawy zbożowej?
        > Jura

        W domu? Na księżycu? Skąd ja ma wiedzieć gdzie i co ty masz jadać?

        • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 13:21
          bling.bling napisał:

          > W domu? Na księżycu? Skąd ja ma wiedzieć gdzie i co ty masz jadać?

          I znowu niezrozumienie pytania lub celowe przekręcenie. Nie pytałem gdzie mam, tylko gdzie można, czyli gdzie oprócz barów mlecznych (które ci przeszkadzają) takie śniadania są oferowane.
          Jura
      • tanebo Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 19:06
        W istocie w naszej gastronomi jest luka. Chcąc zjeść na mieście mamy do wyboru: drogą restaurację, kebab, mcdonalds lub kfc i bary mleczne. Dlaczego tak trudno znaleźć miejsce gdzie można zjeść tanio i normalnie? Problem może tkwi w polityce lokalowej. Po pierwsze tanio. Trudno zarobić szybko na takim biznesie duże pieniądze. A właściciel lokalu, czyli przeważnie miasto, chce wynająć lokal za jak największe pieniądze i najlepiej na jak najkrócej. Bo może trafi się ktoś lepszy. A wynajem na krótki okres oznacza że nie opłaca się inwestować w lokal. Efekt? W miastach mamy głownie banki, kebaby i mcdonaldsy.
    • angelfree Bary przydrożne 20.12.11, 11:55
      A kto mi powie, dlaczego bary przydrożne jak rok długi serwują grochówkę i tego typu żarcie?
      Rzadko odwiedzam takie bary, ale pamiętam, że kiedyś w 35 stopniowym upale (trzymał się od ładnych kilku dni) zatrzymałam się, żeby coś zjeść. Marzył mi się np. chłodnik.
      Guzik z pętelką.
      Grochówka, golonka, kiełbasa na gorąco i takie tam.
      Dlaczego?
    • klosowski333 Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 14:02
      Znowu generalizujesz? Sa rozne bary mleczne i rozniaste. Wiekszosc tego rodzaju barow w Warszawie nie odrzuca "obskurnoscia serwowanych dan" jak sie zechciales zartobliwie wyrazic. Dania polskie ciezko nazwac "obskurnymi" :D tylko dlatego, ze sa polskie. Co jest obskurnego w pierogach, kopytkach, barszczu czerwonym, zurku czy rosole? Czy jest to smaczne? Podejrzewam, ze nie mniej niz shoarma serwowana w Sphinxie, bigmac serwowany w Maku Donaldsonie, czy kebaby dostepne w tureckich knajpkach.
      Wnetrza? Rowniez sa rozne. Bar Sady, obok ktorego czesto przechodze jest prawie calkowicie przeszklony. W srodku czysto, schludnie, przy oknach/scianach stoja kwiaty w duzych donicach. W lecie otwierana jest altana. Przyjemne miejsce.

      Bary mleczne maja jedna podstawowa zalete - serwuja w wiekszosci dania tradycyjne, polskie. Klasyczna oferta obiadowa. Gdzie na miescie znajde w jednym miejscu polskie zupy, zwykle leniwe i nalesniki z dzemem? Wszedzie mnostwo kebabowni i fastfoodow, natomiast oferta z kuchni polskiej dosc ograniczona. Chyba, ze mowimy o bardzo drogich restauracjach typu Restauracja Belvedere. Mozesz miec jednak problem by wejsc tam jesli nie masz rezerwacji i nie jestes pod krawatem i w garniturze.
      • bling.bling Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 15:14
        Chodzi o to że wszyscy gadają o polskim jedzeniu czym rzecz jasna udowadniają, przynajmniej werbalnie swój patriotyzm a potem i tak idą na kebab czy innego szaszłyka. Prawdziwa miara jedzeniowego patriotyzmu nie przechodzi testu rzeczywistości. Miasta są pełne "obcego" jedzenia nie dlatego że jacyś obcy atakują Polskie miasta a jedynie dlatego że rynek dostarcza to czego chcą klienci. Jeśli zaś są nieliczni klienci preferujący jedynie tradycyjną kuchnie polską to jest ich niezbyt wielu jak widać i nie stanowią atrakcyjnej grupy konsumenckiej. I dlatego dostęp do takiego jedzenia staje się niejako ekskluzywny, stąd zostają im drogie restauracje.
        Ponadto to też jest gó... prawda, bo teraz jedzenie tzw chłopskie króluje wzdłuż i wszerz. Amatorzy polskiej kuchni nie mogą narzekać na brak oferty.
        Obskurność nie dotyczy się zaś samego jedzenia ale sposobu podania i estetyce miejsca. Ta pokazana na zdjęciach z artykułu to wprost nawiązanie do PRLu. Takiego PRLu odrobinę lepszego, takiego z kolorowego filmu ale mimo wszystko dziadostwo i poruta.
        • angelfree Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 20.12.11, 18:53
          A naleśniki albo omlet to dania kuchni polskiej ???
          • Gość: sixt Kuchnia polska IP: *.fbx.proxad.net 21.12.11, 11:32
            Dlaczego w bogactwie wspolczesnego swiata mielibysmy sie ograniczac do kuchni polskiej, ktora jest relatywnie uboga? Zreszta co to jest kuchnia polska? Tak naprawde to kasze z omasta, zury, barszcze, pierogi - glownie weglowodany z tluszczem, kotre jak wiadomo sa zabojcze w czasach gdy nie harujemy jak woly po 12 godz na dobe

            Poza tym czy tego chcemy czy nie, jestesmy narodem chlopow, nie stworzylismy tak roznorodnej i bogatej kuchni jak Francuzi czy Wlosi, gdzie mieszczanstwo zylo na wyzszym poziomie niz polska szlachta. Zas polskie elity zawsze, od wiekow, wzorowaly sie na zagranicy, wiec nie mamy polskiej tradycji "wysokiej" kuchni, czyli kuchni wykwintnej, wyrafinowanej, na ktora teraz stac by bylo wszystkich tak jak to jest w innych panstwach, gdzie rarytasy z dworow w koncu, w XX wieku, trafily pod strzechy.

            Jedyna polska tradycja to kuchnia chlopska prosta, pozywna i uboga, ktora zupelnie nie przystaje do dzisiejszych czasow i jej kultywowanie byloby smieszne. Zostaje jeszcze "tradycja" PRLu, jaka zyje odchodzace pokolenie babc i ciotek, ktore z wiejskich chalup przeniosly sie do blokow z wielkiej plyty lub zza Buga zostaly przesiedlone do poniemieckich gospodarstw. To nowe jedzenie: ziemniaki, swinie i surowki - nie bylo znane polskim chlopom, ktorzy swin nie jadali, podobnie jak surowek.

            Tak to jest gdy sie nalezy do narodu zyjacego od wiekow na walizkach i pod cudzym panowaniem.
            • jureek Re: Kuchnia polska 21.12.11, 12:06
              Gość portalu: sixt napisał(a):

              > Dlaczego w bogactwie wspolczesnego swiata mielibysmy sie ograniczac do kuchni p
              > olskiej, ktora jest relatywnie uboga? Zreszta co to jest kuchnia polska? Tak na
              > prawde to kasze z omasta, zury, barszcze, pierogi - glownie weglowodany z tlusz
              > czem, kotre jak wiadomo sa zabojcze w czasach gdy nie harujemy jak woly po 12 g
              > odz na dobe

              A twarożek? Też niezdrowy?
              Jura
              • Gość: sixt Re: Kuchnia polska IP: *.fbx.proxad.net 21.12.11, 12:19
                Jedz tylko twarozek ;)

                A tak serio: twarog dostarcza krowiego bialka (kazeiny), ktore nie jest najzdrowsze dla ludzi, ale daje sie zjesc, czyli wypelnia zoladek. Niestety, obecnie jest nafaszerowany hormonami, zeby jedna krasula dawala tyle mleka ile kiedys cale krowie stado, a potem masz facetow z piersiami i kobiety z zaburzeniami hormonalnymi. Poza tym twarog blokuje przyswajanie wapnia, a inne gatunki sera jak emmentaler, gouda tego wapnia dostarczaja bardzo duzo. Slowem jedzac twarog niewiele zyskujesz, tyle, ze glodny nie chodzisz.
                • jureek Re: Kuchnia polska 21.12.11, 13:14
                  Gość portalu: sixt napisał(a):

                  > Jedz tylko twarozek ;)

                  A dlaczego tylko? Twarożek jadam od święta, bo niestety nie ma go w sklepach tutaj, gdzie mieszkam.
                  W jedzeniu kieruję się własnym smakiem, a nie tabelkami dietetyków. Twarożek lubię, schabowego nie za bardzo - chociaż pewnie ten schabowy bardziej wartościowy odżywczo niż twarożek.
                  Jura
                  • Gość: sixt Re: Kuchnia polska IP: *.fbx.proxad.net 21.12.11, 15:28
                    Mam identyczne upodobania jak Ty, tez wole twarozek od schbowego.
        • jureek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 21.12.11, 10:07
          bling.bling napisał:

          > Ponadto to też jest gó... prawda, bo teraz jedzenie tzw chłopskie króluje wzdłu
          > ż i wszerz. Amatorzy polskiej kuchni nie mogą narzekać na brak oferty.

          Ta oferta tzw. chłopskiego jadła jest mocno jednostronna. Sprowadza się do tego, żeby było dużo i tłusto. To nie jest to samo, co oferowano w barach mlecznych.
          W tych stylizowanych restauracjach z rzekomo chłopskim jadłem nie dostaniesz wielu rzeczy, które są dostępne w barach mlecznych.
          Jura
          • piwi77.0 Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 21.12.11, 10:35
            Te całe chłopskie jadło polega na tym, że zwykłe dania, takie jak schabowe, żury, bigosy, golonki, itd., wszystko zresztą posledniej jakości, otrzymują jedynie wsiowe nazwy.
            • angelfree Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 21.12.11, 13:00
              I podwójne ceny.
              • Gość: franek bary mleczne to tanie, zdrowe i smaczne posiłki IP: *.xdsl.centertel.pl 21.12.11, 17:30
                w Szczecinie na rogu ulic Sikorskiego i Krzywoustego był kiedyś bar mleczny, usytuowany w pobliżu politechniki. kilkanaście pokoleń studentów jadało tam, mają o tym miejscu jak najlepsze wspomnienia. w komuniżmie nie wszystko było złe a czy w ogóle był komunizm?
    • Gość: rol Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.ennet.pl 22.12.11, 02:48
      Bar jest, Niebaru nie ma.
      Jakie z tego wyciągniesz wnioski, Mrugu?
    • Gość: szmulek Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.11, 09:57
      ...nie bijcie go, bo biedak nie wie co czyni ;-)
      Nie wiem skąd jesteś ale zapraszam do warszawskich "barów mlecznych" - i porównaj stan swojego żołądka po zjedzeniu np. mielonego z buraczkami w takim barze i jakimś obiadkiem za ok. 35-40 PLN w restauracji. Otóż różnica jest odczuwalna, zaręczam. W mlecznym nie stosuje się półproduktów mrożonych miesiącami. Pomijam już fakt potrzeby społecznej, gdzie spora część emerytów i studentów stołuje się tam ze względów finansowych a tzw. białe kołnierzyki ze względu na smak potraw zbliżony do domowego jedzenia. A smak krokietów z jajkiem z baru "Stokrotka" przy Floriańskiej - BEZCENNY.
      • Gość: sixt Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.fbx.proxad.net 22.12.11, 14:40
        W panstwach Zachodu sa miejsca gdzie biedni moga zjesc wrecz za darmo, np. we Francji nazywa sie to "Resto du coeur", czyli "Knajpka z serca", podobne istnieja w Niemczech czy Belgii. Sa to stowarzyszenia oparte na wolntariacie i niedochodowe, ale takie jadlodajnie lub dystrubcje produktow sa skierowane wylacznie do potrzebujacych. Taka forma ma sens.

        W Polsce w dotowanych przez panstwo barach mlecznych (czyli z naszych kieszeni), jadaja ludzie zarabiajacy normalne pieniadze, ba sa nawet celebryci, ktorzy chwala sie ze jedza w barach mlecznych. A to juz nie jest normalne.
        • kalllka Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 23.12.11, 02:14
          w miescie moim najlepsza jadlodajnia byl bar malgosia, ktorego historia siega prl, ale blask dobrej renomy uzyskal za sprawa dlugoletniego szefa kuchni.
          dzisiaj podupadly, bo szef na emeryturze i nie ma komu codziennie kleic ruskich. bo to wlasnie na nich glownie, robil takie obroty,,, ze niejeden fastfood moglby marzyc.
          wracajac jednak do celebrytow czy tzw japich,,
          pamietam taki warszawski mleczny bar - prowadzony (bodajze) przez siostry zakonne. bar, do ktorego w porze lanczu, wyzej wymienieni ( z pobliskiej gieldy) wpadali na jarzynowa za zlotych 3. wpadali bo:
          -blisko, szybko i dlatego, ze jarzynowa ( kasza, buraczki, placki ziemniaczane) byly- jak u szanownej mamunii,,
          poza wszystkim juz,, uwazasz siksie, ze kazdy (zwlaszcza znajacy sie na kapuscie) bedzie stroil miny do sushi, w kraju na pyrach i kefirze wychowanym?


          • Gość: sixt Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.fbx.proxad.net 23.12.11, 11:31
            Masz calkowita racje. Czlek wychowany na okreslonym jedzeniu zawsze bedzie je traktowal jako najwspanialsze, nie ma znaczenie czy to byl maniok czy surowa foka czy tluczone ziemniaki z tuszczem z mielonych.
            • kalllka Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 24.12.11, 02:29
              hym, tak sobie mysle ,ze sushi- bary dla nipponczykow sa tym, czym dla nas bary mleczne.
              nie od rzeczy zatem nazywanie rzeczy po imieniu.


              wypominkujac jednak zasmazke.
              w moim domu roznorodnosc diety, zrodzila sie z koniecznosci. schabowych sie nie jadalo bo mielonych tez,, a dlatemu, ze tradycyjnie ( i poczawszy do piastow- antenatow) zakiszona latem kapucha i zdolowane pyry- zwlaszcza na przednowku, byly podstawa w menu, kazdego chlopo-robotnika.
              nie wiem czy pozycja spoleczna przeszlowiecznych bigosow,tak bardzo sie zmienila, ze musza pretendowac,, escargot.
              • Gość: sixt Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.fbx.proxad.net 24.12.11, 16:13
                Z barami sushi masz racje i nie - zarazem.

                Sushi to w Japonii swiateczne jedzenie, ale Japonczycy relatywnie rzadko gotuja w domach wiec bary sushi sa latwo dostepne. Za odpowiednik barow mlecznych uwazaja te z tasmociagami - prosta, szybka przekaska czy posilek, relatywnie tania. Jednak jest tez sushi wykwintne, horrendalnie drogie i oczywiscie perfekcjne. To "prawdziwe" sushi, ktore nie ma nic wspolnego z szybkim bylejakim jedzeniem. Adept na mistrza sushi uczy sie szesc-dziesiec lat zanim dostapi zaszczytu pokrojenia tunczyka, ktory jest najdrozsza ryba w Japonii i nie ma nic wspolnego z tym scierwem, ktore sprzedaje sie w Polsce pod nazwa "tunczyk".

                Zatem Europejczyk w Japonii moze odniesc mylne wrazenie ze sushi to prosta, bylejaka przekaska, co jest bledem, choc bary sa, a jakze.
                • kalllka Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 26.12.11, 12:18
                  naturalnie, mam racje i jej nie mam.

                  wracajac do sedna rzeczy - japonczycy z sushi, tak jak wlosi z pizza maja swoje firmowe talerze, dostepne w barach czy restauracjach i dla kazdej kieszeni,,,
                  francuzi wypracowali (i nie wazne ze serami) cala- kuchnie,
                  a my jak zwykle- duszac we wlasnym sosie, klocimy sie o wlasciwe miejsce, dla zasmazanej kapusty.


                  ps.
                  panu Sikorskiemu zycze, z nowym rokiem - nowego fryzjera.
                  • Gość: sixt Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.fbx.proxad.net 26.12.11, 16:56
                    Jakie "firmowe talerze" w Japonii?!
                    • Gość: kalka Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.bb.sky.com 26.12.11, 20:29
                      a takie np- Toranaga San-
                      hai:)
                      • Gość: sixt Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.fbx.proxad.net 27.12.11, 01:54
                        Google Toranaga San nie znaja, czyli... to nie istnieje :P
                        • kalllka Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 27.12.11, 02:28
                          nareszcie czegos nie znaja
                          :)
                          • Gość: sixt Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? IP: *.fbx.proxad.net 28.12.11, 13:56
                            aha...
    • marcinskrzep Re: Bar Mleczny -tęsknota za komuną? 22.12.11, 11:13
      Oj, szkoda że w moim mieście nie ma takiego baru mlecznego. Przydałby się . teraz tanio i dobrze zjeść to rzadkośc.

      ---

      www.webasto-klimfaf.pl
      parking modlin
      Torebki damskie
      Bardzo fajne opisy na gg
      projektowanie ogrodu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja